beliska
03.04.09, 13:13
Odkąd skończyła trzy miesiące przestała mieć ochotę na jazdę wózkiem.
Wrzeszczała tak, że nie było szans na spacer w mroźny dzień.
Przeniosłam ją do sapcerówki na leżąco-też niedobrze.
Jak tylko pogoda pozwoliła, zdjęłam budę i nakrycie i kiedy tylko mozna było podniosłam tył-lepiej, bo już trochę wytrzyma.
Jednak robi się ciepło, chciałabym spędzać sporo czasu na dworze, w ogrodzie/cos tam zrobić przy młodej/, a tu nadal ryk. Nie lubi być uziemiona, a ja już nie mam pomysłów. Chcę kupić nową, lekką spacerowkę, bo ten wózek wybierałam z myślą o zimie. Nie wiem jaki, czy zmiana moze pomóc w ogóle? Chciałabym jakos przekonac młodą, bo za dwa tygodnie zostajemy tylko we dwie na długo i muszę sobie sama radzić czyli z młodą u boku, a to trudne jesli ona ma problem czasem wytrzymac godzinę w wózku. Nosidło, chusta odpada, bo nie powinnam dźwigać, poza tym wyprawy do Krakowa/mieszkamy pod Krakiem/ na zakupy, do babci itd. z młodą w nosidle są dla mnie nie do wyobrażenia, bo nie dam rady po prostu. Pod nosem mamy piękne tereny na spacery, lasy i mogłybysmy korzystać, ale jak, skoro ona nie chce wozka;/