Styczeń 2004

    • ania175 Re: Styczeń 2004 02.03.05, 16:19
      Witam styczniowe mamy.
      Własciwie to nie mam nic ciekawego do napisania ale podbijam wątek wyżej, może
      któraś z Was coś ciekawego napisze.
      U mnie po staremu. Na razie walczę z bakteriami Leonka - tzn drugi raz oddałam
      mocz do badania i czekam co bedzie dalej. No i siędenerwuję. Mały coraz
      chetniej chodzi ale tylko trzymany za rączki, no i coraz częściej tak sie czymś
      zainteresuje, ze musi to koniecznie wziąć w dwie rączki i stoi bez trzymanki.
      Pozdrawiam
      Ania.
      • slonko12345 Re: Styczeń 2004 02.03.05, 17:26
        Witam!
        Jeżeli chodzi o rozliczanie, to ja dostałam aż trzy pit-y: od pracodawcy za
        13dni stycznia (13. urodzila sie Patrycja), potem z zusu za zasilek
        macierzynski, no i z urzędu pracy za zasiłek dla bezrobotnych. Oj będzie trochę
        liczenia...
        A czasu mam teraz mniej, bo zaczęłam pracęsmile)) w szkole, na szczęście to
        niepełny etat - 14 godzin. Opiekunką Patrycji jest moja przyjaciółka, szkoła
        jest 3 min drogi od domu, wiec odchodzi czas i pieniądze na dojazdy... Wszystko
        idealnie się ułożyłosmile) Myślę, że Patrycja za bardzo tego nie odczuje, choć dziś
        był płacz straszny jak wychodziłamsad( No ale kiedyś to musiało nastąpić...
        Patrycja jeszcze przy cycusiu, ale niedługo planujemy ją odstawićsmile najpierw od
        cyckowania w dzień, pozniej przyjdzie kolej na noc. Oj, nie wiem, co to będzie...
        Pozdrawiam,
        Marta
      • slonko12345 Re: Styczeń 2004 02.03.05, 17:28
        Witam!!!
        Jeżeli chodzi o rozliczanie, to ja dostałam aż trzy pit-y: od pracodawcy za
        13dni stycznia (13. urodzila sie Patrycja), potem z zusu za zasilek
        macierzynski, no i z urzędu pracy za zasiłek dla bezrobotnych. Oj będzie trochę
        liczenia...
        A czasu mam teraz mniej, bo zaczęłam pracęsmile)) w szkole, na szczęście to
        niepełny etat - 14 godzin. Opiekunką Patrycji jest moja przyjaciółka, szkoła
        jest 3 min drogi od domu, wiec odchodzi czas i pieniądze na dojazdy... Wszystko
        idealnie się ułożyłosmile) Myślę, że Patrycja za bardzo tego nie odczuje, choć dziś
        był płacz straszny jak wychodziłamsad( No ale kiedyś to musiało nastąpić...
        Patrycja jeszcze przy cycusiu, ale niedługo planujemy ją odstawićsmile najpierw od
        cyckowania w dzień, pozniej przyjdzie kolej na noc. Oj, nie wiem, co to będzie...
        Pozdrawiam,
        Marta
        • miniakoz Re: Styczeń 2004 03.03.05, 09:01
          o! jestes pedagogiem? ja tez ale jeszcze nie zdążyłam popracować w
          zawodzie.Napisz bliżej o pracy.
          Ja teraz zerkam na forum edziecko bo są tam 2 wątki o butkach jeden mój a
          drugi o ortopedzie - ciekawa dyskusja jak chcecie to poczytajcie bo juz sama nie
          wiem co jest dobre sa tak rozbiezne zdania.Zamówiłam tez "Jezyk dwulatka" T.Hogg
          i nie moge sie doczekac co to.Małej wyszedł 6 ząb.Czesto sie zapomina i sama
          stoi i czasem specjalnie robi bam na pupe na kanapie i ją to cieszy.Czasem
          rozbraja mnie swoimi minami a wkurza gdy mimo że krzycze to i tak klika w co
          może przy komputerze i ciągnie za kable a czasem wtyczke przykłada do ucha i
          robi halo-halo robi przez wszystko co mozna przyłożyć do ucha i załatwia tak
          "interesy" od ranasmileW dzien odzwyczajamy od zasypiania przy cycu - wczoraj sie
          udało uziuziac.Teraz ma katarek .Pozdrawiamy.
          • slonko12345 Re: Styczeń 2004 03.03.05, 16:41
            Miniakoz, jestem nauczycielką polskiego. Rok przepracowałam w podstawówce,
            zrobiłam tam staż. Później urodziła się Patrycja i nie wróciłam już do tej
            szkoły (proponowano mi od września, ale stwierdziłam, że córcia jeszcze jest za
            malutka).
            Okazało się, że dobrze zrobiłam, bo teraz znalazłam pracę o wiele bliżej, tylko
            że uczę w gimnazjum i to dość trudną młodzież... ale jestem dobrej myśli, na
            razie mnie nie zjedlismile) A Ty jaką masz specjalność? Szukasz już pracy?

            Co do butków, to ja też mam już mętlik w głowie. Na razie Pati biega po domu w
            skarpetkach, ale chyba w tym miesiącu pomyslimy o butkach.
            Patrycja też lubi majstrować przy komputerze. Ostatnio nauczyła się otwierać i
            zamykać cd-rom sad( Ale raczej staramy się jej do kompa nie dopuszczać -
            pozastawialiśmy go z wszystkich stron)
            Pozdrawiam serdeczniesmile
            Marta
            • miniakoz Re: Styczeń 2004 04.03.05, 13:00
              ja skończyłam 6 lat temu pedagogike opiekuńczo -wychowawczą ale pracuje w firmie
              prywatnej i odeszłam daleko od zawodu nie bardzo chce wracac do tej firmy a w
              szkole troche cykam pracowac bo chyba nie mam duszy pedagoga ale to tak na
              marginesie.
              Jestem na etapie odstawiania małej w dzien od cyca i nie jest tak źle, wiecej
              teraz pije i ładniej śpi.Odstawianie to jednak chyba wiekszy problem
              (psychiczny) dla mamy niz dla dzieckasmile
              • jotka34 Re: Styczeń 2004 05.03.05, 21:40
                Witajcie Mamy
                Wreszcie w środę udało mi się zaszczepić mojego Marka. Wcześniej nie
                przyjmowali zdrowych dzieci, taki tłum chorych był. A moi nie chorują. Oprócz
                Marka na szczepieniu był też jego 5 letni brat i obaj nawet nie stęknęli przy
                tym. Bardzo się cieszyłam. Zebraliśmy pochwały.
                Ja chcę też redukować ilość karmień Marka cycem. Wreszcie po czterech
                miesiącach ciszy przebiły się dwa kolejne zęby. Teraz też lepiej je.
                Ostatnio Marek polubił bawić się z 5 letnim bratem w chowanego i ganianego. Aż
                piszczy z radości. Dużo mówi też po swojemu i chce, żeby mu odpowiadać. Jak mu
                potwierdzam, odpowiadam, że rozumiem to jest zadowolony, a jak tata mówi, że
                go nie rozumie, to robi się smutny i nie mówi więcej, zniechęca się.
                Próbuje rzucać się na podłogę, jak coś nie po jego myśli, ale ja na to nie
                zwracam uwagi.

                Jak u Was ze spacerami? Chodzicie codziennie? Na długo?
                • iwonafilip Re: Styczeń 2004 06.03.05, 10:43
                  od kilku dni znowu mamy horror w domu
                  wychodzą tylne zeby nie wiem które to ale chyba 6 bo z jednej strony jest 4 i
                  ten jest od niej daleko
                  tak wiec trzy dni temu wyszedł jeden na górze, szybko rośnie i jest całkiem duzy
                  wczoraj w nocy przebił sie kolejny na górze ale z drugiej strony na razie
                  sterczy taka igiełka pewnie dziś w nocy znowu bedzie płacz bo bedzie sie
                  przebijał dalej
                  na dole pod tymi opuchnięte jak diabli z prawej strony mały ma az policzek
                  napuchnięty
                  miałam go zaszczepić ale ciągle ma gorączke i musimy czekac
                  biedne dziecko strasznie sie meczy
                  to chyba jedyny nasz styczniak który tak cierpi przy ząbkowaniu?
                  rano i wieczorem paracetamol w czopku w południe ibum w syropku i ciągle
                  próbuje żelem
                  biedny ten mój synio

                  kika dni temu byliśmy pierwszy raz na sankach
                  maluch wyzdrowiał wiec wsadziłam go w sanki
                  mine miał jak zbity pies
                  przez pół godziny tylko siedzieł otępiały
                  dopiero jak postawiłam go na nogach wielki usmiech i biegiem az sie w sniegu
                  położył widac sanki jeszcze nie dla niego

                  tydzień temu zrobił sobie kuku w czółko. podczas zabawy z babcią wlazł na
                  kaloryfer. szybko zareagowałam i na siłe trzymałam mu lód na czole, później
                  przywiazalismy mu bandazem zamrozone frytki i na drugi dzien tylko delikatny
                  siniaczek jakby sprzed tygodnia
                  w nagrode pojechalismy z dzećmi do smykolandu
                  ale był ubaw
                  oczywiscie Filipek szalał na widok wszelkiego rodzaju pojazdów
                  dwie godziny biegał i piszczał
                  przyznam ze i ja sie troche pobawiłam

                  na spacerki nioe chodzimy z powodu ciągłej gorączki

                  mały ostatnio duzo gada
                  próbuje składac krótkie zdania
                  dzisiaj rano usłyszałam "daj mi cić!!!"
                  rzucił we mnie pustą butelką z krzykiem
                  nie wiem czy usłyszałam to co chciałam usłyszeć czy on to powiedział
                  ja pięknie mówiłam pełnymi zdaniami mając półtora roczku
                  mąż niestety do tzreciego roku zycia nie powiedział słowa
                  wiec nie wiem w kogo mój synek sie wda

                  a jakiego mamy w domu terroryste
                  byleco go bardzo denerwuje
                  od razu rzuca wszyastkim co ma pod ręką
                  (wczoraj tata dostał miarką budowlaną w czoło)
                  i natychmiast podbiega do czegoś (ściana, meble, podłoga) i stuka głową na znak
                  protestu
                  ostatnio przestał namietnie walic jak to było wcześniej i trzeba było go szybko
                  podnosic, teraz tylko uderzy raz i patrzy na naszą reakcje

                  a najlepsze jest wchodzenie na meble
                  mamy bardzo wysokie łóżko(jeszcze na nie nie wejdzie) i naroznik, na który
                  właśnie nauczył sie wspinac i od razu na stolik

                  poszłam za przykładem Grażynki i kupiłam ekolandy wszystkie smaki i mały z tego
                  wybrał tylko trzy: jabłko z miętą, pomarancza i multiwitamina. od czasu do
                  czasu mu je daje do picia bo normalnie pije tylko kubusie. musiałam na kilka
                  dni odstawic bo paznokcie zrobiły mu sie pomaranczowe a on cały jak chinczyk.
                  teraz je rozwadniam delikatnie i wypija jedną dużą butle w ciągu dnia (zamiast
                  dwóch)

                  teraz wybieramy sie do ortopedy bo maluch tak bardzo wykrzywia nogi ze sie
                  przez nie przewraca. staje na zewnętrznej krawedzi stopki. brzydki widok i
                  zobaczymy co powie lekarz bo musimy kupic jakies butki. kapcie poszły do szafy
                  mały chodzi w grubych skarpetkach po domku.

                  rozpisałam sie, oj rozpisałam
                  pozdrawiamy wszystkich
    • zielona_mama pytanie o lekarza 06.03.05, 18:30
      Hej,
      mam do Was pytanie, kiedy nasze dzieci powninny być skontrolowane przez
      ortopedę? Wizytę u pediatry mamy dopiero za miesiąc, a wolałabym ew. wcześniej
      zamówić wizytę u ortopedy(niewiadomo ile trzeba będzie czekać...)

      Jerzyk już się przekonał do butków. Widać, że pozycja pionowa bardzo mu się
      spodobała i co raz rzadziej porusza się na czworakach. Śmiesznie, że w domu
      chodzenie nie sprawia mu problemów, ale na dworze boi się i stoi w miejscu smile
      Smyk ponownie przeżywa okres "mamusiny", kiedy przytulam go nikt inny nie może
      się do mnie równocześnie przytulać, odpycha tatę, dziadków. Cały czas walczymy z
      dolnymi trzonowcami, są już tuż tuż....
      Acha, we wtorek zamówiłam książkę T. Hogg i w piątek już ją dostałam. W sklepie
      internetowym kdc.pl książka kosztuje ok. 16 zł (plus dostawa chyba 8).
      Pozdrawiam styczniaki i ich mamy,
      marta
      • miniakoz Re: pytanie o lekarza i o przepisy 07.03.05, 09:08
        nam ortopeda powiedział, ze wizyta w poczatkach chodzenia a , ze nasza jeszcze
        porządnie sama nie chodzi to jeszcze nie myslelismy ale juz chyba czas z
        wyprzedzeniem sie zamówić.Za to ostatnio trenuje wdrapywanie sie.
        Ja tez czekam na ksiazke z KDC ale jakoś cisza.
        Podeslijcie mi jak macie jakies przepisy dla dzieci!!!!!!!!
        Moja niusia ostatnio informatyk.Nie moge odgonic od kompa.Dzis nie wiem jak
        wysłała do mojej kolezanki na gg kilka wiadomości (jakieś cyerki i plusiki)
        ciekawe jak moja kolezanka zareaguje jak to zobaczysmile.Pozdrawiam
        • iwonafilip Re: pytanie o lekarza i o przepisy 07.03.05, 10:24
          no i zęby Filipka rozszalały sie na dobre w ciągu kilku dni przebiło sie az 5 w
          tym cztery daleko z tyłu i w koncu dwójka na dole. do tej pory smiesznie
          wyglądał na dole tylko dwie 1 a na górze po kolei sześć zębów. nie wiem co sie
          zmieniło dzisiejszej nocy ale to prawdziwy wysyp zębów. no i dobrze niech wyjdą
          jednocześnie i bedzie po problemie. przy kazdym jednym zębie mój misio bardzo
          cierpiał a teraz tyle w jednym.

          Milenko ja nie gotuje niczego specjalnego dla malucha je to samo co my i
          oczywiscie najlepiej mu smakuje gdy jest przyprawione czosnkiem.

          co do ortopedy to u nas nie ma takiej typowej kontroli jak dziecko zaczyna
          chodzic. ja sama poprosiłam o skierowanie bo mały ma bardzo widoczną wade. a
          wiem ze moja kolezanka była juz dawno ze styczniową córka na tzw. kontroli
          chodu. pytałam pediatre i u nas nie ma takiego zwyczaju. dlaczego? nie wiem.

          pzdr iwona
          • miniakoz Re: pytanie o lekarza i o przepisy 07.03.05, 11:56
            pytałam o przepisy bo wpadłam w schemat i ciagle to samo a miałam fajną ksiażke
            "baby cook" z pomysłami od kogoś z forum ale mi sie skasowała.Codziennie nie
            gotuje nawet i dla nas bo mój mąż jest na diecie optymalnej i je po swojemu
            czasem ugotuje gar zupy itp ale takiej kilkudniowej nie chce małej dawać bo
            podobno im dłuzej zupa stoi tym jest bardziej bezwartościowa ale musze coś
            kombinować by mała miała jakieś urozmaicenie a nie tylko te parówy które tak
            uwielbia może znajde cos jeszcze co jej podpasuje...Acha weszłam na strone
            epacjent i tam czytałam o tych wszystkich konserwantach "e" bo tyle tego
            zwłaszcza w wędlinach i nie wiem co dawac małej- no to lista jest spora chyba
            wydrukuje i bede zabierać na zakupy....smileMojej też wychodza ząbki ale dopiero 6
            i 7 Pozdrawiamy Ps my juz zarejestrowani do ortopedy na koniec marca to od razu
            spytam o butki.
            • magda_marek Re: pytanie o lekarza i o przepisy 08.03.05, 22:44
              Witamy!
              My do ortopedy chodzimy od pół roku. Kilka dni temu mieliśmy kontrolną wizytę,
              bo Martynka ma szpotawość kolan. Z tego też powodu nosi w domu "kapcie" -
              buciki Postępu. Przez 3-4 miseiące użytkowania tak się wykrzywiły, że musimy
              kupić jej nowe, które dodatkowo mamy podkleić u szewca z zewnętrznej strony
              podeszwy (jakieś 5-7mm) - zalecenie ortopedy. Przez te koślawe buciki mała
              lepiej radzi sobie w skarpetkach, a biega juz po mieszkaniu jak mała torpeda.
              Dlatego do wili kiedy znajdziemy chwilkę wolnego czasu i wybierzemy się po nowe
              buciki, biega w skarpetkach. Mam nadzieję, że u Was nie będzie takich problemów
              i wszystko będzie OK.
              Co do przepisów, to ja też nie wymyślam nic specjalnego. Martynce bardzo
              smakuje mięsko w sosie i wszystkie zupki. Mięsko np. z indyka lub wieprzowe
              kroję w kostkę lub gotuję w kawałku z przyprawami i dodatkiem posiekanej drobno
              cebuli i marchewką pokrojoną w plasterki. Kiedy mięsko jest miękkie zaprawiam
              mąką (ziemniaczaną bo mała jest na diecie bezglutenowej sad( ). Do tego
              ziemniaczki, ryż albo makaron. Martynka uwielbia takie obiadki smile))) Bardzo
              lubi też warzywa gotowane na parze z mięskiem, najbardziej mrożoną sałatkę
              jarzynową Hortexu. To chyba tyle. Pozdrawiamy i życzymy smacznego.
              • iwonafilip Re: pytanie o lekarza i o przepisy 09.03.05, 12:07
                witam wszystkich dzisiaj mielismy pierwsza spokojną noc od kilku dni
                maluszek spał jak aniołek
                a zebów ma 13 nie doliczyłam sie niczego nowego
                jutro idziemy na szczepienie bo maluch juz nie goraczkuje
                pozdrawiamy wszystkich
    • iwonafilip stuk! puk! jest tu kto? 10.03.05, 15:48
      Kobietki co sie z wami dzieje? ostatnio rzadko tu piszecie jakos nas mało.
      Grazynko !!! Gdzie jestes ?!?! Dawno juz cie nie było

      my byliśmy dzis na szczepieniu. misio ani przez chwilke nie płakał. daj sie
      zbadać, zwazyci zaszczepic i nawet nie marudził. świetnie sie bawił. byłam w
      szoku, pediatra tez.

      a Filipek wazy dokladnie 10 kg wiec nie jest źle

      pozdrawiam wszystkich
      • miniakoz Re: stuk! puk! jest tu kto? 10.03.05, 16:15
        Zapodam wiec pare tematów:
        1)uczycie dzieci samodzielnie jeśc? i jak to wygląda?
        2)które umie juz na nocniku?
        3)kto ma książkę T.Hogg "Język dwulatka" i co o niej sądzicie?
        4) jak sobie radzicie z pasja informatyczną u dzieci? bo ja sobie nie radzesmile
        5)do czego są zdolne wasze dzieciaki- coś zabawnego
        6) o której wstaja rano brzdace? bo my oststnio przed 7 eh!
        7)w co sie bawicie z dziećmi? bo u nas króluje czytanie ksiażeczek - oglądamy
        kilka razy w kółko
        To tyle! piszcie!
        • selin77 Re: stuk! puk! jest tu kto? 10.03.05, 23:05
          Jestem jestem dziewczyny, tylko jakoś czasu brak mi ostatnio sad( Ale staram się
          wszystko czytać smile)
          Zanim pokąpię dzieciaki nakarmie i położę a potem obejrzę swoje seriale i
          posprzątam w naszym pokoju jestem tak padnięta i jest tak późno że chwilkę
          poczytam coś nowego na forum i się sama kładę smile)

          Mój Krzyś jak narazie sam zjada jakieś malutkie kanapeczki, ale łyżką sam
          jeszcze nie jada.

          Ostatnio na nocniczek też nie siada sad( Był troszke chory i było zimno i
          przestałam go sadszać i niestety chyba się odzwyczaił. Pozatym do 15,30 jest
          w "zaprzyjaźnionym" żłobku. A tam takich maluszków jeszcze nie sadzają.

          Mój mały też komp, klawiatura i myszka.... to sa najlepsze zabawki. Myszka
          najlepsza świecąca. A jak go zabieram od kompa to okropny wrzask !!!

          Też zrobił się ostatnio bardzo wrzaskliwy i wymusza wszystko płaczem sad( Mam
          nadzieje że jakoś mu to przejdzie smile)

          Krzyś jest zmuszony wstawać około 7,00. Więc w sobotę i niedzielę tez biedaczek
          już tak wstaje sad( i nie daje się mamusi wyspać.

          W co się bawimy??? Najlepsza zabawa to wyrzucanie wszystkich zabawek z koszyka.
          Układanie klocków w wierzę, oczywiście myszka lub klawiatura, samochody
          starszego brata, i samochodzik pchacz czy cos takiego. Piłka, i tel mamy ( kom )

          A powinniśmy iść na szczepenie ale Krzyś ma cały czas katarek sad( Podaję teraz
          krople homeopatyczne L 52, i mam wrażenie że katarek jest o wiele mniejszy i
          gorączka która była kilka dni temu też sobie gdzieś poszła smile)

          Serdecznie pozdrawiam Grazyna
          • iwonafilip ale ulga.... 11.03.05, 09:24
            od razu mi lepiej myślałam Grazynko ze zapomniałas o nas
            ja wstaje ok 8-9 i siadam do kompa
            (jestem nowum moderatorem forum Zobaczcie)
            a maluszek śpi czasem nawet do 11
            pózniej po południu drzemka i wieczorem ładnie chodzi spac ok 21-22

            ostatnio gorzej zęby
            wczoraj znalazłam jeszcze jednego tez z tyłu
            rozszalało sie to Filipkowe uzebienie
            pediatra przyznała mi sie wczoraj
            ze jeszcze nie miała dziecka, które tak strasznie przechodziło zabkowanie
            ale plus ze idą jednoczesnie wycierpi sie raz za kilka zebów

            najlepsza zabawką jest znowu telefon
            misiak potrafi godzine stac przy aparacie i kłócić sie z pania mówiącą "nie ma
            takiego numeru"
            ubaw niesamowity
            łapie mnie za rekę i prowadzi do aparatu
            daje mu do ręki słuchawke a on "e ma, e ma"
            wiec wykręcam numer do mojej mamy
            mały czeka w ciszy dopóki nie usłyszy babci a wtedy krzykiem "CIO?? CIO??"
            i podczas rozmowy ciągle gada "cio, tak, e ma, dzie, nio, dzie dija" itp
            najlepsze zajecie dla mojego krzykacza

            pozdrawiam
            • iwonafilip Re: ale ulga.... 11.03.05, 09:34
              A CO DO SAMODZIELNEGO JEDZENIA owszem jak tylko nakarmie sama Filipka daje mu
              łyzeczke i bawi sie jedzeniem czesto podjadając jeszcze troche

              zapraszam do obejrzenia zdjec na których jest mój samodzelnie jedzący synus

              pzdr
              • ania175 Re: ale ulga.... 11.03.05, 10:15
                Czesc, ja ostatnio czesto zagladam na fora dla ciężarnych (ze zrozumiałych
                względówsmile) no i czasami sobie poczytam i odechciewa mi sie wszystkiego.
                Naprawdę pamiętam jak my jeszcze byłyśmy tam w 2003 roku i było zupełnie
                inaczej. No oczywiscie bywało różnie, ale teraz... Szkoda gadać. Jedna
                mądrzejsza od drugiej i jeszcze koniecznie musi to udowodnić. Atmosfera czesto
                niemiła. Strach się odezwać. A często zdarzają się podpuchy.
                Dobrze ze tu jest inaczej.
                U nas niestety potwierdziły sie bakterie w moczu i w środę idziemy do lekarza,
                co zapewne skończy sie przepisaniem antybiotyku i kto wie czy nie skierowaniem
                do nefrologa i cystografią. Szkoda mi Leonka, ze tak go muszę męczyć. Ale to,
                mam nadzieję, dla jego dobra.
                Leonek jeszcze nie chodzi, lubi grzebać w mojej torebce, ja mu pozwalam, a
                babcia od razu zabrania więc pewnie jest trochę skołowany. Lubi gdy sie go
                ciąga na samochodziku-pchaczu, moze tak jeżdzić pół dnia. Sam jeszcze nie je,
                ale czasami coś tam próbuje. Czasami sobie tak poważnie usiadzie na sofie i
                pilotem próbuje zmieniać programy w telewizorze. Lubi reklamy.
                W poniedziałek pójdziemy na rekonesans do żłobka. Chcieliśmy oddać tam małego
                od maja, ale są kolejki więc nie wiadomo jak to będzie. A Leoś lubi dzieci więc
                mam nadzieję, ze też będzie zadowolony, mimo ze babcię uwielbia. Ja jednak nie
                jestem do końca zadowolona z tej opieki.
                Pozdrawiam wszystkich serdecznie
                Ania.
                • dagi.j Re: ale ulga.... 11.03.05, 22:10
                  Hej!
                  Hubert tez jeszcze sam nie je ale jak dostanie lyzeczke to probuje cos tam po
                  swojemu jesc, ulubiona zabawa oczywiscie jest komputer i myszka nawet dalismy
                  mu taka stara zeby sie bawil ale on woli taty podswietlana, na nocniczek
                  jeszcze nie sadzalam ale powoli sie przymierzam niestety u nas najgorsza zmora
                  jest ciagla infekcja gardla juz nawet myslalam zeby pojsc do laryngologa i
                  sprawdzic czy nie ma przerosnietego trzeciego migdala w poniedzialek idziemy na
                  szczepienie mam nadzieje ze p. doktor mnie nie wyrzuci z hukiem ze
                  przyprowadzilam chore dziecko ale na moje oko to jest wszystko ok ale to musi
                  sprawdzic osoba odpowiednia.
                  Ciekawe czy swieta beda w miare cieple i czy w lany poniedzialek nie przyjdzie
                  nam sie rzucac sniezkamismile

                  pozdrawiam

                  Daga i Hubercik(13.01.2004)
                  • zielona_mama Re: ale ulga.... 12.03.05, 19:12
                    Hej Kobitki,
                    zazdroszczę Wam tego wstawania o 7.... u nas pobudka jest o 6. Nie ma mowy żeby
                    Jerzyk posiedział i pobawił się w łóżeczku, natychmiast chce z niego wyjść i
                    biega po mieszkaniu. Najczęściej wysiaduje w garderobie przed odkurzaczem, który
                    z najgorszego wroga przeistoczył się w najbardziej intrygujący przedmiot w
                    mieszkaniu. Wreszcie mogę poodkurzać bez młodego na rękach!!! Chodzi za
                    odkurzaczem i go poklepuje wink
                    W poniedziałek idę do ortopedy, a do pediatry dopiero w kwietniu - takie
                    terminy, zapisywałam się 1 marca (bo maksymalnie z miesięcznym wyprzedzeniem
                    można zaklepywać wizyty, niestety zadzwoniłam o 15 i wizytę mam JUŻ na 8).
                    Co do samodzielnego jedzenia to Jerzyk odkłada łyżeczkę i je rękami. Czasem
                    tylko próbuje jeść jak dorosły, oczywiście z marnym skutkiem.
                    Acha, zaczęliśmy rysować. Jerzyna najchętniej maże ołówkiem a kredki mi daje do
                    rysowania.
                    Pozdrawiam,
                    marta
                    • magda_marek Re: puk! puk! 12.03.05, 22:53
                      Witajcie Mamuśki!!!
                      Ja właśnie otrzymałam potwierdzenie złożenia zamówienia na "Język dwulatka" i
                      już nie mogę się doczekać, bo ostatnio nie daję rady. Martynka ma ostatnio
                      napady złości, kidy coś jej zabronimy - krzyczy i próbuje kłaść się na podłogę.
                      Staramy się nie zwracać na to uwagi, ale nie wiem co zrbię gdy wywinie nam taki
                      numer w sklepie sad((

                      Co do zabaw to najlepszą rozrywką dla Martysi jest przeglądanie naszych albumów
                      ze zdjęciami i wszystkich książek i bajek oraz wyrzucanie wszystkiego z szuflad
                      (co właśnie robi - szkoda że jeszcze po sobie nie sprząta sad(( ). Bawi się też
                      swoimi zabawkami choć ostatnio mniej (ma farmę i stolik z pszczółkami Fisher
                      Price). Dwa dni temu kupiliśmy dużą piłkę do rehabilitacji, żeby przyzwyczaiła
                      się do niej i ćwiczyła też na zajęciach, ale jak na razie tylko ją toczy i buja
                      się razem ze mną (na miom brzuchu smile))))Potrafi też przesiedzieć pół godzinki
                      przesuwając koraliki po specjalinie powywijanych drutach i od dzisiaj wsiadać
                      na jeździk (niestety częściej staje na nim niż siada, ale z każdym razem jest
                      coraz lepiej).

                      Zwykle chodzi spać około 20.00 i wstaje między 8-9, więc ja też mogę pospać.
                      jak tylko się obudzi, to sadzam ją na nocniczku i zwykle coś do niego trafia,
                      ale sama jeszcze nie woła. Ten tydzień będziemy mieli troszkę spokojniejszy
                      więc zamierzam ją przypilnować i sadzać przynajmniej kilka razy dziennie. Mam
                      nadzieję ,że coś z tego będzie smile)))

                      Do samodzielnego jedzienia właśnie się przymierzamy, bo nie mamy jeszcze
                      krzesełka dla naszej Pysi. Ale w najbiższych dniach wybieramy się do hurtowni,
                      więc przed nami wielka próba naszej cierpliwości.

                      Co do komputera to właśnie nauczyła się go wyłączać (dzisiaj 2 razy),
                      odkurzacza się nie boi i czeka żeby go włączyć kiedy go wyciągamy. Próbuje też
                      samodzielnie się ubierać, ale na razie wszystko próbuje wkładać na głowę.

                      My wizytę u ortopedy mamy już za sobą, jest troszkę lepiej, ale jeszcze długa
                      droga przed nami. Byliśmy po nowe butki Postępu, ale właśnie czekją na dostawę.
                      Na szczęście zpisują od klientów numer telefonu i dzwonią kiedy mają już butki
                      na sklepie. Bardzo mi się to spodobało, bo przynajmniej ja nie muszę tam
                      zaglądać. Przy okazji wybraliśmy też butki (Bartka) na wiosnę za przyzwoitą,
                      tak myślę, cenę bo 89zł.

                      Trochę sięrozpisała, a przede mną jeszcze sprzątanie, bo na podłodze już
                      wykładziny nie widać spod ciuchów taty i pieluch.

                      Pozdrawiamy i mamy nadzieję, że wiosna już wkrótce do nas zawita.
    • selin77 Re: Styczeń 2004 12.03.05, 22:10
      Właśnie ja też muszę się zapisać do ortopedy. Krzyś biega już równo więc chyba
      powinniśmy się pokazać.... Strasznie się przewraca !!! Niewiem czy aż tak się
      spieszy, czy co ale równowagę traci strasznie... poobijany jest.... siniak na
      siniaczku smile)

      Na szczepienie też powinnam iść ale ma jeszcze troszkę katarku I chyba i tak by
      nas nie zaszczepili sad(
      A może z leciutkim katarkiem można??

      Właśnie oglądam MISS EUROPY Polka weszła do pół finału smile))) wow....

      Idę oglądać dalej, potem może coś jeszcze naskrobię smile)
      papapa
      Grazyna
      • selin77 PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 12.03.05, 23:52
        Mam pytanie. Jakich używacie pieluch??

        My przez kilka miesięcy używaliśmy Pampersów.
        Potem jak pampersy się popsuły ( strasznie zaczęły przeciekać ) używaliśmy
        HAPPY, bardzo dobre.
        Teraz używamy pieluszek LIDL. ( CIEN )
        EXTRA pieluszki, bawełniane i bardzo tanie.... sztuka wychodzi 0,41 zł.
        Pakowane są po 14 szt.

        Grażyna
        • iwonafilip Re: PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 13.03.05, 10:33
          ja od początku uzywam Pampersów i niestety musze pozostac im wierna.
          próbowałam wszystkich innych pieluch ale konczyło sie reakcjami alergicznymi i
          potwornymi odparzeniami po jednej nocy. najgorsze dla nas były Huggiesy
          skonczyło sie antybiotykiem w masci.
          tak wiec mimo rzeczywistego pogorszenia sie marki Pampers wyboru nie mam.
          a to przeciekanie doprowadza mnie juz czasem do szału. co kilka dni zmieniam
          posciel i susze materac. a maluch budzi sie w srodku nocy cały mokry.

          gdzie tanio zamówię jezyk dwulatka?? jakos nie moge znalezc. dajcie jakis link.
          dzieki bardzo.

          mamy za sobą koszmarna noc. maluch spał na moim brzuchu i nawet przez sen
          płakał. biedny jest cały zapuchnięty na buzi.

          a wczoraj znowu nabił sobie guza i znowu pod okiem. ja juz nie moge. z
          niecierpliwoscią czekam na poniedziałkowa wizyte u naszej okulistki. skieruje
          nas do jakiegos specjalisty. musimy sprawdzic porządnie wzrok małego, bo mam
          wrazenie ze on z bliska nie widzi za dobrze. wchodzi na meble które stoją przed
          nim a on zdaje sie ich nie rejestrowac. mam nadzieje ze sie myle. dosyc juz mam
          tych ciągłych problemów w mojej małej rodzinie. troche za duzo naraz.

          pzdr
          • iwonafilip szczepienie 13.03.05, 10:37
            szczepienie no było super. jak nigdy. wszyscy byli w głębokim szoku
            oczywiscie wszystkie pielegniarki weszły za mną do gabinetu zobaczyć "ile ta
            moja mizerota waży" jak go nazywają
            a wazy dokładnie 10 kg czyli całkiem nieźle choć nie wygląda na tyle
            dostałam zakaz podawania dziecku marchewki bo wygląda jak chinczyk

            ale ta wizyta była inna od wszystkich!
            dotychczas tuz po wejsciu do gabinetu Filipek zaczynał dziki płacz i wrzaski
            a wczoraj cisza. gadał, smiał sie i bawił wszystkim. nagle zauwazył ze w
            gabinecie jest mnóstwo zabawek
            nie chciał zejsc z wagi na którą do tej pory nie dawał sie nawet posadzić
            wyrwał podczas badania lekarce stetoskop i nakrzyczał do ucha (musiało boleć)
            podczas samego szczepienia nawet nie jęknął
            wściekł sie dopiero jak zaczęłam go ubierac ale to nic
            JESTEM Z NIEGO BARDZO DUMNA !!!!!!!!

            teraz mamy w domu mały meksyk bo do bolesnego ząbkowania doszły dolegliwości
            poszczepienne

            dostaliśmy skierowanie do ortopedy i na rehabilitacje
            • selin77 Re: szczepienie 13.03.05, 21:27
              Fajnie że malutki był taki grzeczny smile)
              Zobaczymy jak mój będzie się zachowywał....

              A czemu dostaliście skierowanie na rehabilitację?? Coś nie tak ??

              Ja może jutro zadzwonię do ortopedy i też się zapiszemy.


              Grażyna
          • dagi.j Re: PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 13.03.05, 13:26
            Witam!
            My tez zrezygnowalismy z pampersow bo tez mielismy przygode z przecieknieciem
            teraz uzywamy tescowych w bialym opakowaniu i jestesmy bardzo zadowoleni i z
            wytrzymalosci i z ceny bo za 64 sztuki placimy 22zl

            pozdrawiam
            Daga i Hubercik(13.01.2004)
          • magda_marek Re: PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 13.03.05, 16:20
            Cześć!
            Ja w sprawie książki "Język dwulatka" - kdc.pl (Klub dla Ciebie)
            W księgarniach we Wrocławiu nie znalazłam, ale tam udało mi się zamówić i to za
            14,90 zł !!!!! Zamawiałam kilka dni temu i już myślałam, że nic z tego nie
            będzie, bo dziewczyny pisały, że dastawały po kliku dniach. Dodatkowo za
            pierwszym razem zamówienie nie przeszło. Wczoraj czekała jednak na mnie miła
            niespodzianka, bo na e-maila dostałam potwierdzenie złożenia zamówienia (z
            czego jestem bardzo szczęśliwa smile)))))) Teraz będę wypatrywała tylko
            listonosza. Mam nadzieję, że Tobie też się uda. Życzę powodzenia.

            Co do pieluszek, to my też byliśmy wierni papmersom, bo wg nas były najlepsze -
            najszybciej wciągały mocz, choć ostatnio nie było z tym dobrze (mokre piżamki i
            pościel). Jednak z braku promocji na pamperki kupiłam we czwartek tescowe we
            fioletowym worku. I muszę przyznać że są OK, nie przeciekają, co najważniejsze.
            Są w zasadzie takie same jak pamperki - mają rzepy i elastyczne gumki.
            Zapłaciłam 32,99 za 56 szt.
    • miniakoz Re: czy wam tez śniadanie zajmuje pół dnia? 14.03.05, 09:55
      u nas jemy i jemy niusia sie wierci, kręci i zjeśc nie możemy ostatnio musze ja
      przywiązywać do krzesełka szalikiem bo potrafi w tak ciasnym siodełku odkręcić
      sie tył na przód i stanąć na nogach czym wprawia mnie o ból serca! Ostatnio
      spokojnie juz stoi sama co bardzo ją cieszy.
      "Język dwulatka "z KDC juz mamy ale zdążyłam dopiero przeczytać wstęp.
      Pieluchy ostatnio tesco fioletowe na zmiane z Happy podobna cena i podobna
      jakość.Nam jakoś nie przecieka nigdy.
      Kupiliśmy butki w sklepie "zdrowe butki" do chodzenia po domu za 70 zł(na 3
      rzepy , skórzane z wolnym paluszkiem , sztywna piętą, profilowane) na dwór
      bedziemy nosić butki po kuzynie bo mało chodzimy po dworze.
      Nasza też lubi rysować,telefonować, wkładać skarpetki przez głowe, wypluwać
      jedzenie albo pokazywac czy zjadła.Ładnie je i pije.Na noc wypija 120 ml mleka w
      nocy jeszcze cycuś.Pozdrawiamy
      • izabela72 Re: czy wam tez śniadanie zajmuje pół dnia? 15.03.05, 09:46
        Moja Gabrysia zjada wszystko w tempie błyskawicznym, trzeba jej dozować
        jedzenie bo inaczej napycha całą buzię. Uwielbia jeść! Wszystko:zupki, kanapki,
        parówki (Berlinki), kaszę (Bobovita wszystkie rodzaje), serki, jogurciki,
        banany itp.
        Strasznie się cieszę, że tak dobrze je - bo wiem też jak jest z niejadkami i
        współczuję trosk mamom mającym takie dzieciaczki.
        Pieluchy Pampers. Nocnik został zakupiony i narazie jest do zabawy i siadania
        przed kąpielą bez pieluchy w celu oswojenia. Narazie nie był jeszcze
        wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem.
        Ponieważ pracuję nie karmię odkąd Gabi skończyła 5 mies.
        Najlepiej w tej chwili wychodzą Gabrysi wszelkie psoty typu chlapanie rączką w
        sedesie (najgorszy wyczyn i najbardziej zakazany - przez co najbardziej cieszy).
        Wspaniale miauczy i muczy. Lubi Teletubisie, a najnowsze słowo to "Bambo".
        To tak narazie tyle, chyba idzie wiosna i trzeba będzie sanki zamienić na
        wózek. Na sankach były dwie lekkie wywrotki w zaspę, ale na szczęście Gabi była
        tak zdziwiona, że nawet nie zapłakała.
        Pozdrawiamy
        Iza i Gabi 14.01.2004
        • selin77 Witamy izabele72 15.03.05, 22:35
          Miło Cię powitać na forum Styczniaków smile)

          Zaraz Cię dopiszę na LISTĘ !!!

          Serdecznie pozdrawiam Grazyna
          • izabela72 Re: Witamy izabele72 16.03.05, 09:08
            Mi też miło zagościć w gronie Styczniaków. Dobrze powymieniać myśli i
            wiadomości z osobami przeżywającymi podobne wydarzenia.
            Dodam jeszcze, że z zębami u nas "druga fala". Do poprzednich ośmiu po dłuższej
            przerwie doszło min. 3 nowe. Idą dwie dolne trójki i jedna czwórka, czy jest
            więcej nie wiem bo nie mogę dojrzeć. Na szczęście obyło się bez sensacji,
            trochę nerwów więcej, ale chyba na jakiś czas będzie spokojnie.
            Mam pytanie: czy do ortopedy szłyście z dziećmi jak już dobrze, pewnie
            chodziły, czy można wcześniej kiedy ta umiejętność nie jest jeszcze taka dobra?
            Moja mała całkiem dobrze już sobie radzi i nie wiem czy jeszcze czekać.
            Pozdrawiamy wszystkie Styczniaki i ich rodziców
            Iza
        • selin77 LISTA NA DZIEŃ 15,03,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 22:36
          1.
          Kubuś synek mamy_usia
          2.
          Kubuś synek ewykubus
          3.
          Kubuś synek mamki.80
          Jakub synek roxie5
          5.
          Mateuszek synek eli8
          6.
          Krzyś synek selin77
          Leonek synek ani175
          Kacper synek gosiek19
          Weronika córeczka agachrzanowsky
          Jakub synek moniki.pap
          Wiktorek synek grubakama
          7.
          Marek synek jotki34
          Gabrysia córeczka kakatom11
          Zosia córeczka blanci31
          8.
          Łukaszek synek golobki
          9.
          Hania córeczka solki11
          Igorek synek adriasc
          10.
          Dominika córeczka yoski
          Kajtuś synek piechotki1
          Iga córeczka mamaigi
          11.
          Maja córeczka maja1101
          12.
          Oskarek synek angelki2
          Laura córeczka linduszki
          13.
          Patrycja córeczka slonko12345
          Hubert synek dagi.j
          Jerzyk synek zielonej_mamy
          Kubus synek ptaszyny
          Oliwia córeczka agamamaolika
          Gabrysia córeczka izabeli72
          14.
          Rozalka córeczka mabrulki
          Staś synek mbkow
          Kinia córeczka anki.k
          Alek synek aleksawka
          Antoni synek ethomas
          15.
          Tomcio synek agiki
          Małgosia córeczka rjagiu
          Sebastianek synek lilaa
          Wikunia córeczka haribo
          16.
          Maksio synek majci74
          Alicja córeczka ewis
          Karolinka córeczka balbiny91
          17.
          Reginka córeczka renki14
          Kubuś synek mamaquby
          18.
          Weronika córeczka katrin133
          Laurka córeczka lauracorciaasi
          19.
          Dominika córcia rybkawielorybka
          20.
          Oleńka córeczka anku_wet
          21.
          Dobrawa córcia miniakoz
          Filipek synek iwonafilip
          Michałek synek julitki76
          Kacperek synek agadon
          Grzes synek renpul
          22.
          Oleńka córeczka unruzanki
          23.
          Julcia córeczka betiny25
          Ala córeczka deli32
          26.
          Martynka córeczka magdy_marek
          27.
          Oliwka córeczka agunek1
          Szymuś synek malwes
          29.
          Madzia córeczka kasiah6
          30.
          Michał synek Keluwe
          Asia córeczka urszula1_edziecko
          Jakub synek beecia
          Hania córeczka agi305
          Piotrus synek joannago
          31.
          Staś synek domil
          Filipek synek mojejfasolki


          Mam jeszcze jednego chłopczyka:

          Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
          sie urodził smile)))


          Grażyna
      • selin77 Re: czy wam tez śniadanie zajmuje pół dnia? 15.03.05, 22:38
        U nas ze śniadaniem też problemu nie ma. Zjada wszystko co mu się da smile)
        Kanapeczki z wędliną, paróweczki, kaszki ryżowe różne smaki, A na sam początek
        dnia wypija mleczko około 150-180 ml, Bebilon Pepti.

        Grazyna
    • iwonafilip ortopeda 15.03.05, 14:47
      no wiec w koncu udało mi sie dodzwonic do specjalistycznej przychodni
      rehabilitacyjnej dla małych dzieci umówic sie na pierwszą wizytę
      chcieli mnie umówić na połowe lipca ale sie okazało ze moja mama zna szefowa
      (była moim pediatrą smile) i juz 4 kwietnia mam wizyte
      co to za polityka?
      zwariowac mozna
      dziecko potrzebuje lekarza i ma czekac pół roku?
      ach tak zapomniałam mieszkamy w takim pięknym kraju.............

      a chodzi o to ze Filipek staje na zewnętrznej krawedzi stopy na tyle brzydko ze
      z tego powodu sie ciągle przewraca i juz nogi zaczyna bardzo koślawic

      pozdrawiamy wiosennie bo u nas pachnie juz wiosną smile)))
      • mamka.80-kuba Re: ortopeda DO IWONKI MAMY FILIPKA 15.03.05, 18:56
        :
        WLASNIE DZIS Z KUBA BYLISMY U ORTOPEDY NA KONTROLI-ZAPISALAM GO 2 MIESIACE
        TEMU BO NIE PODOBALO MI SIE TO JAK STAWIA NOZKI-W TRAKCIE NAUKI CHODZENIA,A ZE
        MALY ZACZAL W TYM OKRESIE CHODZIC-JESZCZE TROCHE NIEPORADNIE TO PAN DOKTOR
        OBEJRZAL STOPKI I BIODERKA I STWIERDZIL ZE WSZYSTKO JEST W PORZADKU I ZA ROK
        MAMY SIE POKAZAC A NA WIOSNE KAZAL KUPIC BUTY WIAZANE ZA KOSTKE.A PROPO TEGO
        STOLIKA O KTORYM NIEDAWNO CI PISALAM TO KUPILAM MALEMU I MIAL RADOCHE PRZEZ
        JAKIS CZAS A TERAZ............STOLIK STOI W KONCIE I MALY PODCHODZI SOBIE
        CZASEM DO NIEGO A JA TYLE SIE NACHODZILAM ZA NIM BO W ZADNYM MARKECIE GO NIE
        BYLO AZ KUPILAM GO W LECLERCU.KUBA JEST STRASZNYM ZLOSNIKIEM,JAK COS JEST NIE
        PO JEGO MYSLI TO OD RAZU POKAZUJE SWOJ CHARAKTEREK,MA 7 ZEBOW I NA RAZIE NIE
        WIDZE ZEBY COS DALEJ MU SZLO
        • mamka.80-kuba Re:EKOLANDY- DO IWONKI MAMY FILIPKA 15.03.05, 18:58
          mamka.80-kuba napisała:

          > : IWONKO CO TO SA TE EKOLANDY? O KTORYCH PISALA GRAZYNCE
          >
          • iwonafilip Re:EKOLANDY- DO IWONKI MAMY FILIPKA 15.03.05, 22:22
            herbatki rozpuszczalne Ekoland świetne paczka kosztuje 2-3zł a jest jej całkiem
            sporo. osobiście polecam smak jabłko z mieta mojemu misiowi najbardziej smakuje.

            u nas tez na początku zainteresowanie stolikiem było niewielkie. dopóki Filipek
            nie nauczył sie obsługi. teraz sam go włącza i nakłada piramidki jedna na drugą
            i patrzy czy sie coś rusza.

            tak to własnie jest z tymi zabawkami. ilez ja pieniędzy na to wydałam. mąż
            stukał sie w głowe mówiąc ze małemu i tak za chwile sie znudzi. w rezultacie
            wywiozłam do rodziców kilka kartonów i trzy jezdziki.

            pozdrawiam iwona


            ***** MÓJ CUDOWNY ANIOŁECZEK smile) *****
            • selin77 Herbatka Ekoland 15.03.05, 22:46
              Krzysiowi najbardziej smakuje:
              malina
              owoce leśne
              limonka z miodem

              Grażyna
      • selin77 Re: ortopeda 15.03.05, 22:42
        Dobrze ze macie jakieś znajomości, bo Filipek szybko skorzysta z pomocy
        specjalisty... a tak musiałby tyle czekać !!! paranoja....
        Miejmy nadzieje że rehabilitacja szybko wam pomoże i Filipcio będzie stawiał
        nóżki tak jak powinien smile))

        Grazyna
        • selin77 Re: ortopeda 17.03.05, 23:31
          Wczoraj dzwoniłam do nas do przychodni do ortopedy i jesteśmy już zapisani na
          poniedziałek smile)
          Ale paskudna pogoda sad(( Aż się wychodzić nie chce sad(((

          Grażyna
    • selin77 Re: Styczeń 2004 19.03.05, 21:29
      Hej dziewczyny co z wami?????
      Teraz wy wszystkie poginełyscie crying(

      Grazyna
      • iwonafilip Re: Styczeń 2004 20.03.05, 13:03
        u nas tragicznie
        mały ma ostre zapalenie ucha środkowego i do tego jeszcze te zeby
        nie mam juz siły
        śpie po 3-4 godziny na dobe i jestem wypompowana
        jestem juz tak rozstrojona nerwowo ze ciągle bez powodu płacze i sie wsciekam
        ale to chyba z bezsilności
        zębów mamy juz chyba 16
        nie mam pewności bo maluch nie daje zajrzec
        boli go uszko i jest cały napuchniety
        czy ciągle musimy sie z czyms męczyc? ja juz nie mam siły
        ogólnie to jestem załamana i chce mi sie wyc bo nie umiem pomóc swojemu dziecku
        a tu tyle innych problemów na głowie
        mam ochote krzyczec

        pozdrawiam wszystkich serdecznie, buziaki dla styczniaczków niech będą zdrowe i
        nie męczą sie jak mój synulo

        iwona
        • mamka.80-kuba Re: Styczeń 2004 20.03.05, 15:03
          czesc iwonko!!!!!!!!!!!!!!! wspolczuje zapalenia ucha-wiem jak to jest bo kuba
          mial juz dwa razy najpierw w grudniu a potem w styczniu,i ciagle lapalo go te
          same ucho-prawe.grazynko nie ma kiedy zabardzo pisac bo jak sie pracuje to jest
          ciezko,a jeszcze mam nieczynny internet wiec korzystam u rodzicow meza.a
          gdzie te herbatki ekoland mozna kupic w marketach? czy moze w aptekach? bo
          powiem szczerze ze nie slyszalam o nich jeszcze i nawet jak rozmawiam z
          mamai malych dzieci to one tez nie slyszaly o tych herbaatkach? iwonko sporo
          twoj maly ma zabkow mij kuba na razie ma tylko 7 i na razie nie w idze zeby cos
          szlo pozdrawiam was serdecznie a filipcio niech wraca do zdrowia pa
          • selin77 Herbatki Ekoland 20.03.05, 22:39
            Herbatki sa w zwykłych skelpach spożywczych, supermarketach. Są to zwykłe
            herbaty rozpuszczalne w granulkach. Mój mały pija już nie tyko te Ekolanda, ale
            wszystkie firmy, aby była owocowa i rozpuszczalna.
            OJ wiem że mało czasu.... ostatnio też żadko tu pisałam, ale jakoś teraz w tych
            dniach Krzyś bardzo ładnie zaczął się bawić klockami Duplo, ma całą skrzynię po
            starszym bracie smile) i mam troszkę więcej czasu smile)
            Dużo zdrówka dla Filipka smile))
            Mój Krzyś ma znów katarek, zwalczamy go teraz kropelkami L52. może nam jakoś to
            przejdzie.
            Jutro wizyta u ortopedy.

            Grazyna
            • iwonafilip Re: Herbatki Ekoland 21.03.05, 10:49
              Grazynko trzeba dodac ze Ekolandy sa w dziale zwykłych herbat bo jak widze
              dziewczyny szukacie w działach z zywnością dzieciecą
              są w paczuszkach nie pudełkach czy puszkach szukajcie przy innych herbatach
              owocowych

              lece do lekarza bo małego wczoraj cos strasznie wysypało cały jest w plamach
              mam ochote krzyczec jak nie urok to...

              pozdrawiam serdecznie
            • agika Re 21.03.05, 11:33
              Hej
              witam po dlugiej przerwie, wyslali mnie w podroz sluzbowa wiec Tomcio pierwszy
              raz zostal bez mamy. Przyjal to z filozoficznym spokojem (fakt , wczesnie mu
              bardzo dluzo i dlugo tlumaczylam), za to jak przyjechalam nie puszczal mnie na
              krok przez dwa dni. Przez wyjazd musialam go odstawic od piersi, teraz na
              spanie dostaje butle mleczka (podaje candie )zagesczonego kaszka, jak sie
              obudzi w nocy - podobnie. Budzi sie raz, czasami przesypia cala noc , wiec w
              sumie to odstawienie wyszlo nam na dobre, tyle , ze mi jest troche zal, zo juz
              tak szybko musialam.

              Ulubiona zabawka sa wszelkie buteki i pudelka , ktore mozna zakrecac, bawimy
              sie tez w chowanie roznych przedmiotow.
              Piszecie ze dzieci sie wa buntuja , oj , Tomcio tez zaczal , sam chce jesc (je
              calkiem ladnie , ale bierze za duzo na lyzeczke, nie miesci sie to do buzi , i
              pozniej jedzenie jest dookola), sam chce chodzic , w kierunku ktory sam
              wybierze, kazde "sprzeciwienie "sie jego woli to wrzask, nie znosi przewijania.
              no i ulubione slowko to "nie". Probuje tez rzucac roznymi przedmiotami w
              zlosci, ale od razu staram sie reagowac i albo obracac to w zart , albo
              przybierac powazna mine , mowiac ze nie wolno.

              Niestety wyszlo mu cos na glowie, robilismy badania - wyglada to na wrzod pod
              skora, ktory pojawil sie znikad 2 tygodnie temu. Mamy poczekac miesiac i albo
              sam sie wchlonie , albo trzeba bedzie usuwac. O tyle sie pocieszylam ze kosci
              wygladaja na nienaruszone, wiec mam nadzieje nic nie uciska mozgu. No i lekarz
              robiacy usg potwierdzil , ze nie wyglada to na nic zlosliwego. oby..

              pozdrowionka , wracam do pracy
              Agika



              • slonko12345 Re: Re 21.03.05, 12:11
                Witajcie!
                Mnie też długo tu nie było, jakoś ostatnio na nic nie starcza mi czasu...
                Agika, ciesz się, że tak łatwo poszło Ci odstawianiesmile ja się obawiam, że z
                Patrycją nie pójdzie nam tak łatwo... Planuję całkowite odstawienie na maj, może
                w długi weekend.
                Patrycja też zaczęła sama jeść - na razie ćwiczy to na kaszce (bo nie plami
                ubranek jak zupkismile)). Idzie jej coraz ładniej, tylko kaszka musi byc
                odpowiednio gęsta.
                Na spacerach mam non stop jogging, choć niezbyt lubię biegać! No ale Patrycja mi
                nie pozwala na chwilę spocząć i zawsze idzie w odwrotną stronę niż potrzeba.
                Zakupy w markecie też już nie są takie prostesmile
                Ostatnio nauczyła się wchodzić na pufy, gramoli się na nie i wstaje. Musieliśmy
                wszystkie pochować pod ławę, bo niewiele brakowało i by raz spadła.
                Ale za to jest ostatnio bardzo grzeczna, śpi coraz lepiej, potrafi się bawić
                sama, więc mam trochę czasu dla domu...
                Pozdrawiam serdecznie i już wiosenniesmile))) Hurrrraaaa!
                Marta

                P.S. Iwonko, trzymam za Was kciuki, niech Filip szybko wraca do zdrowia!!!
    • miniakoz Re: Styczeń 2004 21.03.05, 14:02
      było cos o odstawieniu.Myślę, ze to w duzej mierze zalezy od psychiki mamy.Ja
      tez myslałam jak to bedzie bo mała tylko zasypiała przy cycu ale kolezanka
      podradziła, ze później bedzie jeszcze trudniej odstawić.Spróbowałam i poszło
      zadziwiajaco ok. Zrezygniowaliśmy z cyca w dzień.A jakie korzysci: ładniej i
      szybciej zasypia , pije z butelki, mniej sie budzi w nocy.Teraz mam tylko
      problem jak ją nauczyc w nocy spac w swoim łózeczku.....?
      Zaraz po swietach do ortopedy ale nie wiem czy nie przełozyć wizyty bo mała cały
      czas sie cyka sama chodzić a rejestrowałam z wyprzedzeniem...
      Wiosna zawitała a moja niusia przywitała mnie jak to na wiosne bardzo miłosnie i
      daje mi od rana soczyste buziakismilePozdrawiamy! Ps. planujecie dzieciom coś na
      zajączka?
      • ewis Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 04:54
        Witajcie po długiej przerwie; ufff przebrnąć przez taką ilość postów nie jest
        łatwo...

        Moja Alunia skończyła już 14 mcy, do niedawna była bezzębna, teraz wyszły szybko
        4 ząbki i na razie nic się nie zapowiada.
        Mała jest alergikiem i do tego niejadkiem (3 centyl) więc nie pozwalam jej samej
        jeść po pyrga wszystkim o ziemię, ale karmię ją ja. Poza tym ma alergię
        kontaktową od większości pokarmów i od jedzenia na łapce albo na buźce robi jej
        się wysypka a potem ranki. Dlatego baaardzo dbamy o czystośc konsumpcji smile))

        Pije tylko z butli, smok do zasypiania (potem wypluwa).
        Czy któryś styczniak jest jeszcze smoczkowy??? Jak odzwyczaic od zasypiania ze
        smokiem???? A może to jeszcze za wcześnie?

        Alcia bardzo dużo rozumie, wykonuje moje polecenia, zanosi, przynosi, wyrzuca
        zużytego pampersa do kosza, pakuje mi pralkę, trzyma za rurę podczas odkurzania
        - trochę to spowalnia porządki, ale jest fajnie smile))

        Na spacerki czasem chodzimy niestety na nóżkach, niestety, bo misiek nie chce
        usiedzieć w wózku nawet chwili. I niestety, bo bo właściciele psów dbają tylko o
        wygodę swoich spacerów z pupilami, a nie o higienę otoczenia sad(( Zdarzało
        się, Za Alor malowniczo wdepnął po kostkę w psie - za przeproszeniem - guano sad
        Trza się wybrać do Łazienek albo na Odyńca...

        Alorek dużo śpi, ale bardzo tego potrzebuje. Bez wystarczającej ilości
        odpoczynku marudzi straszliwie, a gdy jest wypoczęta, uśmiechnięta szaleje aż
        miło smile)) W dzień śpi [3h + 1,5 h], a w nocy 21.00 - 6.00.

        Na razie mama jest na topie, ale ewentualnie tata też może być.
        Niesatysfakcjonująco (dla mnie smile układają się stosunki między siostrami.
        Krótko mówiąc tłuką się równo o zabawki i o mamę sad(( Zazdroszę tym mamom,
        których dzieci od najmłodszych lat zgodnie się bawiły i zabawiały się
        wzajemnie... U nas tak nie ma, chociaż - odpukać - widzę maleńkie światełko w
        tunelu...

        Ala ładnie próbuje powtarzać - małpa to mapa, pingwin to pi-i, krokodyl - koko
        itd. W końcu zaczęła zauważać książeczki - wprawdzie tylko takie rozkładane z
        obrazkami ale na razie dobre i to. Przynosi, rozkłada, pokazuje palcem i krzyczy
        "to!!!" czyli co to???
        Starszej w tym wieku już dawno czytałam wierszyki i słuchała... ale pocieszam
        się że ten mały czorcik korzysta mimochodem, gdy czytam starszej bajki braci
        Grimm albo Pana Kuleczkę, a mała przewraca się po nas i kotłuje dokoła smile))
        Złożyłam papiery do żłobka od września. Mam nadzieję, że Ala chętnie pójdzie, bo
        na razie to bez mamy ani rusz. Zresztą chyba dla mnie to na razie jest
        psychicznie nie do przeskoczenia smile)) Ledwo starsza poszła do przedszkola, a i
        tak mam watpliwości...

        Ala jest generalnie zdrowiutka (nie licząc alergii) i wesolutka. Ostatnio
        byliśmy na szczepieniu i lekarka zaproponowała płatną szczepionkę. Na pytanie
        czym się różni od bezpłatnej powiedziała, że ta to niczym. Teraz bezpłatny jest
        Priorix a płatne MMR, a w poprzednim roku było odwrotnie. Zależy z kim NFZ
        podpisze umowę na bezpłatność. Ale to tylko w przypadku tej szczepionki, bo Hibb
        jest lepszy od bezpłatnej.
        • lukaszekcz Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 08:24
          Cześć,
          Piszę pierwszy raz, zawsze czytam trochę z zazdrością co już robią wasze
          maluch. Mój synek jeszcze nie chodzi i nie za bardzo widzi potrzebę. Bardzo
          dobrze i szybko porusza się na czworakach, a przy meblach oczywiście stoi na
          dwóch nóżkach na wszystkim się uwiesz i musimy strasznie pilnować. Był
          rehabilitowany, tzn. zawsze był bardzo duży gdzieś na 90 centylu i pani
          neurolog powiedziała, iz w jego przypadku to dobrze jak później zacznie
          chodzić. Dzisiaj o tym piszę bez problemu, gdyż nabrałam do tego dystansu, ale
          wcześniej to była okropność, nic tylko wielki płacz, że powinnien już to robić,
          a on tego jeszcze nie robi. Z mówieniem to też srednio, ale za to ze
          zrozumieniem to aż za dobrze. Potrafi sam obsłużyć odkurzacz, wyciągnąc kabel
          dociągnąc do kontaktu tu mama wchodzi do akcji, a później właczyć go. Przeszedł
          bardzo poważna operację głowy, jak na razie wszystko jest w porządku. Od dwóch
          miesięcy ma alergię ciągle nie wiemy co to może być. Odrzucił mleko (Bebilon
          pepti). Jedzenie to obecnie nasz największy problem. Aha i najważniejsze, chyba
          jestem w ciąży, nie było planowane, tak w ogóle to z obliczeń, to nie powinno
          się to zdarzyć, no ale tam u góry najwidoczniej było inaczej zapisane.
          mąż uważa, iż dla dzieci to dobra różnica wieku.
          Pozdrawiam.
          Ewa
          • iwonafilip Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 11:24
            witamy cie Ewo i twojego syniusia w gronie styczniaków
            nie przejmuj sie tym ze czegoś jeszcze nie robi
            najwazniejsze by był zdrowy i uśmiechnięty

            napisz cos wiecej o swoim skarbie
            a ewentualnej ciaży bardzo gratuluje

            pozdrawiam serdecznie i buziaczki dla malucha
            iwona
            moderator forum Zobaczcie
          • mamaquby Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 18:22
            uff,
            przeczytalam....dlugo nas nie bylo bo bylismy na urlopie - zwariowany pomysl -
            narty we Wloszech, samochodem, na szczescie tydzien przed wyjazdem Kubus zaczal
            chodzic.
            bylo super. maly zadowolony - codziennie caly dzien na dworzu, my wyjezdzeni,
            dziadek jako opiekunka szczesliwy ze z wnukiem po sniegu mogl poszalec wink)).

            1. ATAKI ZLOSCI
            juz nie mam sily, kladzie sie na podlodze, wiesza u nogi, wygina - nie pomaga
            nie zwracanie uwagi, gilgotanie, podawanie ulubionych zabawek, nic. ludze sie ze
            samo minie
            2. TATA
            jak maly go widzi to nie chce z rak zejsc, jak tata nie chce nosic to
            histeria....dodam ze maz nie wyjezdza, wraca wczesnie itp itd
            co robic?????
            3. JEDZENIE
            wszystko, najchetniej to co my, ale gotuje mu oddzielnie z mala ilosci przypraw.
            uwielbia makaron.
            odmowil picia mleka z butelki, o kaszkach nie wspominajac- bylismy u lekarza-
            dajemy wiecej serkow, pilnujemy ilosci nabialu i jest ok.
            jemy kolacje, kapiemy sie , myjemy zeby pijemy wode i dydo -czyli smoczek i spac.
            smoczek ssiemy jak usypiamy, na razie nie myslalam o zabieraniu mu go. pomyslimy.
            4. NOCNIK
            nie mamy i jak na razie nie uzywamy. z tego co czytalam fizjologiczne
            kontrolowanie zwieraczy nastepuje po ukonczeniu 2 roku zycia, jeszcze mamy czas.
            chociaz przewijanie to istny koszmar ........

            do ortopedy tez musimy sie wybrac bo lewa noga zaczynamy zawsze chodzenie i
            wyglada to troche jak cwal, juz wczesniej mielismy rozworke Koszli wiec lepiej
            nas zapisze juz, chociaz mlody chodzi dopiero od 3 tygodni.

            musze sobie koniecznie kupic ta ksiazke - nie wiecie w ktorej ksiegarni w W-wie
            mozna ja nabyc??

            tyle.

            pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i duzo zdrowka dla maluchowwink)))))
            • mbkow to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 22.03.05, 22:30
              ubieranie i przewijanie to istne szalenstwo. rece mi opadaja... mlody ucieka,
              przekreca sie, zawsze jest walka i trzymanie sila. no, chyba, ze cos pije z
              butli lub dam cos zakazanego do zabawy. wytrzymuje bez ruchu tyle, ile trwa
              zalozenie jednego buta bez wiazania. przed kazdym spacerem jest gonitwa i placz.
              a w ogole synek zaczal mowic 'mama' do taty smile absolutnie odmawia wspolpracy z
              serii: 'pokaz, gdzie cos-tam' i oszalal na punkcie parowek.
              mam wrazenie, ze toczymy cicha walke o dominacje wink synek to twardy zawodnik!
              pozdrowienia dla Styczniakow i mam smile
              monika
              • iwonafilip Re: to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 22.03.05, 23:09
                no wiec widze ze inne styczniaki idą w ślad za moim Filipem
                zupełnie nie wiem jak go okiełznać
                jest strasznie a czasem jeszcze gorzej
                wścieka sie czesto bez powodu, przynajmniej ja go nie widzę
                czasem wystarczy ze na niego spojrze w nieodpowiedniej chwili i juz nerwy
                gdy naprawde sie zezłości biegnie do najbliższego mebla i energicznie wali głową
                pominę rzucanie wszelkimi ruchomymi przedmiotami

                ubieranie koszmar
                rzadko jest spokojny i daje mi sie ubrac czy przewinąć
                zwykle wykozrystuje reklamy by zmienic pieluche
                a tata? nie ma mowy by go chocby dotknął. tata jest do wspólnych zabaw i
                wygłupów nie do ubierania czy karmienia
                a, i tata podaje leki bo ja mam za mało siły by utrzymac małego

                wczoraj Filipek znalazł kaniołke taty podbiegł do niego i powiedział bardzo
                głośno TATA
                na co tata "tak to taty"
                mały, krzykiem oczywiście: TATA CHODŹ
                wiec mąż pochylił sie nad nim i czekał cierpliwie az misiowi znudzi sie
                zakładanie i zdejmowanie tacie czapki

                ale w jakiim bylismy szoku ze tak ładnie to powiedział
                dokładnie i wyraźnie. alez jestem dumna
                on coraz wiecej gada. nawet nasza pediatra go pochwaliła za to

                oczywiście jak cos sie stanie to do mamy na rece
                mama przytuli i pomizia ale spokojnie moge wyjść z domu w przeciwienstwie do
                meza. gdy tylko Filip zobaczy ze tata zakłada kurtke barykaduje sobą drzwi.
                prawie sie na nich kładzie. a jak juz wyjdzie to sa dzikie wrzaski.

                troszke sie rozpisałam smile)
                pozdrawiam wszystkie maluchy i mamusie
                • mamka.80-kuba Re: to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 24.03.05, 16:39
                  czesc dziewczyny,czyli jednak wszystkie dzieci nie lubia
                  ubierania,przewijania itd.moj kuba nie nawidzi butow-zakladania,nie pozwala
                  sobie zakladac a nawet jak mi sie uda to zrobic to zaraz z wielka zloscia je
                  sciaga-istny diabelek,pozatym juz dostrzegam to ze bedzie mial niezly
                  charakter,zlosnik nr 1,wymusza placzem a jak mu odmowie albo powiem nie wolno
                  to jest istna histeria,kubus chodzi juz sam i smiesznie to wyglada ,ZYCZE
                  WSZYSTKIM MAMOM WESOOLYCH,POGODNYCH,SPOKOJNYCH SWIAT WIELKANOCNYCH-pisze teraz
                  bo nie wiem czy bede miala czas prze swietami zeby tutaj zajrzec tym bardziej
                  ze w wielka sobote ide do pracy pozdrawiam AGNIESZKA
                  • iwonafilip Re: to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 24.03.05, 21:15
                    ach więc jednak na planecie styczeń 2004 jest życie a myslałam ze wyginęło smile)
                    piszcie kobietki bo mi jakos smutno jak nie czytam o naszych styczniakach

                    mój synek jest niemozliwy
                    dzis miał niesamowitą frajdę
                    wrzeszczał, piszczał i krzyczał AJAJAJAJAJ
                    to było niesamowite nigdy sie tak bardzo nie cieszył zadna zabawką
                    otóż... Filipek zakosił babci kilka zakrętek od słoików i rzucał nimi mocno w
                    płytki krzycząc swoje ajajajajjaj to było śliczne
                    bawił sie tak ponad godzine a nas wszystkich rozbolały szczęki ze śmiechu
                    a jak bardzo głośno stukały to podskakiwał ze szczęścia
                    moje kochane cudeńko

                    pozdrawiam wszystkich i juz dzisiaj zycze smacznego jajeczka
          • selin77 Do lukaszekcz 28.03.05, 22:51
            Witamy Koleżankę EWĘ smile))

            Napisz coś więcej o swoim synku, np. jak ma na imię, kiedy się urodził... itd...

            Gratulacje z okazji drugiej ciąży smile))'

            Grażyna
    • selin77 SPOKOJNYCH ŚWIĄT !!!! 24.03.05, 21:52
      Dziewczyny Zdrowych Spokojnych Świąt, Smacznego Jajka i Mokrego Dyngusa
      życzy Grazyna z rodziną smile))

      To są pierwsze święta naszych malutkich skarbów smile))
    • selin77 Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 28.03.05, 23:15
      Witam, mnie tez nie było parę dni ......
      Czytac czytałam ale żeby coś napisac to juz czasu i siły brak smile)

      A więc tak troszkę zaległośći:

      18,III byliśmy na szczepieniu - odra świnka rózyczka, Krzyś był bardzo
      grzeczny.....
      Waga 12,570 90 centyl; wzrost 78 cm poniżej 50 centyla
      niezły pulpecik się robi... brzuszek ma sporawy. hihi
      Jada wszystko co jest zjadliwe, z tym nie mamy żadnego problemu. Jak nieraz coś
      jemy to musimy się poprostu chować. Śmiesznie to wtedy wygląda smile)

      21,III byliśmy u ortopedy. '
      Naszczęście stawy biodrowe są wporządku.
      Ma tylko troszkę krzywe nóżki, ale powiedziała że powinny się same wyprostować.
      Jest poprostu bardzo duży i ciężki do swojego wieku smile)

      Złośnik !!! Krzyś oczywiście też się strasznie złości i wpada w histerię sad(
      Raz to nawet złapał jak to się mówi "bezdech". Zaczęłam mu wtedy dmuchać w
      buźkę i mu zaraz przeszło, ale ile strachu się najadłam sad((
      A jak usłyszy "niewolno" to odrazu płacz...
      Trzeba przeczekać możę im to przejdzie.

      Co do ubierania, to Krzysio oki. Nie mam z tym problemów.
      Natomiast zmiana pieluchy... KATASTROFA !!!!
      U nas tak jak napisała Monika trzeba dać do ręki coś zakazanego lub picie i
      wtedy można bez płaczku zmienić pieluszkę smile)

      Jak sobie coś jeszcze przypomnę to napewno dopiszę.
      A napewno o czymś zapomniałam smile)

      Pozdrawiam Grazyna

      ps. Jak po Świętach???? Brzuszki pełne.... teraz jeszcze przydałyby się ze dwa
      dni na odpoczynek po Świętach.
      • selin77 Re: Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 28.03.05, 23:35
        A więc zapomniałam smile))
        Chciałam napisać jeszcze że Krzyś chodzi a nawet biega juz rewelacyjnie.
        Jest bardzo rozumny. Tzn. jak cos się do niego mówi to rozumie, nieraz coś
        poda.
        Natomiast prawie nic nie mówi. Tylko mama, i coś po swojemu.
        Jak coś chce to poprostu krzyczy eeee i tak fajnie macha łapką.
        Wiem teraz tęsknie żeby zaczał gadać .... a potem będę wspominać jak to było
        fanie jak jeszcze nic nie mówił smile) hihi
        Taka kolej rzeczy.

        Pozdrawiam Grazyna
        • izabela72 Re: Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 29.03.05, 14:37
          Cześć,
          Moja Gabi też już się rozpędza, nogi nie zawsze nadążają - ale po co są odruchy
          obronne! Nosa jeszcze nie rozbiła. Za to ma napady dłubania w nosie, pół
          paluszka jej się mieści w dziurce i po tym jest kichanie, bada też uszy i
          wpycha palce do buzi.
          Czy Wasze dzieci też częściej używają lewej rączki?
          Ostatnio na topie jest taniec - obroty przez lewą rączkę coś jak w tańcach
          hinduskich + półprzysiady. Generalnie popisuje się jak ma widownię (w święta -
          goście).
          Naraz idzie jej 8 zębów, komplet 3 i 4-ek. Na szczęście nie ma większych
          sensacji tylko nie dała sobie myć ząbków przez jakiś czas.
          W piątek zamierzam iść na szczepionkę, z tego co pisałyście
          odra/świnka/różyczka jest bezpłatna, czy się mylę?
          Jeszcze czeka nas ortopeda...
          pozdrawiam narazie
          Iza
          • iwonafilip Re: Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 29.03.05, 20:26
            no no gratulacje
            z Krzysia kawał chłopa

            A dla Kiki duuuuuzy buziak brawo maleńka
            Milenko szybko zatesknisz za czasami gdy mała nie chodziła
            tak to juz jest

            Filip coraz wiecej gada
            az czasem sama jestem zdumiona jak wiele potrafi
            w niedziele rozmawiał przez telefon z babcią i opowiadał jej o dzidzi prawie
            nic z tego nie rozumiałam poza dzidzia jet i dzidzia niam
            pierwszy raz zobaczył swoją 4-miesieczną kuzynke ale tylko na nią popatrzył i o
            niej pogadał po chwili przestała go interesować
            no tak co to za atrakcja jeśli nie mozna sie z nia pobawić smile)

            ja od 1.04 zaczynam prace ale nie zostawiam malucha bo bede pracowac w domu
            przy komputerze jako administrator strony ale sie ciesze dodatkowy grosz bardzo
            sie przyda

            jutro przyjedzie nowe łóżeczko Filipka i prezent od mamusi (musiałam jakos
            wykorzystac zwrot z podatkusmile)), kupiłam małemu rowerek ciekawe jak zareaguje

            wiosenne buziaki dla maluchów
    • miniakoz Re: pierwsze kroki - czy na kims to jeszcze robi w 29.03.05, 10:02
      wrażenie...Oprócz mnie oczywisciesmile.Wczoraj niusia sie w końcu odważyła!!!hura!
      a dzis mamy isc do ortopedy.Świeta mineły szybko i wariacko.Udało nam sie zrobić
      kilka ładnych zdjec bo pogoda dopisała np pierwsza zabawe w piaskownicy z
      kuzynem- dostałam piachem prosto do buzisadNiusia duzo gada po swojemu, tłumaczy,
      krzyczy, robi minysmileTeraz po swietach wracamy do swojego rytmu i sprzątamy a
      potem na spacerek poki słoneczko.Tak sie ciesze, ze juz nie trzeba tych
      kombinezonów i spiworów do wózkasmile Pozdrawiamy. Ide wstawiac zdjecia z wiosny!!
      • keluwe wiosna - cieplejszy wieje wiatr! 31.03.05, 11:51
        Witajcie! Słoneczko świeci, cieszą się dzieci
        i ich mamy też.

        W zeszłym tygodniu usłyszałam, że znajoma mama zazdrości mi mojego synka. Taki
        jest spokojny! Ale się śmiałam, bo on jest spokojny, ale tylko gdy jest wśród
        nowych ludzi, w nowej sytuacji. Wtedy najpierw dłuższy czas stoi i patrzy,
        przygląda się i zastanawia. A potem idzie zwiedzać. Ale do ludzi podchodzi z
        rezerwą. Zwłaszcza do kobiet.
        W tym tygodniu Michał odkrył długopis. Jak go bacznie pilnuje, to rysuje po
        kartkach. Ale zdążył już porysować książeczkę i ... ścianę. Dobrze, że ściany
        czekają na malowanie. Myślę, że jeszcze poczekamy, aż się Michał nauczy, że one
        nie służą do rysowania. Rysuje raz prawą, raz lewą ręką - jemu to bez różnicicy.
        Proponowałam Michałowi kredki już miesiąc temu, ale wtedy zupełnie nie
        kojarzyło mu się to z rysowaniem. Za to razem z psicą jedną kredkę zjedli.
        Kredki były non toxic, ale kupa Michała była straszna, śmierdziała okropnie. wink

        Podobno dzieci im starsze, tym mniej śpią. Michał to wyjątek. On ostatnio śpi
        coraz więcej. Wczoraj pobił rekord: od 10:45 do 14:00 i jeszcze 15 min ok.
        17:00. Za to ranna pobudka okoł 6:00. Mam wielki plan nauczyć go spać rano
        trochę dłużej ale słabo nam to wychodzi. Michał usypia wieczorem po cycu ok.
        21:00 i śpi do 6:00. Potem ja chowam się pod kołdrę (żeby Michał sobie nie
        przypomniał, że cyc czeka na niego i że wystarczy zacząć głośno płakać, by go
        dostać), a tata namawia go by spał dalej. "Gadają" ze sobą do 7:00 (czasem śpią
        jeszcze trszeczkę) i potem zmiana warty. Ja daję cyca, a tata jeszcze śpi. Ból
        polega na tym, że mamy wspólną sypialnię z maluchem i nie ma szans na
        przeniesienie Michała do innego pokoju. Na szczęście była zmiana czasu
        ostatnio. Bo do niedawna Michał budził się o 5:00 i już nie chciał spać.
        A u Was jak ostatnio wygląda spanie?

        Buuuuuuuuu. Skończyły się dobre czasy i jedzenie przeze mnie bez ograniczeń.
        Właśnie zauważyłam, że karmienie piersią już nie powoduje stałego chudnięcia.
        Może to dlatego, że karmię tylko trzy razy dziennie i już tyle kalorii co
        wczesniej mi nie trzeba. Buuuuuuu, a było tak pięknie. Nawet mój ojciec
        zauważył, że schudłam. A on mnie widuje raz na trzy lata. Czas na długie
        spacery i chleb z ogórkiem wink
        • miniakoz Re: wiosna - cieplejszy wieje wiatr! 31.03.05, 14:19
          och jak ja ci zazdroszcze tycia bo choc w dzień juz nie karmie tylko 1-2 razy w
          nocy to na razie niewiele przytyłam i nie miałabym nic przeciwko temusmile
          Faktycznie miło wyjśc na dwór i troche dłużej pochodzić.My juz zaliczyłyśmy dzis
          huśtawki na placu zabaw czas szykować foremki do piaskownicysmile
    • iwonafilip Re: Styczeń 2004 01.04.05, 21:26
      jaka tu cisza

      a u nas jak zwykle coś sie dzieje
      jak nie urok to...

      Filipek bardzo żle sypia w nocy, marudzi, płacze i budzi sie raniutko z
      gorączką minimum 39 stopni
      tak było wczoraj
      pół godziny później było juz 39,4 i jakieś paskudne wypryski wokół ust
      w samochód i do lekarza
      ale mnie nastraszyły w rejestracji
      tylko spojrzały na małego i szybko mnie do siebie zeby innych dzieci nie
      zarazić
      wszystko wskazywało na zapalenie jamy ustnej a to ponoć najgorsze co moze sie
      przytrafic takiemu maluchowi
      bogu dzieki po dokładnym badaniu okazało sie ze bużka w środku jest czyściutka
      i trzeba tylko smarowac twarz zeby sie nie przeniosło do środka wiec jest
      dobrze bo to sam początek i moze szybko minie

      ale co ja zobaczyłam w tej buzieńce
      mój synek ma porozrywane dziąsełka
      pediatra była w szoku ze on tak dobrze to znosi bo przy takim stanie dziąseł
      powinien sie drzeć wniebogłosy

      a dzisiaj podczas smarowania buzi odkryłam na dole nowego ząbka, którego
      wczoraj nie było. to chyba czwórka.

      i tak całymi dniami walczymy z gorączką. po czopku spada ale dwie godziny
      później znowu dochodzi 40 stopni. najgorzej jest po nocy i po drzemce.
      biedne to moje maleństwo
      a jak on brzydko wygląda. te wypryski są paskudne. mam nadzieje ze go nie bolą.

      a tak z innej beczki. Filipek nie moze sie przyzwyczaić do nowego łóżeczka. ma
      inny materac i nie bardzo potrafi po nim chodzić, robi to bardzo ostroznie -
      śmieszny widok. ale najlepsze jest to, ze łóżeczko tylko dwa długie boki ma ze
      szczebelków te krótsze są pełne. i juz nie ma mozy o porannym ciąganiu mnie za
      włosy smile) w sumie w nocy i tak biore go do siebie jest duzo spokojniejszy

      furore zrobił rowerek który kupiłam małemu na zajączka, ma funkcję bujaka i
      Filiś może w nim siedzieć cały dzień. osiołek na biegunach oficjalnie poszedł w
      odstawke

      pozdrawiamy wszystkich
      • keluwe galaretka to jest to! 01.04.05, 22:25
        galaretka to jest to!
        Dzisiaj odkryłam, ze jest idealna do nauki jedzenia łyżeczką. Jest smaczna, nie
        brudzi zbytnio ciuchów, łatwo się kroi łyżeczką i wkłada do buzi, bo się do
        łyżeczki przykleja, można pacnąć w nią rączką i się nie rozlewa. Spróbujcie,
        Michał zakochał się w galaretce od pierwszego wejrzenia.
        • mamaquby spanie 02.04.05, 11:39
          u nas proby z przestawieniem Kuby na spanie jeden raz w ciagu dnia, ale za to 3
          godziny. jeszcze 2 dni temu spal godzinke, wczoraj juz ponad dwie, moze dzisiaj
          sie uda?wink
          a wszystko po to zeby sie nie budzil o 6, usypial lepiej i w ciagu dnia i
          wieczorem, bo wiszenie ponad godzine i usypanie go ............
          dzisiaj zajelo mi to tylko 15 min. i jestem w szoku!!!!!
          u ortopedy bylismy- niestety szyna Koszli jak byl maly nie wszystko naprawila i
          musimy cwiczyc, chodzic na basen itp, zeby Kuba krzywego kregoslupa nie mial.
          jeszcze przeswietlenie w przyszlym tygodniucrying(
          byle wszystko dobrze sie skonczylo. jak na razie pani w przychodni byla w szoku
          z jakim zainteresowaniem Kuba podchodzi do nowych rzeczy, uparl sie ze wyciagnie
          wszystkie pilki a do cwiczen wybral tylko zielona wink)) moj slodki.

          w ogole "odbrazil sie" na mame i teraz tylko mama i mama, tata jakby poszedl w
          chwilowa odstawke - w koncu wink))

          na dworze: patyki, kamienie, zjezdzalnia no i przede wszystkim dzieci i
          samochody- czy wasze dzieci tez musza wymacac wszystkie samochody na parkingu???
          Kuba tak.

          jedzenie: ogorki kiszone!!! mega hit, jak widzi to nie moze sie opanowac, musimy
          sie kryc.

          zyczymy milego, spacerowego weekenduwink)))))))
    • selin77 [*][*][*] 02.04.05, 22:22
      [*]
    • iwonafilip (*)(*)(*)(*)(*) 03.04.05, 09:06
      (*)(*)(*)(*)(*)
    • dagi.j (*)(*)(*)(*) 03.04.05, 13:54

































      (*)(*)(*)
      Daga i Hubercik(13.01.2004)







    • miniakoz Re: [ ' ] dla najwspanialszego rodzica 03.04.05, 15:27

    • miniakoz dziecko mnie pocieszyło 03.04.05, 15:34
      kiedy moja niusia zobaczyła jak płacze po odejściu papieża przerwała zabawe
      podeszła do mnie i dwa razy serdecznie mnie pocałowała - bardzo to było miłe i
      krzepiące-pierwszy raz poczułam, że nie tylko ona może liczyć na mnie ale także
      ja na nią.........
      • slonko12345 [*][*][*] 04.04.05, 11:31


        • agika [*][*][*] 05.04.05, 13:49

          Przezywam to w obcym kraju , ale sercem jestem w Polsce

          chcialabym zebysmysmy potrafili nie tylko plakac , ale dzialac , tak jak bylo
          to Jego wola

          Agika i Tomcio
    • iwonafilip Re: Styczeń 2004 10.04.05, 20:05
      drogie styczniowe mamy dawno mnie tu nie byłoale widze ze wątek zamarł w
      ostatnim czasie
      u nas ciągle jakies choróbska i ząbkowanie
      nic tylko marudzic i marudzic
      na nic ostatnio nie mam czasu
      zaczęłam pracowac wiec obowiązków przybyło
      a Filipek zrobił sie niesamowitym pieszczochem mamusi
      w środku nocy musze go brac do swojego łóżka
      śpi mocno wtulony we mnie trzymajac mnie za rękę
      to słodkie ale tym samym ja sie nie wysypiam
      coś za coś smile

      pozdrawiamy wszystkich piszcie cos co u styczniaków
    • zielona_mama Re: Styczeń 2004 11.04.05, 12:03
      Hej Kobitki,
      witam po długiej przerwie. Byliśmy z Jerzykiem u pediatry. Straszny z niego
      chudziak - waży 9400, przy wzroście 78. Niby lekarka kazała się nie przejmować
      (choć mamy przyjść na kontrolę za 2 miesiące), ale trochę się tym denerwuję.
      Byliśmy też u ortoperdy. Jerzyk troszkę koślawi prawą nogę, podobno to się
      wyrówna samo. Muszę go tylko pilnować żeby nie klękał, ale siadał na pupie.
      Chodzimy dzielnie na spacery, już co raz trudniej utrzymać tuptusia w wózku.
      Obowiązkowe miejsca spacerowe to schody i piaskownica. Po schodach może łazić do
      oporu. Ja wymiękam po 15-20 minutach.
      Smyk naśladuje melodię i rytm słów. BA-BA w odpowiedniej intonacji może oznaczać
      babcię, albo lampę, albo Bozię, albo świeczkę. Czasem trzeba pogłówkować o czym
      Jerzynek opowiada.
      Mamy dwie dolne 4. Już zaczynają puchnąć dziąsełka na górze.... Matko, kiedy to
      ząbkowanie się skończy... Powoli psychicznie przygotowuję się do odstawienia
      smoka. Nie wiem, czy na ten czas nie wyjadę na działkę z dużym pojemnikiem
      neospazminy (dla siebie oczywiście).

      Pozdrowienia dla styczniaków i ich mam,
      marta
    • mbkow za 2 dni 15miesiecy :) 12.04.05, 23:27
      hej Mamy smile
      poszlismy dzis po raz pierwszy na basen. grupa 1-2latki. oj, Stas przerasta
      wszystkie dzieciaki smile siatki centylowe sie potwierdzaja - 97% dzieci jest od
      Stasia mniejszych (83.5cm) i lzejszych (13.5kg).... dzieciaki osobno szaleja w
      wodzie, ale w grupie sie zarazaja placzem. wiec bylo kilka lawin szlochow smile
      ale bylo bardzo fajnie!
      zeby ida i wyjsc nie moga. od grudnia chyba nie wyrosl ani jeden, ciagle mamy 6
      sztuk. ale synek obgryza plauszki i cokolwiek namietnie.
      Stasiowi powieksza sie slownictwo o kolejne znaczenia slow juz nam
      znanych. 'papa' ma juz 3 znaczenia, 'mama' 2 (nie liczac tego, ze tata to
      czasem mama!?!?), 'kaka' tez 2 smile mam wrazenie, ze probuje 'powtarzac' slowa.
      ale bardzo niewyrazne.
      podziwiam zdolnosc Stasia do upadania na chodniku bez urazow!!!
      przewijanie - bez zmian.
      ubieranie - zalezy.
      pojawila sie niechec do kapieli. wchodzi i od razu 'mijmiji'.
      Stas jest chory na punkcie aut - oszalal. wszystko, czym da sie krecic jak
      kierownica awansuje natchmiast na 'brymbrym'. nawet jesli ma srednice 6cm.
      spacer to gonitwa za kolkami od wozka smile
      pozdrowki dla Wszystkich Superstyczniakow!
      monika
      • izabela72 Re: za 2 dni 15miesiecy :) 13.04.05, 13:52
        Cześć,
        Czyżby ten przystojny Staś był z 14-ego stycznia? To tak jak moja Gabrysia.
        W kategorii dziewczyńskiej też jest w górnych wartościach centylowych (ok. 11,5
        kg).
        Mi też się wydaje, że Gabi próbuje powtarzać słowa, jak przy którymś poćwiczymy
        dłużej to nawet dość wiernie powtarza. Tak było z "bardzo" (przez j) i "dobra"
        (bez j) - tylko potem zapomina. Natomiast na stałe utrwaliło się "Bambo" -
        bardzo lubi ten wierszyk. W sumie nie umiem żadnego innego na pamięć wink
        Niestety pochorowała mi się po szczepionce odra/swinka/różyczka na gardło.
        Przez tydzień z antybiotykiem brak poprawy ;-((( A tu coraz cieplej i mogłaby
        już wychodzić na spacerki.
        Zęby imponująco - 16. W tym 8 rośnie na raz.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Iza

        Moja córeczka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643&v=2&s=0
    • dagi.j a moj maluszek juz dzisiaj konczy 15m... 13.04.05, 21:28
      Witam
      U nas nareszcie zakonczone chorowanie i moze w koncu zaszczepimy sie Hubi.
      Swiadomie juz mowi mama i tata i oczywiscie po swojemu ostatnio liczylismy i
      bardzo spodobalo mu sie dwa chodzi teraz i powtarza "bwa", Hubi wazy 11.140 i
      mierzy 80cm chyba nie nalezy do najmniejszych. Fajnie,ze robi sie coraz cieplej
      nareszcie nasze dzieciaki poszaleja.

      pozdrawiam

      Daga i Hubercik(13.01.2004)
    • miniakoz dwa pytania 14.04.05, 09:29
      1)jak myjecie dzieciom zęby? moja tak sie wzbrania i wykręca, nie moge jej do
      tego przekonać, sama troche pogryzie szczoteczke, czy dajecie juz paste?
      2)ile śpią wasze dzieci w dzień (ile razy i jak długo) u nas róznie albo 1-2x i
      chyba juz przejde na raz dziennie.
      Niusia juz wszedzie sie wdrapie nawet na wysoka kanape, trzeba pilnować.Uwielbia
      grzebać w koszu i bawić sie szczotką do mycia wc (niestety!)Uwielbia mówić "nie
      ma" od rana niczego nie masmileLubi cos nam dawać, mówi "da" a potem
      zabiera.Częstuje ciastkiem kolezanke.Nie moge jej odzwyczaić od siedzenia na
      nózkach, jak mówie"siądź ładnie" to wysunie do przodu ale tylko jedna noge.Jak
      mówie nie wolno to mnie przedrzeźnia "nie nie nie"smile
      Wczoraj kupiliśmy zestaw do piaskownicy i dzis idziemy go wypróbowac.Pozdrawiamy
      • ania175 Re: dwa pytania 15.04.05, 15:48
        Witam po dłuższej nieobecnosci!
        My też chyba dzisiaj pójdziemy do piaskownicy.
        Nareszcie wiosna!
        Pozdrawiam
        Ania.
        • keluwe Re: dwa pytania 15.04.05, 22:08
          odpowiedzi:
          1. u nas też walka pt. mycie zębów; podobno gdy zęby myje tata Michała to się
          udaje umyć, ale ja tego nie widziałam, nie chce otworzyć ust, ja po kilku
          prośbach i bezowocnym tłumaczeniu, chwytam go odpowiednio za buzie i myję na
          siłę, bo zależy mi na tym, żeby miał białe zęby a nie "czarne kołki" jak
          niektóre przedszkolaki. Dobrze, że nadal mamy tylko 8 zębów do mycia
          2. Michał eksperymentuje ze spaniem w dzień. Ja staram się usypiać go dwa razy
          dziennie, tak by spał ok. 3 godz. w sumie. Pierwszy sen ok. 10.00-11.00, drugi
          po 15.00. Niestyty sąsiadka pod nami ma psa, który wyje i jest bity, więc
          często się zdarza, że Michał się budzi przy tych piskach. Mamy stały sposób
          usypiania. Południowy sen zaczynamy od samodzielnego usypiania malucha. Wkładam
          Michała do łóżeczka, sama kładę się na swoim łóżku i czytam książkę. Maluch
          trochę się bawi, gada, prosi o przytulenie i spokojnie usypia. Drugi sen
          zaczynamy od karmienia cycem, długo je i przy okazji usypia. Wieczorem też
          usypia przy cycu, około 20.30.
          A gdy Michał śpi w ciągu dnia ja odpoczywam na całego. Robię sobie słabiutką
          kawę (bo ciągle karmię) i czytam książki albo robię na szydełku. Bardzo mi sie
          podoba tłumaczenie, że nie mogę sprzątać i zmywać, bo Michał śpi ja zając i
          może się obudzić wink

          Michał uwielbia spędzać czas w kuchni. Sam (niestety) włazi na krzesło i
          buszuje wśród rzeczy ustawionych na parapecie i stole. Otwiera piekarnik i
          wyjmuje sobie foremki do ciast, oczywiście najpierw zapala sobie światełko.
          Ustawiam mu pufę przy zlewie i "pomaga" mi zmywać, przy okazji sam się moczy na
          brzuchu i rozlewa wodę na podłodze.
          W porywach potrafimy być teraz trzy razy na dworze. Około 10.00, po spaniu i
          obiedzie ok. 14.00 i wieczorem po powrocie taty ok. 18.00. Michał uwielbia
          huśtawki, zjeżdżalnie (na które wchodzi po części do zjeżdzania trzymany za
          ręce), piaskownice (oczywiście sypie na siebie i potem głowa cała w piasku) i
          grę w piłkę (głównie ją kopie jak prawdziwy piłkarz, czasem rzuca). Mniej
          interesują go inne dzieci. Raczej je obserwuje niz współpracuje.
          • selin77 Re: dwa pytania 15.04.05, 23:23
            Witam was dziewczynki smile)
            Troszkę nas tu nie było... ale jakoś ciągle czasu brak sad(
            Po pracy wracam i troszkę na spacer idziemy a potem jestem tak zmęczona że
            troszkę poczytam co tu naskrobałyście i sama idę spać smile)
            Co do mycia ząbków to szczerze powiem że jeszcze nie zaczełam myć sad( Kurcze
            chyba juz powinnam.... Starszy synek tez zaczał myć raczej późno i ząbki ma jak
            dąb !! Tylko on jadł bardzo dużo nabiału a Krzys na diecie bezmlecznej sad(
            Zębów mamy już dużo, wszystkie 1, wsztkie 2, wszystkie 4 i teraz wychodzą
            wszystkie naraz 3 !!!! KATASTROFA !!!
            Oprócz tego jestem na zwolnieniu bo Krzyś ma infekcję górnych gróg
            oddechowych.. z gorączką, a teraz zaraził jeszcze starszego brata sad((((
            Narazie bez antybiotyku, tylko Eurespal i jakieś tam witaminki i nam nadzieje
            że to wystarczy.

            Co do spania to Krzyś śpi raz dziennie. W żłobku usypia po obiadku przed 12,00
            i śpi około 1,30-2 godzin. Usypia sam w łóżeczku tzn, teraz już na leżaczku, bo
            awansował smile) A w domku to usypia lulany na rączkach..... bez komentarza... już
            mi sił braknie..

            Pozdrawiam Grazyna
            • ewis Re: dwa pytania 16.04.05, 05:08
              1/Czasem myję paluchem z gazą, czasem daję jej szczoteczkę do pogryzienia...Ale
              Ala ma dopiero 4 ząbki i w sumie trudno to myć...
              2/Śpimy rano 2-3 h, po południu 0,5-1 h, a w nocy od 21.00 do 7.00. Ala zasypia
              sama, w dzień włożona do wózka na balkonie - zasypia od razu, a w nocy - na
              materacu. Czasem wieczorem ma ciągoty wędrówkowe, więc bywa, że musze chwilkę z
              nią poleżeć i powtarzać "nie wstawaj, połóź główkę na poduszeczce..."

              Poza tym to samo co u Was: wdrapuje się wszędzie - dziś stanęła na parapecie,
              gdy rozmawiałam przez telefon! Szczotka wc rulez - trzeba pilnować smile "Nie ma"
              oraz "Daj" non stop, powtarza większość prostych słów typu małpa (mapa) czy
              żółty (juty)... Na spacerek tylko z małym wózeczkiem albo innym popychadłem...
      • mbkow dwie odpowiedzi i jedno pytanie :) 16.04.05, 11:49
        odp 1: Stas lubi "myc" zeby. myslalam, ze wszystkie dzieci tak maja. dostaje
        szczoteczke, sekundke mu poszoruję ja, potem gryzie szczoteczke po swojemu. i
        to trwa do 5min. jak porzuci ja np. w pokoju i jej nie podnioseę, znow ją
        bierze i, np. brudna od wlosow kocich, miedli w buzi smile
        odp 2: Stas spi przy mnie 1h dziennie, natomiast przy mamie potrafi nawet
        2.5h!?! mama sie z nim kladzie, bo zwykle po 1h sie przebudza, potem spi jej w
        objeciach. nawet jak obudzi sie o 6.00, przy mnie zasypia na 1h w dzien. twarda
        sztuka.

        pytanie brzmi: pod czym spia Wasze skarby? bo Stas spi pod kocykiem polarowym,
        ale dopiero, jak porzadnie zasnie, bo inaczej steka i przestaje dopiero po
        odkryciu.

        Grażyna, Stas tez w nocy po rzebudzeniu zasypia przytulony 'na lyzeczke'. z
        tym, ze ja leze chociaz wink
        • selin77 Re: dwie odpowiedzi i jedno pytanie :) 17.04.05, 11:52
          Krzyś też śpi pod kocykiem, albo pod cieniutką kołderką smile
          Ale zazwyczaj i tak się w nocy odkopuje i śpi praktycznie bez przykrycia.... a
          jak poczuje przykrycie to odrazu się rozkopuje.....

          Już prawie zrowy Krzyś, jeszcze tylko troszkę katarku, ale na spacerek już
          wychodzimy.

          Grazyna
          • iwonafilip Re: dwie odpowiedzi i jedno pytanie :) 18.04.05, 00:23
            witam
            mało mam czasu ostatnio a coraz wiecej obowiązków
            zachciało mi sie pracować

            misulek jest niemozliwym łobuzem
            na widok piaskownicy piszczy
            rzuca sie na piasek, nurkuje, sypie
            zabawa jest na całego
            do piaskownicy zabieramy wywrotke, łopatke i różniaste foremki
            efekt: piasek wszedzie a ciuchy natychmiast do prania

            zaczął ładnie spac jest troszke spokojniejszy
            nie wscieka sie tak czesto i nie rzuca juz na podłoge
            zrobił sie synulcio mamuni

            najlepsze zabawy są na dworku
            idziemy na małe nieczynne boisko za pobliskim stadionem
            i tam mozna biegac, rzucac piłke, zbierac patyki i kamyki

            ząbki sie troche uspokoiły
            jest chyba 10 duzych całych
            i prawie drugie tyle które tylko sie przebiło ale jakos nie rośnie
            troche odpoczynku dla mnie i dla Filipka

            wagowo stoimy bo dosc mało jemy
            no chyba ze ugotuje krupniczek na żołądkach to wcina wiecej niz ja i nic innego
            nie zje tak chetnie smile

            pzdr
            • miniakoz Re: o spaniu i nie tylko 18.04.05, 09:23
              Było cos o spaniu.My w nocy śpimy razem: mama i córcia na dużym łózku, z jednej
              strony śpie ja a z drugiej stoi łóżeczko tak by niusia nie spadła w nocy ale
              ostatnio tak sie wierci, ze juz dwa razy ja namacałam w nogach tam gdzie juz
              łózeczko z boku nie siega wiec wymyślam jakies zabezpieczenia z kołder.Szkoda,
              ze nie chce spać w łózeczku, musze ją zaczać przyzwyczajać ale ciezko bedzie bo
              śpimy objete albo tak sie położy by jej dmuchac we włosy (a ma długie i
              gilgocza...smile)Nie musze dodawac , ze kołderka sie jej nie trzyma.W duzym pokoju
              połozyłam jej na podłodze materacyk i na niego pluszaki i podusie to jak chce
              wchodzi sobie na niego poprzymilać sie i odpoczać.
              Juz ładnie chodzi i wczoraj zeszłysmy cały kosciół na mszy bo nie mogła
              spokojnie usiedzieć.
              Kupilismy tez paste do zebów i bedziemy próbować - moze sie przekona.Pozdrawiamy
              • ania175 Re: o spaniu i nie tylko 18.04.05, 14:06
                A jakiej pasty do zębów używacie?
                Własnie przed chwlą dzwonił maż z super wiadomoscią - Leoś ma temperaturę 37,8.
                Mam tyklo nadzieję, ze to od ząbków. Rano było w porządku. Ząbki rzeczywiscie
                rosną mu teraz dwa i ostatnio zrobił się taki trochę marudny i tyko chce do
                mamy. Trochę sie denerwuję bo ostatnio miał bakterie w moczu, ale własnie
                niedawno skończyliśmy kuracje antybiotykową więc myśle że to raczej nie od
                tego - mocz na posiew jest już od piątku w laboratorium. Jeżeli gorączka się
                będzie utrzymywała dzisiaj to jutro chyba pójdziemy do lekarza. A dopiero co
                wróciłam po zwolnieniu do pracy.
                Pozdrawiam
                Ania.
                • mamaquby Re: o spaniu i nie tylko 18.04.05, 18:00
                  witajcie,

                  troche nas nie bylo, zawalila mnie robota, ale czytalam wszystko i pisze po kolei.

                  mycie zebow:
                  po wielu bojach opracowalismy technike mycia: Kuba gmera swoja szczoteczka, a ja
                  mam druga i myje mu zeby, najlepiej wychodzi w wanience w trakcie kapieli albo
                  przed lustrem. na poczatku nie chcial szczoteczki z reki wypuscic i nie moglam
                  mu umyc zebow, wiec kupilam druga. na razie pasty nie uzywamy.

                  spanie:
                  przestawilismy sie na spanie raz dziennie: najpierw spal godzine, pozniej
                  poltorej a teraz to i 3 potrafi
                  wieczorem od 20.30 - 6.00-7.00 oczywiscie w weekendy potrafi wstac o 5 a w
                  tygodniu o 7.30 wink)))))

                  piaskownica:
                  uwielbia wink kupilismy foremki bo rozwalanie babek jest najlepsze

                  samochody:
                  wszystkie na parkingu musza zostac dotkniete, kola tez ;-( w drodze na plac
                  zabaw. mowie: zobacz jakie masz brudne raczki, Kuba patrzy na rece i mowi be! i
                  dalej maca wszytskie oponywink)))
                  rowery: tez musi dotknac wszystkich po drodze.

                  zaczal pewniej i szybciej chodzic, jak sie przewroci to mowi "bach/bam" i idzie
                  dalej wink)

                  gadanie:
                  mama, dada - nie wychodzi tata, bakum -tak robia ptaszki, gaga- pani Gala, baba,
                  dziadzia, JAJO- lodowki niemoge otworzyc bo sie domaga jajawink), ici - kici,
                  dydo -smoczek, "da" i "ma" chociaz czesciej to pierwsze. podsluchuje nas i stara
                  sie powtarzac

                  zauwazylam ze rozumie wiele wiecej, przestal tez miec napady zlosci.

                  pozdrawiam wszytskie mamy i duuuuuuuuuzo zdrowia.
                  • mamaquby zapmnialam 18.04.05, 18:14
                    Kuba tez sie zrobil mamusi synkiem - mama, mama jak tylko znikne w drugim pokoju

                    siadanie:
                    na poczatku tez siadal na nogach, ale teraz poprawia sie sam jak powiem" usiadz
                    ladnie" i prostuje obie nogi , troche to czasu zajelo ale udalo sie. chociaz
                    taka pozycja utrudnia mu niekiedy zabawe, bo nie moze dosiegnac do zabawki.

                    i we wszystkim chce pomagac, wklada pranie do pralki, a pozniej je wyjmuje i
                    wiesza, albo nosi miske wink
                    jak sprzatamy to bierze sciereczke i tez pomaga, biega za odkurzaczem "uuuuu",
                    ostatnio pomagal mi garbic wink

                    niedlugo zaczynam wiecej pracowac i rozgladamy sie za opiekunka;-( na razie
                    znalezlismy "malutkie przedszkole" gdzie bylby z 2-3 dzieci, rowiesnikow i
                    troche starszych. jeszcze sie wahamy. oj ciezko;-(((

                    jeszcze raz duuzo zdrowka dla wszystkich i obysmy do zimy juz sniegu nie
                    widzieli!!!!!!
    • jotka34 Re: Styczeń 2004 21.04.05, 23:31
      Witajcie Mamy z roczniakami

      Mojemu Mareczkowi rosną ciągle dwie górne czwórki, a dwie dolne też lada moment
      będą się przebijać. Znosi to nieźle.
      Nauczyliśmy go zasypiać w łóżeczku bez cyca. Dwa dni były ciężkie, ale nauczył
      się. Cyca ograniczyliśmy do 3 - 4 razy dziennie. Marek śpi pod kocykiem albo
      cienką kołderką. Śpi od 21-ej do 6-ej rano, a w dzień raz 1,5 godziny. Czasem
      pada wcześniej na noc i wtedy śpi nieprzebrany aż do rana, bo nie chcę go
      budzić.

      Zębów nie myjemy. Nie spieszę się z tym. Starsi też w tym wieku jeszcze nie
      myli, jak pamiętam i mają zdrowe zęby.

      Marek bardzo lubi samochody, a najbardziej ciężarówki. Jak słyszy odgłos
      ciężarówki za oknem to rzuca wszystko, nasłuchuje i mówi po swojemu, że
      ciężarówka jedzie, albo rzuca się do okna balkonowego, żeby zobaczyć.
      Na spacerze podziwia wszelkie pojazdy i chce wchodzić na ulicę.

      Na nogi puszczam go od niedawna, bo wiem, że jeszcze się za nim nachodzę i
      nabiegam. W wózku był spokojny i jest dopóki nie zasmakuje chodzenia, to wtedy
      nie chce wrócić do wózka i nie chce też iść tam gdzie ja.

      Bardzo lubi robić śmieszne miny, wdzięczyć się. Po prostu wszystkich w domu
      kokietuje (jeśli można tak się wyrazić o chłopaku, bo nie wiem jak to nazwać
      inaczej). Myślę, że szybko się uczy i zaskakuje nas nowymi umiejętnościami.

      Zauważyłam też jego relacje z rodzeństwem. Z 5 letnim Michałem szaleje i
      piszczy do niego, natomiast na braci 10,5 lat i 9,5 lat reaguje inaczej, chce
      by go wzięli na ręce (oni sami do tego się rwą), pokazywali coś, wie, że oni
      mogą coś dać mu jeść, pić.
      Śmiesznie kłócił się ostatnio z jednym jak tamten nie chciał mu dać rozwalić
      wieży z klocków. Wie, że jemu się ustępuje, że dla niego najwięcej się daje i
      chce to wykorzystywać. A jak ja wołam męża po imieniu to on też krzyczy z całej
      siły "tata" i czeka na podziw.

      A kiedyś zapytałam czy zrobił kupę (w pieluchę, na nocnik jeszcze nie sadzam) a
      on taki jakiś zawstydzony mówi; nie nie. Na to ja, że jak zrobił to brawo
      brawo. Uśmiechnął się. Na drugi dzień pytam czy zrobił kupę a on bije brawo i
      zadowolony. Rzeczywiście zrobił.

      No, to na razie tyle co pamiętam. A tyle rzeczy się zapomina. Szkoda.

      Pozdrowionka i trzymajcie się
      • selin77 Re: Styczeń 2004 22.04.05, 21:51
        hej smile)

        Dziś kupilismy szczoteczkę do zębów. Taką specjalną dla maluszków smile
        A jak fajowo Krzys odrazu zaczął myć swoje ząbeczki. Aż miło było patrzeć.
        Oczywiscie nie chciał potem oddać tej szczoteczki....

        Kurcze znów się zimno zrobiło. Jak wracamy ze spacerku to Krzycho ma tak
        lodowate łapki, że chyba wyciągne rękawiczki....

        Moje maleństwo jest na diecie bezmlecznej, a ostatnio tak mu smakowały nalśniki
        z SEREM.... że az piszczał że chce jeszcze.. i o dziwo tylko troszkę jeden
        policzek mu się zaczerwienił. Nawet na pleckach wysypka nie wyskoczyła smile)

        Grazyna
        My chcemy wiosne... !!!!!
        • iwonafilip Re: Styczeń 2004 23.04.05, 09:56
          a ja na nic nie mam czasu
          zaczęłam prace - w domu i tak pół dnia spędzam przed komputerem
          do tego jeszcze szkoła mam tyle nauki ze az mi sie odechciewa

          teraz mamy w domu szpital, cała trójka chora
          ja i mały mamy zapalenie ucha i grypke a tata tylko grypke
          zęby powariowały
          tyle jest przebitych a nie chcą rosnąc
          wiec licząc tylko te duze (całe na wierzchu) mamy 10 + 8 przebitych
          wszystkie czwórki są ogromniaste i smiesznie to wygląda
          zęby myjemy juz od jakiegos czasu przewaznie podczas kąpieli
          Filipek sie nie sprzeciwia najpierw ja mu szoruje a później on próbuje robic to
          samo, uzywamy pasty nenedel

          sypia całkiem ładnie
          od 21-22 do 9-10 i w dzien 2-3 godziny
          z jedzeniem jest gorzej wróciła era niejedzenia
          choc w sumie nie jest tego mało to mogłoby byc wiecej
          Filipek zasypia z butelką dlatego do drzemki południowej zamiast soczku daje mu
          mleczko Nestle z miodem zagęszczone kaszką manną ugotowaną na wodzie lub kaszką
          śmietankową Smakija

          co sądzicie o kaszce mannie?
          czy dajecie ją dzieciom?
          moja kolezanka daje małej tylko kaszke manne ja daje ryzowe
          ale zastanawiam sie czy to nie jest dobry sposób na podtuczenie mojego
          chudzielca smile)

          Filip chodzi, biega i gada - jest niezmordowany
          jak coś wezmie czego nie wolno to od razu z tym ucieka i sie chowa
          ma swoją kryjówke
          włazi pod suszarke i siada przy wózku a ja nie mam jak sie tam dostac
          ale mamy z niego ubaw
          ostatnim hitem jest robienie nienienie
          mały kreci energicznie głowa i mówi nie nie nie
          oczywiscie kreci mu sie przy tym w głowie i ma frajde

          Filipek tak polubił nowe kapciuszki ze bez nich ani rusz
          jak mu czasem nie nałoże to przynosi je i krzyczy na mnie ze trzeba założyc

          na spacery znalezlismy sobie nowe miejsce
          jedziemy wózkiem za pobliski stadion jest tam wielkie zielone boisko
          Filip ma gdzie poszalec z piłka

          pozdrawiamy iwona i filip
          • slonko12345 Re: Styczeń 2004 25.04.05, 10:39
            Witam po dłuższej przerwie!
            Patrycja też uwielbia się wspinać na wszelkie możliwe meble. Poza tym ostatnio
            jej namiętnością jest chodzenie po schodachsmile
            Umie już sama jeść zupki i kaszkę z miseczki. Nie trzeba jej już przy tym pomagać.
            Niestety ostatnio znow mamy problem z zębami - wychodzą trójki i mała jest
            trochę marudna. No i nie chce zostawać z opiekunką... Strasznie płacze mimo że
            po półtora miesiąca powinna się do niej przyzwyczaić... Gdyby nie to, ze nianią
            jest moja koleżanka, miałabym poważne wątpliwości co do jej dobrych intencji.
            Pozdrawiamy!
    • miniakoz Re: pierwsza przespana noc w łóżeczku:) 24.04.05, 09:14
      Ostatnio przestawiam niusie do spania w nocy u siebie.Dzis przespała całą
      nocsmileNie obyło sie oczywiście bez interwencji czyli np przekładania niusi
      spiacej do góry nogami(?)ale udało sie i tatus powróci z wygnania, ja jakos z
      przyzwyczajenia i tak spałam w kącikusmileNiusia tez juz sama usypia tzn najpierw
      płacz i protesty potem kulanie sie po łózeczku(mamusia mruczy) potem w końcu
      pokładanie sie i zasypia trzymana za raczkę - trwa to ok 30 min ale to juz
      postep!!!W dzien jak chce spac to przykłada raczke do ucha i mruczy uummmmm.
      Poza tym niusia ma dwie pasje:rysowanie i taniec.Jak tylko dorwie ołówek to
      musze zmywac ławe(co widac na zdjeciachsmile)Lubi tanczyć i robi rózne figury i
      obroty. Ostatnio wyciagneła z konta swój magnetofonik który juz 2-3m nie działa
      bo nikt sie nie moze zebrac by kupic baterie! i chciała spiewac do mikrofonu,
      wciskała wszystko i nie grałao ku jej rozpaczy(a swoja droga ma dobra pamięc!)
      Wszystko rozumie:jak mówie, ze idziemy wyciagnać gilaska to pociaga noskiem a
      jak mówie, ze idziemy do kuchni i mama da cos dobrego to mówi mnia mnia, a jak
      wie, ze czegos nie wolno to podnosi paluszek i mówi niiiie! Rosną te szkraby co?
      Pozdrawiamy.
      • miniakoz Re: zapomniałam zapytać 24.04.05, 11:53
        spotkałyscie sie z czyms takim jak "wkłady do pieluch"? co to?
        • keluwe Re: zapomniałam zapytać 24.04.05, 12:08
          Te wkłady do pieluch, to taka grubsza bibułka, coś w tym stylu. Wkłada się to
          miedzy pieluchę tetrową a pupę i potem łatwiej wyrzucić kupę z tetrówki. Ja je
          sobie chwaliłam, gdy Michał miał nastrój na robienie kupy kilka razy dziennie.
          Wtedy zmiana pampersów po każdej kupie byłaby równa z naszym bankructwem.
          Miałam pieluchy tetrowe, w środek wkładałam taki wkład i przez cały czas gdy
          dziecko było w domu, chodziło w tetrówkach. Na spacerach oczywiście miał
          pampersy.
    • agika Re: Styczeń 2004 25.04.05, 17:18
      Hej mamy super styczniakow !!
      oj dlugo mnie juz nie bylo, a Tomcio sie rozwija i z kazdym dniem madrzejszy
      (ciekawe , jak kazda mama uwielbia swoje dziecko smile
      A wiec na temat :
      zeby : kupilam mu 3 miesiace temu sztoteczke - myl zeby, a jakze, przez pol
      dnia zul szczoteczke i za zadne skarby nie chcial jej oddac. POniewaz zaczal
      chodzic i biegac , zrezygnowalismy z mycia zabkow (stwierdzilam ze jest to zbyt
      niebezpieczne). Kilka dni temu kupilismy nowa , sprobujemy znowu.

      spanie:
      - pobudka rano miedzy ok 7 - 8 (w weekend wczesniej, ciekawe skad on wie, ze
      rodzice chca dluzej pospac)
      - drzemka popoludniowa ok 13.30, przez 1,5 - 3 godzin, w zaleznosci od
      zmeczenia. U opiekunki zasypia sam , w domu, klade sie obok na tapczanie
      (Tomcio w swoim lozeczku)i udaje ze spie. Tomcio troche wariuje , i po max pol
      godziny zasypia. Inny wariant, gdy nie jestesmy w domu , albo nie chce zasnac
      w lozeczku - to wyjscie z nim na spacer (tyle , ze trzeba przez min 1,5 godz
      na dworze siedziec)
      - wieczorem zasypia ok 21, 21.30. Zwykle juz jest tak zmeczony , ze polozony
      do lozeczka (po duzej butli cieplego mleczka z kaszka) , wtula sie w pieska
      (pluszaka) i zasypia. Do niedawna musial trzymac moja reke, teraz juz jakos nie
      (fajnie , bo staje sie samodzielny , ale smutno troche tez, bo lubilam
      potrzymac mu raczke przed snem)

      Uwielbia wode i zabawy w wodzie - przelewanie, polewanie (ostanio w wannie
      probowal napelnic naparstek z wielkiej plastikowej butelki - a jaki skupiony
      przy probach, siedzial az zmarzl, ale dopoki nie opanuje umiejetnosci , z wanny
      nie da sie wyciagnac)

      Samochody
      trzeba opowiadac o kazdym mijanym samochodzie - kolor i marka

      Mowa
      hmm , mowi mama, papa, mniammniam (na jedzenie), ble (na smieci , papiery ,
      wszystko co idzie do kosza, tudziez swoje smarki), mmmm (na sowe, golabki), mmm
      (na krowe, roznica w poprzednim w tonacji), onomatopeje nie do napisania na psy
      i koty, baba (na na bacie ) i ba (na cos, butelka ?, pudelko), ale najczesciej
      pokazuje. Typowy dialog :
      Tomcio: obraca raczka (znaczy = nie ma)
      mama: czego nie ma ?
      Tomcio pokazuje na glowe (= nie ma czapki) , albo za okno (=nie ma samolotu ,
      golabka), albo na drzwi (= nie ma spaceru , albo taty, w zalezosci od kontekstu)

      Poza tym sprawdza ostatnio czy wszystko jest cieple, jesli jest - wie , ze
      trzeba dmuchac , tyle ze dmucha nosem..

      to by bylo chwilowo na tyle
      pozdrowionka, Agika

      mama:
      • izabela72 Re: Styczeń 2004 26.04.05, 12:41
        Cześć,
        Pokonałyśmy chorobę gardła, która z powodu szczepionki ciągnęła się 2 tygodnie.
        Piszę pokonałyśmy bo Gabi zaraziła i mnie...
        Oprócz 3-ek, 4-ek, rosną jej też piątki! I nawet nie jest źle! Może trochę
        nerwowego pogryzania różnych przedmiotów i potoki śliny.
        Z powodu tych zębów Gabi nie daje sobie zbytnio manewrować szczoteczką w buzi.
        Ale na noc musowo coś tam myjemy małą szczoteczką Oral-B z pastą Nenedent
        (chyba w aptece kupowałam).
        Spanie 21.00-6.00 nawet w weekend punktualnie o zgrozo!
        w dzień 2 razy po 1,5 godz lub raz ok. 3.
        Zeszły tydzień cały czas mówiła i bawiła się w "A kuku" i "Nie ma"
        Życzę słońca (wreszcie)
        Pozdrawiam,
        Iza
        Moja Gabi
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643
        • miniakoz Re: zabezpieczenia - jakie? 27.04.05, 09:00
          Przeżyłam wczoraj chwile strachu: krzątalismy sie po kuchni i nie zauwazylismy
          jak niusia jakos siegneła i sciagnęła ze stołu moja niedopita herbate, na
          szczęście była tylko bardzo ciepła a nie wrzaca(!) ale gdyby taka
          była..........strach pomyslec bo oblała sobie buzie.Staram sie wszystko odsuwac
          od brzegu blatów czy stołu ale to wystarczy chwila nieuwagi by sciagnęła nóż czy
          cos podobnego.Szuflady mam zabezpieczone kijkiem ale zupełnie nie wiem jak
          zabezpieczyć kuchenke? jakie macie patenty zabezpieczajace?
          Pytanie drugie z innej beczki:czy codziennie dajecie dzieciom obiadek z
          mięskiem? co bezmięsnego dajecie na obiadek?Podrzuccie pomysły.
          • izabela72 Re: zabezpieczenia - jakie? 27.04.05, 14:22
            Moja Gabrysia już się zdążyła oparzyć o kuchenkę kiedy na skrajnym palniku coś
            się gotowało. Po oparzeniu płomieniem miała dwa bąbelki na paluszkach. Trochę
            było płaczu i od tamtej pory mówi "si" i obchodzi z daleka - ale nie sądzę, aby
            to było skuteczne na dłuższą metę. Nie wiem jak zabezpieczyć kuchenkę, niestety.
            W zeszłym tygodniu po 2 minutowej nieobecności zastałam ją siedzącą w najlepsze
            na ławie! Weszła sobie po pufie bo dojrzała ciastko. Siedziała na szczęście i
            to ciastko jadła, uff.
            Co do obiadków to zamiast mięsa - jajo, czy kluseczki lane z jajkiem właśnie.
            Pozdrawiam,
            Iza
            Moja Gabi
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643
            • agika Re: zabezpieczenia - jakie? 28.04.05, 16:49
              widzialam w jakims sklepie dzieciecym zabezpieczenia na kuchenke - taka plyta
              przymocowywana przed palnikami, ale niestety nie pamietam juz gdzie to bylo.
              Tomcio na szczescie jeszcze nie dosiega do palnikow, ale pewnie juz niedlugo
              zaczne uzywac tylko te tylnie. Zawsze jak gotuje cos , pokazuje mu, jak sie
              gotuje, ogladamy pare i pozwalam dotykac garnek zeby zobaczyl ze gorace. Moze
              zapamieta sobie..
              Szufladami i szafkami juz sie pary razy przycial ( na szczescie mam takie
              delikatnie sie zamykajace), wiec teraz uwaza.
              Ostatnio chodzil sobie na czterech lapach, z glowa w dol, i kulal pilke miedzy
              nogami, no i podwinela my sie raczka (a druga byla zajeta pilka juz)i rabna
              glowka o kafelki - biedactwo, coz , moglam tylko pocalowac zeby nie bolalo.
              Coraz czesciej mam wrazenie ze zabezpieczenia zabezpieczeniami , a dzieci
              nabija sobie guzy albo wynajda sposoby zeby dotrzec tak , gdzie im nie
              pozwalamy. Ja wiec na razie stawiam na pokazywanie i malo bolesne
              doswiadczenia , zeby zapamietal - na wszeslki wypadek . A oprocz tego
              oczywiscie zabezpieczam smile
              • iwonafilip Re: zabezpieczenia - jakie? 28.04.05, 23:08
                my tez juz mamy zaliczoną niemiłaa przygode oparzeniową w kuchni dlatego teraz
                drzwi są stale zamknięte i mały nie ma tam wstępu
                wszelkie szuflady są zamkniete zabezpieczeniami canpola
                miałam tez zaklejone rogi ale Filipek poodklejał silikonowe narożniki

                ostatnio często gotuje zupki warzywne - takie śmietniki
                wybieram z nich małemu warzywka i zajada sie jak szalony
                do miesa ma jakis wstret chyba sie przejadł wiec czekamy
                a na drugie śniadanie zjada jajecznice ze szczypiorkiem z rogalikiem

                ledwo wyleczyliśmy ucho dopadło nas wirusowe zapalenie gardła
                jutro idziemy do lekarza bo mimo antybiotyku jest gorzej
                najgorszy jest katar bo mały nie moze oddychac
                na noc dodaje do zbiorniczka z woda w nawilżaczu krople do inhalacji
                troche lepiej sie przy nich śpi ale Filipkowi nie bardzo to pomaga

                włazi wszedzie i wie gdzie mu nie wolno
                kiedy dzwoni telefon on pierwszy biegnie i odbiera
                znajomi i rodzinka wiedza juz ze jesli nikt nie odpowiada trzeba gadac bo w
                koncu przemówi Filipek a jak juz zacznie rozmawiac to na kika minut mamy go z
                głowy
                bardzo sie rozgadał ostatnio, ciągle słyszę "cio?, chcie, choć, dać?, dać be?
                (jak ma coś be w raczce zeby nie wkładał do buzi nauczylismy go oddawać), mama,
                tati, dziadziuś i jeszcze troche innych
                uzywa słówek bardzo rozumnie chyba juz wie co oznaczają
                • ania175 Re: zabezpieczenia - jakie? 29.04.05, 14:26
                  Iwonka, ale ten Twój Filipek naprawdę dużo mówi. Mój Leonek mówi mama, tata,
                  baba, da i ostatnio nauczył się koko (na kurke; na pieska stara sie powiedzieć
                  hau ale róznie mu to wychodzi). Ogólnie nie mówi dużo, czasami coś po swojemu,
                  najczęściej jeszcze mam wrazenie bezrozumnie, choć jak mu się coś powie to
                  właściwie wszystko rozumie.
                  A co do zabezpieczeń to na razie mamy tylko wkladki do gniazdek elektr. ale nie
                  wszystkich. Leoś do tych bez wkładek już próbuje podłączać odkurzacz smile
                  Pokazuję mu często garnki na kuchence (że gorące), albo daję dotknąc szklanke z
                  bardzo ciepłą herbatą, ale do niego chyba nie za bardzo to trafia.
                  Natomiast co mnie teraz martwi, to że stał się agresywny gdy mu się czegoś
                  zabrania. Nie jest to jakaś wielka agresja oczywiscie, ale zaczyna piszczeć,
                  uderzać róznymi przedmiotami po twarzy, gryźć. Boję sie aby nie zrobił sobie
                  krzywdy. No i jak wracam z pracy to ciagle chce tylko do mnie (to fajne) ale na
                  ręce (mniej fajne). Gdy chce go prowadzić za rączkę zapiera się, piszczy i
                  złosci.
                  A 19 maja w zw. z powracajacymi baketriami w moczu będzie miał robioną
                  cystografię. Bardzo boję się i samego badania i wyników.
                  Pozdrawiam
                  Ania.
                  • mbkow Re: zabezpieczenia - jakie? 29.04.05, 21:32
                    zawsze gotuje na tych palnikach w glebi blatu, bo nie znalazlam zadnego
                    zabepieczenia. ostatnio co chwila mysle: 'matko, co by bylo gdyby...', bo Stas
                    robi rozne szalone rzeczy. z blatu sciaga wszystko, otwiera najwyzsza szuflade
                    ze sztuccami i wyciaga po omacku rzeczy. zrobilam remanent i noze maja inne
                    miejsce. wyciaga gary i wchodzi do szudlady, mamy akurat takie uchwyty, ze nie
                    bardzo jest jak zablokowac. przysuwa taboret i wchodzi na biurko. przysuwa
                    swoje krzeselko do karmienia pod zlew i zmywa wink dzis bylismy w pracy i biegal
                    z kluczem. wpadl na pomysl, zeby wlozyc do gniazdka. w domu gniazdka mamy
                    zaslepione. a jak nie robi nic zagrazajacego zdrowiu lub zyciu, to maltretuje
                    koty! ogolnie nie moge go spuscic z oka smile
                    Stas jak sie zlosci, stuka piescia po glowce. ogolnie zlosci sie dosc mocno,
                    ale szybko mu przechodzi. latwo odwrocic jego uwage i zainteresowac czyms innym
                    np.
                    zdrowka wszystkim maluszkom!
                    pozdrawiam smile monika
                  • iwonafilip agresja 30.04.05, 00:01
                    zauwazyłam ze wiekszosc rówiesników wyraza zdenerwowanie agresywnym zachowaniem
                    więc jest nadzieja kochane mamy
                    moze za jakis czas to minie

                    w ciagu kilku ostatnich dni Filipek stał sie bardzo nerwowy
                    piszczy, rzuca sie a jak to nie pomoze to gryzie
                    cos mi sie wydaje ze te napady złości związane są z wyjazdami tatusia
                    ledwo wyjechał a Filip nastepnego dnia juz odstawiał przedstawienia
                    jak dobrze ze mąż juz wrócił od jutra bedzie lepiej

                    Aniu bidulko widze ze wy tez macie ciągle problemy
                    biedne te nasze maluszki
                    tzrymaj sie mocno i nie pokazuj Leonkowi swojego strachu
                    bedzie dobrze

                    byliśmy dzisiaj u lekarza bo mały ma kaszel, katar i straszną chrype
                    diagnoza: okaz zdrowia
                    pediatra powiedziała mi wprost ze ona nic nie widzi i nie słyszy
                    musze iśc do laryngologa bo ona nie jest w stanie stwierdzic tego,
                    co on pewnie znajdzie
                    wiec zaraz po weekendzie dzwonimy i szukamy lekarza

                    pzdr iwona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja