pasmo30
14.07.09, 09:20
Moj syn ma 5 mies. i od jakis 2 tyg. ogromne problemy z usypianiem.
Do tej pory bylo super. Dziecko samodzielnie usypialo od narodzin.
Bez zadnych krzykow i wrzaskow, czasami ze smoczkiem czasami z
raczka w buzi i "spiewajac" sobie. I nagle z dnia na dzien wszystko
sie popsulo. BYc moze to ze wzgledu na upaly (akurat sie trafily),
ja mialam wowczas mniej pokarmu i mogl sie nie najadac. Dziecko
wowczas nie chcialo tez jesc z piersi. Ale pokarm wrocil do normy a
maly jest coraz gorszy. Teraz to wlasciwie jestem w stanie go uspic
w wozku tylko. Ale i to jest problem. Caly proces trwa od 0,5h do
1,5h. A niestety drzemka ma jakies 30-40 min. Czasami udaje sie go
uspic na jakies 2h, ale to dopiero po poludniu, ok 16.
Jestem juz zmeczoa bo przy kazdym usypianiu placze, czasami wrecz
wrzeszczy. Na rece wygina sie i prezy. Niby juz spi, ma zamkniete
oczy a i tak co chwile placze.
Zebow na razie ani widu ani slychu, chociaz podobno troche
opuchniete dziasla ma. Nie mam juz pomyslow, poza jednym. Chyba
kupie mu chuste do noszenia, tylko mi juz szwankuje kregoslup mimo
ze malo go nosze.
W nocy jakos nie ma problemow. Usypia ok 19.30-20 i spi do 6-8 z
dwiema lub trzema pobodkami na jedzonko i spi dalej. Ale dzien to
koszmar. Bywaja dni, ze spi 6-7 razy w ciagu dnia po 0.5h i za
kazdym razem sa problemy z usypianiem.