anianiunia2507
15.06.09, 08:17
Od jakiegos czasu moja 2-miesieczna coreczka dostaje szalu kiedy wychodzimy na spacer i wkladamy ja do wozka!!!Zaczyna plakac i prezyc sie.NIe wiemy co robic.Kazdy spacer konczy sie placzem malej i naszymi nerwami.
Pomaga tylko wziecie malej na rece.Nie wiem dlaczego tak sie dzieje.W domu lezy sobie spokojnie w lozeczku lub w jakim kilwiek innym miejscu a w wozku szaleje.
Przeczytalam ostatnio ze to ponoc normalne u takich maluszkow.Ze sa poprostu zainteresowane calym swiatem i dlatego takie zachowanie.
Pisze tez ze powinno z czasem minac.Jak bylo u was?Jak dawalyscie sobie rade?Bo ja juz nie mam sily.Nie chce mi sie wychdzic z domu jak sobie pomysle co mnie czeka.zawsze ktos musi byc ze mna zeby uspokoic mala lub poprostu pchac za mnie wozek.
Dodam jeszcze ze na poczatku tak nie bylo-Malutka kiedy tylko wychodzila na dwor momentalnie zasypiala....
POMOZCIE!!!!