greta118
26.03.09, 22:03
Ja się zastanawiam - kalendarz szczepień jest tak przeładowany, a lekarze nie
mają wiedzy czy taka ilość w ciągu roku nie zaszkodzi o maleństwu (badania
będą mogły być przeprowadzone po cyklu szczepień całego pokolenia, czyli za 25
lat), a drugiej strony szczepionki to jedno z najważniejszych dokonań
cywilizacyjnych.
Trochę mnie martwią te skojarzone - 6 w 1, ale jak sobie pomyślę, ze moje
dziecko czekałoby 6 wkłuć to mnie pot zalewa. Mówią tez że te dofinansowywane
przez NFZ są jakby przestarzałe, a w tych skojarzonych to tylko jakieś cząstki
szczepów. Poza tym dochodzi jeszcze decyzja o pneumokokach i rotawirusie...
Mam jeszcze 3 tyg na zastanawianie się, a jakie jest Wasze podejście do tematu?