surusi81
27.07.09, 13:30
moja corka skonczyla pol roku i od czasu oduczenia jej od smoczka
(przez ktorego budzila sie co parenascie minut przez cala noc)
zaczela budzic sie w nocy na jedzenie. oczywisice najpierw
probowalam normalnie utulic, uspic, spiewanie, kolysanie, woda,
herbatka i nic. jeden wielki spazm i krzyk, chocby i godzine, po
ktorej w koncu skapitulowalam i dalam mleko. dopiero po wypiciu
zawartosci butelki dziecko spokojnie zasypia, czyli glodne... no,
ale jak to jest? przeciez w tym wieku dziecko nie pwoinno juz byc
dokarmiane w nocy (aha, moja od 5 tyg zycia na butelce i raczej
problemow ze spaniem nie miala az do 4 miesiaca..potem problem przez
smoczek).. do tej pory tez zawsze jadla spore porcje w ciagu dnia,
przepisowe 180 ml, a teraz to czasem tylko 90 ml, chociaz na
ostatnie karmienie przed snem to i 210 wciagnie...wiec jnak to jest?
glodna w nocy czy nie? co robic? dla spokoju daje butelke, ale czy
na pewno chodzi wlasnie o jedzenie?