0-jus-tyna
20.06.09, 23:01
Dzisiaj odwiedzilismy dziadka mojego synka (mojego tescia

)Synek ma
prawie rok i nadal na widok dziadka placze , chyba go nie lubi.
Dzisiaj byla taka akcja , jestesmy wszyscy razem maz poruszyl
drozliwy temat i tesc zaczal uzywac tak wulgarnych slow ze nie
wiedzialam sie jak zachowac , ale jakis instynk chyba mialam bo
szybko ucieklam z synkiem zeby tego nie sluchal. I teraz jestem zla
synowa bo ucieklam a synek i tak nic nie rozumie(tak mowi tesc). Ja
uwazam ze rozumie bo czesto powtarza jakies proste sylaby. Slusznie
sie obrazilam i czy jestem jakas dziwna (to zdanie tescia)??