Karmienie piersią przez butelkę.

26.08.09, 17:11
Drogie Młode Mamy,
czy któraś z Was jest na tyle ambitna żeby karmić swoje Dziecko
mlekiem z piersi, ale przez butelkę, odciągając pokarm?
Szukam wsparcia, bo niestety dookoła 0 zrozumienia. Moje, zarówno
pierwsze jak i drugie dziecko - drugie ma 5 dni - nie chwyciło mojej
piersi i nie ssało... taka moja uroda chyba. Niestety wszyscy uwazają
że nie umiem przystawiac i nie walczę żeby dziecko zaczęło ssać.A ono
śsie tylko nic mu nie leci... Więc odciagam co trzy godziny i podaję
przez butelkę. Pierwszego karmiłam tak 4 miesiące. Przy drugim, po
kilku próbach przystawienia do piersi poddałam się i regularnie
odciągam. Czy jest ktoś jeszcze taki w tym kraju???
I pytanie jeszcze - ile średnio zjadają tygodniowe dzieci naturalnego
pokarmu, skoro trawi się on szybciej, to chyba inaczej niż sztucznej
mieszanki. Czy ktoś to wie?
Pozdrawiam
    • semi-dolce Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 17:14
      Ja tak karmiłam kilka tygodni, potem wróciliśmy znów do jedzenia prosto z
      piersi. Ale może zamiast kombinować idź do poradni laktacyjnej, może uda się
      karmic normalnie.
      • kenia12 Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 17:17
        Pani z poradni laktacyjnej na widok mojej brodawki powiedziała: "o
        matko! laktator" machnęła ręką i poszła...
        • semi-dolce Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 17:27
          Może spróbuj ponownie, może się uda, może trafisz na kogoś mądrego. Spróbuj, co
          ci szkodzi. To dość upierdliwa metoda jest przez odciąganie.
          • mamma.80 Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 17:36
            Hej,
            Nie martw sie,
            Ja ściągam już 4 miesiąc i daję rade. Mały na początku jadł 6 razy
            po 90 ml, teraz 180-210 co 4 godziny. Całą noc przesypia. Waga
            poczatkowa 3200 teraz 7020. W niedziele skończył 3 miesiące.
            Najważnejsze że chcesz ściągać a nie od razu dawać modyfikowane.
            Ja postanowiłam karmić moim mlekiem min. do końca 6 miesiąca.
            Pozdrawiam
    • niebioska Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 17:39
      a brodawki masz wklęsłe czy płaskie? bo z płaskimi da się sprawę prosto załatwić.
      ja ssaka przystawiam bezpośrednio do dystrybutora (płaskiego), ale z tego, co
      wiem - nie jesteś jedyną matką w tym kraju, karmiącą za pośrednictwem butelki smile.
    • leneczkaz Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 18:39
      Ja odciągałam 4 m-ce. Tzn w 4-tym mały się nawrócił na pierś ale ja się
      odwróciłam ;p
      Miałam elektryczny Avent więc szło szybko i sprawnie smile
      • karolina_marta Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 18:43
        ja odciągałam ok 5 mcy. NIe czuje się gorsza.
        Ani też nie czułam żadnej presji karmienia piersią. Nikomu nic do tego jak karmę
        swoje dziecko. A że są różne opinie na temat.... nie obchodzi mnie.
        • mart-kka Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 18:59
          najważniejsze żeby dziecko było szczęśliwe i najedzone, a w jaki sposób
          to najmniej ważne. Pozdrawiamy!
          • pomidorekk Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 19:35
            ja ściągam już prawie 2 miesiące. Teraz młody ma 10 i pół tygodnia.
            Na poczatku jadł z cyca, ale tak mi piersi sponiewierał, że płakałam
            przy każdym karmieniu. Karmię mieszanie - moje mleko w dzień, w
            nocy 2 razy modyfikowane. Niestety nie dałabym rady ściągać co 3
            godziny, ściągam co 6. Młody od miesiąca je ok 130-150 ml naraz, ale
            pewnie niedługo będzie jadł więcej.
            • ma_niusia Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 19:48
              Ja tak karmiłam. Młody wczoraj skończył 3 miesiące i przestałam
              (zanik pokarmu żadne sposoby nie pomagały). Bardzo chciałam karmić
              piersią, 3 tygodnie walczyłam, poradnie laktacyjne, położne spędzały
              w szpitalu (leżałam tydzień) przy mnie i dziecku po kilka godzin
              dziennie, ale on nic. Na pierś się zgadzał średnio raz dziennie, jak
              miał humor. Nikt nie umiał podać przyczyny (pokarm jest, technika
              przystawiania i ssania ok, brodawki ok). Moja mama się śmiała, że to
              dziedziczne bo ponoć ja tak samo miałam.
              Odciągałam medelą co 3godziny (jak zanikał pokarm próbowałam co dwie
              ale nic nie pomogło). Po ukończeniu 2 miesiąca zrobił się strasznym
              głodomorem i wprowadziłam mu mieszankę powoli bo skończyły się nawet
              zamrożone zapasy.
              Najpierw się bardzo gryzłam i płakałam, że jestem matką niezdolną
              wykarmić własne dziecko, ale jak zmieniłam myślenie, na takie, że
              najważniejsze, żebyśmy oboje byli spokojni, jest ok. Zrobiłam co
              mogłam i nie mam wyrzutów sumienia. Jakbym miała pokarm dalej bym
              odciągała. A przy okazji - jaka to wygoda wink Brałam ze sobą laktator
              i spokojnie mogłam wyjść na parę godzin, a Tatko karmił zapasami z
              lodówki wink
              • akaksz wejdz na forum ;) 26.08.09, 21:05
                forum.gazeta.pl/forum/f,46749,Karmiace_Piersia_Inaczej.html
                Jest to forum mam, które karmią piersią inaczej czyli odciągają
                pokarm i podają w butli wink
                na pewno znajdziesz tam potrezbne informacje
                Pozdrawiam
    • mikroesde Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 21:20
      Wejdź na to zalinkowane forum, nie jest regularnie odwiedzane ale można tam
      znaleźć wiele potrzebnych informacji.
      Nie szukaj zrozumienia, to Ty karmisz. Dziecko je, i to Twoje mleko a czy
      podajesz je piersią, butelką, strzykawką, palcem czy łyżeczką to już nie jest
      istotne!
      Ściąganie pokarmu a potem podawanie go butelką to więcej zachodu niż karmienie
      piersią więc niech inni sobie myślą, że nie walczysz a według mnie walczysz i to
      bardziej bo mimo przeciwności "bawisz" się w odciąganie a nie poszłaś od razu w
      modyfikowane (co też nie jest niczym złym!).
      Ile je dziecko? Tyle ile chce! Mój na początku jadł jak z piersi, czyli mało i
      często. Każde dziecko jest inne, nie czytaj instrukcji i nakazów co do
      mililitrów i czasu między karmieniami.
      Trzymaj się i powodzenia! NIE JESTEŚ GORSZA!
      Jak ktoś ze znajomych będzie pytał jak karmisz (nienawidzę tego pytania, często
      od obcych osób!) możesz spokojnie mówić, że piersią i nie zdawaj się w szczegóły.
      • yoanm Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 21:53
        ja też tak karmię już ok miesiąca. Mała ma teraz 2,5. wcześniej tylko pierś ale tak miałam zmasakrowane i zakrwawione (zdarzyło się, że najadła się krwi a potem wymiotowała), że musiałam zacząć ściągać. gryzę się z tym trochę, ale tłumaczę sobie, że robię wszystko, aby dostawała moje mleko jak najdłużej, chociaż czasem ciężko ściągnąć jak zapasu nie ma a ona ryczy.
    • malwina-wina Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 22:11
      Witam smile
      Mój synek także ma 5 dni i także karmię go odciągnietym mlekiem z
      butelki. Karmię w ten sposób bo tak postanowiłam wczesniej... córke
      karmiłam piersią dwa lata. Przez większośc czasu moją pierś
      traktowała jako pocieszacz i uspokajacz... potrafiła całe noce
      spedzić przy piersi a smoczka niestety nie chwytała ani butli -
      poprostu miała odruch wymiotny gdy tylko poczuła coś gumiastego jak
      dydu w buzi. Więc powiedziałam "dość" przy drugim nie dam się tak
      zrobić hehe no i sciagam... mały widze że nie protestuje... jest
      spokojny... każy może mu podać jedzonko a nie jak na piersi tylko
      mama. Więc podczas kiedy tata karmi malucha ja mogę poświecic więcej
      uwagi mojej córce, która bardzo jej potrzebuje ponieważ jest bardzo
      zazdrosna o braciszka.
      Mały jak narazie zjada 60-80ml a domaga się różnie- raz zrobi
      sobie przerwe nawet 4 godziny a czasem 1,5.
      Zamierzam karmić tak jak najdłużej się da. Życze sobie i Tobie
      wytrwałości smile POZDRAWIAM
    • mamakaana Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 22:29
      Ja tak karmilam ponad tydzien, az maly nie zalapal.Po prostu
      ktoregos dnia przystawilam go do piersi i zdazyl sie cud. Ale wiem,
      ze u ciebie cud zdazyc sie nie musi...A wiec karm jak uwazasz,
      najwazniejsze, ze dziecko i ty jestescie zadowoleni. Ja, gdyby maly
      nie ssal piersi, tez odciagalabym i podawala przez butelke. Chociaz
      po tygodniu bylam nieprzytomna, bo albo karmienie albo odciaganie
      albo cos jeszcze innego...
    • miska_malcova Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 22:39
      kenia, rób to, co podpowiada Ci instynkt. Nie musisz szukać wsparcia, bo robisz
      co w Twojej mocy, a widać w Twoim przypadku nie jest łatwo, ale trudno, to
      będziesz odciągać, a nie karmić piersią. A jak ktoś sie dziwi, czy Cię nie
      rozumie, to kij mu w oko. Żeby Ci tylko nie przyszło do głowy mieć jakiś dołów
      psychicznych z tego powodu czy kompleksów. Nikt nie ma prawa Cię oceniać czy
      kpić. Głowa do góry i powodzenia!

      PS.Ja nie wiem czy będę w stanie karmić, ale mam to w nosie, najwyżej będę
      jechać z laktatorem smile
    • zuzka04_4 Re: Karmienie piersią przez butelkę. 26.08.09, 23:29
      Witam, jestem mamą trójki pociech i z karmieniem mialam ro

























      Witam, młodszą córkę karmiłam w ten sposób 9 m-cy i gdy miał urodzić się synek
      też byłam nastawiona na ściąganie(moje dziwczyny nie umiały ssać).Już w szpitalu
      okazało się że nie potrafi uchwycić brodawki więc od razu zaczęłam mu ściągać. W
      domu pomyślalam aby spróbować przez kapturki i dzieć załapał. Tak karmiłam go 6
      m-cy i wtedy nagle młody nauczył się bez kapturka i do dziś ciągnie bezpośrednio
      z cyca
      (ma 10 m-cy). Grunt to próbować różnych sposobów i nie słuchać co mówią inni.
      Życzę wytrwałoścismile





      • nglka Re: Karmienie piersią przez butelkę. 27.08.09, 00:51
        U mnie tez były ogromne problemy. Karmiłam przez kapturki 6 tygodni (cały
        szpital, czyli 5 dni - mieszanie i nie chciała piersi). Co ja się nastarałam,
        nagimnastykowałam, naryczałam.
        Któregoś dnia, tragicznie zmęczona przystawiłam dziecko do piersi przez sen i
        poczułam się dziwnie... skojarzyłam, że nie mam kapturka a córa ssie!
        Na początku nie zawsze chciała bez kapturka i niezbyt długo, musiała mieć
        "melodię" ale z dnia na dzień coraz dłużej i częściej ssała samą pierś. Teraz ma
        11,5 miesiąca i nadal chętnie pije z piersi mimo, że już postawiono na mnie
        krzyżyk, że jak się do kapturka przyzwyczaiło, to piersi nie pociągnie. A guzik.
        Gdzieś czytałam, że każde dziecko ma swój moment, w którym potrafi się
        bezproblemowo przystawić ale trzeba ten moment złapać.
    • kj-78 Re: Karmienie piersią przez butelkę. 27.08.09, 12:33
      Ja karmilam tak miesiac, bo mam plaskie brodawki i malutka nie
      chwytala. Po miesiacu pani w poradni laktacyjnej polecila kapturki i
      w ciagu jednego dnia laktator poszedl w odstawke. Malutka nareszcie
      miala do czego sie przyssac. Teraz na poczatku kazdego karmienia
      przystawiam ja do piersi, czasem sie przyssie i zje cala porcje,
      czasem troszke, a czasem kapturkujemy przez kilka dni bez przerwy.
      Caly czas mam nadzieje, ze i kapturek pojdzie w odstawke za jakis
      czas. Sprobuj, moze i twoj maluszek sie przekona do kapturka smile To
      juz prawie jak piers smile Powodzenia!
    • kenia12 Re: Karmienie piersią przez butelkę. 27.08.09, 15:56
      Bardzo dziękuję za Wasze słowa, naprawdę się pocieszyłam, bo naprawdę
      sądziłam,że nikt tak nie robi.
      Bardzo dzięuję za opinie! Mam nadzieje ze wytrzymam do 5 miesiecy, tj
      do powrotu do pracy. I innym karmiącym piersia przez butelkę tez życzę
      wytrwałosci.

      Pozdrawiam
    • marina0706 Re: Karmienie piersią przez butelkę. 27.08.09, 17:24
      Ja tak karmiłm 6 miesięcy, nie przejmuj się tym co życzliwi bredzą,
      nie da się inaczej to rób tak jak można, ważne ze mozesz i chcesz bo
      to trudne zadanie. trzymaj sie mocno!


      https://www.suwaczki.com/tickers/ojxedf9hdw3mx0fl.png
    • nzuri Re: Karmienie piersią przez butelkę. 27.08.09, 20:44
      Ja tak karmiłam 10 miesięcy. Młody mi się "odstawił" jak miał 3
      miesiące, a mnie 7 lat temu zabrakło wiedzy, dlaczego, i jak
      zaradzić. Poradnia laktacyjna niestety nie pomogła, przy drugim był
      net i już zupełnie inaczej to wygląda.
      Jest to uciążliwe, bo musisz podgrzać, nakarmić a potem się wydoić,
      więc karmienie zajmuje więcej czasu (szczególnie w nocy, kiedy każda
      komórka woła o sen), ale wykonalne.
      Ja bym jeszcze dłużej ciągnęła imprezę, ale wyjeżdżaliśmy bez syna
      na 2 tygodnie i nie dało się.
      Powodzenia życzę i niech Ci nie przyjdzie do głowy, że to jakiś
      gorszy rodzaj karmienia (mnie np. tak usiłowano wmówić) - pokarm ten
      sam, a że technika inna, cóż - taki lajf.
    • brunoszulc Re: Karmienie piersią przez butelkę. 28.08.09, 12:11
      Karmiłam tak przez ok miesiąc i nie widzę w tym sposobie nic dziwnego ani złego.
      Kiedy brodawki mi się całkowicie zagoiły zaczęłam karmić piersią przy użyciu
      osłonek. I karmię tak ponad 3 miesiące. Jeśli nie próbowałaś karmić przy użyciu
      osłonki - polecam, dziecku znacznie łatwiej jest chwycić ten "niby-smoczek" niż
      prawidłowo zassać pierś.
      • spiryna Re: Karmienie piersią przez butelkę. 28.08.09, 12:24
        Też tak zaczynam karmić, ale niestety nie mogę ściągnąć tyle pokarmu
        by wystarczyło na całą dobę, więc mamy karmienie mieszane. A wy aż
        tyle ściągałyście?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja