noszenie na rekach

21.04.09, 21:17
witajcie dziewczyny !

jestem mama 6 tygodniowej coreczki, mamy juz w miare uregulowany dzien tzn
mala wstaje o mniej wiecej tych samych godzinach wieczorem, w ciagu dnia tez
to wyglada w miare regularnie...
Pomiedzy posilkami, przerwami na spacer lub krotka zabawe mala domaga sie
ciglego noszenia...nosimy ja tez tulac do snu
wiem, ze jest jeszcze malutka dlatego nosze ja na kazde jej zawolanie

zastanawiam sie tylko kiedy takie noszenie sie skoczy lub skruci - teraz
noszenie zajmuje mi wiekszosc dnia ( boje sie ze pozniej moze byc problem z
odzwyczajeniem )

pozdrawiam,
    • kamelia04.08.2007 Re: noszenie na rekach 21.04.09, 21:37
      spokojnie, nic sie nie stanie. Nie powinnas miec obaw, że sie
      przyzwyczai i sie nie odzwyczai. A z mama, wiadomo, że jest
      najlepeij.

      Mozesz ja połozyc na macie edukacyjnej, mozesz do niej gadać, takie
      6 tyg. dziecko juz zaczyna nawiazywac kontakt, mozesz jej grzechotac
      zabawką.

      • fhuag Re: noszenie na rekach 21.04.09, 21:56
        Kochana ciesz się chwilą, bo niedługo (czas szybko mija) maleństwo
        zacznie samo raczkować póżniej chodzić a na rączki nie będzie
        chciało. Bo świat ciekawszy będzie niż ręce mamy, do ciebie
        przyjdzie tylko po amku i pocieszenie.
      • duzeq Re: noszenie na rekach 22.04.09, 10:16
        Ja bym sie z mata wstrzymala - 6-tygodniowy maluch zaczna dopiero
        lepiej widziec i slyszec, mata to jeszcze za duzy nadmiar bodzcow.
        Mama jest najlepsza zabawka.
    • beliska Re: noszenie na rekach 21.04.09, 22:02
      Nosiłam non stop przez 4msce. Młoda miala potężną kolkę i po prostu taki typ, przy którym ani zjeść ani do toalety pójść. usypiałam przy piersi lub bujając na rekach czasem posiłkowalam się wózkiem, ale rzadko. Po 4mscu młoda pokazala, żeby jej dac spokój z buajniem do snu i od tej pory zasypia sama. Od poczatku wykorzystywalismy też każdą chwilę, by bawiła się leżąc- bawiliśmy się rodzinnie codziennie przed kapielą około godziny, masowalam ją, podrzucalam nózki, a młoda uwielbiala fikac tak z gołą pupą, potem doszły zabawki itd. Z czasem stala się podłogowa i ćwiczyłyśmy zabawę w pojedynkę, bo z nami bawiła się chetnie. Teraz potrafi bawić się 2h na podłodze oczywiście jestesmy blisko, zreszta już raczkuje więc łazi za nami. Nosze nadal, jak jest potrzeba, noszę na dworze, ale myslę, że na tak dużo noszone na rekach dziecko jest super samodzielna. Moim błędem ogromnym było, że nie kupiłam chusty-nosiłabym z usmiechem na twarzy, a nie zmęczona i zniechęcona czasem. Teraz ten błąd naprawiam i zaopatruję się w przyrządy, które mi pomogą nosić dziecia, bo w sumie lubię ją miec na sobiesmile
      • kamelia04.08.2007 Re: noszenie na rekach 21.04.09, 22:16
        chuste kupiłam i bardzo sie sprawdza, bo młoda lubi byc noszona, a
        na rekach sie uspokaja. W chuscie jestem w stanie ją spacyfikować i
        rece mi przy tym tak nie mdleją. Jak zasnie, to ja odkladam do
        lózeczka

        A zasada chyba jest taka, żeby póxniej nie nosic, to trzeba nosic
        wczesniej. A w ogóle to lubimy byc razem...
    • alpepe Re: noszenie na rekach 21.04.09, 22:21
      demagny79
      > wiem, ze jest jeszcze malutka dlatego nosze ja na kazde jej zawolanie
      boje sie ze pozniej moze byc problem z
      > odzwyczajeniem
      >
      Nic się nie bój, osiemnastolatki nie są noszone już na rękach.

      Tak, to było złośliwe, ale pomyśl, ile ją będziesz nosić? Rok? Maks. dwa. Wiem,
      że boli kręgosłup, że czasem wolałoby się mieć baby born i ciepnąć w kołyskę i
      mieć z głowy opiekę, ale staraj się napawać tymi chwilami, bo ani się obejrzysz,
      dziecko nie będzie chiało być u ciebie na rękach, może, tak, jak moja młodsza,
      już w okolicach 9. miesiąca smile
    • karro80 Re: noszenie na rekach 21.04.09, 23:40
      Skróci się jak będzie cięższa i mamę będzie bolał kręgosłup;D

      Albo samo będzie chciało zwiedzać świat na dwóch lub czterech.

      Jak lubisz i mała lubi to noś. U nas sytuacja odwrotnawink-tj ja nie
      zbyt lubię, a mała specjalnie nie nalega -chyba,że tatę dorwie.

      Ale koleżanka dużo nosiła synka, teraz jest kawał klocka i kręgosłup
      jej pada(dość drobna jest) i "odstawienie" przebiega spokojniesmile
      Widać nie "zaszkodziło"
    • zefirekk Re: noszenie na rekach 22.04.09, 08:32
      ciesz się, że teraz chce się nosić. Moje dziecko, do 5 miesiąca w ogóle nie tolerowało noszenia - max 5minut i potem prężenie, za to od 5 miesiąca domaga się noszenia (tak z 2 godziny dziennie trzeba go nosić) - co jest lekko kłopotoliwe, bo obecnie waży już 7.6kg, w chuście też nie za bardzo chce siedzieć. No ale noszę, bo wtedy lepiej widzi (mamy kłopoty w oczkami). Jak córcia zacznie być bardziej mobilna to już pewnie nie będzie taka chętna do siedzenia na rękach, więc nie ma się co łamać smile
    • camel_3d Re: noszenie na rekach 22.04.09, 10:06
      demagny79 napisała:

      >mala domaga sie
      > ciglego noszenia...nosimy ja tez tulac do snu
      > wiem, ze jest jeszcze malutka dlatego nosze ja na kazde jej zawolanie
      >
      > noszenie zajmuje mi wiekszosc dnia ( boje sie ze pozniej moze byc problem z
      > odzwyczajeniem )





      no masz duza szanse, ze jeszcze dlugo ponosisz. I dopoki mala jest mala jest
      ok..al ejak bedzie wazyla 9 kg to bedzie tobiero zabawa.
      Ja jestem ogolnie przeciwniekim wiecznego noszenia i kolysania. Nosze miska tak
      z 10 minut dziennie. No i na spacerze w chuscie tak z 2-3 godziny. ale jak biore
      wozek to tez nie ma ryku.
      mysle, ze powinnas mala powoli raczej przyzwyczajac do lezenia samemu. Penwi ena
      poczatku bedziesz mjial aniezly teatr..ale minie szybciej niz wrzaski, ktore
      moga byc tak kolo 7-8 miesiacasmile
    • tu_mama Re: noszenie na rekach 22.04.09, 13:29
      moja córka przez pierwsze 2 m-ce tez była noszona prawie cały czas.
      absolutnie nie chciała leżeć. wydawało mi się że noworodek to leży i
      pachnie smile a moja córka nie chciała leżeć nawet 5 minut, do tego
      chciała cyca co godzine (a wisiała na nim pół godziny). w trzecim
      mieisącu zaczeło sie wszystko zmieniać: leżała i patrzyła na
      grzechotke, którą machałam, słuchała jak do niej mówiłam (paplałam
      od rzeczy smile ). zaczeła nawet usypiać sama położona do łóżeczka -
      wcześniej bujanie na maksa żeby usneła.
      teraz ma 5,5 m-ca, nosze ją jak ide zrobić mleko a ona nagle i
      głośno zrobiła się głodna smile troche jak się obudzi bo jest taka
      zaspana przylepa smile ogólnie wtedy gdy to raczej ja chce. chodzimy
      też troche po domu i oglądamy firanki (hit ostatnio), co się dzieje
      za oknem, przeglądamy się w lusterku...
      poprostu mała potrzebowała na początku bliskości i już.
      • tu_mama Re: noszenie na rekach 22.04.09, 13:32
        p.s. mata jest niezastąpiona od 4 m-ca życia. nie wiem jak bym żyła
        bez wink śniadanie można zjeść, makijaż zrobić, sprzątnąć i akurat
        wtedy mała do zabawy potrzebuje też mamy smile
    • doodka019 Re: noszenie na rekach 22.04.09, 18:59
      moja corka dzisiaj skonczyla 4 tyg i tez najlepiej byloby jej na rekach... moze
      sie odzwyczai jak podrosnie ale na kazde zawolanie jej nie biore bo nic innego
      bym nie robilatongue_out moze sprobuj ja troszke przetrzymac i nie brac bo potem jak sie
      nie odzwyczai to bedzie jeszcze gorzej... pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja