larabee
04.08.09, 11:53
Witam,
Za miesiąc oddaję córeczkę do żłobka.
Mała jest karmiona piersią, a od niedawna je kaszki i marchewę - ale to już łyżeczką. Definitywnie odmawia "współpracy" z butelką.
Rozmawiałam o tym z właścicielką żłobka i zobaczyłam lekkie przerażenie w jej oczach na wiadomość, że również mleko podawane jest łyżeczką...
Jakie są Wasze doświadczenia - czy żłobki nie robiły problemów, jeżeli maluch nie chciał jeść z butelki, a jeśli tak, to jak udało Wam się rozwiązać problem?
I druga sprawa: kilka z Forumek doradzało aby zamiast kaszek Bobovity czy innych Hippów, podawać kaszki firmy Holle.
Złobek zapewnia wyżywienie. Zważywszy jednak, że Holle są znacznie droższe, zastanawiam się, jak się do załątwiać - czy dostarczać samemu te kaszki i umawiać się na jakieś odliczenia ze stawki dziennej?
Jak to wyglądało u was?
L.