Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek

11.05.09, 17:09
Witam. Od 3 dni jestesmy na PP. uczymy sie samodzielnie zasypiac ale
takze przedluzamy drzemki ktore do tej pory trwaly 30 minut. Maly ma
4 miesiaca i jestesmy na Palnie 4godzinnym. Aby dotrwac do 4 godziny
musimy wydluzac drzemki ktore sa polgodzinne. I tutaj pytanie?-czy
to skutkuje? Bo nie ukrywam, ze jest to dla mnie bardzo flustrujace,
gdy wybudzonego malca znow katuje PP aby jeszcze troche pospal.
Udaje sie to gdzies po 15 minutach placzu ale jest to tzw. cienki
sen z na wpol otwartymi oczami ktory przy najmniejszym ruchu jest
przerywany i tak wkolka az do wymaganych 2 godzich. Czy to ma sens?
Jak bylo u Was? Czy pomoglo? O ile sie wydluzyly drzemki?
    • camel_3d Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 17:36
      aaa....moze on po prostu sie wysypia w te 30 minut....?

      • mama_nikodemka Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 17:41
        dla mnie takie metody sa bez sensu, byl czas ze moj synek spal po 20min, teraz
        spi po 2godz, w zyciu mi do glowy nie przyszlo zeby go z powrotem usypiac, nic
        nigdy synkowi na sile nie narzucalam
    • rupiowa Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 17:40
      a co to za metoda? Na czym ona niby polega?
      • rosalii Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 18:16
        Jest to metoda Podnies-Poloz wg Tracy Hogg. Zachecam do
        lektory "Zaklinaczka dzieci" autorstwa ww Pani gdzie jest wszystko
        opisane.
        • mad_die Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 18:41
          Tracy Hogg można spokojnie wyrzucić do kosza, a nie czytać.
          Należy słuchać swojego dziecka, ufać mu, a nie narzucać mu jakieś proste plany.
          Jak ktoś nie chce spać, to się go nie zmusi, nie? Tak samo z zabawą czy
          jedzeniem. To dziecko nam mówi, na co ma ochotę - nawet dziecko, które ma 4msce.
          Wystarczy mu tylko poświęcić więcej czasu na obserwację, zrozumieć i
          zaakceptować pewne zachowania. A wszystko idzie jak z płatka, bez zmuszania i
          reżimu.
          • embeel Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 18:51
            zgadzam się ze wszystkim.

            Ale autorko watko, napisz dlaczego chcesz wprowadzić tą metodę? czy mały jest
            niespokojny, chcesz, aby wypoczął czy chcesz uporządkować dzień? Wsłuchaj się w
            jego sygnały...
            • rosalii Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 20:09
              embeel napisała:

              > zgadzam się ze wszystkim.
              >
              > Ale autorko watko, napisz dlaczego chcesz wprowadzić tą metodę?
              czy mały jest
              > niespokojny, chcesz, aby wypoczął czy chcesz uporządkować dzień?
              Wsłuchaj się w
              > jego sygnały...
              >
              Chce uporzadkowac jego dzien, wydluzyc okresy karmienia (do tej pory
              jadl co 2-2,5 godziny a wystarczy mu co 4h) i nie klasc go na
              drzemki 5 razy w ciagu dnia a tak jest przy jego polgodzinnych
              drzemkach - je okolo 15minut (piers) zabawa okolo 1,5 h i potem
              drzemka 30minut i tak powtarzamy sobie cykl 5 razy w ciagu dnia. I
              co najgorsza to czeste nocne pobudki, gdyz po wybudzeniu nie potrafi
              sam zasnac i tylko cyc pomaga.

              • carolinecat Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 20:51
                chwila moment, ale kto powiedział, że wystarczy mu co 4h? i po co chcesz
                uporządkowywać dzień, który i tak jest już uporządkowany? niejedna matka by się
                z Tobą zamieniła.
                moja córa w wieku Twojego malucha miała identyczny rytm dnia (sama sobie
                ustaliła, nie korzystałam z żadnych zaleceń p.Hogg, bo uważam, że poza
                podnoszeniem ciśnienia Bogu ducha winnym matkom, jej książki to się co najwyżej
                do palenia w piecu nadają), też spała 30 minut, bo tyle jej wystarczało (zresztą
                zostało jej to do dzisiaj) i jadła co 2-2,5 godziny. nie reglamentuj dziecku
                piersi, bo za chwilę będziesz miała problem z przyrostami wagowymi. powiem
                więcej, Twój maluch wchodzi właśnie w fazę zwiększonego zapotrzebowania na
                pokarm i może domagać się cycka nawet co godzinę.
                • embeel Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 21:17
                  No własnie, CC, ubiegłaś mnie. W książce ww Tracy jest napisane, że w pewnym
                  momencie można wydłużyć karmienia do 4 godzin. I zawsze się zastanawiałam skąd
                  ona to wzięła.
                  Moja ma 5,5 mca, jest piersiowo-butelkowa, bo powoli przechodzimy na butlę i
                  nadal je co 3 godziny, a czasem i częściej. Wprowadziłam tez stałe pokarmy,
                  które wprost pożera.

                  Zastanawia mnie też ta zabawa trwająca 1,5 godziny (domyślam się, że robicie
                  jednak przerwy) - czytałam podobne wątki dziewczyn zainspirowane właśnie Panią
                  H. i zawsze mnie to intrygowało, bo dla takiego malucha to strasznie długo.
                  Moja koza bawi się ze mną góra 30 minut i to z przerwami, a potem ją to
                  drażni. W czasie przeznaczonym miedzy spaniem i jedzeniem, czyli teoretycznie
                  przeznaczonym na zabawę nie dostarczam jej bodźców cały czas - sporo bawi się
                  sama. Czasem sobie po prostu poleguje.
                  Rosalii, może Twój synek jest 'przestymulowany' i dlatego budzi się w nocy? To
                  taka luźna dygresja, bo mam zawsze w pamięci słowa naszego osteopaty właśnie w
                  tej kwestii.

                  • mika_p Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 22:16
                    embeel napisała:
                    > W książce ww Tracy jest napisane, że w pewnym
                    > momencie można wydłużyć karmienia do 4 godzin. I
                    > zawsze się zastanawiałam skąd ona to wzięła.

                    Tracy Hogg po pierwsze była Brytyjką, prawda? Po drugie, rozpoczynała karierę, z
                    tego co liczę, pod koniec lat 70., może na początku 80.

                    Wielka Brytania do tej pory ma kiepskie statystyki, jeśli chodzi o długość
                    karmienia piersią. Nie wiem, jak na Zachodzie, w Polsce propagowanie karmienia
                    na ządanie i karmienia minimum rok weszło mniej więcej w połowie lat 90-tych,
                    jak ruszyła akcja Rodzić po ludzku.

                    Z tego co wiem o karmieniu butelką, a wiem niewiele, to w pewnym momencie robi
                    się 5 posiłków z przerwą nocną, czyli właśnie co 4 h.
                    Już dawno padały an forum stwierdzenia, ze Tracy nie znała się na karmieniu
                    piersią (choćby słynna teza o III fazie mleka, o której to fazie nikt inny nie
                    pisał). Myślę, że jest to kolejny dowód na to, że do porad Tracy trzeba
                    podchodzić z baaaardzo dużym dystansem, zwłaszcza jak się karmi piersią.

                    Pokarm matki jest dla 4-miesięcznego dziecka zarówno jedzeniem, jak i piciem.
                    Butelkowe dzieci przepaja się między posiłkami mlecznymi, prawda? Więc piersiowe
                    też trzeba, piersią.
                    • embeel Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 23:41
                      zaklinaczka dzieci...grrr. We Francji na szczęście nie ma takiego boomu na
                      panią H. Co nie znaczy, że Żaby nie mają za uszami w kwestii 'chowania'
                      potomstwa. No, ale mają też panią D. Jak Dolto.
                  • rosalii Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 11:48
                    Te 1,5 h zabawy to nie tylko zabawa ze mna. To przewijanie, fikanie
                    nogami bez pieluchy i spodenek, relakss w lezaczku, przewracanie sie
                    na boki na macie, mietolenie pieluchy, zabawa grzechotka i anjwiecej
                    czasu to zabiera mu zabawa swoimi raczkami i wkladanie paluszkow do
                    buzi. Przed spaniem jest wyciszany tylko przy pozytywce wiec nie
                    sadze, zeby mial nadmiar bodzcow.
    • asiula1987 Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 19:32
      ja nie znam metod tej hogg ale jak moj synek podczas drzemki ok poludnia wybudza
      sie po pol godzinie ( a spi przewaznie ponad 2 ) i widze ze jeszcze by pospal a
      nie ze od razu banan na twarzy to go usypiam z powrotem i przewaznie nie jest to
      trudne bo po chwili zasypia czasem nawet i na 2-3 godz jeszcze, takze nie ma
      reguly ze
      NIE MOZNA usypiac po wybudzeniu z drzemki, czasami dzieci wcale nie sa wyspane
      tylko cos je obudzilo, cos sie snilo,
      ale z drugiej strony nie mozna tez na sile usypiac jakas tam metoda bo
      przewaznie dzieci w tym wieku spia tyle i tyle, znam niemowle ktore spi dziennie
      50 min, w nocy spi tak o, a jest żywe i do zabawy caly dzien jak malo ktore
      nie ma reguly ja np wiem ile i kiedy moj synek spi wiec latwiej cos stwierdzic
      ale Ty musisz sama wyczuc czy jeszcze chce pospac czy nie
    • anaveronika Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 21:42
      tej ksiązki T Hogg akurat nie mialam, ale kupiłam "Jezyk niemowląt". Miałam wielkie nadzieje, ze zrozumiem obsługe dziecka, poukładam wszystko wg planu, bedzie lekko i łatwo. Ale moje dziecko nie chciało wspołpracowac. Ksiązka lezy i kurz zbiera. A mały sobie sam ustalił co i jak mu sie podoba.

      Autorko wątku, piszesz, ze dziecko jadło co 2-2,5 godz a wystarczy mu co 4. A skąd to wiesz? Skoro karmisz piersią, to chyba na żadanie. Moj synek jest butelkowy od urodzenia. Teoretycznie gdy był mniejszy powinien jesc co 3-4 godz. No ale co mialam zrobic jak chcial po 2? Nie dac, to był wrzask. A gdy po 4 jeszcze spał to obudzic, bo mi sie potem plan dnia rozwali? Dzis ma 5 mies i jada jak mu sie podoba, raz mniej raz wiecej.
      Teraz mniej wiecej sobie dzien poukładał: jedzenie, zabawa, spanie. Ale spi roznie, na dworzu czasem 3 godziny, nie przeszkadzaja samochody czy pies. A w domu zdarza sie i 30 min i juz jest wyspany. Czasem rzeczywiscie ta drzemke cos mu zakłuci, wtedy wystarczy pobujac wozkiem, dac smoczka albo pomiziac policzek szmatką-przytulanką. Ale bywa tak, ze juz sie wyspał i wiecej nie chce, moze za godzine znowu mu sie zachce. Oczywiscie, ja bym chciała by spał jak najdłuzej bo to oznacza czas wolny dla mnie. No ale co mam zrobic, nie zmusze. No i zupełnie nie rozumiem, o jakich wymaganych 2 godzinach piszesz. Kto wymaga? Pani Hogg? Koniecznie z zegarkiem w reku?
      Tak samo jest z zabawą, raz dłuzej, wiecej samodzielnie, a innym razem krotko. Albo domaga sie na rece i trzeba ponosic.

      Wg mnie dziecka nie da sie tak zaprogramowac. Ale jesli koniecznie chcesz to probuj, jego płacz, Twoje frustracje i plan Tracy zwycięży.
      • oda100 Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 22:24
        okropnosc, nie moge tego czytac, nie moje dziecko wprawdzie i nic mi
        do tego, ale musialam to dzis napisac
        • kinmalek Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 23:27
          Moja córka w tym wieku też spała ledwo po 30 min.i to na pewno nie tak często w
          ciągu dnia jak twoje dziecko,więc powinnaś się cieszyć.A Tracy Hogg jak dla mnie
          totalna pomyłka,nie mam pojęcia czemu ludzie wierzą tak ślepo w jej głupie
          zasady zamiast wsłuchać się w swoje dziecko.A to że w nocy do zaśnięcia
          potrzebuje piersi,nie ma w tym nic dziwnego,to jest jeszcze maluszek,potrzebuje
          twojej bliskości i tyle.
          • mika_p Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 11.05.09, 23:51
            kinmalek napisała:
            > nie mam pojęcia czemu ludzie wierzą tak ślepo

            Bo urzeka ich liczba 5000 dzieci, które przeszły przez jej ręce wink Duże liczby
            robią wrażenie.
            Niech kariera zawodowa Tracy trwała 20 lat, to jest 7300 dni, odejmijmy soboty i
            niedziele, zostaje 5214 dni.
      • rosalii Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 11:55
        Oczywiscie ze karmie piersia na zadanie ale skad mialam wiedziec,
        czy placz mojego dziecka to ze zmeczenia czy z glodu? Dzieli Latwemu
        Planowi ww Hogg wiem, ze po spaniu jest jedzenie, po jedzeniu zabawa
        a po zabawie sen. Nie musze mu co 2 godziny dawac piersi bo sie mi
        wydaje, ze jego krzecenie jest spowodowane glodem a przy piersi
        siedzi 2 mienuty. Dzialajac wg Palnu je teraz 15 minut wiec jestem
        pewna ze sie najada. Nie robie mu krzywdy-kocham go calym sercem i
        chce tylko, zeby mial zaspokojone wszystkie potrzeby w normie a nie
        karmiony w akcie desperacji bo zaczyna sie krzecic badz plakac.
        • ciociacesia Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 12:15
          ale pic mu dajesz? bo moja chce czasem piers tylko na chwile wlasnie zeby sie napic
    • joasia-ja1974 Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 01:35
      Jak to przeczytałam to normalnie mi się cisnienie podniosło...wychowałam juz dwoje dzieci...teraz trzecie w drodze i w życiu by mi do głowy nie przyszło ,że mozna dzieci jak cyborgi chować...drzemka na siłę ...karmienie co 4h....litości ...po co czytacie takie bzdurne ksiązki...słuchajcie siebie i swojego malucha, swojego sumienia i serca, a nie tego co jakaś pseudo-znawczyni wypisuje...dziecka nie da się ustawić...no chyba ,że komuś bardzo na tym zależy...bardziej niż aby dziecko było poprostu szczęśliwe...powodzenia życzę i udanych dzieci-robotów...z zegarkiem zamiast mózgu
      • rosalii Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 12:09
        Drzemka sie zaczyna gdy maly ziewa lub trze oczka co jest
        jednoznaczne z tym, ze chce spac. I wlasnie dzieki metodzie PP
        dzisiaj juz dwa razy sam zasnal, co uwazam za wielki sukces, bo do
        tej pory byl zawsze lulany do spania. Tak wiec Tracy w tej kwestii
        pomogla. A co do przedluzania drzemek-maly sie wybudza po 30
        minutach ale widac ze jeszcze by pospal bo ziewa i sie krzeci wiec
        nie jest "dospany". I wlasnie PP ma mu pomoc w ponownym zasnieciu a
        w przyszlosci w tym aby plynnie przeszed fazy snu a nie wybudzal sie
        po IIEej. Dziekuje za obiektywne opinie ale pyatnie bylo do mam
        ktore ta metode stosowaly - czy to sie udaje i po jakim czasie a nie
        do mam, ktore maja mnie za wyrodna matke i zolze wink
    • semi-dolce Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 12:09
      1. fRustrujące. Przez R. Jak RabaRbaR.
      2. Skoro dziecko chce jeść co 1,5 godziny, to znaczy, że co 1,5 godziny jest głodne. A to znaczy, że nie wystarczy mu co 4 godziny.
      3. Skoro dziecko budzi się po 30 minutach to znaczy, że się wyspało i 30 minut drzemki mu wystarczy. A to znaczy, że nie potrzebuje spać dłużej.
      4. Bardzo niewykluczone, że twoje dziecko nie czytało Tracy Hogg i po prostu nie wie, jak ma się zachowywać. I nie wie, że to, że jest głodne wcale nie oznacza, że dostanie jeść, bowiem ma prawo byc głodne tylko co 4 godziny. I nie wie też, że ma spać 2 godziny a nie wystarczajace mu 30 minut. Ten plan pewnie mu nie odpowiada i usiłuje ci to powiedzieć - płacząc. Dlaczego nie słuchasz?
    • eweliska18 Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 12:27
      zasmuciło mnie to co piszesz, dziecka nie można zaprogramować jak robota,
      również czytałam podobne książki i tylko doprowadzały mnie do łez, w końcu
      postanowiłam wsłuchać się w moje dziecko i obserwować, teraz mała ma skończone 6
      miesięcy, sama pokazała ze po przebudzeniu jest jedzenie, zabawa i po około
      2-2,5 godzin znowu sen, który trwa czasami pól godziny, zwłaszcza pierwsza
      drzemka rano, a czasami 1-2,5 na spacerze, w sumie śpi w ciągu dnia 3 razy,
      nigdy nie próbowałam jej usypiać na siłę, jeżeli pokazuje mi że chce jeść to ją
      karmię, nawet jeśli jest to częściej niż wynika z jej rytmu, nie mamy też
      sztywnych godzin, wszystko zależy od tego o której godzinie wstała, mniej więcej
      pilnuję tego aby położyć ją co 2-2,5 godzin max bo inaczej marudzi. Oczywiście
      czasami też nie wiem o co jej chodzi bo niby dopiero co wstała, jest nakarmiona,
      a płacze jakby chciała spać, wtedy sprawdzam czy chce się jej jeść podając
      ponownie pierś, próbuje ją czymś zainteresować , zabawić, zostawić na chwilę
      samą, a jeśli to nie pomaga to ponownie układam ją do snu, nie wiem czy Ci
      pomogłam, ale chciałam pokazać, że mimo pewnej regularności mojemu dziecku też
      zdarzają się gorsze dni, a ja nie wiem o co chodzi i wtedy próbuje to jakoś
      rozwiązać.
      • eweliska18 Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 12:34
        oczywiście również chciałabym żeby spała dłużej, bo to oznacza wolny czas dla
        mnie, żeby rano nie wstawała tak wcześnie, ale co zrobić to jest tylko dziecko i
        nie da się go zaprogramować, przyjmuję to w miarę normalnie, z uśmiechem lub nie
        i wiem, że czasem wszystko będzie lepiej, przecież czas tak szybko mija, ona
        rośnie, zacznie mówić i wtedy będę ją mogła lepiej zrozumieć, ale to nie
        oznacza, że nie będzie innych problemów , a nikt nie powiedział, że będzie
        łatwo. Książki warto czytać, ale teoria to jedno a praktyka drugie
    • malwisul Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 13:00
      Postaw się w sytuacji dziecka... Jak by ktoś ci powiedział że jeśc możesz o 8-ej
      i 20-ej to byś tylko w tych godzinach głodna była? Czy nie jest tak że jak
      robisz się głodna to idziesz coś zjeśc czy myślisz sobie nie mogę byc głodna bo
      to nie pora jedzenia... Wątpie że chcesz swoje dziecko głodzic... a ze spaniem
      jak będziesz malucha na siłę usypiac to cały dzień będzie marudny i niewyspany,
      dziecko samo potrafi sobie dzień regulowac
    • magdahaaa Re: Do mam - metoda PP do przedluzania drzemek 12.05.09, 13:30
      czesc.

      nie obraz sie, ale troche zal mi twojego malego - dzieciak sie wysypia w 30
      minut, potem obudzonego chcesz go uspiac - jak napisalas po 15 minutach placzu
      usnie, ale co to jest za sen ? bardziej ze zmeczenia przez ten placz....

      Dziecko to nie zegrake, nie da sie go nastawic, ustawic... No.
      kazde dziecko jest inne.

      ja nie czytalam tracy hogg czy jak jej tam - i zyje calkiem szczesliwie z moim
      synkiem. i z mlodszym i starszym,

      a twoje dzieciatko jest jeszcze male, 4 miesiace ma... wzystko mu sie unormuje,
      i zobaczysz ze czas na zabawy sie przedluzy, tym samym dajac czasu na sen
      rowniez wiecej . ...

      pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja