embeel
20.05.09, 12:53
Dziś wieczorem wybieramy się na długi weekend (tak, Żaby maja jutro wolne) ok.
350 km - 4h drogi. Do tej pory Emma jeździła w gondoli, gdyz w naszym
samochodzie nie mozna było zdemontować przedniej poduszki (w grę wchodziła
opcja zakupu specjalnego fotelika z chipem, który miał ja neutralizować, ale
ostatecznie sobie darowaliśmy, ze względu na koszty).
Kupiliśmy nowy 'dorosły' fotelik grupa 0/1 - Britax First Class
Plus.
taki
Jeszcze go nie wypróbowałam i dziś wieczorem byłby chrzest bojowy, od razu na
dłuższą trasę. Posadziłam młodą w nim kilka razy w domu , ale uczucia ma
mieszane

. Dodatkowo w samochodzie będzie siedzieć tyłem do kierunku
jazdy, bo nie ma jeszcze 9 kg. No i zastanawiam się, czy nie lepiej jednak na
wyjazd wziąć starą, sprawdzoną opcję czy ryzykować nową. Szczególnie, ze w
starej może spać na płasko...Teoretycznie fotelik można ułożyć w pozycji
pół-leżącej, ale dla mnie w praktyce, to mu do takiej jej daleko...
W jedną stronę będziemy jechać na noc, więc myślę, ze obyłoby się w miarę
spokojnie ale z powrotem w dzień.
Czekam na wasze opinie, sugestie. W tej chwili jestem bardziej za gondolą,
chociaż jest 'na styk'.
-
Koza