"Nakarm mnie!"

30.09.09, 21:36
Do jakiegoś czasu Blanka nie chce sama jeść posiłków. Ciągle słyszę: "mamo,
nakarm mnie". Jak mówię, ze musi sama jeść bo przecież potrafi to zaczyna sie
ryk. Czasem w ogóle nie zje obiadu jak jej nie nakarmię. Normalnie cofa mi się
dziecko! Nie wiem czy to tylko u mnie coś takiego czy inne luciaki też tak mają?
    • edytataraszkiewicz Re: "Nakarm mnie!" 30.09.09, 23:39
      To chyba normalne,bo u nas tez tak bywa...

      Ostatnio jednak cos innego mnie sprawia o mdlosciwink
      Olek jedzac rano sniadanie rozciapuje je w rekach!!!
      Np. dzis mial serek topiony w plasterkach,szynke i ogorki.Serkiem
      wymazane rece do lokci!
      Z jogurtem tez tak robismile

      To chyba zabawa,tak samo jak karmienie.

      A czy Wasze dzieci mowia,ze sa malymi dzidziusiami?

      Bo u nas ,pomimo,ze nie mamy malego dzidzusia w poblizu on czesto
      mowi o sobie dzidzuswink
      • buns Re: "Nakarm mnie!" 01.10.09, 08:27
        u nas odwrotnie...Aga ciągle chce wszystko sama sama sama....I nie zawsze zjada
        obiad widelcem, czasem woli rękami....Ale pozwalam, ważne że je. Gorzej u nas z
        ubieraniem, chce sama, ale nie ze wszystkim jej wychodzi i się bardzo denerwuje.
    • minka2403 Re: "Nakarm mnie!" 01.10.09, 11:37
      No u nas też problem z samodzielnym jedzeniem - od jakiegos czasu
      staram sie byc konsekwentna (niestety dopiero po pracy, bo w dzien
      to babcia) i nawet jak nie chce jesc sam, to wkladam lyzke do raczki
      i steruje, ale nie karmie sama (nie powiem, żeby efekty byly
      piorunujące...).
      Edytasmile - moj synek mowi o sobie podobnie do Twojego, tyle ze on
      uzywa okreslenia, ze jest malutki. Nawet pare razy wzial butelke z
      woda mineralna i chociaz sam w zyciu ze smoczka nie pil, to mowil ze
      jest malutki i je jak dzidzia. On jest jedynakiem i bardzo
      interesuja go malenkie dzieci w wozkach - to chyba stadsmile
    • reninka72 Re: "Nakarm mnie!" 01.10.09, 20:12
      My tez przez to przechodzilismy. Nasililo sie zwlaszcza bezposrednio przed i
      zaraz po narodzinach Tosi. Robi to czasami jak jest zmeczona, chora albo
      generalnie chce byc moim malutkim dzidziusiem. Taka inna forma "przytulenia sie"
      do mamusi przy posilku.
      • ziena77 edyta 02.10.09, 10:35
        No nie mogę! U mnie to samo. Blanka jest małą dzidzią. Jak zawołam Blanka to
        mnie poprawia:"jestem dzidzia". Ciągle słyszę:dzidzia to, dzidzia tamto. Ja
        myślałam, ze to wpływ niemowlaków, którymi obrodziło w tym roku, u moich
        koleżanek. No ale to może taki wiek.
        Tez tak sobie myślę, że z tym jedzeniem to także taki moment i niebawem
        przejdzie- mam nadzieję uncertain
Pełna wersja