irisza
31.03.09, 21:35
Dziewczyny doradzcie, moj Aniolek ma juz 8miesiecy i od samego urodzenia dolegaja mu bolesne kolki i bole brzuszka. Na poczatku myslalam ze to przejdzie po jakims czasiie, ze uklad trawienowy sie rozwija i to jest normalne. Podawalam Infacol przed jedzeniem, masowalam brzuszek, robilam masaz i cieple oklady. Ale teraz juz ma 8miesiece i nadal sie biedaczek meczy. Nie jest to zwiazane szcegolnie z niczym (obserwowalam co jem i nadal jestem na regorystycznej diecie a karmie piersia) i nie jest reakcja na produkty mleczne, bo juz to sprawdzalam. Bardzo dziwnie ma, pol godziny spi po jedzeniu, budzi sie placze, skreca sie, podaje mu infacol, i tu moje nastepne - pytanie czy wiecie moze jak dlugo moge tego leku uzywac, bo sie martwioe bo juz tak dlugo go stosuje

po infacolu placze jeszcze chwile i zasypia, i wtedy juz jest w stanie przespac pare godzin... Czy ktoras z was ma podobna sytuacje z tymi kolkami? co robic jestem troche rozpaczona bo juz jedzenie mu wprowadzam a tu takie bole caly czas...
Popozcie, prosze
Ircia