pomidorekk
30.06.09, 15:37
Jestem mamą dwutygodniowego malucha. Na początku miałam mało
pokarmu, ale walczyłam (laktator, KArmi, herbatki) i mleka jest już
dużo.Niestety nie umiem przystawić dziecka do piersi. Za każdym
razem karmienie boli. Wiem , że mały za płytko ssie. Za mocno uciska
dziąsłami otoczkę. Ból jest straszny - prawie każde karmienie to mój
płacz. Było u mnie dwóch doradców laktacyjnych. Po wczorajszej
wizycie już straciłam nadzieję. Nie umiem nasadzic dziecka na pierś.
Próbowałam setki raZY. Jak mi się uda, to mały nie chce ssać. Ssie
tylko wtedy gdy ma pierś płycej w buzi. A to boli i kółko się zamyka.
Daję sobie jeszcze trochę czasu, ale boję się że będę musiała
ściągać i podawać butelką ewentualnie dokarmiać sztucznym.
Chciałabym karmić piersią, ale ból sprawia, że nie potrafię się
cieszyć macierzyństwem. Nawet teraz ryczę.
CZy któraś z was miała podobny problem? Bo naprawdę tracę nadzieję,
że coś się poprawi.