Niemowlece prawa Murphy'ego.

25.03.09, 15:46
Czy ktoras z Was, Drogich Rodzicielek, tez zauwazyla, ze im wygodniej i cieplej jest Wam w lozku, tym niespokojniej i krocej spi Wasz dziec? big_grin Czy jezeli bobas ma na sobie ostatnia, czysta pare spiochow, a reszta akurat sie suszy, to na pewno znajdzie sposob, zeby je w jakikolwiek sposob zapaskudzic? I ze zawsze (ale to zawsze) drapnie sie po paszczy (nawet jak pazurki byly dopiero co obciete) dzien przed wizyta u lekarza/znajomych/tesciowej* (*niepotrzebne skreslic). A i jeszcze to, ze kiedy w zapasie zostaje ostatni sloiczek z obiadkiem, to zawsze sie okaze, ze jakims dziwnym trafem nagle przestal dziecku smakowac, mimo ze do tej pory byl jednym z ulubionych? Czy to tylko ja mam takie atrakcje? big_grin
    • karro80 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 16:44
      A jeśli rano chcesz pospać to buczy, a jak wstaniesz i już kawę
      wypijesz zasypiawink

      Zawsze mnie to zastanawia, bo nie jest zależne od godziny
      • bunny_blue Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 16:57
        big_grin piekne!

        ile razy zaparze sobie swieza herbate, zawsze zacznie kwekolic wink
        • karro80 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 17:17
          O to to też, a ja nie lubię zimnej herbaty...sad

    • anaveronika Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 17:29
      a gdy chcesz cos zjesc/porozmawiac przez tel/itp to dziecko wtedy płacz najbardziej, zawsze mu sie uleje gdy nie ma sliniaka, kupke robi 3 min po zmianie pieluchy
      • karro80 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 17:34
        A tu link do fajnego blogu
        wscieklamlodamatka.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?6,2008

        Przeczytać rozdzialik pt Fizyka maszyn prostych - te algorytmysmile
        wymiękam
        • carolinecat Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 20:07
          zgadzam sie z przedmowczyniami w 100%
        • tomblibus Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 02.04.09, 10:15
          dzięki za namiar na tego bloga - nieźle się uchachałam. Pozwolił mi spojrzeć na
          wychowywanie mojego tomblibusia z innej perspektywy. Pozdrawiam!
    • karbala Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 21:28
      niesamowite!!!rzeczywiscie cos w tym jest!
      ale dalas mi do mysleniasmile
      pozdrawiam
    • epreis Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 25.03.09, 22:58
      i chociaż jest śpiochem, zwykle jak zasypia to śpi 3 godziny,
      gdy po 15 minutach od zaśnięcia przytulasz się do męża słyszysz "uaaaaaaaaaa"

      wr....
      • lenka.i.maja Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 26.03.09, 09:46
        I dostaje gorączki tuż przed zaplanowanym wcześniej wyjściem/wyjazdem rodziców.
        Zwykle jest to piątek/sobota wieczór, kiedy żaden pediatra nie odbiera telefonu...
    • caarolcia Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 26.03.09, 10:02
      i mimo, że ma łańcuszek do smoczka i w domu nigdy nie ląduje na
      podłodzewink zawsze smok spada na ziemię w najmniej odpowiednim
      momencie i miejscu i zawsze wtedy kiedy jest najbardziej potrzebny
      np. na podłogę w przychodni tuż po szczepieniu smile
      • eon24 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 26.03.09, 11:00
        caarolcia napisała:

        spada na ziemię w najmniej odpowiednim
        momencie i miejscu i zawsze wtedy kiedy jest najbardziej potrzebny
        np. na podłogę w przychodni tuż po szczepieniu smile

        Eeee tam, to nie problem. Wtedy tylko oblizujesz i po sprawie muahahaha big_grin

        Aaa i jeszcze zawsze wymusza na tacie placzem szybszy powrot ze spaceru kwadrans po tym, jak siadam z ksiazka w wannie pelnej piany big_grin
    • karro80 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 26.03.09, 11:20
      I wymiotuje poza domem dokładnie wtedy kiedy nie masz ubranek na
      zmianę, a jeśli masz na zmianę bluzkę zhaftuje się na spodnie
      zadziwiająco omijając bluzkęsmile
      I oczywiście załatwi rodzica/rodziców również, a co!
    • igna-sia Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 26.03.09, 20:46
      ulewa zaraz po zdjęciu śliniaka, nie ważne jak długo go wcześniej
      miała i ile czasu minęło od posiłku smile
      • skierka27 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 26.03.09, 21:06
        To ja dodam jeszcze coś od siebiesmile
        Wizyta u znajomych/rodziny,powrót do domu już po porze kąpania,dziecko zasypia w samochodzie...Spi,że tylko chrapanie słychać,nie budzi go dźwięk silnika,wyjmowanie z fotelika,brzęk kluczy i chrobot zamka,a nawet szczekający na powitanie pies.No kotlet siekany,spi.Rozbierasz,ściągasz pieluche,zakładasz nową...naleśnik.I kiedy zapinasz ostatni guziczek ze świadomością,że już za chwilkę Twoje szczęście będzie sobie słodko spało w łóżeczku...Budzi siębig_grinA potem zabawa,cyrk itp,itd...a tak miało być piękniesmile
        • agazagie Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 27.03.09, 23:37
          smile)) Mamy to samo smile Jesteśmy z wizytą, np. u tesciowej - pora spania Franka,
          zaczyna marudzić i trzeć oczy. No to go ubieramy i wychodzimy. Młody zasypia w
          samochodzie natychmiast po włożeniu do fotelika, śpi całą drogę, śpi po wyjęciu,
          śpi po rozebraniu... i gdy tylko poczuje swoje łóżeczko to robią mu się oczy jak
          pięciozłotówki i zaczyna gugać, uśmiecha się i ze spania nici.

          A śpioch też jest straszny (a'propos - ma 4 m-ce i od tygodnia przesypia mi całe
          noce bez karmienia - jak zasnie ok. 22-23 to się budzi ok. 8-9 rano - czyż to
          nie jest cudowne?wink) i zwykle w dzień przysypia 2 razy na jakieś 3 godzinki. Jak
          jestem wypoczęta to garuje i garuje... a jak bym sobie jeszcze pospała albo w
          ciągu dnia się zdrzemnęła to ten zaczyna nadawać. Na szczęście po przebudzeniu
          mam jeszcze jakieś pół godziny podczas której Młody "gada" z karuzeląwink
    • aqneszka Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 27.03.09, 08:47
      o taksmile kiedy ja rano nie jestem w stanie otworzyć oczu to moje
      dziecko już przed piątą jest radosne jak skowroneksmilea kiedy ja już
      włożę sobie zapałki w oczy i wypije mocna kawę aby mieć trochę
      energii to mój aniołek z przepięknym uśmiechem odwraca się na
      brzuszek i idzie spać wrrr ... a ja już mam nici ze spaniasmile
    • olina10 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 27.03.09, 22:11
      Dobrze że nie tylko mój takie jaja robi hahaha Ja jeszcze dodam, że
      zawsze zasypia wtedy kiedy jestem z kimś umówiona, pomimo tego że to
      nie jego pora snu i do tego śpi co najmniej 1,5 godziny gdzie w
      każdy inny dzień robi drzemki po 30 min. smilePozdrawiam
      • eon24 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 28.03.09, 22:09
        Z tym spaniem to male potwory wyjatkowo zlosliwe potrafia byc. Jezeli z jakiegos powodu przepada nam spacer to Mlody za nic nie da sie uspic i przez dwie godziny marudzi. Za to kiedy juz jest prawie gotowy do wyjscia to nagle ma fantazje zasnac przy karmieniu i trzeba go szturchac, zeby nie odplynal wink
        • beliska Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 29.03.09, 10:40
          > Z tym spaniem to male potwory wyjatkowo zlosliwe potrafia byc.

          O taksmile
          Chcę, by dłużej pospała, z reguły o tej porze ucina sobie dłuższą drzemkę, zaczynam robić coś, co dobrze byłoby skończyć lub kładę się, by uciąć sobie drzemkę, to w chwili, gdy jestem w środku pracy, właśnie odpłynęłam, słyszę ryk.
          Kiedy chcemy wyjść, jesteśmy umówieni, śpieszymy się, mała zawsze, ale to zawsze śpi i śpi. Właśnie czekamy aż się obudzi, a ona śpi o co najmniej godzinę dłuzej niż zwykle.
          • kanaryjka Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 31.03.09, 13:32
            Mój bąbel, jak tylko go przed kims pochwalę (wcale nie w jego
            obecności rzecz jasna)np. że ładnie śpi w nocy, następnej nocy
            wyczynia brewerie. Jak raz na ruski rok umówie się z koleżankami
            wieczorem, to zamiast pójść spać, robi tragedie i oczywiście nici z
            mojego wyjścia. Jak był młodszy, to zazwyczaj niweczył moje plany
            dłuższa niż zazwyczaj drzemkąsmile
            • kasiaikido Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 01.04.09, 22:36
              Zaczyna się drzemka - ja zaczynam robić sobie jeść. Nieważne ile śpi i ile
              zajmuje mi zrobienie jedzenia, nawet jeśli tylko 5 minut to i tak ZAWSZE obudzi
              się w momencie, kiedy wkładam do ust pierwszy kęs big_grin

              Za każdym razem jak jestem u lekarza, to dzieć jest podrapany i jak ją rozbieram
              to zawsze jest wielka kupa w pieluszce.

              Jeśli cały dzień jest marudna i płaczliwa i ja zgłaszam to mężowi będącemu w
              pracy, na bank jak przyjdzie dziecko jest radosne i roześmiane. U mojej bratowej
              to samo - kiedyś zdesperowana wywlokła męża z pracy żeby przyjechał i zajął się
              synkiem, bo ona już nie daje rady z wrzeszczącym roczniakiem. Jak wszedł -
              dziecko radośnie bawiło się klockami big_grin

              Jak jedziemy samochodem, to ilekroć stajemy na światłach lub w korku dziecko
              zaczyna płakać, nawet jeśli w czasie jazdy mocno śpi big_grin


      • bukmacherka34 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 05.05.09, 09:57
        mam to samo!! jak się umówię to śpi,moja kuzynka już myśli,że robię jej na złość
    • tomblibus Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 02.04.09, 10:23
      Zawsze jak muszę wyjść z małym na konkretną godzinę i wcześniej go nakarmić to
      on nigdy wtedy nie jest głodny (chociaż już jest pora karmienia)
      A jak nie wezmę mu ciuchów na zmianę (bo przecież zaraz wracamy) to na bank je
      ufajdoli. A jak wezmę po kilka z każdego rodzaju to wraca czyściutki
      • rhita Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 03.04.09, 14:42
        Jeśli chcesz wstać wcześniej, żeby popracować, masz pełną gwarancję,
        że wstanie razem z tobą rześkie i pełne energii, mimo, że zawsze śpi
        dwie godziny dłużej. Przy tym czas pobudki nie ma znaczenia.
        • jactin Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 03.04.09, 21:26
          a jak akurat starsza padla kompletnie i spi jak zabita, to mlody nie
          zasnie do 23 co najmniej! jak mlody padl przy cycku w miare
          wczesnie, to starsza po kapieli jest glodna, trzeba robic dodatkowe
          jedzenie, potem siusiu, jedna ksiazeczka, druga ksiazeczka, gada i
          gada - i zasypia wtedy jak Ty juz nie masz sily na nic i padasz na
          pysk.
    • m_laczynska Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 04.04.09, 20:56
      Zazwyczaj jak chcę wyjść gdzieś wieczorem,to albo rzyga, albo ząbkuje i nie chce
      się odessać, albo jakieś inne psoty wymyśla. No i to o drapaniu przed imprezą -
      to też działało! I im bardziej czerwony obiadek, tym większe prawdopodobieństwo,
      że się nim ufafluni!
    • duzeq Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 06.04.09, 13:46
      Przez jeden dzien maly aniolek potrafi byc smerfem megamaruda, wiec
      padam na pysk. Ciesze sie bardzo, ze na drugi dzien przyjezdzaja
      tesciowie (mam cudnych tesciow i dobrze nam razem), wiec tego samego
      dnia ich strasze przez telefon, ze ja troche odespie, a oni
      popilnuja. Tesciowie przyjezdzaja, mala otwiera oczy i sie usmiecha,
      guga radosnie, siedzi spokojnie na lezaczku, daje sie uspic bez
      smoka - aniol, nie dziecko!.... PO czym wstaje nowy dzien - ha!
      dzisiaj bede smerfem arcymaruda! A moi tesciowie juz mnie
      podejrzewaja o krecenie filmow... smile.

      Jak jest niezbyt fajna pogoda, mala spi jak zabita przez dwie
      godziny w wozku. Siadac na kawe wtedy mi sie nie chce, aczkowliek to
      robie, zeby chwile odsapnac. Wychodzi sloneczko, usiadlabym dluzsza
      chwile gdzies w cichym miejscu na male capuccino i zrobila carpe
      diem - ale po co! Mala natychmiast sie budzi smile.
    • bunny_blue Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 07.04.09, 06:56
      Jezeli Twoja pociecha niezle juz sypia, mozesz byc pewna, ze tej nocy, kiedy
      postanowisz to uczcic i pojdziesz spac 2h pozniej niz zwykle, od 2giej w nocy
      bedzie Cie budzic co 40 min...po czym wstanie przed 6ta rano.
      • mrymrysiek Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 07.04.09, 19:09
        Jeżeli czekasz na słodkie "mama", usłyszysz je raz na miesiąc, za to ciągiem
        przez 60 minut, w godzinach od 22 do 23

        mamamamamamamamamamamama smile
        • carriegirl Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 11.04.09, 21:31
          A im więcej masz pracy (czytaj przygotowań do świąt), tym bardziej
          marudne i utrudniające jest twoje dziecko smile
          • black-mama Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 14.04.09, 12:07
            U nas wczoraj była jazda, mały strasznie płakał, wręcz spazmował, aż
            tak ,ze miał odruch wymiotny, nie wiedziałam co sie dzieje, trwało
            to bardzo długo jakieś 4, 5 godzin- byliśmy przerazeni- bo nagle
            zaczął przelewać nam się przez rece- zadzwoniłam na pogotowie-
            oczywiście jak przyjechało Kuba cichutko siedział u mnie na rekach-
            zabrali nas do szpitala- smiał się i zabawiał pielęgniarki- a one
            patrzyły na nas jak na nienormalnych co ciagaja biedne dziecie po
            szpitalach..wróciliśmy do domu a Kuba znowu wrzask i to samo co
            wcześniej ehhhh
            • kejciurek Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 14.04.09, 20:11
              synek, który spi jak kamień (nie obudzilo go nawet cyklinowanie podłogi u sąsiada) budzi się natychmiast, jak tylko pomyślimy o robieniu córci wink
              • agnihope Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 16.04.09, 05:59
                zapisujesz w kalendarzu rytm dobowy malucha....nalezy przeciez zyc w
                zgodzie z natura -to ty sie dostosujesz ..przez trzy dni jak w
                zegarku..wszystko zgodnie co do minutki ...czwartego zaplanowalas
                prace w domu-w koncu poukladasz w szafach,nalozysz maseczke na
                pynio,zrelaksujesz sie jak nalezy bez bycia w pogotowiu
                24/7 ...AKURAT!!!!!
    • mrymrysiek Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 17.04.09, 15:53
      Jeżeli nigdzie się rano nie spieszysz i mogłabyś trochę pospać - maluch obudzi
      cię o świcie.
      Jeżeli musisz wstać do pracy i zdarzy ci się nie nastawić budzika - właśnie
      wtedy maleństwo pozwoli ci spać do dziewiątej!
    • dordulka Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 19.04.09, 20:08
      Zawsze uzywasz przewijaka, ten jeden raz kladziesz dziecko na swoim lozku na swiezo zmieniona posciel. Co sie dzieje, gigakupa laduje na twojej nodze i na swiezym przescieradle. Zmieniasz przescieradlo na ostatnie czyste w szafie. Przy nastepnym przewijaniu znow przewijak za daleko, myslisz - nic dwa razy sie nie zdarza... no tak, tym razem dziec obsikuje posciel i twoje spodniewink)))))
      Przygoda z dzisiejszego dnia. A mysza sie tak przy tym slodko do mnie smiala...
      • mrymrysiek Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 02.05.09, 19:09
        Wieczór, maluch usypia w łóżeczku a ty towarzyszysz mu i czytasz sobie książkę
        (bezszelestnie). Gdy już zaśnie:
        a) porzucasz lekturę bez względu na swój stan - dziecko nadal śpi
        b) chwilkę rozkoszujesz się czytając sobie dalej - dziecko za chwilę się budzi
        • ven.to Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 02.05.09, 20:58
          mam dokładnie tak samo! A nawet bardziej: jak czytam sobie jakieś nudziarstwo -
          małe zasypia jak anioł. A jak zaczytam się porządnie, i cała moja dusza chce
          zostać (za drzwiami wciąż jeszcze szaleje reszta dzieci i mąż próbujący je
          wykąpać) i poczytać jeszcze trochę - gwarantowana pobudka.

          Dodam jeszcze takie prawo:
          5 rano, maluch nakarmiony słodko śpi w łóżku rodziców. Ty leżysz na jednym, dość
          zdrętwiałym już boku. Obserwujesz malca przez 5 minut (bok już dokumentnie
          drętwieje) i decydujesz się na krok - wężowym, bezszelestnym ruchem, w tempie 3
          sec na dwa centymetry, obracasz się na drugi bok i wstrzymujesz dech. Dziecko
          śpi dalej. Odważasz się więc trochę rozluźnić i zamykasz oczy. Dokładnie w tym
          momencie słyszysz za plecami słodkie, poranne gruchanie smile smile smile
    • ophelia78 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 04.05.09, 07:39
      idziemy na spacer, dzieć śpi jak zabity. Jeśli tylko postanowimy zahaczyć o
      jakiś ogródek/restaurację i zamówić kawę/sok/piwo/lody/obiad (cokolwiek), dzieć
      natychmiast się obudzi i zacznie wrzeszczeć, jak tylko kelner przyniesie
      zamówienie.
      • ven.to Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 04.05.09, 08:59
        Matka karmiąca piersią, całe dnie na diecie eliminacyjnej z uwagi na alergię
        pokarmową u dziecka.
        Dziecko zaczyna ładnie przesypiać wieczory - pierwszy sen od 20 do 3:30. No to
        co? Zjem sobie tą zakazaną czekoladkę. I właśnie wtedy dziecko budzi się jeszcze
        4 razy po drodze do 3:30
    • mmanuszewska Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 04.05.09, 23:33
      Świeżo ubrany do wyjścia w gościne i umieszczony w foteliku robi
      kupę smile A my juz przy pierwszej próbie wyjścia bylismy spóźnieni...
    • archeopteryx Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 05.05.09, 10:39
      Gdy chcę skorzystać z drzemki Młodej i szybko się wykąpać, słyszę
      płacz zawsze sekundę po tym jak zanużę się w wodzie.

      Oczywiście standardem jest wielka kupa wyprodukowana przez Młodą
      bezpośredno po jej wykąpaniu i zapakowaniu w piżamkę.
      • pitulina Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 05.05.09, 11:27
        Kupa po kapieli to standard. Ale jeszcze raniutko, kiedy wezmiemy
        Pitule do lozka, zeby chwile ukrasc na pognicie, zawsze wtedy
        zaczyna sie stekanie i bez miski nie da rady!
        Albo z nadzieja ze pospi, zaplanuje mycie podlog albo robienie
        ciasta - zapomnij! Kiedy rece mam najbrudniejsze, najbardziej
        obklejone ciastem - ryk. I to taki niecierpiacy zwloki. Zanim umyje
        rece, to juz sie zanosi.
    • k_a_s_i_a_b Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 05.05.09, 16:28
      u mnie ostatnio tez pomoc dla mamy od mojej trzymiesiecznej cory smile. Maz 30
      urodziny obchodzil. Dostat ode mnie na prezent wypasiony kosz piknikowy.
      Niedziela, piekne slonce - cala rodzinka mielismy na caly dzien na trawke
      pojechac. Taki przynajmniej plan mialam. No i co mala zrobila? Postanowila caly
      dzien wrzeszczec tak, ze wstyd z nia przed blok bylo wyjsc. Tylko sie ciemniej
      zrobilo - usmiech na twarzy i grzecznie poszla spac
      • pitulina Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 06.05.09, 15:51
        w ubiegla niedziele urodzinki znajomych coreczki. Na 15. Pitula
        postanowila spac do 14.30,jak nigdy! Potem jadla. Dlugo jadla. Potem
        narobila, a potem histeryzowala przy ubieraniu. Zdazylismy na 16.
        Zostawiono nam kawalek tortu. Kocham ja nad zycie wink
        A tak na marginesie, to dobrze wiedziec, ze nie tylko nasza Pitula
        jest przekornym dzieckiem. I cos mi sie zdaje ze nasi rodzice tez
        mieliby tu cos do dodania smileo swoich dzieciach.
        Pozdrawiam wszystkich juz spoznionych.
    • leneczkaz Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 06.05.09, 17:07
      I się osra po pachy w samochodzie jak tylko opuścisz granice miasta, i to tak że
      jak otwierasz pampka to wszytko wypływa na siedzenie na którym siedzi matka
      (czyli ja) i oczywiscie uwalony jest bodziek kiedy WSZYTKO z ciuszków wzięłaś,
      całą garderobę ale nie kurka body!!
      • pitulina Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 07.05.09, 11:20
        A kupa w srodku parku, gdzie nie ma gdzie przewinac? No slonce
        swieci, ale temp 0-1st, wiec zmiana pieluchy w wozku odpada. A do
        domu dobre 20 min marszu.
        Albo postawi wszystkich na nogi o 5 rano swoim spiewem oznajmiajac
        gotowosc do zabawy. A kiedy wszyscy juz zabawiaja smarkule, ona trze
        oko i po pol godzinie pada i spi do 11! A my zabieramy sie do ...
        prasowania. Bo sen juz odszedl w zapomnienie.
        • maksik-80 Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 07.05.09, 18:20
          Wiki chodzi spać o 20.00 - 20.30 a ja wieczorem chodzę na spacery z psem - nieważne czy idę o 21 czy 23 i szykuję się najciszej jak potrafię to zawsze się obudzi zaraz po moim wyjściu z domu a jak M idzie to nawet gdyby zachowywał się jak słoń w składzie porcelany to dziecko nawet nie drgnie uncertain. Oczywiście jak mnie nie ma to awantura na 4 fajerki bo wieczorem tylko mama może do małej zajrzeć wink.
          • madame_zuzu Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 08.05.09, 00:56
            kładziesz dziecko spać o 20, ono pięknie śpi, ty na forum/tv itp...
            kończysz o 23-01 w nocy, cichcem skradasz sie do sypialni, dziec nadal mocno spi.
            kladziesz sie, zaczynasz odpływać, albo nawet nie zdążysz jak słyszysz jak zaczyna buczeć.
            lulasz go przez godzinę, przestaje wyć, prawie zasnął, odkładasz do łozeczka i słyszysz głośne pierdnięcie.
            dziec sie budzi wystraszony, pielucha pełna.
            lecisz z nim do lazienki, tyłek pod prysznic, zmiana pieluchy, z lulania nici, bo dzieć ma ochotę pogugac, pośmiac sie i zwiedzac tajemniczy świat pod łożeczkiem.
            Lulasz cierpliwie.
            jest! spi!!
            odkladasz delikatnie do łozeczka, na palcach idziesz do swojego łozka, kladziesz sie, odwracasz głowę by spojrzeć na łożeczko a tam ON- Stoi i paszcza wywinięta w podkowe..
            po chwili słyszysz buczenie. dzizas! jest już 3:30 rano...
            młody by cos zjadł...
            lecisz po mleko, młody zasysa, zjada 1/10 tego co zrobiłaś po czym zasypia..ufffff...
            i co?? o 5:30- 6:00 juz rzeźki, obudzony, wyspany świergoli. wtedy sprawdzam czy ma sucho, wrzucam mu do łozeczka zabawki i odwracam sie i ide spać. Słysze jednym uchem przez sen jak gada po swojemu. Po godzinie,- dwóch zaczyna się nudzić i włącza mu sie opcja "jęczybuły".
            wlasnie teraz jak piszę tego posta, dziecko śpi od 20 bez jęknięcia nawet. Zaraz kończę sesję przy kompie i założę się, ze jak pójde się położyć, to ON sie obudzi. big_grin
            • madresa Nie chwal dnia... 08.05.09, 10:17
              No i oczywiście jak zaczniesz opowiadać jak to ładnie śpi-kolejną noc masz
              przechlapanąsmile
              • kasikaka Re: Nie chwal dnia... 08.05.09, 11:15
                Ja właśnie umówiłam się na 11 w gości, obchodzić imieniny koleżanki. Godzinę
                wymyśliłam sama bo moje dziecię o tej porze najedzone grzecznie śpi. I co...
                śpi, śpi i to od 2 godzin. Zaraz obudzi się głodne, nakarmimy się, poczekamy aż
                odbije, ubierzemy i jak dojdę na 13 to będzie Ok smile
    • leneczkaz Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 08.05.09, 11:31
      Jak tylko napiszesz na forum, że butelkowe dzieci są 'grzeczniejsze' to synowi
      rosną rogi, aż o framugę zahacza i wydziera się od samego świtu do zmierzchu (i
      nie pisze tu o placzu ale o ciaglam blablablamamaaaaaaaaaaaaaaaaaaaabełetbełet
      maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaamamamamaaayyyyyyyyyybbbbuuuuuu).
      Rozumiem, że to wpasniały rozwój, ale ktoś wie jak się to ścisza? ;p
    • madame_edith Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 08.05.09, 12:33
      Musisz złapać mocz do badania u dwumiesięcznej dziewczyny, zabierasz się do
      sprawy profesjonalnie, myjesz dokładnie, kładziesz na łóżku i siedzisz z
      pojemnikiem w pogotowiu wpatrując się w piśkę. Nagle po 20 min. musisz iść do
      toalety, ale nic to, w końcu to tylko minuta. Okazuje się, że to właśnie TA
      minuta, wracasz do dziecka zasikanego. Powtarzasz mycie i czekasz następne pół
      godziny nie odwracając wzroku. Wchodzi Twój czterolatek i na sekundę obdarzasz
      do spojrzeniem. To jest właśnie TA sekunda. Myjesz zasikane dziecko zgrzytając
      zębami po raz trzeci i czekasz, czekasz, czekasz....... aż pojawia się wieeeelka
      kupa (Bogu dzięki podłożyłaś ręcznik). Idziesz myć tą cholerę po raz czwarty i
      czekasz następne pół godziny. W końcu stwierdzasz, że jak tak dalej pójdzie to
      nie zdążysz zawieźć sików do laboratorium, a więc prosisz ojca, który dopiero
      wszedł do domu, aby zastąpił Cię na czas Twojego prysznica. Dziecko sika do
      pojemniczka 5 sekund po tym, jak przejął go tatuś. Uffffffffffff Tatuś nijak nie
      może zrozumieć dlaczego jesteś taka nabuzowana???
      • pitulina Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 08.05.09, 12:44
        Pochwalilam moja latorosl przed kolezanka, ze spi pieknie po 4, 5
        godz ciagiem w nocy na cycusiu. i po co?!!! Od tego wlasnie dnia
        zaczelam wstawac co 1,5h do karmienia.
        Ostatnio marudzila przy jedzeniu, jakby jej sie nie chcialo mielic
        jezykiem. Ciagle tylko mleko i mleko. A moje wlasnorecznie
        gotowane,przesmaczne zupki szly po kolei do smieci. No to
        poskarzylam babci.Ha! Wcina az milo popatrzec a paszcze otwiera jak
        mlode piskle wiosna smile
        • pitulina Re: Niemowlece prawa Murphy'ego. 08.05.09, 17:17
          I znow ja pochwalilam z tym jedzeniem! Zupka bleee, mleko niamniam.
          Wrrr
      • mrymrysiek madame_edith 08.05.09, 20:36
        padłam ze śmiechu
        • pitulina Re: madame_edith 10.05.09, 15:29
          No od paru dni nasza pociecha zapoczatkowala "nowa swiecka
          tradycje". Pomiedzy godz 3 a 4 rano oczywiscie, urzadza sobie
          spiewanki i piskanki. A ze bardzo jej sie to podoba, wiec z kazdym
          oddechem jest glosniej i glosniej i glosniej...
          Pozdrawiam sasiadow wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja