linkap_wawa
17.03.09, 15:36
Mam pytanie do mam 3-miesieczniakow. Podzielcie sie prosze waszymi
doswiadczeniami w kwestii czestotliwosci karmienia u waszych pociech.
Zastanawiam sie czy tylko ja tak mam... moj Krzychu w dzien najchetniej jadlby
co godzine - z trudem przetrzymuje go do dwóch. Probuje wprowadzic jakis rytm
dnia ale poki co porazka. Generalnie karmie go piersia ale dokarmiam tez
butelka. Staram sie aby tego dokarmiania bylo jak najmniej ale czasem pod
wieczor to juz masakra sie robi - dostawiam do cycka - possie kilka minut a
potem ciagnie sutek, puszcza i znowu probuje sie przysac i tak w kolko, przy
tym placz i marudzenie. Tak jakbym miala malo pokarmu. Dostaje butle i spoko -
wydudla jeszcze sporo. Do tego ma refluks i ulewa - sama nie wiem, moze za
duzo je a moze duzo je bo duzo ulewa

Z tym czestym jedzeniem to najgorzej
jest po poludniu i wiem ze te ryki to kwestia glodu, bo nie ma bata zeby go
wtedy uspic, zabawiac, przytulanie i noszenie tez nie dziala dopoki nie
dostanie jesc. Jak go sobie ukladam do cycka to natychmiast sie uspokaja i
zaczyna mielic jezyczkiem i juz wie ze zaraz bedzie jedzonko. Troche sie boje,
zeby nie byl za gruby. Juz teraz wazy duzo ponad 6 kilo - wszyscy mowia ze
wyglada na 4 mce. Nie wiem, czy mam go tak przetrzymywac do tych 2 godzin, czy
dawac tyle razy ile chce. Dodam, ze w nocy za to je malo. Zazwyczaj przesypia
od 20.00 do ok. 4.00 a ostatnio zdarza sie ze wytrzymuje nawet do 5-6 rano.