wisi na piersi non stop, co robic?

07.09.09, 21:09
Moj synek ma 5 tygodni, karmiony jest piersia i mlekiem
modyfikowanym, ma problemy z brzuszkiem (kolki i wzdecia) Na
poczatku synek nie chcial ssac z piersi wiec odciagalam pokarm i
podawalam z butelki (plus dokarmialam modyfikowanym) jakis tydzien
temu maly zaczal wreszcie ladnie ssac z piersi wiec zaczelam go
przystawiac czesciej, w efekcie maly wisialby na piersi non stop,
nic innego go nie uspakaja, nadal jest tez karmiony butelka
poniewaz nie mam tyle pokarmu. czasami jest tak ze np zaczynam go
karmic o 16 piersia, trwa to z przerwami na odbicie, czasem zmiane
pileuszki godzine, poczym maly spi, przy probie odstawienia go od
piersi i przelozenia do lozeczka placze, mysle wiec ze moze jest
jeszcze glodny, podaje butle, ale wypija tylko 30 i dalej placze
(co chwile dosc mocno ulewa) uspokoic go moze jedynie piers albo
wyjscie na spacer. Wychodze na spacer ale po 40 minutach maly sie
budzi i znow placze, nie pomaga smoczek (nie chce ssac), herbatki
czy woda jeszcze bardziej go rozwscieczaja - wypija najwyzej 10-
20ml i dalj placze, wiec znowu cyc i tak na okraglo, nie mam juz
sil a nie moge sluchac jego placzu. Chcialabym stopniowo przejsc
tylko na butelke ale jak to zrobic w takim przypadku? Maly bardzo
duzo ulewa, wydaje mi sie ze jest poprostu przejedzony, duzo tez
przybiera na wadze (w ciagu 4 dni przybral 230 gram) dodam jeszcze
ze w nocy jesli nawet uda mu sie przespac 3 godziny i wypic 100-
120ml z butli to i tak domaga sie jeszczeiersi bo inaczej nie moze
zasnac, w efekcie zowu bardzo duzo ulewa..... i tak bledne kolo. co
robic? pomocy!
    • aphoper1 Re: wisi na piersi non stop, co robic? 07.09.09, 21:45
      Poczytaj np. ten wątek
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,99963534,99963534,karmienie_piersia_noworodka.html
      i ten forum.gazeta.pl/forum/w,570,99840613,99840613,ciagle_karmienie.html
      Powodzenia!
    • kanaapka Re: wisi na piersi non stop, co robic? 07.09.09, 21:50
      a dlaczego chcesz przejść na butelkę?
      gdyby nie ten plan radziłabym wywalić wszystkie butelki, zrezygnować
      z dokarmiania, wziąć dziecko do łóżka na kilka dni ( dni , nie
      nocy), pod rękę książkę albo co tam chcesz i poobserwować, co się
      dzieje, posłuchać dziecka.
      ale jeśli masz przejść na butelkę: nie wiem, butelką pewnie można
      przekarmić, piersią chyba nie. Może mu brakuje po prostu twojej
      bliskości?
      • majadeblij Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 16:44
        przekramic w sensie ze za duzo przytyje sie nie da, ale moze go
        zaczac bolec brzuszek z przejedzenia - dziecko jest niespokojne
        wtedy.
    • mamasi Re: wisi na piersi non stop, co robic? 07.09.09, 21:59
      Najważniejsze że przybiera na wadze. Wisi ci na piersi caly czas bo
      ma kolki. Boli brzuszek więc potrzebuje twojej bliskości. Połóżcie
      się razem na cały dzień w łóżku, daj mu pierś potem mleko i
      pośpiewaj może uda ci sie go uspokoić. U nas było identycznie i w
      tym samym czasie. Mała miała po prostu kolki. Na kolki dostała
      debridat - 2 tygodnie brania - i zmiana mleka na bebilon ar -
      przeciw ulewaniu. 2 dni i nastał spokój, karmienie co 2,5 - 3 godz.
    • mika_p Re: wisi na piersi non stop, co robic? 07.09.09, 22:29
      Jesli karmiłaś butelką, to mały musi się nauczyć ssania piersi, a tydzień to
      krótko - zresztą, możliwe, że akurat wchodzi w okres skoku rozwojowego.
      Piersią nie przekarmisz, modyfikowanym możesz.
      Przy takich przyrostach spokojnie możesz tę dzienną butlę odstawić - i tak
      wypija niewiele, a zamiast niej podaj drugą pierś.
      Nie zabieraj piersi, bo dziecko w tym wieku naprawdę ma prawo ssać godzinę i
      przez sen - jak się naje, to wypuści brodawkę. Sprawdzone na dwójce. Zabieranie
      co chwilę piersi na kilka, kilkanaście minut może być jedną z przyczyn wzdęć i
      awantur.

      Tydzień temu mogłaś wybrać drogę butelkową, a wybrałas piersiową. 4 tygodnie
      odciągałaś mleko. Zalezy ci zatem. Na moje oko, jesteś na ostatnim zakręcie
      przed równą prostą drogą laktacyjną. Za jakiś tydzień będzie prościej: zawsze po
      takim długim wiszeniu na piersi jest okres oddechu dla mamy. Potem będzie
      końcówka drugiego miesiąca, będzie jeszcze łatwiej, dziecko zacznie najadac się
      szybciej.
      Miesiąc odciągałaś, żeby karmić dziecko swoim mlekiem. Daj sobie drugi miesiąc
      na karmienie piersią. A na początku października będzie zupelnie inaczej.

      Odwagi smile Co to ejst miesiąc w porownaniu z najbliższymi 20 latami do matury wink)
      • samanya111 Re: Jak można przekarmić butelką? 08.09.09, 07:48
    • wakacyjna_iguana Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 06:40
      Niestety ja się doczytałam opinii, że do 3 mies. (dopóki się laktacja nie
      unormuje), to dziecko ma sobie prawo wisieć na cycku ile chce - nawet 24 h na dobę!
      Dlatego własnie karmienie piersią jest NIE na moje nerwy i moje dziecko w
      związku z tym zostało dzieckiem butelkowym, następne też zostanie butelkowym smile
      • mruwa9 Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 07:59
        tylko, ze w realu to praktycznie nigdy nie jest 24 godziny na dobe,
        bo nawet noworodek czasem zasypia na dluzej. maratony przy piersi-
        owszem, ale to nie oznacza, ze trzeba z dzieckiem chodzic do toalety
        czy nie mozna sie ubrac w cywilne ciuchy, czy umalowac. te 24
        godziny na dobe to subiektywne wrazenie umeczonej mamy,
        nieakceptujacej fizjologii noworodka i fizjologii
        laktacji ,postrzegajcej rzeczywistosc gorzej, niz jest naprawde.
        • wakacyjna_iguana Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 09:53
          A ja kocham jednak butlęsmile
          Moje dziecko potrafiło wisieć na piersi po 4 - 5 godzin dosłownie a ja popadałam
          w coraz głębszą depresję. Oczywiście moja mama i teściowa uważały, że coś jest
          nie tak - bo dawniej była inna szkoła karmienia piersią, że dziecko powinno ssać
          15-20 min. max z obu piersi w sumie. Przyznam, że ta dawna szkoła dla mnie jest
          logiczniejsza.
          Nie mogłam nigdzie wyjść, byłam wykończona, non-stop w dresach bo najwygodniej
          z dzieciakiem w tym leżeć, od trzymania na rękach nawet w fotelu drętwiały mi
          ramiona, zero wyjść z domu (a gdybym nawet chciała wyjść to trzeba ściągać
          laktatorem ok 30-40 min więc znów fantastyczne zajęcie). Odstawienie od piersi i
          odkładanie do łóżeczka kończyło się wielkim rykiem dziecka. Noce nieprzespane,
          bo dziecko ssało i ssało a mnie nie było wygodnie leżeć z dzieckiem w łóżku i
          uważać żeby go nie zgnieść. Moje życie uważałam za zakończone. Odkąd podałam
          butlę - życie wróciło do normalności od razusmile
          • mruwa9 Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 12:19
            nie bierz personalnie tego, co teraz pisze, ale ta dawna,
            logiczniejsza wedlug Ciebie, szkola karmienia piersia zwykle
            konczyla sie bardzo szybkim przejsciem na butelke. Bo dziecko bylo
            glodne, a nie pozwalano mu jesc wtedy i tak dlugo, kiedy tego
            potrzebowalo, bo wskutek niedojadania przyrosty wagi byly za male i
            dorabialo sie teorie o tym, ze pokarmu za malo, ze pokarm za chudy.
            A to nie pokarmu bylo za malo (pierwotnie, bo wtornie-tak), tylko
            piersi w zyciu noworodka/niemowlaka bylo za malo. Noworodek ma
            maciupenki zoladek, o pojemnosci lyzeczki do herbaty. I ogromne
            potrzeby pokarmowe, bo to nie lada wyczyn, zeby w ciagu 3-4 miesiecy
            podwoic swoja wage. Dlatego tak , a nie inaczej wyglada karmienie
            piersia. masz zle wspomnienia z okresu karmienia piersia, bo
            zrezygnowalas bardzo szybko, zanim karmienie moglo stac sie
            autentyczna przyjemnoscia , a przynajmniej przestac byc az tak
            obciazajace. bo poczatki niekoniecznie sa latwe. Ale nikt nie
            obiecywal, ze bedzie latwo ( w macierzynstwie). To wisiorkowanie
            przy piersi to kwestia pierwszych kilku miesiecy (2-3). Mgnienie oka
            w porownaniu do dlugosci calego zycia, w porownaniu z czasem trwania
            dziecinstwa naszych dzieci.
    • kj-78 Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 10:00
      Ja karmie podobnie, przez pierwszy miesiac odciaganym butelka, teraz
      piersia (malutka ma 10 tyg). Zupelnie nie mialam takich problemow,
      corcia je co 3 godz, w nocy rzadziej, ladnie spi w lozeczku, choc
      preferuje rece mamusi (wtedy moze spac i 5 godz). Chyba kazde
      dziecko jest inne i trudno powiedziec, co masz robic... Moze po
      prostu zagryzc zeby i przeczekac. Wszyscy tu dadza ci rady
      sprawdzone na swoich dzieciach, ale nie kazde dziecko ma te same
      potrzeby, wiec raczej sama musisz sie nauczyc rozumiec swojego
      maluszka
    • kruszynka09 Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 10:02
      ja tez mam małego mamlacza wisiała by na piersi 24h/dobęsmiledałam smoczek nie
      zawsze chce chwycić ale nieraz się udaje tez dokarmiam mlekiem modyfikowanym
    • onlybaby Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 10:02
      przyzwyczaj do smoczka, bo Twój cucyś on tak tratuje.Jak tylko zje od razu
      zabieram mu cycusia.
    • zona_gabaja Re: wisi na piersi non stop, co robic? 08.09.09, 15:07
      mialam to samo, nawet taki watek zalozylam w tamtym tyg. smile mala wisiala po
      kilka godzin, przysypiala przy piersi, odkladalam, budzila sie i znow chciala,
      wreszcie zasypiala na 2 godz i potem znow to samo. myslalam ze sie nie najada,
      podalam dwa razy butelke, zjadla wszystko. po zwazeniu okazalo sie ze przytyla
      ponad 1 kg w niercaly miesiac, wiec na pewno sie najadala, butelke odstawilam.
      pediatra pow ze dla dziecka piers to nie tylko jedzenie, ale tez poczucie
      bezpieczenstwa i bliskosci.
      nie dawaj butelki, polez z nia w lozku. jak nie masz sily, mozesz dac smoczek
      sporadycznie zeby usnela.aha, moja tez miala 5 tyg wtedy, wiec cos w tym jest.
      minelo jej, choc teraz czasem tez lubi sobie 2 godz powisiec.
      to maly, bezbronny ludek.bezpiecznie czuje sie teraz tylko przy Tobie,
      potrzebuje bliskosci i ciepla. wiem ze jest ciezko,dretwieja mi rece i nogi,
      chce mi sie wyc, czasem ogarnia mnie nawet zlosc na malą....ale wg mnie warto.
      za kilka m-cy wszytsko minie.bedzie ok!!!
Pełna wersja