lilaa Re: Styczeń 2004 07.02.04, 22:14 Witam Kolezanki Przepraszam ze zglaszam sie tak pozno ale przez caly dzien nie mam czasu, dziwne nie? Ja urodzilam mojego synka Sebastiana 15 stycznia. Mały wazyl 3650 i mial 57 cm. Pepek mamy juz za soba, cycunie ciagnie juz tez bezbolesnie tylko mu sie troche pory pokrecily i w nocy nie chce spac. pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 10.02.04, 17:15 a co tu u nas tak cicho ???? rozumiem... nie macie czasu )) mój Krzyś jest już rozpieszczony i najchętniej to by na rączkach siedział ) a tu są jeszcze inne sprawy... i mam jeszcze jednego synka, na szczęście nie jest chyba za bardzo zazdrosny ) za dwa dni idziemy do ortopedy, mam nadzieje że stawy ma oki ) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: Styczeń 2004 11.02.04, 10:07 Dominika wczoraj skończyła miesiąc! Szybko ten czas zleciał. Mała dosłownie rośnie w oczach, jest bardzo silna. Trzymana pionowo potrafi przez dłuższą chwilę trzymać sztywno główkę, a położona na brzuchu podnosi główkę i kreci na boki, oczywiście też przez chwilę. Gdy leży na pleckach przekłada główke raz w jedną raz w drugą stronę, jak jej wygodniej. Lubi gdy sie z nią rozmawia, patrzy wtedy tak mądrze jakby wszystko rozumiała, uśmiecha się i czasem nawet pogada . Potrafi zatrzymać wzrok na czyjejś twarzy i wodzi wzrokiem za zabawką. Reaguje już na hałas, dlatego muszę pilnować wybuchów radości czy złości starszej córki. Ssie pierś regularnie co dwie godziny. Nad ranem niestety wybudza się i stęka, wierci się, no nie daje spać. Ale jest słodkim, kochanym miesieczniakiem. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 11.02.04, 16:32 Patrycja wczoraj skończyła 4 tygodnie i widocznie stwierdziła, ze to poważny wiek, bo przespała w nocy 6 godzin bez przerwy. Uwielbia leżeć na brzuszku, czasem zdarza się jej zasnąć w tej pozycji. Codziennie wydaje nowe dźwięki, wyrosła już z pierwszego śpioszka. Rośnie jak na drożdżach. I tylko na buźce jakieś krostki jej się pojawiły. Odstawiłam nabiał w każdej postaci ( i czekam. Mam nadzieję, że to nie skaza białkowa... Położna zasugerowała, że być może to trądzik niemowlęcy, który mija po paru tygodniach. Oby! Pozdrawiamy, Marta i Patrycja (13.01.04) Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia34 Re: Styczeń 2004 12.02.04, 08:44 Nie martw sie mojemu synkowi własnie kolo 4 tygodnia zycia pojawiły sie krostki, tez myślałam ze to uczulenie. Podobnie jak Ty odstawiłam cały nabiał, ale na szczescie okazało sie ze to był tradzik niemowlęcy bo minął po jakis dwóch tygodniach. Skaza białkowa jak jest to nie tylko krostki ale mocne zaczerwienienie Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 12.02.04, 10:39 słuchajcie, mój też ma pełno krostek na policzkach !!! i troszkę na czole !! czy to własnie może być ten trądzik?? dziś idziemy do ortopedy ) zaraz wychodzimy z domku, a tu Krzyś w najlepsze śpi )) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 12.02.04, 22:05 Mój Leoś już też wyrasta z ciuszków. Pampersy też kupujemy już większe. Na buźce ma kilka krostek, ale to najcześciej po czułościach zarośniętego taty, który jak tylko nie widzę drapie malucha. Od dłuzszego czasu ma katarek, który nie przeszkadz mu bardzo, czasami tylko w nocy furczy. W każdym razie nie przechodzi co mnie trochę niepokoi. Czy u Waszych dzieciaczków zmienia się ślad po szczepionce na ramieniu? Gdzieś czytałam ostatnio,że w drugim m-cu powinien się zmieniać i w końcu zrobi się z tego blizna. Mój Leoś ma teraz na ramieniu takiego nieladnego pryszcza. Dzisiaj w nocy miał częste przerwy w śnie na jedzonko a dodatkowo przez cały dzień marudził i spał najwyżej po 15 minut. Ale za to już sie coraz częściej do nas uśmiecha. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 13.02.04, 09:24 czesc dzisiaj moje szczescie konczy pelniutki miesiac my tez juz odlozylismy za male spiochy co raz czesciej sie usmiecha do nas swiadomie pieknie wodzi wzrokiem za karuzelka i za glosem jak sie do niego mowi niestety nadal cierpi na kolki w nastepnym tygodniu chyba idziemy na szczepienie czy w te mrozne dni chodzilyscie ze swoimi dzieciaczkami na spacer? pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 13.02.04, 12:57 Wszystkiego najlepszego dla Hubercika z okazji "urodzin". Nasza Patrycja tez dzisiaj kończy pierwszy miesiąc, z czego niesamowicie się cieszę. Podobno pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy. Na szczęście na razie obywa się bez kolki, mam nadzieję, że skoro do tej pory się nie zaczęła, to już nas nie dopadnie... ale chyba różnie to bywa. Wczoraj nie poszłyśmy na spacer, bo było u nas -7, a wychodzi się powyżej -5. Ale tak mi było szkoda tego pięknego słoneczka! Za to dzisiaj sobie odbijemy!! Oho, głodomorek sie obudził Pozdrawiamy!!! Marta i Patrycja (13.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004 13.02.04, 21:59 Witam, bardzo serdecznie po tak długiej przerwie ))) Ale tyle "roboty" jest przy tak maleńkim brzdącu... że ho ho! Zresztą chyb adoskonale o tym wiecie Dziś mój Łukaszek doszedł do wniosku, że jest już dużym chłopcem i wcale nie musi spać w dzień. I tak siedziałam przy Maleństwie cały Boży dzionek.... Wczoraj, przedwczoraj byliśmy na spacerku, a dziś sobie darowaliśmy - nie było słoneczka.... W sumie szkoda, bo po spacerku tak smacznie sobie śpi (no i w domku jest trochę spokoju ). Dziewczynki, mam pytanko w sprawie szczepień - wybieramy się w przyszłym tygodniu. Jaką szczepionką będziecie szczepić/szczepiłyście swoje pociechy? Czy będziecie kupować szczepionkę, np. Infanrix? Czy skorzystacie ze szczepionki "przychodniowej"? Pozdrawiam, Asia z Łukaszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 14.02.04, 11:47 Krzyś też sięcoraz częściej uśmiecha ) Ja też nie mam na nic czasu (, Krzys najchętniej siedziałby na rączkach ) na spacerki chodzimy codziennie, u nas WAWA nie ma takich mrozów uciekam bo znowu marudzi a do tego ma czkawkę ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 14.02.04, 14:55 Witajcie! Miałam być "lutowa" ale Szymuś urodził się 27 stycznia. Był malutki: 2340 i 49cm bo z powodu mojej macicy dwurożnej nie bardzo już miał jak rosnąć. Poród był krótki, lekki i przyjemny - chyba nagroda po przeleżanych 9m-cach ale za to potem najedliśmy się strachu bo Mały pobył w domu tylko parę godzin - trafił do kolejnego szpitala z zapaleniem płuc, infekcją dróg moczowych, pępuszka, nieunormowaną glikemią i niedokrwistością. Ale już na szczęście jesteśmy w domu i mam nadzieję, że takie przygody już nas nie spotkają. Na nieszczęście przez to wszystko ledwo karmię piersią - Maluszek musi być ściśle dokarmiany bo teraz najważniejsze dla niego to rosnąć i odzyskiwać siły. Musimy nawet prowadzić index karmień, co do godziny i ilości ml a ja przez te wszystkie sensacje szpitalne z całego stresu mam mało pokarmu. Teraz walczymy, żeby przywrócić laktację i nakłonić go choć trochę do ssania. Na razie o spacerach nie ma mowy - nawet dziadkowie muszą poczekać z odwiedzinami jeszcze ze 2 tyg, dokąd lekarz nie pozwoli. Szymek musi po całej kuracji antybiotykowej odpbudować sobie odporność. Za to jesteśmy baaaaardzo szczęśliwi w domu.... Będziemy was odwiedzać, choć sporo czasu bywamy też na "lutowych" rówieśnikach. Spędziliśmy na "lutowym oczekiwaniu" parę miesięcy więc postanowiliśmy nie rozdzielać się na "rówieśnikach". W końcu to tylko parę dni. Pozdrawiamy gorąco wszystkie styczniowe Maleństwa i dumnych Rodziców. I wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek!!!!! Dużo miłości i radości z dzieciątek.... Gosia i "całe 2500g" Szymona Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 14.02.04, 17:58 Witaj wśród styczniówek!!! No naprawde przeżyliście dużo, ale najważniejsze ze już po wszystkim. Trzymajcie się dzielnie. Pozdrawiam Ania z Leonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka4 Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 16.02.04, 11:41 hej malwes! hej Szymus! wiem cos o zyciu szpitalnym, sama spedzilam tam pierwszy miesiac zycia naszego Olesia. moj szkrab wazyl 2350-czyli prawie tyle samo co Twoj. urodzil sie 6 tyg za wczesnie. chce Ci powiedziec ze wage szybciutko nadrobil. w ciagu 2 miesiecy przybral 2200-czyli prawie jeszcze raz tyle. u mnie stres takze spowodowal problemy z laktacja-przy odrobinie wysilku mozna to nadrobic ale... niestety w zyciu tak bywa ze problemy nas nie omijaja wiec kolejny stres i kolejny problem. jak na razie karmie tylko piersia ale musze wybrac sie do apteki po jakies mleczko wlasnie na taka goraca chwile. pozdrawiam! Renata i Oles Odpowiedz Link Zgłoś
betina25 Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 16.02.04, 13:02 czesc dzoiewczyny! my juz wysypke mamy za soba i mam nadzieje ,ze na zawsze;choc widac ,ze mala ma wrazliwa skorke;pieluchy tylko Libero-strasznie trudno dostepne no i znacznie drozszewczoraj wazylam moja kruszynke to w 3tyg.przytyla 1200gale w dzien to je bez rzerwy. jestem ciekawa jak Wy znajdujecie czas na takie przyziemne sprawy domowe?u mnie obiad taki prawdziwy to byl nie pamietam kiedy???no rodzice czasem poratuja,ale w domu wieczny balagan;no zdazylam wstawic drugie pranie,ale czasem to musze wybierac:sprzatanie,prasowanie ,czy sniadanie;teraz wyjatkowo chwila relaksu i jade do ZUS-u-ciekawe czego oni chca???pewnie jakies formalnosci ze wzgledu na dzialalnosc gosp.i maciezynski; czy do ortopedy to chodzilyscie po 4tyg.??? pozdrawiam bea&julcia Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 16.02.04, 14:14 my u ortopedy bylismy jak mały miał 5 tygodni ) A w domu też mało robię bo brak czasu ) grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 16.02.04, 21:56 Dawno Was nie odwiedzalam, duuzo pracy z maluszkiem, zreszta wiecie same. Na szczescie przyjechali rodzice i pomagaja nam troche, zwlaszcza w zajeciach godpodarskich i zajmowaniu Tomcia, ktory bardzo lubi noszenie i bajeczki, moga byc tez wierszyki i piosenki (mam nadzieje , ze sie za bardzo nie przyzwyczai do bajek na kilka glosow . W ostatnia niedziele Tomcio skonczyl miesiac i od samego rana uraczyl mnie slicznym usmiechem i dwiema nowymi sylabami. Za to nie spi juz tak ladnie jak w pierwszych tygodniach, budzi sie co 3,4 godziny na jedzenie i pozniej trzeba uwazac zeby mu sie dobrze odbilo, bo inaczej ulewa i to calkiem sporo. A z tymi odbiciami roznie bywa, czasami czekamy ponad pol godziny. Macie jakies sprawdzone metody na odbicia ?? Do ortopedy i na przeswietlenie stawow idziemy w przyszlym tygodniu. pozdrowionka, Agika Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 20.02.04, 23:42 Witaj, byłam dzisiaj w Geancie przy Cm.Wolskim i tam znalazłam poszukiwane przez Ciebie pieluszki Libero w promocji. Tylko (sorki) zapomniałam już ile sztuk i za jakie pieniążki.... Myślę, że warto jednak się przejechać, bo przez mojego Łukaszka używane Pampersy były stosunkowo tanie 98 szt. za 52,99. - Ogólna promocja na pieluszki dla naszych pociech. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
piechotka1 Re: Styczeń 2004 - ja w sumie też styczniówka 30.05.04, 23:12 Gosiu, mój Kajtek urodzil się w 29t.c. i ważył niewiele więcej od Szymusia, bo tylko 2400 i mial 48cm. Ale radzi sobie super. w szpitalu non-stop mnie pocieszali, że urośnie. a mnie te pocieszenia wcale nie byly potrzebne, bo dla mnie to Kajtuś był dużym noworodkiem. 3 lata wcześniej urodzilam Miłoszka, który wazyl zaledwie 700 gramów (29tc), a teraz jest niesamowitym lobuzem. Zobaczysz, jeszcze da Ci popalić pozdrawiam, Ania z Miłoszkiem (12.04.2001) i Kajtusiem (10.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 16.02.04, 22:09 czesc dawno tu nie zagladalam dziekuje slonko12345 za zyczenia przekazuje rowniez twojemu dzieciaczkowi dzisiaj bylismy na spacerze wiec maly ladnie mi spi ja szczepionke kupuje poniewaz jest bezpieczniejsza moze nie jest najtansza ale jesli chodzi o zdrowie dziecka cena dla mnie nie jest istotna w domu tez z niczym nie moge sie wyrobic a zeby obiad ugotowac musze miec conajmniej pare godz ale powoli zeczynam wchodzic chormonogram obowiazkow z kazdym dniem jest coraz lepiej pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Witam serdecznie :) 18.02.04, 10:50 Witam i dołączam do grona mamuś styczniowych Mój synek Maks urodził się w IMIDz (przez cesarkie cięcie) 16 stycznia tego roku /56 cm i 3730 gr/i ma już ... o rany, już miesiąc i dwa dni Trochę borykamy się z bólami brzuszka, nieznaczną wysypką i dylematem czy jeśc nabiał czy nie, a jeżeli mniej jak zalecał lekarz to z czego zrezygnować?... Mój Maksio jest zakochany w cycuszkach swojej mamy i nie wie co to ograniczenie w jedzeniu, pewnie to dlatego waży już /w pieluszce/ 5800 gr! Kolejnym dylematem jest również rodzaj szczepionki na jaki się mamy zdecydować do 3 marca - standardowa czy kupna? Może macie już jakieś doświadczenia i wiecie coś na temat tej kupnej? Podzielcie się proszę swoimi opiniami na ten temat. Pozdrawiam Was gorąco i ściskam Maluszki Maja - A oto mój Maksio forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10698651 Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Witam serdecznie :) 19.02.04, 14:11 dołączam do mam styczniówek. Moja córeczka Ala urodziła się 23.01.2004 r.3600 i 54 cm, mimo, że miała planowo posiedzieć jeszcze w brzuszku 3 tygodnie. Jesteśmy ze sobą dopiero od tygodnia, bo na drugi dzień po urodzeniu zabrali moje maleństwo do Kliniki Patologii Noworodka.Szukali, szukali i znaleźli... gronkowca.Na szczęście podobno był szybko wychwycony, zanim zdążył wywołać stan zapalny. Mój skarb jutro kończy dopiero 4 tygodnie, a już tyle w życiu przeszła- kroplówki, wenflony,sondy.Ale mamy nadzieję,że te koszmary są już za nami. Ala nie je z piersi(lubi bawić się piersią, ale jeść chce tylko z butelki-te duże dziury w szpitalnych smoczkach!). Zjada ok. 650 ml. na dobę. Od przedwczoraj ma takie brzydkie krostki na buzi, lekarz ma przyjść jutro, ale z tego co czytam na różnych forach, to chyba jest trądzik niemowlęcy. Jak nie urok, to sr...! Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: Witam serdecznie :) - do mai 20.02.04, 14:58 witaj maju Widzę, że Twój synek jest astrologicznym bliźniakiem mojej Ali (Ja rodziłam przez cc na Wołoskiej). Jeśli chodzi o dietę to może poprzestań na lekkostrawnej gotowanej (bez surowizny) i stopniowo dodawaj jakieś - na oko bezpieczne - potrawy. Kapusta raczej odpada Z rzeczy mlecznych bym nie rezygnowała tak do końca. My też szczepimy się 3.03 i obydwie szczepionki bierzemy płatne (infanrix i hiberix). Podobno dzieci lepiej je znoszą i jest mniejsze ryzyko powikłań niż przy standardowych (co nie znaczy, że przy szczep. standardowej jest duże). I oczywiście obowiązkowo EMLA (znieczulenie). p.s. Maksio faktycznie ładnie przybrał Ale w sumie nic dziwnego - nie ma jak mamusine mleczko Odpowiedz Link Zgłoś
agachrzanowsky Re: Styczeń 2004 20.02.04, 13:11 Witam! Weronika Aleksandra urodziała się siłami natury 06.01 w szpitalu na gdańskiej Zaspie. Ważyła 3590 mierzyła 56 cm. Jesteśmy już po szczepieniu, walczymy z kolką i bólami brzuszka. Aga, mama Mateusza (02.02.1998) i Weroniki (06.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 20.02.04, 14:18 Czesc Aga, co za zbieg okoliczności... mój synek starszy też urodził sie w 1998 roku ) tylko w czerwcu ) A młodszy 6 stycznia 2004r Pozdrawiam ) GRazyna Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 24.02.04, 10:28 Moj Leonek też urodził się 6 stycznia Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: Styczeń 2004 20.02.04, 13:24 Alorek kilka dni temu skończył miesiąc. Niezmiennie prowadzi bardzo regularny tryb życia je-bawi się-śpi(2-5h na raz). Płacze tylko jak się obudzi dopominając się mleczka. Mimo, że Ala urodziła się z wagą poniżej 3kg, teraz, na 5 tygodni, jest w okolicach 75 centyla czyli przybiera ładnie, choć je raczej mało (1 cyc na raz, więcej nie daje rady). Poza tym cały czas coś sobie mamrocze, macha kończynkami i uwielbia masaż - zwłaszcza nóżek Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004 20.02.04, 17:51 MOja Ala od kilku dni wygląda jak nastolatek...mam na myśli cerę. Dziesiaj lekarz stwierdził, że to prawdopodobnie trądzik niemowlęcy-wynik moich hormonów.Co dziwne-tego samego dnia Ala dostała krostki i mnie też zaczęły wyskakiwać takie czerwone-swędzące plamki.To też hormony?Bo trądziku nigdy nie miałam. Jutro wybieramy się na pierwszy spacerek-trochę opóźniony ze względu na choróbsko. dela i Ala 4tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 21.02.04, 11:48 Ojj Tomcio tez ma wysypke na policzkach. Na razie wymyslilam kilka mozliwych powodow i je testujemy: od przytulania sie do swetrow, bluzek, koszul - pilnujemu zeby pod buzia byla zawsze czysta pieluszka; od bialka - chcac nie chcac ograniczylam mleko, albo moze hormony, lub inna alergia. Zobaczymy co wyjdzie po kilku dniach uwazania. Chyba coraz bardziej zakochuje sie moim dziecku - zaczyna robic sie to niebezpieczne (musze uwazac zeby nie wychowac mamisynka , kilka dni temu, rano, po szalonej nocy, kiedy to o 4 nad ranem chodzilam z Malym , spiewalam, opowiadalam wierszyki, a on nijak nie chcial zasnac, obdarzyl mnie tak pieknym usmiechem , jakby mowil 'dzieki mamo'. I co zrobic, nastepnej nocy nie mialam serca mu odmowic wierszykow znow o 4 nad ranem. Dajecie swoim malenstwom smoka ?? Ja na razie staram sie nie dawac, ciekawe jak dlugo wytrzymam/ y. Alternatywa sa raczki, piosenki, wierszyki, a w ostatecznosci cyc lub spacer (wlasnie maz wybiegl na spacer z Maly, bo juz nic go nie uspokajalo, a cyca nie chcialam dawac, bo jeszcze po ostatnim mu sie ulewalo). Uspokajajaco dziala tez kapiel - jest taki grzeczny i rozanielony - pewie czuje sie jak w brzuszku. I jeszcze jedno pytanko, macie karuzelki nad lozeczkiem ? Jesli tak, to jakie?. my na razie powiesilismy kilka zabawek i Tomcio uwielbia na nie patrzec, zwlaszcza jak nimi poruszam. Strasznie sie rozpisalam, pozdrowionka dla nowo ujawnionych styczniowek Agika i 5 tyg + 2 dni Tomcio Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 21.02.04, 19:14 ja smoczka daje od samego poczatku. karuzele mamy canpola pluszowe foczki, krzys sie nawet do nich usmiecha )) a tak przy okazji to jest cudowny... pozdrawiam grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 21.02.04, 19:16 czesc dziewczyny musze sie podzielic z wami moim odkryciem jesli ktos ma problemy z kolkami to polecam INFACOL mysle ze slyszalyscie o nim ja wyprobowalam i widze rezultaty Hubert jest spokojniejszy i latwiej jest mu sie pozbyc gazow koszt tego preparatu to 18zl a o ile mniej stresu. Pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 22.02.04, 11:32 Nasza Patrycja smoczka nie toleruje, wypluwa go konsekwentnie za kazdym razem, kiedy probujemy mu jej dawać. Na szczęście nie potrzebujemy go za bardzo i mam nadzieję, że już tak zostanie. Karuzelkę powiesiliśmy juz dawno nad łóżeczkiem, najpierw mała interesowała się melodyjką, która ją uspokajała, a od jakiegoś czasu przygląda się pluszowym królikom, wodzi za nimi wzrokiem, jak się kręcą, a nawet z nimi "rozmawia". No i uśmiecha się do nich rozbrajająco. czasem dzięki temu mam jakieś dodatkowe 10 minut na wykonanie domowych czynności. A wysypka powoli schodzi, ja wróciłam do nabiału (śladowe ilości )) i się nic nie pogarsza, więc to chyba nie alergia na mleko. Pierzemy teraz nasze rzeczy w dziecięcym proszku, zmieniliśmy krem do buzi, bo braliśmy już pod uwagę wszystkie możliwości. Mamy natomiast problem z rannym budzeniem - mała budzi się ok. 6 i strasznie cierpi z powodu brzuszka - stęka, napina się, chwilowo uspokaja się po puszczeniu bączka, a za parę minut znowu to samo.I tak przez ok.2 godziny. Piję herbatkę z kopru, ale to nie pomaga, chyba wybierzemy się do lekarza. Może trzeba będzie zastosować jakis lek... Pozdrawiam, Marta a za miesiąc wiosna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004 22.02.04, 17:21 Ala nie lubi smoczka, co do karuzeli- mamy Canpola-z początku bała się jej, od kilku dni przygląda się jej, w ogóle interesuje się grającymi zabawkami. Słuchamy też sobie razem płty, któa niedawno byłą chyba w Rodzicach-piosenki dla przedszkolaków-kółko graniaste, i inne. Wiem, że jeszcze nic nie rozumie z nich, ale uspokaja się, jak włączam tę płytę. Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 23.02.04, 11:03 U nas też wisi karuzelka canpola tyle że z pluszowymi rekinkami Młody wodzi wzrokiem za pluszakami mało mu się globus nie odkręci ) Bardzo ją lubi i szkoda tylko, że tak głośno gra. No ale za taką kasę nie kupi się zciszanej... Co do smoka to chcę jak najdłużej być twarda i nie dawać, ale jeżeli to co przeżywamy od wczoraj to są kolki i będzie to trwało jeszcze ze dwa miesiące to nie wiem czy się nie poddam... Pytanie tylko czy on by chciał? Bo mój starszy synek mimo okropnych kolek za nic w świecie nie chciał smoka więc może i ten nie będzie lubił... Butelki nie lubi ssać /podawaliśmy plantex/, może smoczek zbyt oporny /Aventu nr1/ i młody się nie chce męczyć. Leniuszek Dziś mój niemąż zamierza kupić Infacol bo nie może wytrzymać płaczu swojego syneczka i zobaczymy co będzie? Mam nadzieję że trochę pomorze. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004 23.02.04, 00:09 Witajcie, drogie Mamusie... chciałabym poruszyć kwestię chrzcin. Ostatnio u mnie w rodzinie "modny" temat Kiedy zamierzacie ochrzcić Wasze pociechy? czy macie pomysł na ubranko dl anich? Powiem Wam, że nie wiem, czy swojego Łukaszka ubierać na biało czy też zakupić mu taki elegancki garniturek? A imprezkę robicie? W mieszkaniu czy zabierzecie towarzystwo do restauracji? A chrzestni? - Prosicie rodzinę czy znajomych? Rety, mam tyle pytań, wybaczcie, ale sama jestem przez najbliższych nimi bombardowana. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 23.02.04, 11:15 O rany... Chrzciny to pikuś... Nas rodzina męczy żebyśmy się w końcu pobrali, a nieteściowie wymyślili, może i słusznie że najlepiej wyprawić ślub razem z chrzcinami i że oni nam dołożą kasę bylebyśmy to wreszcie zrobili...hehe tylko nie ma do czego dokładać, a chętnych osób w gości jest około 50...ścisłej rodziny i jak to rozegrać? Bo pomysł niby dobry, ale gdzie tanio urządzić ten cyrk? Lokum brak... Co do ciuszków dla malucha na chrzciny to garniturki i takie tam są jakieś takie dziwne... dzieciaki wyglądają jak stare malutkie ble Lepiej chyba takie raczej dzieciowe słodkie bety, w garniturze to się jeszcze nachodzi na imprezy Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004 23.02.04, 00:11 Hi ponownie Tylko krótkie info: w hipermarketach Geant jest promocja na pieluszki jednorazowe. Warto skorzystać, bo naprawdę jest taniej niż w innych sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004 23.02.04, 21:12 Cześć Pampersy, Huggis`y i inne. Spory wybór - jak sądzę. Libero właśnie chyba też, bo leżał na "stercie" PROMOCJA. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Ortopeda 24.02.04, 10:39 Czesc dziewczyny! Poczytałam sobie że wiele z Was było lub wybiera sie z maluszkami do ortopedy. To Wasza własna inicjatywa, czy zalecenie lekarza? Mojego Leonka badała ostatnio pediatra i stwierdziła ze wszystko dobrze. Moze to nie wystarczy? Czy mam isc prywatnie na wszelki wypadek? Jak myslicie? Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Ortopeda 24.02.04, 11:12 jak ubieracie maluchy na spacer?Mnie się wydaje, że ja Alę ubieram za ciepło, bo wkładam na nią: kaftanik, śpioszki, skarpetki, czyli to, co ma na sobie w domu, a ponadto:drugie śpioszki, sweterek, 2 czapeczki(bawełniania i ciepła), drugie skarpetki, kombinezon i kocyk do wózka. Biedactwo nie może się w tym ruszyć. Jak chciałąm coś odjąć-babcia zaprotestowałą, ale może jednak ma tego na sobie za dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Ortopeda 24.02.04, 12:28 Hej, co do ortopedy to z tego co wiem, każde dziecko powinno być przebadane u ortopedy w wieku mniej wiecej 6 tygodni, My już byliśmy, wszystko wporzątku, ale za 6 tygodni znowu sie mamy pokazać ) Na spacer teraz jak jest około 0 stopni, czyli ne ma minusowej tem, ubierm małego tak jak jest w domku, czyli kaftaanik i śpiochy, kombinezon, w wózku mamy śpiworek z futerkiem, ) i to wszytko, Myslę że za ciepło mu nie jest ), a jak była minusowa tem, to zakładałam jeszcze pod kombinezon spodenki i bluzeczke albo drugie śpioszki ) Dziewczyny z Wawy, czy macie może sobotnią Wyborczą??? My zapomnieliśmy kupić a nie wiem czy Krzysia przypadkiem nie było (( Urodził sie 6 stycznia, Jakby któraś miała to dajcie znac ) PROSZE )) Niestety starszy synek mi choruje, ma anginę ropną ( mam nadzieje że mały sie nie zarazi )) mieliśmy mieć dziś szczepienie, ale będzie dopiero za tydzień ze względu na chorobe brata ( Chyba sie zdecydujemy na ta płatną szczepionkę ) pani doktor powiedziała że warto zainwestować te pare złoty ) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 24.02.04, 12:36 jeszcze jedno dziś bylismy u lekarza.... wiecie ile waży moje MALEŃSTWO )) 6200 )) nieźle co, urodził sie duzy 4840, ale przybył tez sporo ) i tylko na cycu ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 24.02.04, 12:56 hej selin77 ja mam wyborcza sobotnia i niema twojego synka bo dzieci sa do 5 01 tez mialam nadzieje ze moj synek bedzie w tym wydaniu a tu niestety wiec czekamy dalej pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 24.02.04, 12:59 Czyli jak mój Maksik jest z 16 stycznia to kiedy będzie? W tą sobotę czy w następoną? Maja Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004 24.02.04, 13:00 to gratulacje dla potężnego faceta!My jutro idziemy się ważyć. Moja Ala od wczoraj jest niespokojna, pręży się, robi czerwona i płącze. Czy to może być wynikiem tego,że w niedzielę i wczoraj jadłam schabowego(smażone!)? Chciałam stopniowo poszerzać moją dietę, ale może schabowy zaszkodził małej? A w ogóle, czy Wy przestrzegacie diety?Ja nie za bardzo wiem co jeść, bo ani smażone, ani pieczone, ostrożnie z serami, zero cytrusów(jem tylko jabłka). Nie wiem jak długo można wyrobić na takiej diecie(finansowo i smakowo). Chciałąm powoli przyzwyczajać Alę do normalnego jedzenia i chyba klops... Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 24.02.04, 14:33 dzieki Daga ) Już myslałam że przegapiłam swojego syneczka ), za tydzien zebym nie zapomniała kupic gazetki ) Co do diety ... nie mam żadnej, tylko cytrusów staram się nie jesc ) albo bardzo malutko ) Nabiabiał jem normalnie, dziwne, kiedyś zalecali jesc duzo nabiału i pić dużo mleka,a teraz zabraniają ( Kotlety smażone jem od samego początku, jak tylko wyszłam ze szpitala ) Naszczęście krzyś nie ma żadnych kolek i dolegliwości ) Kupke robi co kila dni, 2, 3 dni, ale to jest ponoć normalne ) Pozdrawiam, bo dzieci się już mnie domagają)) Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 24.02.04, 14:37 w gruncie rzeczy to nie wiem jak to jest z tymi zdjeciami mi powiedziano ze za 5,6 tyg wiec kupilam w ta sobote ale dopiero dzieci byly do 5sty wiec nie wiem czy moj bobas sie zalapie na ta sobote a jest z 13 01 co do jedzenia to juz sama niewiem moze to byc przyczyna ze sie prezy nie przejmuj sie moj Hubert ma kolke nawet po chlebie z maslem przeciez w koncu musimy kiedys powrocic do normalnego jedzenia ja chyba powoli bede wdrazac te zakazane produkty ale z bigosem i grochowka jeszcze poczekam zycze powodzenia Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 24.02.04, 16:25 Witajcie Mój Marek ma dzisiaj imieniny. Byliśmy na szczepieniu, ale wzięłam tylko standardowe. Waży już 5700 i jest spokojnym rozkosznym bobaskiem. Dużo je, uśmiecha się, ale nie chce mu sie buzi otwierać do mówienia, więc głoski wychodzą mu niewyraźnie. Mamy problem z alergią, raz na pampersy, której nie mogę opanować, a dwa na coś w moim pokarmie. Muszę ograniczyć do minimum nabiał, zero czekolady i kakao, ryby też mogą uczulać. Do ortopedy nie chodzę, jeśli doktorka nie zauważa niepokojących objawów. Tylko z pierwszym moim synkiem zauważyła i wtedy poszliśmy. Szybko wykryta tendencja do dysplazji i odpowiednia profilaktyka szybko zaradziły dalszym komplikacjom. Smoczka nie chce, wypluwa, ale za bardzo też nie ma takiej potrzeby, by mu go dawać. No i najczęściej śpi z nami w łóżku. Pozdrawiam. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 24.02.04, 22:03 hej ! Wielgachne sa Wasze dzieci !! Mysmy w poniedzialek sie wazyli i 'tylko ' 4800, a i tak wydawalo mi sie to bardzo duzo, bo przez 2,5 tygodnia przytyl kilo. No i w odstawke ida kolejne ciuszki i pampersy (kupione na zapas, sa juz za male). A moje rece i kregoslup ledwo juz wytrzymuja, wole sobie nie wyobrazac jak bedzie dalej, zas Tomcio bardzo lubi na raczkach ogladac swiat. Wlasnie sie tak zastanawiam nad kupnem nosidelek albo chusty kangurki - uzywacie juz ? U ortopedy i przeswietlenia bioderek bylismy dzisiaj, wszystko w porzadku. Poszlismy bo w dalszej rodzinie meza byly przypadki dysplazji, wiec na wszelki wypadek chcielismy sprawdzic. A co do diety, sama juz nie wiem, bo Maly ma czasami kolki, tyle, ze jakos trudno znalezc mi zaleznosc od tego co zjadlam. Na razie nie jem cytrusow, kapusty, ograniczam mleko i staram sie rowniez ograniczac czekolade (nie zawsze mi niestety wychodzi). Przede wszystkim jem ziemniaki, marchewke, gotowane mieso, troche jablek, przetwory mleczne (nie za duzo), a w ramach slodkiego miod, no i musli na sniadanie. Coz niezbyt urozmaicona dieta. Macie problemy w ulewaniem ? Tomcio ulewa i zaraz po posilku i godzine po, musze zawsze miec kilka kompletow ubranek na zmiane, bo wszystko mokre. Tymczasem Maly zasnal na tacie - ulubiona pozycja po wieczornym jedzonku Agika Agika Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004 25.02.04, 10:26 Ala ulewa bez wzgledu na to, czy beknie po jedzeniu, czy nie, nieraz i godzine po. Raz to nawet mleko wyszło jej nosem i porzadnie sie przestraszyłam. Nasze karmienie wygląda tak:je z butelki, beka albo nie, czekamy ok. pół godz., kłade ją do łózeczka, ulewa sie, dostaje czkawki, przystawiam ją do piersi, zeby przeszła czkawka. I... zbliża się pora nast. karmienia) Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 25.02.04, 11:01 Hej U nas problemy z ulewaniem skończyły się odkąd podnieśliśmy nieznacznie materacyk w łóżeczku - zalecenie naszego pediatry, a wierz mi Maksio często ulewał tak jak sama opisujesz czyli po godzinie, nosem etc. Ważne jest tylko żeby nie kłaść żadnych poduszeczek, a unieść cały materacyk; my podłożyliśmy książki i przez to cały jest lekko pod skosem. No, ale nie oszukujmy się, młody w łóżeczku nie śpi przez całą noc i mniej więcej w jej połowie i tak ląduje z nami w łóżku Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 17.03.04, 16:25 czesc dziewczyny piekna pogoda nam sie zrobila oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
anka.k Re: Styczeń 2004 09.04.04, 22:57 sorki, popełniłam gafę, wybaczcie, ale tu jestem pierwszy raz i nie doczytałam /nie dowidziałam / końca tych maili/, więc przeoczyłam że wpisuję się jako dwieście któraś i że jesteśmy już w kwietniu. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 24.02.04, 22:06 Jola, wszystkiego najlepszego dla Marka - niech sie ladnie chowa Odpowiedz Link Zgłoś
betina25 Re: Styczeń 2004 26.02.04, 10:11 Dzieki za info o tych.pieluszkach mam nadzieje ze jak dzis pojade to jeszcze beda! u mnie z tym odbijaniem i ulewaniem zupelnie jak u was-bledne kolo;mala strasznie mecza kolki;infacol jej nie sluzy,ale esputikon stosujemy;co do jedzenia to chyba bardziej juz ograniczyc sie nie da:jablka,duszony drob,chude wedliny i od czasu do czasu jogurt i tak na okraglo;dla malutkiej zrobie wszystko zeby ja nie bolalo,ale tak tesknie za czekolada i nabialem;moze z czasem... my w porownaniu do was ubieramy ja znacznie lzej-tak jak w domu i kombinezon,ale wkladam ja jeszcze w spiworek i przykrywam kocykiem; do ortopedy idziemy w przyszla sob.to zdam relacje pozdrawiam Bea Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004 26.02.04, 12:12 to chyba dobry pomysł z tym podniesieniem materaca, tylko, że my mamy monitor Angelcare i nie wiem, czy wtedy by działał. A daje mi dużo spokoju, bo z powodów o których pisałam wyżej jestem trochę przewrażliwiona, a dzięki monitorowi nie zaglądam co chwila czy oddycha. Co najwyżej w środku nocy włącza się alarm, na szczęście do tej pory tylko wtedy, gdy wyjmę Alę z łóżeczka do karmienia i zapomnę go wyłączyć). Dzisiaj chyba zaszkodził jej mój pokarm. Ulewała co chwilę i raz zwymiotowała. Boję się ją położyć do łóżeczka, bo jak tylko ją położę to zaraz się ulewa, ale nie tak zwyczajnie, tylko takie chlusty. Siedzi więc w nosidełku, a że nasz pies jeszcze się do niej nie przyzwyczaił(tzn. jeszcze jej nie lekceważy, tylko wykazuje duże zainteresowanie), to zabieram ją nawet do wc). Też męczę się z drobiem, wczoraj zjadłam ciasto, więc może to jej zaszkodziło. Babcie i ciocie mówią, że one nie stosował żadnej diety i wykarmiły dzieci. Już sama nie wiem, co o tym myśleć. Ale swoją drogą, odpókać, Ala nie miała jeszcze kolki. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 26.02.04, 14:04 Majcia, dzieki bardzo za rade, podnioslam materacyk , z dokladniej gondolke , w ktorej Tomcio spi, i troche lepiej bylo w nocy. I mam jeszcze jedno pytanko - czy Wasze dzieci krztusza sie czsami przy jedzeniu? . Maly gdy je za szybko, albo zasypia, krztusi sie mleczkiem i trzeba go sadzac i klepac po pleckach. wlasnie obudzil sie i domaga sie jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 26.02.04, 15:22 oj, my też męczymy się z krztuszeniem się Patrycji. W szpitalu gdy pierwszy raz się zakrztusiła (jak spanikowałam wtedy!!), położna kazała mi przytrzymać ją do góry nogami i klepać po pleckach.Stosowaliśmy ten sposób do niedawna. Ostatnio jednak Patrycja jest na tyle silna, że gdy ją odwracam, to potrafi trzymać główkę w górze. Teraz trzymam ją pionowo i klepię po pleckach. Podobno ważne jest to oklepanie, żeby nie doszło do zachłystowego zapalenia płuc. Na szczęście krztuszenie się mija ok. 3 mca (podobno), kiedy dziecko lepiej radzi sobie z połykaniem pokarmu. Ja już zauważyłam małą poprawę. A my dzisiaj byłysmy na szczepieniu. Na szczęście mała zniosła ją w miarę dobrze, nawet za bardzo nie płakała. Okazało się ze przybrała na wadze 2 kg i waży teraz 5700!!! Już wiem, od czego bolą mnie plecy)) Obawiałabym się, że to trochę za dużo gdyby nie fakt, że karmię ją wyłącznie piersią. Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Re: Styczeń 2004 26.02.04, 17:20 O taak... Mój Maksik też sie krztusi i to oczywiście z łakomstwa przez łapczywe jedzenie, ale zauważyłam też, że czasem i przeze mnie, bo zamiast po dłuższej przerwie w jedzeniu odciągnąć troszkę pokarmu na początku, ja daję mu od razu nabrzmiałego cycka i to mleko samo mu tryska do buźki, no i wiadomo... jak by mi się coś samo lało do gardła to też bym się krztusiła U mnie w domu kryzys - szpital na peryferiach. Starszy synek Olek /10lat/ złapał jakiegos wirusa i od dwóch dni bardzo wysoko gorączkuje /powyżej 39 stopni/. Boimy się o Maksia Bo co z tego, że są w odzielnych pokojach, ale ja latam od jednego do drugiego... mycie rąk nie załatwi sprawy rozniesienia wirusa po mieszkaniu. Już mi skóra od mydła schodzi. Aż się boję co będzie jak Maksio się zarazi Przecież u takiego malucha taka gorączka to szok? Na razie Maksio miał dziś 37,2 i nie wiem co to oznacza. Obserwuję go. Jak zbijać gorączkę u 6 tygodniowego maluszka? Jak się przygotować? Rece mi czasem opadają? Na domiar złego u naszej kotki wymacaliśmy z niemężem jakiegoś guza na sutku... Wyć mi się chce Już nie mam siły. Jak nie urok to ... Sorki, ale musiałam sie wyżalić. Poradźcie mi proszę jak uchronić moje młodsze dziecko od wirusa? Czy to wogóle możliwe? I zo z gorączką jak się pojawi? Pozdrawiam Maja Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 27.02.04, 22:04 Majcia , trzymaj sie . Niestety nie moge Ci pomoc, Tomcio to moje pierwsze dziecko i nigdy wczesniej nie mialam kontaktu z niemowlaczkami, gorzej, uwazalam je za wyjatkowo nudne stworzonka, co tylko jedza , trawia i spia a z dziecmi bawilam sie od 2 roku, gdy byly juz bardziej kontaktowne. No i teraz sama sie sobie dziwie ze taka zafascynoiwana jestem moim malenstwem i ze tyle mozna z nim odkryc a kazdy dzien jest niespodzianka. Mysle, skontaktuj sie z pediatra, powinna Ci powiedziec jak profilaktycznie zadzialac. Slyszalam tylko, ze mleko matki chroni przez rozwojem infekcji, tylko nie wiem w jakim stopniu Powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Styczeń 2004 - Angelcare i pozycja do snu 28.02.04, 23:06 dela32 napisała: > to chyba dobry pomysł z tym podniesieniem materaca, tylko, że my mamy monitor > Angelcare i nie wiem, czy wtedy by działał. A daje mi dużo spokoju, bo z > powodów o których pisałam wyżej jestem trochę przewrażliwiona, a dzięki > monitorowi nie zaglądam co chwila czy oddycha. Co najwyżej w środku nocy włącza się alarm, na szczęście do tej pory tylko wtedy, gdy wyjmę Alę z łóżeczka do > karmienia i zapomnę go wyłączyć). Witajcie! Nie zaglądałam tu dawno - raz tylko pisałam - w Walentynki. Wtedy właśnie wróciliśmy z Szymonem do domu z drugiego szpitala (zapalenie płuc itp...) a że temat monitorów oddechu mam przerobiony to się tu dopiszę... My też mamy Angelcara - raz nam się włączył, narobił strachu (choć jak mąż podszedł to mały oddychał)...pojechaliśmy do szpitala i znalazło się zachłystowe zapalenie płuc, hipoglikemia i kilka innych infekcji... ale alarm był raczej fałszywy bo już kilka razy przyłapałam Angelcara na "fałszywkach" - zapikał na żółto, więc stoję nad małym - widzę, że oddycha, a monitor do nie czuje... Dela - jaki ty masz materac bo ja mam taki kokosowy, standardowy ale jest dość gruby a Mały jest mały (2tyg temu ważył 2550) i nie zawsze Aniołek go wyczuwa? Przestawiliśmy już czułość na większą ale i tak czasami go nie czuje dobrze. Nie wiem, chyba muszę się skontaktować z producentem.... Co do pozycji leżenia i uniesienia materaca to jest dobry pomysł. Ponieważ Szymuś miał podejrzenie bezdechu (albo faktycznie chwilkę się wstrzymał bo tego na 100% nie wiemy...) a lekarz, który go prowadzi zajmuje się m.in. śmiercią łóżeczkową (brrrrrr....) to rozmawialiśmy o pozycjach do spania. To o czym piszecie, tzw równia pochyła to jest 30 stopni lub nawet 50 - i jest tzw. pozycja anyulewaniowa i antyzachłystowa. Niestety...Angelcare nie działa przy niej ;-(((( (przerabiałam temat w szpitalu bo tam spał na równi i miał podłączony monitor). Lekarz twierdzi, że najnowsze dane zalecają idealnie płaski materac. On nie jest przeciwnikiem tych 30 stopni ale powiedział, że mniej ważne jest czy płasko czy 30s -ważne jak leży - na plecach z głową na bok albo całkowicie na bok. Do snu w nocy nigdy na brzuszku. U nas jakoś leci... otrząsnęliśmy się po tych szpitalach i jesteśmy przeszczęśliwi... Oczywiście walczymy z lekkimi kolkami ( na razie wystarczy masaż brzuszka, herbatki HIPP z koperku i w krytycznych sytuacjach czopek Virbucol N)... a dzisiaj niestety była kupka ze śluzem...lekarz nie kazał panikować tylko podejrzewa, że coś zjadłam i mamy się obserwować. Na razie kolejnej kupki nie było i mam nadzieję, że to nie był początek jakiejś biegunki.... Całujemy Was mocno - Gosia i Szymon (4,5 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 28.02.04, 19:54 Majka, nie martw się na zapas! Może Maksio wcale nie zachoruje. Cały poprzedni tydzień byłam przeziębiona, bolało mnie gardło, miałam katar, a Patrycja wcale się nie zaraziła, mimo że przebywałam z nią non stop. Mleczko chyba tak podziałało. A gorączkę zbija się podobno okładami o temp. pokojowej, ale to tylko wiedza książkowa, nie mam w tym temacie zbyt dużo do powiedzenia. Trzymam kciuki i życzę zdrówka - również Tobie, bo przy dwóch urwisach pewnie się przyda)) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 28.02.04, 22:02 U mnie dopiero starszy synek 6 lat miał anginę ropną i gorączke 39,5, i też sie bałam o Krzysia ) Ale naszczęście starszy już wyzdrowiał i mały sie nie zarził ) Dziś w gazecie był mój synek, ale muszę wam powiedzić że facet tak zepsuł zdjęcie, za blisko chyba zrobił i Krzyś wygląda jak mały potworek (( Trochę jestem na to zła, ale nic nie mogę zrobić, dobrze że mam inne zdjęcia bo potem dziecko by mi nie uwieżyło że tak nie wyglądało ) hihi Znowu zima przyszła (( a już tak mi sie spacerki podobały )) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
katrin133 Re: Styczeń 2004 29.02.04, 10:42 Hej! Mogę się do Was dołączyć? Mam córcię Weronikę ur. 18.01 w szpitalu MASWiA w Wa-wie i synka ur. 21.06.2002. Nie bedę pisała często ze względu na brak czasu, chyba rozumiecie. Mała jest zdrowa. wAŻYŁA 3790. Teraz nie wiem ile. We wtorek idziemy na szczepienie, to się okaże. Mam pytanie. CZy któraś dzidzia ma sapkę? Na początku myślałam że to katar, ale małej nic z nosa nie leci. Nie ma zatkanego i koleżanka powiedziała mi że to może być sapka. Sama nie wiem co z tym robić. Pozdrawim serdecznie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004 29.02.04, 21:30 Witam wszystkie styczniowe mamy i ich pociechy. Mój maluch pojawił się na świecie 13 dnia 2004 roku. Miał 54 cm i ważył 3500. Teraz waży pewnie 5 kg (w zeszłym tygodniu podczas wyzyty u pani pediatry ważył 4900), wyrósł z ubranek o rozmiarze 62 i hoduje drugi podbródek. Mój synek niemiłosiernie cmoka przy jedzeniu (przez to walczymy z kolkami) i nie lubi kiedy jem nabiał.... pozdrawiam, marząca o zjedzeniu choćby plasterka żółtego sera Marta mama Jerzyka Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Angelcare,pozycja do spania,sapka. 29.02.04, 23:53 Nasz monitor(też Angelcare) sprawuje się bez zarzutu. Jak podłożyłam książki pod materac(kokosowy), to raz zaczęło migać na żółto, ale poprawiliśmy książki i już jest dobrze.Tzn.płytki dotykają książek, a książki materaca-jak największą powierzchnią-wtedy lepiej przekazywane są ruchy.Najlepiej, jak książka ma sztywną (żeby nie złamać płytki)okładkę-wtedy można płytkę położyć NA książkę.U nas jest pod książkami, ale książki przykrywają całą powierzchnią płytki i nie ma wolnych przestrzeni między pktkami,książkami i materacem. Ale Ala waży 4400, więc to też może mieć znaczenie.Czułość mamy fabryczną. -co do pozycji-nie wiem już jak mam Alę ukłądać do snu. Gdyby nie ten monitor, to chyba ciągle bym pilnowała, czy oddycha.Tak często ulewa, że teraz już kładę już tylko na boku, a z drugiej strony czytałam,że pozycja na boku i na brzuszku sprzyja bezdechom. - Co do sapki - Ala też ją miała. Położna poradziła smarowanie pod noskiem maścią majerankową(złoty z kawałkiem w aptece), ale nie używam jej odkąd w pokoju, gdzie Ala śpi jest często wietrzone, obniżyłąm trochę temp. i nawilżam pokój(nawilżacz+mokre ręczniki na kaloryfer).Luźniej też ją ubieram. Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 jest tam ktoś??? 03.03.04, 12:11 Hej, mamy, bo nam wątek spadnie na drugą stronę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004 03.03.04, 18:42 Witam, aby wątek nie spadł na drugą stronę Nie odzywałam się, bo mieliśmy "uroczy tydzień" - choć tydzień jeszcze nie dobiegł końca... napiszę wam, co się u nas wyrabiało.. A zaczęło się wszystko 25 lutego... Byliśmy z Łukaszem na wizycie u pediatry na Wołoskiej (wcześniej byliśmy u nas w rejonie, ale teściowa pracuje w laboratorium na Woloskiej, więc...)i pani doktor dokładnie nas obejrzała (waży 5820!), pozwoliła tylko na szczepionkę Euvax (WZW typu B) bo mały jest jeszcze troszkę żółty, zleciła podawanie wit. D3, wit. C i Viburcol, a także oliwkę Salicylol na główkę. Wypisała nam mnóstwo skierowań - Łukaszek polubił lewą stronę i główkę przeważnie układa na lewą stronę. I tak już po południu byliśmy u chirurga dziecięcego, który stwierdził że maluszek ma kręcz szyjny i dał skierowanie na konsultacje rehabilitacyjne. Łukaszka musimy układać do spania tak, aby jego prawa strona zwrócona była na otoczenie, na światło, tak aby na nas patrzył - musimy go zmusić do patrzenia przez prawe ramię. Następnego dnia pojechaliśmy na te konsultacje i dostaliśmy wytyczne by spotykać się we wtorki i piątki przez 10 tygodni Mówię Wam... coś okropnego te ćwiczenia rehabilitacyjne! dzieciaki tam tak płaczą, że serducho się kraje. Ale cóż, to dla ich dobra... tylko dlaczego to tak musi boleć?????? Dziś środa - byliśmy u ortopedy - szczęście wszystko OK, mamy tylko Łukaszka układać do snu "na żabkę". Dostaliśmy też skierowanie na USG bioderek - oj! odległy termin -> 8 kwiecień. Jutro neurolog... pojutrze ćwiczenia... i tak się toczą nasze losy.... Pozdrawiam Was i Wasze Brzdące bardzo serdecznie i zdrówka życzę Asia i Łukaszek Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 03.03.04, 19:05 My wczoraj byliśmy na szczepieniu, wzięłam ta płatną szczepiuonkę bo niby jest o wiele lepsza ) Co do tej główki to mój ciągle odwraca na prawą strone (( za tydzień mamy już wizytę u neurologa, i pewnie też jakies ćwiczenia dostaniemy ) Boje sie pomysleć że to cos poważniejszego (( Uciekam bo znów marudzi Krzyś) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004 03.03.04, 23:29 Mój maluch natomiast nie wykazuje ochoty do podnoszenia główki kiedy leży na plecach i ciągnie się mu łapki do góry. Pani pediatra zwróciła nam na to uwagę i kazała ćwiczyć młodzieńca. No cóż, maluch lubi leżeć na brzuchu (śpi w tej pozycji w zasadzie od urodzenia), trzyma podniesioną główkę w takim leżeniu i dzisiaj dwa razy przekręcił się z brzucha na plecki. Musimy jednak intensywnie ćwiczyć przyginanie główki do mostka, bo inaczej czeka nas wizyta u neurologa.... życzę spokojnej nocy, marta Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004 04.03.04, 00:18 Witajcie styczniowe mamy! Udalo nam sie zdazyc w styczniu: 30go, w szpitalu w Trzebnicy, o 8:28 urodzila sie Asia. 59 cm i 3990 g. I wiecie co? Jest przesliczna! Tylko do nikogo z rodziny nie podobna )). Jest wspanialym spiochem ( po mamausi ) i mam nadzieje, ze dlugo jeszcze jej sie nie zmieni . Pozdrawiam Mamy i Dzidziusie! Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 04.03.04, 16:07 wiesz Ula, mój pierwszy synek (6 lat)tez ważył 3990 i 59 długi ) pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 asymetria 04.03.04, 17:04 Czy to jakaś epidemia z tą asymetrią??? Byłam wczoraj z Alą u pediatry:ma skłonności do skręcania w prawo-mamy ją stymulować z prawej strony, a oprócz tego słabo ciągnie główkę przy podnoszeniu za rączki.Prawdopodobnie będzie potrzebna rehabilitacjaWczoraj-pediatra,dzisiaj-morfologia,jutro-okulista,w sobotę-neurolog,we wtorek-ortopeda. Dlaczego wszystko musi być w 6-tym tygodniu! Kupiłam "gry i zabawy z niemowlętami" i "rozwój umysłowy niemowląt"-niezłe. Opisane są fajne zabawy z niemowlętami wspierające ich rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 10.03.04, 09:45 Cześć Ula, ja też rodziłam w Trzebnicy - 6.stycznia. Bardzo miło wspominam tam pobyt. Pozdrawiam Ani Odpowiedz Link Zgłoś
majcia74 Z życia styczniaków :) 05.03.04, 11:37 Cześć Maminki U mnie w domu sytuacja opanowana Starszy synek wyzdrowiał i na szczęście nikogo nie zaraził. Uff... W środę zdecydowałam się na zakup szczepionki skojarzonej, którą zaszczepimy Maksia za miesiąc, w zwiazku z czym teraz został zaszczepiony tylko na żółtaczkę. Był dzielny i nie płakał przy wbijaniu igły w nóżkę tylko dopiero jak piguła zaczeła wpuszczać szczepionkę wściekle się wydarł i ... po 15 sekundach zasnął Stres go powalił )) Zastanawiam się jak to jest z tym unoszeniem główki przy podciąganiu bo Maks też nie chce jej podciagać natomiast gdy go nosimy na ręku to w zasadzie nie używam już drugiej ręki tylko odchylam się lekko do tyłu /nie zapominając o asekuracji /, a on sam i tak sztywno nosi głowę... czy to nie wystarczy? Czy bąble muszą dźwigać ją gdy są podciągane? Dodam tylko, że na krótko, ale unosi ją również z leżenia na brzuchu podpierając się raczkami, choć bardzo tego nie lubi, a szkoda, takie leżenie na brzuszku pewnie pomogłoby trochę na obolały brzuszek... Czy zmuszać go do leżenia na tym nieszczęsnym brzuchu?... Czy ktoś oprócz mnie ma dziecko, które tego nie lubi? Jeżeli tak to powiedzcie mi proszę jak go do tego przyzwyczaić? Może macie jakieś pomysły... Na marginesie: Mój starszy syn /Olek-10 lat/też jest ze stycznia I uwielbiał leżeć na brzuchu... Pozdrawiam Maja A oto mój Maksio /16.01.2004/ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10698651 Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: Styczeń 2004 05.03.04, 14:40 Hej, My już po szczepieniach- tych obowiązkowych (WZW B i DTP) i zalecaną szczepionką Act-Hib. Dominika rośnie jak na drożdżach- waży już 5200 g, czyli w niecałe dwa miesiące przybrała dwa kilo! Karmię ją tylko piersią. Jest bardzo spokojnym i pogodnym dzieckiem, prawie w ogóle nie płacze (odpukać!). W nocy budzi się średnio dwa razy na jedzenie, więc raczej daje mamie pospać . W ciagu dnia jeszcze dużo śpi, a poza tym wpatruje się w swoją karuzelkę (duże kolorowe pluszowe kwiaty), zaczepia je, gada do nich... Jest taka kochana, że wieczorem kiedy już starsza córka śpi i mogę bezkarnie tulić małą, walczymy z mężem kto ja będzie trzymał! Nie mogę przestać jej całować, a najchętniej to bym ją zjadła Dzisiaj taka piękna słoneczna pogoda, więc byłyśmy ponad dwie godziny na spacerze. Pozdrawiam, Asia mama Kamili (01.09.02) i Dominiki (10.01.04) Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 05.03.04, 16:41 Patrycja bardzo lubi leżeć na brzuszku, więc nie muszę jej zbytnio do tego zachęcać. Rano, gdy męczą ją bączki i boli brzuszek, kładę ją na brzuchu i wtedy spokojnie zasypia. I tylko ja się męczę, żeby wówczas nie zasnąć Byłyśmy ostatnio u ortopedy i nic niepokojącego nie stwierdził, kazał tylko szeroko pieluchować. Czy Wy też tak musicie? Szczerze mówiąc jest to bardzo męczące - przy przewijaniu chociażby. No i śpioszki na 62 od razu okazały się za małe(( Małej też chyba jest niezbyt wygodnie. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo, choć moja znajoma musiała pieluchować córeczkę pół roku ((( A jak jest u Was? Pozdrawiamy. Marta i Pati Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie 05.03.04, 23:05 Też byliśmy u ortopedy i na usg stawów biodrowych. U malucha wszystko jest w porządku. Lekarz w zaleceniach wpisał szerokie pieluchowanie, ale odrazu zaznaczył, że wystarczą pampersy. pozdrawiamy, marta i jerzyk Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie 06.03.04, 14:13 u nas też wszystko wporządku po ortopedzie, chociaz kazał szeroko pieluszkować, ale wydaje mi się że oni każdemu tak mówią ) więc chodzimy w samym pampersie, bo jak wkładałam druga pieluszkę to było bardzo niewygodnie ( i pupa była w gorze i plecki nierówno ( A w środę do neurologa (( wrrrr... Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria. 06.03.04, 17:57 Byliśmy dzisiaj u neurologa. Skrytykował dokumentnie szerokie pieluchowanie-że tak się robiło w latach 50-tych.Teraz wystarczy pampers, albo pielucha jakaś tam, ale nigdy zwykła,dodatkowa pieluszka tetrowa, bo przez to dziecko ma problemy z podnoszeniem głowy, ulewa się(no, fakt).No i mamy nie rehabilitację, ale "zabiegi pielęgnacyjne" metodą Bobath. Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 06.03.04, 22:41 Witaj, czy mogłabyś mi powiedzieć gdzie będziecie chodzić na te zabiegi pielęgnacyjne? Chciałabym zmienić małemu rodzaj ćwiczeń (oczywiście za aprobatą doktorków). Nas rehabilitują i przez to mój Brzdąc straszliwie płacze. Ponoć właśnie taka płaczliwa i bolesna jest metoda Vojty, a Bobath jest delikatna i b.przyjemna dla dzieciaczków. Pozdrawiam Asia i Łukaszek P.S. A czy wiesz może czemu lekarz zalecił Wam tą metodę a nie inną? Odpowiedz Link Zgłoś
urszula1_edziecko Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 06.03.04, 23:29 Hej Dziewczyny! Tak czytałam Wasze posty i wychodzi na to ,że tu na rówiśnikach będę sobie korzystała z Waszych doświadczeń, bo moja Asia na styczniowych dzieciach chyba najmłodsza (30.01.)- tak więc, np. szczepienia mamy jeszcze przed sobą. No i niestety mój tato, i mój starszy synek są chorzy, więc się boję, że nam się to szczepienie jeszcze odwlecze. Acha, jeszcze do szczepień - ile płaciłyście za tą kupną szczepionkę? Nam też lekarz polecił szerokie pieluchowanie, ale tak na wszelki wypadek, bo bioderka w porządku. A z tą asymetrią, to myśle, że prawie każde dziecko ma swoją ulubioną stronę do układania główki, i chyba tylko dobry neurolog może stwierdzić, czy to coś poważnego i trzeba rehabilitować. Mam nadziecie, że u Was te zjęcia szybko przyniosą rezultaty, bo słyszałam jakie to nieprzyjemne. Moja Asia układa się jak na razie na obie strony, tylko słabo główkę podnosi na brzuchu - mam nadzieję, że to tylko jej lenistwo (dziedziczne ) a nie problemy poważniejsze. Chciałam Was jeszcze zapytać ile dajecie Maluszkom Vit.D3? I jeszcze jedno: Z okazji parszywej pogody życzę Wam i sobie rychłego nadejścia wiosny!!!! Pozdrawiam, Ulka Odpowiedz Link Zgłoś
katrin133 Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 07.03.04, 09:17 CZeść Dziewczyny. My już jesteśmy po szczepieniach. Mała waży 5950. Straszny grubas, a jest tylko na piersi. Mam nadzieję że wyrośnie. Leżenie na brzuchu nie lubi. Główkę trzyma dosyć sztywno. Bioderka w porządku. Męczą ją tylko kolki. Od 6 wieczorem, i nad ranem. A poza tym jest grzecznym i spokojnym maluszkiem. Pediatrów na Wołoskiej polecam z własnego doświadczenia. Piszecie o asymetrii i kręczu szyjnym. Mój starszy synek też to miał. Niestety zostało to zlekceważone przez naszą pediatrę w przychodni i ja prywatnie byłam u rechabilitantki. Tylko to już na ćwiczenia i masaże było trochę za późno. Mały miał 10 m-cy. Strasznie płakał i się wyrywał. Nie miałam sumienia go w domu męczyć, no i niestety ma lekko spłaszczoną twarzyczkę. Jeżeli ktoś się nie zna to nie pozna, ale ja otym wiem. Co się z tym wiąże: chodzi bardzo często z uchyloną buzią, bo mięśnie żuchwy nie są wyrobione no i musze uważać na kręgosłup. Bp u takich dzici bardzo często dochodzi do skrzywień. Najlepszy jest basen. Niestety w okolicy dla taKich maluchów nie ma. Kończę bo się weronika obudziła. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 07.03.04, 13:22 Witam, pozdrawiam Grubaska a już myślałam, że mój Łukaszek jest największym tłuścioszkiem ))) Ale niech nasze Brzdące dużo jedzą i zdrowo rosną Cieszę się, że polecasz pediatrów na Wołoskiej, bo jak dostałam plik skierowań i recept - to troszkę zwątpiłam. Jak byłam u mnie w rejonie to tylko recept doktor mi powypisywała i nic więcej nie stwierdziła - żadnej asymetrii. Powiem Ci, że mój mały choć ma dopiero 2 miesiące też straszliwe płacze i dlatego zaczęłam wypytywać się o jakieś inne ćwiczenia niż Vojty. szkoda mi poprostu maleństwa - rehabilitantka oddaje mi go tak bardzo spłakanego, że tylko cyc koi jego ból... szkoda mi, że dzieciątko tak cierpi, ale faktycznie, lepiej wcześniej wykryć i wyleczyć tą wadę. dzięki za post. Pzdrawiam - Asia z Łukaszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 07.03.04, 12:31 hej, witaminy D3 daje 2 kropelki dziennie. Za szczepionke zapłaciłam 60 zł, ale nastęone już będą kosztować około 130 zł ) Na spacerki wychodzimy codziennie na jakieś półtorej godzinki, ale chce mi się już wiosny )) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004-Bobath, szerokie pieluchowanie. 07.03.04, 13:34 Mieszkamy na Śląsku,więc Na pielęgnację będziemy chodzić chyba w Katowicach, ale ja pochodzę z Warszawy i mam namiary na podobno super panią neurolog.Jeśli chcesz, podam Ci na priva.Jakaś pani profesor, która specjalizuje się w zakażeniach wewnątrzmacicznych. Jak będziemy z wizytą u dziadkó w W-wie, to mam zamiar się do niej wybrać. Neurolog u kt. byliśmy wczoraj to kobieta z Centrum Zdrowia Matki Polki, czy jakoś tak się to tutaj nazywa(taki odpowiednik naszego Centrum Zdrowia Dziecka).Kobieta wydała mi się bardzo rzeczowa i kompetentna. Stwierdziłą, że Ala ma asymetrię dwustronną, czyli jest ok., bo każde dziecko ma taką, tzn. co kilka dni wybiera sobie jedno "dziecko"(bo w dziecku jest dziecko prawe i dziecko lewe)i obserwuje któe jej się bardziej podoba, a pielęgnacja ma jej pokazać, że dobre są "oba dziecka" i nie trzeba żadnego faworyzować.Może gdyby nie to, że Ala z racji przebytej choroby(o kt.pisałam wyżej) jest dzieckiem "z niskim ryzykiem neurolog." i dlatego chodzimy z nią po najlepszych lekarzach, to może nikt by tego nie zauważył.Powiedziałą, że nam wystarczy pielęgnacja, a nie rehabilitacja.JAk powiedziałąm, że podobno któraś z metod (Voita, czy Bobath)jest bolesna, to powiedziała, że to nieprawda.A to którą metodę się wybiera-zależy chyba od tego czy dziecko trzeba "rozruszać", czy wyciszyć. Ala ma obniżone napięcie, ale jest nadpobudliwa ruchow, tzn. jak ją przewijam, to miota mi się po przewijaku, odkręca główkę w różne strony.I dlatego Bobath. Tak powiedziała ta neurolog.I że Bobath jest trudniejszy i na 6 Voitów przypada jeden Bobath.Że taki czasochłonny chyba, nie wiem.Pokazałą jak Alę nosić, jak układać na przewijaku, itp. A co dalej-zobaczymy po pierwszej wizycie u rehabilitanta.Jeśli będziesz chciała pogadać coś więcej na ten temat- podam Ci nr GG. - POwiedzcie co z tym szerokim pieluchowaniem? Ja już nic nie rozumiem. Neurolog twierdzi, że dodatk. pieluchę tetrową kładło się w latach 50-tych, a nie teraz i że spowalnia to podnoszenie główki, itp.I że wystarczy pampers.Że to już jest szerokie pieluchowanie. Co Wy na to??? - VITAMINY D3 daję 3 krople. Odpowiedz Link Zgłoś
golobki Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 07.03.04, 13:28 Witam, nam pediatra przepisała Vigantol - podajemy 1 kroplę dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 07.03.04, 23:50 Dziewczyny, co neurologa chodzicie z wlasnej inicjatywy, czy macie skierowanie/ zalecenie od pediatry ? My chodzimy na razie tylko do pediatry, a ona nic o neurologu nie mowila. Robilismy tez przeswietlenie (USG) bioderek, wszysto w porzadku. Tomcio chyba nie ma ulubionej strony - w zaleznosci od dnia spi albo na wznak , albo obraca glowke w prawo lub lewo (choc moze troche czesciej w prawo). No wlasnie, kiedy mowi sie o asymetrii ?? - gdy dziecko preferuje czasami jedna strone , czy gdy w ogole nie uzywa drugiej? Glowke juz ladnie podnosi gdy lezy na brzuszku,ale po kilku minutach sie meczy i trzeba go odwracac spowrotem na plecki, bo inaczej zaczyna marudzic. Nie pomaga wtedy zadne zabawianie. Na brzuszku lubi lezej tylko na kims, najlepiej na tacie, a tak samemu na kocyku woli na pleckach - wiecej widzi. A najlepiej w ogole to na raczkach. Ile czasu Wasze dzieci potrafia skupic sie na zabawie z soba ? Tomcio bardzo lubi pacac raczka w wiszace zabawki i rozmawiac z nimi, ale po kilkunastu minutach nudzi sie i trzeba go bawic sie razem z nim. Agika Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004-szerokie pieluchowanie,asymetria 08.03.04, 09:59 Ja wit. D daję jedną kroplę. Patrycja jest w stanie zająć się "sama sobą" przez ok. 20 minut, później zaczyna jej się nudzić. Żeby zrobić coś w domu, sadzam ją w foteliku samochodowym i zabieram np. do kuchni. Wytrzymuje tak ok. pół godziny, więc muszę się nieźle zwijać, żeby zdążyć przygotować jakiś obiad albo pozmywać)) Niestety po spacerze, na którym smacznie śpi, nie ma ochoty na drzemkę i do wieczora z reguły już nie śpi... Wystarcza jej drzemka przed południem i półtorej godzinki na spacerze... Pozdrawiamy. Byle do wiosny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: Styczeń 2004-ile śpią? 08.03.04, 11:04 Ile spią 6-tygodniowe niemowlaki? Moja córeczka jest chyba zbyt senna, co może byc zw. z napieciem mięśniowym.Albo płacze albo spi. Chwil gdy nie płacze i nie śpi jest b. mało.zaczełam nawet zapisywać,zeby to zliczyć.Napiszcie prosze jak u Was w tym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004-ile śpią? 08.03.04, 13:34 hej moj maluch w dzien spi ok 3,5godz ale przyznam ze coraz dluzej potrafi zajac sie soba natomiast wieczorem zasypia o 22 i spi do 4:30 mysle ze sam juz wyeliminowal nocne jedzenie nie przejmuj sie kazde dziecko to indywidualista i wydaje mi sie ze nie ma co porownywac bo mozna nie potrzebnie sie denerwowac pozdrawiam Daga i Hubercik Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama zabawa z maluchem 08.03.04, 11:09 Zazdroszczę tym mamom których pociechy potrafią zająć się sobą... Mój synek najwyżej 5 minut patrzy na karuzelę i uśmiecha się do kręcących się zwierzątek, a potem zaczyna się nudzić. Tak więc jedyny czas kiedy mogę się zająć domem i sobą to wtedy kiedy Jerzyk śpi (niestety te drzemki robią się co raz krótsze). Mam nadzieję, że mata edukacyjna, którą zamierzam mu kupić w przyszłym tygodniu będzie bardziej zajmująca niż karuzela. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: zabawa z maluchem 09.03.04, 12:06 Dela, Patrycja śpi niestety bardzo mało w ciągu dnia - ok 3-4 godzin w sumie, z czego półtorej na spacerze ( Za to w nocy śpi coraz dłużej - od 22 do 8-9 i budzi się ostatnio tylko raz, ok.4 na jedzonko(oby tak dalej)) A ja chcialam Cię zapytać o książkę "Gry i zabawy z niemowlętami". Widziałam w Merlinie i zastanawiałam się, czy zamówić. Warto? A może kupiłaś ją w księgarni, ja wolałabym szczerze mówiąc tą drogą zamiast płacić za przesyłkę. Jeżeli oczywiście w księgarniach jest dostępna. Napisz coś o niej. Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: zabawa z maluchem 09.03.04, 13:53 Co do w.w. książki-jest chyba niezłą, choć moim zdaniem trochę "pachnie amerykańszczyzną".Ja zamówiłam razem z drugą pozycją tej autorki:"Zabawy umysłowe dla niemowląt",dostałam chyba po 2 dniach.Ta druga jest sporo tansza.Przykład zabawy:"Spróbuj zaśpiewać jakąś piosenkę, niajpierw wysokim tonem, a następnie niższym i przyciszonym. Obserwuj reakcję dziecka na te różne dźwięki".Albo:"Mów do dziecka o wszystkim co robisz.Opisuj co robisz gdy myjesz ręce, gdy się ubierasz, itp.Staraj się recytować wierszyki i śpiewać.Często zmieniaj tonację głosu.Najpierw wysokimi, następnie niskimi, tonem śpiewnym, łągodnym, itp."(im więcej się mówi do niemowlaka,tym więcej połączeń nerwowych odpowiedzialnych za mowę wykształci się w jego mózgu)". -Dzięki że napisałąś, że Twoje dziecko śpi od 22 do 8-9 rano. Ja jestem - przyznaję-przewrażliwiona i martwi mnie małą aktywność córki.Przeraziłąm się, gdy dzisiaj spała od 22.30 do 7.30 rano z przerwą na jedzenie o 5.00(jadła przez sen). -W przyszły czwartek idziemy na wizytę kwalifikującą na Bobathy...Już się boję, jak Ala to będzie znosiła. NAjbardziej martwi mnie to, że ma kłopoty z termoregulacją(czasem sinieje przy zmianie pieluszki, mimo że staram się szybko jak mogę), a tam pewnie będą ją często rozbierać... Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 09.03.04, 16:47 Jak ja wam zdroszczę ) że wasze pociechy w nocy tak ładnie śpia, mój budzi sie co 2 lub 3 godziny( Co prawda je i zaraz idzie spac dalej, ale zazwyczaj już z nami w łóżku, bo ja usypiam i potem żąłuję że go nie przełozyłam Jutro idziemy do neurologa ( o zgrozo już się boję co nam powie ((( mam nadzieje że nic tam poważnego nie znajdzie i nie bedzie się trzeba długo masowac czy tam rehabilitować ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś