Nerwowo przy karmieniu.

20.04.09, 08:29
Proszę o pomoc bo chyba zwariuje!!!
Mam 2 tygodniowe niemowlę w domu, chętnie je z piersi, ale przy tym bawi się,
przysypia, kreci glowka i bardzo sie denerwuje kiedy pusci sutek i nie moze go
chwycic. Mam dosc duze brodawki, moze to jest problem, moja mala nie umie
chwycic ich w calości. Ja sie tez tym denerwuje, karmienie trwa godzinami,
czasem nawet 5-6 godzin!
Jestem tym zmeczona i zdenerwowana, zaczyna mi zanikac pokarm, zeszta od
pczatku malo go mialam i mala sie nie najadala.
Teraz dokarmiam ja modyfikowanym, po 4 dniach dostala zatwardzenia i niewiem
czy po mleku modyfikowanym czy ja cos zjadlam chociaz sie pilnuje. Zauwazylam
ze odkad dostaje sztuczne mleko ma bardziej twarde kupki a wczoraj dostala
kolki. Daje jej bebilon 1.
Wczoraj tez dalismy jej herbatkę rumiankową Hippa czy mozliwe ze po herbatce
dostala kolki???
    • beliska Re: Nerwowo przy karmieniu. 20.04.09, 09:41
      Myślę, że jak chcesz karmić piersia i sa problemy, to trzeba je próbowac rozwiązac bez modyfikowanego, bo coreczka jest jeszcze za malutka i mając problem z uchwyceniem brodawki i rownocześnie łatwośc ssania smoczka, bedzie wolała smoczek i jeszcze bardziej zniechęci sie piersi. Maleńka buźka i duże brodawki-musi sie nauczyc, a może potrzebujesz aby doradca laktacyjny spojrzał na Wasze metody przystawiania. Mnie w szpitalu jeszcze połozna pokazała, jak wkładac tez dużą brodawkę do buzi młodej. Pokarm z reguły produkuje się wedle zapotrzebowania dziecka. Wiszenie na piersi godzinami dla noworodka to normalne, bo to nie tylko głod, ale i ssanie, bliskośc matki itd. Potem mija. Problemy z brzuszkiem, zaparcia mogą wynikac z mleka mod. ale wcale nie muszą. Kupy na pewno sa bardziej zbite niz po mleku matki. U nas około 3 tyg. zaczeły się/była tylko na piersi/ zaparcia i kolka i tak też bywa po prostu. Jelita musza dojrzeć, a dziecko i rodzice musza sie przemęczyć. Poza tym takie maluszki mocno reagują na bodźce i czeto rózne sprawy im przeszkadzają w spokojnym jedzeniu, odreagowują, rzucają się, denerwują, układ nerwowy tez dojrzewa. Spróbuj karmić ją w cichym, zaciemnionym pokoju. Nie widząc karmienia, trudno wnioskowac, co jest nie tak, ale może kilka problemów sie nakłada u Was. Napisz moze na forum Karmienie piersią, bo tam jest doradca laktacyjny.
    • mruwa9 Re: Nerwowo przy karmieniu. 20.04.09, 09:52
      Twoje dziecko jeszcze sie dobrze nie nauczylo ssac piersi, a Ty juz
      wprowadzasz mu zamieszanie ze smoczkami, to moze byc podstawowa
      przyczyna , uniemozliwiajaca nauke prawidlowego ssania, stad
      szarpanie i niedojadanie (na jakiej podstawie oceniasz, ze dziecko
      nie dojada? Bo wielogodzinne maratony w tym wieku to norma, a nie
      objaw niedostatku pokarmu). Zaraszam na forum Karmienie piersia.
      Jesli chcesz karmic piersia, to jednak radzilabym zapomneic o
      smoczkach i butelce, zwlascza, ze jak sama widzisz, mieszanka
      dziecku nie sluzy (zaparcia), zamist tego- piers do woli. I spokoj.
      Twoj.
    • kamelia04.08.2007 nic dziwnego, bo sama wszystko popsułaś 20.04.09, 10:31
      kkkluska napisała:


      > Mam 2 tygodniowe niemowlę w domu, chętnie je z piersi, ale przy
      tym bawi się,
      > przysypia, kreci glowka i bardzo sie denerwuje kiedy pusci sutek i
      nie moze go
      > chwycic. Mam dosc duze brodawki (...) moja mala nie umie
      > chwycic ich w calości.

      wszystko jest w porządku, na poczatku karmienie tak wyglada, dziecko
      sie ciebie uczy, uczy sie ssać, laktacja jest jeszcze nie unormowana.
      Brodawki nie maja nic do rzeczy. Za to smoczek moze miec duzo do
      rzeczy i proponuje go odstawić.


      > Ja sie tez tym denerwuje, karmienie trwa godzinami,
      > czasem nawet 5-6 godzin!

      tez miałam wrażenie, że całe popołudnie czy cała noc leże i karmię,
      potem sie zmieniło. Nie denerwuj sie, bo tym tylko szkodzisz.
      Wszystko samo przejdzie.


      > zaczyna mi zanikac pokarm, zeszta od
      > pczatku malo go mialam i mala sie nie najadala.

      a przepraszam, to że ci pokarm zanika, to tylko i wylacznie twoja
      wina. Po kiego grzyba wprowadziłas sztuczne mleko??? Nie karmisz,
      pokarm zanika, na szczeście nie od razu, ale zanika.
      Bzdura jest, że go malo mialaś - cyc nie musi byc wielki jak balon,
      by jedzenie było.
      Odnosnie kolejnej bajkowej teorii "nienajadania się" - mloda
      potrzebuje wiecej i dłużej jeść, i bedzie sie "najadać".

      Karm piersia NA ŻĄDANIE, a wkrótce okaże się, że córka sie najada, a
      ty masz pokarmu tyle ile trzeba.


      > Teraz dokarmiam ja modyfikowanym, po 4 dniach dostala zatwardzenia
      i niewiem
      > czy po mleku modyfikowanym czy ja cos zjadlam chociaz sie pilnuje.
      Zauwazylam
      > ze odkad dostaje sztuczne mleko ma bardziej twarde kupki a wczoraj
      dostala
      > kolki. Daje jej bebilon 1.
      > Wczoraj tez dalismy jej herbatkę rumiankową Hippa czy mozliwe ze
      po herbatce
      > dostala kolki???


      najpierw wszystko poknociłas, a potem próbujesz te własne głupoty
      odkręcać. odkręcanie też ci marnie wychodzi.
      Wyrzuc w cholere to sztuczne mleko i te słodkie herbatki, bo tylko
      robisz burdel w układzie pokarmowym dziecka.
      • mruwa9 uuu..ale kolezanka nerwowa ;-) 20.04.09, 12:17
        ale co prawda, to prawda..
        • embeel Re: uuu..ale kolezanka nerwowa ;-) 22.04.09, 19:43
          Kamelia, rację masz...ale nie unoś się tak, dziewczyna i tak już zestresowana.
          Ja wiem, że leżącego to Ty potrafisz kopnąć wink ale chłodnym okiem proszę!

          --
          Zdobyliśmy Południe
      • doodka019 Re: nic dziwnego, bo sama wszystko popsułaś 22.04.09, 19:32
        zrobilam ten sam bład co ty. wydawalo mi sie ze nie dojada bo tez wisiala na
        cycu godz i dalam sztuczne. 30 mml pod koniec karmienia i szla spac. do czasu...
        az zaczaila ze butelka jest fajniejsza. teraz sie meczymy przy karmieniu
        naturalnym ale juz jest lepiej. odstaw sztuczne i do piersi na poczatku bedzie
        trudno ale szybko sie unormuje tylko juz nie dawaj smoczka.
Pełna wersja