selin77 ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 23:07 Dziś 26 stycznia i życzenia dla: Martynki córeczki magdy_marek Wszystkiego naj najlepszego duzo zdrówka szczęścia i uśmiechu na twarzy życzy Grażyna z chłopakami )) Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 00:16 dziś już 27 stycznia i życzenia dla: Oliwki córeczki agunek1 Szymusia synka malwes Wszystkiego naj najlepszego dużo zdrówka i śmiechu na twarzy ) życzy Grazyna z chłopakami )) Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 09:57 Dołączam się do życzeń dla Oliwki i Szymusia. Rośnijcie zdrowo na pociechę rodzicom. Ania z Leonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mojafasolka Re: ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 13:36 Witam wszystkie mamy styczniowych dzidziusiów! Wszystkiego dobrego dla roczniaków i pozdrowienia dla młodszych bąbelków. A mój skarb ostatniego dnia stycznia skończy roczek. Filipek ma 8 ząbków, pięknie się uśmiecha i chodzi za rączkę, a nawet próbuje sam. Wybieramy się niebawem do żłobka (ale wyzwanie, zwłaszcza dla mamy). Pozdrownienia, Ania & Filipek Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 14:40 najlepsze zyczenia dla Oliwki i Szymka rosnijcie zdrowo i bądzcie szczesliwi Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Witamy 27.01.05, 14:44 witam cie Aniu i przesyłam mocne buziaki dla imiennika mojego syneczka napisz więcej o swoim Filipku a tak z innej bajki to nauczyłam dziś mojego misiaka dawać czesc wyciaga raczkę i mówi "ceś" a przy uscisku dłoni energicznie macha raczką jutro idziemy do lekarza zmienic leki bo tych nie moze za długo przyjmowac mój misio zaczął juz ładnie jeść najchętniej parówki i to dwie na raz pzdr iwona i filip Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Witam :)) 27.01.05, 20:13 Witam nową koleżankę i małego Filipka ) Oczywiscie zaraz wpiszę was na " listę styczniaków " Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 LISTA NA DZIEŃ 27.01.2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 20:17 1. Kubuś synek mamy_usia 2. Kubuś synek ewykubus 3. Kubuś synek mamki.80 Jakub synek roxie5 5. Mateuszek synek eli8 6. Krzyś synek selin77 Leonek synek ani175 Kacper synek gosiek19 Weronika córeczka agachrzanowsky Jakub synek moniki.pap Wiktorek synek grubakama 7. Marek synek jotki34 Gabrysia córeczka kakatom11 Zosia córeczka blanci31 8. Łukaszek synek golobki 9. Hania córeczka solki11 Igorek synek adriasc 10. Dominika córeczka yoski Kajtuś synek piechotki1 Iga córeczka mamaigi 11. Maja córeczka maja1101 12. Oskarek synek angelki2 Laura córeczka linduszki 13. Patrycja córeczka slonko12345 Hubert synek dagi.j Jerzyk synek zielonej_mamy Kubus synek ptaszyny Oliwia córeczka agamamaolika 14. Rozalka córeczka mabrulki Staś synek mbkow Kinia córeczka anki.k Alek synek aleksawka Antoni synek ethomas 15. Tomcio synek agiki Małgosia córeczka rjagiu Sebastianek synek lilaa Wikunia córeczka haribo 16. Maksio synek majci74 Alicja córeczka ewis Karolinka córeczka balbiny91 17. Reginka córeczka renki14 Kubuś synek mamaquby 18. Weronika córeczka katrin133 Laurka córeczka lauracorciaasi 19. Dominika córcia rybkawielorybka 20. Oleńka córeczka anku_wet 21. Dobrawa córcia miniakoz Filipek synek iwonafilip Michałek synek julitki76 Kacperek synek agadon Grzes synek renpul 22. Oleńka córeczka unruzanki 23. Julcia córeczka betiny25 Ala córeczka deli32 26. Martynka córeczka magdy_marek 27. Oliwka córeczka agunek1 Szymuś synek malwes 29. Madzia córeczka kasiah6 30. Michał synek Keluwe Asia córeczka urszula1_edziecko Jakub synek beecia Hania córeczka agi305 Piotrus synek joannago 31. Staś synek domil Filipek synek mojejfasolki Mam jeszcze jednego chłopczyka: Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie sie urodził ))) Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Najlepsze zyczenia urodzinowe !!! 28.01.05, 11:22 Ja juz tradycyjnie składam wcześniej najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla weekendowych jubilatów. W weekendy nie mam czasu na zaglądanie do komputera -w pracy zawsze znajdę jakąś chwilkę aby zajrzeć na edziecko A wiec dużo zdrówka, słońca, uśmiechu i słodyczy dla sobotniej jubilatki Madzi oraz dla niedzielnych jubilatów: Asi, Hani, Jakuba, Michałka i Piotrusia życzą Ania z Leonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Najlepsze zyczenia urodzinowe !!! 28.01.05, 12:24 my równiez dołączmy sie do zyczeń dla jubilatów weekendowych wszystkiego najlepszego zdrówka i radości oraz mnóstwa zabawek zycza iwona i filipek jedziemy do babci od dziś do środy włącznie mam same egzaminki brrr musze szybko pozaliczac do konca i przeprowadzka brrr to tez mi sie nie podoba mieszkac bedziemy prawdopodobnie na grochowie choc nie jestem tego jeszcze pewna (mieszka tam moja kolezanka z czasów lubelskich wiec choc jedna zanjoma twarz) jak ja tego nie lubie przeprowadzamy sie srednio co dwa lata i ciągle nowe miejsca i nowi ludzie a właśnie sie tu zaklimatyzowałam... buziaki dla maluchów Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re życzenia urodzinowe 28.01.05, 13:23 Wszystkim solenizantom końca stycznia życzymy wszystkiego co najlepsze dużo słońca w sercu i uśmiechu na twarzy od Mileny i Dobrawy.Dobrunia chora chyba przeziębiła sie gdy na sankach próbowała łapać śnieg do buzi.Bardzo marudna i rozpalona, ciągle woła do mnie "mla, mla" a ja nie wiem o co chodzi.Więc życzę wszystkim zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Ania, gratulacje!!! 28.01.05, 20:11 Ania, gratuluję ciąży! Leonek na pewno będzie Wam wdzięczny za rodzeństwo, szczególnie takie bliskie wiekowo. A Ty sobie też ze wszystkim poradzisz. Ja mam synów z odstępem rok czasu. Teraz mają 10 i 9 lat. Miałam dobrze z nimi, bo drugi był taki spokojny, wszystko mu pasowało, na nic się nie skarżył, nie chorował, był po prostu bez najmniejszych problemów. A po roku robiłam z nimi wszystko razem, tzn. co z jednym to i z drugim, wspólna zabawa, wspólne jedzenie, wspólne kąpanie, wspólne spanie. Potem to już nie potrzebowali nawet mnie do zabawy, bo zawsze mieli wspólne towarzystwo do zabawy i było fajnie. Teraz jak mam Marka i 4 lata starszego Michała to oddzielnie muszę się zająć jednym i oddzielnie drugim, dla każdego trzeba co innego. Po prostu i tu są plusy i minusy i tu. Życzę zdrowia i siły. Dobrze znosisz ciążę? Serdecznie pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Ania, gratulacje!!! 31.01.05, 11:14 Dziękuję bardzo Jolu!!! Właśnie wszystkie moje wątpliwości i obawy rekompensuje mi myśl, ze maluchy będą w podobnym wieku i będą stanowić drużynę. Mi bardzo tego brakowało w dzieciństwie, bo byłam duzo dużo młodsza od moich sióstr. Myśle też, ze Leonkowi łatwiej będzie znieść teraz rywala Ciążę znoszę raczej dobrze - tak jak poprzednią, choć mam wrazenie ze troszke częściej mnie mdli, choć to jest naprawdę chwilowe i szybciutko mija. I tak sobie myśle, że skoro teraz jest tak jakby troszeczke inaczej to moze tym razem będzie dziewuszka Jolu bardzo dziekuję za Twój list. Serdecznie pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Gdzie mieszkacie? 28.01.05, 20:13 Ludzie !!!!!!!!!!! Gdzie mieszkacie, że u Was jest śnieg? U mnie nie ma wcale, mieszkam na północnym Mazowszu. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 WARSZAWA 29.01.05, 15:24 Ja mieszkam w Warszawie, i unas troszkęteraz sięzimy zrobiło, na górkę można wyjść ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: w Szczecinie super śnieg 29.01.05, 15:45 jest tak ładnie, że chyba umieszcze zdjecia zimy na "zobaczcie" robie zdjecia przez okno bo chorujemy w domku.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: w Szczecinie super śnieg 29.01.05, 19:53 Śliczna ta Twoja Dobrusia ..... i śnieg na fotkach też śliczny ) U nas już niestety resztki śniegu, a na górce to kawałkami już sama ziemia (( niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.01.05, 01:28 Dziś już 29 stycznia i życzenia dla: Madzi córeczki kasiah6 Wszystkiego naj najlepszego duzo zdrówka i miłości życzy Grażyna z chłopakami ) Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.01.05, 20:16 Dziś 30 stycznia i życzenia dla: Michałka synka keluwe Asi córeczki urszuli1_edziecko Jakuba synka beeci Hani córeczki agi305 Piotrusia synka joannago Wszystkiego naj najlepszego duzo zdrówka szczęścia miłości i uśmiechu na twarzy życzy Grazyna z chłopakami )) Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.01.05, 10:31 No to kończymy sezon urodzinkowy.Wszystkim jubilatom duzo zdrówka i usmiechu na twarzy. U nas juz mam nadzieje po chorobie ,to była chyba trzydniówka ale dziecko juz dzis jest jak dawniej, krzyczy, piszczy , rozrabia a wczoraj jeszcze pokładała sie na nas.Przez ta chorobe nauczyła sie spac na brzuszku od czasu jak zasnęła na mnie i spała tak ponad godzone przytulona, biedulka.A po śniegu juz ledwo ślad.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.01.05, 11:28 Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla najmłodszych styczniaków na naszym forum - Stasia i Filipka. Ania z Leonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 30.01.05, 23:11 wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych jubilatów Filipek czuje sie chyba troche lepiej przynajmniej tak to wyglada ja mam za sobą kilka strasznych egzaminów a teraz czekanie na wyniki brrr jeszcze tylko troszke i bedzie po krzyku mój małpiszonek znalazł sobie ostatnio nowe zajecie, zabawa kluczami nie wazne od czego są i tak trzeba je włożyc w zamek w drzwiach. problem w tym ze nie bardzo mu to wychodzi. w rezultacie pół dnia spędzam przy drzwiach wkładając i wyjmując klucze z zamka. mam nadzieje ze szybko mu sie to znudzi bo ja mam juz dość. a jaki jest płacz jak nie chce mu pomagać ... straszne no i sie napisałam. miłej nocki maluch wstał bedzie wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 31.01.05, 11:25 Mój Leonek też bardzo lubi zamykać i otwierać drzwi. To już niemal rytuał. Jak wracam z pracy to leci do mnie od razu na rączki i sięga po klucze. Po czym troszke stoimy przy drzwiach i zamykamy wszystkie zamki (najczęściej pilotem od garażu ) A potem kluczyki trzeba ładnie odłożyć na miejsce - robi to niechętnie, ale jakoś idzie. Trzymam kciuki za zdanie egzaminów! Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 31.01.05, 13:36 Gratulacje Aniu, najlepsze zyczenia dla Ciebie , Leonka i fasolki ! Zazdroszcze Ci ja bede musiala troche poczekac - maz chwilowo ma prace w innym miescie i do domu przyjezdza na weekendy , a nie chce byc sama w ciazy. Tymczasem Tomcio wczoraj odkryl radosc samodzielnego chodzenia - do tej pory cos tak drobil po kilka kroczkow , ale wczoraj jak sie rozpedzil to nie chcial przestac, skonczylo sie rozbitym nosem, ale i to nie bylo przeszkoda do dalszych prob. W kazdym razie dopiero obietnica podwieczorku zapedzila go do wozka (padal juz ze zmeczenia , ale on sam ). A ostatnio ulubione zajecie na spacerach- kucanie na ziemi i podawanie mamie wszystkich znalezionych skarbow : trawek , kamyczkow, papierkow, sniegu (jesli akurat jest), no i zaczelo sie tez odkrywanie samochodow - swiatelka, drzwi , opony, kazdy po kolei Czy Wasze dzieci jedza w nocy ? Tomcio zwykle budzil sie 1 , 2 razy na moje mleczko, ale od kilku dni budzi sie i 4 razy, i jest wyraznie glodny. Dalismy wiec raz, nie majac juz sily na n-te karmienie i po ilus tam minutach wycia - butle z mlekiem - wypil wszystko w ekpresowym tempie i ladnie zasnal. Metode stosujemy juz 2 noce (butla po drugiej pobudce) i dziala, tylko... czy to normalne ?? , co mozna dawac wieczorem , zeby wystarczala no dluzej ? Agika Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Ostatni dzień stycznia 31.01.05, 14:44 dziś ostatni "urodzinowy" dzień wiec zyczenia wszystkiego naj naj najlepszego dla dzisiejszych jubilatów i buziaki dla wszystkich naszych roczniaków. Agika jeśli Tomcia budzi głód to spróbuj dawać mu bardziej kaloryczną kolację. mój Filip zjada na noc ok 300 ml gęstej kaszki np. mleczno-owsianej i do rana mu starcza. natomiast moi znajomi dają dziecku na noc jakieś mięsko lub parówki bo tylko wtedy śpi do rana. no i gratulacje dla małego odkrywcy dobrze ze sie nie zniechęca uciekamy na spacerek pediatra pozwoliła nam juz wychodzic wiec korzystamy póki mozna pzdr iwona i filip Odpowiedz Link Zgłoś
balbina91 Re: Styczeń 2004 31.01.05, 18:55 Dziękuję za życzenia urodzinowe dla mojej córeczki Karolinki, która urodziła się 16 stycznia. Odpowiadam dopiero teraz, gdyż byłam w szpitalu z powodu narodzin mojej drugiej córeczki, która pojawiła się na świecie półtora miesiąca za wcześnie i mam teraz w domu dwa styczniaki i póki co, totalne wariatkowo - całe dnie i noce karmię i przewijam, w międzyczasie próbuję coś zrobić w domu, ale spać to już nie mam kiedy. Jotka34, Ty masz dwóch synków z tak małą różnicą wieku, napisz proszę coś pocieszającego, bo chwilami mam wrażenie, że nie dam rady... Moja Karolinka jeszcze sama nie chodzi, tylko za rączkę. Mówi "mama", "tata" i wydaje dużo innych niezidentyfikowanych dźwięków. Dużo je, ale też bardzo dużo się rusza, więc w sumie jest szczuplutka - waży ok. 10 kg, mierzy ponad 80 cm. Potrafi bardzo ładnie sama się bawić - najchętniej klockami, uwielbia "czytać" książeczki, kąpiel tak uwielbia, że nie daje się z niej wyciągnąć. Bardzo dużo się śmieje, ogólnie jest pogodna. Ma 12 zębów, które okupiła dużymi cierpieniami. Urodziny obchodzimy dopiero w najbliższą sobotę właśnie z powodu mojej nieobecności w domu. Pozdrawiam wszystkie mamy styczniowe, a dzieciaczkom życzę wszystkiego najlepszego. Balbina Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 02.02.05, 18:03 Balbinko gratuluje narodzin córeczki trzymajcie sie cieplutko. jak malutka ma na imie? napisz cos wiecej dziewczynki czemu sie nie odzywacie? a moze to mój komputer nie pokazuje mi waszych postów? piszcie coś bo tu smutno i niedługo spadniemy na drugą stronę dzisiaj byłam w szkole. egzamin miał byc o 10 a czekalismy do 15 i w koncu mgr zrobiła nam łaske i nas przyjęła. myslalam ze tam zdechne. malusiek całą noc wariował. kolejny ząb. i znowu męki. jak ja tego nie lubię. on się męczy ja też juz padam z nóg. a tu jeszcze inne obowiązki. jak dobrze ze nie muszę pracować pozdrawiam wszystich PISZCIE DROGIE STYCZNIOWE EMAMY [URL=img72.exs.cx/my.php?loc=img72&image=don0ke.jpg]img72.exs.cx/img72/81/don0ke.th.jpg" border="0" alt=" img72.exs.cx/img72/81/don0ke.th.jpg">[/URL] Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Gratulacje balbina91 02.02.05, 18:03 Gratulacje balbina , mam nadzieje że z małą jest wszystko oki??? Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 04.02.05, 10:25 Ogromne gratulacje Balbina! Życzę dużo siły do opieki nad dwoma styczniakami i dużo dużo zdrowia. Ja też w tym roku urodzę kolejnego bobaska (w sierpniu). Napisz proszę jak radziłaś sobie w ciąży, szczególnie chodzi mi o dźwiganie Karolinki. Ja czesto wieczorami jestem sama i musze niestety Leonka czasami podnieść. Miałam pewne dolegliwości być moze związane własnie z dźwiganiem ale już jest OK. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 04.02.05, 14:17 a u nas słoneczko cieplutko i miło az chce sie spacerowac. no w moim przypadku to biegac za piszczącym ze szczęścia łobuzem. oj tak oglądanie przejezdzających samochodów to wielka frajda mielismy tragiczną noc maluch znowu płacze przez ząbki biedactwo moje buziaki dla maluchów img223.exs.cx/img223/5201/fifizmam7ue.jpg" border="0" alt="img223.exs.cx/img223/5201/fifizmam7ue.jpg"> Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Styczeń 2004 04.02.05, 14:27 U nas dla odmiany noc była spokojna. Własciwie to często sie zdarza, ale ostatnio kiedy wróciłam z imprezy firmowej o 2 w nocy (o ja wyrodna matka!!! i w dodatku w ciąży) Leonek zafundował mi dodatkowo bezsenną noc a drugiego dnia musiałam iść do pracy. Nie muszę opisywać jak się czułam. Na szczęście teraz jest dziadek i Leonek moze skorzystać z ładniejszej pogody. Dzisiaj właściwie słońce tylko chwilami widać ale i to dobre. Czekam z utęsknieniem na wiosnę. Pozdrawiam weekendowo Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 ŻYCZENIA URODZINOWE !!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.01.05, 21:53 Dziś 31 stycznia i życzenia dla: Stasia synka domil Filipka synka mojejfasolki Wszystkiego naj najlepszego dużo uśmiechu i miłości życzy Grażyna z chłopakami )) Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 03.02.05, 00:12 Krzyś waży 12,400 97 centyl !!!!!!!! mierzy 77 cm Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 03.02.05, 10:42 Grazynko wiec za te centyle przekaz Krzysiowi 97 buziaków brawo. w zyciu bym nie powiedziala ze on tyle wazy. mój szczypiorek jest na 10tym centylu i do Krzysia mu daleko. jak go ostatnio przed kąpielą posadziłam rozebranego na nocniku az sie przeraziłam taki chudzielec same kości ale w ciuszkach tego tak nie widać mój mąz tez był kiedys chuderlaczkiem a teraz... 100 kilo zywej wagi wiec sie nie martwie ostatnie wyniki całkiem dobre niestety pediatra powiedziala ze te infekcje będą powracać (nie czekamy na to) do przeprowadzki coraz blizej ciekawe jak misio to zniesie idzie kolejny zabek. zapowiada sie nieciekawie kolejne łzy mojego malucha. między 1 a 3 które pojawiły sie juz jakis czas temu wychodzi dwójeczka taka piekna u nas pogoda wiec idziemy na spacerek chodzimy juz bez wózeczka bo mały woli sam biegać pozdrawiamy wszystkie styczniaki Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 03.02.05, 12:26 u nas tez zabko ida, juz tak szlu od kilu miesiecy (Tomciowi zawsze wychodza grupowo) - ale wczoraj przyuwazylam dwie dwojki dolne - juz prawie przebite. Ale za to we wtorek wieczorem byl marudny jak chyba jeszcze nigdy - a to: "poczytaj ksiazeczke" , "nie ta , tylko , ta ", po kolejnej stronie - znow zmiana ksiazeczki - w sumie chyba nie doczytalismy zadnej do konca, pozniej bylo , ze chce grac, za chwile juz nie chce , pozniej placze , bo jednak chcial (a ja sadzam na krzeslo, zsadzam, i znow sadzam i tak w kolko macieju), to samo z jedzeniem. Uff. Iwona , dobrze ze juz infekcja sie skonczyla. Ostatnio kolezanka, majaca synka - dwulatka opowiadala mi ze jej tez lekarz powiedzail ze maly bedzie chorowal o ukonczenia trzech lat - musi sie rozwinac system odpornosciowy. Coz , nie pocieszylam Ciebie , tyle , ze jak juz swoje odchoruje to pozniej bedzie zdrowy jak rydz. A jak chodzisz na spacerek bez wozka , to Filipek chce wracac do domu ? Bo jak my zaczelismy niedawno wychodzic, z wozkiem wprawdzie, ale Tomcio maczerowal sam , to nie bylo mowy o powrocie - trzeba bylo zaliczyc wszystkie place zabaw, wszystkie pieski, pozniej juz nie mial sily chodzic sam, probowal wiec na czworakach ,ale za nic nie dal sie wlozyc do wozka , albo wziac na rece, Dopiero obietnica deserku podzialala. Grazyna - gratulacje dla Krzysia, juz sobie wybrazam noszenie takiego kloca, ja czasami juz przy moich prawie 11 kg wysiadam Balbina - gratulacje dla mlodej mamy i coreczki , napisz cos wiecej Agika Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 03.02.05, 21:12 agika napisała: Iwona , dobrze ze juz infekcja sie skonczyla. Ostatnio kolezanka, majaca > synka - dwulatka opowiadala mi ze jej tez lekarz powiedzail ze maly bedzie > chorowal o ukonczenia trzech lat - musi sie rozwinac system odpornosciowy. > Coz , nie pocieszylam Ciebie , tyle , ze jak juz swoje odchoruje to pozniej > bedzie zdrowy jak rydz. chciałabym oj chciałabym bardzo niestety jelita i nerki są juz ponoc tak osłabione że zawsze bedzie miał z tym problemy ale póki co cieszę sie ze ma sie lepiej >A jak chodzisz na spacerek bez wozka , to Filipek chce wracac do domu ? za nic! tylko na siłę. po prostu biore go na ręce i do domu. on krzyczy, kopie i szaleje. ludzie patrzą na mnie jak na wariatke ale inaczej nie da rady. nie mogę dopuscic do przeziębienia dopóki nie skonczy leków ostatnio jest coraz gorzej. Filip wszystko wymusza płaczem i krzykiem, pominę jego agresywne zachowanie. rzuca sie na mnie albo na podłogę i szaleje. zupełnie inaczej zachowuje się kiedy tata jest w domu. jest o wiele grzeczniejszy. słucha wszelkich nakazów i zakazów. oczywiscie najpierw leci do mnie z płaczem a ja nie reaguje i daje za wygraną. ale tylko wtedy gdy mąż jest w domu. trochę ma mi za złe ze mały jest taki nieznośny i rozpieszczony ale co ja moge. jestem sama z ciągle chorującym dzieckiem. mam na głowie sesje i dom. nie mam siły walczyc z małym terrorystą. pzdr iwona Odpowiedz Link Zgłoś
balbina91 Re: Styczeń 2004 03.02.05, 15:48 U mnie coraz lepiej. Zaczynam się powoli organizować. Jeszcze rok temu wydawało mi się, że z dzieckiem jest tyle roboty, a teraz widzę, że to było nic w porównaniu z tym, co mam teraz... Moja druga córeczka urodziła się jako całkiem spory wcześniaczek (ważyła 2300g) i całe szczęście zdrowa, choć musiała trochę poleżeć w inkubatorze. W tym czasie starsza usychała z tęsknoty, bo dotąd miała mamę 24 godziny na dobę - musiałam calusieńką ciążę przeleżeć, dobrze, że w domu, a nie w szpitalu. Starsza nie jest nawet zazdrosna, traktuje młodszą jak ciekawą zabawkę, która porusza się i wydaje dźwięki i wyciąga do niej łapki, muszę więc bardzo uważać. Największy problem mam ze spacerami - będziemy z moją mamą wychodzić z dwoma wózkami, dopóki starsza nie będzie dobrze samodzielnie chodzić na tyle, żeby dać sobie radę bez wózka. Na razie przed nami wizyty u specjalistów - mam nadzieję, że okażą się tylko rutynowe. Pozdrawiam, Balbina Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Balbina, szczere gratulacje!!! 03.02.05, 23:16 Balbina, gratuluję drugiej córki!!!!!!!! To najlepszy prezent jaki mogłaś podarować Karolince na pierwsze urodziny. Ale nas zaskoczyłaś, nic nie napisałaś, że spodziewasz się dziecka. Już trochę napisałam, jak to było u mnie, gratulując Ani175. Będzie dobrze. Ja swojemu pierworodnemu urodziłam brata dwa tygodnie po jego pierwszych urodzinach. Urodził się za wcześnie o miesiąc (ważył 2500g) i byłam z nim 9 dni w szpitalu (inkubator, obserwacje, badania). Starszy nie był zazdrosny, bardzo szybko przyzwyczaił się i traktował brata, jakby był od zawsze z nim. Miałam to szczęście, że drugi synek był taki spokojny, tylko spał (dużo) i jadł. Po dwóch miesiącach przesypiał też całe noce. Starszy też dobrze spał, więc byłam wyspana i silna, by zajmować się maluchami. Więcej czasu spędzałam ze starszym, bo młodszy był taki niewymagający (wszystko mu pasowało, zawsze pogodny, zero płaczu). Najgorzej było ze spacerami przez pierwszy rok. Chodziliśmy albo z mężem, albo wietrzyliśmy się na balkonie, albo młodszego w nosidełko, a starszy w spacerówkę. Nikt nam nie pomagał. Grunt to dobra organizacja. Domowe prace robiłam przy dzieciach, szczególnie przy starszym, kiedy młodszy spał. A kiedy spali obaj mogłam odpocząć. Teraz chodzą do czwartej i trzeciej klasy. Dobrze się uczą, są bardzo samodzielni i zdyscyplinowani i są zawsze razem jak papużki nierozłączki. Mają w sobie najlepszych przyjaciół. Drugi synek nauczył się czytać razem ze starszym i jak szedł do zerówki to już płynnie czytał wszystko. Co uczyłam starszego, to i młodszy jakby automatycznie się uczył. Nie odczuwałam, że mam dwoje dzieci, tylko coś w stylu więcej niż jeden a mniej niż dwa. Ubranka miałam od razu po starszym, zabawki też. Potem oni mieli wspólny pokój i swoje samochody. Życzę zdrowia dla Ciebie i dziewczynek. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 03.02.05, 23:36 Witajcie U nas trochę popadało śniegu i udało nam się w końcu wyjść na sanki, ale już się topi. Ze starszym synkiem lepiłam bałwana, a Marek patrzył zaciekawiony i zachwycony. Teraz u nas hitem w domu jest stanie Marka przy oknie na krześle i oglądanie samochodów na ulicy. Bardzo to lubi i może tak stać długo. A jak przeżywa jak jedzie większy samochód! Czasem mi coś tłumaczy po swojemu i chce żeby coś na to odpowiedzieć. Ciągle dużo chce cyca, przed spaniem obowiązkowo i w dzień i w nocy. Za tydzień wybieramy się na szczepienie przeciw odrze. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Hurra chodzi!!!!!!!! 04.02.05, 21:51 hej wlasnie dzisiaj nasz synek stanal i stwierdzil ze bedzie chodzil tak mu sie spodobalo ze chodzil praktycznie non stop az sie nie zmeczyl. Wlasnie Hubcio jest chory ma zapalenie gardla i przy tym jest strasznie marudny, najgorsze jest to ze nie chce nic jesc mam nadzieje ze mu przejdzie i powroci mu apetyt. Gratulacje dla Balbiny zeby malenstwa dobrze ci sie chowaly pozdrawiam Daga i Hubercik [www.TickerFactory.com/ezt/d/2;10501;306/st/20040113/n/Nasz+Hubercik/dt/6 /k/317e/age.png[/img] [/url] Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Hurra chodzi!!!!!!!! 05.02.05, 13:39 Gratulacje dla Hubercika. Mojemu Wiktorkowi tez bardzo podoba się chodzenia i strasznie smiesznie wygląda jak chodzi, przypomina pingwina Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Krzyś tez chodzi !!!!!!!!!!!!!!!! 05.02.05, 23:58 Witajcie ) Dawno tzn. kilka dni mnie tu nie było. Ale fajnie sobie te wszystkie posty tak poczytać ) Krzyś też chodzi, pierwsze takie dłuższe kroczki postawił 2 lutego. Czyli miał 13 miesięcy ) Potrafi przejść kilka kroczków narazie powolutku i nieporadnie, a jak mu się spieszy to odrazu na czworaka ) Bardzo sie rozgadał, ale po swojemu. Tak po "ludzku" to tylko "mama". i to może powtarzać non stop ))) U nas zimno, silny wiatr, a śniegu brak ( Krzyś jeżdzi wózkiem rano do złobka i popołudniu do domku. Chodzimy na piechotę, jakieś 30 minut w jedną strone. a popołudniu jeszcze po brata do przedszkola, więc troszkę dłużej nam to zajmuje. A sobota i niedziela na spacerku tylko narazie w wózku. Noszenie takiego "klocuszka" ciężka sprawa ) tym bardziej że nasz Krzyś usypia tylko na rączkach bujany )) hihi rozpieszczeniec )) Pozdrawiam Grazyna ps. wytrwałości dla balbiny )) pa Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Jak dobrze że już luty... 06.02.05, 09:45 Dziwczyny cieszę się że styczeń się skończył.Czekałam jak na zbawienie, bo jakos nudnawo się zrobiło..Same zyczenia i tyle.Nie chciałam nikogo urazić , więc przeczekałam. Wczoraj poczytałam trochę posty zaległe no i szczerze gratuluję i podziwiam te Panie , które tak szybko zdecydawały się na kolejne dziecko.Ja to bym sobie chyba nie poradziła... Moja Dominisia stawia pierwsze kroczki ale...nie chce.Woli raczkować.Muszę ją przekupywać rodzynkami żeby do mnie przyszła o własnych nogach...(ciekawe czym będę ja muszła potem przekupywać..?) Mam dylematy związane głównie z mlekiem.Podaję od jakiegoś czasu mleko kozie.Sama to wymyśliłam i mam nadzieję ze pomagam a nie szkodzę.Czy słyszałyście coś na temat mleka koziego?? Druga rzecz to szczepienie.Kiedy będziecie szczepić swoje dzieci przeciw odrze, śwince i różyczce ?? Czy jak zaszczepię w marcu nie bedzie zbyt późno?? Moja Domi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19018559 Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Jak dobrze że już luty... 06.02.05, 22:20 Hej Monika dawno Cię tu niestety niewidziałam )) Na gg też Cię nie ma ( Co do szczepienia to jeszcze sie nad tym nie zastanawiałam, muszę iść do lekarza i z nim pogadac. Nawet nie wiem kiedy powinno sie to szczepić ) hihi.. Co do mleczka o nie wiem, bo mój mały jest niby uczulony i dostaje Bebilon pepti, i tak go pije bardzo malutko... Kilka dni po skończeniu roczku obcieliśmy Krzysiowi włoski ) Już mnie denerwowało... miał za długą grzywkę i mu do oczków wchodziła. Jak teraz pieknie wygląda ) Tak męsko ) Jutro wizyta w Instytucie Matki i Dzicka z chłopakami u Immunologa( to on wykrył alergię na mleko u obydwóch moich chłopaków) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 08:33 Na gg jestem Grażynko tylko zazwyczaj niewidoczna...ale Ciebie nie widzę ostatnio. Ja Dominice włosy obciełam poraz pierwszy jak miała 6 m-cy...do tej pory to już chyba z 4 razy miała obcinane.Urodziła się z takimi śmiesznymi długimi i tak nierówno się wycierały że wyglądała jak straszydło...musiałamją upięknić. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 11:54 Cześć! Ja tez sie ciesze ze już luty, bo faktycznie wątek zrobił sie monotematyczny. Ale stwierdziłam, ze skoro mój mały dostał tyle zyczeń to wypada również innym złożyć wszystkiego naj naj bo dla nich ten dzień jest właśnie najważniejszy. Leonek nie chce jeszcze chodzić. Próbujemy go prowadzić za rączki - zrobi kilka kroczków i na kolanka. A co do włosków, to bardzo chciałabym je już jakoś ładnie obciąć tylko na razie nie ma jeszcze co Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 13:57 napisz jak technicznie obcinałaś te włosy bo juz po roczku i chciałabym sie za to zabrać ale nie wiem czy sobie da obciąć żeby to nie wyglądało gorzej!bo z czesaniem bywa cieżko a co dopiero z obcinaniem no i nie wiem czy tatus pozwoli.....My idziemy na szczepienie w piatek.Czy wasze dzieciaki tez juz daja wam buzi.Bo u nas to strasznie miłe dostać takiego soczystego "pysiaka". Nie wiem jak często sie bede odzywała bo znów nam komputer wariuje.Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 20:04 obcinacie włoski... a u nas nie ma co obcinać. ostatnio zauwazyłam nawet ze zaczęły mu się trochę wycierać i są prześwity. mieliśmy dziś przebojową noc. misio bardzo marudził i płakał a w przerwach spał na mojej głowie. znowu gorączkuje i płacze. jutro idziemy do lekarza. kika dni temu w nocy przezyłam cudowną chwilę. śpię sobie smacznie. nagle z jakiegoś powodu przebudzam się a kilka cm od mojej twarzy widzę najszczęśliwszą buzię na świecie. taki wielki uśmiech. mój synek budził sie kika razy tylko po to by się do mnie przytulić. to było takie słodkie. chyba dlatego ze rzadko śpi ze mną. szczepienie mamy w marcu ale jak mówi pediatra im później tym lepiej w naszym przypadku. buziaki? jak ja kocham te cieknące całuśniaki. mój synek uracza mnie nimi kilkanaście razy dziennie. jest cudownym dzieciątkiem ale potrafi terroryzować na całego. ostatnio gdy moja mama nie chciała go wziąźć na ręce (kleiła pierogi) klęknął na podłodze i zaczął stukać głową w płytki. fajnie się zaczyna. zobaczymy co będzie dalej. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 21:34 włosy obcinam normalnie, zwykłymi nożyczkami...jak dorosłego.Moja DOminisia to straszna strojnisia , wystarczy ze dam lusterko w rękę i już siedzi jak trusia... A oc do marudzenia to...nie mamy jeszcze ząbków-ani jednego.Jeden na dole jest tuż pod dziąselkiem i czasam pobolewa najczęsciej nocą wtedy Domi ryczy. nie płacze a ryczy biedactwo a żeba jak nie było tak nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 23:26 Mamy zaprzyjaźnioną fryzjerkę, trzymałam Krzysia i go zabawiałam a ona podcinała włoski nożyczkami ) Moze nie wyszło to idealnie..... ale bez stresu dla dziecka )) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: Jak dobrze że już luty... 08.02.05, 00:29 Czesc! Ja też dawno tu nie zaglądałam bo po porostu nie miałam kiedy. Moja Martynka śpi w dzień tylko godzinkę a ja wykorzystuję ten czas na sprzątanie i przygotowanie obiadu. Serdecznie gratulujemy tym emamom które urodziły drugie pociechy i tym które się ich spodziewają ))))) My też planujemy rodzeństwo dla Martysi, nie mogę się tylko zdecydować - latem przysszłego roku czy poczekać jeszcze kolejny rok. Z opieką nie będzie problemu bo nie wybieram się narazie do pracy i nasza "pysia" jest raczej grzeczna. Coraz bardziej przekonuję się do ciąży jeszcze w tym roku, głównie ze względu na ewentualną mniejszą różnicę wieku, jednak nie zdecydowałam się jeszcze tak do końca więc może podsuniecie mi jakieś argumenty? Niestety nasza mała podłapała jakieś choróbsko i nie obejdzie się chyba bez wizyty u lekarza. Miała tylko katar ale zaczęła pokasływać i temperatura się też podniosła, poza tym troszkę marudziła. Pisałyście o osiągnięciach swoich pociech więc my też się pochwalimy - Martynka chodzi sama od ponad 6 tygodni, ma 8 ząbków i dwa kolejne (czwórki górne) już widać, waży prawie 11 kg i ma 78 cm wzrostu, bardzo lubi "czytać" wszystko co wpadnie jej w rączki a najbardziej to co tata ma właśnie w rękach ), uwielbia też bawić się swoją farmą, dobrze wie która figurka to kura, konik czy krowa..., mówi tylko "bla bla bla" i swoje "aaaa" "eeee" i "ooo", bardzo lubi jeść kisielek, banany, parówki, jabłuszka, swoje zupki, ciasteczka i paluszki, chętnie zajada też kiwi i grejfruty (czasami nawet dla mnie nie zostawi ), ze spaceru też nie chce wracać do domu, a kiedy jesteśmy w mieszkaniu to kilkanaście razy dziennie ciągnie mnie do drzwi pokazując że ona chce na spacerek A tak wogóle to jest bardzo grzeczna, wie czego nie wolno jej wyciągać z szafek i tego nie dotyka, czasami tylko "kłóci się" ze mną o zaglądanie do kubła na śmieci i wyciąganie z szafki swoich słoiczków. Ostatnio na topie jest pakowanie zabawek do szuflady i butów tatusia. No i oczywiście kiedy jesteśmy na zakupach to trzeba się za nią nieźle nabiegać bo tylko poczuje podłogę pod nogami to zasuwa do przodu nie oglądając się za nami (dobrze że zakupy robimy we trójkę bo sama nie dałabym rady; mąż ostatnio aż się spocił tak zasuwała ))). W zasadzie jedyny problem jaki mamy to alergia pokarmowa i nie wiemy na co. Od 2 tygodni jesteśmy na mleku sojowym i nie widać jeszcze poprawy. Nie wiem czy to może dlatego że tak długo dostawała zwykłe mleko że potrzeba innych środków aby skórka na buzi znów była gładka? Nie przychodzi nam nic innego do głowy na co mała mogłaby być uczulona bo szorstą buźkę ma prawie od początku i ostatnio kiedy próbowaliśmy podawać jej serki itp. objawy się nasiliły. Może miałyście podobne doświadczenia? Podpowiedzcie coś bo chce mi się już płakać. Nie wiem już co mam robić i jak jej pomóc. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Magda. PS. A czy ktoś może mi powiedzieć w jaki sposób można umieścić zdjęcie swojego maluszka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Jak dobrze że już luty... 08.02.05, 10:37 Magda niestety bedziecie musieli spróbować odstawic parówki czyli to co styczniaki lubią najbardziej. my tak musimy robic. mój mały tez ma skaze i jak je za duzo parówek to sie nasila. po kilku dniach bez parówki buzia zacZyna wracac do normy. jesli chodzi o zdjecia to chetnie ci wytłumacze na gg 3064676 spróbuj jutro wieczorem bede juz po egzaminie i damy rade pzdr iwona Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: Jadłospis 08.02.05, 21:02 Ja też miewam obawy czy aby odpowiednio dokarmiam swoje dziecko... Jadłospis: śniadanie-mleko 2 śniadanie-sok+jajkolub jogurt lub serek obiad- zupa (warzywa zmielone z mięsem i ryżem bez wody) podwieczorek -starte jabłko 2 podwieczorek-mleko kolacja-kaszka na gęsto + mleko No i oczywiście podjada ciągle jak my jesmy, tak na spróbowanie... A jak wygląda Wasz jadłospis??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Jadłospis 08.02.05, 22:21 tuz po przebudzeniu 250 ml gęstej kaszy mleczno ryzowej, pszennej lub owsianej 2 godziny później: 2 parówki lub kanapeczki obiadek to co akurat ugotuję bo mały je juz wszystko (njchętniej makaron ze szpinakiem i czosnkiem, pieczone udka lub mięsko w sosiku + ziemniaczki + marchewka na słodko lub szpinak z jajkiem) póżniej znowu paróweczki lub kanapki tuż przed zaśnięciem około 250 ml kaszki między posiłkami Filipek zjada chrupki, czasem ciasteczka,wędliny,owoce (banan, mandarynka, jabłko), danonka,no i bardzo duzo pije (herbatki, Kubusie) przynajmniej 1 litr dziennie na noc dostaje butelke herbatki z multi vitamolem i wypija gdy sie przebudzi mleko pije sporadycznie a jeśli to Hipp waniliowe to chyba tyle. czasem Filipek zje mniejsze porcje czasem większe zalezy od dnia. nieraz zastanawiam sie gdzie on to miesci tyle potrafi zjesc i co z tym robi ze jest taki chudy. są niestety dni kiedy karmie go na siłe bo inaczej nic by nie zjadł. pzdr iwona Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Do Magdy 09.02.05, 16:25 Co do tej buźki, i krostek to nasz Krzyś miał wysypkę kaszkę na plecach i rączkach. lekarz zrobiła testy z krwi i okazało sie że ma alergię na mleko Powiedział że na mleko sojowe jeszcze za wcześnie nie wiem czemu i dała mleko Bebilon pepti. Starszy mój synek też ma alergie i on ma sojowe mleko. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Jak dobrze że już luty... 07.02.05, 23:29 No widzisz Monisiu, ja też jestem ciągle niewodoczna )) Bo komp, prawie caly czas włączony ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
mamaquby Re: Jak dobrze że już luty... 08.02.05, 13:18 przeczytalam lutowe posty i tak mi sie kilka rzeczy nasunelo: 1.pytanko do sellin my tez na bebilonie pepti jestesmy ale od 3 dni Kuba odmawia w ogole jedzenia mleka - noramlnie dostawal na noc i nad ranem okolo 6 na sniadanie, a teraz w srodku nocy czasami cos zje. pisalas ze wy malo pijecie? to znaczy ile? a jak nie bebilon to kaszke na wodzie podawac na kolacje? 2.i do wsyztskich mam: jak jest z tymi posilkami- ciagle sie zastanawiam czy nie za malo jemy, albo czy napewno zdrowo? od jakiegos czasu jemy zupke i drugie- troche mi juz brakuje pomyslow, ale staram sie eksperymentowac z tym co jest dostepne i cos ugotowac. a i zdecydowanie odmawia jablka i banana - do tej pory zjadal - moze mu sie przejadlo? 3.a i parowki - znajoma pracowala w indykpolu i twierdzi ze te parowki sa ok, smialo mozna je jesc - oczywiscie jak na parowki- dawala swoim dzieciom...sa dostepne pakowane po 6 szt, a nie na wage. probowalismy i ok. bardzo smaczne. 4. napady zlosci jak ja tego nie lubie, ale chyba od teraz to jakos co pol roku sa takie fazy "buntu". placz bez lez, wyginanie sie, na raczki nie, bicie mamy po buzi, ciagniecie za wlosy itp.straszne.i badz tu twarda?! co robiecie kiedy was bija wasze dzieci? 5.chodzenie chodzimy za jedna raczke, szybko sie meczymy. ale to slodkie)) a w jakich bucikach chodza wasze pociechy? pozdarwiam wszystkie mamy i maluchy)) Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Jak dobrze że już luty... 09.02.05, 12:15 Witaj, odpowiem na kilka Twoich pytań. Mój syn je mało, rano to jest ok 200 mleka z kaszką albo Sinklaciem, mleko pije Isomil, potem je Danonka, obiad to przeważnie jakaś zupaka, zje jej ok 250 czasami 300, potem zjada deserek a na kolacje je mleko z Sinlaciem tak ok 250. Jesli chodzi o buciki to my kupilismy wysokie za kostę z usztywniana piętką z firmy Postęp, nie sa tanie ale są dzie że są dobre, te nam polecali. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Do mamaquby 09.02.05, 23:12 Hej. Mało to u mnie znaczy że zjada rano butelk ęmleka 150-180ml. ostatnio to raczej 150 I to jest wszystko co do mleka. Nie wiem czy nie za mało, ale jak mu próbowałam dawac to sie prężeł i wypluwał smoka. A ja ciągle musiałam wylewać to mleko, bo chyba jak jest już rozrobione to stać długo nie może. Potem na drugie sniadanko w domku, bo w żłobku to jest pierwsze sniadanko zjada talerz kaszki ryżowej na wodzie + kanapke (w żłobku, w domku bez kanapki). Potem obiadek w żłobku jest o 11,30 w domku 12,00-13,00 zjada zupkę i drugie. Potem w żłobku około 14 jest podwieczorek, kanapka i kaszka, a w domku to zależy kiedy jest głodny jakiś owoc zazwyczaj. Kurcze troszkę chaotycznie napisałam, ale piszę odrazu dzień złobkowy i taki w domku jak teraz jak jestesmy niestety chorzy Potem jak już wrócimy ze żłobka to tak około 17,00 zjada jakiś owoc lub deserek. Na kolację kaszkę na wodzie ryżową, lub paróweczki tygryski z kanapeczką, Dużo pije herbatek Ekolanda i soczki rózne, Kubusie,Karotki itd. Owoce zjada różne banany, jabłka, ostatnio nawet mandarynki próbował. Zjada chrupki i biszkopty. Tak mniejwięcej wyglada nasz dzień jedzeniowy ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Do mamaquby i nie tylko 09.02.05, 23:13 Hej. Mało to u mnie znaczy że zjada rano butelk ęmleka 150-180ml. ostatnio to raczej 150 I to jest wszystko co do mleka. Nie wiem czy nie za mało, ale jak mu próbowałam dawac to sie prężeł i wypluwał smoka. A ja ciągle musiałam wylewać to mleko, bo chyba jak jest już rozrobione to stać długo nie może. Potem na drugie sniadanko w domku, bo w żłobku to jest pierwsze sniadanko zjada talerz kaszki ryżowej na wodzie + kanapke (w żłobku, w domku bez kanapki). Potem obiadek w żłobku jest o 11,30 w domku 12,00-13,00 zjada zupkę i drugie. Potem w żłobku około 14 jest podwieczorek, kanapka i kaszka, a w domku to zależy kiedy jest głodny jakiś owoc zazwyczaj. Kurcze troszkę chaotycznie napisałam, ale piszę odrazu dzień złobkowy i taki w domku jak teraz jak jestesmy niestety chorzy Potem jak już wrócimy ze żłobka to tak około 17,00 zjada jakiś owoc lub deserek. Na kolację kaszkę na wodzie ryżową, lub paróweczki tygryski z kanapeczką, Dużo pije herbatek Ekolanda i soczki rózne, Kubusie,Karotki itd. Owoce zjada różne banany, jabłka, ostatnio nawet mandarynki próbował. Zjada chrupki i biszkopty. Tak mniejwięcej wyglada nasz dzień jedzeniowy ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004 08.02.05, 14:54 Witam po długiej przerwie spowodowanej między innymi wyjazdem. Szybko przejżałam Wasze posty - gratulacje dla mam spodziewających się dzieci. U nas Jerzyk z dnia na dzień stawia co raz więcej kroczków, ale kiedy się spieszy (a z reguły się spieszy ląduje na pupie i goni na czworaka lub nie podpierając się rączkami na kolankach (wygląda to jakby tańczył jakiś kozacki taniec). O zcienaniu włosów nie ma mowy - łysy nadal jak kolano Pozdrawiam, marta Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 08.02.05, 15:09 Hej! ja rowniez juz strzyglam mojego malucha (dzien po urodzinach) strasznie mu grzywka do oczu szla ja mialam o tyle dobrze z obcinaniem ze jestem fryzjerka i poszlo nam bardzo sprawnie i szybko.Hubcio juz jest prawie zdrowy tylko od czasu do czasu jeszcze pokasluje ale najwazniejsze ze powrocil juz apetyt. Mam pytanie czy nadal miksujecie zupki bo ja juz od jakiegos czasu staram sie mu podawac normalnie i nie wiem czy dobrze robie czy go przy tym na cos nie narazam. pozdrawiam Daga i Hubercik(13.01.2004) gg1920004 po 17 Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 09.02.05, 11:39 ale sie rozpisalyscie .. Tomcia obcinalismy juz ze trzy razy chyba - od urodzenia mial dlugie wloski i we wrzesniu wygladal juz jak rozczochrana dziewczynka z grzywka w oczach. Obcina tata, zwykle wtedy gdy mnie nie ma - podobno Tomcio nie krzyczy, hmm. Ostatnio, gdy strzyglismy go przed Bozym Narodzeniem nawet byl zafascynowany spadacymi wlosami. Propos jadlospisu: rano: 230 ml nan ha, pol w postaci do picia , pol jako kaszka (dodaje albo platki ryzowe , albo jakas kaszke bezglutenowa z owocami, dzisiaj eksperymentowalam) drugie sniadanie - jabko do gryzienia, albo deserek (jak opiekunce nie chce sie obierac jablka) ok 13 - obiadek: zupka z warzyw z mieskiem. Zupke rozdrabniam albo nozem albo widelecem, nie miksuje juz bo Tomcio lubi gryzc, czasami dostaje tez warzywka w postaci stalej i pokrojonego kurczaka. Jak wlasnie jemy - dostaje tez troche kaszy gryczanej, makaron gryczano - kukurydziany, ryz na sypko na deserek - mus owocowy (sloiczkowy) podwieczorek: mleko nan ha, plus jakis owoc jesli jest glodny kolacja : na przeczekanie marchewka lub jablko do gryzienia, pozniej warzywka z jakims zageszczaczem, typu platki ryzowe , plus trcohe oliwy z oliwek Poza tym przed posilkami podgryza platki gryczane , a opiekunka daje mu kawalki bulki (nieszczegolnie mi sie to podoba) . W ogole je duzo i lubi jesc, choc nie widac na razie tego po nim. Napadow zlosci wiekszych na razie nie ma - probowal oczywiscie kilka razy, ale jakos udalo mi sie ustawic go - albo od razu przerywam zabawe i mowie ze nie wolno (np jak walil glowa w sciane) i probuje go zajac czyms innym - np niech sobie wali patyczkiem w podloge albo probuje obrocic to w zart - np: wali ze zloscia reka w stol i patrzy na moja reakcje, mowie: Tomcio robi puk, puk, kto tam i tez pukam. Na razie dziala , zobaczymy jak dlugo. Probuje tez tlumaczyc - ze jest zdenerwowany , ze jest smutny , etc.. Z tym wychodzeniem na spacer tez jest w nas smiesznie, wczoraj przed wieczorna kapiela przyniosl buty, zeby wyjsc na spacer. pozdrowionka , Agika Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 09.02.05, 23:18 Mój mały już od kilku miesięcy nie je nic miksoanego. Je prawie wszystko (oprócz mleka i jego przetworów), TAK WIĘC ZJADA TO SAMO CO MY. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Kapciuszki 09.02.05, 23:40 Co do kapciuszków to kupilismy takie z usztywnioną pietką, Chyba firma MAJA jak się nie myle. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: a która karmi jeszcze piersią? 11.02.05, 10:53 czytałam wasze jadłospisy i troche sie podłamałam.U nas to jest tak :- rano kaszka na gęsto z syropem malinowym jak nie chce to wtedy mam na w razie co parówke z bułeczka(jak widzi u mnie kanapke lub parówke to nie ma mowy o kaszce) -przed południem były bakusie lub danonki ale ostatnio sie boje bo ma szorstkie plamy na nóżkach i rączkach i nie wiem czy to skaza - 13-14 obiadek - i tu monotonia-warzywa z.....parówką( pare razy sie wysiliłam na obiadek z przepisu a mała tego nie chciała jeść)lub słoiczek -potem to juz różnie leci-czasem deserek ze słoiczka czasem próbuje wcisnać jakis owoc często bezskutecznie albo kanapke -przed snem cyc a wogóle to cyc kiedy chce bo bardzo mało pije nawet czasem dziennie nie wypije 50ml ale co poradze, na siłe nie wcisne! Dzis idziemy na szczepienie ale nie wiem czy zaszczepimy bo ma jakąś swędzącą wysypke. Po butki tez sie wybieramy do takiego zdrowotnego sklepu - takie wiazane bez palców jak kiedys były do chodzenia po domu, bo po dworze ma po kuzynce mało chodzone a po dworze nie chodzimy dużo bo wogóle sama jeszcze nie chodzi.Noce oststnio mam nieprzespane, bo mała sie tak kręci, ze znów tate wygoniła na kanape a mnie spycha na krawędż, budzi sie co chwile, popłakuje musze dawac cyca albo przytulać. A czy ktos pytał wogóle czy mozna dzieciom juz dawać jogurty i serki? ja dzis spytam.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: a która karmi jeszcze piersią? 11.02.05, 15:43 Ja jeszcze karmię piersią i to często, bo Marek to taki cycojad straszny. Mógłby jeść co dwie godziny. A tak daję mu co 4 mniej więcej i w nocy raz albo dwa. Rzuca się na cyca, aż mąż się dziwi jaki zachłanny jest. I też pije niewiele, bo nie chce. A w ogóle to ostatnio marudzi na wszystko prawie, tego nie, tamtego nie, marudzi i popłakuje. Idą zęby. Teraz regularnych posiłków prawie nie ma, raz coś zje, innym razem nie. Czasem coś tu podgryzie, czasem tam, do tego cyc. Najchętniej je gęstą zupę, kaszek i serków nie chce, albo tylko spróbuje. Nie mierzę ile je. U nas zawsze sprawdzało się chodzenie po domu w skarpetach. I słyszałam, że najzdrowiej na boso. Marek chodzi w skarpetach, a jak czasem sobie pościąga to i na boso zasuwa. Obcinaliśmy go razem z mężem już trzy razy. Ja trzymałam, mąż obcinał. Chyba nie najgorzej wyszło. Jeśli dziecko nie ma alergii to można jogurty i serki. Chciałam pójść na szczepienie, ale nasza doktor ma tylu chorych pacjentów,że zdrowych nie przyjmuje. Spróbujemy we wtorek. trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: a która karmi jeszcze piersią? 11.02.05, 23:14 Jotka, u nas jest bardzo podobnie. Patrycja nie miałaby chyba nic przeciwko temu, zeby karmić ją tylko i wyłącznie piersią Oprócz cycusia zjada pół słoiczka zupki, czasem pół słoiczka deserku. Na szczęście nie gardzi owocami, zjada je bardzo chętnie. Jogurtów i serków niestety nie może ze względu na skazę. Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: a która karmi jeszcze piersią? 12.02.05, 21:31 no to Jotka prawie jotka w jotke to samo wiec to nie tylko u nas tak! My juz zaszczepieni nastepne sz dopiero w czerwcu.Na liszajki i wysypke dostała 2 maści ale juz jej i tak przechodziło.Ja sie przejmowałam a pani dr tylko rzuciła okiem i uznała to za normalne bo juz tak zle nie wyglądało i nie wgłębiała sie.To raczej nie skaza wiec powracamy do Bakusiów.Pytałam was o serki bo zaciekawiła mnie reklama aktimela bodajze(!), gdzie na koncu stwierdzają, ze "aktimel podobnie jak inne świeze produkty mleczne mozna podawac od 3 r ż" - co to sa "świeze produkty mleczne".....? Moja także pomyka po domu w ABS -ach na razie, ciagle zwlekam z kupnem bucików poki dobrze nie chodzi bo to jednak wydatek. Co do jedzenia słodkiego nie bardzo lubi ale za to przepada za takimi malutkimi krakersami i paluszkami, ciagle tylko woła mnia mnia i pokazuje gdzie leżą, to chyba nie jest zbyt dobre bo troche słone, ja jak tez byłam mała to lubiłam słone, co o tym sadzicie? Pozdrawiam aha Kiki waży 10 300 - ale jak sie z nią waze w domu to ok 11kg Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: a która karmi jeszcze piersią? 13.02.05, 22:43 Dziewczyny na co szczepicie teraz?? Czy na odre świnkę i różyczkę?? Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: a która karmi jeszcze piersią? 14.02.05, 09:32 tak a my dodatkowo jeszcze trzeci raz HIB Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: a która karmi jeszcze piersią? 14.02.05, 09:48 wprawdzie nie napisalam w rozpisce jadlospisu , ale u nas tez - wieczorem , po myciu, na zasniecie - mleczko mamy, i w nocy tez (tyle , ze przy drugiej/ trzeciej nocnej pobudce daje butle z mlekiem, najlepiej zageszczonym kaszka - i wtedy spi juz do rana). Tomcio oczywiscie mleczko mamy uwielbia, mimo , ze juz pewnie zbyt duzo nie leci - bo jesli jest rzeczywiscie glodny w onocy - to juz nie wystarcza. Smiesznie dzisiaj rano bylo z mlekiem puszkowym - skonczyl mi sie nan ha , a zapomnialam kupic nowego , wiec w nocy Tomcio ciagnal na piersi ( 3 razy pobudka , uff...), rano dalam mu zwyklego nana , wypil dwa lyki i odstawil, pozniej probowalam z kaszka mleczno - ryzowa (po dwoch lyzeczkach byla ble), podobnie kaszka na wodzie (tez ble). No i w sumie dziecko prawie nic nie zjadlo. Coz.. ugotowalam jajo. Ale dziwi mnie - bo to nan ha jest naprawde ochydne w smaku , a te kaszki mleczno - ryzowe caliek pycha. My szczepilismy w piatek na odre, swinke , rozyczke. Dzisiaj rano lekka temperatura, ale to moze od zabkow Agika Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: a która karmi jeszcze piersią? 14.02.05, 09:49 wprawdzie nie napisalam w rozpisce jadlospisu , ale u nas tez - wieczorem , po myciu, na zasniecie - mleczko mamy, i w nocy tez (tyle , ze przy drugiej/ trzeciej nocnej pobudce daje butle z mlekiem, najlepiej zageszczonym kaszka - i wtedy spi juz do rana). Tomcio oczywiscie mleczko mamy uwielbia, mimo , ze juz pewnie zbyt duzo nie leci - bo jesli jest rzeczywiscie glodny w onocy - to juz nie wystarcza. Smiesznie dzisiaj rano bylo z mlekiem puszkowym - skonczyl mi sie nan ha , a zapomnialam kupic nowego , wiec w nocy Tomcio ciagnal na piersi ( 3 razy pobudka , uff...), rano dalam mu zwyklego nana , wypil dwa lyki i odstawil, pozniej probowalam z kaszka mleczno - ryzowa (po dwoch lyzeczkach byla ble), podobnie kaszka na wodzie (tez ble). No i w sumie dziecko prawie nic nie zjadlo. Coz.. ugotowalam jajo. Ale dziwi mnie - bo to nan ha jest naprawde ochydne w smaku , a te kaszki mleczno - ryzowe caliek pycha. My szczepilismy w piatek na odre, swinke , rozyczke. Dzisiaj rano lekka temperatura, ale to moze od zabkow Agika Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip zabawy styczniaków 14.02.05, 13:12 ciekawa jestem jakie nowe zabawy wymyslają wasze maluchy. u nas na topie są garnki i wróciło wyciąganie wszystkiego z szafek czy szuflad. ale jest tez lekka poprawa bo mały stara sie troche po sobie sprzątac i wklada co moze spowrotem do szafek. a garnki no cóż uszy mi odpadają od tego hałasu ale Filip świetnie sie przy tym bawi. piszcie na jakie pomysły wpadły wasze dzieciaczki by sie nie nudzic pzdr iwona i fil walenie garnkami: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15563766&a=20566090 Odpowiedz Link Zgłoś
lulla1 Re: zabawy styczniaków 18.02.05, 08:59 Alusia potrafi zająć sie pół godziny swoimi bucikami usiłując przewlec sznurówkę przez dziurkę i coraz częściej trafia. pozatym uwielbia wszelkie zamki - otwieranie plecaka mamy i wyjmowanie wszystkiego co jest w środku. pluszaki śpią grzecznie w koszu i czekają na lepsze czasy. uwielbia ściągać skarpetki i chciałaby też w drugą stronę ale nie bardzo się da no i oczywiście książeczki, baardzo lubi wyjmować /bo mamy w kartonie/ i przeglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: dobry deserek 14.02.05, 13:52 moja mama kupiła takie musy owocowe firmy Andros pakowane po 2 kubeczki np jabłkowo - gruszkowy albo jabłkowo - malinowe, porcja akurat i mojej to posmakowało, bez sztucznych dodatkow nie wiem jak cena ale na pewno nie droższe od słoiczkowych.Co do zabaw to zabawki mimo, ze robie rotacje nie interesują ja. Lubi książeczki(pokazuje wszystko paluszkiem i pyta:"to to?") i muzyke, robienie bam na łóżku z tatą, różne takie wygłupy albo ja nadymam policzki a ona w nie wali i różne wydawanie odgłosów, trykanie jak koziołki, zabawy w wodzie, wkładanie zabawek w różne kąty, porządki w szafie itp Uwielbia wprost Teletubisie - nie wiem jak wasze dz ale to aż dziw , ze dzieci tak fascynuje ta bajka.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaquby Re: dobry deserek 15.02.05, 13:52 wielkie dzieki za wszystkie odpowiedzi, szczerze- uspokoily mnie - Kuba wcale nie tak malo je mniakoz -u nas deserki w ogole odrzucone jak na razie- chyba jablka i banany sie przejadly ;-( daje mu soki przecierowe. zabawy: najlepiej w a kuku - chowa sie za mnie jak siedze i wariuje wygladajac raz z jednej raz z drugiej strony moich plecow, nadal ganianie za kotem, z zabawek najlepsze sa kartonowe pudla po wszystkim -im iweksze tym lepsze, fotelik do jedzenia- obnizamy go na maxa i wtedy Kuba pcha go po calym pokoju, wklada rozne rzeczy itp. wszyskie ksiazaczki- oglada z zainteresowaniem i pokazuje nowe rzeczy- ptaki w szczegolnosci!!! a i stanie na parapecie - brumm brummy jezdza i pieski na spacer wychodza... pzdr duzo zdrowia dla wszytstkich!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka teletubisie 15.02.05, 20:17 Moja Domi dostał zabawkę teletubisia, która mówi o-o uuu..etc. i biedactwo nie umie się nią bawić , bonie zna tej bajki...Dla niej to poprostu dziwadło.. Co do innych zabaw to ostatnio na topie jest krzesło.Tak zwykłe krzesło.Karze się posadzić na krześle i macha nóżkami... Lubi kopac piłkę i lubi machc ludziom przez okno.Jej idolem jest tata. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: teletubisie 15.02.05, 21:47 Mój Krzyś bawi się wszystkim tym czy jego starszy brat który ma prawie 7 lat. Czyli samochody, żelaźniaczki małe, samoloty i takie tam. Ma też troszkę swoich zabawek np. takie co się wkłada różne kształty i tym też sie bawi. Różne gumowe zabawki i takie różne z McDonalda.... Teletubisie też ma, ale bajek jeszcze mu nie puszczałam chyba spróbuje, może sie zainteresuje ) Lubi turlać i żucać piłkę. Ma też ogromne pudło klocków duplo po braciszku, i często razem próbują sie bawić ) W ostatnich dniach siedzielismy w domku na zwolnieniu, tak się Krzyś rozbiegał ... już na dobre zaczął chodzić i fajnie to wygląda takie małe "krzywe" Nózki.... Czy wasze maleństawa też tak śmiesznie stawiają nóżki?? Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: teletubisie 15.02.05, 22:15 A i jeszcze jedno. Krzyś uwielbia iść za mną do kuchni i dorwać się do szuflady w której są np. szczotki do mycia butelek, ubijak bo białek, tłuczek do ziemniaków, tłuczek do ubijania kotletów.... i tym po prostu uwielbia się bawić ) Albo wyjmuje coś z tej szuflady i ucieka na mieszkanie. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: teletubisie 19.02.05, 23:35 Mój Wiktorek tez uwielbia bawic się w kuchni, tylko ze on otwiera szafke z przyprawami i tymi torebkami lubi sie bawić ))) Pozdrawiam Kama Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: teletubisie 15.02.05, 22:19 U nas też na topie jest piłka! Patrycja uwielbia biegać i ją kopać. Krzyczy wtedy głośno "dada!" (ostatnio wszystko to dla niej dada) Poza tym lubi budować wieżę z klocków, udaje jej się już kilka połączyć. A poza tym ulubionymi zabawkami są sprzęty kuchenne, słoiczki, buteleczki, nakrętki, garnki, łyżki. Przynajmniej obiad w spokoju mogę zrobić Czasem próbuje zaglądać do szafek, ale ja wtedy grożę jej palcem, a od pewnego czasu otwierając szafkę sama sobie robi "nu,nu". Co oczywiście nie przeszkadza jej dalej łobuzować W ogóle ostatnio coraz dłużej potrafi się sobą zająć, mam trochę więcej czasu dla siebie. Raz na jakiś czas zostawiam ją też u pani, która mieszka w naszej klatce (do niedawna opiekowała się swoją wnuczką, więc ma wprawę) i wtedy mam parę godzin, żeby pozałatwiać różne sprawy. Krzywda jej się nie dzieje, a i ja mogę trochę odetchnąć) Grażynko, Patrycja też jeszcze szeroko chodzi, choć już nie tak jak na początku. Teraz właściwie to już biega tak, że czasem trudno mi ją złapać - np. gdy uda jej się dorwać w swoje łapki coś niedozwolonego... Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 16.02.05, 23:22 Nareszcie Krzyś zdrowy ) Od jutra zaczynamy znów wychodzić na spacerki ) A od poniedziałku do pracy. Dziś jak wracaliśmy z przychodni, to pod klatką Krzyś miał swój pierwszy spacer na swoich nóżkach )Oczywiście szedł za rączkę, bo inaczej w tych ciuchach by sie wywalił. Zaraz wstawię fotki z dzisiejszego małego spacerku ) ( robione w tel. komórkowym ) Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama sanki 17.02.05, 12:57 Hej styczniowe mamusie, wczoraj wyszłam na spacer z Jerzykiem w sankach. "W sankach" bo młodzieniec niby co raz sprawniej chodzi po domu, mogłabym spróbować wystawić go z wózka i wpakować do sanek, ale jest pewien zasadniczy problem - Jerzyk nienawidzi butków. Nie mam nawet szansy kupić w sklepie, bo jest straszliwa awantura. Próbowałam u znajomej zaprzyjaźnić go z lekkimi sandałkami, bez efektu... Wracając do spaceru - miałam plan przejechać się po aleji kasztanowej, ale nie dotarłam, musiałam lawirować między psimi siuskami, kupami, to wszystko oczywiście na wyciągnięcie ręki malucha. Cofnęłam się na plac zabaw na której jest górka. Też nie zabawiliśmy tam długo, bo akurat obok budują nowy blok i stado maszyn budowlanych pracowało na pełnych obrotach produkując taką ilość smrodu że głowa mała. Także nasza sanna trwała bardzo krótko, a szkoda bo Jerzykowi jazda w sankach bardzo się podobała... No, to sobie ponarzekałam A co do zabaw na topie, to Jerzyna ma swoją klawiaturę i ostatnio najbardziej lubi chodzić z nią i wtykać we wszystkie napotkane otwory końcówkę kabla od tejże. Pozdrawiam serdecznie, marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: sanki 17.02.05, 16:23 Dopiero jak Marta napisała o klawiaturze to sobie przypomniałam że i ja o tym nie napisałam. Krzyś też ma swoją ulubioną starą klawiaturę i uwielbia się nią bawić. Chowam ją na kilka dni a jak już o niej zapomni to wymuję z szafy i wtedy jest bardzo nią zajęty. Fajna sprawa bo bawi sie tak jakby miał nową zabawkę ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: sanki 19.02.05, 23:52 moj synek jak tylko zobaczy komputer to oczy mu sie swieca wie ze zaraz bedzie sie bawil klawiatura-to jest dla niego bardzo interesujace Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: sanki 17.02.05, 20:26 A co to są sanki?? Moja córka jeszcze śniegu nie widziała... ( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: sanki 17.02.05, 23:25 rybkavielorybka gdzie wy mieszkacie? nie ma śniegu? u nas od niedzieli lezy mnóstwo śniegu niestety ja chora maluch tez troszkę i nie wychodzimy pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: sanki 18.02.05, 13:51 U nas w Warszawie pada już od kilku dni....' Zima na całego !!!! A ja myślałam że to już do wiosny blisko.... Dzieci naszczęście zdrowe, ale jest taka pogoda że aż starch !!!! Choróbsk pełno !! Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: sanki 18.02.05, 15:43 Tomcio tez juz zaliczyl pierwsze sanki, tyle , ze jezdzenie (tzn bycie ciagnietym) w sankach szybko mu sie znudzilo, wolal je pchac, no albe zjezdzac z gorki - a ktos na dole lapal. I prawie bysmy go zrazili do sanek , bo jak raz przewrocil sie biedactwo (tata zlapal sanki , a Tomcio polecial do przodu)to mial snieg we wszystkich otworach, oj trzeba bylo duzo staran , zeby go znow przekonac. A z zabaw - najlepsze wszystko co mozna zakrecic - butelki, sloiki, pudelka po kremach, wszystko co mozna wkladac do srodka i zamykac , czyli znow pudelka wszelkie , paczki z herbata (rozklada torebki z herbata do roznych pudelek), miski z cukierkami (ktorych oczywiscie nie je , tylko wklada i wyjmuje), co kilka tygodni cos go nachodzi i jezdzi samochodzikami po podlodze przez calky dzien , pozniej mu przechodzi na jakis czas. Rzucanie pilki tez jest fajne. A najlepsze to wychodzenie na spacery - przynosi buty, zapina i gotowy, na spacrze wytrzymuje w wozku max 15 minut , pozniej juz na nozkach - tyle ze niekoniecznie chce isc w ta strone ktora ja , poprostu odwraca sie i idzie w druga Ksiazeczek sam nie czyta , wybiera sobie dlugo jedna, oglada ja na wszystki strony i podaje mi do czytania pozdrownionka, Agika Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: sanki 18.02.05, 16:33 Agika, u nas ze spacerami jest podobnie! Patrycja z uporem podąża w swoją stronę, nawet się na mnie nie oglądając.Zwykłe wyjście po zakupy zamienia się wtedy w godzinny spacer. W wózku szybko jej się nudzi niestety. Ale dzis nawet dość długo w nim wysiedziała, bo patrzyła zahipnotyzowana na dzieci zjeżdżające na sankach. Ostatnio polubiła pluszaki, chętnie je nosi, przytula, całuje. Nam też się przy okazji jakiś buziak czasem trafi Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: sanki 18.02.05, 23:33 Mój Krzys nie wie jeszcze co to spacerki na nogach. W wózku siedzi cały spacer i patrzy co wyprawia jego starszy brat na sankach. Myślę że musi jeszcze się podszkolić w chodzeniu aby wyjść tak na spacer. Raz bylismy tak na spacerku ale to nie całe 10 minut i tylko za rączkę/ Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: sanki 19.02.05, 21:22 A u nas kwitną kwiatki...moja DOmi dalej się boi chodzić-woli raczkować. Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: sanki 21.02.05, 11:21 Witam po ponad tygodniowej przerwie. Wzięłam sobie tydzień urlopu, a w domu niestety nie mam kiedy zasiąść do komputera. Ale szybko przeczytałam co pisałyscie i juz wiem wszystko )) Musze powedzieć, ze mój Leonek po styzniowej chorobie i utracie apetytu, teraz wszystko nadrobil z nawiązka. Je ładnie. Nasz jadłospis jest mniej więcej taki: rano ok. 7-ej 150-180 ml kaszki kukurydzianej 9-10 kanapka z szyneczką albo serkiem (nie zawsze zje całą, czasem w ogóle i trzeba próbować później) ok 11-tej spanie - w piatek spał prawie 4 godziny, ale najczęściej zajmuje mu to 2 ok godzin po spanku (13-14) obiadek - osatatnio rzadziej słoiczki bo był już strasznie pomarańczowy od marchewki, teraz właściwie je to co my, tylko mu troszkę rozdrabniam, ale j. słoiczek to cały duży, j. zupkę to miseczkę (daje mu duzo makaronu i mieska) potem czasami skubnie coś od nas z drugiego dania ok 17-tej deserek, czyli jabłko i np. danonek ok 19-tej 150-180 ml kaszki kukurydzianej W międzyczasie lubi zjeść chrupki orzechowe, czy czekoladkę. Lubi pić soczki. Teraz też wybieramy sie na szczepienie i jak przed każdym szczepieniem mam stres bo musze oddać mocz Leona do badania - posiew. No i raz, ze trudno jest pobrać próbkę - przyklejam woreczek, który bardzo często jakimś cudem wylewa sie do pieluchy, a dwa, ze ze strachem czekam na wyniki, bo jak wyjdą bakterie w moczu to znowu czeka nas antybiotyk. Ostatnio było już ok, ale zawsze moze sie coś przecież przyplatać. No i nefrolog powiedziała mi na ostatniej wizycie (chyba w czasie wakacji) że jak jeszcze raz znajdą sie bakterie w moczu to znowu będę musiała do niej przychodzić i trzeba będzie zrobić jakieś badanie, którego nazwy już nie pamiętam i nie chcę pamiętać. W tym tygodniu mam odebrać wyniki i już się boję. Leonek bawi się wieloma rzeczami, najmniej chętnie zabawkami. Ma swoją klawiaturę komputerową, która jednak już go znudziła. Ma też myszke i jak tylko tata coś robi przy komputerze to on bierze swoją myszkę, kładzie obok myszki taty i też pracuje Uwielbia samochodzik-chodzik, ma do niego przywiązany sznurek i trzeba go ciagac po całym dość długim korytarzu. Ostatnio dostał od taty teczke z narzędziami (młotek, piła, wiertarka na baterie, kombinerki itp.) i naprawia różne rzeczy (ma to po tacie) - przykręca wiertarką śrubki w swoim krzesełku. Leoś lubi sie do mnie przytulać i wyciagać rączki żeby go wziać na ręce, najczęściej gdy gotuję obiad lub zmywam naczynia. Jeżeli nie reaguję (choć serce mi sie kraje) to czasami zajmuje sie porządkami w szufladach kuchennych. Lubi sobie wyciągnąć miskę, najlepiej blaszaną i szurać nią po podłodze. Odgłosy nie do wytrzymania. Ale sie napisałam To na razie tyle. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: sanki 21.02.05, 11:40 Ania , trzymam kciuki za Leonka, badania MUSZA wyjsc dobrze ale wyobrazam sobie jaki to problem pobrac mocz u takiego malca .. U nas chyba najlepiej by to wychodzilo przed myciem - Tomcio zawsze siusia do wanny Jak dajesz kanapke ? Leonek je sam , czy podajesz mu Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: sanki 21.02.05, 22:45 Trzymamy kciuki za Leonka i jego wyniki ) Krzysiowi raz przykleiłam ten worek, ale nie zrobił tam siusiu zdejmowałam go i Krzyś bardzo płakał. Posadziłam na nocnik i udało się porać mocz. Już wróciliśmy do pracy.... a tu biedny mały Krzyś ma problem z oczkiem. Ma zapalenie spojówek, tzn. jednej... lewe oczko. Dostałam kropeli i maść. Jutro powinnno być już lepiej. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: sanki 22.02.05, 15:11 No i niestety wyszła morganella morgani, czy coś takiego(( Ale zanim wybierzemy się do lekarza po niechybny antybiotyk zaniosę jeszcze raz siuśki do badania ale tym razem prywatnie. Niech inne laboratorium sprawdzi. Nie cierpię tego. Czy Wy też musicie badać mocz maluchów przed każdym szczepieniem? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 do ania175 22.02.05, 20:34 U nas nie było nigdy takiego badania przed szczepieniem. Raz robiliśmy badanie moczu po jakiej chorobie, tak na sprawdzenie. A u Twojego Leonka, to jak wykryli pierwszą taką infekcję?? Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip CHORUJEMY :(( 23.02.05, 11:40 Aniu znam to ja mam juz swój patent na zakładanie woreczka. wkładam do niego tylko siusiaka i dokładnie przyklejam. u nas nie ma innej mozliwoswci pobrania moczu jak opisała Grazynka bo nie dosyć ze musze oddac z woreczkiem to jeszcze dopilnować by wewnątrz był mocz tylko z jednego siusiania. no i czekanie na wyniki to jest straszne. Aniu my niektórych bakterii juz nie leczymy. jeśli mały zachowuje sie normalnie to nie daje mu antybiotyków. nasza pediatra stwierdziła ze jesli bedziemy zwalczac wszystkie bakterie to go wyjałowimy. tak wiec "zabijamy" tylko te groźne paskudy. jakiś czas nas nie było - chorujemy. ja mam obustronne zapalenie płuc przyjęłam konską dawke antybiotyków, ogólne objawy chorobowe (tzn, katar, goraczka, bóle) zniknęły ale w płucach zadnego postępu. dalej zawalone. a ja ledwo zipie bo kazda choroba osłabia moje chore serducho i ciesze sie ze mąż na zwolnieniu jest w domku i zajmuje sie synkiem. maluch wczoraj badany jest okazem zdrowia nic nie słychać, nic nie widać a kaszle jak gruźlik. pewnie na dniach choroba sie rozwinie mamy czekac. szkoda mi tego mojego synusia często choruje. to chyba po mnie. a jaki on ostatnio jest niedobry. cos strasznego. krzyczy piszczy i rzuca sie na podłogę. popisał nam narożnik (moze macie pomysły jak sprac długopis z tapicerki??) moja wina nie pilnuje długopisów. ale czekoladowe rączki na ścianie? jaka była zabawa. ja na niego krzycze ze nie wolno a on dalej swoje. az piszczał z radości. buciki nosimy od zawsze wiec nie ma z tym problemu. tylko teraz na bosaka po domku bo czekam az mały wyzdrowieje i jedziemy do ortopedy zaczął strasznie koślawić nogi w kostkach i boje sie ze w wysokich kapciach cos sobie zrobi. pzdr Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: CHORUJEMY :(( 23.02.05, 12:43 No właśnie, grunt to mieć rozsadnego lekarza. Nie wiem jak moja pediatra zareaguje na ten rodzaj bakterii. W każdym razie byc moze jutro zaniosę mocz do badania jeszcze prywatnie i wtedy pójdziemy. Małemu nic nie jest. Wiesz Iwonko, ja kiedyś zmywałam długopis z wielu rzeczy - przede wszystkim ubrań, za pomocą spirytusu, wystarczył salicylowy na watkę. Trochę się natarłam i schodziło. Moze Tobie się też uda. Pozdrawiam i życzę bardzo dużo zdrowia Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: spacerki 21.02.05, 11:34 moje dziecko zrobilo sie wybredne - za raczke tylko moze chodzic z mama, od taty ucieka i wyrywa sie, tzn ok, idzie chetnie obok taty, ale albo sam , albo za raczke z mama. Chodzenie za raczke ma ten plus , ze mozna nadawac kierunek , bo raz puszczony biegnie przed siebie, albo za siebie, inny sposob - to pchanie wozka, ktory ktos z gory naprowadza na wlasciwa droge. Marta (Slonko) nie wiem , czy tez tak masz , ale Tomcio z uporem maniaka wlazi na kazde schody i chodniki (zeby tylko raz , o nie , trzeba kilka razy wte i wewte), zatrzymuje przy kazdym piesku, (kiedys stal dlugo przy oknie restauracji , w srodku ktorej byl piesek, i w zaden sposob nie bylo mozna go przekonac , do innego zajecia). Rybkavielorybka , a gdzie Ty mieszkasz ? w jakies czesci swiata Tak sobie mysle , ze Tomcia do chodzenia przekonal zakaz lazenia na czterech po ulicach , skazany byl wiec na wozek, lub niektore (czyste i trawiaste) parki. Przeboj ostatniego czasu: - krecenie glowa na nie, niezaleznie od pytania (coz .. babcia go nauczyla i bardzo mu sie sposobalo) - mowienie "ma" na "nie ma" pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: gdzie mieszkamy 21.02.05, 20:28 Ja mieszkam w Dublinie ale czuję się Krkowianką Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: zyczenie urodzinowe z 03.01.2005 19.02.05, 23:43 chcialabym podziekowac wszystkim dziewczynom,które za posredictwem forum zlozylz zyczenia mojemu kubusiowi-bylo to dla mnie mile.pisze dopiero teraz poniewaz dlugo mnie z wami nie bylo.jeszcze raz dzieki agnieszka mama kuby Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 NOWE FOTKI 21.02.05, 22:48 robione w styczniu po pierwszej wizycie u fryzjera )) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: NOWE FOTKI 23.02.05, 12:44 Piekna fryzurka! Kiedy mój mały bedzie miał taką! Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: NOWE FOTKI 23.02.05, 14:32 TAK FRYZURKA KRZYSIA JEST SUPER A U NAS NIE BARDZO JEST CO OBCINAĆ DORZUCIŁAM W KONCU ZDJECIA MAŁEGO Z NASZYM PSIAKIEM mąż w domu więc mogłam przywieźć psa od rodziców Filip jest zachwycony Dijka póki co ucieka od naszego terrorysty. a on najchętniej wydłubałby jej oczy, wyskubał trochę sierści i wyrwał uszy czy język. nie wiem czy uda mi sie nauczyć go że piesek też czuje ból. moje nie wolno jeszcze bardziej zachęca go do męczenia suki. w rezultacie pies najchętniej wlazłby na sufit i nie moge zrobic im razem zadnej fajnej fotki. ale jak teraz mamy wesoło w domu. Dijka tylko patrzy czy mały przypadkiem czegoś nie ma w rączce. a ten chętnie dzieli sie kazdym jedzonkiem. gdybym pozwoliła pewnie jedliby z jednej miski. czy wy macie jakies zwierzaki w domku? jak reagują na nie maluchy? pzdr Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: DO IWONKI MAMY FILIPKA 23.02.05, 16:44 Droga Iwonko mam pytanie,ostatnio przegladajac zdjecia twojego malego,dostrzeglam taka fajna zabawke-chyba to byl prezent pod choinke taki stolik z roznymi bajerami,gdzie go kupilas i w jakiej jest cenie bo ja chce swojemu kupic.agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: DO IWONKI MAMY FILIPKA 24.02.05, 11:54 stolik Playskool super zabawka mały szybko nauczył sie układać piramidki na odpowiednich końcówkach i ma zabawe niestety baterie szybko padają a cena stolika jest różna w najtańszym sklepie znalazłam go za 180 zł ale kupiłam w szczecińskim selgrosie za 145zł była promocja mimo wysokiej ceny polecam zabawke jest świetna i zajmująca pzdr Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: NOWE FOTKI 23.02.05, 22:38 Fajowy piesek, tak jak napisałam na "Zobaczcie", dużo cierpliwości dla suni zanim Filipek zrozumie że piesek też wszystko czuje ) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama pierwsze butki - horror 22.02.05, 19:08 Witam, wczoraj zdecydowaliśmy się kupić Jerzykowi pierwsze butki. Do tej pory biegał w skarpetkach, ale po rozmowie ze znajomymi którzy z kolej rozmawiali z ortopedą doszliśmy do wniosku że to już najwyższy czas na sprezentowanie synkowi kapci/ sandałków. Kupiliśmy mu sandałki Bartka. Nie powiem, nie spodziewałam się że takie dziecięce butki tyle kosztują... Jerzyk zgodnie z przewidywaniami darł się w niebogłosy i przez długi czas stał w miejscu i bał się zrobić kroczek. Dzisiaj jest już lepiej ale widać że chodzenie w butkach jest dla niego czymś zupełnie nowym i najchętniej biega na czworaka. Czy Was dzieci też tak zaskakują swoją spostrzegawczością? Dzisiaj młody pokrzykiwał na tatę w kuchni żeby ten dał mu jego miseczkę. Kiedy Jerzyk dostał to o co prosił sam otworzył sobie szafkę, wyjął z niej kaszkę i zaczął sypać do miseczki... szok! Pozdrawiam, idę sprawdzić jak przebiega męska kolacja. marta Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: pierwsze butki 22.02.05, 20:39 Krzysiowi zakładaliśmy kapciuszki ( ale nie zawsze) jak zaczął stawać przy przedmiotach i chodzić np. przy meblach. Więc od jakiegoś czasu po troszku przyzwyczaił sie do "nowej rzeczy" A buciki na spacer to zakładaliśmy jak sie zaczęła jesień, wrzesień - październik. Tak więc z tym też nie było problemu. Przyjął to za rzecz normalną )) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: pierwsze butki 23.02.05, 23:01 My mamy buciki "Postępu", bo takie poleciła nam pani pediatra. Głównie dlatego, ze Martynka ma szpotawość i ma to jej pomóc w wyprostowaniu krzywych nóżek. Niestety ich skórka na początku była bardzo twarda i dlatego zakładaliśmy jej przez pierwszych kilka dni tylko na kilka godzin dziennie. Potem już było ok. Teraz przymierzamy się do kupna nowych, bo te są już "ledwo, ledwo" no i się trochę wykrzywiły (pani dr powiedziała, że przynajmniej widać, że są uczciewie noszone )). Poza tym czeka nas kontrolna wizyta u ortopedy. Ostatnio mała zwiała nam bez kapci po kąpieli i skończyło się naderwanym paznokciem dużego paluszka, ale chyba bardziej mnie bolało serce jak Martynkę palec, bo specjalnie się tym nie przejęła. Tyle tylko, że teraz się wszystko paprze (ropka i te sprawy (( ). Na szczęście dziś jest już lepiej (nie licząc marudzenia z powodu kolejnych ząbków ). Pozdrawiamy wszystkich, Magda z Martynką. PS. Czy ktoś mógłby nam powiedzieć jak można zamieścić tu zdjęcia ??? Z góry bardzo dziękujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: pierwsze butki - horror 23.02.05, 10:51 U nas a butkami bez problemu , a nawet Tomcio je uwielbia - sa synonimem wyjscia na spacer Pierwsze butki, trzewiczki, kupilismy w pazdzierniku, zeby mu nozki nie marzly. Przymierzalismy chyba z piec par - koszmar , dziecko sie darlo juz przy trzeciej parze, a tymczasem wszystkie mierzone mialy za niskie podpicie. Po domu latal z skarpetkach lub kapciuszkam z H&M (takie skarpetki ze skorkowa podeszwa). w grudniu kupilismy lekkie trzewiczki Postepu z dziurkami do domu, ale Tomcio wyraznie je odrzucil (maja strasznie twarda podeszwe i sa dosc wysokie, wiec dla dziecka glownie raczkujacego nie nadaja sie zupelnie). no i kilka dni temu wyjelam trzewiczki z szafy i na probe zalozylam Tomciowi - to byl hit, teraz juz tylko takie paputki zakladamy, a Tomcio lata po calym mieszkaniu. A ceny butkow - coz... tez sie zdziwilam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: pierwsze butki - horror 23.02.05, 16:41 u nas z butkami i kapciami nie bylo wiekszego problemu,na zime kupilismy kubusiowi kozaczki ocieplane misiem,a po domu ma kapciuchy zeby dobrze mogl chodzic-tz,do nauki chodzenia usztywniane w kostce i wiazane,maly chetnie w nich chodzi i nawet ich nie zdejmuje,ale z ubieraniem sie jest gorzej-strasznie tego nie lubi i wtedty ze zlosci sciaga sobie buty.zgadzam sie ze butki i kapciuchy Bartka sa drogie jak na dzieciece buty ale na poczatku warto w to zainwestowac zeby stopki byly w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: witajcie po przerwie:) 23.02.05, 09:20 dłuuuuuuuuugo mnie nie było bo komputer sie znów popsuł i nie jest jeszcze naprawiony.Wiecie jak to trudno bez kompa.... Nie czytałam wszystkiego bo to za dużo.U nas ostatno najciekawsze są ptaszki -rzucam mewom przez okno chlebek a potem patrzymy na "ptipti" a jak poleca to niusia kręci rączką i mówi "me ma!"ogólnie jest coraz madrzejsza , sama jeszcze boi sie chodzic ale to juz niedługoU nas dużo sniegu i zimno wiec krótko jestesmy na dworze.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: witajcie po przerwie:) 23.02.05, 15:25 Witajcie A my nie możemy od dwóch tygodni dostać się na szczepienie, bo nie przyjmują w ogóle dzieci zdrowych. Jest ciągle tłum chorych. Marek nie choruje, chociaż niedawno starszy synek miał anginę, a drugi zapalenie ucha. Ja zaliczyłam też zapalenie gardła. Mareczek lubi kręcić głową i mówić nie,nie, albo kiwać potwierdzająco i mówić tak. Czasem kręci głową i mówi ema, jak czegoś nie ma. Najbardziej lubi teraz dobierać się do moich książek na segmencie i wywalać, albo otwierać szuflady. Czasem jak coś wywali to próbuje spowrotem powkładać. Lubi też bardzo oglądać buty starszych braci. Idą mu zęby, jest marudny, ale gryzaków nie chce gryźć. Woli gryźć kółka od samochodzików. Na razie tyle. Trzymajcie się zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: Styczeń 2004 23.02.05, 19:41 Czesc! u nas z butkami nie bylo zadnego problemu tylko na poczatku jak zaczal nosic to sciagal notorycznie az w koncu sie przyzwyczail i nie ma problemu my kupilismy butki firmy "Postęp" na sztywnej podeszwie usztywniane w kostce i tez sie nie spodziewalam takiej ceny no ale coz czego sie nie robi dla naszych ukochanych skarbow pozdrawiam) Daga i Hubercik(13.01.2004) 9 Odpowiedz Link Zgłoś
rybkavielorybka Re: buciki 23.02.05, 22:55 trochę jestem zaskoczona...ja kupiłam Dominice buty miesiąc temu ale...gumowa miękka podeszwa, przed kostkę z wkładką w środku. To sa buty PIERWSZE.Zostały dopasowane do stopy zarówno na długośc jak i na szerokość. Firma Clarck specjalizuje się w butach dla dzieci i jest expertem w tej dziedzinie (niestey nie ma sklepów w Polsce).Takie buty usztywniane w kostce są następne jak dziecko już chodzi bardzo dobrze ale w żadnym wypadku nie na sztywnej podeszwie...widać co kraj to obyczaj.... Odpowiedz Link Zgłoś
keluwe wszystkiego po troszku - a razem góra 26.02.05, 00:10 Trochę popiszę, bo trochę mnie nie było, a mam nastrój na skomentowanie kilku spraw z ostatnich 150 wpisów (haha). Aż sobie zrobiłam listę co chcę Wam napisać. 1. Po pierwsze i najważniejsze: Bardzo Was zachęcam do przeczytania książki "Język dwulatka" Tracy Hogg (oglądałyście "Zaklnaczkę dzieci"? to ona). To jest książka specjalnie dla nas!!!! Jest tam wszystko: o jedzeniu, napadach złości, kłopotach z ubieraniem, akceptacji, zabawach, rytuałach, roli mamy i taty. Wszystko to co pozwoli nam spokojnie i bez wyrzutów sumienia zajmować się naszymi pupilami. Ja znalazłam tę książkę w księgarni za 35,00zł. Mam w wersji elektronicznej "Język niemowląt". Niestety nasze dzieciaki są już za duże do tych rad, ale jeśli podwójne mamy są zainteresowane, to napiszcie maila do mnie keluwe@tlen.pl prześlę Wam tą książkę. 2. Jedzenie. Ja staram się dużo czytać o wychowaniu dzieci. Wielokrotnie spotkałam się z informacją, że nasze dzieci powinny pić w sumie 3 szklanki mleka dziennie (przy czym serki to też mleko). Ale jeśli jeszcze karmicie piersią, to na pewno to wystarczy! Ja ciągle karmię Michała z cyca. Dzień wygląda następująco: ok. 5:00 mleko z cyca - biorę malucha do nas do łóżka, karmię go drzemiąc ok. 7:00 pobudka daję mu vit D w kropelkach 9:00 śniadanie - kromka chleba z masłem i serem lub wędliną (kroję ją nożem w kosteczkę i sam sobie bierze ze stołu) albo bułka w rękę (cała) i ser osobno do picia w butli herbata Hipp lub mocno rozcieńczony kubuś ok. 10:00-11:00 spanie po obudzeniu - danonek 13:00 obiad - gęsta zupa (krupnik, ogórkowa, pomidorowa, kupna dla niemowlaków) lub jajko (pulpet) + ziemniak + warzywo (brukselka, marchewka) stałe pokarmy staram mu sie podzielić na części tak by mógł sam jeść potem zabawa, wyjście na spacer i po zakupy ok. 16:00 mleko z cyca zaraz po przyjściu ze spaceru (na rozgrzanie) dalsza zabawa i często drugie spanie ok. 17:00 18:30 tarte jabłko z kaszką ryżową 19:30 wspólny obiad z rodzicami. Zwykle dajemy mu coś do zjedzenia z naszego obiadu, bo o tej godzinie wraca mój mąż z pracy 20:15 kapiel 21:00 mleko z cyca na dobre spanie 3. Zabawy Michała. Uwielbia gonić naszą psicę (ona jest wielkości dużego kota i jest już o połowę lżejsza od dziecka). Zwykle głośno się wtedy śmieje, zagania psa w jakiś kąt i tam mocno przytula. Wtedy pies mu się wyrywa i zabawa zaczyna się od początku. Uwielbia prowadzić przed sobą chodzik-ciuchcię. Potrafi wjechać w każdy kąt i stamtąd się wydostać. Rzuca piłkami i karmą dla psa. Karma to świetna zabawka. Można ją wysypać z miseczki. Potem wkładać spowrotem. Można nią rzucać i podawać psu do zjedzenia. I o dziwo nigdy nie widziałam, żeby dziecko ją jadło. Ciągnąć za sobą wszystko co ma sznurek (samochód, centymetr krawiecki, pasek od spodni, klawiaturę za przewód) Nie lubi przytulanek, klocków, całowania przez Babcie. Omija kobiety z zasady (potrafi się rozpłakac, gdy któraś sie nad nim pochyla), a do mężczyzn się garnie (pozwala się nosić, bawić). 4.Spacery. Robię tak - ok. 14:00 ubieram Michała lekko i w kombinezon. Zabieram psa i idziemy na "nożny" spacer na podwórko. Doszłam do wniosku, że jeśli dziecko dobrze chodzi po domu, to czas na ćwiczenia na dworze. Kombinezon przemaka po piatym upadku, więc zwykle pół godziny jesteśmy na powietrzu. Dzisiaj np. Michał wybrał prostą drogę - przez kałużę, a że były nierówności terenu, to trafił prosto kolanami w największą wodę. Myślicie, że się zmartwił? Zdenerwował się, że go ratuję! Po zamoczeniu spodni maksymalnym wracamy do domu. Michał zwykle męczy się po pół godzinie i zaczyna "strajkować", tzn. siada i już nie chce wstać. Wtedy biorę go pod pachę, wracamy do domu, trochę sie bawimy, coś pomyślimy i znowu idziemy, w suchych spodniach, z wózkiem po zakupy. Wtedy dziecko już nie marudzi, bo jest wysycone samodzielnym spacerowaniem, a ja robię zakupy. 5. Nocnik. Jak tam próby nocnikowe u Waszych maluchów. Mój Michał jeszcze nie jest gotowy. Co prawda. Po południowym spaniu, sadzam go na nocnik i on zawsze robi piękne siusiu, ale widzę, że on jeszcze nie rozumie o co chodzi. Ja zresztą na przemian stosuje jednorazówki i tetrówki. Wiem, że mały potrafi przespać 2 godz. i nie zrobić siusiu, ale jeszcze zupełnie nie kontroluje tego świadomie. 6. Buty. Michał od jesieni chodzi na dwór w butach. Kombinezon ma krótkie nogawki i konieczne były buty za kostkę. Kupiliśmy mięciutkie, za kostkę, z misiem w środku firmy Mazurek. Dlaczego dla dorosłych takich wygodnych nie robią????? A w domu, podobnie jak jego rodzice, Michał cały czas chodzi w grubych skarpetkach. Uważam, że to w zupełności wystarczy, a stopa na pewno się nie wykrzywia, bo nie jest w żaden sposób ograniczana. Z biologicznego punktu widzenia, to najzdrowiej! Czy widzieliście kiedyś afrykańskiego Murzyna z wadą postawy? Nie, a oni całe życie chodzą boso. 7. Mowa. Michał mówi "tatata" (tata), "tia" (nasz pies ma tak na imię), "da" (daj, dam), czasami "ma" "mama" (na mnie oczywiście) i ostatnio nowe słówko "to". 8. Odkrycia. - Wchodzi do środkowej szuflady w biurku i tam sobie siedzi. - Wie, że gdy szczotkuję psa, to łatwiej może ją złapać i przytulić. Oczywiście od razu kończy się moje czesanie. - Od trzech dni nienawidzi się kąpać. Zaczęliśmy go stawiać w wannie i płukac prysznicem - szybko i z mniejszym płaczem. - Domaga się, by go pasadzić na ławie i wtedy ogląda sobie pokój z góry. - Lubi pić wodę z kubka, gdy ja popijam tabletkę. Ja trzymam kubek, a on pije tak, że leci mu po brodzie i pajac staje się mokry. - Już wie, że do śmietnika wrzuca się niepotrzebne rzeczy - śmieci. Ja mówię "śmieć, be" i on wyrzuca. Ale Michał wyrzuca też rzeczy, które wg niego są śmieciami: płyty od komputera taty, magnesy z lodówki, niezjedzoną bułkę, zabawki. Teraz średnio co godzinę sprawdzam co mam nadprogramowego w śmietniku. A na koniec pytania: a) miałyście macierzyński, a teraz wychowawczy. Co z rozliczeniem PIT? Ja słyszałam, że wychowawczy sie nie wykazuje, bo nie jest opodatkowany. b)bardzo bym, chciała znależć mamy, które mają dzieci w podobnym wieku do Michała, które mieszkają we Włocławku, by nasze dzieci mogły wspólnie sie bawić. Ale nie mam bladego pojęcia gdzie szukać. Macie pomysły? Jakieś grupy wsparcia dla mam, MOPR? Już wymyśliłam, że poczekam, aż wybudują Multikino (chyba otworzą w marcu) i tam będę chodzić na seanse dla mam, może spotkam kogoś "do pary" c) chcecie tą książkę "język niemowląt"? To piszcie do mnie na priva keluwe@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: wszystkiego po troszku - a razem góra 26.02.05, 23:25 moj mlody wklada do buzi kocie jedzenie przy kazdej okazji. moze zle zrobilam, ze go od razu odizolowalam. pomysle o oswajaniu go z nia a ksiazka "jezyk dwulatka" swietna. musze sie zorganizowac, zeby przeczytac cala. bo czas leci... nie dostaje zadnych pieniedzy na wychowawczym oraz jest nieskladkowy. takze nie mam co wykazywac monika Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: wszystkiego po troszku - a razem góra 27.02.05, 18:36 A ja po macieżyńskim odrazu wróciłam do pracy i rozliczam sie normalnie. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: wszystkiego po troszku - a razem góra 28.02.05, 10:07 keluwe rówieśników poszukaj na forum regionalnym.Czy tą ksiażke można dostac w zwykłej ksiegarni? A tak poza tym mam pytanie do mam karmiacych piersia: czy myslicie juz o odstawieniu i jak chcecie to zrobic? A co do rozliczania ja na wychowawczym ale dostaje swiadczenia rodzinne - wiecie jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
keluwe rozliczenia, mleko i rówieśnicy 28.02.05, 17:25 Ja dzwoniłam do miejskiego ośrodka pomocy rodzinie i tam mi powiedzieli, że zasiłku wychowawczego nie rozlicza się na picie, bo on nie jest opodatkowany. Za to macierzyński dostawałam z pracy i z tym też nie wiem jak będzie. Ja karmie piersią i nie zamierzam do wiosny lub do momentu znalezienia nowej pracy przestawać. Dzięki mleku mój Michał chorował do tej pory tylko jeden raz - na trzydniówkę! A rówieśnicy z Włocławka wyginęli, już od dawna czytam fora regionalne i tam żadne mamy z mojego miasta sie nie pojawiają, a o spotykaniu to wcale nie ma mowy. Niestety. Paskudztwo! Zresztą na spacerach tez mam z roczniakami nie widuję. Może się boją wystawiać swoje pociechy na mróz. Może latem będzie łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś