figa33
21.08.09, 12:36
4 dni temu miałyśmy umówioną wizytę u pediatry celem szczepienia. Córka miała dokładnie 7 tygodni. Byliśmy zdecydowani na opcję 6 w 1 + rota i pneumokoki. Pediatra standardowo ją zbadała, niby wszystko ok, ale nie podobała jej się postawa małej, a konkretnie to że częściej przekręcała głowę w prawą stronę, a w konsekwencji całe ciało w lewo. Ponadto, kiedy kładzie się ją na brzuchu, za długo, jak się okazało, trzyma główkę w górze, podobno tak powinien się utrzymywać trzymiesięczniak. Ja do tej pory myślałam że mam takie zdolne dziecko i że to super że już tak długo trzyma w górze główkę, a tu się okazało, że to niedobrze

Pediatra oczywiście nie stwierdziła tego ostatecznie, ale podejrzewa zespół napięcia mięśniowego niemowlaków. Na pytanie, czy może powinniśmy się udać do neurologa, powiedziała, że na razie nie, i żeby 2 tygodnie obserwować. Kilka dni wcześniej byliśmy u ortopedy, ale on nie widział żadnych nieprawidłowości.
Koniec końców powiedziała że w tej sytuacji nie bardzo można szczepić na polio (chyba to było polio), ale dlaczego, to nie zrozumiałam. Tak czy inaczej, na nic nie można szczepić, skoro wybraliśmy szczepionkę zintegrowaną. Zaszczepiła więc tylko na żółtaczkę i kazała się zgłosić za 2 tygodnie po obserwacji małej.
Będzie wtedy miała 9 tygodni, martwi mnie czy to nie za późno, skoro szczepienia powinny być 6-8 tydzień. NO i co jak się okaże, że dalej napina się za bardzo i źle skręca tą swoją szyję ?