dordulka
27.05.09, 20:34
Kurcze, chyba jestem Wyrodna Matka

Miska za kilka dni konczy 4 miechy, wiec naszlo mnie, ze trzeba jej diete rozszerzyc. przy okazji zakupow nabylam kleik ryzowy,kukurydziany, kaszke z malinami (tfuuu, z cukrem, kolelny pograzajacy mnie argument) no i jabluszka gerbera. Marchewki nie kupilam, bo balam sie rozpirzdzyc misternie ulozony stos sloiczkow.
Przylazlysmy do domu. Wypakowalam zakupy. Pomyslalam - w niedziele dam jej jabluszka. jabluszka w tym czasie staly i sie usmiechaly do mnie.
I stad moje pytanie, czy jestem Wyrodna Matka? Zeżarlam Misce jabluszka, a ona tak sie na mnie patrzyla z dezaprobata 'Ej to moje".
Tak czy siak po zakupy raz jeszcze isc musze. Tym razem wyciagne jakos marchewke. Mam prawie pewnosc, ze podam ja Mlodej, nie tak, jak te jabluszka

Przydlugo, bez sensu, ale chyba zgodnie z tematyka forum, chyba, ze mnie wykopia na ematke