ania175 Re: Styczeń 2004 02.03.05, 16:19 Witam styczniowe mamy. Własciwie to nie mam nic ciekawego do napisania ale podbijam wątek wyżej, może któraś z Was coś ciekawego napisze. U mnie po staremu. Na razie walczę z bakteriami Leonka - tzn drugi raz oddałam mocz do badania i czekam co bedzie dalej. No i siędenerwuję. Mały coraz chetniej chodzi ale tylko trzymany za rączki, no i coraz częściej tak sie czymś zainteresuje, ze musi to koniecznie wziąć w dwie rączki i stoi bez trzymanki. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 02.03.05, 17:26 Witam! Jeżeli chodzi o rozliczanie, to ja dostałam aż trzy pit-y: od pracodawcy za 13dni stycznia (13. urodzila sie Patrycja), potem z zusu za zasilek macierzynski, no i z urzędu pracy za zasiłek dla bezrobotnych. Oj będzie trochę liczenia... A czasu mam teraz mniej, bo zaczęłam pracę)) w szkole, na szczęście to niepełny etat - 14 godzin. Opiekunką Patrycji jest moja przyjaciółka, szkoła jest 3 min drogi od domu, wiec odchodzi czas i pieniądze na dojazdy... Wszystko idealnie się ułożyło) Myślę, że Patrycja za bardzo tego nie odczuje, choć dziś był płacz straszny jak wychodziłam( No ale kiedyś to musiało nastąpić... Patrycja jeszcze przy cycusiu, ale niedługo planujemy ją odstawić najpierw od cyckowania w dzień, pozniej przyjdzie kolej na noc. Oj, nie wiem, co to będzie... Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 02.03.05, 17:28 Witam!!! Jeżeli chodzi o rozliczanie, to ja dostałam aż trzy pit-y: od pracodawcy za 13dni stycznia (13. urodzila sie Patrycja), potem z zusu za zasilek macierzynski, no i z urzędu pracy za zasiłek dla bezrobotnych. Oj będzie trochę liczenia... A czasu mam teraz mniej, bo zaczęłam pracę)) w szkole, na szczęście to niepełny etat - 14 godzin. Opiekunką Patrycji jest moja przyjaciółka, szkoła jest 3 min drogi od domu, wiec odchodzi czas i pieniądze na dojazdy... Wszystko idealnie się ułożyło) Myślę, że Patrycja za bardzo tego nie odczuje, choć dziś był płacz straszny jak wychodziłam( No ale kiedyś to musiało nastąpić... Patrycja jeszcze przy cycusiu, ale niedługo planujemy ją odstawić najpierw od cyckowania w dzień, pozniej przyjdzie kolej na noc. Oj, nie wiem, co to będzie... Pozdrawiam, Marta Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: Styczeń 2004 03.03.05, 09:01 o! jestes pedagogiem? ja tez ale jeszcze nie zdążyłam popracować w zawodzie.Napisz bliżej o pracy. Ja teraz zerkam na forum edziecko bo są tam 2 wątki o butkach jeden mój a drugi o ortopedzie - ciekawa dyskusja jak chcecie to poczytajcie bo juz sama nie wiem co jest dobre sa tak rozbiezne zdania.Zamówiłam tez "Jezyk dwulatka" T.Hogg i nie moge sie doczekac co to.Małej wyszedł 6 ząb.Czesto sie zapomina i sama stoi i czasem specjalnie robi bam na pupe na kanapie i ją to cieszy.Czasem rozbraja mnie swoimi minami a wkurza gdy mimo że krzycze to i tak klika w co może przy komputerze i ciągnie za kable a czasem wtyczke przykłada do ucha i robi halo-halo robi przez wszystko co mozna przyłożyć do ucha i załatwia tak "interesy" od ranaW dzien odzwyczajamy od zasypiania przy cycu - wczoraj sie udało uziuziac.Teraz ma katarek .Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 03.03.05, 16:41 Miniakoz, jestem nauczycielką polskiego. Rok przepracowałam w podstawówce, zrobiłam tam staż. Później urodziła się Patrycja i nie wróciłam już do tej szkoły (proponowano mi od września, ale stwierdziłam, że córcia jeszcze jest za malutka). Okazało się, że dobrze zrobiłam, bo teraz znalazłam pracę o wiele bliżej, tylko że uczę w gimnazjum i to dość trudną młodzież... ale jestem dobrej myśli, na razie mnie nie zjedli) A Ty jaką masz specjalność? Szukasz już pracy? Co do butków, to ja też mam już mętlik w głowie. Na razie Pati biega po domu w skarpetkach, ale chyba w tym miesiącu pomyslimy o butkach. Patrycja też lubi majstrować przy komputerze. Ostatnio nauczyła się otwierać i zamykać cd-rom ( Ale raczej staramy się jej do kompa nie dopuszczać - pozastawialiśmy go z wszystkich stron) Pozdrawiam serdecznie Marta Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: Styczeń 2004 04.03.05, 13:00 ja skończyłam 6 lat temu pedagogike opiekuńczo -wychowawczą ale pracuje w firmie prywatnej i odeszłam daleko od zawodu nie bardzo chce wracac do tej firmy a w szkole troche cykam pracowac bo chyba nie mam duszy pedagoga ale to tak na marginesie. Jestem na etapie odstawiania małej w dzien od cyca i nie jest tak źle, wiecej teraz pije i ładniej śpi.Odstawianie to jednak chyba wiekszy problem (psychiczny) dla mamy niz dla dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 05.03.05, 21:40 Witajcie Mamy Wreszcie w środę udało mi się zaszczepić mojego Marka. Wcześniej nie przyjmowali zdrowych dzieci, taki tłum chorych był. A moi nie chorują. Oprócz Marka na szczepieniu był też jego 5 letni brat i obaj nawet nie stęknęli przy tym. Bardzo się cieszyłam. Zebraliśmy pochwały. Ja chcę też redukować ilość karmień Marka cycem. Wreszcie po czterech miesiącach ciszy przebiły się dwa kolejne zęby. Teraz też lepiej je. Ostatnio Marek polubił bawić się z 5 letnim bratem w chowanego i ganianego. Aż piszczy z radości. Dużo mówi też po swojemu i chce, żeby mu odpowiadać. Jak mu potwierdzam, odpowiadam, że rozumiem to jest zadowolony, a jak tata mówi, że go nie rozumie, to robi się smutny i nie mówi więcej, zniechęca się. Próbuje rzucać się na podłogę, jak coś nie po jego myśli, ale ja na to nie zwracam uwagi. Jak u Was ze spacerami? Chodzicie codziennie? Na długo? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 06.03.05, 10:43 od kilku dni znowu mamy horror w domu wychodzą tylne zeby nie wiem które to ale chyba 6 bo z jednej strony jest 4 i ten jest od niej daleko tak wiec trzy dni temu wyszedł jeden na górze, szybko rośnie i jest całkiem duzy wczoraj w nocy przebił sie kolejny na górze ale z drugiej strony na razie sterczy taka igiełka pewnie dziś w nocy znowu bedzie płacz bo bedzie sie przebijał dalej na dole pod tymi opuchnięte jak diabli z prawej strony mały ma az policzek napuchnięty miałam go zaszczepić ale ciągle ma gorączke i musimy czekac biedne dziecko strasznie sie meczy to chyba jedyny nasz styczniak który tak cierpi przy ząbkowaniu? rano i wieczorem paracetamol w czopku w południe ibum w syropku i ciągle próbuje żelem biedny ten mój synio kika dni temu byliśmy pierwszy raz na sankach maluch wyzdrowiał wiec wsadziłam go w sanki mine miał jak zbity pies przez pół godziny tylko siedzieł otępiały dopiero jak postawiłam go na nogach wielki usmiech i biegiem az sie w sniegu położył widac sanki jeszcze nie dla niego tydzień temu zrobił sobie kuku w czółko. podczas zabawy z babcią wlazł na kaloryfer. szybko zareagowałam i na siłe trzymałam mu lód na czole, później przywiazalismy mu bandazem zamrozone frytki i na drugi dzien tylko delikatny siniaczek jakby sprzed tygodnia w nagrode pojechalismy z dzećmi do smykolandu ale był ubaw oczywiscie Filipek szalał na widok wszelkiego rodzaju pojazdów dwie godziny biegał i piszczał przyznam ze i ja sie troche pobawiłam na spacerki nioe chodzimy z powodu ciągłej gorączki mały ostatnio duzo gada próbuje składac krótkie zdania dzisiaj rano usłyszałam "daj mi cić!!!" rzucił we mnie pustą butelką z krzykiem nie wiem czy usłyszałam to co chciałam usłyszeć czy on to powiedział ja pięknie mówiłam pełnymi zdaniami mając półtora roczku mąż niestety do tzreciego roku zycia nie powiedział słowa wiec nie wiem w kogo mój synek sie wda a jakiego mamy w domu terroryste byleco go bardzo denerwuje od razu rzuca wszyastkim co ma pod ręką (wczoraj tata dostał miarką budowlaną w czoło) i natychmiast podbiega do czegoś (ściana, meble, podłoga) i stuka głową na znak protestu ostatnio przestał namietnie walic jak to było wcześniej i trzeba było go szybko podnosic, teraz tylko uderzy raz i patrzy na naszą reakcje a najlepsze jest wchodzenie na meble mamy bardzo wysokie łóżko(jeszcze na nie nie wejdzie) i naroznik, na który właśnie nauczył sie wspinac i od razu na stolik poszłam za przykładem Grażynki i kupiłam ekolandy wszystkie smaki i mały z tego wybrał tylko trzy: jabłko z miętą, pomarancza i multiwitamina. od czasu do czasu mu je daje do picia bo normalnie pije tylko kubusie. musiałam na kilka dni odstawic bo paznokcie zrobiły mu sie pomaranczowe a on cały jak chinczyk. teraz je rozwadniam delikatnie i wypija jedną dużą butle w ciągu dnia (zamiast dwóch) teraz wybieramy sie do ortopedy bo maluch tak bardzo wykrzywia nogi ze sie przez nie przewraca. staje na zewnętrznej krawedzi stopki. brzydki widok i zobaczymy co powie lekarz bo musimy kupic jakies butki. kapcie poszły do szafy mały chodzi w grubych skarpetkach po domku. rozpisałam sie, oj rozpisałam pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama pytanie o lekarza 06.03.05, 18:30 Hej, mam do Was pytanie, kiedy nasze dzieci powninny być skontrolowane przez ortopedę? Wizytę u pediatry mamy dopiero za miesiąc, a wolałabym ew. wcześniej zamówić wizytę u ortopedy(niewiadomo ile trzeba będzie czekać...) Jerzyk już się przekonał do butków. Widać, że pozycja pionowa bardzo mu się spodobała i co raz rzadziej porusza się na czworakach. Śmiesznie, że w domu chodzenie nie sprawia mu problemów, ale na dworze boi się i stoi w miejscu Smyk ponownie przeżywa okres "mamusiny", kiedy przytulam go nikt inny nie może się do mnie równocześnie przytulać, odpycha tatę, dziadków. Cały czas walczymy z dolnymi trzonowcami, są już tuż tuż.... Acha, we wtorek zamówiłam książkę T. Hogg i w piątek już ją dostałam. W sklepie internetowym kdc.pl książka kosztuje ok. 16 zł (plus dostawa chyba 8). Pozdrawiam styczniaki i ich mamy, marta Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: pytanie o lekarza i o przepisy 07.03.05, 09:08 nam ortopeda powiedział, ze wizyta w poczatkach chodzenia a , ze nasza jeszcze porządnie sama nie chodzi to jeszcze nie myslelismy ale juz chyba czas z wyprzedzeniem sie zamówić.Za to ostatnio trenuje wdrapywanie sie. Ja tez czekam na ksiazke z KDC ale jakoś cisza. Podeslijcie mi jak macie jakies przepisy dla dzieci!!!!!!!! Moja niusia ostatnio informatyk.Nie moge odgonic od kompa.Dzis nie wiem jak wysłała do mojej kolezanki na gg kilka wiadomości (jakieś cyerki i plusiki) ciekawe jak moja kolezanka zareaguje jak to zobaczy.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: pytanie o lekarza i o przepisy 07.03.05, 10:24 no i zęby Filipka rozszalały sie na dobre w ciągu kilku dni przebiło sie az 5 w tym cztery daleko z tyłu i w koncu dwójka na dole. do tej pory smiesznie wyglądał na dole tylko dwie 1 a na górze po kolei sześć zębów. nie wiem co sie zmieniło dzisiejszej nocy ale to prawdziwy wysyp zębów. no i dobrze niech wyjdą jednocześnie i bedzie po problemie. przy kazdym jednym zębie mój misio bardzo cierpiał a teraz tyle w jednym. Milenko ja nie gotuje niczego specjalnego dla malucha je to samo co my i oczywiscie najlepiej mu smakuje gdy jest przyprawione czosnkiem. co do ortopedy to u nas nie ma takiej typowej kontroli jak dziecko zaczyna chodzic. ja sama poprosiłam o skierowanie bo mały ma bardzo widoczną wade. a wiem ze moja kolezanka była juz dawno ze styczniową córka na tzw. kontroli chodu. pytałam pediatre i u nas nie ma takiego zwyczaju. dlaczego? nie wiem. pzdr iwona Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: pytanie o lekarza i o przepisy 07.03.05, 11:56 pytałam o przepisy bo wpadłam w schemat i ciagle to samo a miałam fajną ksiażke "baby cook" z pomysłami od kogoś z forum ale mi sie skasowała.Codziennie nie gotuje nawet i dla nas bo mój mąż jest na diecie optymalnej i je po swojemu czasem ugotuje gar zupy itp ale takiej kilkudniowej nie chce małej dawać bo podobno im dłuzej zupa stoi tym jest bardziej bezwartościowa ale musze coś kombinować by mała miała jakieś urozmaicenie a nie tylko te parówy które tak uwielbia może znajde cos jeszcze co jej podpasuje...Acha weszłam na strone epacjent i tam czytałam o tych wszystkich konserwantach "e" bo tyle tego zwłaszcza w wędlinach i nie wiem co dawac małej- no to lista jest spora chyba wydrukuje i bede zabierać na zakupy....Mojej też wychodza ząbki ale dopiero 6 i 7 Pozdrawiamy Ps my juz zarejestrowani do ortopedy na koniec marca to od razu spytam o butki. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: pytanie o lekarza i o przepisy 08.03.05, 22:44 Witamy! My do ortopedy chodzimy od pół roku. Kilka dni temu mieliśmy kontrolną wizytę, bo Martynka ma szpotawość kolan. Z tego też powodu nosi w domu "kapcie" - buciki Postępu. Przez 3-4 miseiące użytkowania tak się wykrzywiły, że musimy kupić jej nowe, które dodatkowo mamy podkleić u szewca z zewnętrznej strony podeszwy (jakieś 5-7mm) - zalecenie ortopedy. Przez te koślawe buciki mała lepiej radzi sobie w skarpetkach, a biega juz po mieszkaniu jak mała torpeda. Dlatego do wili kiedy znajdziemy chwilkę wolnego czasu i wybierzemy się po nowe buciki, biega w skarpetkach. Mam nadzieję, że u Was nie będzie takich problemów i wszystko będzie OK. Co do przepisów, to ja też nie wymyślam nic specjalnego. Martynce bardzo smakuje mięsko w sosie i wszystkie zupki. Mięsko np. z indyka lub wieprzowe kroję w kostkę lub gotuję w kawałku z przyprawami i dodatkiem posiekanej drobno cebuli i marchewką pokrojoną w plasterki. Kiedy mięsko jest miękkie zaprawiam mąką (ziemniaczaną bo mała jest na diecie bezglutenowej ( ). Do tego ziemniaczki, ryż albo makaron. Martynka uwielbia takie obiadki ))) Bardzo lubi też warzywa gotowane na parze z mięskiem, najbardziej mrożoną sałatkę jarzynową Hortexu. To chyba tyle. Pozdrawiamy i życzymy smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: pytanie o lekarza i o przepisy 09.03.05, 12:07 witam wszystkich dzisiaj mielismy pierwsza spokojną noc od kilku dni maluszek spał jak aniołek a zebów ma 13 nie doliczyłam sie niczego nowego jutro idziemy na szczepienie bo maluch juz nie goraczkuje pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip stuk! puk! jest tu kto? 10.03.05, 15:48 Kobietki co sie z wami dzieje? ostatnio rzadko tu piszecie jakos nas mało. Grazynko !!! Gdzie jestes ?!?! Dawno juz cie nie było my byliśmy dzis na szczepieniu. misio ani przez chwilke nie płakał. daj sie zbadać, zwazyci zaszczepic i nawet nie marudził. świetnie sie bawił. byłam w szoku, pediatra tez. a Filipek wazy dokladnie 10 kg wiec nie jest źle pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: stuk! puk! jest tu kto? 10.03.05, 16:15 Zapodam wiec pare tematów: 1)uczycie dzieci samodzielnie jeśc? i jak to wygląda? 2)które umie juz na nocniku? 3)kto ma książkę T.Hogg "Język dwulatka" i co o niej sądzicie? 4) jak sobie radzicie z pasja informatyczną u dzieci? bo ja sobie nie radze 5)do czego są zdolne wasze dzieciaki- coś zabawnego 6) o której wstaja rano brzdace? bo my oststnio przed 7 eh! 7)w co sie bawicie z dziećmi? bo u nas króluje czytanie ksiażeczek - oglądamy kilka razy w kółko To tyle! piszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: stuk! puk! jest tu kto? 10.03.05, 23:05 Jestem jestem dziewczyny, tylko jakoś czasu brak mi ostatnio ( Ale staram się wszystko czytać ) Zanim pokąpię dzieciaki nakarmie i położę a potem obejrzę swoje seriale i posprzątam w naszym pokoju jestem tak padnięta i jest tak późno że chwilkę poczytam coś nowego na forum i się sama kładę ) Mój Krzyś jak narazie sam zjada jakieś malutkie kanapeczki, ale łyżką sam jeszcze nie jada. Ostatnio na nocniczek też nie siada ( Był troszke chory i było zimno i przestałam go sadszać i niestety chyba się odzwyczaił. Pozatym do 15,30 jest w "zaprzyjaźnionym" żłobku. A tam takich maluszków jeszcze nie sadzają. Mój mały też komp, klawiatura i myszka.... to sa najlepsze zabawki. Myszka najlepsza świecąca. A jak go zabieram od kompa to okropny wrzask !!! Też zrobił się ostatnio bardzo wrzaskliwy i wymusza wszystko płaczem ( Mam nadzieje że jakoś mu to przejdzie ) Krzyś jest zmuszony wstawać około 7,00. Więc w sobotę i niedzielę tez biedaczek już tak wstaje ( i nie daje się mamusi wyspać. W co się bawimy??? Najlepsza zabawa to wyrzucanie wszystkich zabawek z koszyka. Układanie klocków w wierzę, oczywiście myszka lub klawiatura, samochody starszego brata, i samochodzik pchacz czy cos takiego. Piłka, i tel mamy ( kom ) A powinniśmy iść na szczepenie ale Krzyś ma cały czas katarek ( Podaję teraz krople homeopatyczne L 52, i mam wrażenie że katarek jest o wiele mniejszy i gorączka która była kilka dni temu też sobie gdzieś poszła ) Serdecznie pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip ale ulga.... 11.03.05, 09:24 od razu mi lepiej myślałam Grazynko ze zapomniałas o nas ja wstaje ok 8-9 i siadam do kompa (jestem nowum moderatorem forum Zobaczcie) a maluszek śpi czasem nawet do 11 pózniej po południu drzemka i wieczorem ładnie chodzi spac ok 21-22 ostatnio gorzej zęby wczoraj znalazłam jeszcze jednego tez z tyłu rozszalało sie to Filipkowe uzebienie pediatra przyznała mi sie wczoraj ze jeszcze nie miała dziecka, które tak strasznie przechodziło zabkowanie ale plus ze idą jednoczesnie wycierpi sie raz za kilka zebów najlepsza zabawką jest znowu telefon misiak potrafi godzine stac przy aparacie i kłócić sie z pania mówiącą "nie ma takiego numeru" ubaw niesamowity łapie mnie za rekę i prowadzi do aparatu daje mu do ręki słuchawke a on "e ma, e ma" wiec wykręcam numer do mojej mamy mały czeka w ciszy dopóki nie usłyszy babci a wtedy krzykiem "CIO?? CIO??" i podczas rozmowy ciągle gada "cio, tak, e ma, dzie, nio, dzie dija" itp najlepsze zajecie dla mojego krzykacza pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: ale ulga.... 11.03.05, 09:34 A CO DO SAMODZIELNEGO JEDZENIA owszem jak tylko nakarmie sama Filipka daje mu łyzeczke i bawi sie jedzeniem czesto podjadając jeszcze troche zapraszam do obejrzenia zdjec na których jest mój samodzelnie jedzący synus pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: ale ulga.... 11.03.05, 10:15 Czesc, ja ostatnio czesto zagladam na fora dla ciężarnych (ze zrozumiałych względów) no i czasami sobie poczytam i odechciewa mi sie wszystkiego. Naprawdę pamiętam jak my jeszcze byłyśmy tam w 2003 roku i było zupełnie inaczej. No oczywiscie bywało różnie, ale teraz... Szkoda gadać. Jedna mądrzejsza od drugiej i jeszcze koniecznie musi to udowodnić. Atmosfera czesto niemiła. Strach się odezwać. A często zdarzają się podpuchy. Dobrze ze tu jest inaczej. U nas niestety potwierdziły sie bakterie w moczu i w środę idziemy do lekarza, co zapewne skończy sie przepisaniem antybiotyku i kto wie czy nie skierowaniem do nefrologa i cystografią. Szkoda mi Leonka, ze tak go muszę męczyć. Ale to, mam nadzieję, dla jego dobra. Leonek jeszcze nie chodzi, lubi grzebać w mojej torebce, ja mu pozwalam, a babcia od razu zabrania więc pewnie jest trochę skołowany. Lubi gdy sie go ciąga na samochodziku-pchaczu, moze tak jeżdzić pół dnia. Sam jeszcze nie je, ale czasami coś tam próbuje. Czasami sobie tak poważnie usiadzie na sofie i pilotem próbuje zmieniać programy w telewizorze. Lubi reklamy. W poniedziałek pójdziemy na rekonesans do żłobka. Chcieliśmy oddać tam małego od maja, ale są kolejki więc nie wiadomo jak to będzie. A Leoś lubi dzieci więc mam nadzieję, ze też będzie zadowolony, mimo ze babcię uwielbia. Ja jednak nie jestem do końca zadowolona z tej opieki. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: ale ulga.... 11.03.05, 22:10 Hej! Hubert tez jeszcze sam nie je ale jak dostanie lyzeczke to probuje cos tam po swojemu jesc, ulubiona zabawa oczywiscie jest komputer i myszka nawet dalismy mu taka stara zeby sie bawil ale on woli taty podswietlana, na nocniczek jeszcze nie sadzalam ale powoli sie przymierzam niestety u nas najgorsza zmora jest ciagla infekcja gardla juz nawet myslalam zeby pojsc do laryngologa i sprawdzic czy nie ma przerosnietego trzeciego migdala w poniedzialek idziemy na szczepienie mam nadzieje ze p. doktor mnie nie wyrzuci z hukiem ze przyprowadzilam chore dziecko ale na moje oko to jest wszystko ok ale to musi sprawdzic osoba odpowiednia. Ciekawe czy swieta beda w miare cieple i czy w lany poniedzialek nie przyjdzie nam sie rzucac sniezkami pozdrawiam Daga i Hubercik(13.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: ale ulga.... 12.03.05, 19:12 Hej Kobitki, zazdroszczę Wam tego wstawania o 7.... u nas pobudka jest o 6. Nie ma mowy żeby Jerzyk posiedział i pobawił się w łóżeczku, natychmiast chce z niego wyjść i biega po mieszkaniu. Najczęściej wysiaduje w garderobie przed odkurzaczem, który z najgorszego wroga przeistoczył się w najbardziej intrygujący przedmiot w mieszkaniu. Wreszcie mogę poodkurzać bez młodego na rękach!!! Chodzi za odkurzaczem i go poklepuje W poniedziałek idę do ortopedy, a do pediatry dopiero w kwietniu - takie terminy, zapisywałam się 1 marca (bo maksymalnie z miesięcznym wyprzedzeniem można zaklepywać wizyty, niestety zadzwoniłam o 15 i wizytę mam JUŻ na 8). Co do samodzielnego jedzenia to Jerzyk odkłada łyżeczkę i je rękami. Czasem tylko próbuje jeść jak dorosły, oczywiście z marnym skutkiem. Acha, zaczęliśmy rysować. Jerzyna najchętniej maże ołówkiem a kredki mi daje do rysowania. Pozdrawiam, marta Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: puk! puk! 12.03.05, 22:53 Witajcie Mamuśki!!! Ja właśnie otrzymałam potwierdzenie złożenia zamówienia na "Język dwulatka" i już nie mogę się doczekać, bo ostatnio nie daję rady. Martynka ma ostatnio napady złości, kidy coś jej zabronimy - krzyczy i próbuje kłaść się na podłogę. Staramy się nie zwracać na to uwagi, ale nie wiem co zrbię gdy wywinie nam taki numer w sklepie (( Co do zabaw to najlepszą rozrywką dla Martysi jest przeglądanie naszych albumów ze zdjęciami i wszystkich książek i bajek oraz wyrzucanie wszystkiego z szuflad (co właśnie robi - szkoda że jeszcze po sobie nie sprząta (( ). Bawi się też swoimi zabawkami choć ostatnio mniej (ma farmę i stolik z pszczółkami Fisher Price). Dwa dni temu kupiliśmy dużą piłkę do rehabilitacji, żeby przyzwyczaiła się do niej i ćwiczyła też na zajęciach, ale jak na razie tylko ją toczy i buja się razem ze mną (na miom brzuchu ))))Potrafi też przesiedzieć pół godzinki przesuwając koraliki po specjalinie powywijanych drutach i od dzisiaj wsiadać na jeździk (niestety częściej staje na nim niż siada, ale z każdym razem jest coraz lepiej). Zwykle chodzi spać około 20.00 i wstaje między 8-9, więc ja też mogę pospać. jak tylko się obudzi, to sadzam ją na nocniczku i zwykle coś do niego trafia, ale sama jeszcze nie woła. Ten tydzień będziemy mieli troszkę spokojniejszy więc zamierzam ją przypilnować i sadzać przynajmniej kilka razy dziennie. Mam nadzieję ,że coś z tego będzie ))) Do samodzielnego jedzienia właśnie się przymierzamy, bo nie mamy jeszcze krzesełka dla naszej Pysi. Ale w najbiższych dniach wybieramy się do hurtowni, więc przed nami wielka próba naszej cierpliwości. Co do komputera to właśnie nauczyła się go wyłączać (dzisiaj 2 razy), odkurzacza się nie boi i czeka żeby go włączyć kiedy go wyciągamy. Próbuje też samodzielnie się ubierać, ale na razie wszystko próbuje wkładać na głowę. My wizytę u ortopedy mamy już za sobą, jest troszkę lepiej, ale jeszcze długa droga przed nami. Byliśmy po nowe butki Postępu, ale właśnie czekją na dostawę. Na szczęście zpisują od klientów numer telefonu i dzwonią kiedy mają już butki na sklepie. Bardzo mi się to spodobało, bo przynajmniej ja nie muszę tam zaglądać. Przy okazji wybraliśmy też butki (Bartka) na wiosnę za przyzwoitą, tak myślę, cenę bo 89zł. Trochę sięrozpisała, a przede mną jeszcze sprzątanie, bo na podłodze już wykładziny nie widać spod ciuchów taty i pieluch. Pozdrawiamy i mamy nadzieję, że wiosna już wkrótce do nas zawita. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 12.03.05, 22:10 Właśnie ja też muszę się zapisać do ortopedy. Krzyś biega już równo więc chyba powinniśmy się pokazać.... Strasznie się przewraca !!! Niewiem czy aż tak się spieszy, czy co ale równowagę traci strasznie... poobijany jest.... siniak na siniaczku ) Na szczepienie też powinnam iść ale ma jeszcze troszkę katarku I chyba i tak by nas nie zaszczepili ( A może z leciutkim katarkiem można?? Właśnie oglądam MISS EUROPY Polka weszła do pół finału ))) wow.... Idę oglądać dalej, potem może coś jeszcze naskrobię ) papapa Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 12.03.05, 23:52 Mam pytanie. Jakich używacie pieluch?? My przez kilka miesięcy używaliśmy Pampersów. Potem jak pampersy się popsuły ( strasznie zaczęły przeciekać ) używaliśmy HAPPY, bardzo dobre. Teraz używamy pieluszek LIDL. ( CIEN ) EXTRA pieluszki, bawełniane i bardzo tanie.... sztuka wychodzi 0,41 zł. Pakowane są po 14 szt. Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 13.03.05, 10:33 ja od początku uzywam Pampersów i niestety musze pozostac im wierna. próbowałam wszystkich innych pieluch ale konczyło sie reakcjami alergicznymi i potwornymi odparzeniami po jednej nocy. najgorsze dla nas były Huggiesy skonczyło sie antybiotykiem w masci. tak wiec mimo rzeczywistego pogorszenia sie marki Pampers wyboru nie mam. a to przeciekanie doprowadza mnie juz czasem do szału. co kilka dni zmieniam posciel i susze materac. a maluch budzi sie w srodku nocy cały mokry. gdzie tanio zamówię jezyk dwulatka?? jakos nie moge znalezc. dajcie jakis link. dzieki bardzo. mamy za sobą koszmarna noc. maluch spał na moim brzuchu i nawet przez sen płakał. biedny jest cały zapuchnięty na buzi. a wczoraj znowu nabił sobie guza i znowu pod okiem. ja juz nie moge. z niecierpliwoscią czekam na poniedziałkowa wizyte u naszej okulistki. skieruje nas do jakiegos specjalisty. musimy sprawdzic porządnie wzrok małego, bo mam wrazenie ze on z bliska nie widzi za dobrze. wchodzi na meble które stoją przed nim a on zdaje sie ich nie rejestrowac. mam nadzieje ze sie myle. dosyc juz mam tych ciągłych problemów w mojej małej rodzinie. troche za duzo naraz. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip szczepienie 13.03.05, 10:37 szczepienie no było super. jak nigdy. wszyscy byli w głębokim szoku oczywiscie wszystkie pielegniarki weszły za mną do gabinetu zobaczyć "ile ta moja mizerota waży" jak go nazywają a wazy dokładnie 10 kg czyli całkiem nieźle choć nie wygląda na tyle dostałam zakaz podawania dziecku marchewki bo wygląda jak chinczyk ale ta wizyta była inna od wszystkich! dotychczas tuz po wejsciu do gabinetu Filipek zaczynał dziki płacz i wrzaski a wczoraj cisza. gadał, smiał sie i bawił wszystkim. nagle zauwazył ze w gabinecie jest mnóstwo zabawek nie chciał zejsc z wagi na którą do tej pory nie dawał sie nawet posadzić wyrwał podczas badania lekarce stetoskop i nakrzyczał do ucha (musiało boleć) podczas samego szczepienia nawet nie jęknął wściekł sie dopiero jak zaczęłam go ubierac ale to nic JESTEM Z NIEGO BARDZO DUMNA !!!!!!!! teraz mamy w domu mały meksyk bo do bolesnego ząbkowania doszły dolegliwości poszczepienne dostaliśmy skierowanie do ortopedy i na rehabilitacje Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: szczepienie 13.03.05, 21:27 Fajnie że malutki był taki grzeczny ) Zobaczymy jak mój będzie się zachowywał.... A czemu dostaliście skierowanie na rehabilitację?? Coś nie tak ?? Ja może jutro zadzwonię do ortopedy i też się zapiszemy. Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j Re: PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 13.03.05, 13:26 Witam! My tez zrezygnowalismy z pampersow bo tez mielismy przygode z przecieknieciem teraz uzywamy tescowych w bialym opakowaniu i jestesmy bardzo zadowoleni i z wytrzymalosci i z ceny bo za 64 sztuki placimy 22zl pozdrawiam Daga i Hubercik(13.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: PIELUSZKI JAKIE UŻYWACIE ?????? 13.03.05, 16:20 Cześć! Ja w sprawie książki "Język dwulatka" - kdc.pl (Klub dla Ciebie) W księgarniach we Wrocławiu nie znalazłam, ale tam udało mi się zamówić i to za 14,90 zł !!!!! Zamawiałam kilka dni temu i już myślałam, że nic z tego nie będzie, bo dziewczyny pisały, że dastawały po kliku dniach. Dodatkowo za pierwszym razem zamówienie nie przeszło. Wczoraj czekała jednak na mnie miła niespodzianka, bo na e-maila dostałam potwierdzenie złożenia zamówienia (z czego jestem bardzo szczęśliwa )))))) Teraz będę wypatrywała tylko listonosza. Mam nadzieję, że Tobie też się uda. Życzę powodzenia. Co do pieluszek, to my też byliśmy wierni papmersom, bo wg nas były najlepsze - najszybciej wciągały mocz, choć ostatnio nie było z tym dobrze (mokre piżamki i pościel). Jednak z braku promocji na pamperki kupiłam we czwartek tescowe we fioletowym worku. I muszę przyznać że są OK, nie przeciekają, co najważniejsze. Są w zasadzie takie same jak pamperki - mają rzepy i elastyczne gumki. Zapłaciłam 32,99 za 56 szt. Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: czy wam tez śniadanie zajmuje pół dnia? 14.03.05, 09:55 u nas jemy i jemy niusia sie wierci, kręci i zjeśc nie możemy ostatnio musze ja przywiązywać do krzesełka szalikiem bo potrafi w tak ciasnym siodełku odkręcić sie tył na przód i stanąć na nogach czym wprawia mnie o ból serca! Ostatnio spokojnie juz stoi sama co bardzo ją cieszy. "Język dwulatka "z KDC juz mamy ale zdążyłam dopiero przeczytać wstęp. Pieluchy ostatnio tesco fioletowe na zmiane z Happy podobna cena i podobna jakość.Nam jakoś nie przecieka nigdy. Kupiliśmy butki w sklepie "zdrowe butki" do chodzenia po domu za 70 zł(na 3 rzepy , skórzane z wolnym paluszkiem , sztywna piętą, profilowane) na dwór bedziemy nosić butki po kuzynie bo mało chodzimy po dworze. Nasza też lubi rysować,telefonować, wkładać skarpetki przez głowe, wypluwać jedzenie albo pokazywac czy zjadła.Ładnie je i pije.Na noc wypija 120 ml mleka w nocy jeszcze cycuś.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: czy wam tez śniadanie zajmuje pół dnia? 15.03.05, 09:46 Moja Gabrysia zjada wszystko w tempie błyskawicznym, trzeba jej dozować jedzenie bo inaczej napycha całą buzię. Uwielbia jeść! Wszystko:zupki, kanapki, parówki (Berlinki), kaszę (Bobovita wszystkie rodzaje), serki, jogurciki, banany itp. Strasznie się cieszę, że tak dobrze je - bo wiem też jak jest z niejadkami i współczuję trosk mamom mającym takie dzieciaczki. Pieluchy Pampers. Nocnik został zakupiony i narazie jest do zabawy i siadania przed kąpielą bez pieluchy w celu oswojenia. Narazie nie był jeszcze wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem. Ponieważ pracuję nie karmię odkąd Gabi skończyła 5 mies. Najlepiej w tej chwili wychodzą Gabrysi wszelkie psoty typu chlapanie rączką w sedesie (najgorszy wyczyn i najbardziej zakazany - przez co najbardziej cieszy). Wspaniale miauczy i muczy. Lubi Teletubisie, a najnowsze słowo to "Bambo". To tak narazie tyle, chyba idzie wiosna i trzeba będzie sanki zamienić na wózek. Na sankach były dwie lekkie wywrotki w zaspę, ale na szczęście Gabi była tak zdziwiona, że nawet nie zapłakała. Pozdrawiamy Iza i Gabi 14.01.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Witamy izabele72 15.03.05, 22:35 Miło Cię powitać na forum Styczniaków ) Zaraz Cię dopiszę na LISTĘ !!! Serdecznie pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: Witamy izabele72 16.03.05, 09:08 Mi też miło zagościć w gronie Styczniaków. Dobrze powymieniać myśli i wiadomości z osobami przeżywającymi podobne wydarzenia. Dodam jeszcze, że z zębami u nas "druga fala". Do poprzednich ośmiu po dłuższej przerwie doszło min. 3 nowe. Idą dwie dolne trójki i jedna czwórka, czy jest więcej nie wiem bo nie mogę dojrzeć. Na szczęście obyło się bez sensacji, trochę nerwów więcej, ale chyba na jakiś czas będzie spokojnie. Mam pytanie: czy do ortopedy szłyście z dziećmi jak już dobrze, pewnie chodziły, czy można wcześniej kiedy ta umiejętność nie jest jeszcze taka dobra? Moja mała całkiem dobrze już sobie radzi i nie wiem czy jeszcze czekać. Pozdrawiamy wszystkie Styczniaki i ich rodziców Iza Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 LISTA NA DZIEŃ 15,03,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 22:36 1. Kubuś synek mamy_usia 2. Kubuś synek ewykubus 3. Kubuś synek mamki.80 Jakub synek roxie5 5. Mateuszek synek eli8 6. Krzyś synek selin77 Leonek synek ani175 Kacper synek gosiek19 Weronika córeczka agachrzanowsky Jakub synek moniki.pap Wiktorek synek grubakama 7. Marek synek jotki34 Gabrysia córeczka kakatom11 Zosia córeczka blanci31 8. Łukaszek synek golobki 9. Hania córeczka solki11 Igorek synek adriasc 10. Dominika córeczka yoski Kajtuś synek piechotki1 Iga córeczka mamaigi 11. Maja córeczka maja1101 12. Oskarek synek angelki2 Laura córeczka linduszki 13. Patrycja córeczka slonko12345 Hubert synek dagi.j Jerzyk synek zielonej_mamy Kubus synek ptaszyny Oliwia córeczka agamamaolika Gabrysia córeczka izabeli72 14. Rozalka córeczka mabrulki Staś synek mbkow Kinia córeczka anki.k Alek synek aleksawka Antoni synek ethomas 15. Tomcio synek agiki Małgosia córeczka rjagiu Sebastianek synek lilaa Wikunia córeczka haribo 16. Maksio synek majci74 Alicja córeczka ewis Karolinka córeczka balbiny91 17. Reginka córeczka renki14 Kubuś synek mamaquby 18. Weronika córeczka katrin133 Laurka córeczka lauracorciaasi 19. Dominika córcia rybkawielorybka 20. Oleńka córeczka anku_wet 21. Dobrawa córcia miniakoz Filipek synek iwonafilip Michałek synek julitki76 Kacperek synek agadon Grzes synek renpul 22. Oleńka córeczka unruzanki 23. Julcia córeczka betiny25 Ala córeczka deli32 26. Martynka córeczka magdy_marek 27. Oliwka córeczka agunek1 Szymuś synek malwes 29. Madzia córeczka kasiah6 30. Michał synek Keluwe Asia córeczka urszula1_edziecko Jakub synek beecia Hania córeczka agi305 Piotrus synek joannago 31. Staś synek domil Filipek synek mojejfasolki Mam jeszcze jednego chłopczyka: Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie sie urodził ))) Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: czy wam tez śniadanie zajmuje pół dnia? 15.03.05, 22:38 U nas ze śniadaniem też problemu nie ma. Zjada wszystko co mu się da ) Kanapeczki z wędliną, paróweczki, kaszki ryżowe różne smaki, A na sam początek dnia wypija mleczko około 150-180 ml, Bebilon Pepti. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip ortopeda 15.03.05, 14:47 no wiec w koncu udało mi sie dodzwonic do specjalistycznej przychodni rehabilitacyjnej dla małych dzieci umówic sie na pierwszą wizytę chcieli mnie umówić na połowe lipca ale sie okazało ze moja mama zna szefowa (była moim pediatrą ) i juz 4 kwietnia mam wizyte co to za polityka? zwariowac mozna dziecko potrzebuje lekarza i ma czekac pół roku? ach tak zapomniałam mieszkamy w takim pięknym kraju............. a chodzi o to ze Filipek staje na zewnętrznej krawedzi stopy na tyle brzydko ze z tego powodu sie ciągle przewraca i juz nogi zaczyna bardzo koślawic pozdrawiamy wiosennie bo u nas pachnie juz wiosną ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: ortopeda DO IWONKI MAMY FILIPKA 15.03.05, 18:56 : WLASNIE DZIS Z KUBA BYLISMY U ORTOPEDY NA KONTROLI-ZAPISALAM GO 2 MIESIACE TEMU BO NIE PODOBALO MI SIE TO JAK STAWIA NOZKI-W TRAKCIE NAUKI CHODZENIA,A ZE MALY ZACZAL W TYM OKRESIE CHODZIC-JESZCZE TROCHE NIEPORADNIE TO PAN DOKTOR OBEJRZAL STOPKI I BIODERKA I STWIERDZIL ZE WSZYSTKO JEST W PORZADKU I ZA ROK MAMY SIE POKAZAC A NA WIOSNE KAZAL KUPIC BUTY WIAZANE ZA KOSTKE.A PROPO TEGO STOLIKA O KTORYM NIEDAWNO CI PISALAM TO KUPILAM MALEMU I MIAL RADOCHE PRZEZ JAKIS CZAS A TERAZ............STOLIK STOI W KONCIE I MALY PODCHODZI SOBIE CZASEM DO NIEGO A JA TYLE SIE NACHODZILAM ZA NIM BO W ZADNYM MARKECIE GO NIE BYLO AZ KUPILAM GO W LECLERCU.KUBA JEST STRASZNYM ZLOSNIKIEM,JAK COS JEST NIE PO JEGO MYSLI TO OD RAZU POKAZUJE SWOJ CHARAKTEREK,MA 7 ZEBOW I NA RAZIE NIE WIDZE ZEBY COS DALEJ MU SZLO Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re:EKOLANDY- DO IWONKI MAMY FILIPKA 15.03.05, 18:58 mamka.80-kuba napisała: > : IWONKO CO TO SA TE EKOLANDY? O KTORYCH PISALA GRAZYNCE > Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re:EKOLANDY- DO IWONKI MAMY FILIPKA 15.03.05, 22:22 herbatki rozpuszczalne Ekoland świetne paczka kosztuje 2-3zł a jest jej całkiem sporo. osobiście polecam smak jabłko z mieta mojemu misiowi najbardziej smakuje. u nas tez na początku zainteresowanie stolikiem było niewielkie. dopóki Filipek nie nauczył sie obsługi. teraz sam go włącza i nakłada piramidki jedna na drugą i patrzy czy sie coś rusza. tak to własnie jest z tymi zabawkami. ilez ja pieniędzy na to wydałam. mąż stukał sie w głowe mówiąc ze małemu i tak za chwile sie znudzi. w rezultacie wywiozłam do rodziców kilka kartonów i trzy jezdziki. pozdrawiam iwona ***** MÓJ CUDOWNY ANIOŁECZEK ) ***** Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Herbatka Ekoland 15.03.05, 22:46 Krzysiowi najbardziej smakuje: malina owoce leśne limonka z miodem Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: ortopeda 15.03.05, 22:42 Dobrze ze macie jakieś znajomości, bo Filipek szybko skorzysta z pomocy specjalisty... a tak musiałby tyle czekać !!! paranoja.... Miejmy nadzieje że rehabilitacja szybko wam pomoże i Filipcio będzie stawiał nóżki tak jak powinien )) Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: ortopeda 17.03.05, 23:31 Wczoraj dzwoniłam do nas do przychodni do ortopedy i jesteśmy już zapisani na poniedziałek ) Ale paskudna pogoda (( Aż się wychodzić nie chce ((( Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 19.03.05, 21:29 Hej dziewczyny co z wami????? Teraz wy wszystkie poginełyscie ( Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 20.03.05, 13:03 u nas tragicznie mały ma ostre zapalenie ucha środkowego i do tego jeszcze te zeby nie mam juz siły śpie po 3-4 godziny na dobe i jestem wypompowana jestem juz tak rozstrojona nerwowo ze ciągle bez powodu płacze i sie wsciekam ale to chyba z bezsilności zębów mamy juz chyba 16 nie mam pewności bo maluch nie daje zajrzec boli go uszko i jest cały napuchniety czy ciągle musimy sie z czyms męczyc? ja juz nie mam siły ogólnie to jestem załamana i chce mi sie wyc bo nie umiem pomóc swojemu dziecku a tu tyle innych problemów na głowie mam ochote krzyczec pozdrawiam wszystkich serdecznie, buziaki dla styczniaczków niech będą zdrowe i nie męczą sie jak mój synulo iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: Styczeń 2004 20.03.05, 15:03 czesc iwonko!!!!!!!!!!!!!!! wspolczuje zapalenia ucha-wiem jak to jest bo kuba mial juz dwa razy najpierw w grudniu a potem w styczniu,i ciagle lapalo go te same ucho-prawe.grazynko nie ma kiedy zabardzo pisac bo jak sie pracuje to jest ciezko,a jeszcze mam nieczynny internet wiec korzystam u rodzicow meza.a gdzie te herbatki ekoland mozna kupic w marketach? czy moze w aptekach? bo powiem szczerze ze nie slyszalam o nich jeszcze i nawet jak rozmawiam z mamai malych dzieci to one tez nie slyszaly o tych herbaatkach? iwonko sporo twoj maly ma zabkow mij kuba na razie ma tylko 7 i na razie nie w idze zeby cos szlo pozdrawiam was serdecznie a filipcio niech wraca do zdrowia pa Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Herbatki Ekoland 20.03.05, 22:39 Herbatki sa w zwykłych skelpach spożywczych, supermarketach. Są to zwykłe herbaty rozpuszczalne w granulkach. Mój mały pija już nie tyko te Ekolanda, ale wszystkie firmy, aby była owocowa i rozpuszczalna. OJ wiem że mało czasu.... ostatnio też żadko tu pisałam, ale jakoś teraz w tych dniach Krzyś bardzo ładnie zaczął się bawić klockami Duplo, ma całą skrzynię po starszym bracie ) i mam troszkę więcej czasu ) Dużo zdrówka dla Filipka )) Mój Krzyś ma znów katarek, zwalczamy go teraz kropelkami L52. może nam jakoś to przejdzie. Jutro wizyta u ortopedy. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Herbatki Ekoland 21.03.05, 10:49 Grazynko trzeba dodac ze Ekolandy sa w dziale zwykłych herbat bo jak widze dziewczyny szukacie w działach z zywnością dzieciecą są w paczuszkach nie pudełkach czy puszkach szukajcie przy innych herbatach owocowych lece do lekarza bo małego wczoraj cos strasznie wysypało cały jest w plamach mam ochote krzyczec jak nie urok to... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re 21.03.05, 11:33 Hej witam po dlugiej przerwie, wyslali mnie w podroz sluzbowa wiec Tomcio pierwszy raz zostal bez mamy. Przyjal to z filozoficznym spokojem (fakt , wczesnie mu bardzo dluzo i dlugo tlumaczylam), za to jak przyjechalam nie puszczal mnie na krok przez dwa dni. Przez wyjazd musialam go odstawic od piersi, teraz na spanie dostaje butle mleczka (podaje candie )zagesczonego kaszka, jak sie obudzi w nocy - podobnie. Budzi sie raz, czasami przesypia cala noc , wiec w sumie to odstawienie wyszlo nam na dobre, tyle , ze mi jest troche zal, zo juz tak szybko musialam. Ulubiona zabawka sa wszelkie buteki i pudelka , ktore mozna zakrecac, bawimy sie tez w chowanie roznych przedmiotow. Piszecie ze dzieci sie wa buntuja , oj , Tomcio tez zaczal , sam chce jesc (je calkiem ladnie , ale bierze za duzo na lyzeczke, nie miesci sie to do buzi , i pozniej jedzenie jest dookola), sam chce chodzic , w kierunku ktory sam wybierze, kazde "sprzeciwienie "sie jego woli to wrzask, nie znosi przewijania. no i ulubione slowko to "nie". Probuje tez rzucac roznymi przedmiotami w zlosci, ale od razu staram sie reagowac i albo obracac to w zart , albo przybierac powazna mine , mowiac ze nie wolno. Niestety wyszlo mu cos na glowie, robilismy badania - wyglada to na wrzod pod skora, ktory pojawil sie znikad 2 tygodnie temu. Mamy poczekac miesiac i albo sam sie wchlonie , albo trzeba bedzie usuwac. O tyle sie pocieszylam ze kosci wygladaja na nienaruszone, wiec mam nadzieje nic nie uciska mozgu. No i lekarz robiacy usg potwierdzil , ze nie wyglada to na nic zlosliwego. oby.. pozdrowionka , wracam do pracy Agika Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Re 21.03.05, 12:11 Witajcie! Mnie też długo tu nie było, jakoś ostatnio na nic nie starcza mi czasu... Agika, ciesz się, że tak łatwo poszło Ci odstawianie ja się obawiam, że z Patrycją nie pójdzie nam tak łatwo... Planuję całkowite odstawienie na maj, może w długi weekend. Patrycja też zaczęła sama jeść - na razie ćwiczy to na kaszce (bo nie plami ubranek jak zupki)). Idzie jej coraz ładniej, tylko kaszka musi byc odpowiednio gęsta. Na spacerach mam non stop jogging, choć niezbyt lubię biegać! No ale Patrycja mi nie pozwala na chwilę spocząć i zawsze idzie w odwrotną stronę niż potrzeba. Zakupy w markecie też już nie są takie proste Ostatnio nauczyła się wchodzić na pufy, gramoli się na nie i wstaje. Musieliśmy wszystkie pochować pod ławę, bo niewiele brakowało i by raz spadła. Ale za to jest ostatnio bardzo grzeczna, śpi coraz lepiej, potrafi się bawić sama, więc mam trochę czasu dla domu... Pozdrawiam serdecznie i już wiosennie))) Hurrrraaaa! Marta P.S. Iwonko, trzymam za Was kciuki, niech Filip szybko wraca do zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: Styczeń 2004 21.03.05, 14:02 było cos o odstawieniu.Myślę, ze to w duzej mierze zalezy od psychiki mamy.Ja tez myslałam jak to bedzie bo mała tylko zasypiała przy cycu ale kolezanka podradziła, ze później bedzie jeszcze trudniej odstawić.Spróbowałam i poszło zadziwiajaco ok. Zrezygniowaliśmy z cyca w dzień.A jakie korzysci: ładniej i szybciej zasypia , pije z butelki, mniej sie budzi w nocy.Teraz mam tylko problem jak ją nauczyc w nocy spac w swoim łózeczku.....? Zaraz po swietach do ortopedy ale nie wiem czy nie przełozyć wizyty bo mała cały czas sie cyka sama chodzić a rejestrowałam z wyprzedzeniem... Wiosna zawitała a moja niusia przywitała mnie jak to na wiosne bardzo miłosnie i daje mi od rana soczyste buziakiPozdrawiamy! Ps. planujecie dzieciom coś na zajączka? Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 04:54 Witajcie po długiej przerwie; ufff przebrnąć przez taką ilość postów nie jest łatwo... Moja Alunia skończyła już 14 mcy, do niedawna była bezzębna, teraz wyszły szybko 4 ząbki i na razie nic się nie zapowiada. Mała jest alergikiem i do tego niejadkiem (3 centyl) więc nie pozwalam jej samej jeść po pyrga wszystkim o ziemię, ale karmię ją ja. Poza tym ma alergię kontaktową od większości pokarmów i od jedzenia na łapce albo na buźce robi jej się wysypka a potem ranki. Dlatego baaardzo dbamy o czystośc konsumpcji )) Pije tylko z butli, smok do zasypiania (potem wypluwa). Czy któryś styczniak jest jeszcze smoczkowy??? Jak odzwyczaic od zasypiania ze smokiem???? A może to jeszcze za wcześnie? Alcia bardzo dużo rozumie, wykonuje moje polecenia, zanosi, przynosi, wyrzuca zużytego pampersa do kosza, pakuje mi pralkę, trzyma za rurę podczas odkurzania - trochę to spowalnia porządki, ale jest fajnie )) Na spacerki czasem chodzimy niestety na nóżkach, niestety, bo misiek nie chce usiedzieć w wózku nawet chwili. I niestety, bo bo właściciele psów dbają tylko o wygodę swoich spacerów z pupilami, a nie o higienę otoczenia (( Zdarzało się, Za Alor malowniczo wdepnął po kostkę w psie - za przeproszeniem - guano Trza się wybrać do Łazienek albo na Odyńca... Alorek dużo śpi, ale bardzo tego potrzebuje. Bez wystarczającej ilości odpoczynku marudzi straszliwie, a gdy jest wypoczęta, uśmiechnięta szaleje aż miło )) W dzień śpi [3h + 1,5 h], a w nocy 21.00 - 6.00. Na razie mama jest na topie, ale ewentualnie tata też może być. Niesatysfakcjonująco (dla mnie układają się stosunki między siostrami. Krótko mówiąc tłuką się równo o zabawki i o mamę (( Zazdroszę tym mamom, których dzieci od najmłodszych lat zgodnie się bawiły i zabawiały się wzajemnie... U nas tak nie ma, chociaż - odpukać - widzę maleńkie światełko w tunelu... Ala ładnie próbuje powtarzać - małpa to mapa, pingwin to pi-i, krokodyl - koko itd. W końcu zaczęła zauważać książeczki - wprawdzie tylko takie rozkładane z obrazkami ale na razie dobre i to. Przynosi, rozkłada, pokazuje palcem i krzyczy "to!!!" czyli co to??? Starszej w tym wieku już dawno czytałam wierszyki i słuchała... ale pocieszam się że ten mały czorcik korzysta mimochodem, gdy czytam starszej bajki braci Grimm albo Pana Kuleczkę, a mała przewraca się po nas i kotłuje dokoła )) Złożyłam papiery do żłobka od września. Mam nadzieję, że Ala chętnie pójdzie, bo na razie to bez mamy ani rusz. Zresztą chyba dla mnie to na razie jest psychicznie nie do przeskoczenia )) Ledwo starsza poszła do przedszkola, a i tak mam watpliwości... Ala jest generalnie zdrowiutka (nie licząc alergii) i wesolutka. Ostatnio byliśmy na szczepieniu i lekarka zaproponowała płatną szczepionkę. Na pytanie czym się różni od bezpłatnej powiedziała, że ta to niczym. Teraz bezpłatny jest Priorix a płatne MMR, a w poprzednim roku było odwrotnie. Zależy z kim NFZ podpisze umowę na bezpłatność. Ale to tylko w przypadku tej szczepionki, bo Hibb jest lepszy od bezpłatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
lukaszekcz Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 08:24 Cześć, Piszę pierwszy raz, zawsze czytam trochę z zazdrością co już robią wasze maluch. Mój synek jeszcze nie chodzi i nie za bardzo widzi potrzebę. Bardzo dobrze i szybko porusza się na czworakach, a przy meblach oczywiście stoi na dwóch nóżkach na wszystkim się uwiesz i musimy strasznie pilnować. Był rehabilitowany, tzn. zawsze był bardzo duży gdzieś na 90 centylu i pani neurolog powiedziała, iz w jego przypadku to dobrze jak później zacznie chodzić. Dzisiaj o tym piszę bez problemu, gdyż nabrałam do tego dystansu, ale wcześniej to była okropność, nic tylko wielki płacz, że powinnien już to robić, a on tego jeszcze nie robi. Z mówieniem to też srednio, ale za to ze zrozumieniem to aż za dobrze. Potrafi sam obsłużyć odkurzacz, wyciągnąc kabel dociągnąc do kontaktu tu mama wchodzi do akcji, a później właczyć go. Przeszedł bardzo poważna operację głowy, jak na razie wszystko jest w porządku. Od dwóch miesięcy ma alergię ciągle nie wiemy co to może być. Odrzucił mleko (Bebilon pepti). Jedzenie to obecnie nasz największy problem. Aha i najważniejsze, chyba jestem w ciąży, nie było planowane, tak w ogóle to z obliczeń, to nie powinno się to zdarzyć, no ale tam u góry najwidoczniej było inaczej zapisane. mąż uważa, iż dla dzieci to dobra różnica wieku. Pozdrawiam. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 11:24 witamy cie Ewo i twojego syniusia w gronie styczniaków nie przejmuj sie tym ze czegoś jeszcze nie robi najwazniejsze by był zdrowy i uśmiechnięty napisz cos wiecej o swoim skarbie a ewentualnej ciaży bardzo gratuluje pozdrawiam serdecznie i buziaczki dla malucha iwona moderator forum Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaquby Re: Styczeń 2004 - po przerwie 22.03.05, 18:22 uff, przeczytalam....dlugo nas nie bylo bo bylismy na urlopie - zwariowany pomysl - narty we Wloszech, samochodem, na szczescie tydzien przed wyjazdem Kubus zaczal chodzic. bylo super. maly zadowolony - codziennie caly dzien na dworzu, my wyjezdzeni, dziadek jako opiekunka szczesliwy ze z wnukiem po sniegu mogl poszalec )). 1. ATAKI ZLOSCI juz nie mam sily, kladzie sie na podlodze, wiesza u nogi, wygina - nie pomaga nie zwracanie uwagi, gilgotanie, podawanie ulubionych zabawek, nic. ludze sie ze samo minie 2. TATA jak maly go widzi to nie chce z rak zejsc, jak tata nie chce nosic to histeria....dodam ze maz nie wyjezdza, wraca wczesnie itp itd co robic????? 3. JEDZENIE wszystko, najchetniej to co my, ale gotuje mu oddzielnie z mala ilosci przypraw. uwielbia makaron. odmowil picia mleka z butelki, o kaszkach nie wspominajac- bylismy u lekarza- dajemy wiecej serkow, pilnujemy ilosci nabialu i jest ok. jemy kolacje, kapiemy sie , myjemy zeby pijemy wode i dydo -czyli smoczek i spac. smoczek ssiemy jak usypiamy, na razie nie myslalam o zabieraniu mu go. pomyslimy. 4. NOCNIK nie mamy i jak na razie nie uzywamy. z tego co czytalam fizjologiczne kontrolowanie zwieraczy nastepuje po ukonczeniu 2 roku zycia, jeszcze mamy czas. chociaz przewijanie to istny koszmar ........ do ortopedy tez musimy sie wybrac bo lewa noga zaczynamy zawsze chodzenie i wyglada to troche jak cwal, juz wczesniej mielismy rozworke Koszli wiec lepiej nas zapisze juz, chociaz mlody chodzi dopiero od 3 tygodni. musze sobie koniecznie kupic ta ksiazke - nie wiecie w ktorej ksiegarni w W-wie mozna ja nabyc?? tyle. pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i duzo zdrowka dla maluchow))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 22.03.05, 22:30 ubieranie i przewijanie to istne szalenstwo. rece mi opadaja... mlody ucieka, przekreca sie, zawsze jest walka i trzymanie sila. no, chyba, ze cos pije z butli lub dam cos zakazanego do zabawy. wytrzymuje bez ruchu tyle, ile trwa zalozenie jednego buta bez wiazania. przed kazdym spacerem jest gonitwa i placz. a w ogole synek zaczal mowic 'mama' do taty absolutnie odmawia wspolpracy z serii: 'pokaz, gdzie cos-tam' i oszalal na punkcie parowek. mam wrazenie, ze toczymy cicha walke o dominacje synek to twardy zawodnik! pozdrowienia dla Styczniakow i mam monika Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 22.03.05, 23:09 no wiec widze ze inne styczniaki idą w ślad za moim Filipem zupełnie nie wiem jak go okiełznać jest strasznie a czasem jeszcze gorzej wścieka sie czesto bez powodu, przynajmniej ja go nie widzę czasem wystarczy ze na niego spojrze w nieodpowiedniej chwili i juz nerwy gdy naprawde sie zezłości biegnie do najbliższego mebla i energicznie wali głową pominę rzucanie wszelkimi ruchomymi przedmiotami ubieranie koszmar rzadko jest spokojny i daje mi sie ubrac czy przewinąć zwykle wykozrystuje reklamy by zmienic pieluche a tata? nie ma mowy by go chocby dotknął. tata jest do wspólnych zabaw i wygłupów nie do ubierania czy karmienia a, i tata podaje leki bo ja mam za mało siły by utrzymac małego wczoraj Filipek znalazł kaniołke taty podbiegł do niego i powiedział bardzo głośno TATA na co tata "tak to taty" mały, krzykiem oczywiście: TATA CHODŹ wiec mąż pochylił sie nad nim i czekał cierpliwie az misiowi znudzi sie zakładanie i zdejmowanie tacie czapki ale w jakiim bylismy szoku ze tak ładnie to powiedział dokładnie i wyraźnie. alez jestem dumna on coraz wiecej gada. nawet nasza pediatra go pochwaliła za to oczywiście jak cos sie stanie to do mamy na rece mama przytuli i pomizia ale spokojnie moge wyjść z domu w przeciwienstwie do meza. gdy tylko Filip zobaczy ze tata zakłada kurtke barykaduje sobą drzwi. prawie sie na nich kładzie. a jak juz wyjdzie to sa dzikie wrzaski. troszke sie rozpisałam ) pozdrawiam wszystkie maluchy i mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
mamka.80-kuba Re: to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 24.03.05, 16:39 czesc dziewczyny,czyli jednak wszystkie dzieci nie lubia ubierania,przewijania itd.moj kuba nie nawidzi butow-zakladania,nie pozwala sobie zakladac a nawet jak mi sie uda to zrobic to zaraz z wielka zloscia je sciaga-istny diabelek,pozatym juz dostrzegam to ze bedzie mial niezly charakter,zlosnik nr 1,wymusza placzem a jak mu odmowie albo powiem nie wolno to jest istna histeria,kubus chodzi juz sam i smiesznie to wyglada ,ZYCZE WSZYSTKIM MAMOM WESOOLYCH,POGODNYCH,SPOKOJNYCH SWIAT WIELKANOCNYCH-pisze teraz bo nie wiem czy bede miala czas prze swietami zeby tutaj zajrzec tym bardziej ze w wielka sobote ide do pracy pozdrawiam AGNIESZKA Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: to przewijanie i ubieranie :((((((((((( 24.03.05, 21:15 ach więc jednak na planecie styczeń 2004 jest życie a myslałam ze wyginęło ) piszcie kobietki bo mi jakos smutno jak nie czytam o naszych styczniakach mój synek jest niemozliwy dzis miał niesamowitą frajdę wrzeszczał, piszczał i krzyczał AJAJAJAJAJ to było niesamowite nigdy sie tak bardzo nie cieszył zadna zabawką otóż... Filipek zakosił babci kilka zakrętek od słoików i rzucał nimi mocno w płytki krzycząc swoje ajajajajjaj to było śliczne bawił sie tak ponad godzine a nas wszystkich rozbolały szczęki ze śmiechu a jak bardzo głośno stukały to podskakiwał ze szczęścia moje kochane cudeńko pozdrawiam wszystkich i juz dzisiaj zycze smacznego jajeczka Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Do lukaszekcz 28.03.05, 22:51 Witamy Koleżankę EWĘ )) Napisz coś więcej o swoim synku, np. jak ma na imię, kiedy się urodził... itd... Gratulacje z okazji drugiej ciąży ))' Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 SPOKOJNYCH ŚWIĄT !!!! 24.03.05, 21:52 Dziewczyny Zdrowych Spokojnych Świąt, Smacznego Jajka i Mokrego Dyngusa życzy Grazyna z rodziną )) To są pierwsze święta naszych malutkich skarbów )) Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 28.03.05, 23:15 Witam, mnie tez nie było parę dni ...... Czytac czytałam ale żeby coś napisac to juz czasu i siły brak ) A więc tak troszkę zaległośći: 18,III byliśmy na szczepieniu - odra świnka rózyczka, Krzyś był bardzo grzeczny..... Waga 12,570 90 centyl; wzrost 78 cm poniżej 50 centyla niezły pulpecik się robi... brzuszek ma sporawy. hihi Jada wszystko co jest zjadliwe, z tym nie mamy żadnego problemu. Jak nieraz coś jemy to musimy się poprostu chować. Śmiesznie to wtedy wygląda ) 21,III byliśmy u ortopedy. ' Naszczęście stawy biodrowe są wporządku. Ma tylko troszkę krzywe nóżki, ale powiedziała że powinny się same wyprostować. Jest poprostu bardzo duży i ciężki do swojego wieku ) Złośnik !!! Krzyś oczywiście też się strasznie złości i wpada w histerię ( Raz to nawet złapał jak to się mówi "bezdech". Zaczęłam mu wtedy dmuchać w buźkę i mu zaraz przeszło, ale ile strachu się najadłam (( A jak usłyszy "niewolno" to odrazu płacz... Trzeba przeczekać możę im to przejdzie. Co do ubierania, to Krzysio oki. Nie mam z tym problemów. Natomiast zmiana pieluchy... KATASTROFA !!!! U nas tak jak napisała Monika trzeba dać do ręki coś zakazanego lub picie i wtedy można bez płaczku zmienić pieluszkę ) Jak sobie coś jeszcze przypomnę to napewno dopiszę. A napewno o czymś zapomniałam ) Pozdrawiam Grazyna ps. Jak po Świętach???? Brzuszki pełne.... teraz jeszcze przydałyby się ze dwa dni na odpoczynek po Świętach. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 28.03.05, 23:35 A więc zapomniałam )) Chciałam napisać jeszcze że Krzyś chodzi a nawet biega juz rewelacyjnie. Jest bardzo rozumny. Tzn. jak cos się do niego mówi to rozumie, nieraz coś poda. Natomiast prawie nic nie mówi. Tylko mama, i coś po swojemu. Jak coś chce to poprostu krzyczy eeee i tak fajnie macha łapką. Wiem teraz tęsknie żeby zaczał gadać .... a potem będę wspominać jak to było fanie jak jeszcze nic nie mówił ) hihi Taka kolej rzeczy. Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 29.03.05, 14:37 Cześć, Moja Gabi też już się rozpędza, nogi nie zawsze nadążają - ale po co są odruchy obronne! Nosa jeszcze nie rozbiła. Za to ma napady dłubania w nosie, pół paluszka jej się mieści w dziurce i po tym jest kichanie, bada też uszy i wpycha palce do buzi. Czy Wasze dzieci też częściej używają lewej rączki? Ostatnio na topie jest taniec - obroty przez lewą rączkę coś jak w tańcach hinduskich + półprzysiady. Generalnie popisuje się jak ma widownię (w święta - goście). Naraz idzie jej 8 zębów, komplet 3 i 4-ek. Na szczęście nie ma większych sensacji tylko nie dała sobie myć ząbków przez jakiś czas. W piątek zamierzam iść na szczepionkę, z tego co pisałyście odra/świnka/różyczka jest bezpłatna, czy się mylę? Jeszcze czeka nas ortopeda... pozdrawiam narazie Iza Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Waga 12,570 ; wzrost 78 cm - KRZYŚ !!! 29.03.05, 20:26 no no gratulacje z Krzysia kawał chłopa A dla Kiki duuuuuzy buziak brawo maleńka Milenko szybko zatesknisz za czasami gdy mała nie chodziła tak to juz jest Filip coraz wiecej gada az czasem sama jestem zdumiona jak wiele potrafi w niedziele rozmawiał przez telefon z babcią i opowiadał jej o dzidzi prawie nic z tego nie rozumiałam poza dzidzia jet i dzidzia niam pierwszy raz zobaczył swoją 4-miesieczną kuzynke ale tylko na nią popatrzył i o niej pogadał po chwili przestała go interesować no tak co to za atrakcja jeśli nie mozna sie z nia pobawić ) ja od 1.04 zaczynam prace ale nie zostawiam malucha bo bede pracowac w domu przy komputerze jako administrator strony ale sie ciesze dodatkowy grosz bardzo sie przyda jutro przyjedzie nowe łóżeczko Filipka i prezent od mamusi (musiałam jakos wykorzystac zwrot z podatku)), kupiłam małemu rowerek ciekawe jak zareaguje wiosenne buziaki dla maluchów Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: pierwsze kroki - czy na kims to jeszcze robi w 29.03.05, 10:02 wrażenie...Oprócz mnie oczywiscie.Wczoraj niusia sie w końcu odważyła!!!hura! a dzis mamy isc do ortopedy.Świeta mineły szybko i wariacko.Udało nam sie zrobić kilka ładnych zdjec bo pogoda dopisała np pierwsza zabawe w piaskownicy z kuzynem- dostałam piachem prosto do buziNiusia duzo gada po swojemu, tłumaczy, krzyczy, robi minyTeraz po swietach wracamy do swojego rytmu i sprzątamy a potem na spacerek poki słoneczko.Tak sie ciesze, ze juz nie trzeba tych kombinezonów i spiworów do wózka Pozdrawiamy. Ide wstawiac zdjecia z wiosny!! Odpowiedz Link Zgłoś
keluwe wiosna - cieplejszy wieje wiatr! 31.03.05, 11:51 Witajcie! Słoneczko świeci, cieszą się dzieci i ich mamy też. W zeszłym tygodniu usłyszałam, że znajoma mama zazdrości mi mojego synka. Taki jest spokojny! Ale się śmiałam, bo on jest spokojny, ale tylko gdy jest wśród nowych ludzi, w nowej sytuacji. Wtedy najpierw dłuższy czas stoi i patrzy, przygląda się i zastanawia. A potem idzie zwiedzać. Ale do ludzi podchodzi z rezerwą. Zwłaszcza do kobiet. W tym tygodniu Michał odkrył długopis. Jak go bacznie pilnuje, to rysuje po kartkach. Ale zdążył już porysować książeczkę i ... ścianę. Dobrze, że ściany czekają na malowanie. Myślę, że jeszcze poczekamy, aż się Michał nauczy, że one nie służą do rysowania. Rysuje raz prawą, raz lewą ręką - jemu to bez różnicicy. Proponowałam Michałowi kredki już miesiąc temu, ale wtedy zupełnie nie kojarzyło mu się to z rysowaniem. Za to razem z psicą jedną kredkę zjedli. Kredki były non toxic, ale kupa Michała była straszna, śmierdziała okropnie. Podobno dzieci im starsze, tym mniej śpią. Michał to wyjątek. On ostatnio śpi coraz więcej. Wczoraj pobił rekord: od 10:45 do 14:00 i jeszcze 15 min ok. 17:00. Za to ranna pobudka okoł 6:00. Mam wielki plan nauczyć go spać rano trochę dłużej ale słabo nam to wychodzi. Michał usypia wieczorem po cycu ok. 21:00 i śpi do 6:00. Potem ja chowam się pod kołdrę (żeby Michał sobie nie przypomniał, że cyc czeka na niego i że wystarczy zacząć głośno płakać, by go dostać), a tata namawia go by spał dalej. "Gadają" ze sobą do 7:00 (czasem śpią jeszcze trszeczkę) i potem zmiana warty. Ja daję cyca, a tata jeszcze śpi. Ból polega na tym, że mamy wspólną sypialnię z maluchem i nie ma szans na przeniesienie Michała do innego pokoju. Na szczęście była zmiana czasu ostatnio. Bo do niedawna Michał budził się o 5:00 i już nie chciał spać. A u Was jak ostatnio wygląda spanie? Buuuuuuuuu. Skończyły się dobre czasy i jedzenie przeze mnie bez ograniczeń. Właśnie zauważyłam, że karmienie piersią już nie powoduje stałego chudnięcia. Może to dlatego, że karmię tylko trzy razy dziennie i już tyle kalorii co wczesniej mi nie trzeba. Buuuuuuu, a było tak pięknie. Nawet mój ojciec zauważył, że schudłam. A on mnie widuje raz na trzy lata. Czas na długie spacery i chleb z ogórkiem Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: wiosna - cieplejszy wieje wiatr! 31.03.05, 14:19 och jak ja ci zazdroszcze tycia bo choc w dzień juz nie karmie tylko 1-2 razy w nocy to na razie niewiele przytyłam i nie miałabym nic przeciwko temu Faktycznie miło wyjśc na dwór i troche dłużej pochodzić.My juz zaliczyłyśmy dzis huśtawki na placu zabaw czas szykować foremki do piaskownicy Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 01.04.05, 21:26 jaka tu cisza a u nas jak zwykle coś sie dzieje jak nie urok to... Filipek bardzo żle sypia w nocy, marudzi, płacze i budzi sie raniutko z gorączką minimum 39 stopni tak było wczoraj pół godziny później było juz 39,4 i jakieś paskudne wypryski wokół ust w samochód i do lekarza ale mnie nastraszyły w rejestracji tylko spojrzały na małego i szybko mnie do siebie zeby innych dzieci nie zarazić wszystko wskazywało na zapalenie jamy ustnej a to ponoć najgorsze co moze sie przytrafic takiemu maluchowi bogu dzieki po dokładnym badaniu okazało sie ze bużka w środku jest czyściutka i trzeba tylko smarowac twarz zeby sie nie przeniosło do środka wiec jest dobrze bo to sam początek i moze szybko minie ale co ja zobaczyłam w tej buzieńce mój synek ma porozrywane dziąsełka pediatra była w szoku ze on tak dobrze to znosi bo przy takim stanie dziąseł powinien sie drzeć wniebogłosy a dzisiaj podczas smarowania buzi odkryłam na dole nowego ząbka, którego wczoraj nie było. to chyba czwórka. i tak całymi dniami walczymy z gorączką. po czopku spada ale dwie godziny później znowu dochodzi 40 stopni. najgorzej jest po nocy i po drzemce. biedne to moje maleństwo a jak on brzydko wygląda. te wypryski są paskudne. mam nadzieje ze go nie bolą. a tak z innej beczki. Filipek nie moze sie przyzwyczaić do nowego łóżeczka. ma inny materac i nie bardzo potrafi po nim chodzić, robi to bardzo ostroznie - śmieszny widok. ale najlepsze jest to, ze łóżeczko tylko dwa długie boki ma ze szczebelków te krótsze są pełne. i juz nie ma mozy o porannym ciąganiu mnie za włosy ) w sumie w nocy i tak biore go do siebie jest duzo spokojniejszy furore zrobił rowerek który kupiłam małemu na zajączka, ma funkcję bujaka i Filiś może w nim siedzieć cały dzień. osiołek na biegunach oficjalnie poszedł w odstawke pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
keluwe galaretka to jest to! 01.04.05, 22:25 galaretka to jest to! Dzisiaj odkryłam, ze jest idealna do nauki jedzenia łyżeczką. Jest smaczna, nie brudzi zbytnio ciuchów, łatwo się kroi łyżeczką i wkłada do buzi, bo się do łyżeczki przykleja, można pacnąć w nią rączką i się nie rozlewa. Spróbujcie, Michał zakochał się w galaretce od pierwszego wejrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaquby spanie 02.04.05, 11:39 u nas proby z przestawieniem Kuby na spanie jeden raz w ciagu dnia, ale za to 3 godziny. jeszcze 2 dni temu spal godzinke, wczoraj juz ponad dwie, moze dzisiaj sie uda? a wszystko po to zeby sie nie budzil o 6, usypial lepiej i w ciagu dnia i wieczorem, bo wiszenie ponad godzine i usypanie go ............ dzisiaj zajelo mi to tylko 15 min. i jestem w szoku!!!!! u ortopedy bylismy- niestety szyna Koszli jak byl maly nie wszystko naprawila i musimy cwiczyc, chodzic na basen itp, zeby Kuba krzywego kregoslupa nie mial. jeszcze przeswietlenie w przyszlym tygodniu( byle wszystko dobrze sie skonczylo. jak na razie pani w przychodni byla w szoku z jakim zainteresowaniem Kuba podchodzi do nowych rzeczy, uparl sie ze wyciagnie wszystkie pilki a do cwiczen wybral tylko zielona )) moj slodki. w ogole "odbrazil sie" na mame i teraz tylko mama i mama, tata jakby poszedl w chwilowa odstawke - w koncu )) na dworze: patyki, kamienie, zjezdzalnia no i przede wszystkim dzieci i samochody- czy wasze dzieci tez musza wymacac wszystkie samochody na parkingu??? Kuba tak. jedzenie: ogorki kiszone!!! mega hit, jak widzi to nie moze sie opanowac, musimy sie kryc. zyczymy milego, spacerowego weekendu))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz dziecko mnie pocieszyło 03.04.05, 15:34 kiedy moja niusia zobaczyła jak płacze po odejściu papieża przerwała zabawe podeszła do mnie i dwa razy serdecznie mnie pocałowała - bardzo to było miłe i krzepiące-pierwszy raz poczułam, że nie tylko ona może liczyć na mnie ale także ja na nią......... Odpowiedz Link Zgłoś
agika [*][*][*] 05.04.05, 13:49 Przezywam to w obcym kraju , ale sercem jestem w Polsce chcialabym zebysmysmy potrafili nie tylko plakac , ale dzialac , tak jak bylo to Jego wola Agika i Tomcio Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 10.04.05, 20:05 drogie styczniowe mamy dawno mnie tu nie byłoale widze ze wątek zamarł w ostatnim czasie u nas ciągle jakies choróbska i ząbkowanie nic tylko marudzic i marudzic na nic ostatnio nie mam czasu zaczęłam pracowac wiec obowiązków przybyło a Filipek zrobił sie niesamowitym pieszczochem mamusi w środku nocy musze go brac do swojego łóżka śpi mocno wtulony we mnie trzymajac mnie za rękę to słodkie ale tym samym ja sie nie wysypiam coś za coś pozdrawiamy wszystkich piszcie cos co u styczniaków Odpowiedz Link Zgłoś
zielona_mama Re: Styczeń 2004 11.04.05, 12:03 Hej Kobitki, witam po długiej przerwie. Byliśmy z Jerzykiem u pediatry. Straszny z niego chudziak - waży 9400, przy wzroście 78. Niby lekarka kazała się nie przejmować (choć mamy przyjść na kontrolę za 2 miesiące), ale trochę się tym denerwuję. Byliśmy też u ortoperdy. Jerzyk troszkę koślawi prawą nogę, podobno to się wyrówna samo. Muszę go tylko pilnować żeby nie klękał, ale siadał na pupie. Chodzimy dzielnie na spacery, już co raz trudniej utrzymać tuptusia w wózku. Obowiązkowe miejsca spacerowe to schody i piaskownica. Po schodach może łazić do oporu. Ja wymiękam po 15-20 minutach. Smyk naśladuje melodię i rytm słów. BA-BA w odpowiedniej intonacji może oznaczać babcię, albo lampę, albo Bozię, albo świeczkę. Czasem trzeba pogłówkować o czym Jerzynek opowiada. Mamy dwie dolne 4. Już zaczynają puchnąć dziąsełka na górze.... Matko, kiedy to ząbkowanie się skończy... Powoli psychicznie przygotowuję się do odstawienia smoka. Nie wiem, czy na ten czas nie wyjadę na działkę z dużym pojemnikiem neospazminy (dla siebie oczywiście). Pozdrowienia dla styczniaków i ich mam, marta Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow za 2 dni 15miesiecy :) 12.04.05, 23:27 hej Mamy poszlismy dzis po raz pierwszy na basen. grupa 1-2latki. oj, Stas przerasta wszystkie dzieciaki siatki centylowe sie potwierdzaja - 97% dzieci jest od Stasia mniejszych (83.5cm) i lzejszych (13.5kg).... dzieciaki osobno szaleja w wodzie, ale w grupie sie zarazaja placzem. wiec bylo kilka lawin szlochow ale bylo bardzo fajnie! zeby ida i wyjsc nie moga. od grudnia chyba nie wyrosl ani jeden, ciagle mamy 6 sztuk. ale synek obgryza plauszki i cokolwiek namietnie. Stasiowi powieksza sie slownictwo o kolejne znaczenia slow juz nam znanych. 'papa' ma juz 3 znaczenia, 'mama' 2 (nie liczac tego, ze tata to czasem mama!?!?), 'kaka' tez 2 mam wrazenie, ze probuje 'powtarzac' slowa. ale bardzo niewyrazne. podziwiam zdolnosc Stasia do upadania na chodniku bez urazow!!! przewijanie - bez zmian. ubieranie - zalezy. pojawila sie niechec do kapieli. wchodzi i od razu 'mijmiji'. Stas jest chory na punkcie aut - oszalal. wszystko, czym da sie krecic jak kierownica awansuje natchmiast na 'brymbrym'. nawet jesli ma srednice 6cm. spacer to gonitwa za kolkami od wozka pozdrowki dla Wszystkich Superstyczniakow! monika Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: za 2 dni 15miesiecy :) 13.04.05, 13:52 Cześć, Czyżby ten przystojny Staś był z 14-ego stycznia? To tak jak moja Gabrysia. W kategorii dziewczyńskiej też jest w górnych wartościach centylowych (ok. 11,5 kg). Mi też się wydaje, że Gabi próbuje powtarzać słowa, jak przy którymś poćwiczymy dłużej to nawet dość wiernie powtarza. Tak było z "bardzo" (przez j) i "dobra" (bez j) - tylko potem zapomina. Natomiast na stałe utrwaliło się "Bambo" - bardzo lubi ten wierszyk. W sumie nie umiem żadnego innego na pamięć Niestety pochorowała mi się po szczepionce odra/swinka/różyczka na gardło. Przez tydzień z antybiotykiem brak poprawy ;-((( A tu coraz cieplej i mogłaby już wychodzić na spacerki. Zęby imponująco - 16. W tym 8 rośnie na raz. Pozdrawiam serdecznie, Iza Moja córeczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
dagi.j a moj maluszek juz dzisiaj konczy 15m... 13.04.05, 21:28 Witam U nas nareszcie zakonczone chorowanie i moze w koncu zaszczepimy sie Hubi. Swiadomie juz mowi mama i tata i oczywiscie po swojemu ostatnio liczylismy i bardzo spodobalo mu sie dwa chodzi teraz i powtarza "bwa", Hubi wazy 11.140 i mierzy 80cm chyba nie nalezy do najmniejszych. Fajnie,ze robi sie coraz cieplej nareszcie nasze dzieciaki poszaleja. pozdrawiam Daga i Hubercik(13.01.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz dwa pytania 14.04.05, 09:29 1)jak myjecie dzieciom zęby? moja tak sie wzbrania i wykręca, nie moge jej do tego przekonać, sama troche pogryzie szczoteczke, czy dajecie juz paste? 2)ile śpią wasze dzieci w dzień (ile razy i jak długo) u nas róznie albo 1-2x i chyba juz przejde na raz dziennie. Niusia juz wszedzie sie wdrapie nawet na wysoka kanape, trzeba pilnować.Uwielbia grzebać w koszu i bawić sie szczotką do mycia wc (niestety!)Uwielbia mówić "nie ma" od rana niczego nie maLubi cos nam dawać, mówi "da" a potem zabiera.Częstuje ciastkiem kolezanke.Nie moge jej odzwyczaić od siedzenia na nózkach, jak mówie"siądź ładnie" to wysunie do przodu ale tylko jedna noge.Jak mówie nie wolno to mnie przedrzeźnia "nie nie nie" Wczoraj kupiliśmy zestaw do piaskownicy i dzis idziemy go wypróbowac.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: dwa pytania 15.04.05, 15:48 Witam po dłuższej nieobecnosci! My też chyba dzisiaj pójdziemy do piaskownicy. Nareszcie wiosna! Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
keluwe Re: dwa pytania 15.04.05, 22:08 odpowiedzi: 1. u nas też walka pt. mycie zębów; podobno gdy zęby myje tata Michała to się udaje umyć, ale ja tego nie widziałam, nie chce otworzyć ust, ja po kilku prośbach i bezowocnym tłumaczeniu, chwytam go odpowiednio za buzie i myję na siłę, bo zależy mi na tym, żeby miał białe zęby a nie "czarne kołki" jak niektóre przedszkolaki. Dobrze, że nadal mamy tylko 8 zębów do mycia 2. Michał eksperymentuje ze spaniem w dzień. Ja staram się usypiać go dwa razy dziennie, tak by spał ok. 3 godz. w sumie. Pierwszy sen ok. 10.00-11.00, drugi po 15.00. Niestyty sąsiadka pod nami ma psa, który wyje i jest bity, więc często się zdarza, że Michał się budzi przy tych piskach. Mamy stały sposób usypiania. Południowy sen zaczynamy od samodzielnego usypiania malucha. Wkładam Michała do łóżeczka, sama kładę się na swoim łóżku i czytam książkę. Maluch trochę się bawi, gada, prosi o przytulenie i spokojnie usypia. Drugi sen zaczynamy od karmienia cycem, długo je i przy okazji usypia. Wieczorem też usypia przy cycu, około 20.30. A gdy Michał śpi w ciągu dnia ja odpoczywam na całego. Robię sobie słabiutką kawę (bo ciągle karmię) i czytam książki albo robię na szydełku. Bardzo mi sie podoba tłumaczenie, że nie mogę sprzątać i zmywać, bo Michał śpi ja zając i może się obudzić Michał uwielbia spędzać czas w kuchni. Sam (niestety) włazi na krzesło i buszuje wśród rzeczy ustawionych na parapecie i stole. Otwiera piekarnik i wyjmuje sobie foremki do ciast, oczywiście najpierw zapala sobie światełko. Ustawiam mu pufę przy zlewie i "pomaga" mi zmywać, przy okazji sam się moczy na brzuchu i rozlewa wodę na podłodze. W porywach potrafimy być teraz trzy razy na dworze. Około 10.00, po spaniu i obiedzie ok. 14.00 i wieczorem po powrocie taty ok. 18.00. Michał uwielbia huśtawki, zjeżdżalnie (na które wchodzi po części do zjeżdzania trzymany za ręce), piaskownice (oczywiście sypie na siebie i potem głowa cała w piasku) i grę w piłkę (głównie ją kopie jak prawdziwy piłkarz, czasem rzuca). Mniej interesują go inne dzieci. Raczej je obserwuje niz współpracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: dwa pytania 15.04.05, 23:23 Witam was dziewczynki ) Troszkę nas tu nie było... ale jakoś ciągle czasu brak ( Po pracy wracam i troszkę na spacer idziemy a potem jestem tak zmęczona że troszkę poczytam co tu naskrobałyście i sama idę spać ) Co do mycia ząbków to szczerze powiem że jeszcze nie zaczełam myć ( Kurcze chyba juz powinnam.... Starszy synek tez zaczał myć raczej późno i ząbki ma jak dąb !! Tylko on jadł bardzo dużo nabiału a Krzys na diecie bezmlecznej ( Zębów mamy już dużo, wszystkie 1, wsztkie 2, wszystkie 4 i teraz wychodzą wszystkie naraz 3 !!!! KATASTROFA !!! Oprócz tego jestem na zwolnieniu bo Krzyś ma infekcję górnych gróg oddechowych.. z gorączką, a teraz zaraził jeszcze starszego brata (((( Narazie bez antybiotyku, tylko Eurespal i jakieś tam witaminki i nam nadzieje że to wystarczy. Co do spania to Krzyś śpi raz dziennie. W żłobku usypia po obiadku przed 12,00 i śpi około 1,30-2 godzin. Usypia sam w łóżeczku tzn, teraz już na leżaczku, bo awansował ) A w domku to usypia lulany na rączkach..... bez komentarza... już mi sił braknie.. Pozdrawiam Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: dwa pytania 16.04.05, 05:08 1/Czasem myję paluchem z gazą, czasem daję jej szczoteczkę do pogryzienia...Ale Ala ma dopiero 4 ząbki i w sumie trudno to myć... 2/Śpimy rano 2-3 h, po południu 0,5-1 h, a w nocy od 21.00 do 7.00. Ala zasypia sama, w dzień włożona do wózka na balkonie - zasypia od razu, a w nocy - na materacu. Czasem wieczorem ma ciągoty wędrówkowe, więc bywa, że musze chwilkę z nią poleżeć i powtarzać "nie wstawaj, połóź główkę na poduszeczce..." Poza tym to samo co u Was: wdrapuje się wszędzie - dziś stanęła na parapecie, gdy rozmawiałam przez telefon! Szczotka wc rulez - trzeba pilnować "Nie ma" oraz "Daj" non stop, powtarza większość prostych słów typu małpa (mapa) czy żółty (juty)... Na spacerek tylko z małym wózeczkiem albo innym popychadłem... Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow dwie odpowiedzi i jedno pytanie :) 16.04.05, 11:49 odp 1: Stas lubi "myc" zeby. myslalam, ze wszystkie dzieci tak maja. dostaje szczoteczke, sekundke mu poszoruję ja, potem gryzie szczoteczke po swojemu. i to trwa do 5min. jak porzuci ja np. w pokoju i jej nie podnioseę, znow ją bierze i, np. brudna od wlosow kocich, miedli w buzi odp 2: Stas spi przy mnie 1h dziennie, natomiast przy mamie potrafi nawet 2.5h!?! mama sie z nim kladzie, bo zwykle po 1h sie przebudza, potem spi jej w objeciach. nawet jak obudzi sie o 6.00, przy mnie zasypia na 1h w dzien. twarda sztuka. pytanie brzmi: pod czym spia Wasze skarby? bo Stas spi pod kocykiem polarowym, ale dopiero, jak porzadnie zasnie, bo inaczej steka i przestaje dopiero po odkryciu. Grażyna, Stas tez w nocy po rzebudzeniu zasypia przytulony 'na lyzeczke'. z tym, ze ja leze chociaz Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: dwie odpowiedzi i jedno pytanie :) 17.04.05, 11:52 Krzyś też śpi pod kocykiem, albo pod cieniutką kołderką Ale zazwyczaj i tak się w nocy odkopuje i śpi praktycznie bez przykrycia.... a jak poczuje przykrycie to odrazu się rozkopuje..... Już prawie zrowy Krzyś, jeszcze tylko troszkę katarku, ale na spacerek już wychodzimy. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: dwie odpowiedzi i jedno pytanie :) 18.04.05, 00:23 witam mało mam czasu ostatnio a coraz wiecej obowiązków zachciało mi sie pracować misulek jest niemozliwym łobuzem na widok piaskownicy piszczy rzuca sie na piasek, nurkuje, sypie zabawa jest na całego do piaskownicy zabieramy wywrotke, łopatke i różniaste foremki efekt: piasek wszedzie a ciuchy natychmiast do prania zaczął ładnie spac jest troszke spokojniejszy nie wscieka sie tak czesto i nie rzuca juz na podłoge zrobił sie synulcio mamuni najlepsze zabawy są na dworku idziemy na małe nieczynne boisko za pobliskim stadionem i tam mozna biegac, rzucac piłke, zbierac patyki i kamyki ząbki sie troche uspokoiły jest chyba 10 duzych całych i prawie drugie tyle które tylko sie przebiło ale jakos nie rośnie troche odpoczynku dla mnie i dla Filipka wagowo stoimy bo dosc mało jemy no chyba ze ugotuje krupniczek na żołądkach to wcina wiecej niz ja i nic innego nie zje tak chetnie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: o spaniu i nie tylko 18.04.05, 09:23 Było cos o spaniu.My w nocy śpimy razem: mama i córcia na dużym łózku, z jednej strony śpie ja a z drugiej stoi łóżeczko tak by niusia nie spadła w nocy ale ostatnio tak sie wierci, ze juz dwa razy ja namacałam w nogach tam gdzie juz łózeczko z boku nie siega wiec wymyślam jakies zabezpieczenia z kołder.Szkoda, ze nie chce spać w łózeczku, musze ją zaczać przyzwyczajać ale ciezko bedzie bo śpimy objete albo tak sie położy by jej dmuchac we włosy (a ma długie i gilgocza...)Nie musze dodawac , ze kołderka sie jej nie trzyma.W duzym pokoju połozyłam jej na podłodze materacyk i na niego pluszaki i podusie to jak chce wchodzi sobie na niego poprzymilać sie i odpoczać. Juz ładnie chodzi i wczoraj zeszłysmy cały kosciół na mszy bo nie mogła spokojnie usiedzieć. Kupilismy tez paste do zebów i bedziemy próbować - moze sie przekona.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: o spaniu i nie tylko 18.04.05, 14:06 A jakiej pasty do zębów używacie? Własnie przed chwlą dzwonił maż z super wiadomoscią - Leoś ma temperaturę 37,8. Mam tyklo nadzieję, ze to od ząbków. Rano było w porządku. Ząbki rzeczywiscie rosną mu teraz dwa i ostatnio zrobił się taki trochę marudny i tyko chce do mamy. Trochę sie denerwuję bo ostatnio miał bakterie w moczu, ale własnie niedawno skończyliśmy kuracje antybiotykową więc myśle że to raczej nie od tego - mocz na posiew jest już od piątku w laboratorium. Jeżeli gorączka się będzie utrzymywała dzisiaj to jutro chyba pójdziemy do lekarza. A dopiero co wróciłam po zwolnieniu do pracy. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaquby Re: o spaniu i nie tylko 18.04.05, 18:00 witajcie, troche nas nie bylo, zawalila mnie robota, ale czytalam wszystko i pisze po kolei. mycie zebow: po wielu bojach opracowalismy technike mycia: Kuba gmera swoja szczoteczka, a ja mam druga i myje mu zeby, najlepiej wychodzi w wanience w trakcie kapieli albo przed lustrem. na poczatku nie chcial szczoteczki z reki wypuscic i nie moglam mu umyc zebow, wiec kupilam druga. na razie pasty nie uzywamy. spanie: przestawilismy sie na spanie raz dziennie: najpierw spal godzine, pozniej poltorej a teraz to i 3 potrafi wieczorem od 20.30 - 6.00-7.00 oczywiscie w weekendy potrafi wstac o 5 a w tygodniu o 7.30 ))))) piaskownica: uwielbia kupilismy foremki bo rozwalanie babek jest najlepsze samochody: wszystkie na parkingu musza zostac dotkniete, kola tez ;-( w drodze na plac zabaw. mowie: zobacz jakie masz brudne raczki, Kuba patrzy na rece i mowi be! i dalej maca wszytskie opony))) rowery: tez musi dotknac wszystkich po drodze. zaczal pewniej i szybciej chodzic, jak sie przewroci to mowi "bach/bam" i idzie dalej ) gadanie: mama, dada - nie wychodzi tata, bakum -tak robia ptaszki, gaga- pani Gala, baba, dziadzia, JAJO- lodowki niemoge otworzyc bo sie domaga jaja), ici - kici, dydo -smoczek, "da" i "ma" chociaz czesciej to pierwsze. podsluchuje nas i stara sie powtarzac zauwazylam ze rozumie wiele wiecej, przestal tez miec napady zlosci. pozdrawiam wszytskie mamy i duuuuuuuuuzo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaquby zapmnialam 18.04.05, 18:14 Kuba tez sie zrobil mamusi synkiem - mama, mama jak tylko znikne w drugim pokoju siadanie: na poczatku tez siadal na nogach, ale teraz poprawia sie sam jak powiem" usiadz ladnie" i prostuje obie nogi , troche to czasu zajelo ale udalo sie. chociaz taka pozycja utrudnia mu niekiedy zabawe, bo nie moze dosiegnac do zabawki. i we wszystkim chce pomagac, wklada pranie do pralki, a pozniej je wyjmuje i wiesza, albo nosi miske jak sprzatamy to bierze sciereczke i tez pomaga, biega za odkurzaczem "uuuuu", ostatnio pomagal mi garbic niedlugo zaczynam wiecej pracowac i rozgladamy sie za opiekunka;-( na razie znalezlismy "malutkie przedszkole" gdzie bylby z 2-3 dzieci, rowiesnikow i troche starszych. jeszcze sie wahamy. oj ciezko;-((( jeszcze raz duuzo zdrowka dla wszystkich i obysmy do zimy juz sniegu nie widzieli!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jotka34 Re: Styczeń 2004 21.04.05, 23:31 Witajcie Mamy z roczniakami Mojemu Mareczkowi rosną ciągle dwie górne czwórki, a dwie dolne też lada moment będą się przebijać. Znosi to nieźle. Nauczyliśmy go zasypiać w łóżeczku bez cyca. Dwa dni były ciężkie, ale nauczył się. Cyca ograniczyliśmy do 3 - 4 razy dziennie. Marek śpi pod kocykiem albo cienką kołderką. Śpi od 21-ej do 6-ej rano, a w dzień raz 1,5 godziny. Czasem pada wcześniej na noc i wtedy śpi nieprzebrany aż do rana, bo nie chcę go budzić. Zębów nie myjemy. Nie spieszę się z tym. Starsi też w tym wieku jeszcze nie myli, jak pamiętam i mają zdrowe zęby. Marek bardzo lubi samochody, a najbardziej ciężarówki. Jak słyszy odgłos ciężarówki za oknem to rzuca wszystko, nasłuchuje i mówi po swojemu, że ciężarówka jedzie, albo rzuca się do okna balkonowego, żeby zobaczyć. Na spacerze podziwia wszelkie pojazdy i chce wchodzić na ulicę. Na nogi puszczam go od niedawna, bo wiem, że jeszcze się za nim nachodzę i nabiegam. W wózku był spokojny i jest dopóki nie zasmakuje chodzenia, to wtedy nie chce wrócić do wózka i nie chce też iść tam gdzie ja. Bardzo lubi robić śmieszne miny, wdzięczyć się. Po prostu wszystkich w domu kokietuje (jeśli można tak się wyrazić o chłopaku, bo nie wiem jak to nazwać inaczej). Myślę, że szybko się uczy i zaskakuje nas nowymi umiejętnościami. Zauważyłam też jego relacje z rodzeństwem. Z 5 letnim Michałem szaleje i piszczy do niego, natomiast na braci 10,5 lat i 9,5 lat reaguje inaczej, chce by go wzięli na ręce (oni sami do tego się rwą), pokazywali coś, wie, że oni mogą coś dać mu jeść, pić. Śmiesznie kłócił się ostatnio z jednym jak tamten nie chciał mu dać rozwalić wieży z klocków. Wie, że jemu się ustępuje, że dla niego najwięcej się daje i chce to wykorzystywać. A jak ja wołam męża po imieniu to on też krzyczy z całej siły "tata" i czeka na podziw. A kiedyś zapytałam czy zrobił kupę (w pieluchę, na nocnik jeszcze nie sadzam) a on taki jakiś zawstydzony mówi; nie nie. Na to ja, że jak zrobił to brawo brawo. Uśmiechnął się. Na drugi dzień pytam czy zrobił kupę a on bije brawo i zadowolony. Rzeczywiście zrobił. No, to na razie tyle co pamiętam. A tyle rzeczy się zapomina. Szkoda. Pozdrowionka i trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
selin77 Re: Styczeń 2004 22.04.05, 21:51 hej ) Dziś kupilismy szczoteczkę do zębów. Taką specjalną dla maluszków A jak fajowo Krzys odrazu zaczął myć swoje ząbeczki. Aż miło było patrzeć. Oczywiscie nie chciał potem oddać tej szczoteczki.... Kurcze znów się zimno zrobiło. Jak wracamy ze spacerku to Krzycho ma tak lodowate łapki, że chyba wyciągne rękawiczki.... Moje maleństwo jest na diecie bezmlecznej, a ostatnio tak mu smakowały nalśniki z SEREM.... że az piszczał że chce jeszcze.. i o dziwo tylko troszkę jeden policzek mu się zaczerwienił. Nawet na pleckach wysypka nie wyskoczyła ) Grazyna My chcemy wiosne... !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: Styczeń 2004 23.04.05, 09:56 a ja na nic nie mam czasu zaczęłam prace - w domu i tak pół dnia spędzam przed komputerem do tego jeszcze szkoła mam tyle nauki ze az mi sie odechciewa teraz mamy w domu szpital, cała trójka chora ja i mały mamy zapalenie ucha i grypke a tata tylko grypke zęby powariowały tyle jest przebitych a nie chcą rosnąc wiec licząc tylko te duze (całe na wierzchu) mamy 10 + 8 przebitych wszystkie czwórki są ogromniaste i smiesznie to wygląda zęby myjemy juz od jakiegos czasu przewaznie podczas kąpieli Filipek sie nie sprzeciwia najpierw ja mu szoruje a później on próbuje robic to samo, uzywamy pasty nenedel sypia całkiem ładnie od 21-22 do 9-10 i w dzien 2-3 godziny z jedzeniem jest gorzej wróciła era niejedzenia choc w sumie nie jest tego mało to mogłoby byc wiecej Filipek zasypia z butelką dlatego do drzemki południowej zamiast soczku daje mu mleczko Nestle z miodem zagęszczone kaszką manną ugotowaną na wodzie lub kaszką śmietankową Smakija co sądzicie o kaszce mannie? czy dajecie ją dzieciom? moja kolezanka daje małej tylko kaszke manne ja daje ryzowe ale zastanawiam sie czy to nie jest dobry sposób na podtuczenie mojego chudzielca ) Filip chodzi, biega i gada - jest niezmordowany jak coś wezmie czego nie wolno to od razu z tym ucieka i sie chowa ma swoją kryjówke włazi pod suszarke i siada przy wózku a ja nie mam jak sie tam dostac ale mamy z niego ubaw ostatnim hitem jest robienie nienienie mały kreci energicznie głowa i mówi nie nie nie oczywiscie kreci mu sie przy tym w głowie i ma frajde Filipek tak polubił nowe kapciuszki ze bez nich ani rusz jak mu czasem nie nałoże to przynosi je i krzyczy na mnie ze trzeba założyc na spacery znalezlismy sobie nowe miejsce jedziemy wózkiem za pobliski stadion jest tam wielkie zielone boisko Filip ma gdzie poszalec z piłka pozdrawiamy iwona i filip Odpowiedz Link Zgłoś
slonko12345 Re: Styczeń 2004 25.04.05, 10:39 Witam po dłuższej przerwie! Patrycja też uwielbia się wspinać na wszelkie możliwe meble. Poza tym ostatnio jej namiętnością jest chodzenie po schodach Umie już sama jeść zupki i kaszkę z miseczki. Nie trzeba jej już przy tym pomagać. Niestety ostatnio znow mamy problem z zębami - wychodzą trójki i mała jest trochę marudna. No i nie chce zostawać z opiekunką... Strasznie płacze mimo że po półtora miesiąca powinna się do niej przyzwyczaić... Gdyby nie to, ze nianią jest moja koleżanka, miałabym poważne wątpliwości co do jej dobrych intencji. Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: pierwsza przespana noc w łóżeczku:) 24.04.05, 09:14 Ostatnio przestawiam niusie do spania w nocy u siebie.Dzis przespała całą nocNie obyło sie oczywiście bez interwencji czyli np przekładania niusi spiacej do góry nogami(?)ale udało sie i tatus powróci z wygnania, ja jakos z przyzwyczajenia i tak spałam w kącikuNiusia tez juz sama usypia tzn najpierw płacz i protesty potem kulanie sie po łózeczku(mamusia mruczy) potem w końcu pokładanie sie i zasypia trzymana za raczkę - trwa to ok 30 min ale to juz postep!!!W dzien jak chce spac to przykłada raczke do ucha i mruczy uummmmm. Poza tym niusia ma dwie pasje:rysowanie i taniec.Jak tylko dorwie ołówek to musze zmywac ławe(co widac na zdjeciach)Lubi tanczyć i robi rózne figury i obroty. Ostatnio wyciagneła z konta swój magnetofonik który juz 2-3m nie działa bo nikt sie nie moze zebrac by kupic baterie! i chciała spiewac do mikrofonu, wciskała wszystko i nie grałao ku jej rozpaczy(a swoja droga ma dobra pamięc!) Wszystko rozumie:jak mówie, ze idziemy wyciagnać gilaska to pociaga noskiem a jak mówie, ze idziemy do kuchni i mama da cos dobrego to mówi mnia mnia, a jak wie, ze czegos nie wolno to podnosi paluszek i mówi niiiie! Rosną te szkraby co? Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: zapomniałam zapytać 24.04.05, 11:53 spotkałyscie sie z czyms takim jak "wkłady do pieluch"? co to? Odpowiedz Link Zgłoś
keluwe Re: zapomniałam zapytać 24.04.05, 12:08 Te wkłady do pieluch, to taka grubsza bibułka, coś w tym stylu. Wkłada się to miedzy pieluchę tetrową a pupę i potem łatwiej wyrzucić kupę z tetrówki. Ja je sobie chwaliłam, gdy Michał miał nastrój na robienie kupy kilka razy dziennie. Wtedy zmiana pampersów po każdej kupie byłaby równa z naszym bankructwem. Miałam pieluchy tetrowe, w środek wkładałam taki wkład i przez cały czas gdy dziecko było w domu, chodziło w tetrówkach. Na spacerach oczywiście miał pampersy. Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: Styczeń 2004 25.04.05, 17:18 Hej mamy super styczniakow !! oj dlugo mnie juz nie bylo, a Tomcio sie rozwija i z kazdym dniem madrzejszy (ciekawe , jak kazda mama uwielbia swoje dziecko A wiec na temat : zeby : kupilam mu 3 miesiace temu sztoteczke - myl zeby, a jakze, przez pol dnia zul szczoteczke i za zadne skarby nie chcial jej oddac. POniewaz zaczal chodzic i biegac , zrezygnowalismy z mycia zabkow (stwierdzilam ze jest to zbyt niebezpieczne). Kilka dni temu kupilismy nowa , sprobujemy znowu. spanie: - pobudka rano miedzy ok 7 - 8 (w weekend wczesniej, ciekawe skad on wie, ze rodzice chca dluzej pospac) - drzemka popoludniowa ok 13.30, przez 1,5 - 3 godzin, w zaleznosci od zmeczenia. U opiekunki zasypia sam , w domu, klade sie obok na tapczanie (Tomcio w swoim lozeczku)i udaje ze spie. Tomcio troche wariuje , i po max pol godziny zasypia. Inny wariant, gdy nie jestesmy w domu , albo nie chce zasnac w lozeczku - to wyjscie z nim na spacer (tyle , ze trzeba przez min 1,5 godz na dworze siedziec) - wieczorem zasypia ok 21, 21.30. Zwykle juz jest tak zmeczony , ze polozony do lozeczka (po duzej butli cieplego mleczka z kaszka) , wtula sie w pieska (pluszaka) i zasypia. Do niedawna musial trzymac moja reke, teraz juz jakos nie (fajnie , bo staje sie samodzielny , ale smutno troche tez, bo lubilam potrzymac mu raczke przed snem) Uwielbia wode i zabawy w wodzie - przelewanie, polewanie (ostanio w wannie probowal napelnic naparstek z wielkiej plastikowej butelki - a jaki skupiony przy probach, siedzial az zmarzl, ale dopoki nie opanuje umiejetnosci , z wanny nie da sie wyciagnac) Samochody trzeba opowiadac o kazdym mijanym samochodzie - kolor i marka Mowa hmm , mowi mama, papa, mniammniam (na jedzenie), ble (na smieci , papiery , wszystko co idzie do kosza, tudziez swoje smarki), mmmm (na sowe, golabki), mmm (na krowe, roznica w poprzednim w tonacji), onomatopeje nie do napisania na psy i koty, baba (na na bacie ) i ba (na cos, butelka ?, pudelko), ale najczesciej pokazuje. Typowy dialog : Tomcio: obraca raczka (znaczy = nie ma) mama: czego nie ma ? Tomcio pokazuje na glowe (= nie ma czapki) , albo za okno (=nie ma samolotu , golabka), albo na drzwi (= nie ma spaceru , albo taty, w zalezosci od kontekstu) Poza tym sprawdza ostatnio czy wszystko jest cieple, jesli jest - wie , ze trzeba dmuchac , tyle ze dmucha nosem.. to by bylo chwilowo na tyle pozdrowionka, Agika mama: Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: Styczeń 2004 26.04.05, 12:41 Cześć, Pokonałyśmy chorobę gardła, która z powodu szczepionki ciągnęła się 2 tygodnie. Piszę pokonałyśmy bo Gabi zaraziła i mnie... Oprócz 3-ek, 4-ek, rosną jej też piątki! I nawet nie jest źle! Może trochę nerwowego pogryzania różnych przedmiotów i potoki śliny. Z powodu tych zębów Gabi nie daje sobie zbytnio manewrować szczoteczką w buzi. Ale na noc musowo coś tam myjemy małą szczoteczką Oral-B z pastą Nenedent (chyba w aptece kupowałam). Spanie 21.00-6.00 nawet w weekend punktualnie o zgrozo! w dzień 2 razy po 1,5 godz lub raz ok. 3. Zeszły tydzień cały czas mówiła i bawiła się w "A kuku" i "Nie ma" Życzę słońca (wreszcie) Pozdrawiam, Iza Moja Gabi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643 Odpowiedz Link Zgłoś
miniakoz Re: zabezpieczenia - jakie? 27.04.05, 09:00 Przeżyłam wczoraj chwile strachu: krzątalismy sie po kuchni i nie zauwazylismy jak niusia jakos siegneła i sciagnęła ze stołu moja niedopita herbate, na szczęście była tylko bardzo ciepła a nie wrzaca(!) ale gdyby taka była..........strach pomyslec bo oblała sobie buzie.Staram sie wszystko odsuwac od brzegu blatów czy stołu ale to wystarczy chwila nieuwagi by sciagnęła nóż czy cos podobnego.Szuflady mam zabezpieczone kijkiem ale zupełnie nie wiem jak zabezpieczyć kuchenke? jakie macie patenty zabezpieczajace? Pytanie drugie z innej beczki:czy codziennie dajecie dzieciom obiadek z mięskiem? co bezmięsnego dajecie na obiadek?Podrzuccie pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela72 Re: zabezpieczenia - jakie? 27.04.05, 14:22 Moja Gabrysia już się zdążyła oparzyć o kuchenkę kiedy na skrajnym palniku coś się gotowało. Po oparzeniu płomieniem miała dwa bąbelki na paluszkach. Trochę było płaczu i od tamtej pory mówi "si" i obchodzi z daleka - ale nie sądzę, aby to było skuteczne na dłuższą metę. Nie wiem jak zabezpieczyć kuchenkę, niestety. W zeszłym tygodniu po 2 minutowej nieobecności zastałam ją siedzącą w najlepsze na ławie! Weszła sobie po pufie bo dojrzała ciastko. Siedziała na szczęście i to ciastko jadła, uff. Co do obiadków to zamiast mięsa - jajo, czy kluseczki lane z jajkiem właśnie. Pozdrawiam, Iza Moja Gabi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643 Odpowiedz Link Zgłoś
agika Re: zabezpieczenia - jakie? 28.04.05, 16:49 widzialam w jakims sklepie dzieciecym zabezpieczenia na kuchenke - taka plyta przymocowywana przed palnikami, ale niestety nie pamietam juz gdzie to bylo. Tomcio na szczescie jeszcze nie dosiega do palnikow, ale pewnie juz niedlugo zaczne uzywac tylko te tylnie. Zawsze jak gotuje cos , pokazuje mu, jak sie gotuje, ogladamy pare i pozwalam dotykac garnek zeby zobaczyl ze gorace. Moze zapamieta sobie.. Szufladami i szafkami juz sie pary razy przycial ( na szczescie mam takie delikatnie sie zamykajace), wiec teraz uwaza. Ostatnio chodzil sobie na czterech lapach, z glowa w dol, i kulal pilke miedzy nogami, no i podwinela my sie raczka (a druga byla zajeta pilka juz)i rabna glowka o kafelki - biedactwo, coz , moglam tylko pocalowac zeby nie bolalo. Coraz czesciej mam wrazenie ze zabezpieczenia zabezpieczeniami , a dzieci nabija sobie guzy albo wynajda sposoby zeby dotrzec tak , gdzie im nie pozwalamy. Ja wiec na razie stawiam na pokazywanie i malo bolesne doswiadczenia , zeby zapamietal - na wszeslki wypadek . A oprocz tego oczywiscie zabezpieczam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip Re: zabezpieczenia - jakie? 28.04.05, 23:08 my tez juz mamy zaliczoną niemiłaa przygode oparzeniową w kuchni dlatego teraz drzwi są stale zamknięte i mały nie ma tam wstępu wszelkie szuflady są zamkniete zabezpieczeniami canpola miałam tez zaklejone rogi ale Filipek poodklejał silikonowe narożniki ostatnio często gotuje zupki warzywne - takie śmietniki wybieram z nich małemu warzywka i zajada sie jak szalony do miesa ma jakis wstret chyba sie przejadł wiec czekamy a na drugie śniadanie zjada jajecznice ze szczypiorkiem z rogalikiem ledwo wyleczyliśmy ucho dopadło nas wirusowe zapalenie gardła jutro idziemy do lekarza bo mimo antybiotyku jest gorzej najgorszy jest katar bo mały nie moze oddychac na noc dodaje do zbiorniczka z woda w nawilżaczu krople do inhalacji troche lepiej sie przy nich śpi ale Filipkowi nie bardzo to pomaga włazi wszedzie i wie gdzie mu nie wolno kiedy dzwoni telefon on pierwszy biegnie i odbiera znajomi i rodzinka wiedza juz ze jesli nikt nie odpowiada trzeba gadac bo w koncu przemówi Filipek a jak juz zacznie rozmawiac to na kika minut mamy go z głowy bardzo sie rozgadał ostatnio, ciągle słyszę "cio?, chcie, choć, dać?, dać be? (jak ma coś be w raczce zeby nie wkładał do buzi nauczylismy go oddawać), mama, tati, dziadziuś i jeszcze troche innych uzywa słówek bardzo rozumnie chyba juz wie co oznaczają Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: zabezpieczenia - jakie? 29.04.05, 14:26 Iwonka, ale ten Twój Filipek naprawdę dużo mówi. Mój Leonek mówi mama, tata, baba, da i ostatnio nauczył się koko (na kurke; na pieska stara sie powiedzieć hau ale róznie mu to wychodzi). Ogólnie nie mówi dużo, czasami coś po swojemu, najczęściej jeszcze mam wrazenie bezrozumnie, choć jak mu się coś powie to właściwie wszystko rozumie. A co do zabezpieczeń to na razie mamy tylko wkladki do gniazdek elektr. ale nie wszystkich. Leoś do tych bez wkładek już próbuje podłączać odkurzacz Pokazuję mu często garnki na kuchence (że gorące), albo daję dotknąc szklanke z bardzo ciepłą herbatą, ale do niego chyba nie za bardzo to trafia. Natomiast co mnie teraz martwi, to że stał się agresywny gdy mu się czegoś zabrania. Nie jest to jakaś wielka agresja oczywiscie, ale zaczyna piszczeć, uderzać róznymi przedmiotami po twarzy, gryźć. Boję sie aby nie zrobił sobie krzywdy. No i jak wracam z pracy to ciagle chce tylko do mnie (to fajne) ale na ręce (mniej fajne). Gdy chce go prowadzić za rączkę zapiera się, piszczy i złosci. A 19 maja w zw. z powracajacymi baketriami w moczu będzie miał robioną cystografię. Bardzo boję się i samego badania i wyników. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: zabezpieczenia - jakie? 29.04.05, 21:32 zawsze gotuje na tych palnikach w glebi blatu, bo nie znalazlam zadnego zabepieczenia. ostatnio co chwila mysle: 'matko, co by bylo gdyby...', bo Stas robi rozne szalone rzeczy. z blatu sciaga wszystko, otwiera najwyzsza szuflade ze sztuccami i wyciaga po omacku rzeczy. zrobilam remanent i noze maja inne miejsce. wyciaga gary i wchodzi do szudlady, mamy akurat takie uchwyty, ze nie bardzo jest jak zablokowac. przysuwa taboret i wchodzi na biurko. przysuwa swoje krzeselko do karmienia pod zlew i zmywa dzis bylismy w pracy i biegal z kluczem. wpadl na pomysl, zeby wlozyc do gniazdka. w domu gniazdka mamy zaslepione. a jak nie robi nic zagrazajacego zdrowiu lub zyciu, to maltretuje koty! ogolnie nie moge go spuscic z oka Stas jak sie zlosci, stuka piescia po glowce. ogolnie zlosci sie dosc mocno, ale szybko mu przechodzi. latwo odwrocic jego uwage i zainteresowac czyms innym np. zdrowka wszystkim maluszkom! pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
iwonafilip agresja 30.04.05, 00:01 zauwazyłam ze wiekszosc rówiesników wyraza zdenerwowanie agresywnym zachowaniem więc jest nadzieja kochane mamy moze za jakis czas to minie w ciagu kilku ostatnich dni Filipek stał sie bardzo nerwowy piszczy, rzuca sie a jak to nie pomoze to gryzie cos mi sie wydaje ze te napady złości związane są z wyjazdami tatusia ledwo wyjechał a Filip nastepnego dnia juz odstawiał przedstawienia jak dobrze ze mąż juz wrócił od jutra bedzie lepiej Aniu bidulko widze ze wy tez macie ciągle problemy biedne te nasze maluszki tzrymaj sie mocno i nie pokazuj Leonkowi swojego strachu bedzie dobrze byliśmy dzisiaj u lekarza bo mały ma kaszel, katar i straszną chrype diagnoza: okaz zdrowia pediatra powiedziała mi wprost ze ona nic nie widzi i nie słyszy musze iśc do laryngologa bo ona nie jest w stanie stwierdzic tego, co on pewnie znajdzie wiec zaraz po weekendzie dzwonimy i szukamy lekarza pzdr iwona Odpowiedz Link Zgłoś