mam 2 tygodniowe niemowlę

08.07.09, 22:12
Mam 2 tygodniowe niemowlę i zaczynam panikować, wszystko mnie przeraża.
Na razie radze sobie ze wszystkim, ale ciągle wybiegam myślami dalej.
Jak będzie wyglądał następny dzień, zanim skupić się na obecnym.
Mały ciężko łapie pierś, irytuje się i płacze zanim się dobrze przyssie,
tracimy na tym czas. Nocne karmienie mnie wykańcza, kiedy dzieci zaczynają
mniej jeść w nocy, co mogę z tym zrobić?
    • camel_3d Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 08.07.09, 22:20
      no panic!

      z jedzeniem to tak kolo 3 miesiaca moze byc inaczej. w tym wieku czesc dzieci
      przesypia juz wiekszosc nocy i nie wymaga karmienia co godzine.
      czasme pomaga (alt tak kolo 4 miesaca) jezeli wieczrny posilek o 20 lub 22
      zagescisz ryzem..(np)... wtedy maluch ma dluzej pelny zoladek. Choc tez zawsz
      emoze si ez przyzwyczajenia obudzicsmile

      w kazdym badz razie..najblizsze tygodnie raczej si enie zmienia..karmienie co
      2-3 godziny to norma.
      a resza jakos bedzie...i to mowie ci jasmile)) facet, ktory sie zajmuje soso malym
      dzieckiem od pierszych jego godzin. wiec skor mi sie udalo to i tobie sie udasmile
      • symbolica Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 08.07.09, 22:43
        camel, jakim ryżem? chyba kleikiem ryżowem i to po 4 miesiącu ale to dotyczy
        dziecku na mleku modyfikowanym (albo na m;eku ściąganym ale tutaj istnie duże
        ryzyko zaniku laktacji bo smoczek zaburza ssanie), a Ty facet raczej naturalnie
        nie karmiłeś. Ja karmiłam naturalnie wyłącznie piersią do końca 6 miesiąca i
        mała mi się nocy albo wcale nie budziła (najczęściej) albo raz czy dwa razy
        max-rzadko). W dzień pierś na żądnie, lub co 3 godziny proponowałam jak nie
        "żądała").. No ale podobno jakieś wyjątkowe dziecko miałam smile
    • melixsa Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 08.07.09, 22:25
      Najlepsze dla twojej pociechy będzie spokojna i cierpliwa mama smile
      W nocy będzie jeść mniej może za 1,5 miesiąca, może za 10 miesięcy i naprawdę
      niewiele na to poradzisz. Jeśli męczy Cię nocne wstawanie, możecie wziąć malucha
      do łóżka rodzinnego, choć ja jestem temu przeciwna, ale to Twój wybór.

      Masz jeszcze noworodka, nie niemowlaka i nic dziwnego, że przeraża Cię czasami
      nowy rytm dnia. dziecko to w końcu wielka zmiana!

      Z czasem będzie lepiej. Też jestem mamą po raz pierwszy. Synek ma niespełna 3
      miesiące, więc jeszcze nie dawno przechodziłam to samo.
      Uwierz w siebie. Jesteś najlepszym lekarstwem na wszystkie smutki swojego
      dziecka i najlepsza mamą na świecie. Będzie dobrze smile

      Jeśli słabo zasysa, pozwól ssać kiedy tylko chce i jak długo. nauczy się.
    • symbolica Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 08.07.09, 22:32
      Nie od razu Kraków zbudowano, początki nigdy nie sa łatwe a macierzyństwo
      bezproblemowo wyglada tylko na reklamach i w filmach, ALE BĘDZIE LEPIEJ, bo
      nabierzesz doświadczenia, nauczysz się swojego dziecka ... to Twój debiut,
      dopiero co poznajecie się nawzajem. To że dziecko chce ssać, ssać i jeszcze raz
      ssać 24/dobę to normalne w pierwszych miesiącach życia, wtedy dziecko najwięcej
      przybiera na wadze i najszybciej rośnie (nawet 2kg miesięcznie) - więc jego
      potrzeby są duże a Twoje mleko to najlepszy pokarm i nic innego do szczęścia nie
      jest mu potrzebna niż bliskość mamy.
      Pamiętaj: nie tracisz czasu tylko uczysz się przystawiać dziecko, jezeli nie
      dajesz rady to zgłoś się do poradni laktacyjnej (albo poradz doświadczonej w
      karmieniu mamy, co ew. można byłoby poprawić) gdzie otrzymasz wsparcie..
      Rozumiem zmęczenie poprodowe ale tak już niestety jest, trzeba ten okres
      przetrwać, nie walczyć z bezbronnym i calkowicie od ciebie uzależnionym
      dzieckiem, trzeba podążać za jego potrzebami bo ono wie czego potrzebuje.... ja
      karmię juz prawie rok i zamierzam jeszcze długo pokarmić.. poczatki tez nie
      były łatwe, twierdziłam że jak pokarmię do tego 6 miesiąca to będzie cud, ale
      zawzięłam się i karmienie polubiłam. A karmienie takiego świadomego brzdąca,
      któremu oczy się śmieją na widok dystrybutorów to dopiero radocha smile
    • mika_p Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 08.07.09, 23:03
      Normalne jest to, co przeżywasz. Emocje opadają, zaczyna się rutyna i okazuje
      się, że dziecko wywróciło ci życie do góry nogami. Poczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,31156185,,Pierwsze_dziecko_zmienia_wszystko_.html?v=2
    • an52 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 01:16
      Tak jak pisały forumowiczki z czasem wszystko się ułoży. Nie rezygnuj
      z karmienia piersią jak tylko masz pokarm, na noc spróbuj ściągać i
      nakarmić bytelką będziesz wiedziała ile dziecko zjadło, może nie
      będzie cię tak często budzić. Spokojnie będzie lepiej, a nawet dobrze
      smile
    • malamalinkaa Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 07:32
      oto moj watek sprzed 4 miesiecy w podobnym toniesmile z doswiadczenia
      ci powiem, choc to nie latwe, nie nakrecaj sie bo wqtedy dopiero nie
      dasz rady. zgodnie z filozofia buddyjska mysl o tym co jest tu i
      terazsmile dziecko jest tak nieprzewidywalne, ze nie ma sensu
      rozptrywanie tego co bedzie jutro, skup sie na dniu dzisiejszym. a z
      drugiej strony wazne jest zaakceptowac tą zmiennosc jak najszybciej
      i nie przywiazywac sie do niczego tzn. dzis dziecko spi, jutro moze
      nie spac, dzis je juro nie, dzis placze, jutro niesmile

      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=572&w=93194115&a=93259210
    • beliska Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 09:42
      Karm ile chce i by się najadał, bo to ważne dla jego rozwoju.
      Przestań na razie myslec o tym, by dziecko mniej jadło w nocy, jego potrzeba i świete prawo, a twój matczyny obowiązek dac papusmile
      Jak masz problem z karmieniem, dobrze jest skorzystac z pomocy doradcy laktacyjnego, bo będzie Ci lżej, jak nauczycie się i karmienie będzie przyjemnością.
      Co do reszty, to jak dziewczyny napisaly, nie mysl o jutrze, a ciesz się każdą chwilą z maluchem, bo ona już nie wróci.
      Z dnia na dzień stajemy się bardziej wprawionymi w boju mamami, a dzieci rosną, zmieniają się i ani się obejrzysz, jak będzie stało trzymając się Twojej nogawki.
      Śpij w dzień kiedy maluch śpi, bys miała siłę. Poproś o pomoc jak masz kogo, olej inne sprawy i skup się na dziecku i swoim odpoczynku, a jak coś, to pisz tu na forumsmile
    • embeel Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 10:15
      spokój, spokój i jeszcze raz spokój. nie myśl o jutrze, ważne jest tu i teraz.
      z każdym dniem uczycie się siebie od nowa. i jakby napisała Semi - kup chustę
      winki tul, przytulaj niech czuje Twoje ciepło. Będzie dobrze.
    • mruwa9 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 11:55
      martekle napisała:

      >
      > Mały ciężko łapie pierś, irytuje się i płacze zanim się dobrze
      przyssie,
      > tracimy na tym czas.

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,97294009,97624820,Re_watek_depresyjny_karmienie_piersia.html


      Masz odpowiedz. Wyrzuc smoczek w cholere i poloz sie z dzieckiem
      przy piersi w lozku. Poza karmieniem i przewijaniem nie musisz nic.
      Mozesz karmic, ogladajac przy okazji filmy, czytajac, spiac. Mozesz
      kupic chuste i chodzic z dzieckiem przy piersi po domu, pozwalajac
      mu spac przy Tobie, dokladnie tak, jak to robilo jeszcze 2 tygodnie
      temu.
      • martekle Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 15:56
        a co z silna potrzeba ssania? jak jest najedzony, wypluwa piers, ale dalej chce
        ssac, wtedy ryczy i nic nie jest w stanie go uspokoic
        domaga sie tego smoczka jak szalony
        tej chusty sie boje, odkladam malego do lozeczka, zeby sie nauczyl spac sam, nie
        biore w nocy do lozka, tylko na karmienie
        jak bede go nosic ciagle przy sobie to sie tak nauczy i pozniej bedzie coraz
        gorzej, a z drugiej strony chcialabym go ciagle tulic choc czasami nie mam juz sily
        • mruwa9 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 16:08
          Kurcze, znow tekst w stylu "bo sie przyzwyczai". Noworodek ma
          ogromna potrzebe bliskosci, ogromna potrzebe ssania, teraz domaga
          sie smoczka, bo go zna, z czasem moze sie zdarzyc (tak sie dzieje
          bardzo czesto)), ze zupelnie odrzuci piers, na rzecz smoczka.
          Noworodek ma prawo nie chciec spac w lozeczku i domagac sie noszenia
          oraz piersi niemal non stop. Przymuszanie go do samotnego spania w
          lozeczku i ograniczanie dostepu do piersi i w ogole do mamy, jest
          dzialaniem wbrew naturze i wbrew potrzebom dziecka. I najczesciej
          wiaze sie z bardzo szybkim przejsciem na butelke (tak to bywa, gdy
          sie walczy z natura i przedklada wlasne potrzeby nad potrzeby
          niemowlecia). Zrobisz jak zechcesz. Nie chodzi o to, zeby robic z
          siebie cierpietnice, ale zrozumienie fizjologii noworodka, jak czuje
          i czego potrzebuje, ulatwia lepsza interpretacje zachowania dziecka
          i wypracowanie kompromisow, bez wypowiadania wlasnemu dziecku wojny,
          aby byl wilk syty i owca cala, czyli aby matka byla zadowolona, a
          potrzeby dziecka zaspokojone.
          • agaja5b Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 16:18
            No właśnie, też mnie to irytuje. Pierwsza rzecz to wyrzucić wszystkie poradniki
            i wszystkich którzy mówią że się przyzwyczai. Na tym etapie niech się
            przyzwyczaja ile wlezie. Potrzebuje mamy i tyle na nauki przyjdzie czas. Co do
            karmienia poszukałabym pomocy np w poradni laktacyjnej, bo gra jest warta
            świeczki i uwierz w siebie czasem jest ciężko ale bywa też wspaniale a im
            dziecko starsze jest lepiej. Powodzenia
            • mruwa9 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 16:38
              A dlaczego nikt nie ma pretensji do tego, ze dziecko juz w zyciu
              plodowym przyzwyczailo sie do noszenia, kolysania, bliskosci mamy,
              zywienia calodobowego non stop, do sluchania bicia serca mamy, jej
              glosu, etc etc?
              • martekle Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 21:53
                Az sie poplakalam jak to przeczytalam, to pewnie przez hormony
                nie chce byc zla matka, ale tylu rzeczy sie boje
                i wstyd przyznac ze meczy mnie moje dziecko a ja chce odpoczac
                z karmienia piersia nie zrezygnuje, juz za dobrze mi idzie
                mimmo, ze maly ostatnio zaczal sie mocno przysysac i tak ciagnie skubany ze mam
                lzy w oczach, zaczyna tez zjadac juz z 2 piersi, wczesniej jadl na zmiane dzieki
                temu piersi mialy dluzsza przerwe i sie regenerowaly
                dobrze, bede wiecej przytulac i nosic i zabierac do lozka
                tylko do kiedy? nie chce przebapic tej granicy
                i nie chce nauczyc spac dziecka w naszym lozku
                smoczek bede ograniczac ale chyba wyrzucic calkowicie nie dam rady
                jak konczy jedzenie wypluwa piers i juz nie chce jesc a ssac dalej cche i rycze
                i co robic?
                • agaja5b Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 10.07.09, 11:51
                  A ja myślę,że jesteś cudowną mamą najlepszą jaką twój mały może
                  mieć. Dbasz o niego, karmisz, przytulasz itd. Złość na dziecko,
                  które jest z tych bardziej marudnych to też norma, moja starsza
                  taka była i czasem naprawdę miałam ochotę wywalić ją przez okno ale
                  ja miałam pomoc mamy, więc gdy jesteś sama z dzieckiem i masz dość
                  to tym bardziej chylę czoła. Może poproś o pomoc kogoś bliskiego.
                  Nprawdę nawet pół godziny odpoczynku od dziecka działa cuda i
                  pamiętaj od płaczu nikt nie umarł nie musisz od razu biec na każde
                  kwęknięcie. Ktoś wcześniej napisał: spokój i jeszcze raz spokój, bo
                  mały to taki radar. Z karmieniem to popytaj pediatrę może być też
                  tak że mały ma duże potrzeby i trochę się nie najada, maluchy mają
                  takie skoki że nagle chcą o wiele więcej a piersi potrzebują czasu
                  żeby temu sprostać. W karmieniu piersią pierwszorzędną rolę gra
                  psychika mamy jej wyluzowanie i przekonanie o tym że chce to robić i
                  potrafi wykarmić swoje dziecko. Innych myśli do siebie nie
                  dopuszczaj. Wiem bo przerabiałam podszepty o przejściu na mieszankę,
                  za chudym mleku itp.Sory za taki mentorski elaborat, trochę mi
                  głupio. Nie każdy od razu jest taki mundry i obcykany i piąte
                  dziecko potrafi dokopać doświadczonej mamusismile Pozdrawiam i
                  wszystkiego dobrego
                • agaja5b Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 10.07.09, 11:59
                  martekle napisała:

                  > Az sie poplakalam jak to przeczytalam, to pewnie przez hormony
                  > nie chce byc zla matka, ale tylu rzeczy sie boje
                  > i wstyd przyznac ze meczy mnie moje dziecko a ja chce odpoczac
                  > z karmienia piersia nie zrezygnuje, juz za dobrze mi idzie
                  > mimmo, ze maly ostatnio zaczal sie mocno przysysac i tak ciagnie
                  skubany ze mam
                  > lzy w oczach, zaczyna tez zjadac juz z 2 piersi, wczesniej jadl na
                  zmiane dziek
                  > i
                  > temu piersi mialy dluzsza przerwe i sie regenerowaly
                  > dobrze, bede wiecej przytulac i nosic i zabierac do lozka
                  > tylko do kiedy? nie chce przebapic tej granicy
                  > i nie chce nauczyc spac dziecka w naszym lozku
                  > smoczek bede ograniczac ale chyba wyrzucic calkowicie nie dam rady
                  > jak konczy jedzenie wypluwa piers i juz nie chce jesc a ssac dalej
                  cche i rycze
                  > i co robic?
                  I tak właśnie nie postępuj: dobrze zrobię coś bo mi mówią, tylko ty
                  masz prawo zdecydować czy weżnmiesz go do łóżka czy nie itd . Takich
                  granic nikt Ci nie poda. Ustalasz je Ty i dziecko z przewagą dziecka
                  jednaksmile
                • mruwa9 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 10.07.09, 15:13
                  Nic nie przegapisz. Teraz jest czas tulenia, noszenia i karmienia
                  niemal non stop. Ale juz za kilka, max. kilkanascie tygodni dziecko
                  bedzie sie najdac w kilka minut, zacznie sie bardziej interesowac
                  otaczajacym swiatem, a gdy dojdzie do raczkowania, to jeszcze
                  bedziesz je scigala po domu, zeby je nakarmic.Te maratony nie sa
                  sytuacja, ktora utrwalasz, zaspokajajac potrzeby noworodka. Dziecko
                  rosnie, dojrzewa, jego potrzeby sie zmieniaja, nie musisz sie
                  niczego obawiac, nic nie przegapisz. No i za kilka miesiecy, gdy
                  zaczniecie rozszerzac diete dzieka io posilki niepiersiowe, bedzie
                  znacznie latwiej wyrwac sie z domu bez dziecka, bo juz nie bedzie
                  tak uzaleznione od piersi. A tak naprawde nie trzeba zwykle czekac
                  az tak dlugo, bo juz gdzies za dwa miesiace zauwazysz roznice w
                  rytmie dnia i karmienia, co umozliwi Ci oderwanie sie od malucha na
                  godzine-dwie. Sluchaj wlasnej intuicji, obserwuj dziecko i bedzie
                  ok. A Ty zupelnie niedlugo uslyszysz od swojego synka, ze jestes
                  najlepsza mama na swiecie i ze on chce sie z Toba ozenic.
        • embeel Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 16:12
          dlatego właśnie noś w chuście, aby zaspokoić potrzebę bliskości. toż to takie
          maleństwo, tak długo był blisko z Tobą a teraz na tym wielkim świecie jesteś
          jego jedynym punktem odniesienia...
      • nika1310 mruwa9 10.07.09, 12:48
        hehe, dobre...''Poza karmieniem i przewijaniem nie musisz nic ''. a kto zrobi
        zakupy?? A kto ugotuje obiad? dla siebie, starszaka, męża? a pranie brudów?
        prasowanie?na jakiej planecie zyjesz? Większosc kobiet jest niesttey od rana do
        wieczora sama i czesto z drugim dzieckiem, więc lezenie calodobowe odpada. Co to
        w ogole za rady??
        A co za katastrofa sie stanie jak dziecko przestanie ssac piers? swiat się zawali?
        • agulle Re: mruwa9 10.07.09, 20:12
          > hehe, dobre...''Poza karmieniem i przewijaniem nie musisz nic ''. a
          kto zrobi
          > zakupy?? A kto ugotuje obiad? dla siebie, starszaka, męża? a pranie
          brudów?
          > prasowanie?na jakiej planecie zyjesz? Większosc kobiet jest
          niesttey od rana do
          > wieczora sama i czesto z drugim dzieckiem, więc lezenie calodobowe
          odpada. Co t
          > o
          > w ogole za rady??

          no chyba na te kilka tygodni zanim nowa mama się oswoi z wywróconym
          do góry nogami życiem mąż może robić zakupy (są też nocne sklepy),
          wyprać czy trochę posprzątać - korona mu z głowy nie spadnie!!

    • nika1310 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 09.07.09, 17:23
      dać sobie spokoj z karmieniem piersią, chyba że zjadaja Cie wyrzuty sumienia i
      to co ludzie powiedzą. Dziecko będzie syte i zacznie przesypiac noce a Ty się
      zregenerujesz żeby sie nim zajmować cały dzień. Ja ten sekret poznalam dopiero
      przy 2 dziecku. Przy pierwszym wstawanie nocne skonczylo sie dopiero okolo 2
      roku zycia...
      • mopka78 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 10.07.09, 21:22
        Masz rację nika należy przejść na butelkę, po co się tak męczyć i karmić
        piersią, wstawać w nocy... Przecież w tym całym macierzyństwie chodzi o to
        abyśmy mogły się wyspać, po co ciągle wstawać do tych głupich dzieci...
        • nika1310 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 14.07.09, 10:59
          wcale tak nie uważam, po co ten sarkazm, ale sądzę że można byc dobrą mamą i bez
          karmienia piersią, zwlaszcza jeśli nie można poświęcić tej czynności po kilka
          godzin dziennie bo np są inne dzieci wymagające opieki i inne obowiązki. Nie
          kazdy ma czas na lezenie 5 godz dziennie z dzieckiem przy piersi i na odsypianie
          w dzien nieprzespanych nocy. Dla mnie to bylo niewykonalne
    • babsee Re: Mruwa 10.07.09, 11:42
      Czytam juz którys raz Twoją wypowiedz i tak sie zastanawiam:masz
      jedno dziecko czy dwoje?
      masz nianke?kucharke?sprzataczke?
      czy tez masz moze męza ktory nie pracuje i wszystko robi w domu?
      Twoje wypowiedzi swiadczą bowiem o jakims zupelnym odrealnieniu i
      tak sie zastanawiam skad ono wynika.
      Radzisz nic nie robic tylko karmic.Radzisz chodzic karmiac!!!!(to
      nawet połozne odradzają bo za 2 miesiace bedziesz dziwgac 8
      kilogramowe dzieciątko)radzisz lezec i oglądac filmy.
      Ktos ci przygotowuje sniadanie?ktos pierze i prasuje?
      • bb997 Re: Mruwa 10.07.09, 11:59
        Ja pierdziu, faktycznie, gdybym wychodziła z takiego załozenia to
        bym na inna planete musiala sie przeniesc!!
        Nooo albo chociazby sklonowac, bo jak bym tak filmy ogladała i
        karmiła, nabierała luzu do zycia i tylko na dziecku skupiła to, to
        no to bym zwariowała!!!! Nie róbmy dziewczynie wody z mózgu!!
        dziecko i owszem jest w tym okresie najwazniejsze to fakt ale są tez
        inne żeczy wazne.
        Usmiechaj sie do malucha, jak karmisz piersia i chcesz karmic to
        poprostu to rób. Smoczek???? Jasne że smoczk!! mały bedzie
        przeszczesliwy! Usmiechnietam mama, usmiechniety babel!!!smile
        • dziub_dziubasek Re: Mruwa 10.07.09, 12:55
          Ale to chodzi o to, ze dziecko w pewnym wieku ma prawo wisieć cały czas na
          piersi- i wtedy dobrze jest podporządkowac trochę swoje zycie potrzebom takiego
          malucha. Potem jeszcze nie raz zdarzy sie okres takich częstszych pobudek i
          najlepiej zaakceptowac ten fakt, a nie potem pisać płaczliwe posty na forum, ze
          się dziecko "popsuło" bo nagle chce cycka co godzinę a ma już pół roku!
          Ja swoje dzieci nosiłam i noszę, jak chciały to spały ze mną, jak była potrzeba
          to karmiłam chodząc. I jakoś starszy się nie przyzwyczail do noszenia- sam się
          poruszał od kiedy umial, spi w swoim łóżku i w swoim pokoju już od dawna. Córka,
          chociaz ma 10 m-cy tylko tez woli samodzielnie eksplorować świat niż przebywac u
          mamy na rękach. ja tam nie placzę, że budzi się na jedzenie trzy-cztery razy w
          nocy, że ma dni, że nie chce się ode mnie odkleić (chociaz to już duża panna jest).
          Dzieci są małe tylko raz. potem jeszcze tęsknić bedziecie żeby się dziecko
          przyszło przytulić.
          A co do obowiązków domowych to nic się nie stanie jak przez kilka dni trzeba się
          żywić kupionymi, gotowymi daniami, albo nie będzie się odkurzać czy prać.
      • mruwa9 Re: Mruwa 10.07.09, 15:06
        mam troje dzieci, w tym dwoje z problemami, w tym jedno
        niepelnosprawne, wymagajace opieki 24 godziny na dobe, nie mam nanki
        ani sprzataczki, pracuje zawodowo (50 km od domu)i wszystko da sie
        zgrac (choc nie mam juz niemowlaka w domu). Prasowac nie prasuje,
        ustalilam liste priorytetow i na tej liscie prasowanie spadlo na
        samiuski koniec. Zakupy robil maz w drodze z pracy,lub jechalam z
        dzieckiem, gotowalam i gotuje najprostsze potrawy, niewymagajace
        wielogodzinnego sterczenia przy kuchni, wykorzystujac moment, gdy
        dziecko spalo lub np. jednoczesnie je zabawiaja, obieralam ziemniaki
        kolyszac jednoczesnie noga dziecko w foteliku-kolysce.Spalam z
        dzieckiem przy piersi, lekcje ze starszakiem odrabialam, zy bawilam
        sie z dziemi,jednoczesnie trzymajac dziecko przy piersi, prala
        pralka, a gdy nasze najmlodsze bylo niemowlakiem na piersi to nawet
        zmywarki nie mialam.Dalo sie.
        • babsee Re: Mruwa 13.07.09, 10:32
          Czyli jako doświadczona matka powinnas wiedziec,ze macierzynstwo
          składa sie z jakichs tysiąca Waznych Spraw.Karmienie piersią jest
          tylko jadną znich.Nie dorabiajmy ideologii do tego,nie robmy z tej
          sparwy jakiegos wiodącego watku macierzynstwa.
          Jest jakies dziwne podejscie,klasyfikowanie-karmi piersią-dobra
          matka,nie karmi-zła.
          Dla mnie chora akcją byloby lezenie bykiem przez 3 mies i skupianie
          sie tylko na karmieniu.
          Jako matka dwojki dzieci uwazam ze akurat przy narodzinach drugiego
          zdecydowanie bardziej istaotne niz karmienie piersią jest
          poswiecanie czasu starszakowi/.To on ma prawo czuc sie odrzucony i
          to jemu powinnismy poswiecic najwiecej czasu.
          Karmienie pierisa jest szalenie wazne ale bez przesady.Mam wrazenie
          ze uwazasz,ze realizowac sie mozna jedynie w tej kwestii.Jesli sie
          myle,to sory.
    • agulle spokojnie będzie coraz lepiej 10.07.09, 20:05
      >Nocne karmienie mnie wykańcza,
      wykańcza Cię, bo nie jesteś przyzwyczajona do wstawania w nocy,
      poczekaj, jeszcze tydzień dwa i nie będzie to dla Ciebie takie
      uciążliwe. Odsypiaj w dzień, kiedy dziecko śpi.
      Dzieci różnie przestają się budzić na nocne karmienie, moi chłopcy
      mają 4 m-ce i budzą się ok 4tej na jedzenie (karmię butelką)czasami
      zdarza się im przespać do 5-6tej.
      Ja żeby się wyspać, idę spać o 20-21, mąż karmi ich o 23.

      kiedy dzieci zaczynają
      > mniej jeść w nocy, co mogę z tym zrobić?

      ono jest jeszcze za malutkie, żeby oduczać nocnego jedzenia,
      noworodki bardzo szybko się odwadniają.
      • martekle Re: spokojnie będzie coraz lepiej 10.07.09, 20:44
        zauwazylam tendencje, ze tak strasznie marudzi przy piersi i nie chce jej zlapac
        jak sie budzi i jest bardzo glodny, jak w ciagu dnia troche nie spi i mijaja
        1,5-2 godziny i znow chce jesc to sie bardzo ladnie zasysa bez awantury, co o
        tym myslicie?

        dlatego nie do konca jestem przekonana ze to wina smoczka
        poza tym w szpitalu powiedzieli mi ze dziecko ma silny odruch ssania i nie
        unikne smoczka, jesli wypluwa piers i marudzi dalej
        • agaja5b Re: spokojnie będzie coraz lepiej 11.07.09, 15:27
          Myślę, że masz niecierpliwego chłopaczka co chce już i natychmiast jak jest
          głodny a że ma dopiero 2 tyg i wciąż uczy się skutecznego ssania to w przypadku
          gdy jest zdenerwowany głodem nie może skutecznie złapać piersi i cmoka i fuka i
          dalej się nakręca i awantura gotowa a jeść dalej chce. Może jak zaobserwowałaś
          kiedy mniej więcej będzie pobudka w nocy na jedzenie to postaraj się nie czekać
          z karmieniem do jego kwękania ale tak trochę przez sen go przystaw. No ale wtedy
          sama musisz sobie np. nastawić zegarek. Wiem że pewnie jeszcze nie ma stałego
          rytmu ale może warto spróbować tak go podejść. A smoczkowe dzieci też żyją i
          dobrze się mają więc jeśli mu to pasuje i uspokaja to no problem. Tak myślę.
          Powodzenia i oby się udało w końcu dogodzić małemu
          • martekle Re: spokojnie będzie coraz lepiej 12.07.09, 13:03
            dokladnie, tez na to wpadlismy z mezem
            ze on sie budzi z silnym poczuciem glosu i przez to ta wariacja
            im wiecej zje tym sie robi spokojnieszy i lepiej lapie piersi a pod koniec
            karmienia to juz ciagnie z 10 minut nie odrywajac sie wcale

            zrobilismy 2 dni bez smoczka, to byl koszmar
            wymeczylam tylko dziecko a efektu poprawy jedzenia nie zauwazylam
            mysle ze z czasem jak bedzie wiekszy awantury mina
            daje sobie 2 tygodnie jesli nie podjade do poradni laktacyjnej
    • lacamisa Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 13.07.09, 22:37
      kochana, czym prędzej do poradni laktacyjnej, zależy jeszcze, czy
      mieszkasz w większym mieście czy w małej miejscowości - i czy jest
      tam takowa. Ja miałam dokładnie to samo, wykończona, przerażona, z
      obolałymi piersiami, jednak cudna położna, specjalistka od laktacji
      wyprowadziła nas na prostą(: powodzenia!



      martekle napisała:

      > Mam 2 tygodniowe niemowlę i zaczynam panikować, wszystko mnie
      przeraża.
      > Na razie radze sobie ze wszystkim, ale ciągle wybiegam myślami
      dalej.
      > Jak będzie wyglądał następny dzień, zanim skupić się na obecnym.
      > Mały ciężko łapie pierś, irytuje się i płacze zanim się dobrze
      przyssie,
      > tracimy na tym czas. Nocne karmienie mnie wykańcza, kiedy dzieci
      zaczynają
      > mniej jeść w nocy, co mogę z tym zrobić?
    • maja17774 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 14.07.09, 21:09
      Fakt, tak małe niemowlę domaga się cyca bardzo często. Nie jest jednak
      powiedziane , że za jakiś czas będzie się go domagał rzadziej. Z autopsji wiem,
      że może być z tym różnie i nie ma się co pocieszać, że szybko minie. Dziecię
      mimo, że może być najedzone może się domagać piersi z wielu innych powodów, może
      chcieć sobie possać pierś aby być blisko Ciebie. Jakieś 5 lat temu, kiedy
      urodziłam pierwsze dziecko byłam gorącą zwolenniczką karmienia naturalnego.
      Przecież pokarm kobiecy jest najlepszy- uważałam. Nie twierdzę, że nie jest, bo
      przecież jest. W takim przekonaniu trwałam 2 lata, przez które karmiłam
      starszego synka( a, że nie mogłam się tegoż pokarmu z piersi po 2 latach pozbyć
      to już inna bajka...). Teraz, kiedy 4 miesiące temu urodziłam drugie dziecko
      oczywiście priorytetem dla mnie było/jest(?) karmienie piersią. Niestety okazało
      się, że moje niemowlę jest małym obżartuszkiem i pochłania bardzo dużo mojego
      mleczka. Stało się to powodem dokarmiania małego mlekiem modyfikowanym. W
      piersiach miałam i nadal mam bardzo dużo pokarmu, ponieważ mały potrafił zajadać
      co 1 godz!! Z tego właśnie względu zaczęłam podawać butelkę. Efekt jest taki, że
      dziecko spokojniejsze no i ja zarazem także.
      Nie sugeruję tutaj nikomu,że karmienie piersia jest gorsze, bo ja nadal chcę i
      mam nadzieję, ze będę karmić piersią, ale drogie mamy wrzućcie na luz... Jeżeli
      z jakiś powodów nie chcecie karmić piersią to nikt nas do tego nie zmusza. A
      zadowolona i szczęśliwa matka= zadowolone dziecko.
      • mruwa9 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 14.07.09, 22:40
        maja17774 napisała:

        Niestety okazał
        > o
        > się, że moje niemowlę jest małym obżartuszkiem i pochłania bardzo
        dużo mojego
        > mleczka. Stało się to powodem dokarmiania małego mlekiem
        modyfikowanym.

        Mozesz mi to przetlumaczyc na polski????
        • maja17774 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 15.07.09, 20:26
          Może się trochę zakręciłam, ale chodziło mi o to, że jadł tak często,iż podałam
          dodatkowo butlę i był spokój z jedzeniem przez następne 2-3 godz.
        • nika1310 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 19.07.09, 12:18
          generalnie chodzi o to że gdy pojawiaja sie nowe dzieci to matka nie może całego
          dnia poświęcać maluchowi i karmieniu go piersią, ktore, nie ukrywajmy, trwa w
          najlepszym przypadku 6-7 godz dziennie. Do tego co 2-3 godz w nocy. W tym
          czasie, przynajmniej u mnie w domu, starszak demolował mieszkanie, chciał na
          nocnik, jesc, pic, spac - mial 1,5 roku gdy pojawilo sie drugie dziecko. Na
          spacerach chcial aktywnego uczestnictwa mamy w zabawie, a nie mamy
          przysypiającej na ławce, lub karmiacej młodsze dziecko. I dlatego czesto sie
          rezygnuje z tego kamienia dla dobra calego domu
    • jasmin80 Re: mam 2 tygodniowe niemowlę 14.07.09, 22:09
      Cierliwości kochana, potrzeba trochę czasu żeby wszystko się
      unormowało. Za miesiąc lub dwa będziesz miała już wszystko obcykane
      i będziesz wiedziala co i jak a i maleństwo będzie już
      przyzwyczajone do tego świata.
      • martekle bunt jest coraz wiekszy 18.07.09, 19:28
        szarpie sie i drze sie coraz bardziej,
        nawet jak juz ma piers w buzi i sobie ssie nagle z niewytłumaczalnego powodu
        zaczyna ryczec z ta piersia w buzi!
        czasami juz nie wiem co robic,
        pomaga jedynie jak maz bierze go na raczki i troche ponosi
        ale maz nie zawsze jest a moje noszenie nie pomaga
        • niebioska Re: bunt jest coraz wiekszy 18.07.09, 19:57
          a nie męczą go czasami gazy? bo mój brzdąc takie cyrki przy piersi wyczynia, jak
          ma problem z brzuszkiem: łapie, chwilę possie, z szarpnięciem puści, za chwilę
          chce znowu, czasem nawet zapłacze przy piersi.
          uspokaja się jak powietrze z niego ujdzie - jednym lub drugim końcem smile.
          spróbuj go "odbijać" albo rozmasować brzuszek (zależy bliżej którego końca się
          nagromadziło).
          a twoje noszenie nie pomaga, bo brzdąc wie, że mama ma lepsze sposoby na
          uspokojenie skołatanych niemowlęcych nerwów smile.
          trzymaj się!
          • martekle Re: bunt jest coraz wiekszy 19.07.09, 10:45
            chyba masz racje, bo czesto jak sie tak rzuca przy piersi to ida bąki lub kupka,
            ale to nie reguła
            sa tez karmienia gdzie łapie piers ze stoickim spokojem i tak ladnie je
            kurcze od czego to zalezy?!
            jestem zmeczona i zla karmieniami gdzie robi awanture, glownie w nocy!
            • bubcia75 Re: bunt jest coraz wiekszy 19.07.09, 21:01
              Ja bym tego nie wiązała ze smoczkiem. Mój mały zachowywał się
              podobnie, bo miał straszne gazy i kolki. Po kilku tygodniach okazało
              się, że ma uczulenie/nadwrażliwość na mleko krowie. Po odstawieniu
              mlecznych produktów mały przestał płakać, prężyć się i prukać
              ciągle - jakby podmienili mi dziecko.
              • martekle do bubci75 19.07.09, 22:38
                a w jaki sposob do tego doszliscie, ze ma alergie akurat na to?
                robiliscie jakies badania?
                • bubcia75 Re: do bubci75 20.07.09, 22:29
                  Nie, lekarz nie zalecił mi żadnych badań. Jak marudziłam na
                  badaniach przed pierwszym szczepieniem, że mały ma ciągle kolki, to
                  lekarka poradziła mi, żebym na kilka dni odstawiła produkty mleczne,
                  bo wiele dzieci jest nadwrażliwa na mleko krowie. Na początku się
                  burzyłam, denerwowałam, tak z egoizmu, bo kocham sery i jogurty, ale
                  po kilku dniach jak mały cierpiał i się darł w niebogłosy zrobiłam
                  co radziła lekarka i kolki odeszły w zapomnienie - już nie pamiętam
                  dokładnie, ale tak po 3 dniach, albo i szybciej. Na początku
                  oszukiwałam samą siebie, myślałam, że wystarczy ograniczyć mleko, i
                  zostawiłam masło do kanapek i 1 jogurt dziennie. Kolki były nadal.
                  Dopiero, jak zaczęłam kupować margarynę Florę albo Delmę (jako jedne
                  z nielicznych nie zawierają mleka) to mu przeszło. Teraz mały
                  skończył 4 miesiące i kolek nie ma nadal, ale myślę, że nadal mu
                  szkodzi mleko, bo jak ostatnio zjadłam jagodziankę (zawiera mleko)
                  to mały długo płakał.

        • mruwa9 Re: bunt jest coraz wiekszy 19.07.09, 00:29
          A smoczek odstawiony, czy nadal w uzyciu?
Pełna wersja