grand-duc
29.06.09, 16:09
Nasza mala Julka ma juz 10 tygodni. Do zeszlego tygodnia plakala b
malo (wylacznie w sytuacjach, kiedy byla glodna, lub cos ja bolalo).
Jednak od tygodnia Jula rozplakuje sie przy byle okazji. Placz jest
b silny, czasami trwa 15 min, a czasami godzine (z krotkimi
przerwami). Dzieje sie to w momentach, kiedy jest najedzona, nie ma
temperatury, ma sucha pieluszke, etc... Placze zwylke po zabawie,
kiedy najpierw jest rozbawiona, a potem nagle...w szloch!
Przytulanie, zabawa, noszenie na rekach, kolysanie, nic nie
pomaga...
Czy ktos z was zetkal sie juz z podobnym przypadkiem? jesli tak, to
wiecie moze jakie byly przyczyny, i jak temu mozna zaradzic?
Bylibysmy bardzo wdzieczni za podpowiedz.
Pozdrawiamy,