Smoczek czy płakanie?

20.05.09, 11:13
Witajcie
Mam dylemat. Mianowicie mam dwumiesięcznego dzicia i do tej pory obywałam się
prawie bez smoczka( był tylko w sytuacjach bardzo kryzysowych), ale ostatnio
mała tak daje czadu i tak płacze w niebo głosy, że jestem bliska dania smoka
częściej zwłaszcza, że jak wpadnie w tony to boję się o swoje uszysmileoczywiście
jest najedzona, ma sucho itd.
Co myślicie. Przetrzymać jej ryki oczywiście tuląc i bujając czy dać smoczka
na uspokojenie i niech ssie. Chcę uniknąć nauki zasypiania ze smoczkiem. Ale
sama nie wiem...
    • agamemnonn Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 11:15
      Rób co podpowiada Ci intuicja.
      Osoby "przeciw" smokowi bedą Cię odwodzić, osoby "za" smokiem-nie.
      Ja daje Hubertowi smoka ( w zasadzie sam bierze jak chce) i jakos nie widze w
      tym nic niedobrego smile
    • manaro Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 11:27
      ja też nie demonizowałabym smoczków. całe nasze pokolenie wychwane
      było przy ich pomocy i jakoś wszyscy nie mamy wad zgryzu czy wymowy.
      Twoje dziecko na pewno nauczyło się już ssać twoją pierś więc odpada
      dla mnie najważniejszy argument przeciwko smoczkom. niektóre dzieci
      mają silną potrzebę ssania. zrób jak uważasz powodzenia
    • pstro2 Smoczek 20.05.09, 11:40
      po co płakanie?
    • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 14:37
      a karmisz piersia? Bo jesli tak, to po prostu podaj piers.
      • anaveronika Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 15:59
        zapytam z ciekawosci: co zrobic gdy piersiowe dziecko zostanie bez matki ma powiedzmy poł dnia i wyje?
        • faq Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 16:03
          moje jak mnie nie ma w rosadnym wymiarze godzin, czyli miedzy karmieniami nie
          wyje, no chyba, ze chce spac.. smoka nie chce, mimo zachety..
        • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 16:08
          zalezy, w jakim wieku jest dziecko. We wczesnym niemowlectwie
          piersiowego niemowlecia nie zostawia sie po prostu na pol dnia, a
          potem wstrzeliwuje w przerwe miedzy karmieniami. Sa sposoby,
          najwyrazniej nie jestes mama karmiaca piersia, wiec co sie bede
          rozwlekac. Mam trojke dzieci , ktore wykarmilam piersia (dlugo),
          dzieci zupelnie bezsmoczkowe i bezbutelkowe, choc wracalam do pracy
          po 3-4 miesiacach. Da sie i to nie kosztem wielogodzinnego placzu
          czy ssania kciuka.
          • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 16:28
            To ssanie kciuka też jest 'be'? Biedne te wasze dzieci ;|
            • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 17:26
              jakos nie wygladaly na biedne smile Do zasypiania byla piers, a potem
              wyrosly z piersi, a odruch ssania stopniowo zanikal. Przy braku
              mamy dzieci byly usypiane w wozku i wszystko gralo. Biedne sa
              dzieci odsmoczkowywane w wieku 3-5 lat, czy ssace kciuka w wieku lat
              12...wcale nie takie rzadkie zjawisko.
              • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 20:10
                JA nie widzę biedy jak dziecko 3-letnie ssie smoczek (popularne w USA).
                Gorsze sranie w pieluchę do 4-tego indifferent
                • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:39
                  usa to pomylony kraj.Trzylatek i smok?żenada...
                  • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:40
                    to pojedz do UK. Tam widok 5-latkow ze smoczkiem jest calkiem
                    powszechny...
                    • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 10:03
                      nie,dzięki,to dla mnie masakra nie do przejścia....dziecko zamiast uczyć się
                      mówić,ciamka smoka,ohyda...
                      • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 12:02
                        No i właśnie dupa. Bo (matko ale mi się oberwie ;p) większośc dzieci w USA jest
                        inteligentniejszych od polskiego Frania co to był na piersi, bez smoka i cukru
                        ale nigdzie nie wychodzi i jest nieobyty.
                        W USA 4-latek z pieluchą i smokiem mógłby spokojnie sprzedać nadzego bez
                        pieluchy, smoka i cukru ;p...
                        Tam 4-latki jeżdżą po świecie, mają dodatkowe zajęcia, bywają w różnych
                        miejscach i to sprawia, że nasze sierotki blado przy nich wypadają. Smutne.. ale
                        prawdziwe.
                        I choć może powoli ta tendencja się zmienia bo obycie społeczne naszych rodziców
                        jest różne od naszych, tak smao syt. finansowa, ale nie nie twierdź, że dziecko
                        ze smokiem czy w pieluszcze nie uczy się mówić. Ono już dawno umie, tylko mu sie
                        znudziło..

                        Fakt, że dzieci są szybko separowane od mamusi i 'wrzucane' w wielki świat stąd
                        też (miałam zaszczyt osobiście poznać) 7-latki z palce z buzi.

                        W PL pewnie też by się znalazły ale rzadziej bo matki podchodzą abicjonalnie do
                        wychowania: smoczek be, cukry nie, chodzik- olabogakrzywenogi, potty training od
                        4 m-ca...
                        • memphis90 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 22:03
                          > No i właśnie dupa. Bo (matko ale mi się oberwie ;p) większośc dzieci w USA jest
                          > inteligentniejszych od polskiego Frania
                          Hmm, mnie jednak jakoś inteligencja Amerykanów nie poraża...
                          • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 23.05.09, 07:17
                            W dorosłej wersji mnie także, jednak w tej pieluszkowej- owszem.
                          • monikaa13 Re: Smoczek czy płakanie? 25.05.09, 20:41
                            Mnie też nie.
                            Czuję niesmak jak widzę dziecko w wózku ze smokiem lub dziecko
                            bawiące się ze smokiem. Rozumiem spanie, tu dochodzi mocne
                            przywiązanie ale dziecko, duże już dziecko bawiące się fajnie, nie
                            płaczące, nie marudzące, czasem nawet nie chcące smoka, a smoka
                            trzymające w buzi, bo mama wciska mu je na siłę nie wiadomo nawet
                            czemu - TO PRZESADA I TO SPORA!
                            Wolę Polskę od Ameryki smile
              • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:38
                mruwo,zgadzam się. słyszałam o dziecku które w szkole właziło na lekcji by sobie
                palucha poniuplać..skrajne ale bywa i tak.
            • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:37
              nazbyt namiętne ssanie jest be.Biedne Twoje dziecko bo wiecznie jesteś zgryźliwa.
    • w_miare_normalna Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 14:40
      moja córa dostała smoka kilka minut po porodzie,byłą w inkubatorze i
      dały jej go pielęgniarki bez mojej zgody,teraz sie ciesze,sama tez
      nie mialam zamiaru dawac,nawet nie kupilam zadnego,ale dzis cora
      zasypia tylko ze smoczkiem i nic widze w tym nic zleg.jesli dla
      ciebie wazniejsze jest to ze nie dasz bo cos tam niz dziecko,ktore
      placze to juz nie moja sprawa.ale jesli dalas smoczka juz przy placzu
      to corka poprostu juz teraz go potrzebuje.takie jets moje zdanie
    • anaveronika smoczek 20.05.09, 15:57
      nie widze w nim nic złego. moj mały ze smokiem usypia a potem go wypluwa
    • faq Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 16:03
      smok, czy to jakis szatan, ze nie chcesz tak dziecku pomoc?
    • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 16:30
      Mój zasypia ze smokiem. Potem wypluwa.
      W żadnej innej syt. nie używamy, bo nie potrzebujemy .
    • beliska Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 16:46
      A niby dlaczego nie dać, jak dziecku pomaga uspokoić się?
      Moje nie chciało, choć dawałam, mając 6msc zassało i do dzis sporadycznie i na chwilę, czasem do zasypiania.
      Chyba mało Twoje dziecko płacze, bo jakby się darło jak moje, to byś się nawet przez moment nie zastanawiała dać czy nie o ile by chciało.
    • niejatoja Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 19:07
      Córa ma 2 miechy. Karmię piersią ale czasami mała już zaczyna płakać przy
      piersi zwłaszcza jak coś ją zdenerwuje. do tej pory naprawdę smoczek był
      wyjątkowo dawany (u lekarza albo jak płakała w foteliku w samochodzie). Ale
      ostatnio naprawdę jest ciężko, bo daje takie koncerty, że głuchnęsmile jak ją
      przytulam.
      Tylko szkoda mi dawać smoczka, bo Werka zasypiała sama. A od wczoraj są
      koszmarne problemy i w dzień i wieczorem...sad
      • mika_p Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 20:35
        Ale dlaczego nie piers, tylko rozważasz smoczek?
        • kalamutka Re: Smoczek czy płakanie? 20.05.09, 20:49
          Mi smoczek uratował życie, przez pierwszy miesiąc miałam depresje bo czułam się jak dojarka, mały ciągle ryczał i ciągle wisiał na cycu jak taki mały glonsmilepo miesiącu skapitulowałam i podałam smoka, teraz wiem że żyje, dla mnie to ciagłe przystawianie małego było naprawde przytłaczające.
          • smutas13 Re: Smoczek czy płakanie? 21.05.09, 14:37
            Pozwólcie, że i ja zapytam.
            Jestem babcią trzymiesięcznego wnuczka. Mały jest spokojny. Jedyny
            problem (moim zdaniem) to zasypianie , kiedy mały jest zmęczony, nie
            może zasnąć, ssie paluszki.
            Ma dwa smoczki - gryzaczki ( dziwne kształty), ale żaden mu nie
            odpowiada. Gryzie je, oblizuje i wypluwa.
            Proszę, poradźcie, jaki kształt - waszym zdaniem powinien mieć
            smoczek, aby dziecko go zaakceptowało?
            • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 21.05.09, 14:40
              Jesli dziecko jest karmione piersia, to zaden smoczek nie jest
              zalecany, tylko i wylacznie piers, do zasypiania rowniez. Jesli
              dziecko jest karmione sztucznie, butelka, to pozostaje dobor smoczka
              metoda prob i bledow.
              • smutas13 Re: Smoczek czy płakanie? 21.05.09, 17:11
                mruwa9 napisała:

                > Jesli
                > dziecko jest karmione sztucznie, butelka, to pozostaje dobor
                smoczka
                > metoda prob i bledow.


                Próbujemy. smile
                Dziś kupiłam kolejny gryzaczek. Wypróbujemy za kilka dni.
                • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:43
                  powtarzam : gryzak i smok to dwie różne rzeczy.Ma sobie całą noc trzymać gryzaka
                  by mu nie wypadł...?
                  • smutas13 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 16:24
                    banaszka82 napisała:

                    > powtarzam : gryzak i smok to dwie różne rzeczy.Ma sobie całą noc
                    trzymać gryzak
                    > a
                    > by mu nie wypadł...?

                    Nie.
                    Chodzi o to, aby dziecko nie ssało paluszków przed snem.
                    Żeby miało smoczek, który je uspokoi i pozwoli tylko zasnąć.
                • faq Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 16:20
                  u mnie opcja zadna nie przeszla smile robie za wielki smok przez cala noc i za
                  kazdym zasypianiem wink juz 8 miesiac..
            • kamilla-1 Re: Smoczek czy płakanie? 21.05.09, 17:30
              bo dzieci piersiowe czeso trzeba "nauczyc" ssac smoka.
              moj starszy syn szybko zalapal, po postu przytrzymywalam palcem
              smoka zeby nie wypadal.
              lubil tylko lateksowe anatomiczne Nuka, Canpolu,
              mlodszy ma 7 tyg i nie chce smoka tylkopiers niestety. lateksowe nam
              juz odpadly, teraz testujemy silikonowego aventu. na razie chyba
              najlepiej go lapie. ale ciezko idzie - a cala noc z cyckiem w buzi
              to mnie nie bawi,
              pozdrawiam
              • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 21.05.09, 17:41
                kamilla-1 napisała:

                > bo dzieci piersiowe czeso trzeba "nauczyc" ssac smoka.

                Bo smoczek jest bardzo czestym czynnikiem sabotujacym karmienie
                piersia. I dzialaja jak bomba z opoznionym zaplonem, bo problem moze
                wystapic dlugo po wprowadzeniu smoczka: dziecko nagle obraza sie na
                piers, nie chce ssac, bo nagle psuja sie przyrosty wagi, gdy dziecku
                zamiast odzywczego ssania piersi oferuje sie jalowe ssanie gumy, bo
                nagle ssanie piersi zaczyna bolec, dziecko zaczyna zuc i gryzc piers
                jak smoczek, co zniecheca matke do kontynuacji karmienia.
                Nie, tak naprawde dziecka piersiowego wcale nei trzeba uczyc ssania
                smoczka. Bo najczesciej przynosi on wiecej szkod, niz pozytku.
                To smoczek stworzono jako ersatz piersi, nie odwrotnie. Noworodek i
                niemowle ma prawo ssac piers takze w celu uspokojenia sie, ie tylko
                w celu jedzenia. Tak to stworzyla natura.
                • kamilla-1 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 08:46
                  no tak wiem ze takie masz poglay,
                  tylko ze ja znam osobiscie kilkanascie mam dzieci na piersi i
                  smoczkowe bez zadnych problemow z karmieniem. a mamy z problemami
                  wynikajacymi z podawania smoczkatylko z forum wiec wydaje mi sie ze
                  sa one w zdecydowanej mniejszosci, aczkolwiek wierze ze moze sie to
                  zdzarzyc.

                  moj starszy (obecnie7lat) swietnie rozroznial ssnie piersi w celu
                  jedzenia i ssanie smoka dla uspokojenia, zasniecia itp. ale chcial
                  spac doslownie cala noc z cyckiem w buzi, i kzde wyjecie skutkowalo
                  placzem. u mlodszego teraz jest podobnie,a niestety obowiazkow duzo,
                  wiszenie przy cycku caly dzien i cala noc , jest pzegieciem, smoczek
                  swietnie tu zdaje egzamin.
                  co nie znaczy ze na pocieszenie nie mozna podac piersi, ale na
                  calonocn maraton ja sie nie pisze, ale jak ktos lubi ...
                  chcialabym rowniez zeby synek zasypial bez problemow rowniez z tata
                  czy z babcia, a nie tylko przy mamie, przy piersi.

                • itg Re: Smoczek czy płakanie? 26.05.09, 17:33
                  Nie zawsze pierś uspokaja, czasem wręcz przeciwnie i być może jest tak u autorki
                  wątku. Ja też naczytałam się literatury i przy pierwszym synu chciałam
                  bezsmoczkowo i zawsze, kiedy wydawało mi się, że on może chcieć piersi. I
                  pierwszy miesiąc było super, kiedy tylko spał i jadł. Kiedy zaczął się okres
                  czuwania, synek popołudniami nie mógł się uspokoić, przy piersi się szarpał,
                  chciał i nie chciał, nie wiadomo było o co chodzi...Nie pomagało karmienie na
                  leżąco przy zasłoniętych roletach i muzyce. A na smoczek chyba też było za późno
                  - zdawało mi się że jeszcze bardziej zeźlił go smoczek, kiedy po iluś takich
                  akcjach mu podałam...W końcu zostało kołysanie w fotelu, tańczenie...Po miesiącu
                  nastąpiła poprawa, a po półtora problem zniknął (dodam, że równocześnie - przez
                  te moje zabiegi w chwilach niepokoju u młodego - wydłużyły się przerwy między
                  karmieniami, ale to mu absolutnie nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie, bo przestał
                  wymiotować i skończyły się poranne gazy).
                  Teraz byłam bardziej zapobiegliwa, przy pierwszych objawach niepokoju młodego,
                  który teoretycznie powinien być spokojny (nakarmiony, przewinięty, dobrze
                  ubrany, zabawiony) dałam smoczek. Dziecie za pierwszym razem zdziwione ale i
                  zadowolone, z uśmiechem gadało coś ze smokiem w dziubie, gubiąc go co chwila. A
                  po kilku minutach usnęło. Teraz zazwyczaj jak się młody zniecierpliwi, a zmiana
                  otoczenia bądź pozycji go nie zadowala, to odkładam go do łóżeczka. Czasem od
                  razu zadowolony przymknie ślepia i śpi, czasem pogada do miśków i uśnie, czasem
                  go trzeba pogłaskać, a czasami, gdy bardziej pobudzony - dostaje smoka i
                  naprawdę z uśmiechem i gaworzeniem usypia...A ja mogę zająć się domem lub
                  starszym synem czy się zrelaksować. I synek ślicznie śpi w dzień a w nocy
                  jeszcze lepiej. Niewiele ulewa, nie ma gazów i kolek. A na wadze ładnie
                  przybiera (urodził się 3300 a w 12 tygodniu podwoił wagę), choć karmiony tylko
                  piersią a smoczek zna prawie od urodzenia (dokładnie od powrotu ze szpitala).
              • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 08:04
                Mój był taki ssak, że wszytko co dostał to bylo super -cycuś, smok, butla..
                Dzikus z tym ssaniem był.
            • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:42
              gryzak to nie smok,to się nadaje przy ząbkowaniu.
    • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 09:34
      moje dziecko też czasem robiło sceny.ale nigdy nie dała smoka.Wolałam godzinę
      ponoisić i uspokajać.ale ja po prostu z zasady jestem antysmoczkowa.
    • leneczkaz Re: Przesłodki 22.05.09, 10:04
      www.fotolog.com/kingstonyzuma/35830225
      • banaszka82 Re: Przesłodki 22.05.09, 10:06
        no i...?
      • camel_3d Re: Przesłodki 22.05.09, 11:34
        ty tak na serio?
        • leneczkaz Re: Przesłodki 22.05.09, 11:55
          yhy

          no irokez i smoczuś mnie rozklejają big_grin
          • dordulka Re: Przesłodki 22.05.09, 12:00
            Mnie jakos drazni widok starszego niz kilkumiesieczne dziecka ze smoczkiem. Sama nei wiem, dlaczego. Moja kolezanka w swojej galerii na n-k ma same zasmoczkowane zdjecia corki, ktora ma gruuuuubo ponad rok. Niefajne.
            • leneczkaz Re: Przesłodki 22.05.09, 12:03
              A mnie urzeka.. Może dlatego, że mój nie chce 'mocia' ;p
              • dordulka Re: Przesłodki 22.05.09, 12:04
                Moze gdyby chcial i chcial tak ciagle i nie wypuszczal z paszczy - zmienialbys zdaniewink
                • leneczkaz Re: Przesłodki 22.05.09, 12:09
                  Bym mu zabrała teraz i oddała jak będzie miał 3 lata i irokeza wink
              • banaszka82 Re: Przesłodki 22.05.09, 15:32
                moja też nie chce i chwała Jej za to...
          • banaszka82 Re: Przesłodki 22.05.09, 15:32
            eech...nie lubię takich udziwnień..
      • monikaa13 Re: Przesłodki 25.05.09, 20:45
        TRAGEDIA!!! Nie wiem co przyświeca rodzicom wychowujących w ten
        sposób dziecko. Dziękuję Bogu, że mieszkam w Polsce i że panuje tu
        przekonanie, że dziecko najlepiej jak smoczka nie ssie. Moja ssała
        do zasypiania. W żadnej innej sytuacji nie. Przyszedł czas, że
        powiedziała, że już nie chce smoka i koniec.
        Teraz ma 2,5 roczku i nie pamiętam już kiedy go wyrzuciła więc
        pewnie dawno to było.
    • mmena Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 13:41
      No pewnie, ze dac smoczek i nie przejmowac glupotami w stylu "chce
      uniknac nauki zasypiania ze smoczkiem". A jak ze smoczkiem zasnie to
      czeka go cos zlego? W pewnym momencie smoczka nie bedzie juz
      potrzebowac i zrezygnuje z niego (znasz jakies nastolatki, ktore
      zasypiaja ze smoczkiem?).
      Rownie dobrze moglabys napisac "chce uniknac nauki zasypiania tulac
      i bujajac".
      Ty masz swoje potrzeby, dziecko ma swoje. Ty ze swoich nie powinnas
      rezygnowac, dziecko ze swoich rowniez.
    • deela Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 13:51
      nie ma slowa "płakanie" jest slowo płacz
      • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 14:03
        no jak nie? tosz to czasownik
        co robienie?
        co się z nim dziejenie? big_grin
        • dare-czka Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 15:50
          matko bosko czestochowko!!!ale sie usmialam z tego" co robienie",co
          sie z nim dziejenie"hahahahahaha
      • banaszka82 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 15:34
        nie dziecią tylko dzieciom.Kłaniają się przypadki...
        • leneczkaz Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 15:41
          Ty to teraz na serio napisałaś?
        • dare-czka Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 15:50
          ło matko-a my jestesmy na forum "nauka i sztuka"??!!
        • deela Re: Smoczek czy płakanie? 25.05.09, 19:39
          > nie dziecią tylko dzieciom.Kłaniają się przypadki...
          cos ty?
    • memphis90 Re: Smoczek czy płakanie? 22.05.09, 22:07
      Ja dałam smoka już drugiej nocy, bo nie dawałam sobie rady z silną potrzebą
      ssania mojego ssaka. Pierś ssie do dzisiaj, problemów wielkich nie było. Więc ja
      bym dała... Smoka albo pierś.
      • lukrecja34 Re: Smoczek czy płakanie? 23.05.09, 08:07
        moja córka nie była karmiona piersią (o zgrozo!),smoka dostała w drugiej dobie
        życia.teraz ma rok i 8 m-cy,smoka dostaje do zaśnięcia (kolejna zgroza),potem
        wypluwa..
        ale jestem wyrodna..
    • marcik-844 Re: Smoczek czy płakanie? 23.05.09, 09:03
      Moją córę karmię piersia i zamierzam dalej, noszę w chuście bo nam to sprawie
      przyjemność ale jednocześnie jeździmy w wózku, cyckamy smoka do snu, jemy
      słoiczki, pomykamy w chodziku od dziadków i jeszcze pewnie robimy masę rzeczy,
      na które "porządne" w życiu by sobie nie pozwoliływink
      Też się naczytałam strasznych opinii na forum, żeby smoka nie dawać, bo jak to
      wygląda, lepiej dać cyca (czyli jak np dzieć marudny, to najlepiej niech matka
      nic nie robi tylko z maluchem przy piersi siedzi) i w efekcie, jak moja mała na
      początku bardzo płakała, to mało tego n
      Wrzuciłam na luz, smoka dałam, mała z nim usypia i jakoś nie czuje się przez to
      wyrodną matką!!
      Jak dla mnie - nie traktuje serio tego wszystkiego co tu piszą, bo chyba bym
      zgłupiał!
    • niejatoja Re: Smoczek czy płakanie? 23.05.09, 21:55
      No jednak przegrałam. Po godzinie ryku dałam smoka dzieć uspokoił się w 10
      sekund. Ja jestem załamana bo moje dziecko woli smoka ode mnie. Jestem wkurzona
      na siebie, że córa się tyle wymęczyła, ja o mały włos nie wyskoczyłam przez okno
      i moje założenia o wychowaniu bez smoka legły w gruzach. Jestem do kitu...
      Musiałam popitolić i się wyżalić.
      Może ktoś mnie pocieszy, że nie jestem beznadziejną matką...
      • mruwa9 Re: Smoczek czy płakanie? 23.05.09, 22:36
        umknelo mi: karmisz piersia czy sztucznie? Bo jesli piersia, to bym
        jednak sugerowala wyrzucenie smoczka, tak radykalnie,do smieci, zeby
        nie bylo w domu i zeby nie kusil, zamaist tego poloz sie z dzieckiem
        przy piersi w lozku, moze possie az do zasniecia. Jesli nie karmisz
        piersia, to nie zaluj dziecku smoczka. Dzieci piersiowe chetnie
        zasypiaja przy piersi, dzieci "butelkowe" sila rzeczy czas ssania
        maja skrocony do karmienia, wiec wowczas smoczek do zasniecia nie
        jest tragedia ( a na pewno lepszy od kciuka).
      • anaveronika Re: Smoczek czy płakanie? 23.05.09, 23:00
        to wychowanie bez smoczka to jakis priorytet?
        no tak, lepiej zeby wyło godzine albo dwie, ale smoczek, nigdy, przenigdy. Zamecze dzieciaka, sąsiedzi ogłuchną ale smoczek, o nie. Smoczek to wrog numer jeden.
        Dziewczyno, przeczytaj jeszcze raz to co napisalas. Jak mozesz traktowac uspokojenie sie dziecka, chociazby poprzez smoka, jako porażke? Twoje dziecko nie woli bardziej smoczka niz Ciebie. Potrzebowało sie uspokoic i tyle. A to nie znaczy ze kawałek gumy kocha bardziej niz swą matke. Twoje ideały i plany wychowania dziecka śa piękne i słuszne, tylko, ze czasem dziecko moze miec inne zdanie.
        A to ze dałas smoka nie znaczy, ze bedzie mialo krzywy zgryz, wade wymowy, ssało go w gimnazjum i straci mozliwosc zostania prezydentem.
        • mad_die Re: Smoczek czy płakanie? 25.05.09, 20:37
          A co Ty się tak o jej sąsiadów martwisz? Sąsiedzi powinni zrozumieć, że mają
          małego sąsiada tongue_out
          Jeśli dziecko płacze, to należy się nim zająć, a nie czekać i na końcu podać
          smoczka...
          A jesli dziecię piersiowe jest (bo jest) to pierś o wiele lepsza od smoczka.
          Moja córka smoczka nie poznała, choć potrzebę ssania miała ogromną - i to przez
          pierwsze 5-6 mscy życia.
          • anaveronika Re: Smoczek czy płakanie? 25.05.09, 21:05
            to trzeba by zapytac autorke wątku dlaczego czekała godzine i dlaczego nie podała piersi skoro to najlepsza metoda na uspokojenie? A moze podała, tylko, ze nie zadziałało i skonczyła na smoku? Bo nie pisała co przez ten czas robiła.
    • pacynka27 Re: Smoczek czy płakanie? 24.05.09, 09:22
      Mój syn tolerował tylko pierś. Smokiem pluł, więc nigdy go nie ssał.
      Córka smoka używa do zasypiania. Potrzebuje więc ma.
      Trzeba liczyć się z potrzebami i preferencjami konkretnego dziecka. Proste i
      logiczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja