niemowle w samolocie - pytanie

18.05.09, 14:16
Witajcie!

proszę Was o rady - jak sobie poradziłyście w samolocie z Waszymi
Skarbami? Mój lot będzie trwał ok.3h mała będzie mieć wtedy roczek.
Co warto wziąć? Jak z jedzeniem na pokładzie - można wziąć swoje do
podręcznego bagażu?
..mam jeszcze jedno pytanie.. (biletów jeszcze nie kupiłam) czy
potrzeby jest jakiś dowód tożsamości dziecka? wyrabiałyście
specjalnie paszport? my ;ecimy do Irlandii, więc niby paszporty
niepotrzebne, ale dla dorosłego, a co z dzieckiem?
będę wdzięczna za podpowiedzi..

pozdrawiam Was!
    • monikaa13 Re: niemowle w samolocie - pytanie 18.05.09, 14:40
      Każdy wyjeżdżający poza granice kraju musi miec jakikolwiek dokument
      tożsamości. Może być to dowód lub paszport. Dziecko też!!!
      Co do samego samolotu to z jedzeniem na pokładzie naprawdę bywa
      różnie. Lecieliśmy z Warszawy Norwegian i do Norwegii nie było
      problemu z wzięciem dla dziecka picia, jogurtu, flipsów. Rodzice
      mieli kanapki. Nikt się nie czepiał. Z powrotem było już dużo
      gorzej. Na samolot pozwolili wziąć tylko picie dla dziecka. Żadnych
      jogurtów itp. Wszystko wylądowało w koszu.
      Więc jak widzisz nie ma reguły, trzeba zaryzykować i wziąć jak każą
      wyrzucić trudno - nic nie poradzisz.
    • kinmalek Re: niemowle w samolocie - pytanie 18.05.09, 14:44
      Z córką jeszcze nie latałam,ale przekraczałam granicę samochodem.Wymagany był
      paszport albo dowód dla dziecka.Na lotnisku też na pewno bedą sprawdzać,muszą
      mieć pewnosć że to twoje dziecko.
      • embeel Re: niemowle w samolocie - pytanie 18.05.09, 14:45
        polecam forumową wyszukiwarkę. niedawno był podobny watek:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=95144280&a=95144280
        oprócz dokumentu dziecka warto wziąć także kopię aktu urodzenia.
      • monikaa13 Re: niemowle w samolocie - pytanie 18.05.09, 14:46
        Oczywiście! Co więcej niektóre osoby podają, że przy jakichkolwiek
        uwagach dotyczących dziecka wymagają nawet aktu urodzenia. Akurat ja
        tego nie doświadczyłam.
        Zastanawia mnie skąd tyle mam żyje w przekonaniu, że dziecko nie
        musi posiadać paszportu jak wyjeżdża do krajów unii. Wiele mam na
        forum pyta "Czy potrzebny jest paszport" - OCZYWIŚCIE, ŻE TAK (bądź
        dowód).
    • franczii Re: niemowle w samolocie - pytanie 18.05.09, 14:51
      a ja latam z dzieckiem od 3 lat i dopiero w tym roku w Katowicach kazali mi
      wywalic soczek i jogurt chociaz opakowanie fabryczne bylo nienaruszone.
      Wiedzialam, ze przedmiotow w plynnej postaci nie puszczaja przy kontroli
      bagazowej ale dotychczas widzac, ze to dla malego dziecka i nie otwarte
      puszczali. Nigdy nie mialam problemu z zabraniem owocu czy kanapki.
      I potwierdzam, ze dziecko musi miec dokument tozsamosci. Ja wyrabialam obydwu
      moim synom paszporty.
      • aahajduk Re: niemowle w samolocie - pytanie 25.05.09, 13:53
        a jak wyglada kwestia gdy matka leci sama? czy musze miec jakas pisemna zgode
        ojca dziecka?
        Za tydzien lece z moim trzymiesiecznym synem zagranice i nie wiem czy musze brac
        jakies pismo oprocz paszportu i aktu urodzenia.
        • franczii Re: niemowle w samolocie - pytanie 25.05.09, 14:12
          Ja mam w paszportach dzieci adnotacje z kim dziecko moze podrozowac. Jestesmy
          wymienieni ja i maz, razem lub osobno. A mnie o akt urodzenia nigdy nie pytali
          ale moze dlatego,ze moje dzieci maja obce paszporty.
        • dragica Re: niemowle w samolocie - pytanie 26.05.09, 14:10
          Ja mialam notarialnie poteiwrzone pozwolene malza na wyjazd dziecka ze mna za
          granice,to wymog tutejszego prawa,a Mldoa ma 2 obywatelstwa.Mialam ze soba takze
          akt urodzenia Mlodej.
          • aahajduk Re: niemowle w samolocie - pytanie 27.05.09, 01:03
            dragica napisała:

            > Ja mialam notarialnie poteiwrzone pozwolene malza na wyjazd dziecka ze mna za
            > granice,to wymog tutejszego prawa,a Mldoa ma 2 obywatelstwa.Mialam ze soba takz
            > e
            > akt urodzenia Mlodej.

            a gdzie mieszkasz? ja mieszkam w Hiszpanii ale maly obywatelstwo ma polskie ...
            no i nie jestesmy malzenstwem ...
            • dragica Re: niemowle w samolocie - pytanie 27.05.09, 08:29
              W BiH,tutejsze prawo nie jest prawem UE.
              Fakt,ze nikt ode mnie nie zadal tej zgody,jednak kiedys zdarzylo mi sie,ze
              policjant na granicy nie chcial/!/ mnie wpuscic do BiH bez Aktu
              malzenstwa!Dlatego lepiej miec jeden dokument wiecej niz jeden za malosmile
              • aahajduk Re: niemowle w samolocie - pytanie 27.05.09, 23:40
                sprawdzalam dzis z lokalna policja i ambasada. Otoz w UE obowiazuje prawo
                kazdego kraju, czyl iwywozac dziecko z Hiszpani musze miec takie dokumenty
                jakich wymagaja ode mnie w polsce. W Polsce natomiast uznaje sie ze jesli
                dziecko ma swoj wlasny paszport to rodzice wyrazili zgode na jego podrozowanie
                zagranice (taka zgode wyrazali podpisujac sie na podaniu o paszport). Nie ma od
                2006 wpisow do paszportow.

                To tyle jesli mowa o prawie ... linie lotnicze moga zazadac dodatkowej
                dokumentacji miedzy innymi aktu urodzenia ... zobaczymy jak do tego podchodzi
                Ryanair wink))
                • franczii Re: niemowle w samolocie - pytanie 28.05.09, 07:54
                  Jesli lecisz ryanairem to wykup sobie priorytet wejscia na poklad bo bedziesz
                  sie meczyc z dzieckiem a nikt ci w niczym nie pomoze, chyba ze jakis uczynny
                  podrozny. Lecialam raz ryanairem i wiecej nie chce. Z powodu ryanaira
                  zrezygnowalam z latania do Krakowa a bylo mi wygodnie ale niestety polaczenie z
                  mojego miasta we Wloszech do krakowa zostalo zmonopolizowane prez ryana. W
                  innych low costach maja jakies bardziej ludzkie podejscie. I pamietaj ze u nich
                  bagaz to chyba 15 a nie 20kg. Ja tego nie doczytalam i latalam z dzieciakiem po
                  lotnisku zeby doplacac.
    • tym08 Re: niemowle w samolocie - pytanie 18.05.09, 15:48
      paszport dla dziecka musi byc! wydaja albo tymczasowy - na rok, albo
      taki na 5 lat. Jesli lecicie samolotem to na 100% beda sprawdzac
      Wasze dokumenty - czy to dowod osobisty czy paszport. Ja musze ze
      soba wozic jeszcze akt urodzenia, bo mloda ma nazwisko ojca (chociaz
      w UK nie potrzebny, ale w Polsce sie domagaja).
      Co do jedzenia /picia na poklad to nie bardzo sie orientuje, bo
      ostatnio jak lecialysmy to mloda nic oprocz cyca nie dostawala.
    • atucapijo Re: niemowle w samolocie - pytanie 25.05.09, 14:23
      pytanie jak dla mnie dziwne,fakt ze za baby sie placi nic albo mniej
      ( wyjatek low cost), nie znaczy ze ono nie istnieje... jak kupujesz
      bilety to i tak cie poprosza o dane dziecka, niektore linie prosza o
      faks paszportu twojego i dziecka... nawet low cost. MOj synek ma
      obywatelstwo wloskie i polskie, lata a papier wydany przez wlochow -
      odpis aktu urodzenia ze zdjeciem, na ktorym kwestor dal prawo wywozu
      dziecka mi i ojcu, do ukonczenia 15 lat. paszportu nie robilam, bo
      mi sie wydawalo bez sensu, zdjecie 3-mesieczniaka w paszporcie na 10
      lat...
      ja latalam tylko Lufthansa, nic mi nie kazali wywalac, mialam 2
      butle pelne picia na wszelki wypadek( karmilam piersia), na lotnisku
      w wenecji nawet mojej wody mineralnej nie kazali wywalic - widac ze
      otwarta ale ze ja pije, chyba nitrogliceryny bym tak ochoczo nie
      pchala do geby wlasnej albo dziecia, co? na Okeciu duuuuzo
      gorzej.dzieciowe sie uratowalo, moje nie.
      poza tym, w wenecji i na niemieckich lotniskach pomaga personel, na
      okeciu tylko patrza jak sie szarpiesz z wozkiem i niemowlakiem na
      reku... to tak na marginesie... wysiadajac w Monachium znalazlam
      wozek rozlozony przy wyjsciu z samolotu, pani mi nosila torbe z
      pieluchami i kurtke, a ja tylko dziecko.
      • franczii Re: niemowle w samolocie - pytanie 25.05.09, 14:59
        Mi w Krakowie kazali sie napic z butelki ze smoczkiem zeby sprawdzic, czy nie
        zatrutasmile Akurat kontrola bagazu zalezy od lotniska. Natomiast traktowanie
        samotnie podrozujacej z dwojka malych dzieci (tak mialam ostatnio) zalezy od
        linii lotniczej i, nie chce byc posadzona o rasizm ale z prykroscia musze
        stwierdzic na podstawie wlasnych doswiadczen, od narodowosci obslugi zwlaszcza
        tej naziemnej bo na pokladzie spotkalam sie zawsze z milym i pomocnym personelem
        niezaleznie od narodowosci.
    • k.solska Re: niemowle w samolocie - pytanie 25.05.09, 14:36
      Zgodnie z przepisami masz prawo wziąć jedzenie i picie dla dziecka
      w ilości, którą zużyjesz na pokładzie, czyli w rozsądnych ilościach,
      np. mała butelka wody, słoiczek z zupką lub deserkiem, odmierzona
      porcja mleka w proszku itd.
      Jeśli jest to żywność oznaczona jako dla dzieci (np. jogurt hippa)
      to nikt nie ma prawa ci kazać tego wyrzucić a co najwyżej może kazać
      spróbować. W przypadku jogurtów np. Danone już wyrzucenie jest
      możliwe.
      Co do dokumentów, to oczywiście dziecko MUSI mieć paszport lub dowód
      osobisty + akt urodzenia, który nie jest obowiązkowy, ale czasem
      mogą o niego prosić w przypadku wątpliwości (np. inne nazwisko
      dziecka i rodzica lub nieaktualne zdjęcie dziecka).
      Co do samego pobytu w samolocie, to oprócz jedzenia warto wziąć
      jakąś NOWĄ zabawkę, którą dziecko się zainteresuje, jakąś ściereczkę
      czy mały ręcznik w przypadku ubrudzenia się, mokre chusteczki, coś
      na przebranie malucha.
    • sommer08 Re: niemowle w samolocie - pytanie 26.05.09, 13:52
      Wlasnie wrocilismy z tam-i-spowrotem Monachium-Kr.-M. z 9-miesieczniaczka,
      6-latkiem i mezem (tym razem).
      Jogurcik, sloiczek i kubek pelen wody mialam dla Malej w przezroczystej torebce,
      w Monachium nikt sie nie przyczepil, w Krakowie, jak pisala poprzedniczka,
      kazano lyknac wody z kubka.
      Mielismy tylko paszporty dla wszystkich.
      TAM wozek jechal z nami pod samolot (ale Mala mialam w nosidle-polecam, wolne
      rece) a "kolyska" samochodowa nadana na bagaz, SPOWROTEM nie wiezlismy juz
      wozka, spiaca Mala mielismy w samochodowym i zostalo wsadzone do luku bagaz. nad
      siedzeniami. Poza tym Mala chciala sie ciagle ruszac i uspokajala sie chwilowo
      przy piersi. Zabawki dzialaly na sekunde, ogladala sobie tez ludzi z tylu. W
      sierpniu lece sama z dziecmi... tyle, ze bez wozka i fot.samochodowego.
    • dragica Re: niemowle w samolocie - pytanie 26.05.09, 14:08
      Lecialysmy samolotem 2 godziny jak Mloda miala 5 i 6 miesiecy.Lot zniosla
      swietnie,w momencie ladowania i wzbijania sie w gore Mloda cycowala albo ssala
      kciuk,w czasie lotu rozgladala sie.W czasie odprway i przy wejsciu do samolotu
      bylysmy uprzywilejowane,choc Mloda nie miala swojego miejsca,siedzenie obok mnie
      bylo wolne i moglam na nim polozyc Mloda.Bagaz podreczny-mialam jakas mniejsza
      torbe /ogolny wymiar torby nie moze przekraczas 115cm,chyba/,z jedzeniem nie
      mialam dylemwtu,bo Mloda jest karmiona piersia. warto wziac jakies zabawki dla
      dziecka,smoczek /o ile uzywa/,jakis kocyk.Jesli chodzi o dokument tozsamosci
      dziecka-moja ma akurat paszport,bo nie mieszkamy w UE.
    • kamelia04.08.2007 Re: niemowle w samolocie - pytanie 26.05.09, 22:21
      oczywiscie, że dziecko musi miec własny dowód osobisty/paszport
      jesli latasz po UE.

      Niektórzy nadgorliwcy żądaja aktów urodzenia czy innych
      zaswiadczeń/zgód, tylko to sie ma nijak do unijnych przepisów.
Pełna wersja