Dodaj do ulubionych

Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR!

18.06.09, 09:54
Q przestrodze.

Chciałam zrobić niespodziankę swojej mamie (ciężko chorej- w szpitalu), żeby
zobaczyła wnuka na okładce (wiecie jakie babcie są dumne z wnuków).

Wysłaliśmy fotki i kazano nam przyjechać w sob. na 9-tą. Dla nas pasowało bo
akurat jechaliśmy w góry i było nam po drodze...

Do Agory kulturalnie przyjechaliśmy o 8.35 coby synka przewinąć i nakarmić.
Jakoś szybko nam poszło i o 8.45 byliśmy już gotowi. Myślałam, że będziemy
wcześniej to młody zapozna się z otoczeniem i będzie mu łatwiej. Bardzo się
myliłam jak się potem okazało.

Wchodzimy do Agory a tam czeski film- nikt nic nie wie. Ja mówię do
ochroniarze, że na sesję, a ten, że nic nie wie. W ogóle to mój mąż jest
dyrektorem pewnej firmy i wielokrotnie bywał w Agorze więc od razu wali na
parking ichny, ale gó... dla darmowych modeli nie ma parkingu indifferent

Dzwonię do Pani od sesji (miłej bądź co bądź acz nie punktualnej) a ona mnie
informuje, że się spóźni.

Siedzimy 15 min. , pokazujemy Maksiowi wnętrze. Jest 9-ta. Nieodmiennie nikogo
nie ma.
Pani od sesji wpadła o 9.15. Czekaliśmy już pół godziny. Maksiowi znudzily się
już ściany i hole.
Jednak ku naszemu zdziwieniu.. kazano nam czekać dalej O_O – teraz dopiero
organizować się będzie pokój do zdjęć.
Kurka, dobra. Ja z natury jestem spokojna ale lepiej mnie z równowagi nie
wyprowadzać.
Po następnych 10-ciu min. byliśmy wewnątrz. Studiem bym tego nie nazwała, ale
ok. Nie wnikam.

Teraz najlepsze. Budżet sesji nie przekraczał 200 zł. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Maks dostał do ubtania zółtą koszulkę (oszacowano na 4.99) + damskie spodenki
(pewnie były tańsze) oraz kapelusz. Do zabawy ... gryzak O_o .. No sory ja
was, ale 8-misięczne dziecko i .. gryzak! Milian popatrzył na kawałek gumy jak
na przybysza z obcej planety ale wsadził dzielnie do buzi. Po 5 min. koszula
była cała w ślinie. Więc ja się dzielnie pytam „W co przebierzemy”. ?Hhehehe
.. To były już wszytkie stroje dla niego big_grin Koszulka obśliniona i damskie gacie!

Posadziłam synka na białej powierzchni. Zaczynamy sesję. Czekamy.. czekamy..
czekamy..

Ups! POPSUŁ SIĘ APARAT!!

Jest godzina 9.45 .. Niemowlę czeka na głupią sesję GODZINĘ!! Niecałe 8 m-cy,
maluszek... Zaczyna się denerwować, płakać.
Nie boi się obcych, ani fleszów, ale kurka czeka godzinę!!!!!!!
Ja jestem już wściekła i załamana, że naraziłam na takie coś synka crying

Odnajduje się jakiś inny aparat (mam taki sam w domu co dobrze nie wróży).
Zaczyna się 'sasja'.

Teraz fotograf.
Mogę się wypowiedzieć bo studiowałam fotki w USA i w Pl.
Masakra nr 10!!
Walnął się na glebie i leży dumnie. A Ty matka skacz, zabawiaj dziecię, a on
prtryka 1 FOTKĘ NA 5 MIN.
Maks zaczyna się naprawdę wkurzać.
Siedzi na białej plamie, dookoła lampy, matka go woła.. wszyscy go wołają a
zdjecia się nie robią.

Spocona jak szczur się pytam ponownie czy cokolwiek zmienimy w ubranku i tu
genialny pomysł- zdejmiemy kapelusz jeeeeeeeeeee big_grin
Zdjeliśmy. Ale maks miał dosyć bo było to już grubo ponad godzinę nudy i
męczarni więc się rozpłakał i to był koniec.

No nic. Taki błąd popełnia się raz.

Ale pamiętajcie. Jak przyjeżdżacie za darmo to nikt Was nie uszanuje. Nawet
niemowlęcia!!!
Mój mąż jak tam jeździ to z szacunkiem i honorami skaczą nad nim. Nad synkiem
nikt się nie litował.
Oni wiedzieli, że to nic, że z moim dzieckiem nie wyszło.
W kolejce szeka jeszcze 6-ciu łosi!!!


I nawet pamiątki pewnie nie będzie bo nie sądze, żeby z tych 10 zrobionych
zdjęć dało się coś wybrać.

Wcześniej byłam wściekła. Teraz mi po prostu przykro...

--
Maksymilianek:
www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 10:06
      Laneczkaz wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze...
      Gdyby to pisała inna mama pomyślałabym, że i prawda ale czytając
      twoje posty, w których co chwilę chwalisz się wszystkim co dotyczy
      ciebie, nie do końca wierzę.
      Aparat pewnie był gorszy niż twój, bo ty masz przecież najlepszy, bo
      jaki mógłaby mieć żona dyrektora, która akurat jechała na wakacje w
      góry.
      Studio pewnie się nie zadowoliło, bo ty masz ładniej w komórce.
      Dla dziecka był tylko gryzak, ach trzeba było przywieźć coś od
      siostry ze sklepu.
      itd...

      Słuchaj trochę więcej pokory, a życie będzie prostsze.

      --
      Oto Polska właśnie!
    • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 10:24
      Zapomniałam dodać, że wstaliśmy o 5-tej rano, jechaliśmy 250 km.
      Czekaliśmy godzinę dla 10 zdjęc jak moje dziecko płacze.

      Ja nie wiem co z Was za matki. Ale ja bym swojego malucha świadomie na takie coś
      nie naraziła...

      A Wy możecie nie widzieć w tym nic strasznego.

      Agora się ucieszy, bo na nawtępne 'wezwanie' poleci 10 głupich matek i biednych
      dzieci za darmola. Któreś się nada...
      --
      Maksymilianek:
      www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
      • monikaa13 Re: ... 18.06.09, 10:27
        > Ja nie wiem co z Was za matki.

        Ja też nie! Ja to chyba jestem najgorszą matką na tym forum big_grin
        Szok, żeby wstać o 5 rano i jechać 250km, a tu tak cię potraktowali,
        koszmar big_grin

        Ale zgryźliwa jestem dziś, co big_grinbig_grinbig_grin
        --
        Oto Polska właśnie!
        • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 10:30
          Nie.. Jesteś prosta. 3 laski stanęły po Twojej stronie to czujesz się pewnie.
          Ale ja Twoje odzywki kopiuję. I nie omieszkam przesłać szefostwu z którym zna
          się mąż... smile
          Ale jestem dziś niemila no.. A fe wink
          --
          Maksymilianek:
          www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
          • monikaa13 Re: ... 18.06.09, 10:37
            Ups, to się naraziłam, jeszcze mnie zwolnią sad
            Oj laneczkaz, laneczkaz, widzę że dobrze ci się w życiu powodzi i
            fajnie masz ale uważaj, życie czasem bywa brutalne.
            Pozdrowienia dla męża.

            --
            Oto Polska właśnie!
            • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 10:41
              Dziękuję.
              Powodzi mi się doprze i przez taki pryzmat na mnie spojrzałaś. Ale pewnie sama
              nie chciałabyś być tak potraktowana. I jesteś niesprawiedliwa oceniając mnie
              przez pryzmat tego co posiadam, lub kim jets mój mąż a nie wydarzenia. Bo to
              było niemiłe. Dla mojego dziecka.
              I jako matka czułam się strasznie... I chciałam się tym podzielić ku przestrodze..
              Tyle.
              --
              Maksymilianek:
              www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
              • monikaa13 Re: ... 18.06.09, 10:57
                Laneczkaz oczywiście masz rację, dlatego napisałam gdyby to pisała
                inna mama wszystko byłoby ok.
                Niestety ty swoimi wypowiedziami powodujesz to, że tak cię
                odbierają, a nie inaczej.
                Pojechałaś na sesję, ok. nie byłaś zadowolona ok. ale po co
                wspominać o aparacie jak ty posiadasz, o kursach w USA i gdzieś tam
                jeszcze, o tym, że akurat jechałaś w góry i jeszcze w dodatku ten
                maż dyrektor. Normalnie prawie jak Ojciec dyrektor big_grin
                Po co to wszystko.
                W innych wątkach jest to samo.
                To nie miało związku z tematem dlatego tak go odebrano.
                Trzeba było napisać co cię spotkało i tyle, jak piszesz.

                Jesteś bogatą osobą, masz wszystko czego chcesz, ok. ciesz się ty,
                wiele osób nie ma tak łatwo w życiu.
                Można nawet się czasem pochwalić ale sposób w jaki ty to robisz jest
                dla mnie nie do przyjęcia, sory.

                --
                Oto Polska właśnie!
                • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 11:15
                  a) nie jestem bogata! bogaty to jest 'ojciec dyrektor' tongue_out
                  b) bo ja nawet nie myślę, że to jest chwalenie się..
                  O aparacie byloo dlatego, że koleś wyjął większą małpkę, taką samą jak mam w
                  domu i niby sesje będize robił indifferent
                  o mężu bo tam jeździ i wwalił się na parking z którego nas wyproszono. tu on był
                  wkurzony i nie chciał już wysiadać, jednak go uspokoiłam. o górach bo był tu mój
                  wątek 'wyjazd w góry' w ktorym laski mi radziły co zabrać więc myślałam, ze to
                  powszechnie wiadome ;p
                  --
                  Maksymilianek:
                  www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
              • justyna198390 Re: ... 22.06.09, 22:34
                Chryste.Dziewczyna powiedziała wam jej relację z sesji,która była męcząca dla
                jej dziecka,a wy z niej szydzicie,o co tu chodzi?Jestem po jej stronie
          • kaeira Re: ... 18.06.09, 19:02
            leneczkaz napisała:
            > Ale ja Twoje odzywki kopiuję. I nie omieszkam przesłać szefostwu z którym zna się mąż...

            LOL

            big_grin big_grin big_grin
          • angel-marta Re: ... 19.06.09, 11:29
            buhahahahaha
            --
            jak widzę ciężarną to myślę-o, nie może się napić...Jak widzę z
            niemowlakiem- o, pewnie karmi piersią i nie może się napić...
            Chyba mam jakiś problem alkoholowy ;p (by travka1)
        • embeel Re: ... 18.06.09, 10:34
          ja bym w ogóle sobie darowała sesję. a jak chcesz mamie zrobić niespodziankę, to znajdź stronę, na której można zrobić spersonalizowaną okładkę. na pewno istnieje coś takiego. tu masz przykład francuski :

          www.bebe-cards.com/faire-part-naissance-fp-serie-presse-c-26_44.html
          liczy się przecież pomysł i intencja.
          • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 10:43
            embeel ja wiem teraz, że byłam głupia O_o (trochę ponoewczasie). Maksio miał
            sesję jak mama wyszła ze szpitala czyli ok. stycznia. I jest to wspaniała
            pamiątka (kiedyś to powtórzę). Po prostu chciałam, żeby mama mogła się pochwalić
            koleżankom. Przynieść gazetę i pokazać wnuka...
            Teraz żałuję.. szczerze...
            Ale człowiek uczy się na błedach.

            --
            Maksymilianek:
            www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
      • carolinecat Re: ... 18.06.09, 10:38
        ale naraziłaś! obudziłaś dzieciaka o 5 i przetelepałaś 250 km po polskich
        drogach. Twoje dziecko i tak się wykazało mega cierpliwością, ale nie dla
        organizatorów sesji, tylko dla własnej matki, która kierowana hm... próżnością ?
        zafundowała mu z rana taką atrakcję, choć i tak czekała go jeszcze dalsza podróż!
        --
        Zosiula - nasz mikołajkowy prezent, 3140g i 51cm szczęścia
          • carolinecat Re: ... 18.06.09, 10:58
            a to szacun, że umiesz się do tego przyznać.
            rozumiem, że się zdenerwowałaś, bo młody przeżył stres, ale obiektywnie patrząc,
            niewiele było w tym winy organizatorów sesji, co najwyżej pierdoły jakieś,
            naprawdę. tyle, że te pierdoły nałożyły się na zmęczenie małego, no i takie były
            skutki. kilka czynników się zbiegło, ot i tyle.
            --
            Zosiula - nasz mikołajkowy prezent, 3140g i 51cm szczęścia
            • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 11:22
              mały spał w drodze.
              Wstał wypoczęty gotowy na przygodę. Po czym godzinę czekał na sesję indifferent
              --
              Maksymilianek:
              www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
      • budzik11 Re: ... 18.06.09, 10:42
        leneczkaz napisała:

        > Ja nie wiem co z Was za matki. Ale ja bym swojego malucha świadomie na takie co
        > ś
        > nie naraziła...

        [...]
        > Agora się ucieszy, bo na nawtępne 'wezwanie' poleci 10 głupich matek i biednych
        > dzieci za darmola. Któreś się nada...

        I kto to pisze?? Przecież sama poleciałaś na tę darmochę.
        A skoro twój mąż tak się zna z "szefostwem" Agory (którym straszysz monikę13) -
        to czemu tam na miejscu nie zrobił porządku kiedy tak strasznie męczyli twoje
        dziecko??
        Żenada.
        • leneczkaz Re: ... 18.06.09, 10:45
          Bo był tam tylko cieć i sprzątkaczka.
          A mój mąż nie ma mojego harakteru.
          Być może dlatego jest dyrektorem, bo nie kłapie jęzorem tak jak żona big_grin
          --
          Maksymilianek:
          www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
          • budzik11 Re: ... 18.06.09, 10:50
            O 9 rano w całej Agorze był tylko ciec i sprzątaczka??? Jasne. I to oni pewnie
            te zdjęcia robili, tak (bo nikogo innego przecież nie było)? A świstak siedział
            i zawijał sreberka wink
              • leneczkaz Re: budziku 18.06.09, 11:16
                a dodam, że to sobota była.. to pewnie na 15 ;p
                --
                Maksymilianek:
                www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
                • ciociacesia Re: budziku 18.06.09, 11:54
                  w sobote to tylko wybrancy pracuja
                  i to nie tylko agorze
                  ty naprawde wyobrazałas sobie ze przyjedziesz, strzela pare fotek i po sprawie?
                  ze beda cie z honorami goscic?
                  --
                  mój Arbuz
                  • leneczkaz Re: budziku 18.06.09, 11:57
                    Jestem na tyle dziwna, że wyobrażałam sobie, że jak się umawiam na 9-tą to będą
                    na 9-tą PRZYGOTOWANI. O 9.15 wciąż byłam ja, małż i cieć.
                    --
                    Maksymilianek:
                    www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
          • malwisul Re: ... błąd? 18.06.09, 16:29
            ty się błędów ortograficznych zawsze czepiałaś, czyż nie??
            leneczkaz napisała:

            > Bo był tam tylko cieć i sprzątkaczka.
            > A mój mąż nie ma mojego harakteru.
            > Być może dlatego jest dyrektorem, bo nie kłapie jęzorem tak jak żona big_grin

            pisze się charakter...
            --
            Nikoluś 27.10.2008
      • lenama_2008 leneczkaz 18.06.09, 10:46
        leneczkaz napisała:

        > Zapomniałam dodać, że wstaliśmy o 5-tej rano, jechaliśmy 250 km.
        > Ale ja bym swojego malucha świadomie na takie coś nie naraziła...

        no jednak swiadomie narazilas...
        podjelas decyzje o udziale w sesji. bylas kiedys na sesji
        zdjeciowej? czego sie spodziewalas? nawet u lekarza pediatry maluchy
        czekaja w kolejce... na pewno tez nikt lepiej nie zajmie uwagi
        dziecka niz wlasna matka a nie obcy fotograf.
        no a za to, ze musieliscie dojechac 250 km to juz na na pewno nie
        mozesz winic organizatorow...
        odnosze wrazenie, ze gdyby zdjecia byly udane (nie zakonczyly sie
        placzem) to mialabyc inna opinie...
        • leneczkaz Re: leneczkaz 18.06.09, 10:49
          Byłam na wielu sesjach (nie jako modelkawink. Jednak nie w Polsce.
          Wyglądały 100% inaczej. Pomojając fakt, że były płatne.

          U mojego lekarza nie ma kolejek.

          Zdjęcia być może są udane (sztuk 10) bo najpierw nie płakał. Jednak co to za
          pociecha..
          --
          Maksymilianek:
          www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
          • lenama_2008 Re: leneczkaz 18.06.09, 10:57
            leneczkaz napisała:

            > Jednak nie w Polsce.
            > Wyglądały 100% inaczej. Pomojając fakt, że były płatne.

            a to Polska wlasnie wink ale jakbys brala udzial w sesji np. w Grecji
            to bys sie dopiero zdziwila, sesja moglaby sie odbyc np. dopiero
            nastepnego dnia smile
            w przypadku zdjec na okladke gratyfikacja jest to zdjecie na okladke
            (lub plytka ze zdjeciami) - wiec nie tak zupelnie za darmoche
            (rozliczenie bezgotowkowe), ale na takie warunki przystalas jadac na
            sesje.

            > U mojego lekarza nie ma kolejek.

            u mojego teoretycznie tez nie, ale ja sie matka przed nami zasiedzi
            to jednak opoznienia sa i nie wyeliminujesz tego. lekarz to nic - w
            szpitalu dla dzieci to jest dopiero czekanie na izbie przyjec...

            lenaczkaz - nie bronie organizatorow, jednak namawiam Cie na pewien
            dystans...
            • leneczkaz Re: leneczkaz 18.06.09, 11:03
              Ja mam dystans (swoj osobisy.. może inni ludzi emają inny dystans ;p). To się
              wydażylo z miesiąc temu.

              Ale to miłe nie jest..
              I jeszcze komentaże zony ktora namawia inne mamy.
              Ciekawe jakby ja tak potraktowany czy by się naśmiewała?

              Gdyby przyszli na czas i o 9 było wsyztko przygotowane- jak w umowie (słownej
              -ktora w obliczu prawa jest taka sama umowa jak ta na pismie) to bym byly fajne
              zdjecia (wróc.. aparat mosialby tez być sprawny!)
              Ale przez to wszytko my najedliśmy się nerwów a dziecko łez...

              Możnaby po prostu przeprosić, ale nie lepiej pojechać..
              --
              Maksymilianek:
              www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
              • zona_mi Re: leneczkaz 18.06.09, 12:45
                Ja Cię, leneczkaz, rozumiem, naprawdę.
                Ale usiłowałaś przedstawić sprawę w taki sposób, jakby Twoje dziecko
                na tej sesji obdarto ze skóry. A to po prostu proza życia Cię
                dopadła.

                --
                - Dlaczego pociąłeś "Nocnego Maćka" nożem!?
                - Bo nie wiedziałem czy tak się da, więc spróbowałem, no i się udało...
    • zona_mi Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 10:48
      Parkingu dla modeli żeby nie było? I sesja zaczęła się kwadrans
      później? Koszmar.
      Gryzak dla ośmiomiesięczniaka? To niepoważne - powinni dać mu... no
      właśnie, co?

      Nie, no koszmar faktycznie.
      Tego nie można tak zostawić - to trzeba zgłosić, zaskarżyć i zamknąć
      kogoś w więzieniu, a resztę zwolnić dyscyplinarnie.
      Twój mąż koniecznie musi zareagować!

      No i Tobie też się należy reprymenda - takie małe dziecko zrywać
      skoro świt i 250 km za/na darmo jechać?!
      A, prawda, i tak mieliście po drodze...

      > Dla nas pasowało bo akurat jechaliśmy w góry i było nam po
      drodze...

      --
      - Dlaczego pociąłeś "Nocnego Maćka" nożem!?
      - Bo nie wiedziałem czy tak się da, więc spróbowałem, no i się udało...
      • leneczkaz Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 10:51
        Nie 15 min. tylko godzinę. Dla dziecka 8 m-cy to baaardzo dużo.
        I już tylko to wystarczy.

        Ciekawe czy jakby Doda miała sesję to byście się godzine spóźnili. Zaskarżyła by
        Was pewnei i olała.

        Ale jak 'no name' dziecko z prowincji przyjeżdża to ma się go w dupe bo po nim
        przyjedzie 10 następnych.

        To wasza zasada?
        --
        Maksymilianek:
        www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
        • zona_mi Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 10:58
          Czepiasz się.
          To, co opisałaś, to nie żaden koszmar, tylko zwykła rzecz, a jeśli
          nie zdawałaś sobie sprawy jak wyglądają, czy moga wyglądać sesje
          zdjęciowe, to nie wina organizatorów.
          Zapewniam Cię, że i Doda i wiele modelek większość czasu podczas
          sesji spędza na czekaniu.
          Dlatego prywatnie mogę tylko myśleć sobie co uważam za stosowne na
          temat matek z parciem na "karierę" dzidzi, a które nie biorą pod
          uwagę - czasu, odległości, wieku i charakteru dziecka, własnego
          nastawienia awanturniczego i braku opanowania, co dziecko świetnie
          wyczuwa i przejmuje - które to czynniki mają bezpośredni wpływ na
          (nie)powodzenie sesji.

          --
          - Dlaczego pociąłeś "Nocnego Maćka" nożem!?
          - Bo nie wiedziałem czy tak się da, więc spróbowałem, no i się udało...
          • leneczkaz Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:06
            Brak słów po prostu.

            Dziecko było uśmiechnięte 1,5 a potem się zmęczyło.
            A ja się z nikim nie kłóciłam, grzecznie podziękowałam i tyle..

            Parcia nie mam - to miała byćprezent.

            To jak teraz się zachowujesz bardzo źle świadczy o Tobie.

            Klient zawsze może się wykłócać... "Sprzedawca" nie.
            --
            Maksymilianek:
            www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
            • zona_mi Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:17
              Oczywiście - wszystko co tu piszemy świadczy o nas - dotyczy to
              również Ciebie i każdego, kto ma akurat fantazję się pokłócić, czy
              ma powód, czy nie.

              A przy okazji - nie jestem "sprzedawcą", ani organizatorem sesji
              zdjęciowych również, więc nie rozumiem dlaczego nie dajesz mi prawa
              do wypowiadania się na ten temat.

              Jak ktoś chce psa uderzyć, to zawsze kij znajdzie - moim zdaniem (po
              przeczytaniu Twojej relacji) bezpodstawnie czepiasz się
              organizatorów sesji, winiąc ich za to, że jechałaś z daleka, a Twoje
              dziecko najwyraźniej nie czuło się dobrze przed obiektywem - bywa i
              tak.
              A już Twoje roszczenia odnośnie parkingu i ustawiania Agory
              przez "męża-dyrektora" są nie tylko nie na miejscu, ale zwyczajnie
              śmieszne.

              --
              - Dlaczego pociąłeś "Nocnego Maćka" nożem!?
              - Bo nie wiedziałem czy tak się da, więc spróbowałem, no i się udało...
              • leneczkaz Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:21
                I znowu nie umiesz czytać. Zła jestem za to, że czekałam godzinę z dzieckiem na
                rękach. Mimo tego zdjęć kilka udało się zrobić bo synek cudownie czuje się za
                aparatem, jako, że mamusia robi mu 100-tki zdjęć dziennie. Potem mu się nudziło,
                a że z zabawek był gryzak to nawet nie bylo jak dziecka rozweselić. U fryzjera i
                lekarza jest lepsza atmosfera (i więcej zabawek) niż na tej sesji.
                --
                Maksymilianek:
                www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
                • zona_mi Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:25
                  Umiem czytać, umiem - między wierszami również. Więc już sobie
                  odpuść, bo obnażasz się z każdym postem.

                  Nie wiedziałaś jaki sa realia w tej branży, jechałaś nastawiona na
                  coś innego, zawiodłaś się - ok. Ale nie obarczaj organizatorów winą
                  za własne wyobrażenia.
                  I nie rób wiochy mężowi-dyrektorowi ;P

                  --
                  - Dlaczego pociąłeś "Nocnego Maćka" nożem!?
                  - Bo nie wiedziałem czy tak się da, więc spróbowałem, no i się udało...
                  • leneczkaz Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:29
                    Wiochę to ty robisz sobie.
                    Znam realnia branży. Pisałam wyżej.
                    W USA dziecka nie traktuje się jak śmiecia co ma czekać bo łaskę mu robią, że na
                    okładce będzie za którą agora machnie grube tysiące.
                    Dzieci tam są traktorwane z szacunkiem i wręcz uwielbieniem. 10 nad nimi guga i
                    daje zabaweczki. Jest 100 strojów na przebranie i cudowna atmosfera.
                    Widać jesteś Polką z krwi i kości.
                    Prosta i zazdrosna.
                    --
                    Maksymilianek:
                    www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
                  • mama_nikodemka Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 12:18
                    zona_mi napisała:

                    Ale nie obarczaj organizatorów winą
                    > za własne wyobrażenia.

                    a dlaczego nie? jak napisalam nizej mi tez by sie nie spodobalo to ze musze z
                    dzieckiem czekac godzine, takie sesje (przynajmniej dla dzieci) powinny byc
                    zorganizowane, mozna zrozumiec sytuacje ze np fotograf sie spoznil bo byl
                    wypadek/korek i nie mogl dojechac, ze zabraklo pradu i inne rzeczy ktore sa
                    przypadkiem losu i nie ma sie na nie zadnego wplywu a nie wpadaja wszyscy
                    spoznieni bo sobie przypomnieli ze musza pracowac, to sie nazywa brak
                    profesjonalizmu i uwazam ze nie powinno tak byc, autorka watku chciala
                    przestrzec inne mamy, opisala swoja historie i ja jestem jej wdzieczna bo nie
                    bylam nigdy na takiej sesji i wiem ze sie na takowa nie wybiore, ale nie -
                    napisala ze po drodze jechala w gory..kurcze...straszne...jak ona mogla..

                    p.s. tez jutro jade w gory smile wow!


                    --
                    https://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
                    • zona_mi Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 12:31
                      > a dlaczego nie?

                      Dlatego, że zasadniczo ludzie w miarę przytomni nie przypisują
                      własnych wyobrażeń innym, bo wiedzą, że te mogą bardzo różnić się od
                      rzeczywistości.

                      Żadna z moderatorek eDziecka nie opracuje w studio foto Agory, więc
                      nie wiem skąd tak gwałtowne reakcje na nasze sceptyczne podejście do
                      wynurzeń autorki wątku.

                      Prywatnie też wkurzyłabym się, gdybym musiała czekać godzinami z
                      dzieckiem, ale jak było naprawdę - wie tylko lenkaz i
                      uczestnicy/organizatorzy ówczesnej sesji.

                      Mogło być kiepsko, mogłoy być poślizgi czasowe, mógł się zepsuć
                      sprzęt - zdarza się. Ale mogło to wszystko wyglądać mniej
                      dramatycznie, a po przeczytaniu całego wątku sądzę, że wypowiedzi
                      lenkaz właśnie o tym świadczą, że przesadza.

                      --
                      - Dlaczego pociąłeś "Nocnego Maćka" nożem!?
                      - Bo nie wiedziałem czy tak się da, więc spróbowałem, no i się udało...
                • mika_p Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 18:56
                  leneczkaz napisała:
                  > a że z zabawek był gryzak to nawet nie bylo jak dziecka rozweselić.

                  To trzeba było wziąć zabawki ze sobą, tak robi każda znana mi matka niemowlęcia
                  i małego dziecka: ma przy sobie coś do zabawiania, coś do napojenia/nakarmienia
                  i ciuszki na zmianę oraz pieluchy.

                  --
                  Wyszukiwarka nie kłamie
            • agazagie Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 13:07
              leneczkaz napisała:
              >
              > Parcia nie mam - to miała byćprezent.

              Parcia to nie mam ja i wiele innych tu obecnych mam. Na prezent mogłaś dać jedno
              zrobionych przez Ciebie superaparatem sony alfą zdjęć i dokupić do tego
              wypasioną ramkę cyfrowąwink
              A w USA to pewnie byś ganiała z synem po castingach na małych modeli. Na Twoim
              miejscu przeniosłabym się do Warszawy bo w tym zapyziałym Białymstoku to nie
              wróżę Ci kariery... wink A raczej Twojemu dziecku wink
              Nie wiem czemu ale serial "Daleko od szosy" mi się przypomina... smile
              --
              "Do licha!!! Obudziłam się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
    • moninka11 Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 10:51
      Leneczkaz to chwalipięta i sama zachowuje się jak dziecko. Taki
      tekst: "akurat jechaliśmy w góry" itp. zamiast pisać krótko i na
      temat, to nie, trzeba wszystkim WSZYSTKO napisać i pochwalić się
      swoim dobrobytem, a cierpienie dziecka to był tylko pretekst. Taki
      wniosek czytając ten post.
        • mama_nikodemka Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:26
          oj dziewczyny,ale sie czepiacie..juz dawno doszlam do takiego wniosku ze
          niektore z Was tylko czekaja na jakas sensacje zeby wywolac burze! zanim sie cos
          napisze to najpierw nalezaloby pomyslec jak Wy to mozecie zinterpretowac, ja na
          teksty typu "akurat jechalismy w gory" itp nawet nie zwrocilam uwagi,
          przeczytalam i tyle i skupilam sie na czyms innym a Wy od razu najechalyscie na
          nia jakby nie wiadomo co napisala, czy taki tekst naprawde swiadczy o nie
          wiadomo jakim bogactwie? moze i jest bogata (nie wiem, nie znam) ale to co, nie
          moze napisac ze jedzie w gory bo zaraz bedzie posadzana o najgorsze, a wracajac
          do tematu to nie wierze ze byscie sie nie wkurzyly, ja osobiscie bym sie
          wkurzyla na maksa, moim zdaniem taka sesja dla dziecka powinna byc zaplanowana
          co do minuty, umowiona jestem na 9 to przychdze i wszystko powinno byc
          przygotowane, oczywiscie mozna troche poczekac ale powinna byc jakas
          organizacja,dziecko to dziecko, bawi sie a za godzine marudzi i placze i nic sie
          na to nie poradzi, nigdy nie bylam na zadnej sesji ale skoro piszecie ze tak
          jest jak opisala leneczkaz tzn ze jest tragicznie uncertain dostalabym tam chyba bialej
          goraczki a moj synek wraz ze mna jakbym miala czekac tyle
          --
          https://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
    • nadzieja1122 Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:22
      Wiecie co czytam ten wątek i sama się zastanawiam o co w tym wszystkim chodzi
      lubicie tak najeżdżać jedna na drugą.???No jak mnie coś nie interesuje to nie
      czytam i nie odpisuje a wy tak jedna przez drugą aby mocniej podogryzać a co tam
      która lepsza-nie złe jesteściesmile)))) To jest forum dla wszystkich i dla tych co
      lubią się chwalić i dla tych co nie.
      Niech dziewczyna poużywa co jej broniciesmileZa to przecież się nie płacismile
      --
      <a href="http://pierwszezabki.pl"><img
      src="http://s2.pierwszezabki.pl/014/014071970.png?9360"> </a>
      s2.pierwszezabki.pl/014/014071970.png?9360
    • camel_3d Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 11:33
      oj z tymi sesjami to roznei bywa. tu byl casting na dzieci do kalendarza,
      dostalem termin..pojechalem..ale jak zobaczylem te drace si emaluchy w swietle
      leflektorow to mi sie odechcialo miska tak meczyc.
      Mialy 4 zmainy ubran..a co gorasz zamiast te proste i lekkie zostawic na koniec
      to zakladali na poczatku. Potem kiedy dzieciaki juz padaly ze zmeczenia
      zakladano te bardziej skomplikowane, jakies stroje biedronek itd.. studko ok.. w
      sumei olalismy sprawe i poszlismy do parku smile
    • figrut Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 12:02
      > Wysłaliśmy fotki i kazano nam przyjechać w sob. na 9-tą.
      --------------------------------------------------------------------
      > Pani od sesji wpadła o 9.15. Czekaliśmy już pół godziny. Maksiowi znudzily się
      > już ściany i hole.
      > Jednak ku naszemu zdziwieniu.. kazano nam czekać dalej O_O – teraz dopier
      > o
      Jak nisko trzeba cenić siebie i swoje dziecko, aby dla jednorazowego nakładu
      gazety dać się tak poniewierać ? Wyszłabym w momencie, kiedy dowiedziałabym się,
      że pokój do zdjęć dopiero będzie przygotowywany.
      > organizować się będzie pokój do zdjęć.
      --
      Partner Leń i Egoista
    • atena12345 leneczka 18.06.09, 12:09
      bez urazy - lubie czytac Twoje posty, bo są z humorem, ale...
      skłonnosc do chwalenia sie też zauwazyłam, ale mnie to nie
      przeszkadza - niektórzy tak mają smile Moja koleżanka za każdym razem
      jak kupi dzieciowi zabawkę, to przynosi ja do pracy, także Twoje
      skłonności nie są niczym wielkim wink
      A jeśli chodzi o temat wątku - wyszłabym dowiedziawszy sie, że nie
      przygotowanego studia. Pozdrawiam wink
      • leneczkaz Re: leneczka 18.06.09, 12:12
        j.w. Teraz też bym wyszła...
        A reakcja 'tu pracujących' w tym mnie utwierdziła.
        --
        Maksymilianek:
        www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
      • mama_nikodemka leneczkaz.. 18.06.09, 12:22
        mysle ze nie warto wdawac sie w dalsza dyskusje, odpusc sobie i nie tlumacz sie
        z kazdego wypowiedzianego slowa, niestety tak juz jest ze jak ktos bogatszy to
        kazde slowo, kazdy gest bedzie przeciwko niemu, wiem to z wlasnego doswiadczenia
        wiec nie ma sensu dyskutykowac smile
        --
        https://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
        • mama_nikodemka ups... 18.06.09, 12:26
          mama_nikodemka napisała:

          > wiec nie ma sensu dyskutykowac smile

          hahahahaha, ale wpadka smile do dziecka sie spieszylam a chcialam skonczyc pisanie,
          ale wyszedl mi wyraz smile chyba teraz po mnie beda jechac, hehe smile pozdrawiam
          --
          https://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
        • zazou1980 Re: leneczkaz.. 18.06.09, 12:28
          ja się nie chcę wdawać w żadną dyskusję, dlatego nie podpięłam się pod jakąś
          wypowiedź, tylko wyraziłam swoje zdanie bezpośrednio pod głównym tematem. jakbym
          miała taką sytuację to bym kilka bluzgów, bądź ewentualnie jakieś cięte riposty
          pod adresem organizatorów, ale tak żeby zauważyli moje niezadowolenie i
          rozczarowanie...
        • leneczkaz Re: leneczkaz.. 18.06.09, 15:13
          Najgorsze jest to, że ja nawet nie wiem kiedy niechcący wywołam sensację wink
          Ale taki już mój los.. Jakbym umiała śpiewać i miałabym większe cycki to bym
          pewnie konkurencje Dodzie robiła ;p
          --
          Maksymilianek:
          www.mamacafe.pl/forum/gallery/showimage.php?i=11641&catid=member&imageuser=7089
    • smolkowicz_a Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 12:35
      Ręce opadają... Dziewczyny, czy wy się dobrze czujecie???
      Nie przepadam za leneczkaz (oczywiście wirtualnie), ale czego wy od niej
      chcecie? Dziewczyna ma rację. Szkoda tylko, że nie poszukałaś w archiwum opinii
      na ten temat. Na 100% nie pojechałabyś na tę sesję. Będziesz miała nauczkę.
      --
      Hubcio szczęście moje smile 20.01.2008
      • monikaa13 Re: Twoje dziecko na okładkę "Dziecka" KoSzMaR! 18.06.09, 13:42
        Nie chodzi o wydarzenie tylko o sposób jego przedstawienia.
        Laneczkaz pojechała na sesję, nie spodobała się jej, ok. opisała to
        na forum ok. Po tym jednym (a jest więcej) wątku znamy już życie
        laneczki, wiemy gdzie się uczyła, gdzie jeździ na wakacje, jaki ma
        aparat, gdzie pracuje jej mąż, jakie ma znajomośći i może coś tam
        więcej czego nie doczytałam.
        Z innych wątków dowiadujemy się innych informacji o jej rodzinie i
        jej życiu.
        Zarzucanie komuś, że zazdrości i że na pewno jest biedny dlatego ją
        atakuje jest bez sensu, bo niby skąd to wiecie???
        Co wiecie o mnie, skąd możecie wiedzieć, że jestem zazdrosna, że mam
        mniej pieniędzy, że nie mam męża dyrektora big_grin

        Tylko, że ja nie piszę wątków w stylu "Słuchajcie, mój mąż, który
        jest prezesem pewnej znanej firmy, pojechał do sklepu swoim ferrari
        ale zapomniał kupić mleka, czy mogę dziecku podać jogurt?"

        Laneczkaz doznała prozy życia (nie tylko polskiej big_grin ) i to ją
        zbulwersowało, bo zawsze wszystko szło gładko i łatwo, a tu nawet
        mąż nie pomógł, ups, trzeba było poczekać godzinkę i świat się
        zawalił.

        Jedna rada dla laneczkiz, laneczka miłej podróży, wracaj do USA, jak
        tam tak dobrze.


        --
        Oto Polska właśnie!
      • elzbieta_1983 hehe, nie dotrwałam do końca w czytaniu wszystkich 18.06.09, 13:45
        postówsmile ale co tamsmile wg mnie sama krytyka sytuacji w jakiej się znalazłaś
        leneczkaz ok, ale cała scenografia wydarzenia- już nie co mniej ok. "Zdrażniło"
        mnie kilka rzeczy, np.argumenty obrony (np.najpierw piszesz, że i tak to po
        drodze a potem, że tyle km przejechałaś..hm, jedno niejako zaprzecza drugiemu),
        poza tym sądzisz, że naprawdę każda mama nawet odpisując na posty zapamiętuje,
        że to akurat leneczkaz jedzie w góry i często wraca do tego pamięcią?? Nonsens.
        Albo ja jakaś dziwna jestem, bo wypowiadam się tylko wtedy gdy mam zdanie, i nie
        patrzę kto rozpoczął wątek główny tongue_out
        AA, no i na koniec- niektórych błędów ortograficznych nie mogę nie widzieć. Może
        warto w słownik zerknąć czasem.
        --
        https://img34.glitterfy.com/45/glitterfy135231704D38.gif