co myślicie o chodzikach dla dzieci?

12.08.09, 10:47
Jak wyzej?slyszalam ze sa szkodliwe dla dziecka ze deformuja
kregoslup co wy sadzicie bo nie wiem czy kupic czy nie?
    • zabulin Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 10:55
      Jak wyzej?slyszalam ze sa szkodliwe dla dziecka ze deformuja
      > kregoslup co wy sadzicie bo nie wiem czy kupic czy nie?


      To samo mi powiedzieli pediatrzy- w liczbie dwóch smile

      ta, do którj chodzę prywatnie, wręcz odradza zbyt namiętne smile
      prowadzanie za raczkę. Twierdzi, że jak kręgosłup dziecka jest
      gotowy do chodzenia, samo zacznie. Najpierw przy meblach, potem
      samo.

    • ophelia78 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 11:00
      NIGDY nie wsadzę dziecka w chodzik. Bo po co? ja bedzie gotów, sam zacznie
      chodzić. Poza tym jeszcze nie słyszałam o nich pozytywnej opinii (w sensie
      zdrowotnym, bo że to wygoda dla rodziców to i owszem... Ale nie będę robiła
      dziecku krzywdy dla własnej wygody)
    • jul-nik Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 11:02
      ja nie jesetm ani za ani przeciw chodzikom Chodzika nie kupiłam, bo moje mieszkanie na chodzik jest za małe Słyszłam, że chodzik wcale nie jest dobry dla dzieci Ja tam nie wiem, ale może coś w tym jest Ja mam 25 lat i nie byłam NIGDY wsadzona do chodzika Nie mam żadnych problemów z nogami czy kręgosłupem Natomiast moja siostra (17lat) w chodziku była już chyba o 4 miesiąca i ma wadę postawy (problem z kolanami, schodziły do środka) Musiała nosić specjalne buciki jak była mała, żeby pięty szły na zewnątrz, przez to kolana, też szły na zewnątrz Do dziś jednak pięty wchodzą jej do środka
    • leneczkaz Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 11:10
      Chodzikom i pchaczom mówimy NIE.

      A że mam i jeden i drugi to inna sprawa ;p
      W chodziku mały zaczął chodzić jak sam codził przy meblach. Wsadzam go na 15-20
      min. dziennie.
      Pchacze go interesowały na początku a teraz nawet nie spojrzy więc sprawa
      rozwiązała się sama.
      Ma jeszcze skoczek ale skakać nie umie smile
      • agazagie Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 15.08.09, 17:21
        Hehe.. mój też ma to wszystko smile W chodzik go wsadzam też na max 20 minut, z
        pchacza na razie nie korzysta (nie wie, że nogami można poruszać) poza jego
        "panelem z zabawkami grającymi), a na huśtawce "skoczku" jest napisane powyżej 9
        m-cy... czyli jeszcze 1,5 tygodniawink. Chociaż jak był młodszy to nieźle skakał,
        teraz jakby zapomniał o tej umiejętności.
    • smerfetka8801 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 11:25
      ludzkość nauczyła się chodzić bez tego dziadostwa.dziecko szybciej nauczy się
      chodzić bez chodzika.w chodziku coś sztucznie podtrzymuje mu równowagę którą
      powinno trzymać samo-i zacznie to robić gdy tylko kręgosłup będzie gotowy.córka
      nie widziała chodzika an oczy ma rok chodzi od ponad miesiąca-widać nauczyła się
      bez.do tego w chodzikach dzieci często ulegają wypadkom a wiem to od znajomej
      lekarki ktora ma z tym do czynienia na co dzień w szpitalu
    • semi-dolce Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 12:01
      Nie mam, nie używałam, młody ma 9 i pół miesiąca i chodzi. Sam się nauczył.
      Pchacz ma, ale na razie nie używa, bo mu za szybko jeździ.
    • asia8537 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 14:03
      Mój synek nie miał chodzika, też słyszałam negatywne opinie, że
      krzywią kręgosłup, miednicę itd. Nasza pediatra i znajomy ortopeda
      też odradzali. Synek sam nauczył sie chodzic, najpierw w łóżeczku
      trzymając się za szczebelki, później przy meblach.
    • madziuula83 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 14:11
      ja tez nie planuję zakupu chodzika, wszędzie je odradzaja. Mała
      miała dysplazję stawyu biodrowego już jest ok ale ortopeda
      powiedział chodzik absolutnie nie!!!!!
      • agniecha_26 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 14:39
        oglądałam ostatnio program, w którym była mowa o chodzikach.Jakiś fizjoterapeuta
        mówił,że to nie prawda, że dziecko źle układa stopy, ale chodzi o to, że
        ogranicza to jego przestrzeń. Bo jak samo chodzi to wie, że jak wejdzie "na
        ściane", to się np. może uderzyć a w chodziku już tego nie pozna. Sama nie wiem,
        czy warto kupić, ja nie planowałam nigdy a mały nauczył się sam chodzić.

    • figrut Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 14:42
      Miałam dla dwójki. Fajna rzecz jak dziecko wyje, a ja marchew czy ziemniaki
      musiałam obrać, albo tez zrobić inną rzecz która wymagała wolnych rąk. Badania
      mówią jednoznacznie, że chodzik może okazać się szkodliwy (na czymś w końcu
      oprzeć się musieli). Jednak długie wycie dziecia potrafi rozstroić psychikę
      matki, która nie wyspana i zabiegana może wpaść w solidną depresję kończącą się
      wczasami w szpitalu lub samobójstwem. Gdybym miała kupić, szkoda byłoby mi kasy
      na miesiąc użytkowania, ale dostałam używany i po moich dalej w obieg poszedł.
      • memphis90 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 22:52
        Badania
        > mówią jednoznacznie, że chodzik może okazać się szkodliwy

        A ja bym właśnie chciała zobaczyć wreszcie te badania na własne oczy.
        Nie, żebym z automatu negowała szkodliwość chodzików, ale szukałam i
        nie znalazłam niczego na ten temat...
        • joshima Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 22:55
          Hmm. Ja badań nie widziałam, ale siostrzeniec mojego męża ganiał długo i
          namiętnie w chodziku, potem miał problemy z chodzeniem, bo się w chodziku
          nauczył odpychać czubkami stóp i nie mógł normalnie chodzić na płaskiej stopie.
          Z kolei syn mojego brata miał, jak to już ktoś opisał kolanka do środka, właśnie
          po chodziku. Mi to wystarczy, żeby nie ryzykować.
        • figrut Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 23:56
          > A ja bym właśnie chciała zobaczyć wreszcie te badania na własne oczy.
          No, ja to tylko z nowinek medycznych i artykułów podpisanych przez specjalistów
          wiem, a chyba nikt nie wziąłby na siebie odpowiedzialności za pisanie nie
          popartych naukowo wypocin wink
          Moi chodzikowi nie mają żadnych wad, ani też i ja nie mam, więc pewnie to jest
          na zasadzie "od nadmiaru cukru można mieć cukrzycę", choć cukier wcina masa
          ludzi, a niewielki procent z nich cukrzycy dostaje.
          • ewa-krystyna Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 13.08.09, 02:56
            akurat cukrzycy nie dostaje sie od samego cukru... sorry za ten komentarz,ale
            silniejsze ode mnie - moj tesciu na okraglo truje jaki to cukier szkodliwy i jak
            od niego sie natychmiast dostaje cukrzycy,a tak na prawde to potrzeba troche
            wiecej niz samego cukru.... po prostu tego zdania nie trwaie... mam nadzieje,ze
            sie nie obrazis smile
    • 11.jula Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 21:29
      moja dwójka dzieci maiał dysplazję stawów i ortopeda absolutnie
      zabronił chodzików, mówił że to dotyczy wogle dzieci nie tylko tych
      z dysplazją. Dziecko wtedy nie idzie tylko bardziej odpycha sie
      nogami, całe obciążenie ma nie na stopach tylko na miednicy i na
      stawach biodrowych właśnie, poza tym nie ma szans na upadki, a te są
      potrzebne, żeby w dziecku wyrobić zmysł ostrozności, równowagi i nie
      pamietam co tam jeszcze. Mój synek niestety dostał na chrzciny
      chodzik, no i lezy nieodpakowany w piwnicy, oddam go komuś
    • black.joanna Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 21:33
      Wpisz w wyszukiwarkę
    • ivaz Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 22:00
      Moj syn ma 13 lat i jak był mały wsadzałam go w chodzik, tak jak to
      robiło wiele moich koleżanek, jak na razie nie jest ani garbaty ani
      koślawy inne dzieci też nie. Ale też wtedy nikt nam nie mówił, ze to
      niezdrowe. Teraz dla córki nie zamierzam kupować bo a nóż...
    • memphis90 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 22:49
      Powiem tak:
      1. IMO skoro dziecko samo wstaje przy meblach i czepia się łapami
      otoczenia niczym ośmiornica, to niby czemu nie można prowadzić go za
      rączkę? Wpływ ma to tylko na kręgosłup rodzica, który musi przez pół
      dnia zapierniczać zgięty w paragraf wink Co innego stawianie na siłę
      dziecka, które jeszcze nie ma ochoty na chodzenie/ siadanie itd...
      2. teorie o zgubnym wpływie chodzika na kręgosłup/stopy/chód
      czytałam tylko na tym forum; w jednym z programów na TVN style
      otopeda dziecięcy stwierdził, że nie spotkał się z tymś takim. Nie
      znalazłam też żadnych informacji w piśmiennictwie naukowym. Na
      stronach anglojęzycznych poruszane są problemy wypadków w
      chodzikach- typu wjechanie do basenu, prztrzaśnięcie palców czy
      ściągnięcie czegoś na głowę- nic o kręgosłupie/stopach. Osobiście
      łączenie skoliozy w wieku lat -nastu z używaniem chodzika w wieku
      niemowlęcym wydaje mi się nieco na wyrost- ale to moja opinia. Albo
      chodzik powoduje jakąś wadę od razu, albo wcale, ale nie po
      kilkunastu latach prawidłowego rozwoju (a dzieci są przecież badanie
      i oceniane przez lekarzy).
      3. Ja długo broniłam się przed chodzikiem, ale w końcu uległam. Moja
      mała uparcie wstawała przy każdym możliwym przedmiocie- a ja nie
      byłam w stanie w każdej chwili jej asekurować. Mając do wyboru
      hipotetyczne skrzywienie kręgosłupa i całkiem realny uraz czaszkowy-
      wybrałam chodzik. Siedziała w nim kilka/kilkanaście minut dziennie,
      przestala- kiedy nauczyła się siadać i nie przewracać jak kłoda. Ma
      11 m-cy i chodzi samodzielnie, nóżki ma zdrowe i niepokrzywione,
      kręgoslup jakoś ocalał. Więc ja gromow na chodziki nie rzucam.
      Wydaje mi się, że trzeba wiedzieć jak i po co się je stosuje, a
      dziecku nic się nie stanie.
      • ewa-krystyna Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 13.08.09, 03:01
        memphis90 napisała:

        > Powiem tak:
        > 1. IMO skoro dziecko samo wstaje przy meblach i czepia się łapami
        > otoczenia niczym ośmiornica, to niby czemu nie można prowadzić go za
        > rączkę? Wpływ ma to tylko na kręgosłup rodzica, który musi przez pół
        > dnia zapierniczać zgięty w paragraf wink Co innego stawianie na siłę
        > dziecka, które jeszcze nie ma ochoty na chodzenie/ siadanie itd...


        Memphis, jesli prowadzasz dziecko to nie za raczki tylko pod paszki - raczki
        musza byc wolne - one pomagaja dziecku "lapac" rownowage... a zeby ulzyc
        wlasnemu kregoslupowi,to mi sie zdaza prowadzac mala ( ale tylko chwile,bo nie
        lubie i staram sie jej szybko zmienic uwage na cos innego,choc madrala coraz
        bystrzejsza sie robi i coraz trudniej mi to przychodzi) na kolanach w
        domu,kolana troche potem bola ale kregoslup juz nie smile
    • yoggi87 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 12.08.09, 23:49

      Pol godziny dziennie, fajnie, frajda dla dziecka, ale sa takie mamy,
      ktore dziecko trzymaja w chodzikach godzinami, to napewno jest
      szkodliwe.
      • paula1455 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 13.08.09, 12:12
        ja powiem tylko tyle: moja mała ma 11 miesiecy i do tej pory czasami
        wsadzam ją w chodzik. to dla niej super zabawa. znam dużo
        chodzikowych dzieci i nic im nie jest!
        a tak na marginesie to dziecko "chodzikowe", które nie raczkuje i
        żyje wyłącznie chodzikiem, nie tylko może miec te niby potwierdzone
        naukowo problemy ze stawami i biodrami tongue_out ale przede wszystkim może
        okazać się dyslektykiem i dysortografem, gdyż jego nie wyćwiczony
        mózg nie będzie działał jak należy. ale to taka ciekawostka dla tak
        zwanych kwok a nie mamusieksmile
        pozdrawiam wszystkie rozsądne mamuśki!
        • q_fla Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 13.08.09, 13:02
          Szkoda, że taki długi post wymęczyłaś, bo bym sobie go wklepała w
          sygnaturkę tongue_out
          big_grin big_grin big_grin big_grin
          • anulla1 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 13.08.09, 23:44
            > Szkoda, że taki długi post wymęczyłaś, bo bym sobie go wklepała w
            > sygnaturkę tongue_out
            > big_grin big_grin big_grin big_grin

            Troche sama sie ośmieszasz. Być może koleżanka nieprecyzjnie opisała
            wpływ używania chodzika na rozwój funkcji jezykowych.
            Mózg jak wiadomo składa sie z dwóch półkul, każda z nich odpowiada
            za inne funkcje, człowiek sprawnie funkcjonuje,gdy pomiedzy
            połkulami występuje sprawna komunikacja. W czasie rozwoju dziecka
            tworzą sie połaczenia nerwowe, póżniej też przez całe zycie, ale nie
            tak łatwo. Tworzenie tych połączeń stymulują ruchy naprzepniennne (
            prawa ręka lewa noga) Takie ruchy wykonuje dziecko raczkując, zatem
            bardzo ważne jest stymulowanie dziecka do raczkowania. Bo ma to nie
            tylko korzystny wpływ na rozwój fizyczny ale i intelektualny.
            Oczywisćie nie oznacza, ze dzieci nie raczkujace, bedą miały
            dysleksje,dyskgrafie i w ogóle bedą dys...
            niemniej wkładajac dziecko do chodzika ograniacza sie możliwość
            naturalnego rozwoju.
            Kolejną rzeczą są nadgarstki pracujące przy raczkowaniu, wpływa to
            na szybszą mielinizacje nerwów , co powoduje ułatwnienie, szybsze
            przystosowanie kończyn w zakresie działań motoryki małej, chwytania,
            rysowania , pisania itp.
            Dodam ,że jedna z terepii dyslektycznych opiera sie na wykonywaniu
            specjanie dobranych ćwiczen naprzemniennych pobudzajaćych tworzenie
            połaczeń miedzy półkulami.
            Dla wątpiacycgh w to co napisałam, albo zainteresowanych tematem
            proponuje poszukać wiecej pod hasłem, kinezjologia edukacyjna, lub
            nazwiskiem Poul Danison.

            Zatem ja chodzikom mówie NIE : ))))
            • q_fla Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 14.08.09, 09:16
              Paula napisała:

              ja powiem tylko tyle: moja mała ma 11 miesiecy i do tej pory czasami
              wsadzam ją w chodzik. to dla niej super zabawa. znam dużo
              chodzikowych dzieci i nic im nie jest!
              a tak na marginesie to
              dziecko "chodzikowe", które nie raczkuje i
              żyje wyłącznie chodzikiem, nie tylko może miec te niby
              potwierdzone
              naukowo problemy
              ze stawami i biodrami ale przede wszystkim
              może
              okazać się dyslektykiem i dysortografem, gdyż jego nie wyćwiczony
              mózg nie będzie działał jak należy. ale to taka ciekawostka dla
              tak
              zwanych kwok a nie mamusiek
              pozdrawiam wszystkie rozsądne mamuśki!


              anulla1 napisała:
              > Troche sama sie ośmieszasz.

              Czyżby???

              • anulla1 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 14.08.09, 09:24
                Przepraszam!!! Myślałam że śmieszył cię związek chodzika z dysleksją.
                Widzisz specjalistka od dysleksji jestem a trzeba do mnie tłustym
                drukiem pisać smile))))
                Rzeczywiście zgadzam sie, post koleżanki Pauoli jest śmieszny.
                • q_fla Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 14.08.09, 11:13
                  No problem smile
                  Ja post Pauli musiałam przeczytać ze trzy razy, żeby zajarzyć o co
                  jej chodzi, pewnie też w dzieciństwie była wsadzana w ustrojstwo
                  zwane chodzikiem wink.
                  Pozdro.
    • atucapijo Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 15.08.09, 15:00
      chyba jestem chodzikowym debilem, bo ja tego postu Pauli nie
      zrozumialam... a podobo nie mialam tego ustrojstwa...
      u mnie nie ma i nie bedzie, mlody ma 8,5 mca i tupta przy meblach,
      albo dokola lozeczka, jak sie tylko obudzi. raczkuje az milo,
      biegiem w dodatku, wiec mielinizacje ma zapewniona, tak samo jak
      motoryka mala jest w porzo.
      mam za to inny sprzet, ktorym zostalam uszczesliwiona - takie a' la
      centrum zabawy, siedzi w tym, dziec jak w chodziku, na takich
      majtasach ( teraz to jzu stoi, bo za dlugie ma nogi zeby siedziec),
      i kreci sie dokla wlasnej osi, a na stoliku ma ornza pierdy ,
      gruchawki, koraliki, gryzaczki. czy takie cos tez moze mu
      zaszkodzic? pytam ta sobie, bo sprzet stoi w piwnicy, a ja go
      wyciagam na trawnik moze raz na 2 tygodnie, jak mi sie przypomni, i
      jak maly nie chce siedziec w wozku, a tak to chociaz na powietrzu
      sie bawi.
    • atucapijo Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 15.08.09, 15:02
      zapomnialam - moj ortopeda jest przeciwny chodzikom, ale on jest w
      ogole bardzo ortodoksyjny: zero nosidelka do min 4 mcy, bo kregoslup
      niegotowy do wiszenia, zero wozenia na rowerze, dopoki dziecko samo
      nie zacznie jezdzic, itp. i jest to specjalista od bioderek.
    • aska1205 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 11.06.14, 12:29
      jestem przeciwniczką chodzików itp... Źle wpływają na kręgosłup i STAWY BIODROWE. Dziecko samo niech zacznie chodzić.
    • mamciunia_kamciunia2 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 11.06.14, 13:31
      bardzo polecam chodzik to super rzecz dla dziecka pedjatra tez bardzo poleca muj brajanek zasuwal w nim juz od 5 mies dzienki temu jak mial 8 mies to juz sam chodzil a nie jak inne dzieci ktore grubo po roku dopiero zaczynaja chodzic i sa opuznione w rozwoju
      majkelek ma pul roczku i juz go dajemy do chodzika
      dodam ze brajanek nie ma rzadnych problemow ze stawami i z krengoslupem
      • poziomka_84 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 11.06.14, 15:49
        Kamciunia, oplułam monitor... big_grin you made my day!
        • mamciunia_kamciunia2 Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 11.06.14, 17:46
          talk to the hand silly
          • bejbucha Re: co myślicie o chodzikach dla dzieci? 16.06.14, 21:17
            my zamiast chodzika kupiliśmy taki pchacz z zabawkami interaktywnymi, bardzo fajna sprawa tylko trzeba popatrzyć w jakiej są cenie bo czasem można naprawdę przepłacić. My zdecydowaliśmy się na pchacz BO, ponieważ mamy już kilka rzeczy tej firmy i się dobrze sprawują i są troszkę tańsze niż z innych firm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja