śmiech dziecka- bezcenne...

12.08.09, 16:48
Chciałam tylko podzielic sie moja dzisiejsza radością jaka mnie
spotkała ze strony mojego malego synka. Otóż miałam strasznie
zrąbany dzien, a bardziej zły humor- mój teść wczoraj strasznie mnie
zdenerwowal tekstami- typu, ze gdybym miała prawo jazdy to jego syn
nie musialby nas wszedzie wozic( ja zdaje egzamin na prawko za
2tygodnie), ze pracy pewnie nie znajde po wychowawczym itp same
dołujące uwagi, wlasciwie bezpodstawne. I z rana jakos bylam
straszliwie zła, zdołowana.
I tak siedze i bawie sie juz 3h z moim maluchem i w sumie to juz mi
sie nie chialo, juz bylam zmeczona i bardziej trzymalam grzechotke
niz sie bawilam a tu moj maluch zaczął głosno rechotacsmile))i to tak
seryjniesmile To był jego pierwszy głosny smiech wiec normalnie mnnie
powaliło z radoscismile))
Tak sobie mysle, ze taki dzieciaczek to wie chyba kiedy mame
uszczęsliwic.
To tyle- chcialam sie podzielic i mam nadzieje ze nie zmarnowalam
niczyjego czasu na czytaniesmile)
    • uleczka.pl Re: śmiech dziecka- bezcenne... 12.08.09, 16:51
      Wiem , wiem też uwielbiam jak moja mała się cieszy i głośno się
      śmieje , nieraz całkiem z zaskoczenia smile
    • super-mikunia Re: śmiech dziecka- bezcenne... 12.08.09, 16:52
      heh nie nie zmarnowałaś smile witaj w złotym okresie nimowlęcym wink
      • melixsa Re: śmiech dziecka- bezcenne... 12.08.09, 17:11
        Gratuluję smile
        Nasz też dopiero jakiś czas temu zaczął się śmiać. Teraz rechocze rozkosznie smile))
    • an52 Re: śmiech dziecka- bezcenne... 12.08.09, 17:09
      Wzruszyłam się czytając Twój post. To takie radosne pierwszy uśmiech,
      głośny szczery śmiech, pierwszy ząbek, pierwszy krok itd. To jest
      "szczęście"
    • joshima Re: śmiech dziecka- bezcenne... 12.08.09, 17:21
      Moja córka (4 m-ce) ma od czasu do czasu zły dzień. Płacze wtedy z byle powodu,
      nie chce się bawić sama i ogólnie tylko u mamy i tylko przy piersi a i tak
      płacze. Czasem wtedy wieczorem opadają mi ręce i już mi się nic nie chce. I
      wtedy jak już jestem na granicy załamania, moje dziecko posyła mi taki uśmiech,
      że od razu mi przechodzi.
    • dziub_dziubasek Re: śmiech dziecka- bezcenne... 12.08.09, 19:25
      Moja ostatnio rechotała w wannie jak na nią starszy brat wodą chlapał (panna ma
      11 miechów, starszak 3,5 roku)- w sumie to oboje się śmiali.
      A nam z mężem aż łzy się do oczu cisnęły jak na nich patrzylismy smile
    • madziuula83 Re: śmiech dziecka- bezcenne... 14.08.09, 13:30
      Jak moja mała posłała mi swój pierwszy uśmiech to ze szczęscia się
      normalnie poryczałam
    • malinka_bdg Re: śmiech dziecka- bezcenne... 14.08.09, 22:55
      Najfajniejsze jest to, że są jeszcze takie tematy-miłe, bez cynizmu i trolowania, bez obrażania innych, takie, które czyta się z uśmiechem i łezką wzruszenia-kiedyś myślałam, że właśnie dla takich postów jest forumsmile... Naiwna byłam;P! Dziękismile!
      • mamakaana Re: śmiech dziecka- bezcenne... 14.08.09, 23:09
        Dlaczego naiwna? Przeciez sama widzisz, ze jednak takie posty sie
        zdazaja. A wiec nie trac nadziei i wierz w ludzi!!!! W kazdej
        spolecznosci znajda sie osoby, ktore potrafia tylko narzekac i
        obrazac. Po prostu z tym czuja sie lepiej...
        Ale jak widac sa i osoby, ktore dzielac sie swoimi radosciami,
        uszczesliwiaja innych(troche patetycznie mi to wyszlo, ale mniej
        wiecej to chcialam powiedziec). Ja, czytajac te posty, mam lzy w
        oczach ze wzruszenia, bo odrazu widze swojego malucha usmiechajacego
        sie do mnie. A musze powiedziec, ze do tych sentymentalnych nie
        naleze( albo lepiej powiedziec, nie nalezalam)- co tez taki maly
        brzdac potrafi zrobic z czlowieka...
        https://lb1f.lilypie.com/Krf5p2.png
        • malinka_bdg Re: śmiech dziecka- bezcenne... 15.08.09, 22:10
          Wierzęsmile! Choć nieciekawie się robi jak czytam posty np.lipcowej... Nie jestem infantylną dzieweczką, ale chciałabym, żeby na forum można było po prostu podzielić się doświadczeniami i otrzymać odpowiedzi na nurtujące nas, mamy pytania, bez tekstów typu"jeśli nie wiesz takich rzeczy, to powinni Ci odebrać dziecko, bo jesteś bezmózgą blondynką"...
          • mamakaana Re: śmiech dziecka- bezcenne... 15.08.09, 22:31
            No koments- bo jak mozna skomentowac takie posty( nie twoje tylko
            tych "innych")
    • joshima Re: śmiech dziecka- bezcenne... 15.08.09, 00:25
      Właśnie nakarmiłam swoje maleństwo, które przed chwilą się obudziło. Najadła się
      i zasnęła. Poleżałam obok, żeby dobrze usnęła nim wstanę i oniemiałam jak
      usłyszałam jak się recholi przez sen. Pierwszy raz coś takiego widziałam u niej.
      Ciekawe co też jej się takiego przyśniło.
      • dziub_dziubasek Re: śmiech dziecka- bezcenne... 16.08.09, 16:42
        Głośny śmiech dziecka przez sen to też rewelacja.
        A mój starszak (3,5 roku) ostatnio oznajmił przez sen "Nudzi mi się tu"...
        Biedaczek, nudny sen mu się trafił... smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja