kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurologa

27.08.09, 09:33
Zacznę od początku.
Około miesiąca temu zauważyliśmy, że mały trzyma główkę tylko na jedną stronę,
dostaliśmy skierowanie do neurologa.
Neurolog stwierdził, że faktycznie jest jakiś problem i skierował na
rehabilitację. Przy badaniu podnosił synka za rączki a główka zostawała prawie
na plecach w ogóle jej nie podnosił. Diagnoza niejasna jak dla mnie, coś
bąknął, że to wygląda jak napięcie mięśniowe.
Synek ma teraz trochę ponad 2 miesiące. Byliśmy na 1 rehabilitacji.
Tam nam Pani uświadomiła, jak duży jest problem.
Mały leżąc na pleckach w ogóle nie patrzy się "do przodu" i nie łapie z nami
kontaktu wzrokowego, zamiast tego wygina się w łuk, głowa mu lata po ścianach
i sufitach. Jest bardzo silny nie sposób go wyprostować. W łuk wygina się tak
mocno, że punkt oparcia ma na głowie i na pupie, plecy wiszą w powietrzu...
Za to jak się go położy na brzuszku to trzyma głowę zadartą do góry, a na
pleckach widać jak go wszystko "ciągnie" ile wysiłku w to wkłada i się z tym
męczy, z tym niby napięciem.
Ja tego wcześniej w ogóle nie widziałam, nie odczuwałam jako problemu.
Myślałam, że jest taki silny, ruchliwy, że może chce się przekręcić i dlatego
tak kombinuje.
Na rehabilitacji Pani nam powiedziała, że źle go nosimy, źle go trzymamy, źle
go ubieramy i przewijamy (chodzi o technikę)
Pokazała nowe "sposoby".

Bardzo mi ciężko, w ogóle nie umiem go tak podnieść, zmusić by leżał prosto.
Wytłumaczyła mi, że mięśnie na klatce piersiowej odpowiedzialne za trzymanie
główki z przodu i utrzymanie symetrii w ogóle nie pracują.

Czy któraś miała podobny problem, ile to trwało i jak obie radziliście?
Mam do siebie pretensje, że wcześniej tego nie zauważyłam, że może
skrzywdziłam dziecko nie odpowiednio go nosząc itp
Nie wiem ile to teraz będzie trwało by było dobrze.
    • 34tydzien Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 27.08.09, 10:02
      Nie martw się. Rehabilitacja pomoże i będzie ok. Mój synek ma za
      słabe napięcie mięśniowe. Był juz na 7 zajęciach i są widoczne
      poprawy. Na napięcie nie ma wpływu to jak o nosiłaś, po prostu
      niektóre maluchy tak mają, a Ty musisz zrobić wszystko tzn.
      poprawnie go nosić, kłaść, przewijać etc. aby mu pomóc. Resztę
      zrobią na rehabilitacji.. Niech Ci pokażą na rehabilitacji jeszcze
      jak się z nim bawić, aby zachęcać go do „prawidłowego” ułożenia
      ciała. Nam radzono przestawić łóżeczko tak, aby patrzył w stronę
      słońca lub w stronę „tam gdzie dzieje się najwięcej” - w zależności
      od tego na którą stronę powinien mały się układać.
      Nie przejmuj się; ja też byłam na początku wystraszona, ale okazało
      się, że ćwiczenia pomogą. Mój ćwiczy metodą bobach i widzę, że
      pomaga. I nie przejmuj się tym, że mały płacze podczas
      rehabilitacji - ćwiczenia go nie bolą, płacze bo jest w nowym
      miejscu, dotyka go nowa osoba i nie wie co się z nim dzieje. Kilka
      spotkań z rehabilitantem i się przyzwyczai do niego i będzie też
      wiedział co z nim „robią”  powodzenia
      • ilga27 Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 27.08.09, 10:13
        Moja córeczka ma tzw wzmozone napięcie mięśniowe dokładnie zachowywałala sie jak
        twój synek, wykrył to ortopeda podczas pierwszej wizyty czyli w 6 tyg jej zycia
        więc dość wcześniej moglismy zareagować (niemiała jeszcze 2 m-c jak zaczeliśmy
        chodzić z nią na rehabilitacje - metoda bobath)a teraz ma 3,5 m-c i naprawde
        widać poprawe. Od rehabilitantki dostalam zestaw kilku ćwiczeń i sama widze
        różnice - na samym początku miala strasznie napięte mięśnie a teraz swobodnie
        mogę ją "wyginać". Dlatego też nie masz się czym martwić. Chodź z synkiem na
        rehabilitacje, a będzie wszystko dobrze.
    • marleneo Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 27.08.09, 12:01
      Mój starszy syn miał wnm. Pierwsze ćwiczenia jakoś po 2 miesiącu
      życia. Najpierw metodą Bobath (masowanie, zabawa, raczej
      rozluźniające), a po trzech dwutygodniowych rehabilitacjach dostał
      skierowanie na metodę Vojty. Drastyczna ale bardzo skuteczna. Zmiany
      było widać już po pierwszych zajęciach.
      I w końcu wszystko wróciło do normysmile
      • martekle Vojty? 27.08.09, 14:59
        mozesz napisac cos wiecej o tej metodzie Vojty
        • marleneo Re: Vojty? 27.08.09, 21:43
          Ta metoda polega na ucisku palcami różnych miejsc na ciele dziecka.
          Np jeden palec za uchem drugi na wysokości mostka i dziecko leży na
          boku (coś takiego-dokładnie nie pamiętam). Jest ich kilka różnych.
          To nie jest bolesne, ale metoda drastyczna, bo dziecko zniewolone na
          kilka sekund w takim ucisku denerwuje się, że nic nie może zrobić.
          Moje darło się w niebogłosysad
          Dziecko przy tym nabiera odruchów bezwarunkowych (normalnie dzieci
          mają go od urodzenia).
          Naprawdę metoda jest bardzo skuteczna.
          Mego syna rehabilitantka obejrzała na pierwszej wizycie i zanotowała
          wszystkie nieprawidłowości. Po pół godziny ćwiczeń wzięła notatki i
          razem z nią patrzyłam na efekt. To niesamowite, że po pierwszych
          zajęciach już była poprawasmile
          Również po kilku "lekcjach" miałam z Małym ćwiczyć w domu ale
          niestety nie dałam rady. Najważniejsze, że dwa tyg rehabilitacji
          zmieniły praktycznie wszystko. Jest zdrów jak rybasmilesmile
          Głowa do góry, będzie dobrzesmile
    • kumanek77 Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 27.08.09, 21:18
      witaj
      to co napisałaś, przypomina mi moją wizytę u lekarza. też żle
      nosiłam synka, żle go pielęgnowałam, i wydawało mi się niemożliwe
      opanowanie technik opieki i pielęgnacji niemowlaka.
      cierpliwości dasz radę i z każdym dniem będzie ci lżej.
      pamiętaj proszę że na wyniki rehabilitacji trzeba czasem poczekać
      sporo czasu, ponieważ nie u wszystkich dzieci jest natychmiastowa
      poprawa. ja juz chodzę trzeci miesiąc i dopiero teraz po malutku
      widac postępy, chodż jeszcze daleka droga przed nami.
      pozdrawiam gorąco i życzę wytrwałości
    • nikamika Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 27.08.09, 22:02
      jak bylismy u pani doktor w poradni rehabilitacyjnej tez nas
      nastraszono ..... (tylko ze u nas niebylo problemu mega z glowka
      tylko ze maly sie mega odginal
    • ann_e Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 28.08.09, 08:21
      martekle, możesz napisać jakie to są sposoby prawidłowego noszenia, trzymania
      czy tez przewijania dziecka które Cię nauczono? czego unikać? jestem młodą mamą
      i zaczęłam sie po tym wątku zastanawiać czy nie popełniam jakiś błędów (pewnie
      tak). z góry dziękuje
      • boss285 Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 28.08.09, 09:46
        polecam książke Zawitkowskiego''co nie co o rozwoju dziecka''na płycie jest
        wszystko pokazane jak nosić itd.dopiero o obejrzeniu płyty nauczyłam się
        prawidłowo nosić przewijaćitd.
      • 34tydzien Re: kłopoty z główką, rehabilitacja, ocena neurol 28.08.09, 09:52
        tu masz ten poradnik z ilustracjami
        www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik-srodek.pdf
        • martekle 34tydzien - dziekuje 28.08.09, 11:11
      • martekle do ann-e 28.08.09, 11:10
        Kochana, jak się okazało nie sa to techniki wyssane z kosmosu
        Jak sie czlowiek postara to znajdzie je w necie
        Wszystkie te metody dokładnie opisuje Fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski pokazuje
        jak podnosić dziecko z przewijaka, łóżeczka, fotelika samochodowego itp
        podaje link:
        www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,4088949,Podnoszenie_niemowlecia.html
        jest tez jego książka:
        merlin.pl/Co-nieco-o-rozwoju-dziecka_Pawel-Zawitkowski/browse/product/1,568570.html
        Jakoś wcześniej wszystkie te techniki do mnie nie dotarły, mimo, że przed ciąża
        przeczytałam stos ksiązek i siedziałam w necie
        Moze byłam za mało pilna, albo szukałam tam gdzie nie trzeba
        Moze gdybym wczesniej opanowala te podnoszenia było by lepiej

        Od 3 dni cwicze nowe noszenie/podnoszenie
        efekt jest taki ze jestem spocona i zdenerwowana bo mi nie wychodzi
        Mały jest ruchliwy prezy sie i wygina i ciezko go złapac
        Poza tym przywyczail sie ze brałam go pod glowke i pupke i pzytulałam do siebie
        na żabkę
        w tej pozycji fasolkowej nie ma ze mną takiego kontaktu i sie szybko denerwuje,
        a moze tez czuje ze ja robie to jeszcze niepewnie

        ehh długa droga przez nami
        ale dzis idziemy na 2 rehabilitacje,
        napisze pozniej czy było na niej cos odkrywczego
    • martekle wzmozone napiecie miesniowe 28.08.09, 21:15
      no i mamy diagnoze i przyczyne wszystkich jego placzów, szarpania się przy
      cycku, kiepskiego spania, plakania na rekach i w ogole
      troche jestem przerazona, bo napiecie jest naprawde duze
      chlopak wcale nie odpuszcza ani na minute...
      nie wiem ile to potrwa, kiedy nastapi poprawa i jak to sie odbije na jego rozwoju
      rehabilitantka takze polecila mi ksiazke p. Pawła Zawitkowskiego, NATOMIAST
      ZAZNACZYŁA, ŻE OPISANE METODY SĄ TYLKO DLA DZIECI Z PROBLEMAMI TAKIMI JAK MOJE
      NOSZENIE, PODNOSZENIE ITP TYMI METODAMI ZDROWYCH MALUCHOW OGRANICZA TYLKO ICH
      RUCHY I NIE WPŁYWA DOBRZE NA ROZWOJ

      Jutro jedziemy do Jastarnii, ja jeszcze nie spakowana, rzeczy nie uprasowane,
      siedze i rycze
      zamiast sie cieszyc z urlopu martwie sie co to bedzie
      jestem zmeczona, spiaca i na dodatek nalozyli mi dzis klamry na paznokcie, bo
      wrastaja strasznie

      sorry za watki nie na temat, ale musialam sie pozalic
Pełna wersja