rytm dnia- pomóżcie prosze!!

30.05.09, 09:50
Dziewczyny,

moja córeczka ma 12 tygodni. Powoli zaczełam ogarniac temat bycia
mamą i teraz chciałabym malutkiej uregulować jakoś tryb życia.
Karmie ją piersią, mała sporo spi w ciągu dnia, czasem zasypia w
łóżeczku gdy ja wyczuje dobry moment i ja odloze, ale częściej
drzemie przy cycku. I tutaj nie ma zbytniej regularnosci...Mała sama
nie wykazuje skłonności do regularności, wiec mysle ze ja powinnam
jej to zapewnic. Tylko spacer i kąpiel jest zawsze o tej samej
porze, natomiast nie panuje nad porami snu i jedzenia...Czy w ogóle
takiemu małemu dziecku mozna coś narzucić czy jednak poddac sie temu
co robi dziecko bo chyba nie da rady jeszcze małej np. "przetrzymać"
do kolejnej planowej drzemki lub jedzonka. Jakie jest Wasze zdanie,
co byście mi poradzily, jak zaplanowac pory snu i karmienia, jak
wprowadzic więcej ładu i porządku???
Dodam, że zaczełam sie nad tym zastanawiać główenie dlatego, że od
tygodnia córka potwornie niespokojnie spi w nocy, co chwile sie
budzi...
    • leni1303 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 10:37
      hej,
      jestem mamą już drugi raz i z mojego doświadczenia wynika,że u takiego maleństwa
      nie ma potrzeby ustalać rytmu dnia.Oczywiście poza porą kąpieli o której
      wspomniałaś.Ja pozwalałam dzieciom jeść kiedy chcą,a już tym bardziej
      spać,przecież w trakcie snu rosną.Trzymałam się tylko jednej zasady-dzień to
      dzień,a noc to to noc- czyli nie zasłanialiśmy okien w trakcie dnia,nie
      chodziliśmy na paluszkach,normalne hałasy ,,dniowe"(telewizor,zmywanie
      naczyń,odkurzanie itd.),natomiast nocą tylko malutka lampka nocna i absolutna
      cisza.Może córci nocą dokucza brzuszek?U mjej córki tak jest-budzi się 3-4 razy
      w nocy,chwyta na chwilę pierś,odchodzą jej gazy.Przeczytałam,że to normalne,bo
      wieczorny i nocny pokarm jest najtłuściejszy.Kiedy budzi się taka
      niegłodna,kładę ją na chwile na brzuszek,masuję aż się ,,odgazuje" smile i usypia.A
      może maleństwo poprostu czuje się samotne w łóżeczku i tęskni?
    • anaveronika Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 13:35
      mozesz probowac "wyregulowac" dziecko, tylko po co? To jest malutkie dziecko a nie żołnierz w armii. Taki maluch nie bedzie spał i jadł o wyznaczonej porze bo tak Tobie wygodniej. Zobaczysz, ze z czasem sama sobie wyszystko ustawi, rano sie pobawi, potem pospi, pozniej znowu jedzenie i zabawa itd. Sama zaobserwujesz, ze np drzemki poranne wypadają mniej wiecej w tym samym czasie. Ponadto karmienie piersią jest na żadanie a nie na zegarek, wiec nie wiem co tu planowac. Poza tym uwazam, ze nawet starszego dziecka nie powinno sie "przetrzymywac".
      • mamamama29 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 14:36
        wiem, ze to nie zolniezsmile ale rytm dnia daje przeciez dziecku
        poczucie bezpieczeństwa...Powiedzcie jak w tej kwestii wyglada Wasze
        zycie z dziecmi- same ustalily rytm, wy to zrobilyscie, jak i
        kiedy:confused
        • linkap_wawa Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 16:06
          A moim skromnym zdaniem najwieksze poczucie bezpieczeństwa malenstwu zapewnia
          mama. A jak mama kaze spac, kiedy dziecko nie ma na to ochoty albo nie daje jesc
          gdy dziecko glodne (bo to jeszcze nie ta godzina) to dziec zaczyna wariowac. Na
          poczatek wystarczy rytual wieczorny z kapiela i jedzonkiem na dobranoc i ten
          spacerkowy. Dziec i tak jeszcze 10 razy bedzie zmienial swoje pory spania i
          jedzenia w miare jak bedzie rosl i doswiadczal nowych rzeczy. Jak bedziesz zyla
          z zegrakiem w reku to niepotrzebnie bedziesz sie stresowac - ja tak probowalam i
          od kiedy zegarek poszedl w odstwke od razu mi ulzylo, wyluzowalam a maly byl
          spokojniejszy bo lepiej wyczuwalam jego potrzeby, ktorych nie uzaleznialam od z
          gory zalozonego rozkladu.
        • anaveronika Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 16:29
          moj synek ma 5,5 mies, od urodzenia karmiony jest butelką.

          Teoretycznie powinien byc karmiony co 3-4 godz. na opakowaniu mleka jest srednia ilosc jaką dziecko wypija. Teoretycznie przynajmniej karmienie powinno byc uregulowane. To juz jest jakis rytm. No ale co miałam zrobic, gdy po 2 godz mały zaczynał płakac? Nie dał sie oszukac wodą więc trzeba było dac mleko. Zawsze zjadał mniej niz w schematach, nawet teraz max na raz to 150 ml i to od swięta, bo przewaznie 120. Więc gdy zjadł mniej to chciał dostac nastepna porcje wczesniej (chociaz to nie reguła). Bywało tez tak, ze przesypiał karmienie, wtedy nie budziłam, budził go głod. Tak więc taki prosty schemat karmienia tez nie bardzo wychodził, a ja nie chciałam go do niczego zmuszac.
          Na spacery wychodzimy tez o roznych porach. To zalezy od czasu mojego, mojej mamy i od pogody. Bywało, ze juz o 8 rano wystawiałam wozek na balkon i mały spał. Czasem przez sen dawałam mu mleko, przedłużając tym sposobem drzemke. Długosc spania była rózna, wiec tez cięzko było cos planowac. Pozniej w ciągu dnia wszystko zależało od małego. Czasem spał w domu, czesto znowu wynoszony był na dwor. Troche zabawy, troche noszenia na rekach.
          Kąpiel ustaliła sie nam miedzy 18,30-20.00 To jedyny stały punkt dnia. Na początku karmiony był po kąpieli, ale kiepsko to wychodzilo, bo płakał przy ubieraniu, bo głodny. Zmienilismy metode i karmiłam przed myciem. Generalnie ok 20.00 lezał w swoim łozeczku i usypiał. Potem karmienie ok połnocy, ok, 3.00 i ok, 6.00. Od kilku tyg. znowu je po kąpieli, i czesto (nie zawsze) od razu usypia. Za to rano nie chce jesc. Popije troche wody, trzeba zrobic spacer po domu. Po jakiejs godzinie usypia. Bywa, ze spi godzine, ale i 20 minut sie zdarza.

          Oczywiscie, gdy np kapiel sie przesunie, bo mały (jak wczoraj po zakupach) przespi pore, no to zaden problem, wykapie sie pozniej. Gdy nie chce jesc, a teoretycznie juz ta godzina, no to nie zmuszam, bo i tak wiem, ze nie zje.

          Podsumowując: godzine kąpieli ustaliłam ja, pierwsza poranna drzemke mały ustalił sobie gdy mial 4,5 mies. Nasza wspołpraca polega raczej na obserwacji, gdy chce spac, to pobujam w wozku, gdy widze, ze sie przebudza, to daje mleko, itd
          Naczytałam sie tu na forum o planach, rytmach dnia, guru matek Tracy Hogg. A mały i tak robi jak mu sie podoba i nie naginam go do zadnego schematu. Oczywiscie ze schematem byłoby łatwiej, ale nic na siłe.
        • mad_die ale Wy już macie rytm dnia! 30.05.09, 21:26
          Ale przecież Twoje dziecko ma już super rytm dnia, co tu chcesz jeszcze zmieniać?
          Jest spacer i kąpiel, a wszystko inne ma się do dziecka dopasować.
          Mama musi iść obok dziecka, obserwować, słuchać i spełniać potrzeby, wtedy
          dziecko czuje się bezpieczne i kochane.
          Taki maluch jak Twój je na żądanie, śpi też na żądanie - wtedy kiedy chce.
          Trzymaj się spaceru i kąpieli na razie, za jakiś czas zauważysz, że dziecię
          ustali sobie samo porę drzemek (2 lub 3 za dnia). I wtedy tego też się
          trzymaj. Potem pewnie drzemki zmienią się w jedną lub dwie dziennie, i to też
          jest rytm. Ustalony przez Twoje dziecko, bo tylko ono wie, ile snu mu
          potrzeba i ile jeść mu potrzeba.

          W naszym przypadku ja tak robiłam i to się świetnie do tej pory sprawdza - córka
          ma 16mscy, ja jej nadal słucham i spełniam jej oczekiwania. Wiadomo, mówię tu o
          jedzeniu, spaniu, bliskości itp a nie ciasteczkach kiedy chce i zabawkach ile chce.
    • habibeti Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 14:11
      A moim zdaniem trzeba "wyregulowac" dziecko, zeby bylo spokojniejsze, dla niego
      samego. gdy wiadomo co sie kiedy dzieje zycie jest prostsze i dzidzius ma maniej
      stresow. Moj maluszek sam sie wyregulowac z karmieniami, ze spaniem caly czas
      probujemy aie dogadac.
      Moze po prostu odstawiaj sama dziecko od piersi gdy czujesz, ze juz zjadlo.
      Przystawiaj co 3-4h, nawet jesli samo nie chce. Dobrze, że masz kapiel i spacer
      w planie, to juz cos. teraz wokol tego trzeba cos zbudowac. Jak rozumiem
      karmienie przed i po spacerze. t€o tez juz cos. Teraz co po karmieniu po
      spacerze? Moze przychodzi tata dZiecka, moze to czas dla niego? Moze cos robicie
      szczegolnego?
      Postaraj sie wyregulowac dziecko, ale nic na sile. Jak bedzie plakalo z glodu i
      bedziesz pewna ze to z glodu to nie czekaj 3h tylko daj mu jesc.
      Moj synek ma 4tyg i sam sie jakos wyregulowal: je po kapielio 21h, potem sam sie
      budzi okolo 2h, potem okolo 5h30. W nocy spi jak aniol, po karminiu o 5h30 chce
      sie "bawic", bierze go tatus, a ja dosypiam. O 8h30, ja karmie, potem maly
      powinien spac, ale nie zawsze nam sieto udaje, a ja jem i sie myje. Karmieni o
      11h30 i spacer. Karmienie o 15h i powinno byc spanie, ale znowu roznie to
      wychodzi, karmienie o 18h czas z tata, kapiel, karmieni o 21h. Czasem mamy pol
      godziny poslizgu w jedna lub druga strone, ale tak o funkcjonuje u nas. Dzieki
      temu mi tez latwiej cos zaplanowac, z kims sie umowic, bo wiem, ze maly zje o
      konkretnej godzinie i bede mogla wyjsc czy cos zrobic.
    • semi-dolce Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 20:04
      Mój syn sam się wyregulował jak skończył 4 miesiące. Oczywiście rytm dnia
      kilkakrotnie sie od tamtej pory zdążył zmienić, ale zazwyczaj poza jednym dniem
      w nowym rytmie reszta jest stała i przewidywalna.
    • banaszka82 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 21:22
      Myślę,że jeszcze sto razy dziecku się pozmienia ale próbuj smile
    • eweliska18 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 21:30
      12 tyg maleństwo jest jeszcze za małe na regulowanie rytmu dnia, skoro karmisz
      piersią jest to karmienie na żądanie, poczekaj jeszcze trochę i zobaczysz, że
      dziecko samo ustali rytm dnia - spanie , jedzenie, zabawa i znów spanie, moja
      mała ustaliła sobie rytm jak miała około 4,5-5 miesięcy ( w tej chwili wstaje
      rano, je, bawi/my się i po około 2,5 -3 godz. kładę ją do spania bo trze oczy i
      ziewa, itd. w ciągu dnia) trzeba tylko poobserwować swoje dziecko i na siłę
    • anja0123 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 21:43
      Oczywiscie, ze rytm dnia bedzie sie jeszcze pare razy zmienial,
      chocby dlatego, ze dziecko rosnie i bedziej rzadziej jadlo, ale to
      nie znaczy, ze nie ma sensu tego rytmu uporzadkowywac i starac sie
      nim sterowac. Dzieci z przewidywalnym rytmem dnia sa bardziej
      wypoczete, a tym samym spokojniejsze i radosniejsze, nie mowiac juz
      o wygodzie dla rodzicow. I da sie ten rytm zaczac wprowadzac juz od
      pierwszego dnia od narodzin!
      U mnie (drugie dziecko, trzeci tydzien zycia), ten rytm polega
      przede wszystkim na powtarzalnosci i stalej kolejnosci czynnosci:
      1 spanie - 2 jedzenie - 3 czuwanie/zabawa (u tak malego dziecka
      bardzo krotkie) - 4 spanie itd.
      Posilki sa w ciagu dnia co 3-4 godziny, ale nie ma problemu, jezeli
      dziecko czasem obudzi sie juz po dwoch godzinach glodne. Problem
      jest wtedy, gdy staje sie to nagminne i gdy z tego powodu dziecko
      wchodzi w bledne kolo (za wczesnie sie budzi, chce jesc, ale jest
      zbyt zmeczone, by najesc sie do syta, wiec pozniej znowu budzi sie
      za wczesnie itd). Wtedy mozna starac sie dziecko
      troche 'przetrzymac', zwlaszcza, ze te za wczesne pobudki
      najczesciej wskazuja nie na glod, ale na to, ze dziecko ma problemy
      z przejsciem z jednej fazy snu w druga. Moze wtedy pomoc poglaskanie
      po glowie, uspokojenie, ewentualnie smoczek.
      staraj sie, by posilki byly 'efektywne', by dziecko sie dobrze
      najadalo, a nie godzinami 'mamlalo' przy piersi.
      Bardzo wazne jest to, by u tak malego dziecka w ciagu dnia
      bezwzglednie przestrzegac maksymalnego czasu 4 godzin pomiedzy
      posilkami. Dzieki temu szybciej zacznie odrozniac dzien od nocy i
      przesypiac noce. Jak dziecko jeszcze spi po czterech godzinach od
      ostatniego posilku, to nalezy je obudzic. I, tak jak juz pisala
      ktoras mama: w nocy staraj sie do dziecka nie mowic, nie zapalaj
      duzego swiatla, po karmieniu odkladaj od razu z powrotem do lozka.

      Po drugie, wazne jest GDZIE dane czynnosci maja miejsce. spanie we
      wlasnym lozeczku, ewentualnie w wozku, jesli masz zamiar wyjsc na
      spacer. Jedzenie tez najlepiej w stalym miejscu. Samodzielna zabawa
      w kojcu, czy na kocyku. Przez pierwsze miesiace zycia wazne jest
      nienarazanie dziecka na zbyt wiele bodzcow.
      • mad_die Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 22:13
        Taaaaa...

        > Posilki sa w ciagu dnia co 3-4 godziny, ale nie ma problemu, jezeli
        > dziecko czasem obudzi sie juz po dwoch godzinach glodne.

        Taki system można stosować u dzieci karmionych butelką, a nie piersią.
        Dla dziecka piersiowego pierś to nie tylko jedzenie, to również picie, poczucie
        bezpieczeństwa, ciepła mamy, bicia jej serca. A tego chyba nie można w ŻADEN
        sposób dozować, nie uważasz?

        Problem
        > jest wtedy, gdy staje sie to nagminne i gdy z tego powodu dziecko
        > wchodzi w bledne kolo (za wczesnie sie budzi, chce jesc, ale jest
        > zbyt zmeczone, by najesc sie do syta, wiec pozniej znowu budzi sie
        > za wczesnie itd). Wtedy mozna starac sie dziecko
        > troche 'przetrzymac', zwlaszcza, ze te za wczesne pobudki
        > najczesciej wskazuja nie na glod, ale na to, ze dziecko ma problemy
        > z przejsciem z jednej fazy snu w druga. Moze wtedy pomoc poglaskanie
        > po glowie, uspokojenie, ewentualnie smoczek.

        Jakie błędne koło? To już dziecko nie ma prawa pobyć przy mamie? Ten etap
        wiszenia na piersi i bycia non stop z mamą tak szybko mija, dzieci tak szybko
        rosną, że nie warto w ogóle tego dziecku ograniczać. A częste pobudki za dnia
        chyba nie są problemem, w końcu dzień nie jest od spania. A w nocy? Mleko jest
        tłustsze, potrzeba bycia przy mamie ogromna, więc po co tu coś ograniczać? A ze
        smoczkiem przygody nie warto zaczynać, gra nie warta świeczki.

        > staraj sie, by posilki byly 'efektywne', by dziecko sie dobrze
        > najadalo, a nie godzinami 'mamlalo' przy piersi.

        Tu się zgodzę, ssanie musi być efektywne, żeby dziecię się najadło. Ale
        memłanie piersi też jest potrzebne i z pewnością nie robi NIC złego dziecku (w
        przeciwności do memłania smoczka, który dziecku nic nie daje a zaszkodzić może).

        > Bardzo wazne jest to, by u tak malego dziecka w ciagu dnia
        > bezwzglednie przestrzegac maksymalnego czasu 4 godzin pomiedzy
        > posilkami.
        Wierutna bzdura! Takie małe dziecko ma prawo jeść kiedy chce, to dorosły
        człowiek może sobie jeść co 4h i najlepiej po 18 godzinie już nie jeść, bo
        niezdrowo i na żołądku zalega.
        I jeśli przybiera prawidłowo na wadze, to przerwy między karmieniami mogą być
        3h (noce może przesypiać, jeśli umie). Krótsze tez mogą być, bo przecież - jak
        już pisałam - pierś to nie tylko jedzenie.

        > Po drugie, wazne jest GDZIE dane czynnosci maja miejsce. spanie we
        > wlasnym lozeczku, ewentualnie w wozku, jesli masz zamiar wyjsc na
        > spacer. Jedzenie tez najlepiej w stalym miejscu. Samodzielna zabawa
        > w kojcu, czy na kocyku. Przez pierwsze miesiace zycia wazne jest
        > nienarazanie dziecka na zbyt wiele bodzcow.
        Wcale nie!
        Spać dziecko powinno tam, gdzie mamie wygodniej uśpić, a najlepiej śpi się z
        mamą. Jedzenie tez oczywiście tam gdzie wygodnie, bo inaczej będziesz uwiązania
        do fotela do karmienia - a przecież karmić można wszędzie! Na samodzielną
        zabawę przyjdzie czas, teraz czas najlepiej spędza się z mamą lub tatą - nie
        wymagajmy od 3miesięcznego dziecka, by samo się bawiło...
        Bodźce bodźcami, ale ruszyć z domu się trzeba, może nie od razu na koncert
        rockowy, ale po co izolować dziecko od gwaru ulicy? Od rodziny? Spotkań
        towarzyskich itp. Wiadomo, we wszystkim trzeba mieć umiar i oczy i uszy otwarte.
        Jeśli dziecię będzie zmęczone, uśpić lub wrócić do domu.

        Ja jestem za tym, żeby iść za dzieckiem, patrzeć, słuchać, obserwować, uczyć się
        swojego dziecka. A ono wiele nas może nauczyć. Nic na siłę, nic wbrew dziecku i
        naturze, bo to tylko się mści w przyszłości. Rytm dnia u takiego malucha to
        kwestia umowna, bo wiadomo, że nic nie będzie jak w zegarku. Nic co jest dziś
        nie będzie takie jak wczoraj, a jutro będzie jeszcze inne. Ale to chyba wie
        każda mama.
        • habibeti Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 22:41
          mad_die napisała:

          > Taaaaa...
          >
          > > Posilki sa w ciagu dnia co 3-4 godziny, ale nie ma problemu, jezeli
          > > dziecko czasem obudzi sie juz po dwoch godzinach glodne.
          >
          > Taki system można stosować u dzieci karmionych butelką, a nie piersią.
          > Dla dziecka piersiowego pierś to nie tylko jedzenie, to również picie, poczucie
          > bezpieczeństwa, ciepła mamy, bicia jej serca. A tego chyba nie można w ŻADEN
          > sposób dozować, nie uważasz?

          dla kazdego dziecka, bycia przy mamie to poczucie bezpieczenstwa, czyz nie???
          karmienie piersia mozna dozowac. wszystko zalezy od dziecka i wyborow mamy.
          niech chwile pomemle cycusia, ale dla mnie, moj czas tez jest wazny: musze sie
          wymyc, zjesc cos, przebrac. gdybym nie ograniczala dziecku czasu ssania, to ja
          bym caly dzien w pidzamie chodzila i miala obolale piersi.
          >
          > Problem
          > > jest wtedy, gdy staje sie to nagminne i gdy z tego powodu dziecko
          > > wchodzi w bledne kolo (za wczesnie sie budzi, chce jesc, ale jest
          > > zbyt zmeczone, by najesc sie do syta, wiec pozniej znowu budzi sie
          > > za wczesnie itd). Wtedy mozna starac sie dziecko
          > > troche 'przetrzymac', zwlaszcza, ze te za wczesne pobudki
          > > najczesciej wskazuja nie na glod, ale na to, ze dziecko ma problemy
          > > z przejsciem z jednej fazy snu w druga. Moze wtedy pomoc poglaskanie
          > > po glowie, uspokojenie, ewentualnie smoczek.
          >
          > Jakie błędne koło? To już dziecko nie ma prawa pobyć przy mamie? Ten etap
          > wiszenia na piersi i bycia non stop z mamą tak szybko mija, dzieci tak szybko
          > rosną, że nie warto w ogóle tego dziecku ograniczać. A częste pobudki za dnia
          > chyba nie są problemem, w końcu dzień nie jest od spania. A w nocy? Mleko jest
          > tłustsze, potrzeba bycia przy mamie ogromna, więc po co tu coś ograniczać? A ze
          > smoczkiem przygody nie warto zaczynać, gra nie warta świeczki.
          >

          dzien nie jest od spania, wiec niech dziecko wisi na piersi, a w nocy jest
          tlustszy pokarm wiec tez nieh wisi???? a kiedy dziecko ma spac, wtedy przeciez
          rosnie, wtedy mozg wycisza sie, kiedy ma poznawac swiat?? 12tyg to kawal czasu,
          dzidzius moze juz wiele obserowac, badac, uczyc sie.
          > > staraj sie, by posilki byly 'efektywne', by dziecko sie dobrze
          > > najadalo, a nie godzinami 'mamlalo' przy piersi.
          >
          > Tu się zgodzę, ssanie musi być efektywne, żeby dziecię się najadło. Ale
          > memłanie piersi też jest potrzebne i z pewnością nie robi NIC złego dziecku (w
          > przeciwności do memłania smoczka, który dziecku nic nie daje a zaszkodzić może)
          > .
          >
          > > Bardzo wazne jest to, by u tak malego dziecka w ciagu dnia
          > > bezwzglednie przestrzegac maksymalnego czasu 4 godzin pomiedzy
          > > posilkami.
          > Wierutna bzdura! Takie małe dziecko ma prawo jeść kiedy chce, to dorosły
          > człowiek może sobie jeść co 4h i najlepiej po 18 godzinie już nie jeść, bo
          > niezdrowo i na żołądku zalega.
          > I jeśli przybiera prawidłowo na wadze, to przerwy między karmieniami mogą być
          > 3h (noce może przesypiać, jeśli umie). Krótsze tez mogą być, bo przecież - jak
          > już pisałam - pierś to nie tylko jedzenie.
          >

          Jak dziecko jest glodne to tak, niech je, ale nie mozna wpychac mu piersi za
          kazdym razem gdy zaplacze czy zakwili. Przeciez moze mu chodzic o cos innego niz
          cycus.
          > > Po drugie, wazne jest GDZIE dane czynnosci maja miejsce. spanie we
          > > wlasnym lozeczku, ewentualnie w wozku, jesli masz zamiar wyjsc na
          > > spacer. Jedzenie tez najlepiej w stalym miejscu. Samodzielna zabawa
          > > w kojcu, czy na kocyku. Przez pierwsze miesiace zycia wazne jest
          > > nienarazanie dziecka na zbyt wiele bodzcow.
          > Wcale nie!
          > Spać dziecko powinno tam, gdzie mamie wygodniej uśpić, a najlepiej śpi się z
          > mamą.

          A gdzie tata??? na kanpaie w salonie, jak zbity pies wygodniony z lozka po
          narodzinach dziecka? Bardzo cenie ze moj syenk spi w lozeczku, moje malzenskie
          zycie na tym nie cierpi, a dla synka to tez nic zlego. Dziecko powinno spac tam
          gdzie czuje sie bezpiecznie, a bezpiecznie u siebie, owszem u mamy tez, ale
          wlasne lozko tez moze byc przytulne, mile i bezpieczne. A jak mama uspi dziecko
          na lawce w praku to ma ono tam spac. Czy nie lepiej jak dziecko robi sie spiace
          wrocic ze spaceru i polozyc sie we wlasnym lozku?

          Jedzenie tez oczywiście tam gdzie wygodnie, bo inaczej będziesz uwiązania
          > do fotela do karmienia - a przecież karmić można wszędzie! Na samodzieln
          > ą
          > zabawę przyjdzie czas, teraz czas najlepiej spędza się z mamą lub tatą - nie
          > wymagajmy od 3miesięcznego dziecka, by samo się bawiło...

          I zatrudnijmy gosposie!!!!! Jak moj syenk patrzy zahipnotyzowany w karuzele,
          moge wysuszyc wlosy! potem moge mu poczytac bajeczki, ale jak chwile polezy sam
          to ja moge zjesc sniadanie. Dla takiego malucha patrzenie na swiat to juz zabawa
          i nauka. Przeciez nie musi budowac wiezy z klockow zeby sie rozwijac.
          > Bodźce bodźcami, ale ruszyć z domu się trzeba, może nie od razu na koncert
          > rockowy, ale po co izolować dziecko od gwaru ulicy? Od rodziny? Spotkań
          > towarzyskich itp. Wiadomo, we wszystkim trzeba mieć umiar i oczy i uszy otwarte
          > .
          > Jeśli dziecię będzie zmęczone, uśpić lub wrócić do domu.
          >
          > Ja jestem za tym, żeby iść za dzieckiem, patrzeć, słuchać, obserwować, uczyć si
          > ę
          > swojego dziecka. A ono wiele nas może nauczyć. Nic na siłę, nic wbrew dziecku i
          > naturze, bo to tylko się mści w przyszłości. Rytm dnia u takiego malucha to
          > kwestia umowna, bo wiadomo, że nic nie będzie jak w zegarku. Nic co jest dziś
          > nie będzie takie jak wczoraj, a jutro będzie jeszcze inne. Ale to chyba wie
          > każda mama.
          >
          Oj to chyba wiem kazda mama...
        • mamatobiego Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 22:50
          <Taki system można stosować u dzieci karmionych butelką, a nie
          piersią. Dla dziecka piersiowego pierś to nie tylko jedzenie, to
          również picie, poczucie bezpieczeństwa, ciepła mamy, bicia jej serca.

          O co tu chodzi. Czyli dzieci butelkowe nie maja zapewnionego
          poczucia bezpieczenstwa, ciepla i milosci...co to za bzdury! Sama
          karmie piersia, ale nie zgadzam sie absolutnie umniejszaniu dzieciom
          i matkom butelkowym. Poza tym rytm dobowy sprawdza sie jak
          najbardziej u cycowych rowniez. Moj syn ma teraz 7 tyg. Doskonale
          radzimy sobie z karmieniem co 3-4 godz w ciagu dnia,z drzemkami o
          wyznaczonych porach, z kapaniem i pieknym spaniem w nocy(na 1 butli
          i cycu raz)Dodam jeszcze, ze przybiera 200g tyg.,gaworzy i cudnie
          sie usmiecha co daje mi pewnosc, ze nie brakuje mu niczego. Jestem
          jak najbardziej za rytmem dobowym zarowno dla mamy jak i dla
          dziecka.I z cycowym tez sie da. Troche wytrwalosci i nie szukania na
          wszystko rozwiazan typu...zapchac cyca!
          • mruwa9 zupelnie nie rozumiesz 30.05.09, 23:04
            i interpretujesz opacznie. W przypadku karmienia sztucznego da sie
            wyraznie oddzielic czas karmienia od niekarmienia, karmienie od snu.
            Fizjologia laktacji sprawia, ze niemowle, a zwlaszcza noworodek
            laczy czynnosc snu i karmienia i tych dwoch czynnosci nie da sie tak
            latwo od siebie oddzielic (tzn. u niektorycyh sie da, u wiekszsci
            tez, ale czesto kosztem zaniechania karmienia, niepotrzebnego
            wprowadzenia smoczka, a prawie zawsze- niezrozumienie fizjologii
            laktacji powoduje bunt mlodej mamy przed "sluzeniem za smoczek").
            Poza tym pokarm kobiecy jest lekkostrawny, wyplywa z piersi wolno,
            wiec zanim dziecko dotrze do konca karmienia, pokarm z poczatku jest
            juz strawiony, dlatego w pierwszych tygodniach nie ma mowy o
            karmieniu piersia co 3 godziny, co daje sie wprowadzic w przypadku
            ciezej strawnej mieszanki. To wszystko sie sklada na zatarcie granic
            miedzy czasem karmienia a snem niemowlecia karmionego piersia, a
            przez to- utrudnia narzucenie dziecku rytmu dobowego.
          • joshima Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 23:16
            mamatobiego napisała:

            > Poza tym rytm dobowy sprawdza sie jak
            > najbardziej u cycowych rowniez. Moj syn ma teraz 7 tyg. Doskonale
            > radzimy sobie z karmieniem co 3-4 godz w ciagu dnia...
            No to super. ale dzieci są różne i nie wszystkim to odpowiada. Ja nie widze
            powodu, żeby nagnać dziecko do 3-4 godzinnych przerw, jeśli ono sygnalizuje, że
            chce częściej. A nieregularne jedzenie 'cyckowych' może się wiązać, że to nie
            tylko jedzenie ale i picie (pomijając inne funkcje cycka). A pozwalać pić
            dziecku nie wtedy gdy jest spragnione ale wtedy gdy zegar pokaże to jakieś
            dziwne co najmniej jest.


            > Jestem jak najbardziej za rytmem dobowym zarowno dla mamy jak i dla dziecka.

            Ja również, ale nie na siłę i za wszelką cenę. Zamiast zmuszać dziecko do snu
            czy zabawy wtedy gdy mi to odpowiada uczę się wykorzystywać czas wtedy kiedy
            dziecko zaordynuje sobie drzemkę lub czas samodzielnej zabawy. Proste i skuteczne.
        • lenama_2008 mad_die 30.05.09, 23:15
          mad_die napisała:

          > Jakie błędne koło? To już dziecko nie ma prawa pobyć przy mamie?
          Ten etap wiszenia na piersi i bycia non stop z mamą tak szybko mija,
          dzieci tak szybko rosną, że nie warto w ogóle tego dziecku
          ograniczać.

          mad_die - czy dobrze rozumiem, ze dla Ciebie 'prawo do pobycia przy
          mamie' przeklada sie wylacznie na ssanie piersi...? wiesz, znam inne
          metody na realizacje bliskosci rodzica z maluchem...

          przy okazji - w jakim wieku masz dziecko (dzieci?) i kiedy Twoje
          dziecko zrezygnowalo z wiszenia na piersi? niestety wsrod moich
          znajomych z podejsciem podobnym do Twojego dzieci rezygnowaly w
          wieku 2-3 lat - wiec czy to szybko (dla matki) to sprawa dyskusyjna.
          ja ograniczylam wiszenie przy moim cycku i u nas przynioslo to
          pozytywne efekty (m.in. koniec kolek z powodu mniejszego poziomu
          laktozy).

          > A w nocy? Mleko jest tłustsze, potrzeba bycia przy mamie ogromna,
          więc po co tu coś ograniczać?

          to, ze mleko w nocy jest tlustsze to mit - prowadzilam tu na forum
          kiedys dyskusje na ten temat - poza powtarzaniem tego mitu nikt nie
          potrafi tego uzasadnic logicznie - dlaczego mleko mialoby byc
          tlustsze w nocy (poza poranna produkcja przy wyzszym poziomie
          prolaktyny po nocnym wypoczynku).

          > A ze smoczkiem przygody nie warto zaczynać, gra nie warta świeczki.
          (w przeciwności do memłania smoczka, który dziecku nic nie daje a
          zaszkodzić może)

          przygody ze smoczkiem nie warto zaczynac - pod warunkiem, ze
          dopiszesz 'jesli matka chce karmic piersia na zadanie'. w innych
          sytuacjach (m.in. karmienie butelka, wychowywanie przez ojca)
          smoczek moze zaspokajac potrzebe ssania. podawany do roku nie
          wywoluje wad zgryzu.

          > Spać dziecko powinno tam, gdzie mamie wygodniej uśpić, a najlepiej
          śpi się z mamą.

          mojemu Mlodemu (11 miesiecy) najlepiej spi sie we wlasnym lozku
          (sporadycznie foteliku samochodowym), polozony do loczka zasypia w 3
          minuty (bardzo zadowolony) - a przy mamie to najlepiej mlody
          czlowiek sie bawi - turla, smieje, skubie wlosy i wklada palce do
          buzi - od tego jest mama smile

          > Ja jestem za tym, żeby iść za dzieckiem, patrzeć, słuchać,
          obserwować, uczyć się swojego dziecka. A ono wiele nas może nauczyć.

          obserwowac i podazac za prawdziwymi potrzebami - jak najbardziej. w
          pelnym szacunku do osobowosci dziecka. ale od nauki jest rodzic (a
          nie odwrotnie).

          > Rytm dnia u takiego malucha to kwestia umowna, bo wiadomo, że nic
          nie będzie jak w zegarku.

          rytm dnia ma sens, jesli odpowiada na prawdziwe fizjologiczne
          potrzeby dziecka - uwzgledniajace sen, jedzenie, aktywnosc i
          ciekawosc. budowanie poczucia bezpieczenstwa i potrzeby emocjonalne
          to inny temat, nie kolidujacy z uporzadkowaniem pewnych czynnosci.
          ja narzucilam pewien rytm (oczywiscie zmieniajacy sie wraz z
          rozwojem Mlodego) w Jego 7 tygodniu zycia i funkcjonujemy znakomicie
          od tego czasu - obydwoje. przy kolejnym dziecku ustale rytm pomiedzy
          7-12 tygodniem.


          autorce watku zycze intuicji i odwagi - pewne rzeczy trzeba
          przeeksperymentowac na wlasnym dziecku, zeby wiedziec co Mu sluzy,
          niezaleznie od niejednej 'forumowej cioci dobrej rady' (w tym
          uwzgledniajac takze mnie).
          • joshima Re: mad_die 30.05.09, 23:19
            lenama_2008 napisała:

            > mad_die napisała:
            >
            > > Jakie błędne koło? To już dziecko nie ma prawa pobyć przy mamie?
            > Ten etap wiszenia na piersi i bycia non stop z mamą tak szybko mija,
            > dzieci tak szybko rosną, że nie warto w ogóle tego dziecku
            > ograniczać.
            >
            > mad_die - czy dobrze rozumiem, ze dla Ciebie 'prawo do pobycia przy
            > mamie' przeklada sie wylacznie na ssanie piersi...?

            Przez kilka pierwszych tygodni życia dziecka raczej tak smile
            • lenama_2008 Re: mad_die 30.05.09, 23:28
              joshima napisała:

              'prawo do pobycia przy
              > > mamie' przeklada sie wylacznie na ssanie piersi...?
              >
              > Przez kilka pierwszych tygodni życia dziecka raczej tak smile

              ja zalozylam, ze moje dziecko ma 2 rodzicow - w tym tate, ktory
              takze ma prawo zaspokajac potrzebe bliskosci swojego dziecka.
              kiedy przez kilka pierwszych tygodni zdychalam po porodzie - moj maz
              wzial urlop i to On przewijal Mlodego, nosil, kapal i usypial (w tym
              czasie chlopaki czesto spali wspolnie) - wiec nawet na poczatku da
              sie byc z maluchem nie tylko w wersji non stop cycek, chociaz
              przyznaje, ze mialam maratony cycowe.

              autorka watku nie pyta o zycie noworodka, ma juz za soba kilka
              pierwszych tygodni zycia malucha.
              • joshima Re: mad_die 31.05.09, 00:20
                lenama_2008 napisała:


                > autorka watku nie pyta o zycie noworodka, ma juz za soba kilka
                > pierwszych tygodni zycia malucha.

                A przed sobą okres kiedy dziecko z różnych powodów będzie jeszcze kilka razy
                rytm dnia zmieniać smile Co radzisz?
                • lenama_2008 joshima 31.05.09, 21:13
                  joshima napisała:

                  > A przed sobą okres kiedy dziecko z różnych powodów będzie jeszcze
                  kilka razy
                  > rytm dnia zmieniać smile Co radzisz?

                  pisalam wielokrotnie w watkach dot. rytmu dnia, ze ma on sens pod
                  warunkiem, ze odpowiada na rzeczywiste potrzeby dziecka. potrzeby
                  beda sie zmieniac, wiec i rytm dnia bedzie sie zmieniac. pomiedzy
                  beda okresy przejsciowe (np. przejscie z 3 drzemek na 2) i wtedy
                  ustalaja sie nowe pory. dla mnie rytm dnia oznacza, ze o stalych
                  porach (w czasie ktorych Mlody jest zmeczony) stwarzam Mu warunki do
                  zasniecia - wczesniej pomagam wyciszyc a potem klade. nie umawiam w
                  tym czasie wizyt (gosci ani lekarzy), bo od tego jest Jego aktywny
                  czas. i tyle. dzieki temu Mlody po takim wyregulowaniu sam z siebie
                  dziala jak zegarek. nasz dzien jest dosc przewidywalny, wiem kiedy
                  bedzie zmeczony i kiedy glodny. w przypadku zaklocen typu skok
                  rozwojowy i wyjazdy bardzo szybko sam wraca do swojego rytmu.
                • duzeq Re: mad_die 31.05.09, 21:25
                  > A przed sobą okres kiedy dziecko z różnych powodów będzie jeszcze
                  kilka razy
                  > rytm dnia zmieniać smile Co radzisz?

                  Przeciez to proste - dziecko moze zmienic godziny spania, ilosc i
                  dlugosc drzemek oraz zapotrzebowanie na jedzenie, ale to i tak
                  bedzie szlo wg jakiegos rytmu. Stary rytm zmienia sie w nowy -
                  trzeba tylko chwile dziecia poobserwowac.
                  Sugerujesz, ze nie warto rytmu wprowadzac bo on sie bedzie zmieniac
                  czy co?
                  • joshima Re: mad_die 01.06.09, 22:13
                    duzeq napisała:

                    > Sugerujesz, ze nie warto rytmu wprowadzac bo on sie bedzie zmieniac
                    > czy co?
                    Sugeruję, że zamiast WPROWADZAĆ rytm trzeba go WYŁAPAĆ i się do niego
                    dostosować. Taka drobna różnica w rozumieniu narzuconego i naturalnego rytmu
                    dziecka.
                • silje78 Re: mad_die 31.05.09, 21:40
                  jak to co? stopniwo wprowadzać stały rytm dnia i modyfikować go w
                  zależoności od potrzeb dziecka. jednak pewne czynności i tak będą
                  miały charakter stały. u nas najpierw stała była pora kąpieli i
                  spania na noc (do dzis ta sama, a córka ma 20m), później ustaliły
                  się drzemki, po drzemkach stałe pory karmienia (pory karmienia ma
                  podobne do tych, które miała jak wprowadziłam stałe pokarmy).
                  później przyszedł czas na rezygnację z jednej drzemki, potem z
                  kolejnej. po prostu wszystko było dopasowane do aktualnych potrzeb
                  córki. mówiąc o stałym rytmie dnia nikt nie ma na myśli ustalenia go
                  jak dziecko ma tydzień i trzymianie sie go do 18-tki. chodzi o to by
                  dni były podobne do siebie, by dziecko wiedziało czego może się
                  spodziewać (oczywiscie bez popadania w paranoję...). moja córka wie,
                  że np. po kolacji sprzątmy zabawki i bierze mnie za rączkę i RAZEM
                  wynosimy je do jej pokoju kładąc je spać.
                  • joshima Re: mad_die 01.06.09, 22:15
                    silje78 napisała:

                    > później ustaliły
                    > się drzemki
                    Więc teraz ustalmy fakty. Ustaliły się? Same? Czy ty je ustaliłaś i wprowadziłaś?

                    Rozumiesz o co mi chodzi?
          • mad_die Re: mad_die 31.05.09, 21:57
            > mad_die - czy dobrze rozumiem, ze dla Ciebie 'prawo do pobycia przy
            > mamie' przeklada sie wylacznie na ssanie piersi...? wiesz, znam inne
            > metody na realizacje bliskosci rodzica z maluchem...

            Wiesz, ja też, ale dziecko dwu czy trzymiesięczne potrzebuje tej bliskości i
            piersi bardziej, niż roczniak, który przybiega się przytulić wtedy, kiedy tego chce.
            A ssanie jest odżywcze i nie odżywcze. Odżywcze to wiadomo - do jedzenia służy.
            A nieodżywcze - po to żeby właśnie zaspokoić tę potrzebę bliskości i ciepła
            maminego. Niektóre mamy wolą dać smoczek, niż własną pierś - ja wolę dać pierś.


            > przy okazji - w jakim wieku masz dziecko (dzieci?) i kiedy Twoje
            > dziecko zrezygnowalo z wiszenia na piersi?

            Widzisz, zależy co dla kogo znaczy wiszenie na piersi. Moja córka
            wisiała mi na piersi tylko wtedy, kiedy miała ewidentne skoki wzrostowe,
            ząbkowała lub czuła się źle (np miała katar i trudniej jej się ssało). A tak
            poza tym ssała całkiem normalnie. Teraz ma 16mscy i ssie 4 razy na dobę - to też
            nazwiesz wiszeniem na piersi? Chyba nie...

            niestety wsrod moich
            > znajomych z podejsciem podobnym do Twojego dzieci rezygnowaly w
            > wieku 2-3 lat
            To jest całkowicie normalny przedział wieku na wyrośnięcie z piersi.

            > mojemu Mlodemu (11 miesiecy) najlepiej spi sie we wlasnym lozku
            > (sporadycznie foteliku samochodowym), polozony do loczka zasypia w 3
            > minuty (bardzo zadowolony)
            Tylko widzisz, nie można tutaj porównywać dziecka, które ma 3 miesiące i
            dziecka, które ma 11 miesięcy, czy tak jak moja córka, która ma 16 mscy. Ja
            pisząc to co pisałam, mówiłam o tym pierwszym przypadku, czyli o dziecku autorki
            wątku.


            > rytm dnia ma sens, jesli odpowiada na prawdziwe fizjologiczne
            > potrzeby dziecka
            Ależ oczywiście. Tylko że ja uważam, że nic nie warto narzucać dziecku, bo ono
            samo lepiej wie, czego mu potrzeba. Wiadomo, spacer i kąpiel o mniej więcej
            stałych porach, ale wszystko inne? Zgodnie z dzieckiem.
            Tak robiłam przy córce i tak będę robić z drugim dzieckiem. A przynajmniej się
            postaram, bo widzę, że to daje oczekiwane efekty. No chyba, że dziecię będzie
            zupełnie różne od siostry... Ale to będę się w grudniu martwić tongue_out
            • lenama_2008 Re: mad_die 31.05.09, 22:27
              mad_die napisała:

              > > dzieci rezygnowaly w wieku 2-3 lat
              > To jest całkowicie normalny przedział wieku na wyrośnięcie z
              piersi.

              masz racje, ze to normalny przedzial, ale dla jednej matki to krotko
              i ten czas mija jej szybko a dla innej to dlugo. jezeli matka 3-
              miesiecznego malucha pyta czy dzieci 'dlugo wisza przy piersi' to
              uczciwie jest odpowiedziec podajac konkretny przedzial wiekowy a nie
              subiektywna ocene, ze krotko... oczywiscie nalezy oddzielic
              poczatkowe maratony od pozniejszego zwyklego karmienia.

              > Tylko że ja uważam, że nic nie warto narzucać dziecku, bo ono
              > samo lepiej wie, czego mu potrzeba. Wiadomo, spacer i kąpiel o
              mniej więcej stałych porach, ale wszystko inne? Zgodnie z dzieckiem.

              tu sie nie zgodze, mam inne doswiadczenie i dodatkowo widze problemy
              u moich bliskich znajomych z dziecmi, ktorym m.in. nie kontrolowano
              godzin snu - narzekaja teraz, ze dziec zasypia dopiero o polnocy (a
              drzemke ma o godz.19). ale skoro w Waszym przypadku nie ma problemow
              i sluzy Wam to co macie, to nie mam Cie do czego przekonywac.

              > No chyba, że dziecię będziezupełnie różne od siostry... Ale to
              będę się w grudniu martwić

              gratulacje, po trosze zazdroszcze wink
        • anja0123 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 10:36
          > > Bardzo wazne jest to, by u tak malego dziecka w ciagu dnia
          > > bezwzglednie przestrzegac maksymalnego czasu 4 godzin pomiedzy
          > > posilkami.
          > Wierutna bzdura! Takie małe dziecko ma prawo jeść kiedy chce
          , to dorosły
          > człowiek może sobie jeść co 4h i najlepiej po 18 godzinie już nie
          jeść, bo
          > niezdrowo i na żołądku zalega.
          > I jeśli przybiera prawidłowo na wadze, to przerwy między
          karmieniami mogą być
          > 3h (noce może przesypiać, jeśli umie). Krótsze tez mogą być, bo
          przecież - jak
          > już pisałam - pierś to nie tylko jedzenie.


          Umiesz czytac? Napisalam - maksymalnie co cztery godziny, czyli nie
          rzadziej.
          Do reszty sie nie odniose, bo mi sie nie chce. Jak widac Tobie rytm
          dnia na nic nie jest potrzebny, ale autorece watku - owszem.
          • mad_die Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 22:04
            > Umiesz czytac? Napisalam - maksymalnie co cztery godziny, czyli nie
            > rzadziej.
            No, ale to i tak nie jest prawdą. Bo piersiowe zwykle się częściej domagają
            jedzenia.
            A ten max. czas pomiędzy karmieniami powinien wynosić 3h, a nie 4.
        • silje78 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 21:32
          "Wierutna bzdura! Takie małe dziecko ma prawo jeść kiedy chce, to
          dorosły
          człowiek może sobie jeść co 4h i najlepiej po 18 godzinie już nie
          jeść, bo
          niezdrowo i na żołądku zalega."
          moja co prawda butelkowa, ale jak miała skończony miesiąc to
          przestawiła się i jadła co 5h. teraz je cześciej niż wtedy. nie
          zmuszana, po prostu raz odmówiła jedzenia po 3h. ja oczywiście w
          panice wink zjadła po prawie 5 od ostatniego posiłku, ale za to 170ml
          mleka i od tamtej pory tak jadła.
    • joshima Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 30.05.09, 23:04
      mamamama29 napisał:

      > Tylko spacer i kąpiel jest zawsze o tej samej
      > porze, natomiast nie panuje nad porami snu i jedzenia...
      No i wystarczy. Dziecko ędzie ciągle zmieniać częstotliwośc jedzenia, czas
      aktywności i co Ty jej chcesz narzucić. Możesz jej jeszcze wprowadzić
      rozróżnienie (jak bardzo chcesz) między dziennymi drzemkami a spaniem nocnym> Ja
      nie używam łóżeczka dlatego moja córka śpi w dzień (kiedy potrzebuje) w wózku a
      jak jest w kiepskim nastroju to w chuście lub przy cycu a nocą śpi z nami w
      łóżku. Poza tym tak jak u Ciebie tylko spacery i kąpiel jest mniej więcej o tej
      samej porze smile
      • duzeq Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 21:29
        Joshima, ty nie czaisz. Dziecko nie zmienia czestotliwosci jedzenia
        czy ilosci drzemek codziennie. Przez jakis czas jedzie jakims
        rytmem, ktore samo sobie wyrabia - pokaz mi jednego rodzica na
        swiecie, ktory zmusil dziecko do spania i do jedzenia wg wlasnego
        harmonogramu. Zatem rodzic sie nie narzuca, rodzic tylko obserwuje i
        zaspakaja potrzeby. Ty nie potrzebujesz rytmu - swietnie. Inne mamy
        wola jednak uporzadkowac dzien.
        • joshima Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 01.06.09, 22:20
          duzeq napisała:

          > Joshima, ty nie czaisz. Dziecko nie zmienia czestotliwosci jedzenia
          > czy ilosci drzemek codziennie. Przez jakis czas jedzie jakims
          > rytmem, ktore samo sobie wyrabia
          Naprawdę? Szkoda, że moje o tym nie wie smile Dzieci sa różne i tyle smile

          > - pokaz mi jednego rodzica na
          > swiecie, ktory zmusil dziecko do spania i do jedzenia wg wlasnego
          > harmonogramu. Zatem rodzic sie nie narzuca, rodzic tylko obserwuje i
          > zaspakaja potrzeby.
          No właśnie a mam wrażenie, że niektórzy ty chcieliby narzucić rytm dziecku, żeby
          łatwiej nad wszystkim panowac. Może to błędny wniosek, ale taki mi się nasunął
          po przeczytaniu kilku wypowiedzi.

          > Ty nie potrzebujesz rytmu - swietnie. Inne mamy
          > wola jednak uporzadkowac dzien.
          No właśnie. Jak? Narzucając rytm dziecku? Przed chwila w Twojej wypowiedzi
          przeczytałam, że się nie da smile
    • mamamama29 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 08:34
      ale zażarta dyskusja sie wywołała...nawet troche mi przykro, ze moj
      watek posluzyl momentami zlosliwej wymianie zdan, ktorej tak na
      forum nie lubiesmile

      wracając do meritum sprawy- jeden wielki chaos po przeczytaniu
      wszystkich postow- jedno jest pewne- dobrze ze mala ma spacer i
      kapiel o danej porze, dobrze ze w ciagu dnia karmiona jest na
      fotelu, w nocy na lezaco w lozku, a reszte bedziemy obserwowacsmile
      • mruwa9 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 09:12
        Z moich obserwacji: ustalilas stale pory kapieli i spacerow, o
        reszcie mozesz pozwolic zadecydowac dziecku. Wiele niemowlat (choc
        nie wszystkie wink same ustalaja sobie z czasem rytm snu i czuwania,
        ale innym dzieciom sie to nie udaje. Probowac zawsze mozesz,
        obserwujac swoje dziecko i sluchajac wlasnej intuicji, ale IMHO nic
        na sile.
        • joshima Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 01.06.09, 22:21
          mruwa9 napisała:

          > Probowac zawsze mozesz,
          > obserwujac swoje dziecko i sluchajac wlasnej intuicji, ale IMHO nic
          > na sile.
          Otóż to smile
    • silje78 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 21:27
      przecież nie chodzi o narzucanie dziecku czegokolwiek. można powoli
      dziecko wyczuwać i starać się jakoś dzień uspokoić. to już nie jest
      noworodek, a prawie 3m maleństwo. moja co prawda była na butelce,
      ale jak skończyłą 2m to starałam się powolutku ustalać plan dnia.
      wiem, że było łatwiej, przynajmniej z karmieniem. co do spania to
      widziałam, że mała po ok3h aktywności staje się senna i wg tego
      układałam sobie plan dnia. co prawda jadła w różnych godzinach, ale
      pory drzemek i kąpieli były raczej stałe. z nocy budziła się ok 7,
      ale ok 9-10 była śpiąca, później spała ok 13-14 i jeszcze ok 17,30-
      18. niczego jej nie narzucałam, po prostu starałam się wyczuć co jej
      odpowiada. tak samo było z jedzeniem. jak zaczęłam wprowadzać stałe
      pokarmy to postarałam się ustalić pory karmienia. nie polegało to na
      ustawieniu godzin i zmuszaniem małej do jedzenia w "moich" porach.
      po prostu [rzez kilka dni dawałam jej jedzenie w różnych porach, aż
      w końcu rytm sam sie ustalił. teraz ola ma 20,5m i je w niemal tych
      samych godzinach, ale śpi raz dziennie. jak jest ze mną w domu i
      wszystko idzie tak jak ona to zna to nie ma problemu z jedzeniem i
      spaniem (po pierwszym obiadku sama idzie do pokoju i czeka aż do
      niej przyjdę położyć ją spać). łatwiej jest mi zpalanować dzień bo
      mniej wiecej wiem kiedy córka będzie spała i nie ma niespodzinek
      pdt. marudzące dziecko. po prostu nadal się trzymamy stałych pór
      spania i karmienia i to zdaje egzamin.
    • bubka22 Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 21:43
      Witaj jestem mamą po raz drugi i zdoświadczenia wiem,że regulowanie
      dzieci nie ma sensu.Ja swa pierwsza córe cały czas chciałam ustawiac
      czyli godziny spania i jedzenia i wiesz mi nic z tego nie wyszło.Ja
      się denerwowałam, ona się denerwowała i w koncu nie chciała mi spac
      ani w dzień ani w nocy poprostu zaburzyłam jej naturalny rytm. A z
      jedzeniem to dopiero jak miała 3 miesiące to zaczełam jej godziny
      delikatnie rozciagac i tez karmiłam piersią.A drugą córke nie
      regulowałam nic, zreszta z tym samym problemem tez niedawno pisałam
      na forum.Moja córcia ma teraz 5,5 miesiaca nieregulowana,jadła kiedy
      chciała i sama sobie ułożyła rytm jedzenia mniejwiecej co 3
      godziny,a spi też jeszcze różnie raz wiecej raz mniej,ale w nocy
      spi.Nie rób nic tylko obserwuj, chce jesc-daj jesc, chce spac-niech
      spi.Zobaczysz,że wszystko bedzie ok.Nawet te pare minut drzemki przy
      cycu wystarczy dla takiego maluszka.Ja przy pierwszym dziecku tego
      nie wiedziałam i meczyłam i dziecko i siebie .Pozdrawiam.
      • mad_die Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 22:07
        Nie rób nic tylko obserwuj, chce jesc-daj jesc, chce spac-niech
        > spi.Zobaczysz,że wszystko bedzie ok.

        No i to jest prawidłowe podejście smile
    • kamirose Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 31.05.09, 22:26
      Moze staraj sie przez pare dni zapisywac o ktorej dziecko je, o
      ktorej zasypia, ile spi, po tych paru dniach powinny wyjsc
      najczestsze pory jedzenia i spania, w ten sposob staraj sie do tego
      rytmu dostosowac.Piszesz ze dziecko ma 12 tygodni i spi w nocy
      niespokojnie, byc moze skok rozwojowy? zastanawialas sie nad tym?
    • sushi_play Re: rytm dnia- pomóżcie prosze!! 03.06.09, 15:39
      Nie czytałam poprzednich wypowiedzi, ale u nas (synek 1 mc) wygląda to mniej więcej tak:
      ok 8 mały się budzi, jedzenie, zabawa (w sensie łażenie po domu, pokazywanie, gadanie, kładzenie na brzuszku, macie itp)
      ok 10 robi się senny więc karmienie i idziemy na spacer 1,5h (na spacerze śpi)
      ok 11:30 powrót, karmienie, zabawa
      ok 12:30-13:30 mały robi się senny, więc go kadę do łóżeczka
      ok 15:30-16:30 budzi się, karmienie, zabawa
      ok 17:30-18 znowu robi się senny, wtedy go karmię i tata zabiera go na drugi spacer 1,5h coby mama miała czas dla siebie (na drugim spacerze mały też śpi)
      ok 19:30 wraca, karmienie, zabawa
      20-20:30 kąpiel, karmienie
      ok 21-21:30 idzie spać
      budzi się w nocy ok 02:30 i 05:30

      Tak jest od około dwóch tygodni, dziecko piersiowe i karmię kiedy mały chce - czasami chce raz po spacerze a czasami kilka razy pomiędzy spacerem a drzemką, ogólnie rytm jako-taki tam mamy. Dużo nam w tej regularności pomogło to, że są dwa spacery zawsze o tych samych porach, no i kąpiel oczywiście. Pewnie się to zmieni niedługo jeszcze kilka razy, ale i tak zadowolona jestem, bo można już coś zaplanować, np. jak tata jest na drugim spacerze ja jadę na zakupy.

      Podsumowując, w naszym przypadku bardzo sprawdziły się dwa krótsze spacery zamiast jednego długiego, to wyszło przez przypadek, z potrzeby, a przy okazji ustalił się rytm dnia, z czago bardzo się cieszęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja