ellaf30
09.07.09, 14:03
Mój synek ma 5 miesięcy od drugiego mies. spał ładnie w łóżeczku,
ale od ponad tygodnia budził się co 15 minut i popłakiwał. Dawałam
pić, jeść, podawałam smoczka i nic. Dopiero jak mnie zobaczył nad
łóżeczkiem uspokajał się. No i dzisiaj o 5 rano już nie wytrzymałam
aż się popłakałam ze zmęczenia i wzięłam małego do siebie do łóżka
no i jak ręką odjął. Zasnął odrazu, bez smoczka, płakania i spał do
8 bez przebudzenia. Narazie dopuki mąż jest zagranicą i jesteśmy we
dwoje to ok ale jak mąż wróci to troche będzie zawiedziony że jego
miejsce obok żonki zajął inny mężczyzna i czy ten mały wymuszacz
będzie chciał spać później sam. A może go przerzymać jeszcze kilka
nocy w łóżeczku i mu przejdzie, tylko nie wiem czy wytrzymam.