katrin34
27.12.03, 11:14
Witajcie. Nasza mała 19 grudnia skończyła 4 miesiące. Własciwie od samego
poczatku miała klopoty z zasypianiem. Nie dosć ze w dzien spała po 15-20 min
to jej senek był był bardzo lekki. Ale to co sie dzieje teraz to wrecz
koszmar-chyba i dla niej i dla nas!
Kiedys w nocy budziła sie 3 razy na jedzonko. Wtedy narzekałam a teraz
chciałabym by wróciły tamte czasy. Spała wówczas ze mna w łozku.Od jakiegos
czasu jak tylko próbowałam ja odłozyc po karmieniu-wielki placz. Najchetniej
spedziłaby u mnie na raczkach cała noc.Postanowilismy ja przerzucic i na noc
do wozka no i zaczeło sie-ciagłe bujanie. Mała budzi sie co godzinke a nawet
czesciej. Spi bardzo niespokojnie ,nie moze zasnać. Nie dopuszczam bujaniem
by sie całkiem rozbudziła (ale czasem to nie wychodzi)bo potem-smiech i
gotowa do zabawy i oczywiscie koniec ze snem.Zasypia ze smoczkiem, potem go
wypluwa a budzi sie pewnie i dlatego ze jej go brakuje. Błedne koło!
Wykancza nas to bardzo bo nie ma mowy o naszym snie.
W łozeczku nawet w dzien nie potrafi polezec wiec o nocy juz nie wspomne.
Wiem ze jej spanie w wozku na dłuzsza mete to zadne rozwiazanie ale
przynajmniej podczas dyzurów na zmiane z mezem jest szansa na mała drzemke.
Juz od 2 tyg prawie wcale nie sypiamy, w dzien maz do pracy a ja nie mam
siły sie dzieckiem zajmowac, ciagle boli mnie głowa i mysle ze nie dam rady.
Pomozcie! W jaki sposób ja usypiac!!! Moze ktoras z was miała podobna
sytuacje i jakos z niej wybrneła
Bede wdzieczna za wszelkie rady i podpowiedzi
Niewyspana Katrin z cudowna ale niespokojna duszyczka
Pozdrawiamy