Pierwszy dzień w pracy.

20.03.09, 13:52
Dziś byłam pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Mała ma dokładnie 20
tygodni. Pracuję w szkole więc nie mogłam wziąć urlopu by być z nią choć
troszkę dłużej.
No i naszły mnie takie refleksjesad To nieludzkie ze urlop macierzyński trwa
zaledwie 20 tygodni! Wiem, wiem nie każda mama chce z dzieckiem siedzieć w
domu dłużej ale IMO powinna mieć wybór (np. dodatkowe płatne ileś tam tygodni)
Serce mi się kraje jak wyobrażę sobie matkę idącą na 8 godzin do pracy (no 7,
jeśli karmi piersią) i jeszcze 2-3 godziny potrzebuje na dojazd do pracy i powrót.
Mnie to na szczęście nie dotyczy bo jadę do pracy 5 minut a pracuję po
odliczeniu przerwy na karmienie tylko 3,5 godziny dziennie (tak, wiem jeśli
chodzi o czas dla własnych dzieci to mam super).
Ale to nie zmienia faktu, że jestem rozżalona myśląc o innych miotających się
między pracą a dzieckiem mamach pięciomiesięczniaków sad
    • tu_mama Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 14:01
      ja wracam od maja do pracy, a to też tylko dlatego tak "późno" bo
      mam 22 dni zaległego urlopu. Mała będzie miała skończone 6 m-cy.
      jestem, na etapie szukania opiekunki, jutro mam pierwsze rozmowy i
      jestem coraz bardziej przejęta/zdenerwowana. nie wyobrazam sobie, że
      córcia budzi się z drzemki z kwaśną miną (tak ma, zanim ją
      przywitam, rozbawie) i to ktoś inny ją przytula... uncertain
    • malwisul Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 14:03
      Ja co prawda będę musiała zostawic małą (kończy 5 miesięcy za
      tydzień) w 11 miesiącu ale już sobie tego nie wyobrażam... nie
      rozstaje się z nią ani na chwile więc nie wiem jak sobie z tym
      poradze ale pociesze cię że twoje maleństwo jeszcze tak nie będzie
      płakało jak będziesz wychodzic a jak przyjdzie ten okres (8,9
      miesiąc) to będzie już przyzwyczajona a z moją małą to już się boje
      jakie to ekscesy będą sad chyba będę płakac razem z nią...
      • rzasik Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 14:05
        Z czasem będzie lżej na sercu, zwłaszcza jak zaufacie opiekunce, niani, babci,
        która jest z dzieckiem gdy Wy pracujecie.. powodzenia
    • mama_frania Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 14:31
      zazdroszczę tak krótkiej pracy smile
      ja niestety pracuję 8 h dziennie plus godzina na dojazd (w obie strony na
      szczęście) czyli nie ma mnie w domu 9 godzin.mała na szczęście siedzi z babcią,
      bo żadnej obcej babie bym dziecka nie powierzyła chocby miała Bóg wie jakie
      referencje. Dla mnie 20 tygodni to stanowczo za mało, ale niestety z czegoś
      trzeba żyć, a w dzisiejszych czasach mało która rodzina wyżyje z jednej pensji.
      Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy smile
      • super-mikunia Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 17:02
        Ja z tych co czekają powrotu do pracy. Brakowało mi ludzi,
        poważniejszych tematów, zajęć, pośpiechu. Choć dorywczo pracowałąm
        już 2 tygodnie po porodzie.
        Też pracuję w szkole. Wrócilam do pracy w tą środę. Przy czym akurat
        były rekolekcje, więc poszłam z dziećmi na mszę - z Małym raptem 2
        godziny się nie widziałam..Sama sobie zazdroszczę.
        Aczkolwiek coś za coś. Nie zarabiam tyle ile przedstawicile handlowy
        i nie pracuję tyle ile powiedzmy przedstawicel...
        Dorywczo pracowałam już 2 tygodnie po porodzie. Żadna ciężka praca,
        ale nie mogłam jeszcze usiąść na pupie, a musiałąm jeździć po domach
        ludzi i przperowadzać wywiady, starałam się to robić na stojąco...
        Aczkolwiek też jestem za tym, żeby był dłuższy urlop macierzyński,
        żłobki przy zakładach pracy, firmach, kobiety mogły wracać do pracy
        na część etatu, płatny wychowawczy, który jakoś wlicza się do
        emerytury, tak, aby każda kobieta, która tylko chce to, żeby mogła z
        tego skorzystać nie były od razu zwalniane po powrocie z
        macierzyńskiego...
        A swoją drogą to zawsze myślałam, że skrócenie czasu pracy na
        karmienie należy się tylko kobietą, któe pracują powyżej 6 godzin
        dziennie i nie mniej jak ileś tam tygodniowo..
    • camel_3d Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 17:13
      szczerze mowiac to ja powdziwiam kobiety, ktore od rana do wieczora, a czasem i
      dluzej troszcza sie o dom, dziecko, gotuja, piora itd..

      dla mnei wyjscie do pracy to jak zbawieniesmile heheh...nie waobrazam sobei
      siedzenia z malym caly czas...mentalna degradacjasmile
    • asix04 Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 21:44
      Ja również jestem nauczycielką, pracuję w przedszkolu. Pracuję teraz 4 godz
      dziennie, do pracy mam 15 - 20 min. Wróciłam do pracy 2 miesiące temu i też
      jestem rozdarta i rozżalona. Chciałabym być z moimi dziećmi dłużej, lubię to,
      uwielbiam patrzeć na nie, na rodzącą się więź między 4 latkiem a teraz prawie 9
      miesięczną córcią. Mam wrażenie, ze coś mi ucieka. Wiem, i tak mam bardzo
      dobrze - nie spędzam w pracy 8 lub więcej godzin. Bardzo podziwiam te mamy,
      które pracują tak długo.
      Mimo, że lubię swoją pracę i moje przedszkolne dzieciaczki czuję, ze jednak coś
      jest nie tak, strasznie tęsknię za swoimi smykami i mam poczucie,że cos jednak
      tracę.A powrót do pracy był koniecznością.
      • pacynka27 Re: Pierwszy dzień w pracy. 20.03.09, 22:07
        Ja też musiałam wrócić bo mam umowę do końca sierpnia. Dyrektor mi obiecał że we
        wrześniu dostanę umowę na stałe. Jakbym teraz nie wróciła to cóż... straciłabym
        pracę.
        Pracuję z młodzieżą ponadgimnazjalną i bardzo to lubię smile ale jednak teraz przy
        malutkim dziecku doceniam pracę w takim a nie innym wymiarze godzin.
        No i mogę wychodzić pół godziny wcześniej bo karmię piersią. Niby to trochę
        wbrew przepisom. Przerwa na karmienie przysługuje gdy pracuje się ponad 4 godz.
        dziennie. Jednak u nas kadrowa każe przynieść zaświadczenie od lekarza o
        karmieniu i wychodzi się wcześniej wink Bardzo mnie o cieszy bo malutka mimo moich
        starań łyżeczką jeść się nie nauczyła sad
Pełna wersja