odnośnie pewnej mody :)

17.04.09, 15:49
Rehabilitujemy się. Z powodu wnm które zdiagnozował lekarz a którego nie widzi
rehabilitant smile. Szczegółowy powód skierowania na rehabilitację: mała ma 9
miesięcy i sama jeszcze nie usiądzie. Fajna rehabilitantka pokazała
pielęgnację dziecka i stwierdziła że drobne zmiany w dotychczasowej wszystko
powinny załatwić. W rozmowie stwierdziła że teraz dla pewności/mody wszystkie
dzieci osiągające umiejętności w czasie "szerokiej normy ale poniżej
przeciętnej" (czyli najzupełniej bez żadnych opóźnień rozwojowych)są kierowane
na rehabilitację ruchową.
Mam pytanie czy dużo jest tu rehabilitowanych maluchów? I czy też z takich
powodów?
Może lepiej żeby tą pielęgnację pokazywać po urodzeniu dziecka zamiast później?
    • monikaa13 Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 15:57
      Dobre, dobre big_grin

      Moja córka też nie siedziała w wieku 9 miesięcy ale nikt z nią na
      rehabilitację nie chodził. Nie lubiła też leżeć na brzuchu. Później
      niż inne dzieci przekręcała się na brzuch, później mówiła itp.
      Ale jakoś nie wygląda, żeby coś z nią było nie tak.

      Nie da się ukryć, że taka rehabilitacja to trochę moda, fakt.
    • attiya Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 15:59
      sory ale jak mi ktoś pisze o tego typu modzie to chce mi się go dobrze
      walnąć.....może i ktoś kiedyś gdzies z rozpędu kogosd na rehabilitację
      skierował.....Na takowa ze swoim dzieciem chodzę od grudnia ubiegłego
      roku....Nie było dobrze z moim dzieciem - byłł
      okres, że ledwo tylko w jedną stronę odwracał główkę.....No i poza tym
      napatrzyłam sie na inne dzieci - także z dużymi o wiele większymi problemami niż
      u mojego dziecka....I na pewno nikim żadna moda nie powodowała....
      • monikaa13 Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 16:02
        Na pewno autorce wątku, ani mnie, nie chodziło o to, że każdy jest
        tam kierowany, bo taka moda. Zresztą nikt tak nie napisał.
        Ale trzeba wziąć poprawkę na to, że dziecko, które nie siedzi samo w
        9msc nie musi być rehabilitowane, bo w tym miesiącu nie musi
        siedzieć, nawet jeżeli przeczą temu podręczniki.

        Moja usiadła jak skończyła 10msc.
      • ven.to atyia 17.04.09, 16:06
        Źle mnie zrozumiałaś. Pytam się czy dużo tu mam które rehabilitują z powodu...
        właściwie bez powodu. Dlatego że robią niektóre rzeczy np. nie stoją w 7
        miesiącu, nie siadają w 9. Co jest zupełnie normalne, chociaż nabywają te
        umiejętności później niż przeciętne dziecko.
        • attiya hmm... 17.04.09, 16:19
          dobra oki - jasne, że nie każde dziecko musi siedzieć w wieku 9 miesięcy ale
          skoro ktoś zauwazył problem i kieruje na rehabilitację to może jednak powód
          jest....Dziecko dziecku nierówne ale mój siedmiomiesięczniak siedzi z podpórką
          własnych rąk bez problemu a nie tak dawno widziałam sześciomiesięczniaki
          siedzące i bez podpórki rąk....Lepiej pochodzić trochę na ćwiczenia niż później
          pluć sobie w brodę....
          • ven.to Re: hmm... 17.04.09, 16:26
            Pewnie że lepiej pochodzić niż potem pluć sobie w brodę.
            Z tym że moje małe siedzi samo już od daaawna. Bez podparcia. Tylko samo nie
            usiądzie.
            Rehabilitantka mówi że wszystko ok. Nic niepokojącego nie widzi. Stwierdziła że
            maluch ma jeszcze czas na samodzielne u-siadanie. Nawet wg. najbardziej
            rygorystycznych norm. Powiedziała że teraz bardzo dużo dzieci tak "się
            rehabilituje" i stąd moja ciekawość czy ma to odbicie tu na forum.
    • atucapijo Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 18:11
      U nas we Wloszech takiej mody nie ma. znam jedna dziewczyne ktora
      rehebilituje synka, ale mial ewidentnie skrzywiona stope, bylo widac
      juz na usg w ciazy - za malo miejsca w macicy dla 4,5 kg kolosa (
      mama mikra, 160cm i z 45 kg) . bedac w Polsce, podpuscilam
      pediatryczke na rehebilitacje, opowiedzialm ze maly od szpitala woli
      sie przekrecac w prawo, "spa" w wozku w prawo, itd.
      odpowiedz: "odp..dol sie od dzieciaka" ( nie burzcie si,e to
      przyjacolka rodziny, obcy pediatra pewnie by uzyl lagodniejszego
      slowa)- i fakt, z tydzien po tym, zaczal sypiac z wlasnej woli na
      lewym boku i przewracac sie z plecow na brzuch w obie strony... zato
      uslyszala szmer w sercu., ktorego wloscy 2 pediatrzy nie uslyszeli,
      i w pare dni pozniej lecielismy do kardiologa dzieciecego. na
      szczescie to nic powaznego i sie samo rozwiaze jak maly urosnie.
      ale moda na rehabilitacje to chyba jednak w PL jest...i uzo
      zacietrzewionych mamusiek na forum,kiedys czytalam jak jedna
      wmawiala wszstkim ze nawet 3 krotne wykonanie cwiczenia w ciagu
      miesiaca moze dac zdumiewajace rezultaty - to chyba przegiecie., ja
      sie rehabilitowalam 3 razy po 3 zlamaniach nogi, i wiecej bylo
      trzeba powtorzen... potrzeba rehabilitacji bierze sie chyba z
      kryzysu - fizjoterapeuci tez musza zarobicsmile a czytalam tez gdzies
      wypowiedz slawy z tej dziedziny, ktory to gosc twierdzil,ze smoczek
      dla noworodka jest ble, i ze lepiej dawac chrupki kukurydziane... no
      comment
    • koza_w_rajtuzach Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 19:19
      Moja córka była rehabilitowana, bo miała kręcz karku, ale jej
      kuzynka została wysłana na rehabilitacje właśnie dlatego, że nie
      siedziała. Moim zdaniem to takie trochę szukanie problemów na siłę.
      Podejrzewam, że i moja córka sama by z tego kręczu karku wyrosła,
      bez tych wszystkich ćwiczeń z powodu których zanosiła się donośnym
      płaczem. Pamiętam jak przedostatni raz poszłam do neurologa.
      Usłyszałam, że jest już lepiej, ale nadal trzeba ćwiczyć. Dostałam
      jeszcze nowe ćwiczenia i umówiłyśmy się na następny miesiąc. I
      szczerze mówiąc olałam te ćwiczenia, bo szkoda było mi dziecka i jej
      dalsze "męczenie" było ponad moje siły. Po miesiącu olewania ćwiczeń
      poszłam na tą umówioną wizytę do neurologa i usłyszałam, że jest już
      wszystko w porządku, ale na wszelki wypadek mam przyjść jak córka
      zacznie już chodzić. I nie przyszłam.
    • dysann Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 20:51
      hmmm, nie wiem dlaczego nie wysłał się mój post. Jakby co to się zdublują.
      Więc tak: sama jestem rehabilitantka i uważam ze z takiej mody płynie zbyt dużo
      dobrego żeby na nią narzekać. A sama miałam taką przygodę smile
      Mojego malucha pediatra skierował do neurologa ponieważ zaniepokoiło go że sam
      nie podnosi się do siadu mając 9 miesięcy (dokładnie jak u autorki wątku). Ja,
      polegając na mojej zawodowej wiedzy, bym nie poszła. Mój mąż jednak zażądał
      posłuchania pediatry.
      Poszliśmy do neurologa (od ręki się udało) a on ku mojemu zdumieniu uznał że
      powinien już dawno samodzielnie podnosić się do siadu (?!) i zlecił
      rehabilitację Voyty (?!). Poprosiłam o Bobaty - zmienił jakby mu było wszytko jedno.
      Poszliśmy z małym do innego ośrodka niż pracowałam. Nie zdradziłam swojego
      zawodu. Rehabilitant stwierdził że wszystko jest ok, "nauczył" mnie pielęgnacji
      (co innego miał zrobić) i stwiedził ze jak chcemy to na to skierowanie możemy
      pochodzić sobie na basen bo on już zrobił wszystko co było trzeba.
      Na basen chodziliśmy przez krótką chwilę (potem, wiedzeni wyrzutami sumienia,
      chodziliśmy już odpłatnie) a razem z nami 2/3 dzieciaków również chodziło na
      zasadzie "wykorzystania skierowania". Czyt. wczesna stymulacja rozwoju dziecka
      które rozwija się prawidłowo ale za pieniądze z nfz.
      To trochę przegięcie. Natomiast samo "nadgorliwe" wysyłanie na reh. przez
      lekarza jest ok - dobry rehabilitant pokarze pielęgnację a to zawsze wychodzi
      dziecku na zdrowie.
      Też myślę że lepiej byłoby zainwestować w pokazywanie wszystkim młodym rodzicom
      pielęgnacji w pierwszych dobach życia dziecka niż później rehabilitować. I
      pewnie za parę lat tak będzie.
      • skierka27 Re: odnośnie pewnej mody :) 17.04.09, 21:16
        Ja,również fizjoterapeutka uważam,że jednak jest "pewna moda".Nie będę pisała o swojej praktyce,ale ostatnio przytrafiło się coś w moim otoczeniu,co potwierdza ten fakt.Moja kumpela urodziła córcie w 35tyg.Ponieważ wcześniak,to już w szpitalu dorwał ją rehabilitant,no bo na pewno będzie jej potrzebna jego pomoc.Pan K.(swoją drogą to mój wykładowca ze studiów),fanatyk metody Vojty stwierdził asymetrię ułożeniową itp(on stwierdził,nie neurolog!)i nakazał ćwiczenia oczywiście wg Vojty.Wiadomo,malutka darła się przy nich ile wlezie.Kumpela dostała nakaz ćwiczeń w domu i raz w miesiącu wizytę u niego.Ale że lekarz neurolog uznał,że nic u młodej do rehabilitacji nie widzi,ona nie ćwiczyła.Ponieważ Pan K. to super-extra fizjoterapeuta woj. szpitalika u nas w mieście,nie chciała z nim zadzierać,tym bardziej,że młoda wcześniak,no i powinna być pod stałą opieką.Kiedy pytał,czy ćwiczy,ona że oczywiście.A on na to:"no i widzi pani jakie efekty,asymetria pięknie przechodzi"...Morał z tego taki,że jednak nie zawsze fizjoterapeuci słusznie nakazuja rehabilitacjesmile
    • agg3 Re: odnośnie pewnej mody :) 18.04.09, 01:48
      w Polsce jest "moda" na wiele rzeczy big_grin
      -zaczyna sie juz w ciazy, od L4, bo szyjka sie skraca, ciaza
      zagrozona itd....
      -potem rehabilitacje
      -wit d
      -choroby wszelakie, ostatnio zapalenie pluc
      -chodzenie do lekarza z byle "pie..."
      -czapki z "uszami"
      -przegrzewanie (nawet te co twierdza, ze tego nie robia)
      i dlugo by tak mozna....
      a dzieci i tak ciagle "chore", "krzywe" i nie "ksiazkowe"...
      czasami trzeba wziasc na wstrzymanie wink
    • taby Re: odnośnie pewnej mody :) 18.04.09, 09:19
      Witam, ja już co prawda na Małym Dziecku od 3 tygodni, ale czasami zaglądam na Niemowlę, bo trochę mi tęskno smile
      Jak czytam o zaleceniach do rehabilitacji, to trochę mi się nóż w kieszeni otwiera. Wklejam więc poniżej link do mojej wypowiedzi sprzed paru tygodni. I życzę dużo słońca dzisiaj smile
      A córeczka nadal rozwija się pięknie, chociaż widać, że jest małym leniuszkiem smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=93369152&a=93369152
Inne wątki na temat:
Pełna wersja