wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi...

29.06.09, 07:51
Drogie mamy, czy któraś zdradzi mi tajemnicę zawartą w gotowych daniach
dostępnych na rynku?
Mój sześciomiesięczny synek już od ponad dwóch miesięcy pluje moimi daniami,
natomiast słoiczkowe zjada chętnie... Próbowałam już gotowania na parze,
gotowania zupki, podawałam mięsko i bez mięska.... Jedyne co mi przychodzi do
głowy to ewentualna niechęć do któregoś ze składników zupy, którą podaję
dziecku. Jednakże nowości słoiczkowe akceptuje. Rąbie szpinak, królika i inne
sprawy, których nie doświadczał będąc u mnie w brzuchu... Chciałabym karmić
dziecko przyrządzanymi przez siebie obiadkami - zawsze to zdrowiej i taniej...
Ponadto chciałabym zapytać czy wasze dzieci też tak kiepsko akceptują owoce?
Mój krzywi się na maliny i jagody co potrafię zrozumieć bo są dosyć kwaśne.
Jednak taki zestaw wraz z bananem i odrobiną cukru (wiem że nie wolno
dosładzać ale miałam nadzieję, że z cukrem zaakceptuje smak) również wylądował
na bluzce. Nawet jabłuszko jest za kwaśne... Jedyne owoce jakie zaakceptuje to
te słoiczkowe przemycone do butelki ze słodką kaszką. Zdaję sobie sprawę z
tego, że dziecko musi się przyzwyczaić do nowych smaków i cierpliwie robię
kolejne porcje frykasów, które lądują w śmietniku. Jednak ja podaję małemu
pokarmy stałe już od dwóch i pół miesiąca... Długo może potrwać takie
grymaszenie?
    • nikaw26 Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 09:41
      U mnie to samo. Córka ma 11 miesiecy od trzech je jedzonko
      słoiczkowe. Też próbowałam robić swoje. Nie smakowało, więc w akcie
      desperacji wzorowałam się na składzie procentowym poszczególnych
      składników ze słoiczków. Nawet próbowalam przez siebie przyrządzone
      wkładać do kupnych słoików. Nic nie działa. Nie lubi i tyle.
      Desperacja mnie ogrania bo mała je coraz więcej, bankructwo nam
      grozi wink Za to owoce wcina w ilościach imponujących.
      Może Twój synek po prostu nie lubi? Znam taki przypadek z autopsji,
      mój mąż tak miał od urodzenia.
      No to czekam razem z Tobą na rady..
    • anetka2304 Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 09:42
      Doskonale Cię rozumiem,u mnie to samo.Nic mojego nie podchodzi z
      wyjątkiem kisielku ale tylko bananowego.Próbuję mieszać trochę
      słoiczka trochę mojej zupki ale zje ze dwie łyzki i pluje.Myślę,iż
      trzeba wytrwałości może w końcu się uda
    • vivianna_82 Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 09:45
      Moja Jula jest cycowa, więc nowości wprowadzaliśmy odkąd skończyła pół roku -
      więc tez już 2,5 miesiąca...
      na początku sama marchewka smakowala jej bardzo, jak doszliśmy do zupek, to nie
      chciała. My od poczatku na słoiczkach. Z czasem zaakceptowała i jakoś tam zjada
      - w międzyczasie musi być zabawiana itp. No ale zjada - głównie bobovitę. Moge
      powiedzieć, że są nawet smaki, które akceptuje lepiej od innych wink Jak
      przyjechala moja mama to przejeta tym,mże ona to zjada raczej niechętnie
      powiedziała "babcia Ci ugotuje pysznej zupki". No i ugotowała. Zupka smacznie
      pachniala, że ja sama bym ją zjadła, a małej stanęła w buzi i nawet przełknąć
      nie chciała wink kilka prób i każda skończyła się tak samo. I moje wyrzuty
      sumienia o niegotowaniu się skończyły i dalej jedziemy na słoiczkach smile
    • beliska Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 10:07
      Wszystkie owoce były dla młodej za kwasne na poczatku. Dosładzalam
      i probowalam, ale nie przemycalam, tylko podawałam normalnie, bo zależało mi, by chciała jeśc owoce sama. Polubiła szybko, mogłam zrezygnowac z cukru, chyba że faktycznie sa kwasne to dosladzam.
      każdy nowy daje do sprobowania, do łapki-młoda najpierw probuje, wypluwa, potem np.wysysa sok i reszta pluje, a potem wcina w calości.
      Sprobuj gotowac pod smaki sloikowe, robic taka konsystencję jak sloikowe. Da się spokojnie ugotowac cos podobnego.
      Znam dzieci, które nigdy nie polubiły owocow. Wtedy mozna nadrabic sokami lub faktycznie przemycać. Czytałam tez na forum, że niektóre dzieci do roku nie chciały kosztowac nawet matczynej kuchni, przedkładając sloiki.
    • semi-dolce Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 12:22
      Zamiast zupek ugotuj kalafiora czy brokuła w kawałku i daj do ręki. To samo
      owoce - kawałek jabłka, banana, truskawkę do ręki. Niech się bawi, ślini, memla.
      Niech odkrywa. Początkowo pewnie nie zje, ale w końcu się nauczy.

      Moje dziecko słoiki je chętnie. Tzn. nie wszystkie, sa też takie, których nie
      lubi. Kilka razy zdarzyło mi się ugotować mu takie typowe zupki i też bez
      problemu jadł. Od jakiegoś czasu nie gotuję specjalnie dla niego, gotuję jedna
      zupę i jedno danie dla wszystkich, tylko słabo przyprawione i my sobie potem
      doprawiamy. Od tej pory z każdą łyżeczką na twarzy Borysa pojawia się uśmiech smile

      Owoce lubi, tak słoiki jak i w kawałkach. Oczywiście nie wszystkie. Arbuza i
      czereśnie uznał za rzeczy niejadalne. Bardzo lubi świeże truskawki z jogurtem.

      Cóż musisz proponować nowe smaki i cierpliwie czekać aż "zaskoczy".
    • m_laczynska Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 14:34
      Mój synek też z początku wolał słoiki, ale mu się zmieniło o 180'. Teraz słoik
      ble i nawet jak mam lenia to gotuję.
      Sekret naszej zupki to:
      -na początku: zmielona porządnie - tak aby konsystencja była taka jak w słoiku
      (na początku grudki były ble i już)
      -por!!! To warzywo porządnie zmienia smak zupki z mdłej papki na całkiem ciekawe
      danie. Zupka bez pora to zupka stracona!
      -Pierwsza moja zupka jaką zjadł była zaprawiana własnym mlekiem + kleikiem
      ryżowym (dobrze znany smak). A potem jakoś poszło.
      -tłuszcz: dobra zupka to jednak tłusta zupka - dobrej jakości masełko lub oliwa
      z oliwek naprawdę poprawia smak dania.
      Powodzenia: próbuj może coś w końcu się spodoba.
    • ewa_mama_krzysia Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 14:59
      mój synek też jadł tylko słoiczki ale cudowna odmiana nastapiła po 8 mies, tych słoiczków z grudkami nie toleruje natomiast to co mu ugotuje chętnie zjada
      na poczatku do mojego jedzenia dodawałam żółtko z dynią bo to bardzo lubił
    • magdabdg Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 17:37
      Moja 5 miesieczna zjadla moje zupki tylko dwa razy jak wprowadzalam nowosci.
      Teraz pluje, placze i wsieka sie jak moje jej dam, a sloiczki wciaga cale smile jak
      dojdzie mieso to znow sprobuje sama
    • camel_3d Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 17:40
      moj tez nie chcial wlasnej produkcji jedzenia..ale przekonal sie kiedy dosypalem
      ciut soli i koperku.

      • semi-dolce Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 17:45
        Być może to cały sekret - szczypta soli, koperek, natka działaja cuda i są w
        słoikach.
    • kub-ma Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 17:41
      Moje starsze dziecko również nie chciało jeść moich zupek.
      Miksowałam, zagadywałam, różne zestawy ... nic. Raz w desperacji
      dałam mu ziemniaki, które zostały z naszego obiadu i zjadł
      wszystkie. Później wprowadzałam inne produtkty.
      Przy drugim dziecku wprowadzałam np. marchewkę ze słoiczka a
      następnego dnia sama gotowałam. I teraz nie ma znaczenia czy
      słoiczek, czy moja zupa.
    • joanna1981.pl Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 29.06.09, 22:33
      Moja córka też chętnie jadła słoiczki, nie lubiła za to
      przygotowywanych przeze mnie zupek-papek. Teraz je domowe zupy, bo
      nie mają konsystencji kremu, tylko są "normalne".
      • mamaboryska2 Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 02.07.09, 18:10
        Dzięki dziewczyny. Liczę na to, że młodemu po prostu przejdzie miłość do
        niemowlęcych fast foodów wink
        Próbowałam na różne sposoby zachęcić go do jedzenia moich wyrobów -
        bezskutecznie. Poczekam więc cierpliwie, może z czasem się przekona. Jak na
        razie wciąga wszystkie proponowane przeze mnie smaki bez problemu. Dzisiaj dałam
        mu jabłko, które z zapamiętaniem memla a odgryzione kawałki wypluwa. Może taka
        zabawa go przekona tyle że nieszczęsne jabłko wciąż wysuwa się z łapki big_grin Teraz
        przez jakieś dwa tygodnie i tak jestem uziemiona ze słoiczkami bo mieszkamy
        kątem w biurze. Jak już dorobimy się własnej kuchni podejmę na nowo próby z
        własnymi zupkami
        • malinka_bdg Re: wciąga słoiczki ale moich zupek nie znosi... 02.07.09, 19:05
          Zastanawiam się, skąd bierze się opinia, że domowe gotowanie dla niemowlaczka jest ZDROWE... Bo dziewczyny uwierzcie mi, nie jest!!! Jeśli nie macie warzyw, owoców i mięska z własnej, ekologicznej uprawy i hodowli, to zapodajecie azotany, azotyny, metale ciężkie i nie dostarczacie wystarczającej ilości składników odżywczych niezbędnych takiemu małemu dziecku. W słoiczkach nie ma konserwantów, barwników i spełniają one normy biologiczne, chemiczne i inne! To nie są fast foody dla dzieci! Same mogłybyśmy je jeść dla zdrowia(oczywiście nie mówię, że tak macie robićwink). Skończyłam chemię, miałam obszerne zajęcia ze specjalistami od żywienia, więc wiem, co mówię. Wiem, że chcecie dla swoich dzieci zdrowia i myślicie, że najlepsze domowe, że macie wyrzuty, że nie jedzą domowego maminego jedzonka... Ale może domowe nie smakuje właśnie z powodu tych wszystkich hormonów w kurczakach i przez to, co jedzą zwierzątka sprzedawane na mięso dla "zwykłych śmiertelników"wink?
Pełna wersja