joanna1980r
06.05.09, 21:24
MOja 9m-czna corka nagle wczoraj dostala 40,3 stopni goraczki i
wysypke na brzuchu-pojechalam z nia do szpitala tam ja przebadali,
obsluchali o kazali zbijac goraczke czopkami bo nic innego nie mozna
zrobic bo nie wiadomo co ma-czyli czekac na inne objawy. W nocy
nadal goraczka sie utrzymywala ale juz nie powyz.40 tylko 39,5 a do
tego stwierdzilam ze mala musi brzuszek bolec bo sie prezyla, dalam
wiec sab simplex i herbatke rumiankowa ale nic nie pomoglo.w ciagu
dnia nadal temp. utrzymywala sie w granicach 39,5-39,8 stopnia
pomoimo dawania co 4 godziny czopka, pojechalam wiec do pediatry
mojego, ten stwierdzil ze wirusowa infekcja i zbijac goraczke.Krew
rowniez wyszla ok.A ja nadal nie rozumiem jaka tto infekcja skoro
ani nie jest przeziebiona, ani nie wymiotuje , ani nie ma
rozwolnienia wiec o co tu chodzi.Mala widac ze zle sie czuje, jest
strasznie marudna. Mial ktos juz taki przypadek ze swoim dzieckiem,
albo moze cos poradzicie!!