nataliani
29.08.09, 16:49
Witam! Mam parę pytań. Mój synek ma 3 miesiące z haczykiem. Na
początku bardzo długo jadł z piersi i przy niej usypiał. Korzystałam
z rożka i odkładanie do łóżeczka nie stanowiło problemu. Potem z
niego wyrósł i wpadłam na pomysł: złożony, sztywny kocyk, obleczony
w poszewkę na poduszkę i na to pieluszka. Na takim materacyku brałam
go do karmienia i odkładałam na drzemki, i na nocne spanie do
łóżeczka. Postanowiłam z tego zrezygnować- zbyt dużo się naczytałam
o niebezpieczeństwach wynikających z dodatkowych "sprzętów" w
łóżeczku. Przestałam też go przykrywać. Ubieram w pajaca (na
śpiworki chyba teraz za gorąco) i tak śpi w kompletnie pustym
łóżeczku- i trochę mi tam wydaje się za łyso

Czy o to chodzi?
Dalej: Czy jest jakaś technika odkładania śpiącego niemowlaka do
łóżeczka (wyciągniecia spod niego rąk...) by się nie obudził?
Niestety nie chce sam zasnąć albo ja nie potrafię go tego nauczyć.
Czy istnieje metoda nauczenia samodzielnego zasypiania nie wiążąca
się z płaczem dziecka? (pewnie nie- a ja nie wytrzymuję gdy płacze)
Jeszcze jedno pytanie: w dzień kiedy mały jest zmęczony nie potrafi
zasnąć bez bujania. Wrzeszczy jak opętany i trzeba go ukołysać by
zasnął- inaczej nie umie wtedy szybko zasypia- czy jest na to rada?
A i jeszcze jedno- czy są dzieci, które po prostu bez kołysania ani
rusz- może ja mam taki egzemplarz

(pytanie z serii: pocieszcie, że
to nie moja wina...