Dodaj do ulubionych

Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-)))

22.05.09, 16:27
Zainspirowana kilkoma watkami oraz czytanym kiedys podobnym zestawieniu na E-matce pytam:
Co lub kto jest dla Was wrogiem publicznym? Oczywiscie po przekopaniu sie przez zasoby wiedzy serwowane prze uczestniczki/kow forum "Niemowle"?
Jak dla mnie:
1. cukier - kryje sie wszedzie, jest podstepnie dosypywany, nic, co ma cukier, nei mzoe byc prze dziecia spozyte, grozi natychmiastowa otyloscia i wypadaniem prochniczych zebow.
2. danonek - kultowy atrybut "wyrodnej matki", przedmiot odrazy "matki idealnej". Powody: cukier (p. wyzej), chemia, sztucznsci itd.
3. czapka - albo na nia za cieplo albo za zimno na jej brak, licytacja, ktora pierwsza dzieciowi owa czapke z glwoy zdejmie, ciagle inne dzieci sa w czapkach - uszatkach, a nasze- przeciez Dziecko idealne Matki idealnej - juz niesmile

Wasze typy poprosze. Tylko bez smiertelnej powagi, przeca sam watek glupi jak cholerasmile ale Mysza poszla spac, a ja zamiast sprzatac, czytam forum i pije kawesmile
Obserwuj wątek
    • dragica Na "Niemowlęciu" albo 22.05.09, 16:36
      nawet na "Niemowlaku".
      Przepraszam,ale naprawdę nie mogłam się powstrzymać.
      • dordulka Re: Na "Niemowlęciu" albo 22.05.09, 16:37
        Przeciez pisalam, zeby nie traktowac powazniesmile Stad owo "Niemowlo" - twor made by Lenkawink
      • semi-dolce Re: Na "Niemowlęciu" albo 22.05.09, 18:44
        Oj to widzę, że nie znasz forumowego slangu wink
        • dragica Semi:) 22.05.09, 21:42
          No nie znamsmile
          • semi-dolce Re: Semi:) 22.05.09, 23:03
            No to już znasz smile

            Ja uwielbiam to sformułowanie "na niemowlu" smile
    • mamaijulio Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 16:37
      1. parówki - TYLKO I WYŁĄCZNIE DLATEGO, że ja sama osobiście 4 lata
      temu po zjedzeniu dwóch znalazłam się na zakaznym z zatruciem jadem
      kiełbasianym

      jak coś jeszcze mi się przypomni to napiszę
    • w_miare_normalna Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 16:39
      1.Parówka-cholerstwo,broń boże dorosłemu,a co dopiero dziecku.
      2.Słoiczki-dają tylko matki leniwe,"sama by tego nie ruszyła bo nie
      dobre,a dziecku daje"
      3.Pieluchy-tylko pampers i tylko dla dzieci do roku,najlepiej by
      dziecko w 13 miesiącu wołało same,a i żeby na spacer samo już
      wychodziło.
      • zosia9 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 16:50
        Smoczek czyli "cumel"
        Butelka a dokładniej "mleko modyfikowane"
        Galeria Handlowawink
        i oczywiście słoiczki, kaszki owocowe, cukier.itd
        W latach '70tych to były szeroko rozumiane zarazki a wcześniej
        Przeciągiwink
      • memphis90 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:25
        > 3.Pieluchy-tylko pampers i tylko dla dzieci do roku,najlepiej by
        > dziecko w 13 miesiącu wołało same,a i żeby na spacer samo już
        > wychodziło.
        Eee tam, po roku. Po roku to odpieluchowują leniwe matki. Te prawdziwe ucza
        dziecko sikać do umywalki od noworodka, idealnie odgadując jego potrzebę
        (konsumenta) oddania moczu względnie kupska.
    • matysiaczek.0 chodzik ofkors :) 22.05.09, 16:48

      • w_miare_normalna Re: chodzik ofkors :) 22.05.09, 16:52


        > oj tak,tak ..
        • banaszka82 Re: chodzik ofkors :) 23.05.09, 11:58
          no sorry ale chodzik to akurat jest paskudztwo no nie...?
          • memphis90 Re: chodzik ofkors :) 24.05.09, 22:39
            Ja się właśnie zastanawiam, bo o tych zagrożeniach, krzywych stopach i
            kręgosłupach pisze się chyba tylko w Polsce... W anglojęzycznych jest tylko o
            zagrożeniach w stylu "dziecko wjechało do basenu". W jednym z programów na TVN
            style ortopeda dziecięcy mówił ostatnio, że nie spotkał się z przypadkiem wad
            stóp spowodowanych chodzikiem, znani mi ortopedzi też pierwsze słyszą, ja nie
            znalazłam żadnych publikacji...
      • kejciurek Re: chodzik ofkors :) 22.05.09, 16:53
        1. no a co z odwiecznym bojem o skarpetki? tyle samo za co i przeciw, chyba na równi z czapką
        2. chodzik, chodzik, chodzik! zgadza sie, jak swojego wsadzilam w chodzik, to na twarzach innych matek w parku od razu wyczytalam pogarde i brak profesjonalizmu w zdrowym i jedynym slusznym chowaniu dzieci
        3. a TV? nigdy w zyciu, za zadne skarby, przeciez to tylko zlo, brak wyobrazni i slepota. tylko skąd wszystkie dzieci znają Teletubbieswink
        • matysiaczek.0 Re: chodzik ofkors :) 22.05.09, 16:57
          no jak nie, jak tak - TV też jest wrogiem

          i jeszcze

          picie w stylu KUBUŚ,
          bo forumowe niemowlęta pijają tylko arbatkę dla niemowląt albo kompocik z owoców ze swojego sadu, bo broń bosze z ryneczku!
          • dordulka Re: chodzik ofkors :) 22.05.09, 17:04
            Mylisz sie, WODĘ piją. Herbatka tyż wróg.
            • atena12345 Re: chodzik ofkors :) 26.05.09, 09:08
              przeca w herbatce sam cukier jest (a fuj!!!!)
              A mój wody nie chciał i popija cukrową herbatkę - jemu smakuje, a ja
              szczęśliwa, że taki zadowolony bo pyszne ma :0)
        • rupiowa Re: chodzik ofkors :) 22.05.09, 21:03
          kejciurek napisała:
          > 3. (...) tylko skąd wszystkie dzieci znają Teletubbieswink

          Z komputera przeciez tongue_out

          A ja od siebie dodam, ze polroczne niemowle nie potrafiace sie biegle poslugiwac
          nozem i widelcem to jakas patologia. No, przynajmniej lyzka powinno samo wsuwac,
          reszte mozna jakos douczyc szybciutko.
          • attiya Re: chodzik ofkors :) 24.05.09, 12:19

            rupiowa napisała:

            > kejciurek napisała:
            > > 3. (...) tylko skąd wszystkie dzieci znają Teletubbieswink
            >
            > Z komputera przeciez tongue_out
            >
            > A ja od siebie dodam, ze polroczne niemowle nie potrafiace sie biegle poslugiwa
            > c
            > nozem i widelcem to jakas patologia. No, przynajmniej lyzka powinno samo wsuwac
            > ,
            > reszte mozna jakos douczyc szybciutko.
            >

            eee tam - bzdura...ja tam od pierwszego miesiaca uczę posługiwania się sztućcami...
    • karro80 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 17:04
      Kolczyki?

      Teściowa?(zresztą to "Public Enemy Everywherewink)

      Rajtuzki pod spodniami?
      • naomi19 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 21:59
        hehe
        Teściowa to rzeczywiście zawsze i wszędzie wink

        A poważnie to jak dla mnie wrogiem nr 1 sa fanatyczki. Obojętnie czy
        na punkcie zdrowego odżywiania, czy fanatyczki karmienia piersią,
        czy fanatyczki karmienia butelką czy obojetnie czego. Ale takich na
        szczęście mało.
      • banaszka82 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 13:18
        a moja teściowa jest cud miód smile
    • przeciwcialo Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 17:27
      Szczepienia- co jakis czas dyskusje o cięzkich powikłaniach.
    • super-mikunia Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 17:34
      -warzywa i owoce z marketu - wszystko ma być z rynku, a najlepiej
      samemu wychodować!nawet jeżeli miało być to na balkonie!
      -"mięso ze sklepu" każda wspaniała matka zna jakiegoś rzeźnika (ma
      zaprzyjaźnionego rzeźnika) u którego się zaopatrza!
      • mkosteczka0 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 17:55
        super-mikunia napisała:

        > -warzywa i owoce z marketu - wszystko ma być z rynku, a najlepiej
        > samemu wychodować!nawet jeżeli miało być to na balkonie!
        > -"mięso ze sklepu" każda wspaniała matka zna jakiegoś rzeźnika (ma
        > zaprzyjaźnionego rzeźnika) u którego się zaopatrza!

        eeee tam...kure albo krolika na balkonie wychodujemy..........i potem ciach...(o
        matko)
        • memphis90 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:27
          > eeee tam...kure albo krolika na balkonie wychodujemy..........i potem ciach...(
          > o
          > matko)
          Pamiętaj tylko, żeby wykorzystać tylko najlepsze mięsko! Podroby nadają się
          tylko do śmieci!
          • joshima Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 23:27
            memphis90 napisała:

            > Pamiętaj tylko, żeby wykorzystać tylko najlepsze mięsko! Podroby nadają się
            > tylko do śmieci!

            Że o kaszance nie wspomnę smile
            • attiya Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 12:22
              a ja osobiście uważam, że dobrym wzorcem karmieniowym jest kaszanka, golonka i
              bigos od pierwszego, no...drugiego miesiaca życia
          • lavia78 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 20:21
            wink ja mam swojego królika w kuchnitongue_out wszyscy go chcą na pasztet przerobicwink a
            mój syn go głaska hehehehhe a warzywa też kupuje z marketu(może mama mi podrzuci
            z działeczkiwinkteż pryska..bo paskudy zżerajątongue_out........synowi daje
            słoiczkowe....a on z mięskiem nie lubi!!!
      • maksik-80 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 22:53
        super-mikunia napisała:

        > -warzywa i owoce z marketu - wszystko ma być z rynku

        eee z rynku też się nie nadaje bo "chłop" też korzysta z nawozów i ulepszaczy - jeśli kupne to tylko i wyłącznie ze sklepu z ekologiczną żywnością wink
        • memphis90 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 22:40
          > eee z rynku też się nie nadaje bo "chłop" też korzysta z nawozów i ulepszaczy -
          I w dodatku ma nieświeże jaja!
    • duzeq Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 17:51
      Idea lozeczka dla dziecia, w ktorymze to lozeczku dziec sam spi. Dla
      matek idealnych jest to symbol zimnego chowu, ktory po latach
      przyniesie konsekwnecje w postaci zboczen, dewiacji, emocjonalnego
      rozjechania etc.
      • kejciurek Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 18:00
        duzeq napisała:

        > Idea lozeczka dla dziecia, w ktorymze to lozeczku dziec sam spi. Dla
        > matek idealnych jest to symbol zimnego chowu, ktory po latach
        > przyniesie konsekwnecje w postaci zboczen, dewiacji, emocjonalnego
        > rozjechania etc.

        no to sie porobilo, moj dziec sam spi od urodzenia i nie chce spac ze mna. a ja bym chciala sie czasem do niego przytulic i zasnac... hmm, spaczylam dziecia! wink
        • pitulina Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 11:46
          Ja tez jestem zimna i wyrodna matka, bo nie bujam, nie kolysze, nie
          taszcze 10 kilowego klocka przez co najmniej godzine wieczorem.
          Jednym slowem nie kocham mojego dziecia.
          • duzeq Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 20:34
            Moze my powinnysmy do jakiegos psychiatry polezc...? Albo grupe
            wsparcia zalozyc...? smile))
    • leneczkaz Re: Neurotyczki łączmy się 22.05.09, 18:05
      -karmienie butlą (bardziej na cyckowiu ale i na niemowlu sie zdarza)
      mleko krowy jest dla cielaka, mieszanki dla świń, a dobra mama karmi CONAJMNEIJ
      do 18-tych urodzin.
      - 0 cukru
      - 0 parówek
      - 0 słoiczków
      - 0 smoczków
      - 0 łóżeczek i spania oddzielne
      - ŻADNEGO STAWIANIA DZIECKA- będzie koślawe i krzywe
      - ŻADNEGO SADZANIA DZIECKA- j.w.
      - w chustę wsadzamy dziecko po wypadnięciu z pochwy wink
      - truskawki, miód i orzeszki po 18 r.ż.
      - wszytkie dania podajemy zgodnie z POLSKIEM (OJCZYZNA WZYWA!) schematem żywienia
      - dzieciom dajemy TYLKO drewniane, edukadcyjne zabawki
      - oglądamy kupy dziecka i każdym spostrzeżeniem dzielimy się na forum (bo a nóż
      widelec jest za zielona!!!!!!)
      - masujemy dziecko codziennie (wcześniej kurs masażu niemowląt)
      - nie szczepimy dzieci bo będą autystyczne i świecące od rtęci!
      - c.d. karmienia- jeśli już jesteśmy wyrodne (wstyd! wstyd!) i kamimy sztucznie,
      mleko nadaje się do sporzycia ODRAZU po przygotowaniu, wylewamy jak dziecko je
      za długo!
      - sadzimy ogród, zakładamy na balkonach hodowlę kór królików, indorów.. potem
      cieląt i prosiów coby dziecko jadło ekologicznie
      - myjemy dzieciom zęby po każdym jedzeniu. jak nie mają zębów to myjemy dziąsła
      - ucZYmi dziecko pić z kubeczków po 6-tym m-cy bo wiemy jak picie z butelki
      szkodzi ząbkom


      kurde nie jestem nawet w połowie ale syn wzywa.. a jak wiecie ja- wspaniała
      nieomylna matka nie mogę pozwolić na choćby minutę narzekania. jeszcze mu się
      psychika skrzywi .. boże lecę!!
      • leneczkaz Re: Neurotyczki łączmy się 22.05.09, 18:07
        kór O_o
        dodane:
        - tak bardzoe chcemy być najelpsze, że kury wychodzą nam jako kóry O_o
        • kejciurek Re: Neurotyczki łączmy się 22.05.09, 18:35
          o jest tego! ja zapomnialam dodac ze minimum do 18stki wyparzamy i sterylizujemy wszystko co otacza nasze dziecko.
          o ile jakas straszna matka wychowuje przy uzyciu smoczka, to za podanie go z podlogi lub samodzielne oblizanie powinna zostac pozbawiona praw rodzicielskich ;-P
          • karro80 Re: Neurotyczki łączmy się 22.05.09, 18:39
            E no z tym to właśnie odwrotnie, się zawsze wstydziłam przyznać do
            sterylizacji flaszek...
          • leneczkaz Re: Neurotyczki łączmy się 22.05.09, 18:50
            Bo my te smoczki steryliyzujemy w .. ustach
          • memphis90 Re: Neurotyczki łączmy się 22.05.09, 21:29
            > o ile jakas straszna matka wychowuje przy uzyciu smoczka, to za podanie go z po
            > dlogi lub samodzielne oblizanie powinna zostac pozbawiona praw rodzicielskich ;
            Pamiętajmy, że oblizany smoczek należy wyparzyć, a następnie wyrzucić do kosza
            (wyparzony!).
      • w_miare_normalna [...] 22.05.09, 21:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • caro_lina78 Re: Neurotyczki łączmy się 23.05.09, 22:24
        Bomba pięknie się uśmiałam i zgadzam się że czasem sam się napędzam na te gadki smile
      • banaszka82 Re: Neurotyczki łączmy się 24.05.09, 13:20
        well,z sadzaniem i stawianiem to się akurat zgodzę,tego robić nie wolno prawda...?
    • semi-dolce Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 18:50
      Teraz jakoś ucichło, ale jak podczytywałam niemowle i cip w ciąży to był boom na
      bakterie. Bakteria twój wróg. Sterylizować należało wszystko. Jak jedna mama
      zapytała czy pojechać z dwumiesięczniakiem na wakacje na wieś, gdzie to na tej
      wsi był pies i kot, dostała odpowiedź, że absolutnie nie, bo pies to bakterie i
      pasożyty i dziec natychmiast zejdzie.
    • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 18:57
      Teraz to moze to i nie na czasie, ale zima temat powroci na pewno.

      Słuzby odsniezajace miasto, bo jak nie odsnieza, to zle, bo wozkiem sie nei przejedzie, jak odsnieza, tez zle, bo sanek sie nei pociagniesmile))
    • j.ona Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 19:03
      No i zapomniałyście o kubkach niekapkach i huśtawkach - no nie wiem jak
      mogłyście przegapić!!!!!!!!
      • carolinecat Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 19:17
        nie można pozwolić dziecku ssać kciuka, bo jak zassie, to już na amen do 18-tki.
        najlepiej uciąć od razu!
        • pitulina Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 11:51
          A tak. Raz czytalam, ze przeciez zaraz przerzuci sie na paluch od
          nogi i bedzie tak chodzic do przedszkola. Czy to znaczy ze w lonie
          jak ssie, to tez zaklejac, obwiazywac, wsadzac w rekawiczki zeby nie
          ssalo kciuka 3 miesieczne niemowle?!!! Bo taka rade ta pani
          podawala. Pogratulowac pomyslowosci.
      • joshima Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 23:31
        j.ona napisała:

        > No i zapomniałyście o kubkach niekapkach i huśtawkach - no nie wiem jak
        > mogłyście przegapić!!!!!!!!

        Łomatko!!! A co z nimi nie tak. Przegapiłam...
      • attiya Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 12:27
        j.ona napisała:

        > No i zapomniałyście o kubkach niekapkach i huśtawkach - no nie wiem jak
        > mogłyście przegapić!!!!!!!!
        czyli mam tę swoją huśtawkę porąbać dzisiaj i spalic w piecu, rozumiem?
    • super-mikunia Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 19:34
      Tak sobie myślę, że wyjątkowo przechalapane mają jeszcze
      na "NIEMOWLU":

      -woda z kranu-bo teraz każda mama powinna uwiązać sobie chuste na
      szyi wsadzić w nią dzieciaka i latać z nim po lesie w poszukiwaniu
      wody najczystszej z najczystszych źródeł, broń Boże tak po prostu
      odkręcić kran!

      -niemarkowe foteliki-dziecko dostaje w nim uszkodzeń zanim w nim
      zasiądzie!!

      -dziadkowie- co innego PRODUCENCI, PRODUCENCI, ach oni wiedzą
      wszystko, wszystko najlepiej, to co oni ogłoszą tak musi być, a nie
      daj Boże, żeby komuś wymsknęło się na foum, że zrobił cos inaczej
      niż PRODUCENCI zalecają biedny jego los...
      • lenka.i.maja Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 19:41
        A jeśli ciuszki - tylko od Diora i Dolce Gabbana, broń Boże z hurtowni,
        supermarketu, lumpeksu...
    • delfinek1409 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:09
      Mnie najbardziej "przerażają" wątki typu:
      1) kupa zielono-pomarańczowo-brunatno-żółta, czakam na niebieskiewink
      2) zawsze śpi o 15.01 a dzisiaj zasnął o 15.02, boję się czy dostanie się na studia
      3) moje dziecko zaczęło raczkować, czy powinnam myć podłogi co 15 minut? Dodam, że karmię piersią
      itd, itp

      Musze przyznać, że mam już kilka ulubionych osób, których wątki pomijam obawiąc się czy nie zostanę zarazona jakims wirusemwink

      Fajny watek, podoba mi się, taka odskocznia od raczkującego, wspianjącego sie po meblach syna!
      • moninka11 do delfinek1409 22.05.09, 20:33
        Należy ci się za to Oskar! Uśmiałam się do łez.
      • leneczkaz Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:40
        'karmię piersią, odciągam po każdym karmieniu 200 ml. czy to znaczy, że mam za
        mało mleka?' hahahahah
        każda matka karmiąca musi litra do kanki udoić każdego dnia na zapas...
        • delfinek1409 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:51
          e tam na zapas- robi ekologiczne jogurty, tylko jeszcze nie daje dziecku, bo może to zawczesniesmile
          • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:29
            wink wink Mogłabym cie pokochacsmile
            • delfinek1409 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:45
              Ho, ho, ho, to się tu romantycznie robikiss Ale wiesz, że ja nieodpowiedzialna jestem?wink
              • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:48
                Odrobina szalenstwa nikomu nie zaszkodzilasmile
                • delfinek1409 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:54
                  no ba, zwłaszcza jak dzieć śpi, a szanowny nosa nie wychyli zza swjego komputerasmile
                  • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:56
                    U mnie tez dziec spi, a stary w pracy. Ktos musi na nasze utrzymanie zarabiacsmile
      • elzbieta_1983 delfinek, nie no the best znaczy de best hi hi 22.05.09, 21:47
        cmokam, nawet na okres mi pomaga bo się uśmiałam kiss
        • delfinek1409 Re: delfinek, nie no the best znaczy de best hi h 22.05.09, 21:53
          A widzisz to dlatego nadejmy na tych samych falach, bo ja też cierpiąca jestem. A tak mi fajnie było bezsmile A jaka osczędnośćwink
          • elzbieta_1983 Re: delfinek, nie no the best znaczy de best hi h 22.05.09, 21:56
            noosmile ale powiem Ci, że nie mam weny póki co na takie oszczędzanie więcej
            hihihiih, mała ma 11 miesięcy i powiedzmy że póki co wybieram okresowe męczenie
            comiesięcznesmile
      • absit delfinek1409...... 28.05.09, 06:47
        delfinek1409 napisała:

        > Mnie najbardziej "przerażają" wątki typu:
        > 1) kupa zielono-pomarańczowo-brunatno-żółta, czakam na niebieskiewink
        > 2) zawsze śpi o 15.01 a dzisiaj zasnął o 15.02, boję się czy dostanie się na studia
        > 3) moje dziecko zaczęło raczkować, czy powinnam myć podłogi co 15 minut? Dodam,że karmię piersią itd, itp

        Oj kobieto puchu marny....musisz mi wyczyścić zapluty monitor big_grinbig_grinbig_grin
    • 2stopa Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:20
      Zapomniałyście jeszcze, że idealna Matka Polka wychodzi z
      dzieciakiem obowiązkowo codziennie na spacer, no chyba że
      temperatura jest poniżej -5 stopni.
      • lukrecja34 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:35
        ależ cudny wąteksmile
        podpisuję się pod wszystkim..
      • elektra13 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:37
        Widziałam post jednej mamy która pytała czy na pewno musi wychodzić
        na spacer 3 razy dziennie.
        A ja wyrodna wystawiłam dziś wózek na balkon bo mi sie wyłazić nie
        chciało. Zmarnowałam dziecku życie.....
        • pitulina Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 11:37
          Oj, bo bedzie mialo traume do konca zycia.
          A szczepionki maja skutki uboczne. Nie szczepic co najmniej do 5 lat!
          Tylko niech mi ta powie, czy wie jakie skutki uboczne ma brak
          szczepionki?
      • imrozowa Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 10:38
        No i najlepiej na cały dzień!
      • a.k.77 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 25.05.09, 10:50
        Jak jest -5 st.C to wychodzi trzy razy dziennie, tylko biegiemsmile pęd
        powietrza poprzez tarcie ogrzewa maluchasmile
    • kasik31 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:36
      Usmialam sie do lez smileA najsmieszniejsze jest to ze to wszystko prawda smile!Ale my
      kobiety tak juz chyba mamy ha,ha.Na szczescie DOBRY HUMOR jeszcze nikomu nie
      zaszkodzil!
      • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:38
        Czasem wystarczy tylko tytul watku, a wiadomo, jakie beda odpowiedzi.
        • jufox Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:22
          Panadol i Nurofen. Szybko prowadzi do osteoporozy, powoduje
          tajemnicze komplikacje w życiu doczesnym. W razie gorączki czekać aż
          wzrośnie do 40-stu stopni i wtedy wsadzić dziecko do wanny z lodem.
          Słoiczki - jak jest napisane, że od 8 miesiąca, to się czeka
          DOKŁADNIE do daty urodzin 8 miesięcy później. NIe ma mowy żeby
          dziecko jadło tydzień wcześniej.
          Kapturki na skancerowane brodawki - zło absolutne. Dziecko
          niechybnie odrzuci pierś i do końca świata będzie miało
          nieuświadomiony kompleks na tym tle.
          Mydło - jedynie kupowane w aptekach.
          Czytałam na "Bliźniakach" posta jakiejś bohaterki, która odrzuciła
          wygodę pampersów na rzecz tetry. Powtarzam - na "BLIŹNIAKACH"... smile
          • memphis90 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 22:44
            > Czytałam na "Bliźniakach" posta jakiejś bohaterki, która odrzuciła
            > wygodę pampersów na rzecz tetry. Powtarzam - na "BLIŹNIAKACH"... smile
            Respect! Ale wiecie co, jak mówię rodzicom, dziadkom i ogólnie ludziom z
            pokolenia tetry, że niektórzy dziś rezygnują z pampków, to patrzą na mnie jak na
            ufo "ale dlaczego???". He, he big_grin Teraz wiadomo- pampers twój wróg, przegrzewa
            jądra (jest przecież cieplejszy niż dwie zwinięte tetry plus ceratowe - lub
            nowoczesne, polarowe- gacie), odparza tyłek, jest chemiczny i wstrętny.
            • atena12345 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 26.05.09, 09:30
              memphis90 napisała:

              > > Czytałam na "Bliźniakach" posta jakiejś bohaterki, która
              odrzuciła
              > > wygodę pampersów na rzecz tetry. Powtarzam -
              na "BLIŹNIAKACH"... smile
              > Respect! Ale wiecie co, jak mówię rodzicom, dziadkom i ogólnie
              ludziom z
              > pokolenia tetry, że niektórzy dziś rezygnują z pampków, to patrzą
              na mnie jak n
              > a
              > ufo "ale dlaczego???". He, he big_grin Teraz wiadomo- pampers twój wróg,
              przegrzewa
              > jądra (jest przecież cieplejszy niż dwie zwinięte tetry plus
              ceratowe - lub
              > nowoczesne, polarowe- gacie), odparza tyłek, jest chemiczny i
              wstrętny.

              Moja znajoma używa tetry (pampersy tylko do lekarza) bo jak mówi -
              dzieć szybciej zawola siku.
              Spiera co dzień kilka lub kilkanaście kup z pieluch, potem
              wygotowuje je w pralce (bo bakterie!) suszy na balkonie - jak
              ciepło, lub w swoim 30-metrowym mieszkaniu - jak pada ui prasuje (bo
              bakterie!)
              Swoja starszą odpieluchowala w wieku 2 lat, moja na pampersach -
              2,5. Po zastanowieniu wybieram nieekologiczne, radioaktywne,
              rakotwórcze, przyczyniające się do degradacji srodowiska,
              psychicznego skrzywienia dziecia, śmierci setek tysięcy zwierząt,
              głodu na świecie ...itp - PAMPERSY !

              Ps. Znajoma ma drugie dziecko i znów tetry używa smile))) Do tego
              przekonana, że oszczędza..
              • pitulina Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 11:26
                Ja tez tak mowilam, ze tylko tetra. Bo plastik, smieci itp. Zanim
                urodzilam oczywiscie. Na szczescie tylko krowa nie zmienia
                pogladow wink
    • leneczkaz Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:45
      Szkoda, że na cyckowie nie ma takiego wątku. Chciałabym się dowiedzieć czy mamy
      dkp mają dystans do siebie.. ;p

      "Ile można przechowywać mleko złapane w muszelki w czasie sexu z mężem? Dodam,
      że moje dzieco ma 3 lata a mąż kochankę smile"
      • dare-czka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:56
        hahahahhahaha....!!!!!!!
      • elzbieta_1983 leneczka:) 22.05.09, 21:51
        im dłużej czytam cały wątek tym mocniej się śmiejęsmile nic nie piłam, mąż dziwnie
        patrzy dzieć poki co śpismile świetne poczucie humoru, gratulujęsmile
        • dordulka Re: leneczka:) 22.05.09, 21:52
          Ja olalam ogladanie po raz piecdziesiaty wladcy piersieni i prasowanei przy tym. Tak mi sie dobrze czytasmile
          • elzbieta_1983 Re: leneczka:) 22.05.09, 22:00
            a mnie net wkurza, tempo ladowania stron zatrważającesmile ale dla takiej dawki
            humoru powalczę z nimsmile nie wygra hihihi
          • delfinek1409 Re: leneczka:) 22.05.09, 22:01
            Choleka mnie też, ale ja z prasownia zrezygnowałam od momentu kiedy młody zaczął raczkowaćsmile Ale niestety muszę się wyłaczyć bo na jutro zlecenie muszę skończyc...za każdym jednak razem mówię sobie, no jeszcze raz sobie zerknę i kończęsmilea potem, no jeszcze tylko na to odpowiem i już, bądź odpowiedzialna....no i widze, że kolejne 15 minut mam w plecy...eeee dobrze, że szanowny nie widzismile Bo on nie rozumie mojej "fascynacji" niemowlęciemwink
            • elzbieta_1983 Re: leneczka:) 22.05.09, 22:03
              łoo matkotongue_out mój stary też nie czai że czsem trza na Niemowlu posiedziećsmilesmile a i
              ja ostatnio mam problem z wysiadnięciem smile z forówsmile
            • dordulka Re: leneczka:) 22.05.09, 22:03
              "Niemowlem" raczej ,jak juzsmile
              • delfinek1409 Re: leneczka:) 22.05.09, 22:05
                ajaja zapomniałam sięsmile (kolejne minuty lecąsmile
      • naomi19 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 22:07
        laneczka- dobre big_grin
      • londine Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 23:54
        Pojechałaś!!!! smile Nawet mój mąż się uśmiał!!! smile
      • atena12345 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 26.05.09, 09:35
        leneczkaz napisała:

        > Szkoda, że na cyckowie nie ma takiego wątku. Chciałabym się
        dowiedzieć czy mamy
        > dkp mają dystans do siebie.. ;p
        >
        > "Ile można przechowywać mleko złapane w muszelki w czasie sexu z
        mężem? Dodam,
        > że moje dzieco ma 3 lata a mąż kochankę smile"

        1. No przecież dziecko najlepiej karmić do 7-go roku życia, bo to
        10% przeciętnej długości życia człowieka, a ssaki tak długo przeca
        karmią - autentyczna uwaga z forum piersiowego - myślałam, że padnę
        2. Nosić dziecko, nosić i nosić.. i tylko w chustach (ew. MT) prać,
        sprzątać, gotowaś sr..., bzykać się - z dzieciem przywiązanym do
        brzucha, lub pleców(przydatne podczas seksu, ale tylko gdy jesteś "u
        góry")- kangury też noszą swoje dzieci, a kangur to ssak, no a
        człowiek to też przeca ssak i wogóle prymitywne ludy też tak robią
    • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 20:57
      Inna e-matka. Zawsze glupsza.
      • 3-mamuska Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:24
        najlepsze co przeczytalam to to ze :nie daje dziecku gotowanej marchewki bo ma
        za buzo cukru tylko surowa i bron boze burakow.chleba ze sklepu tylko robiony
        recznie i tylko z maki 18..., wedlny ekologiczne bez konsewantow i czegos tam
        jeszcze ,czytanie etykiet co jest w danej wedlinie,a mleko krowie najgorsze na
        swiecie,owocow tez nie wolno bo cukry ,a dzieci na butelce zawsze za otyle znowu
        te na piersi za chude i czy wazyc przed i po jedzeniu,za ktotko je za dlugo ,za
        krotko spi za dlugo spi,budzic w nocy na jedzenie bo umrze z glody. Alergie i
        robienie wynikow zdrowym dzieciom co miesiac bo moze cos znajda
        • naomi19 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 22:10
          3-mamuska- a ja chyba wiem, o kim mówisz tongue_out (albo jest więcej takich
          osób smile )
          • 3-mamuska Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 11:59
            myslimy o tej samej osobie
            • naomi19 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 24.05.09, 14:05
              3-mamuśka- wiesz ostatnio znalazłam tę osobę na innym forum, gdzie
              pisze co innego a w zdjęciach jej dziecko z lizakiem w buzi a za
              dzieckiem talerzyk ze słodyczami. Także matki idealne tylko
              wirtualnie istnieją. I całe szczęście smile
    • memphis90 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:23
      3.Parówka- ohydny wyrób z krowich ogonów, łańcucha i żłobu.
      4. chemia- szeroko pojęta, obecna w słoiczkach, kupnych wędlinach, pieczywie,
      dzemach, jogurtach, serach- w ogóle we wszystkim, co nie było wyhodowane od
      ziarenka we własnym ogródku
    • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:25
      Pediatra. Głupi i sie "nie poznal". E-matki z forum madrzejsze, lepiej dobiora leki i zdiagnozuja choroby. Nawet te, ktorych nie masmile
      • 3-mamuska Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:44
        a maluszek o 18 miesiecy musi chodzic na nogach i to kilka kilometrow, bo w
        wozku ograniczamy dziecko i napewno beda nie dorozwiniete, a do lekarza wychodz
        godzine wczesniej zeby kamyczki i slimaczki moglo poogladac a na zakupy w nocy
        zeby dzieciaka nie meczyc i nie chodzic z dzieckim do supermarketu bo za mocne
        swiatlo za glosno przez pierwszych kilka miesiecy.
        • dragica Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:55
          -niemarkowe wozki kosztujace ponizej 2tys.
          -oblizywanie dzieciowej lyzeczki w celu sprawdzenia czy nie za gorace
          -dieta na wszelki wypadek w czasie cycowania-kurczak,marchew,ziemniaki.bronboze
          kawa,lyk piwa czy kalafior!
          -nieposiadanie Fisher Price zabawek tylko niemarkowy chlam
          -niemarkowe ubranka dla dziecia
          -niekorzystanie z Oilatum i Suodcremu
          • sowa73 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 08.06.09, 14:08
            zakladanie noworodkowi/niemowleciu/malemu dziecku bizuterii i
            przekluwanie mu uszu
    • dordulka Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 21:59
      Jeszcze soczek. Cukier - chemia - prochnica - otylosc.
      • marina0706 Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 23:13
        No ładnie laski! Ten wątek doprowadził mnie do łez. mój chłop się
        na mnie gapił jak na oszołoma jak to czytałam po czym stwierdził ze
        mnie zaraz kamerą zacznie krecic bo sie turlałam z laptopem po
        kanapie.
        A tak na marginesie to zadna nie napisała o "diecie" matek
        karmiących bo nie wiem czy wiecie ze nawet herbaty sie nie powinno
        pic a Cola? to dopiero wymysł imperialistycznego wroga przez
        którego spozycie i przekazanie przez mleko dzieciowi moze spowodowac
        u niego wielką nerwowosc. Tak wiec uwazajcie. A nadmierne
        puszczanie bąków przez dziecia? tez niedobre, lepiej niech sie
        zagazuje niz ma walic bąki pod kołderką.....
        wróc!!! kołderka tez wróg malego dziecia, tylko spiworki mogą byc w
        użyciu smile
        • pitulina Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 28.05.09, 11:34
          Jakie spiworki? Jakie kolderki? Tylko lekkie kocyki. Bo inne za
          goraco i za ciezkie i ogranicza ruchy. Tez se wymyslilas, spiworek wink
    • lillaj Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 22:49
      Kosmetyki Johnson Baby - dziecko dostaje wysypki na widok samego opakowania.
      Żadna szanująca się mama nie używa JB.
      • leneczkaz Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 13:12
        Nie śmieszne sad Moj ma obecnie parcha po J&J fioletowym takim. Leczymi 5-cioma
        kremamy, bo sie oszczedzic na Oilatu chciało indifferent

        Ale.. Cokolwiek dzieicu wyskoczy należy wykąpać w krochmalu. Nie gotować wink
    • zona_mi kowadło 22.05.09, 22:57
      do przekuwania uszek.
      • fredka-pl Re: kowadło 22.05.09, 23:15
        I broń Boże musisz się cały czs uśmiechać do niemowla bo raz się
        krzywo spojrzysz a w najgorszym przypadku podniesiesz głos to masz
        przyszłego pacjena z depresją.Tylko i wyłącznie beztresowe
        wychowanie dzieć może bić,szczypać,pluć, drzeć się ot tak a my
        szczerzymy zęby w naturalnym uśmiechu .Jestem oceanem spokoju i
        jeszcze obiadek zrobię w międzyczasie panu mężowi.
        • pitulina Re: kowadło 28.05.09, 11:12
          O tak, nie patrzec krzywo na dziecia. Na wszystko pozwalac, bo
          przeciez uczy sie i poznaje swiat. No i ciagle lulac do snu. Bo jak
          nie lulasz tylko dziec sam zasypia, to jestes wyrodna, zimna matka i
          nie kochasz dziecka. Tylko jak babcia probowala lulac, to mloda
          zanosila sie od smiechu albo wila jak piskosz.
    • ahhna Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 22.05.09, 23:29
      Kombinezonik wczesną wiosną. Od początku marca należy się licytować, co
      która już zdjęła dzieciowi, a najlepiej od zera wzwyż zostawić tylko body.
      Cieniutkie i z krótkim rękawkiem, oczywiście!
      • lenka.i.maja Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 23.05.09, 22:13
        Spadłam z kanapy teraz...smile smile smile
        • ahhna Re: Wróg publiczny na "Niemowlu; ;-))) 25.05.09, 01:02
          A to miło mi, że cię rozbawiłam. Mam nadzieję, że się nie
          połamałaś smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka