j_hani
13.07.09, 12:58
Mam problem- córeczka (4 miesiące) najchętniej i najłatwiej zasypia przy
piersi, ale jak zaśnie w takich okolicznościach, to śpi najwyżej pół godziny
(czasem 5 albo 10 min), potem jest oczywiście ryk, ale zasnąć z powrotem nie
chce. Natomiast jak zasypia bez jedzenia, śpi (o tej samej porze) czasem i po
2,5 godz. Sama nie zaśnie, tylko marudzi (może ze 2-3 razy zdarzyło jej się
zasnąć "samorzutnie") a tuleniem, śpiewaniem i pokrewnymi jest w stanie ją
uśpić tylko tata, bo jak zasypia przy mnie, to się awanturuje, póki nie
dostanie piersi. No i sytuacja patowa, bo są dni, kiedy śpi np. 3x15 min i ze
zmęczenia jest kompletnie nie do życia po południu. Ja zresztą też.
Co ciekawe, wieczorem po kąpieli zasypia też przy piersi i nie ma żadnego
problemu- tylko 1 budzenie w nocy na karmienie. Druga ciekawa rzecz, to że
jest w stanie też zasnąć w chuście. Bez karmienia, rzecz jasna.
Miałyście może podobne sytuacje? Jak przekonać takiego opornego dziecia, że
wcale nie potrzebuje ciamkać mamy, żeby zasnąć? Smoczka nie używamy,
próbowaliśmy, ale Tośka pluła nim dalej niż widziała..