aga_marc_amy
04.09.09, 23:25
Dziewczyny juz nie wiem co robić ręcę mi opadają....od kilku dni
pomagam bratowej w opiece nad jej 6 miesięczną córą, a dokładnie
bratowa wróciła do pracy a, że ja siedzę w domu z moją roczną córą
dogadałyśmy się żę będę opikować się Lenką przez jakiś czas dopóki
nie znajdzie stosownej opiekunki...z Mała znamy się bardzo dobrze
mieszkamy blisko siebie i widywałam ja prawie codziennie, zawsze
było ok była radosna tryskała energią i sprzedawała miliony
uśmiechów....teraz natomiast praktycznie przez cały dzień słyszę
okropny ryk....Lena nie da położyć się do łóżeczka, wózka, leżaczka
czy matkę cały czas chce być na rękach i w dodatku chcę żeby z nią
chodzić....

nie mogę sobie na to pozwolić bo jestem w ciązy no i
moja roczna córa też wymaga sporo uwagi...chciałąm pomóc bratowej bo
jest dla mnie jak siostra i wiem że nie wyobraża sobie narazie
powieżyć Lenki w obce ręce ale jak nic się nie zmieni to ja nie dam
rady...Lena nie akceptuje smoczka, butelki, niekapka, nic nie
akceptuje wózka (nie ma opcji wyjscia na spacer) nie poleży sama
nawet 10 minut cały czas trzeba do niej gadsać zabwiać i nosić....
co byście radziły w tej sytuacji....nie mogę już słuchać tego
płaczu.....jak nic sie nie zmieni w przeciagu max 2 tyg niestety
bede musiala odmowic dalszej opieki nd Lena czego bardzo bym nie
chciala...