mama_piotrusia1984
03.09.09, 15:48
Witam! Ada ma dwa i pół miesiąca i właściwie od początku problemy z
brzuszkiem. Po 4 tygodniu doszły kolki ale po debridacie jest lepiej
lecz wzdęcia męczą ją właściwie przez cały dzień. Przez to słabo
śpi, pręzy się potem purta i jest płacz, czesto sie wybudza a potem
płacze bo jest zmęczona. Od początku karmię jaNanem, lekarka
stwierdziła że nie ma skazy bialkowej. Co dziwne, w nocy śpi długo i
nie ma takich cyrkówjak w dzień. Zastanawiam sie jak długo trwaja
takie wzdecia, czy po trzecim-czwartym miesiącu powinno się zacząć
poprawiać? Czy wzdęcia też tak jak kolki wynikają z niedojrzałości
układu pokarmowego?