miracle83
02.06.09, 14:44
otóż moja wiercipięta się nudzi. ma ogromny kosz zabawek, ale tak
naprawde nic ja nie zajmie na dluzej niz 2-3 minuty. ja nie mam już
pomysłów, a dzieć mi marudzi. najchętniej bawiłaby się kablem albo
wkładała paluchy do kontaktu (oczywiście jak nie ma zabezpeiczenia,
bo z tą plastikową "zaślepką" to nie to

Mała ma 10 mies i jak jej
czymś nie mogę zająć do mi ucieka i włazi w zakazane miejsca. macir
jakieś patenty? co zajmuje Wassze maluchy? przy okazji innego wątku
przeczytałam, że jedna z dziewczyn daje dziecku trzepaczkę do
jajek

i mały jest zajety bprzez pół godziny. moja zosia
zainteresowana była może pół minuty.