Spacer z niemowlakiem i psem

22.08.09, 17:03
Witam, Mam pytanie do wszystkich mam, które oprócz niemowlaczka
posiadają też psa, którego trzeba wyprowadzić w ciągu dnia kiedy mąż
jest w pracy?
Jak sobie z tym radzicie? Co w momencie kiedy dziecko jest np chore
lub podoga bardzo nie sprzyja? Nie wychodzicie z psem czy
zostawiacie dziecko samo (np. śpiące).
    • doda.m Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 17:13
      jeśli jest pogoda to idę z wózkiem i z psem (pies jest przywiązany do wózka) i
      np idę w takie miejsce gdzie psa mogę spóścić ze smyczy żeby się wybiegał, albo
      wypuszczam psa przed blok żeby "sam się wyprowadził"
      • joshima Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 22:22
        doda.m napisała:

        > wypuszczam psa przed blok żeby "sam się wyprowadził"

        no comments...
    • semi-dolce Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 17:46
      Na szczęście mam ogród, do którego wypuszczam psy. Ale i tak dość często biore
      młodego w wózek (to jedyny czas który spedza w wózku, mam więc dodatkowa
      motywację do tych spacerów - pouzywac wózka, skoro kupilam... wink), psy na smycz
      (po 2 psy na raz biorę) i idziemy na łąki, gdzie puszczam psy luzem na jakieś
      dwie godziny. A my sobie z młodym łazimy, siedzimy na trawie, a psowate szaleją.
      Czasem biore młodego i psy w samochód i jedziemy albo na łąki kawałek dalej na
      wieś, albo do lasu, albo na pola mokotowskie, ale wtedy młody juz z reguły
      normalnie, w chuście a nie w wózku.

      Co do wychodzenia w chorobie - to musi być naprawdę wyjątkowo ciężka choroba by
      trzymała nas w domu. Nie znaczy to, że latamy zawsze przy każdej pogodzie - jak
      jest brzydko to nie latamy, ale lekka czy umiarkowana choroba, młodego czy mnie,
      nie jest żadna przeszkodą. Nigdy natomiast nie zostawiam ani dziecka samego w
      domu ani tez nie wypuszczam psów samopas.

      natomiast w warunkach "bezogrodowych" też jest parę rozwiązań. Najłatwiej
      zamiast wózka brać dziecię w chustę. Można dogadac się z sąsiadką - albo żeby
      wpadła posiedziec z dzieckiem albo wysikała psa (np. kiedy idzie ze swoim psem).
      Można tez zatrudnić kogoś do wyprowadzania psa - w większych miastach są takie
      osoby, z reguły uczniowie i studenci chcący sobie dorobić - sporo jest ogłoszeń
      na różnych portalach, wystarczy wpisać "dog sitter" albo "dog walker", w
      mniejszych miejscowościach można dogadać się z sąsiadem nastolatkiem - on zarobi
      parę groszy, a pies zyska fajny spacer, bo zazwyczaj takie osoby zabieraja psa
      na dłuższy, męczący i atrakcyjny spacer.
    • karolinaa_m Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 18:20
      psiak przyzwyczajony do chodzenia przy wózku teraz jak jest taka pogoda to
      zazwyczaj w taki własnie sposób spacerujemy sobie, jak bedzie jesień i będzie
      deszczoeo pewnie będe bra c młodego do chusty i tylko sik kupka i do domku. Jak
      będzie bardzo brzydko na dworze poproszę sąsiadke aby chwilkę posiedziała z
      dzieckiem a ja wyskkocze z psem. Trzeba sobie jakoś radzićsmile smile
    • ursus_arctos Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 22:33
      ja biore mloda w chuste, psa na smycz i idziemy w laki i lasy. albo na krotki
      spacerek, zalezy. z wozkiem mi sie nie chce tachac, jakos nieporecznie... pies
      duzy i troche jeszcze durny (mlody) wiec wole miec dwie rece wolne. jak pada
      deszcz to dziecia w chuscie okrywam kurtka moja. w zyciu nie zostawilabym mlodej
      samej- jej pewnie nic by sie nie stalo, ale co jak mnie samochod przejedzie
      (tfu, tfu)? jak chora to nie wiem, ale chyba bym wyszla na chwilke bo przecie
      swieze powietrze nie zabija wink a jak strasznie chora to pies by wytrzymal do
      powrotu pancia.
    • girasole01 Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 22:46
      Wychodze z wozkiem i psem. Raczej kieruje sie w miejsca gdzie nie ma
      duzo ludzi - tak jest przyjemniej i dla mnie, i dla dziecka, i nie
      musze uwazac zeby ktos sie o smycz nie potknal wink Jesli przez caly
      dzien jest brzydka pogoda to biore mala w chuste i wychodze na
      krotko. Mloda chora jeszcze na szczescie nie byla, ale w wyjatkowych
      sytuacjach moglby psa wyprowadzic maz lub moj tata, bo obaj pracuja
      niedaleko i moga sie wyrwac, ew. ktorys z sasiadow. Samego
      niemowlaka w domu nie zostawilabym nawet na chwile, nawet jakby
      spalo. Moze przewrazliwiona jestem.
    • deodyma Re: Spacer z niemowlakiem i psem 22.08.09, 22:53
      wychodzilam z dzieckiem i z psem przy wozku.
      zreszta bylam sama w domu a maz za granica i wrocil dopiero, gdy
      dziecko mialo 4 msc, wiec musialam sobie radzic sama a w miescie,
      gdzie mieszkamy, jestesmy sami, nie mamy nikogo z rodziny.
      • linkap_wawa Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 07:43
        deodyma - podziwiam cie - dzielna kobieta jestessmile
        • kasia-k9 Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 08:30
          Moje dziecko urodziło się w grudniu więc od stycznia już rozpoczęłam spacery, w
          domu pies (wcześniej rozpuszczony jak dziecko)więc i jego trzeba było zabrać.
          Początki były ciężkie bo pies chciał jak dawniej pod siebie spacer układać, a tu
          niestety mój instynkt działał na najwyższych obrotach, miałam ciężkie momenty i
          myślałam o oddaniu psa, ale gdy nadeszła wiosna i cieplejsze dni (sprawniej
          wychodzilo się na spacer i dłużej spacerowało). Nasza suczka po tych dwóch
          miesiącach nabrała wprawy w chodzeniu przy wózku, i teraz to bardzo fajnie
          wspominam wspólne spacery, nie latałam po sklepach z dzieckiem tylko zawsze
          spacer po uboczach miasta gdzie cicho i pies mógł swobodnie pobiegać.
      • kasikaka Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 08:25
        Ja mam psa i dziecko. Ba... pies chory na serce i raz w tygodniu
        dostaje tabletki moczopędne i trzeba z nim wychodzić co godzinę.
        Kupiłam nosidełko i chodzę z małą, jak pada zakładam jej płaszcz
        przeciwdeszczowy, jak chora ograniczam spacer na kilka minut. Da się
        to pogodzić trzeba tylko chcieć. A i przy wózku też pies chodzi, a
        jak się zmęczy to wskakuje w kosz pod wózek i pcham tą swoją
        brygadę smile
        • ophelia78 Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 08:43
          >jak się zmęczy to wskakuje w kosz pod wózek i pcham tą swoją
          >brygadę

          hehe! ten to wie, jak się ustawić... wink
    • smerfetka8801 Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 10:59
      wszystko jest lepsze od głupiego pomysłu zostawiania dziecka samego-nawet jak
      śpi.chyba ci wyobraźni brakuje,że na coś takiego wpadłaś.jaka pogoda może być na
      tyle niesprzyjające żeby dziecko nie mogło wyjść na 10 minut???????chyba -50 a
      raczej takich ekstremalnych warunków nie ma.a jakby było bardzo chore-a nie
      lekko przeziębione to można w ostateczności sąsiada poprosić o wyprowadzenie
      psa.jak dziecko chore to i tak dom trzeba wietrzyć to jak wyjdzie na chwilę też
      się nic nie stanie
    • leneczkaz Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 11:02
      Wózek, chusta +smycz?
      Czy lepiej odrazu strzelić sobie w łeb? wink


      [Pytam bo chcę kupić psa ale zamierzam niedługo zajść też w ciążę i będzie 2,5-
      roczniak, niemowlę i zaraza na 4 łapach smile]
      • kasikaka Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 11:28
        Koleżanka ma taki zestaw i jakoś sobie radzi smile Osobiście nie
        zdecydowałabym się na szczeniaka przy dwójce takich dzieci, bo
        ciężko by było nauczyć psa czystości i ogólnie posłuszeństwa.
        Szczeniak potrzebuje dużo uwagi, żeby wyrósł na porządnego psa smile
      • semi-dolce Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 11:36
        Lenka ja sobie w łeb nie strzelam. W sygnaturce moje psy smile
        • leneczkaz Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 11:57
          Widziałam kochana. Wczoraj z pół wieczoru oglądałam. Piękne zwierzaki. Ale Ty
          masz dom..
          A ja blok grodzony, przy ulicy. Za ogrodzeniem zakaz wyprowadzania a dookoła
          domki jednorodzinne. Pies by osrywał trawniki ludziom smile (na krótkim spacerze).
          A do lasu 2-3 km. Z 2-ką dzieci możliwy taki wypad tylko w ładną pogodę albo autem.

          A co zrobi w takiej sytuacji niania albo babcia?
          • semi-dolce Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 14:27
            Dom to nieco za dużo powiedziane smile Domek. Na osiedlu. A trawniki się sprząta po
            swoim psie.
            • leneczkaz Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 16:41
              Bo ja mam taką wizję, że starszak w jedną stronę, pies w drugą a ja z niemowlem
              w chuście i kupą w ręce łapię na lasso obydwoje smile
              • semi-dolce Re: A 2-je dzieciów i pies? 24.08.09, 16:45
                To najpierw kup psa a potem nowe niemowle, albo odwrotnie - tak, żebyś zdążyła
                nauczyć jedno spacerowania i nie uciekania. Tzn. kup szczeniaka i go wychowaj i
                dopiero nowe niemowlę albo poczekaj az nowe niemowle podrosnie i dopiero kup
                szczeniaka.
      • nemezis26 Da radę :0) 24.08.09, 16:01
        ja mam dziecia już 11-miesięcznego, ale cały macierzyński spędziłam
        z noworodem oraz koniem - bo tak należy określić mojego psa, który
        jest mixem doga i waży prawie tyle co ja - 60 kg... więc tak: jeśli
        pies ładnie chodzi na smyczy, to połowa sukcesu - ale to wymaga
        wprawy, mój po ok. tygodniu załapał, że jak idziemy z wózkiem, to
        pod żadnym pozorem nie ciągniemy, nie gonimy za gołębiami i nie
        zbaczamy z trasy np. w kierunku suchej buły koło śmietnika, a już na
        pewno nie robimy tego nagle, bo matka z wózkiem zląduje w rowie ;0)
        ja mojego psiura prowadziłam na smyczy tylko do łąki, na której
        puszczałam bydle wolno, bo byli kumple do biegania. To ważna
        kwestia: lepiej by pies w konfiguracji z niemowlakiem był
        egzemplarzem łagodnym wobec innych psów, bo to sporo ułatwia
        spacery. Jak mała była chora, lało niemiłosiernie albo ja
        niedomagałam, wtedy z pracy przyjeźdźał mąż - miał taką moźliwość,
        ale tak naprawdę zdarzyło się to tylko kilka razy, bo ja z tych mało
        przwrażliwionych jestem. No i tyle - raz się zdarzyło, że utknęłam w
        środku grudnia z psiurem i 2-mies. dzieckiem gdzieś w zaspach przy
        gradobiciu, w środku lasu, więc był survival, ale dałam radę big_grin
        czasem to było wykańczające, przyznam, ale za to omijałam mamusie
        paplające o kupkach na placach zabaw, czego nie cierpię, a gadałam z
        zaprzyjażnionymi psiarzami, co było jakby bardziej interesujące...
        powodzenia życzę!
        PS ja mam świra na punkcie swojego psa, więc moźe dlatego jakoś mi
        nie przeszkadzało nic...
    • figrut Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 11:47
      Wychodziłam z dwójką dzieci. Najlepsza opcja to chusta + pies, a nie wózek +
      pies. Miałam husky, więc było naprawdę bardzo ciężko (właścicielki husky wiedzą
      dlaczego). Przez rok jak zaginęła szukałam naszej suczki. Teraz już spasowałam i
      przymierzam się do nowego psa, ale dzieci mam już w wieku szkolnym i
      przedszkolnym, więc nie będzie już ciężko.
      • karolinaa_m Re: Spacer z niemowlakiem i psem 24.08.09, 20:53
        haha to ja miałam chyba największą jazde. Pies 3 miesiące i niemowle . Labrador
        który jest bardzo postrzelony. Dałam radę. psina ma rok w domu sie nie załatwia
        chodzimy z nią na tresure, za dzieckiem by w ogień skoczyła. Przy wózku chodzi
        idealnie nie ciągnie, najważniejsze to chyba zapewnić psu i dziecku spacer i
        duuuuzo ciepła. AA to był nasz wybór z mężem aby dziecko chowało się z psem i
        nie żałujemysmileMieszkam w bloku a mąz ma parce po 12 godz także wychodzimy i mamy
        się dobrzesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja