szantaż 5 cio miesięcznego chłopca?

25.03.09, 11:16
Witam,
moje dziecko dotychczas nie płakało zbyt wiele i było pogodnym fajnym
niemowlakiem, jasne że miało gorsze dni ale zawsze jestem blisko więc łatwo go
było uspokoić. Wczoraj byłam z nim na rehabilitacji i pan powiedział mi że
żadnego brania na ręce, bo on się przyzwyczaiła dlatego nie chce sam się
starać wyciągać rączki po przedmioty, że mam go kłaść na brzuszku, jak ryczy,
to dopóki nie lecą łzy to jest to zwykły szantaż i mam sie nie przejmować.
Chciałam si ę spytac jak to jest z tymi łzami, czy zostawiacie dziecko na
wypłakanie się? Czy 5cio miesięczne dziecko rozumie już co to jest szantaż? Ja
dziś go zostawiłam i wył przez 40 minut, jaki jest sens jeśli i tak nie bawi
się zabawkami wokół tylko wyje w pieluszkę a potem jest już tak zmęczony że na
nic nie ma siły? Na wet zasnąć nie może bo ma spazmy płaczu i cały się
trzęsie. Pomimo braku łez!. Jak go przebieram i jest odparzony i tyłek go
piecze i płacze to tez mimo, że go ewidentnie boli to też drze się bez łez.
Więc jak to jest? Dziś jest jeszcze wcześnie a już miałam 2 godziny płaczu,
pomimo że przychodziłam do niego, głaskałam, ale to nic nie pomaga. NIe chce
być na brzuszku i już. Ja sama się męczę bo mi serce pęka jak płacze. Jak wy
to robicie? zostawiacie dziecko same w pokoju na wypłakanie? I jak duże są to
dzieci. Już sama nie wiem a czuje się jak wyrodna matka.
Pan rehabilitant powiedział, że popłacze 2 -3 razy i zrozumie że bilans strat
jest za duży, zbyt wiele energii traci a mama i tak nie bierze na rączki i
przestanie płakać i zwróci uwagę na zabawki wokół. I najlepiej wyjść z pokoju
w którym jest mały żeby nie miał Publiczności do demonstracji płaczu. Wchodzić
co jakis czas przytulić ale nie brać go z maty. Jak to jest z tym płaczem?
    • anneczka78 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 13:20
      Nigdy nie tresowałam w ten sposób swojego dziecka. Nosiłam go bardzo dużo, bo po
      prostu czułam, że tego potrzebował. Pomimo pogróżek części rodziny, że
      rozpuszczam, że nie dam sobie rady później, że nie będzie raczkował itd. Dzisiaj
      ma 2 lata, rozwija się normalnie, waży 12 kg i nadal lubi się przytulać i być
      noszonym. Ale nie wisi już na mnie 24 godziny na dobę.
    • marghot Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 13:30
      sory, ale ten lekarz to jakiś tyran czy inny sadysta.
      nie wyobrażam sobie nie zająć się płaczącym dziekciem; a już
      sugestie i rady aby dziecko się wypłakało to sa dla mnie kretyńskie
      (pardon za mocne słowo).
      czesm, gdy córka się zmarszczy, zamarudzi tylko do niej uspokajająco
      przemiawiam, jeżeli zaczyna sie buczenie, mekolenie, to biore na ręce
      Może marudzi, bo własnie chce być przytulony, potrzebuje bliskości?
      osobiście zrezygnowałabym z takiego lekarza, a przynajmniej
      ograniczyłabym się jedynie do rehabilitacji a nie słuchania jego rad
      • maja45 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 14:01
        Pozostawienie 5 miesiecznego dziecka na 40 minut żeby
        się"wypłakało"uważam za sadyzm ze strony matki.W ten chory sposób
        dajesz mu do zrozumienia,że masz je w głebokiej d....Może przestań
        słuchać ludzi kompletnie nie znających się na emocjach dziecka i po
        prostu spóbuj znależć w sobie miłosć i empatię do tego małego
        człowieczka.
        Przerażają mnie takie matki które włąsne dziecko traktują jak wroga.
        • marghot Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 14:04
          maja, chyba niesłusznie 'napadasz' na autorkę wątku.
          skoro zadała pytanie, to znaczym, iż wytyczne rehabilitanta nie
          przemówiły do niej i szuka porady - chwała jej za to
          • mamasama76 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 14:14
            na twoim miejscu odpowiedziala bym sobie na proste pytania
            czego potrzebuje taki maluch? milosci, czulosci, pelnego brzuszka,
            suchej pieluszki, przytulanie, calowania i poczucia bezpieczenstwa a
            to moze znalezc tylko u ciebie smile
            w jaki sposob moze wyrazic wlasne potrzeby 5 mczne dziecko? ano
            placzem i nie jest to zaden szantaz ale zglaszanie potrzeb,
            potrzebuje zebys go przytulala jak najwiecej i glupota jest
            tresowanie tak malego dziecka.
            Kazdy psycholog ci powie ze placzace dziecko nie poze byc
            pozostawione samo sobie dluzej niz 10 min, dluzszy placz oznacza ze
            maluch naprawde czegos potrzebuje i dziwie sie ze dajesz sobie
            wmowic bzdury jakie opowiada pan rehabilitant... to ty jestes matka
            i dla swojego dziecka, tak malutkiego jestes teraz wszystkim smile
    • hanjan76 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 14:25
      oh, zostawiłam go raz, i wierzcie, że było mi ciężko. Oczywiście, że więcej tego
      nie zrobię szczególnie, że nigdy wcześniej tak nie płakał, to znaczy nigdy
      wcześniej nie zostawiłam go samegosad
      nie chodziło mi o ocenianie mnie, a tylko o uwagi dot. słuszności postępowania.
      I dzięki wielkie, na pewno nie zostawię go więcej płaczącego.
      pzodrawiam
    • kasia_750 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 15:15
      Takie małe dziecko nie szantażuje. Płacze z jakiegoś powodu.
      Moja córka do około 8-9 (już nie pamiętam dokładnie) miesiąca życia nie dawała
      się w ogóle położyć na brzuchu. Była rehabilitowana metodą Vojty. Nasza
      rehabilitantka mówiła, że jak córka będzie zdrowsza (unormuje się napięcie
      mięśniowe, itp) to sama chętnie zacznie leżeć na brzuchu. I tak się stało.
      Byliśmy w szoku jak zaczęła sypiać na brzuchusmile
      Z jakiego powodu Twoje dziecko jest rehabilitowane? Może warto zmienić
      rehabilitanta na kogoś poleconego przez inne mamy, z lepszym podejściem do dzieci?
      Moja córka ma 20 miesięcy i faktycznie są momenty kiedy próbuje pewne rzeczy
      wymusić płaczem - wkraczamy w okres buntu 2-latka. Ale to widać (ja przynajmniej
      widzę) kiedy dziecko płacze, bo coś je boli, jest zmęczone czy po prostu
      denerwuje się, bo czegoś zabraniam i próbuje to wymusić. Jak córka była mała
      zawsze ją z mężem nosiliśmy, tuliliśmy i reagowaliśmy na płacz. A, uwierz mi,
      takich sytuacji było bardzo wiele. Niektóre osoby też nam mówiły, żeby dziecka
      nie przyzwyczajać do noszenia, nie rozpieszczać. Ale trochę poczytaliśmy,
      popytaliśmy lekarzy i dzięki temu wiedzieliśmy, że postępujemy właściwie.
      • eli-mama Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 15:39
        Takie małe dziecko nie wie co to szantaż. Wie natomiast, że jak powietrza potrzebuje bliskości mamy. Dobrze, że pytasz a nie wierzysz ślepo tedo typu "rehabilitantom". Przecież to jakiś niedouczony konował jest! Zmień go i tyle. Co to za rehabilitacja, która powoduje że dziecko zamiast "ćwiczyć" skupia się na tym, żeby mama znów mu nie zginęła.
        • verdana Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 17:07
          problem z rehabilitantami, pedagogami, reedukatorami, ortodontami
          (nie wszystkimi oczywiscie!!!) polega na tym, ze oni nie widza
          dziecka, tylko jego część, która chcą naprawic, czesto kosztem całej
          reszty.
          przerabiałam juz ortodontke, ktora kazała dziecku niosic cały dzień
          aparat, w ktorym córka praktycznie nie mogła mowić. Na nasz protest
          ortodontka powiedziała mi, ze absolutnie nie jest istotne, czy
          dziecko przez rok będzie mogło sobie porozmawiać "lepiej, zeby bylo
          cicho i miało proste zeby, rozmowa nie jest dziecku do niczego
          potrzebna".
          Byla tez reedukatorka, ktora namawiała mnie, abym na spacerze, przy
          posilkach, w ogóle w czasie kazdego kontaktu z dzieckiem
          przepytywała go z ortografi. Na spacerze jak się pisze "chodnik",
          przy niedzielnym obiedzie, jak piszemy"łyżka". Na niesmiałe
          napomknienie, ze strace kontakt z dzieckiem, ktore nie bedzie
          chciało rozmawiac na tych zasadach reedukatorka stwierdziła, ze
          matce nie chce się z dzieckiem pracowac, a pracowac trzeba cały
          dzień - bo nie ma nic wazniejszego. W obu wypadkach zmienilam
          specjalistów - okazało się, ze aparat można nosic w nocy, a na
          spacerze oplotkowywac znajomych.
        • sceptyk312 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 22:49
          Takie małe dziecko nie wie, co to szantaż, jednak potrafi już połączyć proste
          związki przyczynowo-skutkowe. A to daje już potężne narzędzie w jego rękach.
          Zwykle jednak rodzice znają swoje dzieci i odróżniają różne rodzaje płaczów.

          Natomiast opisana tutaj sytuacja nie ma nic wspólnego z szantażem - mały się
          męczy, więc płacze.

          Przykład szantażu to: kołyszesz dziecko na rękach (dobrze), siadasz cały czas
          kołysząc (źle i płacz). Albo mały się buntuje, bo nie może jednocześnie ssać
          piersi i rozglądać się dookoła. Oczywiście każde dziecko jest inne, każde ma
          inny temperament - jednak rodzicom jest łatwo wychwycić takie sygnały i odróżnić
          różne rodzaje płaczu.
    • cibora Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 18:28
      Witam!
      Nigdy nie zostawiłam płaczącego dziecka. Krzyczącego też nie. Kup sobie chustę i noś go, bedziesz miała wolne ręce do zrobienia czegoś, a dziecko bedzie przeszczęśliwe. Noszeniem tak malutkiego dziecka nie da się rozpuścić. A po 40 minutach przestanie krzyczeć, bo stwierdzi, że go ignorujesz (jak ktos już ładnie powiedział "masz go w d..." smile i zacznie być nieszczęsliwe coraz bardziej.
      Nasz Stasiek zaraz skończy 11 miesięcy i najszczęśliwszy jest z nami. Mimo ciągłego noszenia rozwija się świetnie, nawet szybciej niż to przewidują podręczniki, prawie nie płacze, jest stale uśmiechnięty smile
      Pozdrawiam!
      Agnieszka i Staś (3.05.2008)
      • mamasama76 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 25.03.09, 23:39
        Ciagle noszenie tez jest przesada, od malenkiego trzeba maluchowi
        wpajac pewne zasady, Ja mojego synka nosilam rzadko i mimo to nie
        plakal. zwyczajnie zajmowalam sie nim, mowilam do niego, zabawialam,
        bralam na rece, poprzytulalam i odkladalam do lozeczka. Moja
        obecnosc polegala tez na tym ze zawsze bylam w poblizu, np. siadalam
        sobie na sofie a maluszka ukladalam obok i mowilam do niego,
        zabawialam go ale nie nosilam jak szalona na kazde zawolanie. To nie
        jest dobry wybor smile
    • wiki11110 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 26.03.09, 14:41
      Podziwiam Cię i współczuję jednocześnie. Moja córka ma 5m-cy i 2 tyg. Często
      nosiłam ją i noszę na rękach. Na początku mówili mi wszyscy (oprócz mojej mamy,
      która wychowała piątkę dzieci i tłumaczyła mi, że to ja wiem najlepiej co dla
      małej jest dobre), że nie noś bo rozpuścisz. BZDUUURAAA!!! Jak córka zaczęła
      4-ty miesiąc życia nie było mowy żebym zniknęła jej z pola widzenia bo od razy
      płakała, a jak podchodziłam do łóżeczka cieszyła się. Doszłam do wniosku, że nie
      lubi być sama (jeśli akurat ktoś był przy niej nie było płaczu). Koniec końców
      kupiliśmy łóżeczko turystyczne/kojec. Problem zniknął. Widzi mnie i się bawi.
      Owszem co dzień daję inne zabaweczki bo jeśli ciągle ma te same albo za dużo
      naraz jest znudzona i "miauczy". A do leżenia na brzuszku (jeśli nie ma
      konkretnych zdrowotnych powodów) nie zmuszałabym. Wiktoria nienawidziła leżeć na
      brzuszku. Od razu był krzyk lub szloch. Owszem z plecków na brzuszek i odwrotnie
      sama się przewracała. A od 5ciu dni sama leży przede wszystkim na brzuszku i
      sięga po zabaweczki. A też myślałam, że nie ma mowy o raczkowaniu a wczoraj
      kawałeczek przeczołgała się na brzuszku. Doszłam więc do wniosku, że każde
      dziecko potrzebuje innego czasu na kolejne rewolucje ruchowe. Malo tego czasem
      jest tak zmęczona zabawą na brzuszku, że muszę sama obrócić ją na plecki. Czekaj
      wiec cierpliwie a tego rehabilitanta to bym z chęcią palnęła. Albo sam nie ma
      dzieci albo nie wie co to płacz dziecka. A jeśli dzieci posiada to serdecznie im
      współczuję!!!
      • lwika Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 26.03.09, 20:28
        na jakiegos tyrana sadyste trafilas, taki czlowiek nie powinien
        pracowac z dziecmi... ani z zadnymi innymy zywymi stworzeniami...uncertain
        Fajnie, ze nie przyjmujesz na slepo wszystkich zalecen!!
    • poziomki3 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 26.03.09, 22:23
      Moja pani pediatra powiedziała, że przynajmniej do skończenia roku
      przez dziecko nie należy go "wychowywać", tylko reagować na każdy
      płacz, bo każdy płacz ma swoją przyczynę. Córka ryczała ciągle przez
      2 m-ce i już podejrzewaliśmy ją o "trudny charakter". Ostatecznie
      okazało się ze powodem płaczu były kolki...Strach pomyśleć, co by
      czuła, gdybym zostawiała ją z bolącym brzuszkiem na
      tzw. "wyryczenie".
      • emissy Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 08:45
        Moja pediatra jest dokładnie takiego samego zdania. Takie "olewanie"
        potrzeb maleństwa prowadzi do dziur w kształtującej się psychice.
        Twoje małe woła: "pomóż mi mamo" a ty go zostawiasz. Pamiętaj, że
        dla niego jesteś całym światem. Myślisz , ze dzieciątko które tylko
        leżeć potafi ma juz tak rozwinięty mózg ze wie co to szantaż? Nie.
        On się kieruje instynktem co i Tobie polecam.
        Tak jak już któras z dziewczyn wspomniała , terapeuta patrzy tylko
        na rozwój fizyczny, często specjaliści tak mają. Mój stomatolog na
        przykład zarządził w domu zaprzestanie karmienia w nocy swojej 4-ro
        miesięcznej córeczki ponieważ na próchnicę on już się napatrzył.
        Tylko nie wziął pod uwagę, że organizm młodego ssaka to nie tylko
        ząbki, ale także m.in. mózg, tym bardziej że karmienie piersią nie
        powoduje próchnicy. Polecam zmiane rehabilitanta na takiego z
        bardziej ludzkim podejściem. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • habibeti Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 09:01
      takie maluch nie wie co to szantaz!!! nie daj sie!
      druga kwestia to ciagle noszenie dziecka. moze sprobuj metody tracy hogg, dla
      mnie brzmi ona sensownie.
      • ago-ya o zgrozo! 27.03.09, 10:07
        co za palant Ci się trafił!!! noszenie na rękach nie opóźnia rozwoju, wręcz
        przeciwnie, bliskość mamy jest dla takiego malucha kluczem do szczęścia i
        prawidłowego rozwijania się!!! kładzenie na brzuszku, jeśli maluch tego nie
        lubi, też nie ma sensu, jest kilka innych pozycji ćwiczenia mięśni!!!
        • ago-ya Re: o zgrozo! 27.03.09, 10:09
          takich "fachowców" się wieszać powinno!!!
    • igna-sia Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 10:22
      Straszne! Dla mnie zostawianie dziecka, żeby się wypłakało jest
      podłe. Rozumiem, że w Waszym przypadku to lepsze niż noszenie i
      bilans wychodzi pozytywny, ale nie trzeba dziecka zostawiać do
      wypłakania, żeby go nauczyć leżenia! Założę się, że gdybyś z nim
      została i zabawiała to płacz nie trwałby 40 minut, a może z 10. Ja
      jak mała nie chciała leżeć na macie to kładłam się na plecach na
      podłodze obok maty, ją kładłam na sobie brzuszkiem do brzuszka.
      Przestawała płakać. Na macie były zabawki więc po chwili zaczynała
      po nie sięgać. Gdy jakąś złapała powowoli zsuwałam ją ze mnie. Przez
      chwilę leżała jeszcze na moim przedramieniu, a gdy była już całkiem
      zajęta zabawkami to rękę też zabierałam. Leżałam jeszcze chwilę przy
      niej, po czym wychodziłam z pokoju. Czasem zaczynała wtedy płakać i
      musiałam wrócić, a czasem zapominała o mnie zupełnie i bawiła się
      sama.
    • karro80 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 10:25
      Wiesz ja tam np dziecka swojego nie noszę-tyle co potrzebne, jakoś
      tak wyszło, ale mała nie lubi jak zostawiam ją samą. Tak było od
      początku.
      Może się zajmować sama zabawą bardzo długo, ale mama musi być w
      zasięgu wzroku lub słuchu-nigdy nie zostawiałam do wypłakania i mała
      nie płacze prawie wcale-czasem buczy jak jest niezadowolnawink.

      Jeśli nie lubi leżeć na brzuszku, sprobuj kłaść na swoich kolanach -
      moja miała okres że napięcie mięśniowe pogłębiało się od pozycji
      brzuszkowej i ja po prostu bolało.

      Zaczynaliśmy wówczas z pozycji na moich kolanach, i później kładłam
      normalnie jak ją masowałam, bo się rozluźniała.

      A rehabilitacja jest bezduszna niestety, ja rehabilituję w domu-pod
      opieką przychodni szpitalnej-oni pokazują na kontroli ja robię.
      Niby powinnam chodzic do nich, ale lepsze efekty mam w domu, bo mała
      się nie spina w trakcie ćwiczeń, bo odwracam jej uwagę i takie tam.
      No i zarazy mniej niż w szpitalu.
      A w przychodni ostatnio z nerwów zahaftowała wszystko i zaczęła bać
      się lekarzy po tym zdarzeniu. A wcześniej bardzo lubiła "ciocie" i
      nawet nie płakała przy drobnych zabiegach.
      • aleks2539 Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 10:35
        Powiem Ci z mojego doświadczenia - moje dziecko było zupełnie "niebrzuszkowe". Piotrek nie nawidził leżeć na brzuszku, do tego miał obniżone napięcie mięśniowe rąk więc po prostu było mu cieżko. I tym samym w grę wchodziło tylko leżenie na plecach albo noszenie. Byłam u rehabilitantki i dr neurolog i obie mówiły to samo. Na brzuszku leżeć musi bo wtedy się ćwiczy mieśnie kręgosłupa. I mam go kłaść np na 10 sekund, brać do siebie, później 20 sekund itd. Nie doopuszczać do płaczu, zdenerwowania malca bo on to będzie kojarzył jak karę to leżenie. Efekt? Teraz ma 7 miesięcy i non stop się na brzuszek sam przekręca, leży na brzuszku 20 miut i bawi się zabawkami i jest szczęśliwy. A 40 minut? Sorki, rozumię, że zrobiłaś tak bo słuchałaś lekarza. Ale czasami się wsłuchaj w siebie i zmień tego idiotę!!!!
    • peryklejtos Re: ten rehabilitant to idiota 27.03.09, 21:46
      jak można być tak głupim i słuchać jakiegoś gościa, który zajmuje
      się fizyczną rehabilitacją? Jakie on moze mieć pojęcie o psychice
      dziecka? Przecież małe dziecko od płaczu może dostać przepukliny, że
      nie wspomnę o negatywnym wpływie na psychikę...
    • ik_ecc Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 23:10

      > Czy 5cio miesięczne dziecko rozumie już co to jest szantaż?

      Spadlam z krzesla.

      A od reszty maila zrobilo mi sie ciemno przed oczami. Rece opadaja...
      • semi-dolce Re: szantaż 5 cio miesięcznego chłopca? 27.03.09, 23:19
        Może od tego upadku zrobiło ci się ciemno? wink

        Fakt faktem, że zestawienie słów "szantaż" i "pięciomiesięczniak" jest równie
        idiotyczne jak dajmy na to "Hitler" i "altruizm".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja