Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7mscy

03.04.09, 13:13
Odkąd skończyła trzy miesiące przestała mieć ochotę na jazdę wózkiem.
Wrzeszczała tak, że nie było szans na spacer w mroźny dzień.
Przeniosłam ją do sapcerówki na leżąco-też niedobrze.
Jak tylko pogoda pozwoliła, zdjęłam budę i nakrycie i kiedy tylko mozna było podniosłam tył-lepiej, bo już trochę wytrzyma.
Jednak robi się ciepło, chciałabym spędzać sporo czasu na dworze, w ogrodzie/cos tam zrobić przy młodej/, a tu nadal ryk. Nie lubi być uziemiona, a ja już nie mam pomysłów. Chcę kupić nową, lekką spacerowkę, bo ten wózek wybierałam z myślą o zimie. Nie wiem jaki, czy zmiana moze pomóc w ogóle? Chciałabym jakos przekonac młodą, bo za dwa tygodnie zostajemy tylko we dwie na długo i muszę sobie sama radzić czyli z młodą u boku, a to trudne jesli ona ma problem czasem wytrzymac godzinę w wózku. Nosidło, chusta odpada, bo nie powinnam dźwigać, poza tym wyprawy do Krakowa/mieszkamy pod Krakiem/ na zakupy, do babci itd. z młodą w nosidle są dla mnie nie do wyobrażenia, bo nie dam rady po prostu. Pod nosem mamy piękne tereny na spacery, lasy i mogłybysmy korzystać, ale jak, skoro ona nie chce wozka;/
    • semi-dolce Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 13:26
      A wytrzymuje w tym wózku chociaż chwilę, czy od razu płacze?
      • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 13:42
        Semi, wytrzymuje na szczęście już. Raz dłuzej, innym razem krócej.
        Dzis dała popis od razu i nie mogłam nawet kretowin rozgrabić.
        Cos musi się dziać, a najfajniej jak mama biegnie, robiąc truu, truu. Tylko, że mama biegać nie za bardzo daje radę i do tego kretyńsko wygląda biegnąc z tym wózkiem. Boję się, jak sobie poradzę, kiedy mąż wyjedzie. Muszę funkcjonować, załatwiac, kupować itd. a w wózku prężący się i wrzeszczący dzieć. Eh, zła jestem i gadam jak najęta.
        • semi-dolce Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 14:18
          Nie wiem czy to pomoże, ale spróbuj ja wkładać do wózka tak ni stąd ni zowąd, na
          chwilę, w domu także jak możesz, i wyjmuj zanim zacznie marudzić. To ważne, byś
          wyjęła ja w dobrym humorze, nie zapłakaną. Miej tez w rezerwie super zabawki,
          które dajesz jej tylko w wózku. Nigdy indziej. Stawiaj ją w wózku w kuchni jak
          coś robisz, w ogóle jak robisz cos w domu to dziecie do wózka i niech patrzy. I
          jeśli ma jakiś swój przysmak (owoc czy ciastko) to też dawaj je tylko w wózku.
          Stwórz taką sytuację, by po pierwsze nie bywała w wózku zapłakana, tylko zawsze
          w dobrym nastroju (chodzi właśnie o to żeby ją wyjąć zanim zacznie marudzić), a
          po drugie by w wózku działy się super przyjemne rzeczy (zabawki i smakołyki). No
          i żeby ten wózek był stale obecny, nie tylko na wyjścia i ze zdenerwowaną mamą.
          Podejdź do tego na spokojnie, z uśmiechem (tak tak, wiem, że to cholernie trudne
          smile).
          • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 17:02
            Semi, niektóre sposoby na przekonanie Miśki przerobione: wózek stał w domu jeszcze miesiąc temu i co dziwne ona bardzo lubiła gondolę w domu od zawsze, zabawki tylko wózkowe są/podobnie jak jedzeniowe, do spania/,ale co z tego, jak pobawi się chwilę i ma dość. Staram się, aby jazda w wózku była przyjemna, ogląda, chwyta gałęzie itp. a lubi to. Sprobuję teraz wkładac ją znów w domu i będę dawać owoce w wózku, bo je uwielbia i rzeczywiście postaram się, by zawsze była w dobrym nastroju w wózku, a w domu będzie łatwiej z tym. Rzeczywiście trudno o spokój i usmiech na twarzy, jak brzdąc wrzeszczy na pół wsiwink Układałaś psa/psy w swoim życiu? Odkąd mam Miśkę, widzę, że niektóre metody podejścia do szczeniaka, psa i niemowlęcia są analogiczne. Z tą jednak rożnicą, że z psem łatwiejwink
            • semi-dolce Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 22:00
              beliska napisała:

              Układałaś psa/psy w
              > swoim życiu?

              Dziesiątki. Swoich osobistych mam 6 i hoduję smile

              Odkąd mam Miśkę, widzę, że niektóre metody podejścia do szczeniak
              > a, psa i niemowlęcia są analogiczne. Z tą jednak rożnicą, że z psem łatwiejwink

              Pewne zasady są identyczne. Ja w ogóle twierdzę, że spore doświadczenie z psami
              - ich wychowywaniem, ale też ze zniszczeniami w domu - bardzo pomagają potem
              kiedy ma się dziecię.
              • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 04.04.09, 08:32
                Pytając o psy, sugerowałam się fotą, na której Krasnal siedzi na jednym z Waszych pupili, ale nie tylko. Da się wyczuć w Twoim podejściu do dziecka, znajomość psów, o ile ktoś choć trochę się na tym znasmile
                Jak sobie dajesz radę z taaaką rodziną teraz przy małym Borysie?
                • semi-dolce Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 04.04.09, 23:52
                  Z trudem smile Ale jakoś daję, jakoś się kręci. Teraz, kiedy już pogoda jest fajna,
                  robi się łatwiej. Moje psy zachowują się fantastycznie jeśli chodzi o młodego,
                  on jest nimi zafascynowany.

                  Trochę się boję, że zaraz mi tu ktoś wyskoczy, że traktuje dziecko jak psa smile
                  Ale fakt faktem - dwie podstawowe zasady wychowania są identyczne - żelazna
                  konsekwencja i anielska cierpliwość.

                  A ty też psiara?
                  • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 08:40
                    Podziwiam Cię! Myślę, że nie dałabym sobie rady z takim towarzystwem teraz przy małej Michaśce.
                    A ja psiara i kociara, ale nigdy nie zajmowałam się hodowlą, więc choć psy mam od dziecka, to pewnie doświadczenie duzo mniejsze od Ciebie. U nas nie ma wielkiej miłości pomiędzy psicą a Miśką, ale b. się lubią. Psica lubi wszystko co małe, ale dzieci sa od tego, by je pilnować i patrzec na nie z góry, większym wystawić brzuch do miziania. Na Miśkę-wrzaskuna patrzy łagodnym, pobłażliwym wzrokiem, a na mnie czasem ze współczuciemwink Miśka to kociara. Już widac, że zwierzęta wzbudzają w niej bardzo ożywione uczucia-od ptaka do konia, co niesamowicie mnie cieszy.
                    Sporo mnie psy nauczyły i wykorzystuję to teraz przy młodej. W niektórych sytuacjach działają na nią takie same metody jak na naszą psicę kiedyśsmile Poza tym młoda na etapie szczeniaka-wszystko pomiędzy szczęki wpycha nawet kota-tego, który sobie pozwalabig_grin
                    • semi-dolce Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 10:30
                      Gdybys miała takie towarzystwo, to byś sobie radę dała smile

                      A wiesz, że Krasnal tez lubi koty? Tzn kotkę, kocur nie wchodzi z nim w
                      interakcje, a kotka przychodzi i sie przytula i młody ją sobie łapie i tarmosi.
                      Tarmosic nie pozwalam tylko pokazuję mu, że sie delikatnie głaszcze i, co mnie
                      zdziwiło bardzo, młody to szybciutko załapał. Ale ja wnioskuje, że to wynika z
                      rozmiaru zwierzecia a nie gatunku, to lubienie, bo yorki swojej babci tez młody
                      lubi i zaczepia, a do dogów tak z rezerwą podchodzi smile Ale on pochodzi z rodziny
                      pod tym względem patologicznej - matka hodowca, ojciec weterynarz...

                      No a jak Miśka i wózek? Robicie postępy?
                      • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 20:10
                        Rzeczywiście pełna patologiabig_grin Swoją drogą miło i wygodnie mieć weta pod rękąsmile
                        Nie wiem, czy to o gabaryty chodzi, bo gdybym młodej pozwoliła i co wazniejsze, gdyby Verka miała na to ochotę, byłaby po łydkach gryziona i tarmoszona za kudły. Jednak znam psa i juz nieźle swoją corkę i dopóki młoda nie pojmie, jak ma się obchodzić ze zwierzętami, to lepsza juz taka przyjaźń bez zbytniego spoufalania jak to jest z kotą. Miśka malo delikatna jest i nijak pojąc nie moze, że ani zwierząt ani mamy ciągnąc za kudły nie wolno np.łapie za uszy czy to mnie czy kota, przyciąga energicznie i daje buzismile Słodkie to jest, tylko boli. Dzieci chyba w ogóle nie mają w sobie lęku przed zwierzętami, a ostroznośc my im przekazujemy pilnując, bacząc nad zabawami z pupilami. No, chyba że jest jakiś instynkt samozachowawczy, ale nie zauważyłam u młodej.

                        A sprawy wózkowe bez zmian. Je, pije w wozku. Strasznie żywe mam dziecko i to chyba jest przyczyną. Wózek ma szeroki, wygodny, kilka pozycji, ale musi być przypięta, bo inaczej wyleci w przeciagu 3 minut. Wczoraj rozmwialismy z mężem i doszlismy do wniosku, że trzeba kupić lekką spacerówkę i jednak nosidło ergonomiczne i jak zmęczy ją wózek niestety poniosę, pchając wózek/nie powinnam i źle mi ją nosić, bo jestem przed operacją brzuszną i booli:[/.
                        • semi-dolce Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 22:39
                          Może pisałaś, ale nie widzę - w którą stronę macie ten wózek? Może w drugą było
                          by lepiej?

                          Nosidła ergo nie próbowałam. Noszę albo w chuście albo w mei tai, to drugie moim
                          zdaniem wygodniejsze, mniej się czuje, w każdym razie ja mniej czuję, ciężar. Tu
                          masz info o spotkaniach chustowych w Krakowie
                          www.chusty.info/forum/viewtopic.php?f=5&t=14697 , może uda ci się wybrać
                          i popróbować różnych chust i nosideł, sobie dobierzesz w czym ci najwygodniej.

                          Moje psy kudłów do ciągnięcia nie maja, kota nauczył się nie ciągnąć i ciągnie
                          tylko mnie smile Też nie zauważyłam, żeby bał się zwierząt. I dobrze, nie o to
                          chodzi w końcu żeby ich się bać, a o to, by je rozumieć i umieć z nimi
                          postępować. A to mam nadzieję uda mi się mu przekazać.
                          • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 07.04.09, 09:17
                            Jeździ buźką do mnie, bo to gaduła. Próbowałam przodem do świata i tez nie podobało się. Dziś pojeździmy znowu tyłem do mamy, bo probować muszę. Dzięki za link! Wiem, że w Kraku sa spotkania co tydzień. Czytałam trochę o chustowaniu, ale nie probowałam.
                            Jak miała kolki chciałam się wybrać, ale ona wtedy nie nadawała się na wyjścia, bo wrzeszczała caly dzień.
                            Jeślibym zdecydowała się na taki sposób noszenia Miśki, to chciałabym, aby było jak najmniej motania czyli mei tai chyba byłoby dobre. Zresztą chusty to temat rzeka i laikowi trudno się przebić.

                            Ja też mam nadzieję, że uda mi się nauczyć Michalinę mądrej, odpowiedzialnej miłości do zwierząt.
    • ma-gusia Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 14:07
      pocieszę cię - u nas było to samo - jak była maleńka jeszcze leżała w gondolce,
      ale jak skończyła pół roczku (teraz ma prawie rok) i siedziała już pewnie nie
      było mowy o gondoli i leżeniu, a to była zima, ale cóż zmieniłam gondolę na
      spacerówkę- wózek był duży, wygodny, na pompowanych kołach(bolder4) małej na
      pewno nie było ciasno mimo że gruba kurtka i śpiwór. Woziłam ją przodem do
      siebie - wściekała się, o dłuższych spacerach nawet jak była ładna pogoda nie
      było mowy, myślałam że to wina tego że nie widzi świata więc obróciłam siedzisko
      przodem do kierunku jazdy - było to samo sad nie chciałam zmieniać wózka gdyż ten
      był zabudowany - chronił ją przed wiatrem i zimnem - śpiwór świetnie się
      mieścił, ale zaczęło się robić cieplej, córka większa, a wózek bolder do lekkich
      nie należy, kupiliśmy spacerówkę (magic4) i o dziwo moje dziecko siedzi jak
      królowasmile podziwia świat, zaczepia ludzi, śmieje się i jest zadowolona że
      jesteśmy na spacerze. Nie wiem co miało na to wpływ, to że kurtka już nie taka
      gruba, że nie ma śpiwora, że więcej się teraz na dworze dzieje niż zimą (dużo
      dzieci, pieski, ptaki śpiewają) a może dorosła do wózka wink także nie trać
      nadziei, może u was będzie podobnie smile 3mamy kciuki
    • kinga_owca Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 14:49
      mój nie lubił na leżąco, nie lubi i na siedząco, wszystko jedno czy
      przodem czy tyłem do kierunku jazdy
      spacer w wózku maks godzina bo potem trzeba szopki robić żeby
      wysiedział, w wózku odkąd skończył 2 miesiące nie sypia
      więc zazwyczaj wychodzi w chuście albo nosidle ergonomicznym, wózek
      zabieramy do lekarza i to też nie zawsze
      są chyba takie antywózkowe typy i już
      • kiniak22 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 15:09
        ja nie znam takiego sposobu nietety smile pierwsza corka mogla z wozka nie
        wychodzic caly dzien, a druga wolalaby w nim wogole nie siedziec, jedynie jak
        blizniakiem jezdzilam (bo mam dzieci z mala roznica) to bylo fajnie bo jak sie
        jej znudzilo to mogla zawsze bic siostre lub ciagnac za wlosy uncertain zalezy dla kogo
        bylo fajnie tongue_out teraz ma prawie 2 lata i siedzi chetnie w wozku tylko wtedy
        kiedy widzi ze starsza chce sie tam wpakowac! w wozku siedziala dluzej ale
        wlasnie jak sama pisalas musi sie cos dziac wiec zamiast na spacer do lasu czy
        parku musialam isc np do miasta, gdzie milion ludzi nas mijalo, auta jezdzily
        albo do sklepu, wtedy siedziala i ogladala swiat, ewentualnie czasem ratowalo
        mnie jedzenie: paluszki, chrupki, picie cokolwiek co zajelo rece i uwage, poza
        tym w wozku nie chciala siedziec uncertain wiec moze to taki typ ci sie trafil?
        nie wiem czy zmiana wozka cokolwiek pomoze uncertain ale mozesz dokupic jakies fajne
        zabawki do wozka i moze to choc troche poprawi sytuacje?
    • smerfetka8801 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 15:24
      moja co prawda cyrków nie odstawia ale kiedy uczyłam ją spacerów bez smoczka w
      pewnym momencie wózek zaczynał ją wkurzać chciała wyjść i już dlatego dawałam
      jej chrupki kukurydziane zawsze się uspakaja smile może być też bułka banan albo
      brzoskwinia gryzie sobie brudzi się a ja mam spokój smile
      • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 17:07
        Co kilka głów, to nie jednasmile
        Będzie picie, a lubi sama pić, będzie jedzenie i niech się paćka. Wolę brudasa, ale jeżdżącego od czyściocha wrzeszczącego.
        Picie już jest, bo przed chwilą wróciłyśmy ze spaceru. Wyduldała butlę i dopóki piła był spokój. Z wałówą trza chodzićsmile
    • camel_3d a moze cos takiego.. 03.04.09, 17:49
      picture.yatego.com/images/46f3be085b1342.9/Schwerlast_Bollerwagen.jpg
      w neimczech bardzo popularne..wsadzasz tam dziecia i ciagasz za sobasmile) no i
      dzeic ma tam swoje zabawki..itd
      • beliska Re: a moze cos takiego.. 03.04.09, 19:27
        Camel, Ty serio tak ten wózek? big_grin
        Coś takiego pamiętam z dzieciństwa. Zabawa przedniasmile
        Obawiam się, że u nas-mieszkam na wsi pod Krakowem i w samym Krakowie wzbudziłabym sensację. Szczególnie na wsi, bo taka wieś, która wsią przestaje być. Ha ha, już sobie wyobrażam miny zza ogrodzeń i zza firanekbig_grin Odkąd tu mieszkamy już nie raz wzbudziłam zdziwienie, ale teraz byłby to chyba hit. Szczerze powiem, że byłabym chyba skłonna sprobować nawet na ogrodzie u siebie.
        • camel_3d Re: a moze cos takiego.. 03.04.09, 21:02
          no tu jest to normalne..ale o nie jest wozek do wozenia po miescie..tylko npdo
          taszczenia dziecka po plazy..czy wlasnie po odrodzie..na jakies male zakupy do
          sklepiku czy na plac zabaw kiedy dziec juz drepcze...

          no ja wiem, ze w PL troche dziwnei sie patrzy na nowoscismile))

          www.ulfbo.de/shop/images/ulfbo_bollerwagen_auf_mallorca_02.jpg
          www.ulfbo.de/shop/content/de/Kundenmeinungen.html?XTCsid=38f5e5deaa7712abf37de5923179689c
          to bardzo praktyczna rzecz np na plazesmile))

          my juz mamy..dostalem od sasiadki smile ma 45 lat...wozeksmile
          • beliska Re: a moze cos takiego.. 03.04.09, 21:22
            Świetne są te wózki! Ile taki wózek z daszkiem kosztuje? Mam w Niemczech przyjaciół, mogłabym kupić za jakiś czas Miśce nawet do jazdy po rynku krakowskimwink Moze na ebayu są?
            • camel_3d Re: a moze cos takiego.. 04.04.09, 19:11

              > ciół, mogłabym kupić za jakiś czas Miśce nawet do jazdy po rynku krakowskimwink M
              > oze na ebayu są?


              na ebayu sa ceny od 1€ smile
              • beliska Re: a moze cos takiego.. 04.04.09, 19:40
                Alez ja spostrzegawcza bywam. Ty mi link do sklepu, a ja o cenę pytambig_grin Na ebayu znalazłam jeszcze droższe niz w tym shopie. Bardzo drogie, jak wypasiony wózek. Lepszy taki antyk, jak Ty maszsmile
    • miracle83 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 21:31
      ja podobny problem rozwiazalam w ten sposob, ze na spacery, zakupy
      itp chodze wtedy kiedy jest pora drzemki Małej. jak jest spiaca
      slicznie zasypia w wózku, a ja moge sobie łazić, czy usiasc i
      poczyatc ksiazke. zazwyczaj spi tak samo długo, wiec potrafie wyczuc
      mniej wiecej kiedy sie obudzi i wtedy kraze juz blisko domu. w
      pogotowiu mam jakas zabawke no i ulubione chrupki kukurydziane.
      • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 03.04.09, 21:34
        Miśka do spania tylko łóżeczko odkąd zaczęła w nim sypiac. Nie chcę tego popsuć, bo sama zasypia i ta błoga mina z westchnieniem, kiedy zmęczoną wkładam do łozkasmile
    • aga-wiewiora Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 04.04.09, 12:22
      Moj maly jak skonczyl trzy miesiace tez nie chcial jezdzic
      wozkiem.Pomogla zmiana pozycji z lezacej na polsiedzaca.Drugi bunt
      przeszedl jak mial okolo 7 m-cy.Zauwazylam, ze nie lubi jak ma
      skrepowane ruchy i od tego czasu nie zapinam mu pasow bezpieczenstwa
      tych u gory, a jedynie ciasno te na dole na nozki.I teraz jest
      zadowolony bo moze sie wyginac i majstrowac przy roznych czesciach
      wozka.No i ma zabawki przymocowane do wozka , ktorymi nie bawi sie w
      domu.Sa tylko na spacer.Pozdrawiam
      • oda100 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 04.04.09, 15:57
        dobrze ze 3 miesiace pojezdzialas, u nas od poczatku bylo nieeee, i
        to i jedno i drugie dziecko. Troche wychodzilam w porze drzemki,
        troche w chuscie, troche na rekach, potem dawalam chleba w reke zeby
        sie czyms zajelo, a potem kocyk na trawke, troche poraczkowaly, i
        potem to juz z gorki - na nozkach, piaskownice, place zabaw, itp.
        Moje dzieci sa bardzo zywe i nie siedza na pupie (w wozku) dluzej
        niz pol godziny. Takze spacerki byly krotkie, nieregularnie, nie
        meczylam ani dzieci ani siebie.
    • podkrecone Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 04.04.09, 22:18
      na moją podziałało przestawienie rączki wózka tak że mała jechała przodem i
      widzi wszystko prócz mnie <ja z tyłu>od tego czasu nie chce na rączki z wózka
      wyjsc do mnie nie płacze a i nawet spała by na siedząco byle widzieć co się
      dzieje dookoła
    • wiolka1313 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 14:56
      Jedna odpowiedź - zmień wózek. Ja kupiłam Coneco Traffic i mała
      zachwycona (ma 8 m-cy). Wózek ma pochylone siedzisko - mała w nie po
      prostu wpada - fika nogami z zadowolenia smile Chodzi chyba jednak o
      to, że wiele wózków to potworki niewygodne dla dzieci...
      • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 20:13
        Wózek zmienię niedługo, bo mam za ciężki. Okaze się, choć jeśli szeroka, wygodna gondola nie pasowała, takaż spacerówka tez nie, to nie wiem, czy zmiana pomoże-oby!
    • delfina77 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 06.04.09, 23:04
      Moze widoki sa nudne? Moja corka do roczku uwielbiala byc w wozku ale tylko w
      ruchu, wiec odpadalaby opcja jej siedzenia w wozku a mojego kopania w ogrodku,
      na przyklad. A jak w ruchu to tez tylko tam, gdzie ludzie, budynki, cos sie
      dzieje. Wzielam ja raz na pola i laki bo tak ladnie ale widac tylko dla mnie bo
      buczala cala droge
      • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 07.04.09, 09:22
        Jeździmy nie tylko po ogrodzie. Najczęściej tam, gdzie ludzie, bo tych młoda bardzo lubi i zawsze jest szansa na pogawędkę, jak spotykamy znajomych tzn. przede wszystkim Miśka sobie ucinasmile
        Oglądamy zwięrzeta, pociągi, jeździmy pod tunel pokrzyczeć itp.
        Mama się naprawdę stara, by nie było nudno. MOże za bardzo.
    • smolkowicz_a Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 07.04.09, 12:58
      U mnie mniej więcej w takim okresie syn przestał lubić jazdę w gondoli.
      Myślałam, że przesiadka do spacerówki pomoże, a tu guzik. Dopiero po miesiącu
      noszenia na rękach odważył się jeździć w spacerówce i nawet to polubił. Być może
      też musicie przeczekać.
      • agar2208 Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 07.04.09, 22:52
        A spacerówka jest zwrócona przodem, czy tyłem do Ciebie?
        Niektóre dzieci boja się jeździć tak od razu tyłem do mamy.
        Piszesz, że wozisz córkę w spacerówce na leżąco, lub lekko podnosisz oparcie.
        Spokojnie możesz juz ja normalnie posadzić. Pewnie nie chce jeździć na wpół
        leżąco, bo mało widzi.
        • beliska Re: Jakieś sposoby, by dziecko polubiło wózek? 7m 08.04.09, 08:58
          Młoda siedzi, bo już prawie idealnie siedzi sama.
          Nie boi się jeździc przodem do świata, ale i tak po jakimś czasie chce sie wyswobodzić z pasów i wózkasmile Z reguły jeździ przodem do mnie, bo rozmawiamy, ale probuję też tyłem.
          Taki typ ruchliwca, który w dodatku jak zmęczony chce do łóżka i nie docenia komfortu spania na dworze. Jednak jest coraz lepiejsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja