Kawa i lody - matka karmiąca

11.05.09, 12:51
Mam córkę, kt. za 4 dni skończy miesiąc. Od początku jak tylko mała
się urodziła chodzą za mną lody. W ciąży poprostu objadałam się nimi
i dlatego teraz mój organizm odczuwa to jako swoisty głód. Czy ktoś
z Was pozwolił sobie na takie małe conieco i czy dziecko miało z
tego powodu jakieś dolegliwości? Dodam, że piję mleko krowie prawie
codziennie i małej nic nie jest. A sorbety? Jest tyle pysznych
rodzajów, że jak tylko przechodze obok lodziarni to ślinka mi
cieknie...
Podobnie z kawą. W ciąży piłam 1 małą białą. Było to zalecenie mego
gin., bo mam bardzo niskie ciśnienie. Teraz podobnie marzy mi się
mała kawka z rana, ale boję się, czy nic nie będzie maluszkowi.
Dzięki za info smile
    • kgm6 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 12:59
      Jak karmilam jadlam czesto lody,ale waniliowe i smietankowe .Balam
      sie jest takich smakow jak orzech,czekolada,truskawka.Dziennie pilam
      2-3kawki z mlekiem.
      • agar2208 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:03
        Spokojnie mozesz zjesć lody i wypić kawe. Tylko obserwuj dziecko, czy nic się po
        tym nie dzieje. Ja jadłam lody. W ciąży nie piłam kawy , ale po porodzie tak.
      • ophelia78 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 10:02
        >Jak karmilam jadlam czesto lody,ale waniliowe i smietankowe .Balam
        >sie jest takich smakow jak orzech,czekolada,truskawka

        Ja identycznie!!! litrowe pudełko starcza na 3 dni wink Małemu po mleku nic nie
        jest (jem sery, jourty, itp). Kawy nie piję, bo mnie nie ciągnie. Kawkę możesz
        spróbować, tylko obserwuj, czy Mała nie jest po niej pobudzona.
      • moniamech Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 21:15
        mi po urodzeniu dziecka w szpitalu proponowali kawe. A na deser po obiadku
        dostalam maly kubeczek lodow truskawkowych. Malej i mi nic nie jest.
    • semi-dolce Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:02
      Nie przekonasz się dopóki nie sprawdzisz.

      Ja od poczatku piłam i jadłam wszystko, na co tylko naszła mnie ochota, i
      młodemu nigdy nic nie było.
    • dragica Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:03
      Od poczatku karmienia jadlam wszytsko i pilam 1 kawe dziennie, Mlodej nic nie bylo.
    • kamelia04.08.2007 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:04
      od jednej kawy z mlekiem na dzien dziecku sie nic nie stanie. Co
      innego 5 siekier...
      Jesli chodzi o lody, to jesli produkty z mleka krowiego dobrze
      znosi, to tez nie widze problemu. Trzeba tylko uwazac na linię -
      własną, bo od duzej ilosci lodów mozna utyć.

      Generalnie, to mozna jeśc wszystko i należy obserwowac dziecko. mam
      na mysli oczywiscie racjonalne odzywianie, z małym grzechem raz na
      jakiś czas.
    • tylna.szyba Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:10
      Strzel se kawke rano a loda wieczorkiem....nie ma sie czego bac. tongue_out Ja
      jem wszystko to co jadlam przed ciaza. Kawe jedna do dwoch dziennie.
    • kammik Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:26
      Rany, a w imię czego się tak katujesz? Skoro pijesz mleko i młodej nic nie
      dolega, to spokojnie możesz zjeść lody, sorbety też. Kawy też się napij. I
      wyluzuj, karmienie nie oznacza jakichś dziwacznych poświecen bez powodu.
      • agniecha_26 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:42
        Ja pije codziennie mała czarną z mlekiem lub bez od kiedy mały skończył 6
        tygodni i lody też jemsmilemałemu nic nie jest...
        • embeel Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 13:57
          jeśli masz obawy co do kawy, to wypij zaraz po skończonym karmieniu malucha. Tak
          radziła położna na szkole rodzenia.
          • kinmalek Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 14:49
            Jak karmiłam to jadłam i piłam normalnie,kawę najczęściej z mlekiem.Córci nigdy
            nic nie było.
    • kaeira Re: Kawa i lody - matka karmiąca 11.05.09, 16:21
      marsellle1 napisała:
      > Czy ktoś
      > z Was pozwolił sobie na takie małe conieco i czy dziecko miało z
      > tego powodu jakieś dolegliwości?

      ??? Nie rozumiem. Dlaczego lody miałyby być czymś zakazanym, na co trzeba sobie
      "pozwalać"?? Lody można jeść zupełnie normalnie.

      Pamiętaj, że problem uczuleniowy (poprzez pierś) wbrew mitom dotyka malutką
      mniejszość dzieci - max ok. 5 procent dzieci karmionych tylko piersią uczula się
      jakiś składnik diety mamy. Ogromna większość kobiet może jeść wszystko. (A
      stosunkowo najczęściej uczula właśnie mleko krowie i jego przetwory, więc to
      masz już z głowy)
      Żadni fachowcy od laktacji nie polecają teraz diety eliminacyjnej na wszelki
      wypadek. Ale jak tak bardzo chcesz być ostrożną, to unikaj tylko tych
      lodów/sorbetów, ktore zawierają składniki najczęściej uczulające: truskawkowe,
      cytrusowe, orzechowe. (No i oczywiście najlepiej wybierać lody z najmniejszą
      ilością chemii, barwników, konserwantów, aromatów itd; z tego co wiem, najlepsze
      są pod tym względem lody Grycan)

      Ogólnie co do diety, proponuje przeczytaj ten bardzo sensowny artykuł p. Moniki
      Staszewskiej (eksperta forum Karmienie piersią i pisma Dziecko) na ten temat;
      potem jakby co pytaj dalej na forum Karmienie piersią .
      Tu artykuł:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,3855207.html
      tu forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570


      Co do kawy:
      Wszelkie fachowe zrodla dot. laktacji twierdzą, że kawa w normalnych ilościach
      jest dozwolona. Czyli z 10 filiżanek lepiej nie eksperymentować, ale np. 3
      najpewniej będzie OK. Większość źródeł podaje, że karmiąc lepiej nie przekraczać
      poziomu ok. 500mg kofeiny dziennie. (Kofeina jest, przypominam, także w colach,
      herbacie!!) Natomiast nie spotkałam się z zaleceniam "odczekania " przed
      karmieniem.

      Niektóre dzieci mogą owszem reagować na kofeinę (nadpobudliwość, mniejsza
      senność) ale to jest rzadkość, wyjątek! I to raczej malutkie dzieci jak już są
      bardziej wrażliwe - do 3m, także wcześniaki, chore - wtedy mama może spróbować
      kawy, ale na początku dokładnie obserwować reakcje dziecka. Ogromna większość
      mam może spokojnie napić się kawy. (Aha, czy kawa jest z mlekiem, czy cukrem,
      nie ma nic do rzeczy.)

      Oto orientacyjne zawartości kofeiny, ktore znalazłam (choć to może się *bardzo*
      różnić w zależnosci od mocy napoju i jego ilości!)

      Kawa "przelewowa" - 100-300 mg
      Kawa instant - 60-100 mg
      Espresso/cappucino - 60-100 mg
      Herbata parzona - 40-170 mg
      Herbata z torebki - 50-60 mg
      Napoje typu cola, 1 puszka - ok. 50 mg

      PS. Ja baaardzo szybko (chyba po tygodniu) zaczęłam pic kawę, bo inaczej po
      nieprzespanych nocach nie dałabym sobie rady. Dla mnie w ogóle kawa z rana to
      *konieczność*. I tak piłam sobie zwykle 2-3 łyżeczki kawy instant dziennie, rano
      (po jednej na filiżankę). Zadnych reakcji.
      • memphis90 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 08:19
        (No i oczywiście najlepiej wybierać lody z najmniejszą
        > ilością chemii, barwników, konserwantów, aromatów itd; z tego co
        wiem, najlepsz
        > e
        > są pod tym względem lody Grycan)
        Na pewno najsmaczniejszewink
        • kaeira Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 09:17
          memphis90 napisała:
          > > No i oczywiście najlepiej wybierać lody z najmniejszą
          > > ilością chemii, barwników, konserwantów, aromatów itd; z tego co
          > > wiem, najlepsze są pod tym względem lody Grycan)

          > Na pewno najsmaczniejszewink

          A to swoją drogą, oczywiście.
          Są to jedyne lody, ktore regularnie zapodaje swojemu dziecku (te kulkowe, z
          lodziarni), choć ogólnie słodyczy bardzo unikam.

          Ja po ciężkim porodzie, depresji i nastraszeniu przez niekompetentne położne,
          ilu to rzeczy nie mogę jeść, (mimo tego, że niby już wiedziałam, że wcale nie
          trzeba stosować diety eliminacyjnej "na wszelki wypadek") bałam się cokolwiek
          jeść i prawie nie miałam apetytu.
          Przez kilka pierwszych tygodni jadłam maleńkie ilości nieśmiertelnego "indyka z
          ryżem", ale głównym składnikiem mojej diety były lody kokosowe z lodziarni
          Grycan - bo o nabiale, jak teraz wiem, stosunkowo najczęstszym alergenie - udało
          się paniom nastraszaczkom nie wspomnieć, hehe uncertain Te lody świetnie mi wchodziły,
          no i uważałam, że "nie zaszkodzą".
          Na szczęście szybko się otrząsnęłam, i zaczęłam jeść praktycznie wszystko -
          łącznie z chili, czosnkiem i czekoladą.
    • beatazet Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 08:45
      Piję kawę, jem lody i masę innych rzeczy. Tych nie wskazanych często również.
      Trochę. Teraz czekam na truskawki i zobaczymy co będzie. Moim zdaniem wysypka
      itp. to nie koniec świata. Gorzej jak małe brzuszek boli. U nas na szczęście nic
      się nie działo.
      • wucha Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 09:25
        Ja tak samo jem lody i piję kawę. Wiadomo, że nie w ogromnych ilościach (kawy),
        bo nawet mój żołądek by tego nie zniósł pewnie, ale 1-3dziennie. Małej nic nie
        jest. Też jadam dużo rzeczy. Z nabiałem specjalnie się nie ograniczam. Tylko
        póki co z cytrusami ostrożnie, choć też czasem zjem i wypiję soczku z grejpfruta
        marwitowego smile
    • budzik11 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 09:58
      Ja jem wszystko, włącznie z lodami, moje 20-m-czne dziecko (karmione nadal
      piersią) też je lody i nic mu nie jest smile
      Kaeira napisała już wszystko, nie ma sensu się powtarzać. Ja tylko się
      zastanawiam, czy alergeny nie przechodzą przez łożysko w ciąży? Nie wiem, jak to
      jest, ale wydaje mi się, że jeśli przechodzą, to dziecko, jeśli matka jadła lody
      w ciąży, urodziłoby się uczulone na jakiś składnik tych lodów i dieta
      eliminacyjna na wszelki wypadek nie miałaby sensu. Po prostu trzeba spróbować
      zjeść i zobaczyć, czy nie ma jakiejś reakcji. Pewnie nie będzie i nie ma sensu
      się zamęczać dietami.
      A swoją droga, to tez ciekawe, ile w tych lodach jest rzeczywiście np. orzechów,
      czekolady czy truskawek, a ile tylko aromatów i barwników. Być może okaże się,
      że lody orzechowe nawet nie stały obok orzechów.
    • marsellle1 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 11:05
      Dziękuję Kochane za odp. Od razu lepiej się robi na sercu gdy nie
      myślą o Tobie jak o wyrodnej matce, co chce zaszkodzić swojemu
      dziecku.Moje pytanie wzięło się stąd, że moja przyszywana teściowa
      zrobiła wielkie oczy jak powiedziałam, że zamierzam niedługo
      wreszcie zacząć pić kawę. Poczułam się jak wstrętny babsztyl,
      niemalże jakbym chodziła z wielkim brzuchem i paliła papierochy -
      świadomie szkodząc swojemu maleństwu sad
      A czy np. pijecie herbatę z cytryną? Czy w związku, że to silny
      alergen lepiej unikać? Może to pytanie znowu wyda się głupie, ale
      jestem osaczona również przez męża, kt. za każdym razem jak mała
      jest niespokojna pyta czy ukradkiem nie zjadłam czekolady lub nie
      wypiłam kawy... Ehh ciężkie życie ...
      • abosa Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 11:21
        Po herbacie z cytryną (najprawdopodobniej) obsypało młodą, gdy miała 1,5 mies.
        Po ok. dwóch tyg. było już ok.
        A jeszcze co do kawy: ja uwielbiam mocną kawę z kafetiery, wybrałam więc
        bezkofeinową smile Ale ja piję kawę ze względu na smak a nie jej "kopiące" działanie smile
        Pozdrawiam, a
      • kaeira Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 11:48
        marsellle1 napisała:
        > A czy np. pijecie herbatę z cytryną? Czy w związku, że to silny
        > alergen lepiej unikać?


        Jak już pisałam, fachowcy od laktacji wcale nie zalecają unikania alergenów "na wszelki wypadek".
        Natomiast przy wprowadzenie takiego produktu dobrze obserwować dziecko, czy nie ma jakiejś reakcji. Nawet jeśli wydaje się nam, że jest, zwykle dobrze zjeść ten produkt jeszcze raz, bo najczęściej to tylko zbieg okoliczności. Jeżeli reakcja jest i za drugim razem, na razie odstawić, i spróbować znowu za 2-3 miesiące.

        Ja przez pierwszych kilka miesięcy unikałam kilku produktów dosc często uczulających: nie jadłam orzeszków ziemnych (najbardziej uczulające z orzechów, choć to nie prawdziwe orzechy) bo i tak niezbyt lubię; truskawek (bo i tak nie były w sezonie); unikałam też cytrusów, bo w zasadzie mogę się obejsć.
        Ale np. czekoladę, na której mi zależało, jadłam bardzo wcześnie - nie było żadnych reakcji.
    • frida-marzec08 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 12:14
      Karmiąc piłam kawę i jadłam lody, ale Mały nie miał nigdy żadnych problemów z
      alergią/brzuszkiem itp.
    • tym08 Re: Kawa i lody - matka karmiąca 12.05.09, 23:43
      kawy nie pijam bo nie lubie, ale codziennie 2 litry mocnej herbaty!
      odkad mloda sie urodzila - nie katuje sie zadnymi dietami "w razie
      czego", a i tabliczki czekolady wieczorem nie odmowiewink
      skoro ciezarne moga pic kawe, dlaczego matka karmiaca mialaby sie
      ograniczac.
      Co do lodow, to tez nie widze przeciwwskazan, no chyba ze sie pojawi
      jakies uczulenie u dziecka.
Pełna wersja