pacynka27
20.03.09, 13:52
Dziś byłam pierwszy dzień w pracy po macierzyńskim. Mała ma dokładnie 20
tygodni. Pracuję w szkole więc nie mogłam wziąć urlopu by być z nią choć
troszkę dłużej.
No i naszły mnie takie refleksje

To nieludzkie ze urlop macierzyński trwa
zaledwie 20 tygodni! Wiem, wiem nie każda mama chce z dzieckiem siedzieć w
domu dłużej ale IMO powinna mieć wybór (np. dodatkowe płatne ileś tam tygodni)
Serce mi się kraje jak wyobrażę sobie matkę idącą na 8 godzin do pracy (no 7,
jeśli karmi piersią) i jeszcze 2-3 godziny potrzebuje na dojazd do pracy i powrót.
Mnie to na szczęście nie dotyczy bo jadę do pracy 5 minut a pracuję po
odliczeniu przerwy na karmienie tylko 3,5 godziny dziennie (tak, wiem jeśli
chodzi o czas dla własnych dzieci to mam super).
Ale to nie zmienia faktu, że jestem rozżalona myśląc o innych miotających się
między pracą a dzieckiem mamach pięciomiesięczniaków