rosalii
11.05.09, 17:09
Witam. Od 3 dni jestesmy na PP. uczymy sie samodzielnie zasypiac ale
takze przedluzamy drzemki ktore do tej pory trwaly 30 minut. Maly ma
4 miesiaca i jestesmy na Palnie 4godzinnym. Aby dotrwac do 4 godziny
musimy wydluzac drzemki ktore sa polgodzinne. I tutaj pytanie?-czy
to skutkuje? Bo nie ukrywam, ze jest to dla mnie bardzo flustrujace,
gdy wybudzonego malca znow katuje PP aby jeszcze troche pospal.
Udaje sie to gdzies po 15 minutach placzu ale jest to tzw. cienki
sen z na wpol otwartymi oczami ktory przy najmniejszym ruchu jest
przerywany i tak wkolka az do wymaganych 2 godzich. Czy to ma sens?
Jak bylo u Was? Czy pomoglo? O ile sie wydluzyly drzemki?