Diametralna zmiana postawy mamy-przyszłej babci

24.08.09, 10:28
Było już wiele wątków o nadopiekuńczych mamach, babciach itd, które swoimi "dobrymi radami" zatruwają zycie młodym mamom. Mój roblem jest trochę inny...
Jesteśmy małżeństwem od 2,5 roku, na dniach ma sie urodzić nasze pierwsze dziecko. Tak jak do tej pory moja mama NIGDY nie wypowiadała sie na temat tego jak postepujemy, co robimy i w jaki sposób (co uznawałam za duży plus) tak odkąd jestem w ciaży zupełnie się to zmieniło. Kiedy mama się mnie spytała jak długo zamierzam karmić piersią odpowiedziałam -pół roku, a ona na to, że dlaczego tak krótko? (dodam, że sama nie karmiła ani mnie ani siostry bo miała dwie cesarki, a wtedy podobno była taka szkoła, że jak już sie miało cesarkę, to pokarmu nie będzie). Jak jej odpowiedziałam, że to dlatego, że jak mała będzie miała ok7-8 miesięcy chcę wrócić do pracy, to też jej sie to za bardzo nie podobało. Uważa, że z rok trzeba z dzieckiem siedzieć... wie, ze nie może mi nic nakazać ani zabronić, ale po raz pierwszy odkąd byłam nastolatką widzę w jej oczach dezaprobatę i czuję się jakby ktoś próbował mi narzucić swoją filozofię życia. Wręcz jakby mnie chciał zamknąć z dzieckiem w domu...tak to odbieram...a przeciez jest wiele kobiet które wracaja nawet wcześniej do pracy!!! Na szczęscie mój mąż ma poglądy podobne do mnie i powiedział, że to ile z dzieckiem będe siedzieć to tylko i wyłącznie moja decyzja i na pewno nikim się nie będziemy sugerować. Dodam jeszcze, że obie babcie pracują i nie będą nam mogły pomóc, dlatego tym bardziej nie rozumiem, skąd to układanie nam życia, skoro konsekwencje naszych wyborów będziemy ponosić tylko my. Boję się, że sytuacja jeszcze się pogorszy jak mała sie urodzi, a ja nie chce popadać w jakieś konflikty. Chciałabym, zeby było jak dawniej...nie oczekujemy od nikogo pomocy, ale też w zamian nie chcemy, zeby nas oceniano. Czy u was też pojawiła sie taka nagła zmiana postawy waszych mam/teściowych???
    • 18_lipcowa1 Re: Diametralna zmiana postawy mamy-przyszłej bab 24.08.09, 10:34
      Identycznie jak moja- nie pij kawy, nie farbuj wlosow, nie siedz
      przy kompie, nie wolno znieczulenia, nie wolno do pracy.
      Slucha- wyszlas za maz,spodziewasz sie dziecka, pracujesz, jestes
      dorosla- powiedz mamie zeby sie odczepila zwyczajnie.
      Jezyka w gebie nie masz?

      Moja matka srednio 2 razy w tyg sie na mnie obraza wlasnie za takie
      cos ,ale przyznam ze to dziala.
    • tusie-czek Re: Diametralna zmiana postawy mamy-przyszłej bab 24.08.09, 10:35
      Jestes dorosla. Powiedz mamie ze to Twoje dziecko i ona sowje juz wychowala i
      teraz Ty masz szanse na popelnienie wszytskich mozliwych bledow. Powtarzaj to
      grzecznie acz stanowczo. Moja mama przyjechala na moj porod i do roku opiekowala
      sie mala jak ja wrocilam do pracy i mimo to spacyfikowalismy wtracanie sie.
      Musicie byc oboje stanowczy i grzeczni. Razem nigdy w obecnosci mamy przeciw
      sobie. Jak jest problem z dzieckiem to Wy go rozwiazujecie. Mozecie poprosic
      mame zeby Was zostawila z dzieckiem. Mama moze pomoc (jak chce) ale na Waszych
      warunkach. Wy jestescie rodzicami. Ja w ogole nie dyskutowalam z mama na temat
      karmienia (ona wiedziala lepiej choc nie karmila), na temat rozszerzania diety
      itp. Przed powortem do pracy mala byla ulozona (stale godziny posilkow i
      drzemek) i nowe rzeczy w diecie tylko ja podawalam. Jak zalapala to mama juz ja
      karmila tymi nowosciami. Wszytskie nowe rzeczy ja i maz wprowadzalam. Musisz po
      prostu wziac odpowiedzialnosc i delikatnie acz stanowczo to powtarzac.
    • solaris31 Re: Diametralna zmiana postawy mamy-przyszłej bab 24.08.09, 11:59
      heh smile zobaczysz, jak sie zmienia Twoje własne poglady jak dziecko
      przyjdzie na świat smile to normalne, kwestia priorytetów.

      w każdym razie - słuchaj siebie, swoich potrzeb, a matki zwykle maj
      ato do siebie, że się wtrącają. nie jest to zła wola, po prostu -
      naturalna kolej rzeczy.

      a czas na decyzje będzie, jak dziecko sie już urodzi, wtedy
      zobaczysz, co i jak. ja sama , matka kwoka, wróciłam do pracy po
      macierzyńskim i po wykorzystaniu urlopu, więc jakieś powiedzmy 6
      miesięcy, może 7. ale moje dzieci miały dobra opiekę, nie bałam się
      ich powierzyć ojcu ani babci. z nianią zapewne miałabym problem.

      poczekaj spokojnie, i nie denerwuj sie teraz. sama zdecydujesz za
      kilka miesięcy.
    • malinka_bdg Re: Diametralna zmiana postawy mamy-przyszłej bab 24.08.09, 22:08
      Ehh, mamy takie są chyba prawie wszystkiesmile. Rozumiem Cię, moja też tak "doradza" i wiem, że ciężko jest własnej mamie się tak postawić, bo "przecież ona chce dobrze"... Rób swoje, jak chcesz, to tłumacz cierpliwie motywy swojego postępowania, jak nie-to niesmile. Ja czasami udaję, że słucham, a robię po swojemutongue_outsmile. Może to dziecinne i niedojrzałe, ale nie chcę ranić mamy... Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żalwink! Pozdrawiam i powodzenia!
Pełna wersja