Styczeń 2004

    • miniakoz Re: nasz watek "opada" 03.05.05, 10:08
      jest juz tak nisko strony, ze miałam trudności go znaleźć..smileTo przez te
      majówkismile wiem co zrobie - wstawie jakies kwietne zdjęcia!Wy tez pokazcie wasze
      pociechy.Pozdrawiamy
      Ps.A jak wasze dzieci w kosciele? moja coraz bardziej głosna i wszedobylska
      chyba pójdziemy na msze dziecieca do Dominikanówsmile
      • keluwe złość piekności szkodzi 04.05.05, 22:21
        Michał też jest na etapie wyrażania swojego zdania płaczem i krzykiem.
        Najgorsze moim zdaniem jest to, że zwykle najbardziej się złości na dworze, bo
        on chce chodzić po swojemu i bawić sie tam gdzie najwięcej szkła. Ja mówię nie
        wolno, a on w płacz. A wtedy wszystkie okoliczne mamy i opiekunki patrzą takim
        wzrokiem, jakbym przynajmniej biła moje dziecię pasem. Mam na to swoją teorię -
        bezstresowe wychowanie i zbyt dużo telewizji spowodowało, że dzieci teraz
        powinny być tak wychowywane, żeby wcale nie płakały. Ciekawe jak mam tego
        dokonać??? Ostatnio Michał nie chciał wchodzić po schodach do domu (mieszkamy
        na 3 piętrze i nie ma windy a on wchodzi sam, przy mojej lekkiej pomocy).
        Oczywiście płakał, gdy go namawiałam do wchodzenia do góry. Wtedy wypadła
        któraś sąsiadka i zaczęła się wydzierać, że tak nie wolno, że dzieci nie mogą
        płakać na klatce schodowej. Tak się wkurzyłam, że jeszcze po godzinie mnie
        trzęsło.
        Na dworze robię tak: mówię Michałowi, że nie wolno i czekam aż się wykrzyczy.
        Gdy widzę pierwsze spojrzenia pełne wyrzutów, stwierdzam głośno i
        wyraźnie "Michał - złość piękności szkodzi" i dalej czekam aż się uspokoi.
        Spróbujcie kiedyś - wszystkie zbulwersowane opiekunki i mamy zaraz przestają
        się nami interesować!
        • ania175 Re: złość piekności szkodzi 05.05.05, 13:56
          Dobry pomysł smile)))
          Mój Leon na razie swoje zdanie dobitnie wyraża tylko w domu. Ale jak tylko
          zaczniemy go częściej wysadzać z wózka na spacerach to pewnie też będzie
          nieźle. Na razie nie chodzi samodzielnie zbyt dobrze więc robimy to rzadko.
          Wczoraj koniecznie chciał wyjść z mieszkania na klatke schodową. Nie chciałam z
          nim iść i strasznie się wkurzył. A kto mu pokazał te mozliwość? Oczywiście
          babcia, o czym nieomieszkała mnie poinformować po moim przyjściu z pracy.
          Pewnie spacer po klatce to nic złego, ale przezyłam to już raz gdy byłam u
          rodziców i pokazałam Leonkowi klatkę i schody. Spacer po klatce stał sie jego
          ulubionym zajęciem, gdy tylko otworzył oczy ciągnął mnie za rękę i na schody (a
          tam strasznie zimno), nie chciał się bawić inaczej. Teraz stwierdziłam ze nie
          ulegnę, choć serce mi sie kraje gdy płacze. Mąż przyznaje mi racje i ma
          przekazać babci (bo to jego mama),zeby pokazywała mu innego rodzaju zabawy.
          Ogólnie to mam miękkie serce i naprawdę cieżko mi gdy muszę małemu czegoś
          zabronić. No ale nie chcę aby wyrósł z niego mały terorysta.
          Pozdrawiam
          • izabela72 "gardłowy" problem 06.05.05, 15:21
            Cześć,
            u nas znowu choroba sad Najpierw gardło po szczepionce u Gabrysi, potem
            zapalenie krtani u mnie, jakieś przewalczone początki infekcji u mojego męża,..
            i ponownie gardło + oskrzela u małej. Znów antybiotyk. Lekarka stwierdziła, że
            za często dziecko choruje i po kontroli stwierdzi czy nie trzeba zaaplikować 3
            zastrzyków uodparniających.
            Czy Wasze dzieciaczki to brały? Czy to jest potrzebne, dobre itp, itd?
            Poradźcie coś!
            Pozdrawiamy
            Mimo choroby mieliśmy "majówkę" wink) w czapce
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22191643&a=23555490
            • mamaquby a my chorzy 06.05.05, 19:27
              no i nas dopadlo,
              bylismy na mazurach, gdzi ebylo troche dzieci, wrocilismy i wczoraj w nocy Kuba
              dostal okrutnego kaszlu.
              katar, kaszel, boli go gardlo. nie ma goraczki, ale nie moze spac bo nie ma jak
              oddychac. byla pani doktor -prywatna, bo ta panstwowa nic nie umie oprocz
              szczepien i przepisala krople homeopatyczne i taki syrop- na szczescie bez
              antybiotykow sie obeszlo.pierwszy raz widzialm zeby ktos tak dokaldnie
              przeprowadzil wywiad i zbadal dziecko. pieniadze to jednak potrafia......

              Kuba jest strasznie marudny, wytrzymanie z nim caly dzien wymaga nie lada
              cierpliwosci, szczegolnie ze zaczal sie wspinac na krzesla i sciagac wszystko w
              zasiegu reki.
              nawet chce sforsowac barykade do kuchni - ma od zawsze zakaz wstepu -mamy za
              duzo otwrtych polek.
              mam nadzieje ze mu szybko przejdzie bo mamy chodzic na basen na cwiczenia- znowu
              bioderka, nierowna praca miesni brzucha, generalnie znowu dominacja lewej strony.
              to tyle.

              a jak minela wam majowka???
              pzdr
    • dagi.j Uff udalo sie!!! 08.05.05, 13:59
      Witam
      nareszcie udalo nam sie zaszczepic, przy okazji zostal zwazony i zmierzony wazy
      11,5kg,a mierzy 81cm. Choc myslalam ze do tego nie dojdzie poniewaz szczepienie
      mielismy w piatek(6.05) a w poniedzialek gdzies tak ok 4 rano Hubi dostal
      wysokiej goraczki ktora utzymywala sie caly dzien i przy tym mial biegunke
      bylismy u lekarza dostal nifuroksazyd i co najdziwniejsze na drugi dzien jak
      wstal to nic mu nie dolegalo. Hubert tez wyraza swoje niezadowolenie krzykiem i
      placzem lecz my z mezem poprostu nie zwracamy na niego uwagi i za chwilke jest
      juz ok ostatnio wymyslil sobie jak krzykne lub zabronie czegos to on za
      chwilke podbiega do mnie sie przytula i w tym momencie serce mi mieknie i
      pozwalam mu i nici z mojej stanowczosci chyba musze wziasc sie w garsc.
      pozdrawiam
      Daga i Hubercik(13.01.2004)
    • miniakoz ile mleka dajecie? 09.05.05, 12:45
      tak z ciekawości - ile razy i ile dziennie mleka wypijaja wasze dzieci? moja
      rano 90ml i wieczorem 120ml.
      • iwonafilip Re: ile mleka dajecie? 09.05.05, 16:29
        u nas mleczko jest tylko przed południową drzemką tak powyzej 200 ml z
        dodatkiem kaszki manny
        rano i wieczorem Filipek je kaszki mleczno-ryzowe (pszenne, owsiane) jednak do
        butelki dosypuje dwie miarki mleczka i chetniej zjada
        daję mu mleko Nestle z miodem
        wcina az miło

        zaczęła sie u nas era makaronów
        makaron w kazdjej postaci i kazdej ilości
        z sosem i bez byle samodzielnie
        • selin77 Re: ile mleka dajecie? 09.05.05, 20:24
          Ale żeście się narozpisywały... Jak tylko wszystko przeczytam, to i ja coś
          napiszę smile)

          Grazyna
          • miniakoz Re: ile mleka dajecie? 10.05.05, 08:28
            smile Ano napisz koniecznie bo dla mnie to raczej mało tu sie dzieje ostatnio to
            raczej chyba ciebie tu dłuuuuuuuuuugo nie było!!!
            Czy was dzieci tez tak wczesnie budza rano? Moja sie ok 6:30 przebudza i biore
            ja do siebie i czasami uda jej sie jeszcze przysnac ale oststnio raczej sie to
            nie udaje i zaczyna sie chodzenie mamie po głowie , siadanie na mame i
            przekulanie sie przez mame i mam wtedy ochote zaśpiewać:"...jeszcze sen
            niedokończony a juz wpadasz w dziecka szpony...."smileTo tak na luzie.Teraz dorwała
            skądś mój cień do powiek i z nim chodzi a wczoraj zjadła troche kredki - musze
            kupic koniecznie takie nietoksyczne.Pozdrawiam
            • selin77 Re: ile mleka dajecie? 10.05.05, 13:08
              Mój Krzy mleka też je bardzo mało , bo tylko rano przed złobkiem jakies 120 ml.
              A dziś np. to odmówił całkowicie sad(
              A na siłę nie ma co bo wrzask i plucie się zaczyna.

              Co do wrzasków..... Krzys starszny złośnik !!!
              Do niedawna rzucał się nawet na podłogę, ale któregoś dnia moja mama zrobiła to
              samo. Rzuciła się obok Krzyśka i zaczęła wrzeszczeć tak jak on. Oj jaką miał
              minkę ...... Ale od tamtej pory się nie rzuca. Teraz jest na etapie samego
              wrzasku. Jak coś jest nie tak to poprostu krzyczy. Ale mam nadzieje że i to mu
              przejdzie. smile)

              Pozdrawiam Grazyna
              • mbkow Re: ile mleka dajecie? 10.05.05, 22:59
                Stas pije tyle mleka, ile nakazuje producent mleka sojowego bebilon na
                opakowaniu, ok.600ml. bardzo lubi. teraz powoli przerzucamy sie na mleko zwykle
                bebilon oraz inne produkty mleczne i tez lyka chetnie.
            • miniakoz Re: zdjecia - załamka:( 10.05.05, 13:10
              Pamietacie jak ubolewałam, ze straciłam zdjecia z 1 urodzinek Kiki? otóz
              odzyskałam je częściowo ale nie ma na nich solenizantki.Wstawiłam wiec zdjecie
              tego co sie zachowało czyli torusad
              • ania175 Re: zdjecia - załamka:( 10.05.05, 16:10
                Szkoda wielka, ze nie widać szanownej jubilatki, ale torciki bardzo ładne i
                pewnie smaczne smile
                Pozdrawiam.
              • miniakoz Re: zdjecia - załamka:( 11.05.05, 10:16
                ej! jednak tatuś cyrkusnik zrobił nam niespodzianke i przyniosł płytke ze
                zdjeciami - jak sie okazuje wszystko można odzyskać ....smile jeśli ktoś ma ochote
                to niech powspomina ze mna roczek DobrunismileWarto było czekać a teraz jesli by
                jeszcze nam przyjeli te karte do reklamacji....smilePozdrawiamy
                • selin77 Fajne fotki :)) 11.05.05, 11:57
                  Bardzo fajne fotki smile)
                  A jak ładnie razem wyglądacie smile

                  Grazyna
      • jotka34 Re: ile mleka dajecie? 10.05.05, 22:59
        Witajcie Mamuśki
        Mój Marek je zupy mleczne, takie jak my i najczęściej z mojego talerza. W ogóle
        lubi jeść wtedy, gdy ja coś jem i dokładnie to, co ja. Nie wiem ile czego zjada.
        Butelki w ogóle nie używaliśmy. Je nie za dużo. Najchętniej je z cyca.

        Jest prześwietny. Bardzo nim się zachwycamy. Robi śmieszne miny. Jak mówię coś
        co mu się nie podoba to zamyka oczy (udaje że nie słyszy). Najbardziej jest
        zadowolony jak sam coś zrobi. Dziś bawił się w kuchni, a ja wyszłam do pokoju.
        Nagle rzucił zabawę i przybiegł do mnie pokazując że tam uuuuuuuuu to znaczy
        czajnik gwiżdże. Jest spokojny, nie rusza rzeczy niewskazanych dla niego, jest
        ostrożny i z rezerwą.
        Widzę, że jest nieśmiały. Gdy ktoś do niego zagada to stoi jak sparaliżowany,
        spuszcza głowę. Taki charakter podobny do najstarszego mojego syna. Jednak
        charakter jest mocniejszy niż wychowanie.

        A poza tym ten czas tak szybko leci, za szybko jak dla mnie. Nawet tu na forum
        wydawało mi się, że niedawno pisałam, a tu mój wpis był już prawie trzy tygodnie
        temu. To chyba tak jest, że z każdym kolejnym dzieckiem czas szybciej płynie.

        Trzymajcie się.
        • selin77 W końcu ładna pogoda :) 11.05.05, 12:00
          W końcu ładna pogoda, a my musimy w domku siedzieć sad(
          Niestety Krzyś podziębiony znów jakiś wirus.

          A wymęczona jestem tym siedzeniem w domku że aż mi głowa pęka....

          Grazyna
          • agika Re: ile mleka ? 12.05.05, 17:47
            Tomcio wypija 200 ml rano i ok 400 wieczorem - zageszczone kleikiem ryzowym (bo
            jest na diecie bezglutenowej na razie). Mleko uwielbia - pewnie, gdyby mogl to
            bo je tylko pil. W ogole lubi jesc - jak u Iwonafilip , przebojem sa makarony,
            najlepiej wybierane palcami z talerza. No i jajka w kazdej postaci. I, tu sie
            bardzo zdziwilam - oliwa z oliwek - chcialam ekperymentowac i dalam mu pelna
            lyzeczke - poprosil o nastepna. POza tym z dziwnych rzeczy - pieprz , sol,
            surowa cebula, hmm chyba lubi ostre smaki, jeszcze z chili nie probowalam smile

            A propos nerwow i krzykow - coz Tomcio "pokazuje" swoje checi i niecheci. Hmm ,
            ja jestem dosc stanowcza , moge go przytulic, wyjasnic, zajac czyms innym , ale
            nie wolno to nie wolno. staram sie nie doprowadzac do sytuacji , gdzie musze
            zabraniac czegos co lubi. A czasami robi cos zupelnie na przekor - ot tak zeby
            przetestowac - np gryzie kredki albo zjada plasteline - patrzy sie na mnie
            lobuziak i czeka na reakcje. Jeszcze otwiera buzie , zebym mu te kawalki
            plasteliny powyjmowala z zebow smile

            Jotka, ja tez mam wrazenie ze czas strasznie szybko plynie - nasze maluchy to
            juz prawie duze , samodzielne dzieci. A jeszcze tak nieawno przytulalam takiego
            malego brzdaca , ktory tylko mleczkiem mamy sie interesowal.

            Selin, powodzenia z Krzysiem - wyzdrowieje i nbedziesz miala troche zcasu dla
            siebie

            pozdrowionka, Agika
            • selin77 Re: ile mleka ? 14.05.05, 19:06
              Z Krzysiem zaczęłam już wychodzić na spacerki, tak cieplutko smile)
              Juz kaszelku nie miał, i znowu troszke kaszle. Może to jakieś uczuleniowe !!

              Grazyna
              • magda_marek Re: ile mleka i co jeszcze piją wasze dzieci? 16.05.05, 15:00
                Nasza Martynka wypija dziennie przynajmniej 250ml mleczka z dodatkiem kaszki
                ryżowej i to zwykle około 6.00 rano kiedy tata wstaje do pracy smile Wieczorem
                woli zjeść coś konkretniejszego, z czego jestem zadowolana, bo przesypia całą
                noc i nie budzi się już o 2.00 na butlę kaszy :]
                Co do pory wstawania to nie budzi się wcześniej jak o 8-9.00, czyli śpi jakieś
                10-12 godzin i 1,5 godzinki w ciągu dnia.
                Najbardziej lubi jeść to, co my mamy na talerzach. Ostatnio zjada mniej, bo idą
                następne ząbki - 5. Znów wszystkie naraz - stąd kolejna infekcja. całe
                szczęście, że to już ostatnie ząbki, bo ledwo zipię.

                Mam pytanko - co jescze oprócz mleka piją Wasze pociechy?
                Martynka lubi soczki i herbatki Hippa, ale najbardziej soki Pysio (te
                marchewkowe). Potrafi wypić całą dużą butlę w ciągu dnia :] Ostatnio pzestałam
                je kupować, bo jej skóra zrobiła się brzoskwiniowa z nadmiaru karotenu. Na
                szczęści posmakowały jej te bez marchewki, ale nie w każdym sklepie można je
                kupić sad Jada w zasadzie wszystko, choć nie zawsze ma ochotę w danej chwili na
                to co przygotuję. Generalnie nie jest niejadkiem :] A co Wy podajecie swoim
                dzieciaczkom?
                Życzymy dużo słoneczka i wysokich temperatur :} Pozdrawiamy serdecznie.
                • akarina Re: ile mleka i co jeszcze piją wasze dzieci? 23.05.05, 20:04
                  witam,
                  Zuza wypija kaszkę rano i mleczko wieczorem. poza tym wcina zupy,najchetniej
                  rosół i pomidorową. soczki również pochłania w ogromnych ilościach. właściwie
                  podjada wszystko co i my jemy. ale to chyba dobrze,
                  pozdrowionka
    • miniakoz Rew co sie bawic w co sie bawić........? 17.05.05, 14:55

    • miniakoz Re: w co sie bawić w co sie bawić.........? 17.05.05, 14:58
      Podpowiedzcie bo brak pomysłów.niusia by chciała by sie nia zajmować,
      zabawkimało ja juz interesuja tym bardziej, ze nowych nie przybywa a ja mam
      wyrzuty, ze za mało czasu jej poswiecam.W co wy sie bawicie?
    • miniakoz Re: w co sie bawicie? 17.05.05, 15:02
      napiszcie w co sie bawicie z dziećmi bo mi brak pomysłów a niusia chce by sie
      nia zajmowac.Podrzućcie pomysły.
      • miniakoz Re: sorry - posty wyskoczyły z opóźnieniem:) 17.05.05, 15:06

      • selin77 Re: w co sie bawicie? 17.05.05, 22:33
        Krzyś większość czasu spędza w żłobku.... a tam ma pełno zabawek smile
        Ale jak jestesmy w domku i nie biega za starszym bratem, to lubi się bawić
        klockami Duplo. Uwielbia się bawić balonikiem, lata za nim aż miło patrzec.
        Małe samochodziki, od brata.
        I oczywiście myszka od kompa.... która się świeci !!! To jest bardzo fajna
        zabawka. A ile razy wyrwał mi już myszkę ............

        Grazyna
        • miniakoz Re: w co sie bawicie? 18.05.05, 08:50
          fajnie ma, ze ma po kim zabawki no i we dwoje lepiej sie bawićsmilemy troche
          rysujemy(ostatnio ozdobiła mi ściane kredką), oczywiscie tańczymy, troche
          rozwalamy klocki, troche misiami ale najlepiej to ja musze np gonić i łapać
          niusie a jak za długo jestem przy kompie wg niusi to mi odrywa rękę od myszki i
          wrzeszczysmile (a propos moja tez swieci ale to niusi nie interesuje)!
          • ania175 Re: w co sie bawicie? 18.05.05, 16:31
            U nas najlepszą zabawą jest ganianie za mamą - oczywiscie oboje na czworaka.
            Nie muszę dodawać ze długo nie jestem w stanie wytrzymać smile, poza tym bawimy
            się w chowanie za jakiś mebel i robienie ku-ku, w łazience ulubionym meblem
            jest ubikacja, a zabawą wrzucanie do niej papieru toaletowego. Musimy ciagle
            pamiętać żeby zawijać dobrze papier tak aby nie zwisał. Dajemy mu kawałek
            papieru podarty ma malutkie kawałeczki i ma zajęcie.
            Ja też mam ciagle wyrzuty sumienia że za mało czasu poświęcam Leonkowi, wracam
            z pracy po 17-tej, coś muszę zjeść, troszkę się pobawimy, a po 19-tej szykujemy
            się do spania. Potem mam czas dla siebie - tzn. na gotowanie, pranie sprzątanie
            i inne ulubione rozrywki smile
            • urszulek6 Re: w co sie bawicie? 19.05.05, 16:53
              witam wszystkie Mamy styczniowych dzieciaczków, (przepraszam że podpinam sie pod
              ten wątek, ale nie wiem jak zacząć nowy)
              z wielką przyjemnością weszłam na to formu, jestm mamą Mateusza, mieszkamy
              niedaleko Białegostoku,
              Matti ur. się 27 stycznia 2004, 3750, 59 cm, 10 Apgar


              Mateusz strasznie lubi bawić się moimi garnkami, nosić je, stukać pokrywkami
              itp, jak dotąd nie nudzi mu się to,
              ostatnio dostał, trochę na wyrost bo do lata daleko dmuchany basenik (z
              ostatniej oferty makro) i bardzo lubi bawić się kolorowymi piłeczkami które tam
              są, strasznie się śmieje jak je podrzucam do góry, i on też lubi nimi rzucać.
              czekamy na ciepełko żeby wypróbować basenik w ogródkusmile
              ja na razie jestem też pracującą mamą, jak się kończy pracę o 17 to tak niewiele
              dnia zostajesad a dzieciaczki już zmęczone, tylko na ręce. piaskownica tak późno
              odpada bo komary objadają ostatnio do kości,
              pozdrawiam emamy i Dzieciaczki
              p.s. jak mozna dołączyć zdjęcie maluszka, bo w "pomocy" nie znalazłam pomocysmile

              • sylvia2005 do urszulek6 19.05.05, 22:06
                Wejdź na forum Zobaczcie, tam jest instrukcja o zamieszczeniu zdjęć. Mnie to
                niewiele dało, bo zdjęcia mojego Pawełka były za duże, innych nie posiadam a
                tych nie potrafię zmniejszyć sad
                Pozdrawiam i życze powodzenia.
                • iwonafilip Re: do sylvia2005 19.05.05, 22:14
                  zdjęcia mozna przesłać na mój priv odeśle zmniejszone
                  pozdrawiam iwona
                • urszulek6 Re: do urszulek6 20.05.05, 14:40
                  a mi właśnie udało się pozmniejszać , ale jeszcze nie wiem jak je umieścićsad
                  pozrowionka
              • iwonafilip do urszulek6 19.05.05, 22:12
                witam serdecznie wśród styczniaków
                zapraszamy częściej
                napisz coś wiecej o Mateuszku tak zeby nadrobić
                kiedy zaczął chodzić, co je, mówi i jak sie bawicie


                jeśli chodzi o zdjęcia zapraszam tutaj
                Zobaczcie

                a w tym wątku odpowiem na kazde pytanie
                Instrukcja zamieszczania zdjęć na Zobaczcie
                • miniakoz Re: do urszulek6 i o mojej płaczacej"przekorze":) 20.05.05, 09:17
                  no urszulek trafiłaś na dwie moderatorki forum "zobaczcie"smile... oczywiscie witam
                  i zapraszam do pisania na styczniakachsmile
                  A teraz troche o mojej płaczliwej przekorze czyli Dobruni.Pisałyscie,ze macie
                  problemy bo dzieci agresywne a ja sobie myslałam jaka to moja spokojna ale jest
                  coraz gorzej.Coraz czesciej awantury np. o to , ze nie wolno buta połozyć na
                  stole w kuchni, mówimy, tłumaczymy a ona patrzy i rączka robi swoje, my mówimy
                  nie wolno a ona płacze, ryczy a na koncu sie obraża .I tak też było wczoraj jak
                  mówiłam, ze nie wolno zdejmować mokrego prania z suszarki- po prostu robi swoje
                  i ryczy.Samochodzik dojechał do sciany -ryczy!Ojej robi sie niegrzeczna
                  pyza.Wszystko "da!" tylko jej zmeniac książeczki.Po prostu chyba rosniesmile a jak
                  sie za to fajnie bawi np wczoraj miś sie całował z panterkąsmilePozdrawiamy.
                • urszulek6 Re: do urszulek6 20.05.05, 11:36
                  witam, dzięki za serdeczne powitanie
                  ciężko będzie nadrobić nieobecnośc na forum i wszystko opisac,
                  Matti zaczął chodzić gdy skończył 12 m-c, dokładnie 27 grudnia, chyba dlatego,
                  żeby łatwiej mu było sięgać do bombek na choincesmile
                  teraz już biega, a najbardziej mu się podoba gdy ma dużą przestrzeń przed sobą
                  i równą podłogę, po domu nie chodzi tylko biega, ledwo wyrabia na zakrętachsmile
                  jeśli chodzi o jedzenie to mam z tym straaaaszny problem, nie jest niejadkiem,
                  wręcz przeciwnie, lubi jedzonko chociaż w niedużych ilościach, problemem jest to
                  że jest alergikiem i strasznie ciężko skomponować mu posiłek, przez jakiś czas
                  jadł już większość rzeczy, oprócz tych tradycyjnie uczulających, teraz dieta
                  jest ścisła, a najbardziej mi go szkoda gdy my coś jemy, on też chce a nie można
                  mu tego dać, sad(( bo najbardziej lubi siedzieć u taty na kolanach i jeść z jego
                  talerza razem z nim,
                  od urodzenia jest bardzo podognym i bardzo wesołym dzieciaczkiem, jak był
                  malutki prawie wcale nie płakał, jadł, spał, spokojnie sobie leżał.
                  Teraz jest łobuziakiem, nie bardzo słucha gdy czegoś "nie wolno", uwielbia
                  wyciągać wtyczki z kontaktu, szczególnie gdy ja odkurzamsmile i ma wtedy bardzo
                  szelmowską minę.
                  Bardzo lubi wszelkie pudełka i rzeczy które można wyjmować i wkładać i zamykać,
                  najbardziej oczywiście te zakazanesmile
                  uwielbia zabawę w ganianego wokoło ławy w pokoju, a kuku, i żeby go łapać za
                  nogę gdy tego nie widzismilesmile tak się zawsze śmieje że dostaje czkawkismile)))
                  poza tym nasza ława ma półeczkę na którą wchodzi i tam lubi sobie leżećsmilesmile
                  wygląda wtedy do mnie i śmieje się, bardzo lubi też wchodzić do szafy, gdy tylko
                  może i tam sobie siedzieć,
                  zaczyna już tak fajnie rozmawiać, mama, tata, baba (babcia) babah, dobla, papa,
                  ziuch (zuch), mia(na kota), am, i chętnie powtarza różne słowa, niestety nie
                  jestem w stanie ich zapisaćsmile, ostatnio zaczął pokazywać na swoje ucho i mówoć
                  pa, gdy pali się w centralnym i on to słyszy, na początku nie wiedziałam o co mu
                  chodzismilesmile
                  teraz jak już jest ciepło to oczywiście przebojem nr 1 jest piaskownica i huśtawka,
                  pozdrawiam
          • urszulek6 Re: w co sie bawicie? 20.05.05, 15:24
            pomocy, zdjęcia już zmniejszyłam, już myślałam że udało się wstawić, kliknęłam
            wyślij, a tu odpowiedź że zdjęcia nie zapisane i nie można ich zamieścić, proszę
            o pomoc, co robię źle?
            pozdrowionka
    • miniakoz Re:zdjecia 20.05.05, 15:51
      a jak wstawiasz? robisz "przegladaj" szukasz zdjecia gdzie je masz zapisane
      klikasz na nie potem "otwóż" pojawia ci sie w ramce no i robisz "wyślij" powinno
      być ok jesli oczywiście ma nie wiecej niz te 64 kb (bodajze)Spróbuj jeszcze raz
      a jak sie nie uda to prześlij Iwonce lub mi na maila to ci wstawimy.Pozdrawiam
      • urszulek6 Re:zdjecia 20.05.05, 16:40
        właśnie tak robiłam, a zdjecia sprawdzałam, raczej nie mają wiecej niz
        przepisowe 64, wyśle je najlepiej, dzieki za szybką odpowiedź, ja tu bede
        dopiero w poniedziałek, w domu padł mi modemsad((
        • johanna2 Re:zdjecia 20.05.05, 22:13
          Czesc ja w podobnej sprawie co chodzi o wysylanie zdjec to wiem jak juz sie
          robi,ale np.pisze ten post i chcialabym na dole napisac strone gdzie mozna
          znalezc moje dzieci,tylko nie wiem jak to zrobic zeby po otworzeniu przez kogos
          mojego postu wyswietlila sie na czerwono a nie na czarno czy ktos moze mi pomoc
          w tym.Z gory dziekuje
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621§w=24165432
          • miniakoz Re:zdjecia 21.05.05, 09:04
            a jak to robisz? bo musisz wejsc w "moje forum" u góry strony i tam wkleić w
            miejscu "sygnaturka"(bodajże) skopiowany adres strony ze zdjeciami.Powodzeniasmile
            • johanna2 Re:zdjecia 21.05.05, 20:25
              Sprobuje tak jak mi napisalas zobaczymy co wyjdzie, dzieki
            • johanna2 Re:zdjecia 21.05.05, 20:42
              Jednak nie wyszlo nie umiem go skopiowac i jak mam go potem tam wkleic.Chyba
              ciemnota ze mnie
              jest probowalam pare razy i nic z tego.
              • miniakoz Re:zdjecia 22.05.05, 12:51
                spokojniesmileu góry w pasku masz ten adres klikasz przeciągasz trzymajac myszką
                tak by sie zaznaczył pasek adresu na ciemno i klikasz prawy przycisk, klikasz
                "kopiuj" potem klikasz tam gdzie chcesz skopiować i prawy przycisk "wklej" - mam
                nadzieje, ze dobrze wytłumaczyłamsmile
                • johanna2 Re:zdjecia 22.05.05, 19:55
                  Dzieki za szybka odpowiedz zrobilam tak jak kazalas zaraz sie przekonam czy
                  wyszlo.Jeszcze raz dzieki.
                  • miniakoz Re:zdjecia 23.05.05, 09:11
                    no nie udało sie ale chyba nie skopiowałaś całego adresu.........moze ktos inny
                    ma jeszcze pomysł....... spróbuj i skopiuj cały!
                    • johanna2 Re:zdjecia 23.05.05, 10:06
                      No nie udalo sie,ale sprobowalam jeszcze raz moze teraz sie uda
                      • miniakoz Re:zdjecia??? 24.05.05, 08:31
                        jak to sie nie udało jak sie udało????????smile
    • miniakoz Re: johana udało sie 24.05.05, 08:37
      albo posty znów pojawiaja sie po czasie albo nie wysłałam ale chciałam
      powiedziec ,ze udało sie wkleić adres przeciez jest na czerwonosmile
      • mamaquby plac zabaw 25.05.05, 19:04
        o rany myslalam ze pisalam wczoraj, a tu tyle zaleglosci.
        fajnie ze juz cieplo mozna na dworze posiedziec.
        niestety mam alergie na opiekunki dzieci z naszego osiedla. jakis horror. dra
        sie, zero komunikacji z dziecmi, a dzieci 2-4 lata, wiec rzucaja sie na ziemie z
        rykiem. Kuba patrzy zdziwiony, jak dzieci wyrywaja mu zabawki, jak tlumacze i
        odbieram zabawke to rycza, a opiekunki nie umieja nic wytlumaczyc.....
        polujemy na ich nieobecnosc i wtedy budujemy "baby" jak to Kuba mowi i zjezdzamy
        ze zjezdzalni.
        mleka w ogole nie pijemy juz od dluzszego czasu, odmowil korzystania z butli. w
        ogole ostatnio robi sie dorosly. nie chce w fotelkiu do jedzenia siedzeic tylko
        wdrapuje sie na krzeslo i siedzi z nami przy stole- rezultat: wszystko dookola
        jest brudne bo probuje tez sam jesc.
        o wlasnie to wspinanie- czy wasze dzieci tez na wszytsko wlaza???? najlepiej jak
        mama rozmawia przez telefon to na stol po krzesle wejsc, a jak zabiore krzesla
        to i tak sobie przysuawa. nas zkochany spryciarzwink))))
        makarony we wszystkiej postaci no i klasycznie "jajo" jak widzi to "spazmow' ze
        szczescia dostaje.
        mogalbym tak pisac i pisac. no nic. koniec bo nie przeczytaciewink
        pozdrawiam i milego weekenduwink
        • selin77 Lista na dzień 27,05,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.05.05, 11:52
          1.
          Kubuś synek mamy_usia
          2.
          Kubuś synek ewykubus
          3.
          Kubuś synek mamki.80
          Jakub synek roxie5
          5.
          Mateuszek synek eli8
          6.
          Krzyś synek selin77
          Leonek synek ani175
          Kacper synek gosiek19
          Weronika córeczka agachrzanowsky
          Jakub synek moniki.pap
          Wiktorek synek grubakama
          7.
          Marek synek jotki34
          Gabrysia córeczka kakatom11
          Zosia córeczka blanci31
          8.
          Łukaszek synek golobki
          9.
          Hania córeczka solki11
          Igorek synek adriasc
          10.
          Dominika córeczka yoski
          Kajtuś synek piechotki1
          Iga córeczka mamaigi
          11.
          Maja córeczka maja1101
          12.
          Oskarek synek angelki2
          Laura córeczka linduszki
          13.
          Patrycja córeczka slonko12345
          Hubert synek dagi.j
          Jerzyk synek zielonej_mamy
          Kubus synek ptaszyny
          Oliwia córeczka agamamaolika
          Gabrysia córeczka izabeli72
          14.
          Rozalka córeczka mabrulki
          Staś synek mbkow
          Kinia córeczka anki.k
          Alek synek aleksawka
          Antoni synek ethomas
          15.
          Tomcio synek agiki
          Małgosia córeczka rjagiu
          Sebastianek synek lilaa
          Wikunia córeczka haribo
          16.
          Maksio synek majci74
          Alicja córeczka ewis
          Karolinka córeczka balbiny91
          17.
          Reginka córeczka renki14
          Kubuś synek mamaquby
          18.
          Weronika córeczka katrin133
          Laurka córeczka lauracorciaasi
          19.
          Dominika córcia rybkawielorybka
          20.
          Oleńka córeczka anku_wet
          21.
          Dobrawa córcia miniakoz
          Filipek synek iwonafilip
          Michałek synek julitki76
          Kacperek synek agadon
          Grzes synek renpul
          22.
          Oleńka córeczka unruzanki
          23.
          Julcia córeczka betiny25
          Ala córeczka deli32
          26.
          Martynka córeczka magdy_marek
          27.
          Oliwka córeczka agunek1
          Szymuś synek malwes
          Matti synek urszulek6
          29.
          Madzia córeczka kasiah6
          30.
          Michał synek Keluwe
          Asia córeczka urszula1_edziecko
          Jakub synek beecia
          Hania córeczka agi305
          Piotrus synek joannago
          31.
          Staś synek domil
          Filipek synek mojejfasolki


          Mam jeszcze jednego chłopczyka:

          Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
          sie urodził smile)))


          Grażyna
        • selin77 Witaj urszulek6 27.05.05, 11:54
          Oczywiście witam nową koleżankę.
          Na listę oczywiście zostałaś już wciągnięta smile))

          Już fajnie cieplutko, a mój starszy synek ma anginę sad(
          Już mam dosyć tych chorób 1!!! ciągle bidulek mi coruje sad(
          dobrze że Krzyś od niego nie załapał....
          i mam nadzieje że nie załapie smile)

          Pozdrawiam Grazyna
          • iwonafilip Re: Witaj urszulek6 27.05.05, 15:05
            oj u nas tez ładnie i każdą wolną chwile spedzamy na dworku
            Filipek nauczył sie poprawnie kopać piłkę i mamy przy tym duzo zabawy
            ostatnim hitem sa tez klocki kupione jakis czas temu
            Filiś buduje wielkie wieże a potem krzyczy na mnie zebym to rozłożyła

            byliśmy u fryzjera i mój malutki niunio wyglada teraz jak chłopaczysko
            az sie zdziwiłam ze tak grzecznie siedział chyba był w szoku podczas strzyzenia

            po ostatniej infekcji jelit prawie nic nie je
            dzisiaj musiałam posadzic go przy otwartym oknie i wykorzystywac jego krzyki by
            cokolwiek zjadł, nawet ukochana kaszka i mleczko z miodem spozywane są w
            minimalnych ilościach, parówki juz be, pieczywka nie ruszy, jajko jako tako ale
            za to marchewka (zakazana!) JEST PYSZNA

            waży 11 kg
            bardzo duzo ostatnio mówi

            jak chce mi coś powiedziec to śmiesznie macha rączką i krzyczy "ciecieś!"
            (powtarza moje przecież) a jak coś sie stanie to przychodzi i "idziś?"
            (widzisz?), na widok parówki krzyczy "męsio nee!" i nic tylko załamac ręce

            duzo mozna pisać o wyczynach naszych łobuzów
            pzdr iwona
            • selin77 iwonafilip 27.05.05, 18:36
              Fajnie że Twój Filipek tak dużo mówi.
              Krzyś nic nie mówi.... tylko mama.
              Fakt można się z nim dogadać wszystko pokaże na migi i tym swoim "kkk"

              A od kilku dni mówi baba.
              Więc może się niedługo rozgada..........

              Muszę jakieś nowe fotki wam pokazać bo się troszkę zaniedbałam smile

              Grazyna
              • iwonafilip selin77 27.05.05, 23:21
                kobieto w koncu zobaczymy Krzysia
                oj ciekawa jestem jaki to chłopiec z niego wyrósł

                co do gadania to córeczka moich znajomych (16.01.04) mówi pełnymi zdaniami
                az miło jej posłuchać
                chłopcy mają ponoć ciężką mowe wiec nie mamy sie co przejmować
                mój mąż zaczął mówic w wieku 3 lat
                ja w wieku Filipka mówiłam wszystko zdaniami
                wiec Filipuś jest miedzy nami
                wiele z tego co mówi nie rozumiem a wtedy on bardzo sie na mnie złości
                ale jak tu zrozumieć mowę kosmitów
                smile)

                od jakiegoś czasu namiętnie oglądamy kanał minimini
                jestem zachwycona bajkami i programami
                Filip uwielbia Elma o 11:10 wręcz piszczy na jego widok
                puszczają tez teledyski dziecięce ulubione momenty Filipka
                próbuje naśladowac tanczące dzieci i tak samo macha łapkami
                cudowny widok

                znowu męczymy sie przez ząbki te diabelne trójki co jakiś czas wychodzą po
                troszeńku i maluch cierpi przy tym jak diabli
                ciekawa jestem jak długo one tak moga
                inne zęby w kilka(naście) dni po przebiciu były juz duuuze a te ...

                pzdr

                ps. czekam na zdjęcia smile)
                • mamitka Re: Witajcie:) 29.05.05, 00:33
                  Cześc Dziewczyny!
                  Czy można się przyłaczyc? Że ja tez dopiero TERAZ wyczaiłam że jest taki watek
                  na forum wink
                  Mój Bąbel ma na imię Tomuś i urodził sie 26 stycznia 2004 jakies 3 tygodnie
                  przed terminem. Wazył 2850 g, mierzył 56 cm. Szybciutko nadrobił smile Teraz waży
                  ponad 13 kg i jest duzym, energicznym facecikiemsmile Zaczął chodzic sam 2 dni
                  przed 1 urodzinami i tak go ta czynność pochłoneła, że nie ma czasu na
                  mówieniewink Papla tylko cały czas to swoje tata i baba (ew. czasem mama)smile No i
                  jest mistrzem w wymawianiu i modulowaniu słowa "ała" big_grin Mozna sie czasem
                  poskładac ze śmiechu jak zaciaga aałaaa big_grin choć nic go nie boli... Ale - czekam
                  cierpliwie na jakieś pierwsze słowko. smile Witamy wszystkie mamy i Bąbelki i mamy
                  nadzieje na miłe spedzanie z Wami forumowego czasu smile
                  Pozdrawiamy!
                  Marzena i Tomuś
                  • miniakoz Re: Witamy:) 29.05.05, 11:46
                    A witamy witamy serdecznie im wiecej nas tym lepiejsmile
                    Niusia ostatnio "czadzieje" w upały- złośnik wczoraj nie spał cały dzień.A jaki
                    gadulec jak na wiecu wyborczym cos tłumaczy dobitnie ale najcześciej jest to
                    "nie ma mama! da!-czyli daj i weź, mama, tata ,baba, nie!,titi, ku ku ,ba!-jak
                    cos zrzuciitp Bardzo lubi tańczyc i oststnio puszczalismy jej DAAB a tam jest
                    piosenka gdzie w refrenie jest kilka razy "nie wolno" i niusia tańczy w kółeczko
                    a jak jest refren to robi paluszkiem "ny ny" czyli nie wolno.Boki zrywaćsmile
                    Dostała ostatnio cymbałki i wali w nie az miło.Wczoraj kupilismy jej sandałki w
                    Deichmanie- zadne firmowe ale wygladają ok za 39 zł.Ostatnio słuchałam w
                    piaskownicy wywodów zarozumiałych mam, ze one tylko bartki! wkurzyłam sie bo są
                    inne dobre butki i nie koniecznie za 100 zł! Pozdrawiam
                    • johanna2 Re: Witamy:) 29.05.05, 12:36
                      Witam no to moze ja dopisze tez swojego szkraba( watek znalazlam tez niedawno
                      nie wiedzialam ze az tak duzo styczniakow tu jest)Kevin urodzil sie 7 stycznia
                      2004 wazyl 4550 kg i 56 dlugi, na dzisiejszy dzien wazy 12 kg i gdzies 82 cm
                      taki maly rozrabiaka. Wszedzie go pelno oczy trzeba miec dookola glowy i to
                      nieraz za malo. Jest bardzo rozesmiany i wesolym dzieckiem do kazdego pojdzie
                      nikogo sie nie boi. Zaczal chodzic jak skonczyl dziesiec miesiecy, ale z mowa
                      niestety gorzej wiecej po swojemu ale mama na okraglo slysze.Obojetnie co sie
                      stanie to tylko mama,a te znane ala to tez slysze calymi dniami obojetnie czy
                      sobie cos zrobil czy nie.Tylko wczoraj wlasnie zrobil sobie porzadne ala, az
                      wylodowalismy w szpitalu tak sobie rozcial czolo o futryne ze myslalam ze beda
                      mu zszywac ale starczylo tylko sklejenie czyms specjalnym co po paru dniach sie
                      rozejdzie samo, bylam w takim szoku ze po wszystkim trzeslam sie jeszcze przez
                      jakis czas jak teraz tak pomysle to on byl dzielniejszy niz ja.Poza tym nie
                      cierpie widoku krwi a bylo jej bardzo duzo,ale dzis wyglada juz wszystko duzo
                      lepiej i choc staram sie go pilnowac na kazdym kroku to i tak go nie
                      upilnowalam tak jak trzeba bylo.Pozdrawiam wszystkie styczniaki i mamusie w
                      koncu cieplo, u nas przeszlo 33 stopnie nie ma czym oddychac.
                      • iwonafilip Re: Witamy:) 29.05.05, 20:05
                        nio i cos sie nas tu robi więcej
                        witam nowe styczniowe mamusie i maluchy

                        wczoraj pojechaliśmy na kemping odpocząć
                        rozłożyliśmy małemu basenik i chlapał sie ponad godzine
                        biegał na boso i bez pieluchy po łące i łapał motyle
                        z tego wszystkiego spał w dzień dwa razy
                        niestety coś go ugryzło w karczek i budził sie w nocy
                        ale w koncu odpoczelismy

                        tez musze kupic małemu jakies sandałki
                        póki co biega w kapciach lub adidaskach
                        niestety Filip ma szpotawosc kolan i wykreca stopy
                        musze kupowac buty profilowane czyli jak zwykle Bartki
                        ceny rzeczywiscie nienormalne jak na obuwie dziecięce
                        • urszulek6 Re: Witamy:) 30.05.05, 11:20
                          hejhej, u nas też gooorąco, Matti aż wysypki dostaje chociaż biega tylko w
                          bluzeczce (+ w domu pampers), wczoraj nasz basenik też przeszedł chrzest bojowysmile)
                          przyjechali kuzyni, troszkę starsi, ale fajnie się bawili, na koniec Mateusz
                          rozkręcił się do tego stopnia że sam zaczął wdrapywać się na zjeżdżalnie i
                          zsuwać się do wody, która była już trochę zimna, ale twardziel nie pozwalał się
                          wyjąć, chociaż już prawie szczękał zębamismile))
                          Nie bał się nawet gdy zsuwał się na plecy i moczył cały tył głowy.
                          Wczoraj były też pierwsze postrzyżyny, ale tylko piórka które leżały na szyjce i
                          na uszach. A z mamy taki fryzjer, że i tak zęby zostałysmile))
                          to na ra, trzeba popracować
    • selin77 Witam witam :)) 30.05.05, 00:03
      Miło że jest nas coraz więcej smile)

      fajna pogoda się zrobiła. Ale w ciągu dnia jak jest tak gorąco to mój maluszek
      strasznie się męczy.... dziś byliśmy na działce, to poprostu tragedia....
      dopiero po 18.00 dało się troszkę poszaleć jak już nie było takiego słońca.

      A jutro niestety znów do pracki......

      Grazyna
      • selin77 Lista na dzień 30,05,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.05, 00:09
        1.
        Kubuś synek mamy_usia
        2.
        Kubuś synek ewykubus
        3.
        Kubuś synek mamki.80
        Jakub synek roxie5
        5.
        Mateuszek synek eli8
        6.
        Krzyś synek selin77
        Leonek synek ani175
        Kacper synek gosiek19
        Weronika córeczka agachrzanowsky
        Jakub synek moniki.pap
        Wiktorek synek grubakama
        7.
        Marek synek jotki34
        Gabrysia córeczka kakatom11
        Zosia córeczka blanci31
        Kevin synek johanny2
        8.
        Łukaszek synek golobki
        9.
        Hania córeczka solki11
        Igorek synek adriasc
        10.
        Dominika córeczka yoski
        Kajtuś synek piechotki1
        Iga córeczka mamaigi
        11.
        Maja córeczka maja1101
        12.
        Oskarek synek angelki2
        Laura córeczka linduszki
        13.
        Patrycja córeczka slonko12345
        Hubert synek dagi.j
        Jerzyk synek zielonej_mamy
        Kubus synek ptaszyny
        Oliwia córeczka agamamaolika
        Gabrysia córeczka izabeli72
        14.
        Rozalka córeczka mabrulki
        Staś synek mbkow
        Kinia córeczka anki.k
        Alek synek aleksawka
        Antoni synek ethomas
        15.
        Tomcio synek agiki
        Małgosia córeczka rjagiu
        Sebastianek synek lilaa
        Wikunia córeczka haribo
        16.
        Maksio synek majci74
        Alicja córeczka ewis
        Karolinka córeczka balbiny91
        17.
        Reginka córeczka renki14
        Kubuś synek mamaquby
        18.
        Weronika córeczka katrin133
        Laurka córeczka lauracorciaasi
        19.
        Dominika córcia rybkawielorybka
        20.
        Oleńka córeczka anku_wet
        21.
        Dobrawa córcia miniakoz
        Filipek synek iwonafilip
        Michałek synek julitki76
        Kacperek synek agadon
        Grzes synek renpul
        22.
        Oleńka córeczka unruzanki
        23.
        Julcia córeczka betiny25
        Ala córeczka deli32
        26.
        Martynka córeczka magdy_marek
        Tomuś synek mamitki
        27.
        Oliwka córeczka agunek1
        Szymuś synek malwes
        Matti synek urszulek6
        29.
        Madzia córeczka kasiah6
        30.
        Michał synek Keluwe
        Asia córeczka urszula1_edziecko
        Jakub synek beecia
        Hania córeczka agi305
        Piotrus synek joannago
        31.
        Staś synek domil
        Filipek synek mojejfasolki


        Mam jeszcze jednego chłopczyka:

        Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
        sie urodził smile)))


        Grażyna
        • ania175 Re: Lista na dzień 30,05,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.05, 08:44
          Witam,
          ale fajnie, ze jest nas coraz wiecej.
          Mój Leonek ostatnio oszalał na punkcie mopa, tylko by wycierał podłogę.
          Odkurzać też uwielbia. Mam nadzieję, że tak mu zostanie smile
          Mówi ciagle niewiele, ale powolutku coraz więcej. Ostatnio spiewa
          kołysankę "aaa" - i nawet melodia podobna.
          Też muszę mu kupić sandałki, raczej nie będą to Bartki smile
          Pozdrawiam wszystkie styczniowe mamy z pociechami
          Ania.
          • mamitka Sandałki:) 30.05.05, 09:14
            No własnie - sandałki sa teraz rzecz niezbędna! smile Taki upał a mój Bąbel w
            adidaskach zasuwa sad Kupiłam na allegro za 35 zł - jeszcze ich nie mam ale
            chyba bedą fajnesmile A powiedzcie mi proszę czy teraz Maluchy powinny chodzić w
            profilowanych butkach? mój lekarz powiedział że dopiero jak skończy 2,5 roku?
            (choc ma stopki płasko-szpotawesad )Moze cos wiecie na ten temat?
            Pozdrawiam!
            Marzena
        • izabela72 Re: Lista na dzień 30,05,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.05.05, 15:56
          Cześć,
          Właśnie zauważyłam, że moje dziecko przez omyłkę zapewne zostało zaliczone pod
          datę 13 stycznia wink Faktycznie Gabi urodziła się 14-ego, choć faktem jest, że
          13-ego wszystko się zaczęło...
          Z góry dziękuję za korektę wink
          Dzięki pięknej pogodzie (momentami trochę przedobrzonejwink była już kąpiel w
          basenie - w ubraniu i bez...
          Nowe słówka to: "banan" i "bąk" oraz "dzi" (drzwi)
          Serdecznie pozdrawiamy
    • miniakoz Re: Styczeń 2004 30.05.05, 09:56
      ja właśnie kupiłam sandałki, maja szeroka wysoka pietkę, w miare elastyczna
      podeszwe, dobrze sie trzymaja, nie sa w środku profilowane- takie miała
      poprzednoio kapcie ze sklepu "zdrowe butki" i kosztowały wtedy ok 70 zł i
      wydawały mi sie drogie jak je pokazałam ortopedzie to powiedział, ze maja
      wszystko az nadto a na uzywane po kims tez machnął ręka "jesli nie sa
      zniszczone........."A wiecie co zamieszcze zdjecie butków io same ocenciesmile
      • mamitka Re: Styczeń 2004 30.05.05, 23:57
        No sandałki różowe ładniutkie smile Co do tych butków to wlasnie sama nie wiem co
        robic - czy kupowac bartki (niby zdrowotne) czy tez jak wspomniany ortopeda
        machnąc ręka ? Na te jego płasko-szpotawe stópki ponoc najlepiej aby chodził
        duzo boso, po trawce, piasku a o butkach mowy nie było. Na razie skórzane
        sandałki z allegro wink zobaczymy jak sie spiszą (rozmiar ło matko 25 wink)
        Mój Babel zaczyna coraz bardziej sie rozgadywac! smile Oczywiscie babla bez sensu
        dadadede a czasem powie ciocia, kotek, brawo - ale to chyba bardziej z
        przypadku niż świadomie. A jak Wasze Bable zaczynały mówić to jak to wyglądało?
        Jakie słowa mówiły najpierw ze zrozumieniem? A potem szybko łapały nastepne?
        Powiedzcie bom ciekawa czy u mojego zaczał sie proces "świadomego" paplania czy
        to jeszcze nie to? wink
        Pozdrawiam!
        Marzena
      • selin77 Sandałki oki :)) 31.05.05, 00:09
        Moim zdaniem sandałki sa bardzo fajne wink))
        • selin77 Lista na dzień 31,05,2005 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.05.05, 00:11
          1.
          Kubuś synek mamy_usia
          2.
          Kubuś synek ewykubus
          3.
          Kubuś synek mamki.80
          Jakub synek roxie5
          5.
          Mateuszek synek eli8
          6.
          Krzyś synek selin77
          Leonek synek ani175
          Kacper synek gosiek19
          Weronika córeczka agachrzanowsky
          Jakub synek moniki.pap
          Wiktorek synek grubakama
          7.
          Marek synek jotki34
          Gabrysia córeczka kakatom11
          Zosia córeczka blanci31
          Kevin synek johanny2
          8.
          Łukaszek synek golobki
          9.
          Hania córeczka solki11
          Igorek synek adriasc
          10.
          Dominika córeczka yoski
          Kajtuś synek piechotki1
          Iga córeczka mamaigi
          11.
          Maja córeczka maja1101
          12.
          Oskarek synek angelki2
          Laura córeczka linduszki
          13.
          Patrycja córeczka slonko12345
          Hubert synek dagi.j
          Jerzyk synek zielonej_mamy
          Kubus synek ptaszyny
          Oliwia córeczka agamamaolika
          14.
          Gabrysia córeczka izabeli72
          Rozalka córeczka mabrulki
          Staś synek mbkow
          Kinia córeczka anki.k
          Alek synek aleksawka
          Antoni synek ethomas
          15.
          Tomcio synek agiki
          Małgosia córeczka rjagiu
          Sebastianek synek lilaa
          Wikunia córeczka haribo
          16.
          Maksio synek majci74
          Alicja córeczka ewis
          Karolinka córeczka balbiny91
          17.
          Reginka córeczka renki14
          Kubuś synek mamaquby
          18.
          Weronika córeczka katrin133
          Laurka córeczka lauracorciaasi
          19.
          Dominika córcia rybkawielorybka
          20.
          Oleńka córeczka anku_wet
          21.
          Dobrawa córcia miniakoz
          Filipek synek iwonafilip
          Michałek synek julitki76
          Kacperek synek agadon
          Grzes synek renpul
          22.
          Oleńka córeczka unruzanki
          23.
          Julcia córeczka betiny25
          Ala córeczka deli32
          26.
          Martynka córeczka magdy_marek
          Tomuś synek mamitki
          27.
          Oliwka córeczka agunek1
          Szymuś synek malwes
          Matti synek urszulek6
          29.
          Madzia córeczka kasiah6
          30.
          Michał synek Keluwe
          Asia córeczka urszula1_edziecko
          Jakub synek beecia
          Hania córeczka agi305
          Piotrus synek joannago
          31.
          Staś synek domil
          Filipek synek mojejfasolki


          Mam jeszcze jednego chłopczyka:

          Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
          sie urodził smile)))


          Grażyna
    • selin77 Re: Styczeń 2004 31.05.05, 00:15
      Ja tez sandałki kupiłam na allegro.
      Podobnmo jakies niemieckie, wogóle nie zniszczone z usztywnioną pietka. I
      najważnieszje niedrogo !!
      Mały lata w nich az miło patrzeć.

      Krzyś bardzo się boi odkurzacza!!!
      Nie mozna przy nim odkurzać chyba że się go trzyma na rękach... utrapienie....

      Grazyna
    • miniakoz Re: Styczeń 2004 31.05.05, 09:10
      W przyszłym tyg ide do ortopedy to wypytam o butki, co do mówienia to mysle , ze
      niusia juz konkretnie wie co chce powiedzieć, zadaje takie pytania, ze wiadomo o
      co jej chodzi tylko jeszcze brak słownictwa ale najwazniejsze przeciez aby sie
      dogadać no nie? A z odkurzaczem to jest tak, ze siada za nim i płacze, ze jej
      dmucha w buzie i bądz tu mądry.Znam tez dziecko które ubóstwia odkurzacz,
      zasypia przy min i wogóle kupili juz mu zabawkowy.Moze selin posadz misia na
      odkurzaczu, ze niby misiu robi brum brum?
      • iwonafilip Re: Styczeń 2004 31.05.05, 11:23
        mamitka - z tymi nóżkami to widze macie cos takiego jak my
        masz racje dziecko ma jak najwiecej biegac boso po piasku lub trawie
        ja małego puszczam na trawe w samych skarpetkach
        natomiast nie wolno puszczac malucha boso na twardej podłodze bo pogłębia to
        wade i dodatkowo kształtuje płaskostopie

        chyba dzisiaj zaczne poszukiwania sandałków choc pogoda sie popsuła i adidaski
        są akuratne na teraz

        kupiłam małemu na allegro klocki na dzień dziecka 150 sztuk
        ale bede miała sprzątanie chyba częśc wywioze do rodziców
        juz teraz nie nadąrzam zbierac a jak ilośc sie zwiekszy to padne
        ostatnio zapomniałam zamknąć drzwi do łazienki
        w rezultacie musiałam wyławiać klocki z wanny i sedesu

        chyba przebił sie kolejny ząbek bardzo daleko
        skoro jest czwórka to wyszła piątka - możliwe?
        czy któryś ze styczniaków ma piąteczki?

        pzdr
        • agika Re: Styczeń 2004 31.05.05, 13:28
          hej, hej,
          znow ja po dluugiej przerwie. Ale rosna wasze szkraby , Witam nowe
          styczniowki !!
          Selin, Tomcio tez bal sie odkurzacza , do czasu jak zobaczyl gdzie jest chowany
          w szafie i nauczyl sie ta szafe otwierac . Teraz jak sobie przypomni otwiera
          teze szafe i z duma pokazuje gdzie jest odkurzacz. No i przestal sie bac .
          A przebojem zabawowym ostatnio sa ksiazeczki - odladane i czytane po sto razy i
          co rusz znajduje nowe szczegoly na obrazkach. Oczywiscie najczesciej mam amusi
          czytac , bo samotne czytanie nie ejst takie fajne. Inny przeboj to puzzle
          drewniane - samochody albo zwierzatka wkladane w otworki, jaki jest dumny gdy
          uda mu sie samemu wlozyc.
          Na dworze natomist - woda , wrzucanie kamykow do wody , nabieranie wody
          wiaderko i wylewanie na siebie albo do innego wiaderka
          sandalkow jeszcze nie mamay - na razie biega w polsandalach, a po plazy i
          trawie na bosaka

          pozdrowionka , Agika
          • mamitka Re: Styczeń 2004 31.05.05, 14:10
            Hej Dziewczyny!
            Co do odkurzacza to kiedys sie nie bał- sam gonił z rurka i odkurzał a teraz
            jak pytam: Tomus poodkurzamy? to zaczyna buczeć - nie wiem skąd ta zmiana. Ale
            w sumie mozna poodkurzac - nie musze go nosić na rekach na szczęście wink Kurcze
            co do gonienia po podłodze na bosaka to lekarz powiedział dokładnie tak: ma
            chodzic boso no ewentualnie w skarpetkach jakby w domu było zimno, no a w lecie
            duzo po trawie i piasku. No i bądź tu człowieku mądry? Czyli po podłodze nie
            może na bosaka tylko musi w kapciach?? Ja juz głupieje...
            U nas ostatnio hitem do zabawy oprócz klocków stały sie moje wałki hihi -
            uwielbia je składać i daje mi żeby rozłozyc. Albo np. taki sztywny metr w
            pudełku który sie wysuwa a za nacisnięciem guzika z furgotem sie chowa - ale ma
            frajde.smile No nie wspomne o telefonach komórkowych, pilotach - gdzie super sie
            wyjmuje i wkłada baterie, śrubkach i innych niedozwolonych "zabawkach"... A te
            kupowane dla niego nie sa fajne... nuuuuuuuda wink
            Acha - Tomek ma juz trzy piatki a czwarta dolna się przebija juz dośc długosad
            Ma juz całą buzie ząbków (w sumie 11 a 12 w drodzewink) i nawet rano je szoruje
            razem z mamą smile
            Pozdrawiamy!
            Marzena i Tomuś
          • selin77 agika 31.05.05, 22:41
            wiesz agika Krzyś dobrze wie gdzie jest odkurzacz chowany, bo nieraz sam
            otwiera tą szafkę, bo są tam także bąbki na choinkę, i on by je najchętniej
            sobie wziął, ale jak widzi odkurzacz to zaraz grzecznie zamyka szafkę smile)

            Najlepiej sie siedzi u tatusia na kolanach jak mama odkurza, i z daleka mozna
            popatrzeć smile)

            Grazyna
            • ethomas Re: odkurzacz 31.05.05, 23:01
              U nas też heca z odkurzaczem i to od samego początku. A ostatni problem, to
              kąpiel. Do tej pory uwielbiał się kąpać, ale od jakiegoś tygodnia wrzeszczy
              wniebogłosy od chwili wejścia do wanny. Wydaje mi się, że przestraszył się
              ostatniego mycia głowy, ale nie jestem pewna... Macie jakieś sprawdzone sposoby
              na przekonanie go do kąpieli?
              • johanna2 Re: odkurzacz 01.06.05, 11:02
                Co chodzi o odkurzacz to nie wiem gdzie mam go juz schowac wszedzie znajdzie i
                najlepiej jak by mogl sam by odkurzal,zabki mamy juz wszystkie i na dole i u
                gory wychodzily po 4 naraz a raz nawet 6 mu szlo razem to dopiero byl bol i dla
                niego i dla mnie nic nie pomagalo,ale teraz mamy wszystko za soba i jest w
                porzadku,jeden problem jaki mamy to ze spaniem usypia sam o 19.00 i 21.00 z
                zegarkiem w reku juz pobudka i wtedy tylko mamy rece i oczywiscie do rana spi
                ze mna w lozku.Juz nie wiem jak mam go nauczyc przesypiac cale noce w swoim
                lozeczku bo nawet jesli spi ze mna to potrafi do 3 razy sie wybudzac i wtedy
                jest nie do wytrzymania tak gdzies z pol godziny i wtedy zasypia dalej, powoli
                zaczyna mnie juz to meczyc bo tak jest od pierwszych miesiecy i teraz nie wiem
                jak to zakonczyc.Moze ktoras z mam ma jakis pomysl.
                • mamitka Re: odkurzacz 01.06.05, 13:38
                  Hm a tym spaniem to jest różnie. Jak Mały miał jakieś 11 -12 m-cy to nauczyłam
                  go spać w łóżeczku. To były ciężkie 2-3 noce kiedy Bąbel stał w łóżeczku i
                  płakał żeby go zabrać do łózka ale ja go przytulałam, głaskałam i mówiłam że tu
                  Tomus będzie spał a tu mama. Dostał przytulankę. Łózko mam zaraz obok więc
                  kładłam go na podusię i głaskałam, trzymałam za rączkę. Za pierwsza noc to
                  chyba nas sąsiedzi przechrzcili bo Mały płakał co chwilę a ja nie spałam prawie
                  wogóle, druga przeszła już lepiej choc też były płacze a trzecią spał juz
                  prawie całkiem spokojnie. Nauczył się spac w łóżeczku i teraz juz nie ma
                  problemu - zarówno popołudniowa drzemka jak i zasypianie na noc wygląda tak, że
                  kładę go w łożeczku, przykrywam, puszczam pozytywke i wychodzę a on zasypia
                  sam. No i spi do 7-8 rano bez nocnych pobudek. Ale - jak ząbkował to robił
                  własnie takie akcje że budził się w środku nocy i nie chciał spać ani z nami
                  ani w łóżeczku - robił zrywy 2-3 razy w nocy. Przeszło jak tylko wyrżnęły się
                  ząbki. Może to dlatego Twój Malec się budzi?
                  Pozdrawiam!
                • mbkow odkurzacz i spanie w lozku... 01.06.05, 22:27
                  tak, z tym odkurzaczem to jest jakas ciekawostka. milosc do odkurzacza ogromna.
                  ostatnio po upalach rowniez do wiatraczkow smile na dworze 15st, a u nas chodza
                  non stop! moze chodzi o szum?...
                  u nas tez jest problem spania. synek spi ze mna w lozku i budzi mnie 100
                  razy wink po zasnieciu, przekladam go do lozeczka, ale spi tam do pierwszej
                  pobudki. potem zasypia tylko ze mna. i gdyby po prostu spal, nie widzimy oboje
                  problemu, maly moze spac w duzym lozku, tata na wygnaniu. ale on sie budzi,
                  steka, poplakuje. oczywiscie: zęby cholerne. teraz ida 2 na 100% i jeszcze
                  chyba 2. wczoraj po raz pierwszy tata spal z mlodym. i oczywiscie pobudka byla
                  tylko jedna smile pozniej synek spal prawie do 7.00, czyli z 6h non stop. byc moze
                  tata przesypial jego steki i placze wink tak czy inaczej tez mialam juz dosc tego
                  kopania, pchania sie, stekania i placzow. na metody usypiania z konsekwentnym
                  kladzeniem do lozeczka nie mozemy sie zdecydowac, wiec mam nadzieje, ze spanie
                  z tata zaskutkuje jakos. poki co, rano synek nie usmiechnal sie na moj widok -
                  cios prosto w serce... smile i ogolnie czuje sie, jak wyrodna matka, bo z nim nie
                  spie...
                  a pierwsze pol roku - przed zębami paskudnymi - Stas spal w swoim lozeczku 8-
                  10h ciurkiem!!!!
                  pozdr, monika
        • urszulek6 Re: Styczeń 2004 31.05.05, 14:53
          hej, Mat ma 1 czwórkę, za to nie ma trójeksmile
          uwielbia huśtawkę, babcia go rozpuszcza trochę, karmi go na huśtawce, a on jak
          do niej zachodzi to od razu pokazuje i woła "buju" i chce na podwórko, oj będzie
          biedasmile
      • selin77 miniakoz 31.05.05, 22:37
        Już próbowwałam i sadzać i podchodzić do niego delikatnie. I nic. Mój starszy
        synek też się nie bał wręcz sam chciał odkurzać...
        No cóż wyrośnie z tego, oby jak najprędzej :_)

        Grazyna
    • selin77 Co z nocnikiem?? 02.06.05, 17:26
      A jak u was wygląda sprawa z nocnikiem??
      Czy już zaczełyście maluszki przyzwyczajać??
      Był czas że Krzyś robił na nocnik, jak się przepadkiem udało posadzić w dobrym
      momencie.
      A teraz już nie chce siadać... tzn siada i za 3 sekundy wstaje....
      hmmmmmmm a pieluchy drogie i trzeba wciąż kupować...

      Grażyna
      • johanna2 Re: Co z nocnikiem?? 02.06.05, 19:14
        Tylko ze u nas zabki sa juz wszystkie wiec na to nie moge juz zgonic moze i my
        sprobujemy z tata,jezeli lezy w lozeczku i mu powiem ze tu spi Kevin a mama tam
        albo ze zaraz przyjde to placz jak by go ze skory obdzierano jak powtorzymy ta
        sama sytuacje na naszym lozku to kiwa glowa ze tak i ja wychodze a on na mnie
        czeka spokojnie wiec tego nie rozumie co to za roznica.Dzis rozebralam lozeczko
        i zrobilam lozko moze tak bedzie zasypial jezeli zobaczy ze ma takie same lozko
        jak my.Z nocnikiem jeszcze nie probowalismy czekam jak bedzie cieplo wtedy bez
        pieluchu moze latac i szybciej sie nauczy ,tak robilam ze starszymi i bardzo
        szybko wiedzieli o co chodzi.Tylko ja od razu ucze na ubikacje bez
        nocnika,probowalam z nocnikiem na starszym rodzenstwie i nie skutkowalo.Wiec
        czekamy na lato i mam nadzieje ze juz nie dlugo do nas zawita bo tych zimnych
        dni mam juz dosyc.
        • mbkow Re: Co z nocnikiem?? 02.06.05, 21:24
          staram sie go wysadzac przed kapiela, jak 'inspirujaco' leci woda z kranu smile
          przeczytalam, ze to dobry sposob. 2 razy zaskutkowal, teraz maly zbój siedzi na
          nocniku i nic, a nastepnie siusia do wanny zaraz po wlozeniu. tez czekam na
          cieplejsze dni, coby biegal bez pieluchy i zrozumial. ale wcale nie czekam
          niecierpliwie, bo u nas w mieszkaniu od razu jest 27st wink
          pozdr, monika
          • rybkavielorybka zdjęcia 02.06.05, 22:18
            Dawno mnie tu nie bylo ale zobaczcie prosze jak mi urósł robaczek...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19018559&a=24449146
            CO do nocnika to musiałam wymontować melodyjkę bo DOmcia wpadała w
            histerię...siusia rano, parę razy zrobiła kupkę ale tak naprawdę chyba jeszcze
            nie rozumie ze tak zawsze się powinno do nocnika..
            pozdrawiam
            • mamitka Re: Nocnik 02.06.05, 22:43
              Nocnik to kolejne utrapieniewink Melodyjka jest be - trzeba było zmienic na inny.
              A że inny to foczka to fajna do zabawy i ani mysli że do czegos innego. Siada
              na nocniku w ubranku i coś tam dłubie albo próbuje wejśc do srodka... Ech...
              Ale juz mielismy pierwsza lekcję samodzielnego siusiania - jak było tak
              cieplutko i Mały gonił chwilę golusieńki po działce to zaczął siusiać -
              popatrzył zdziwiony, przestał, poszedł obok pod drzewko i tam nasiusiał po czym
              wrócil się bawic hehe ale się smiałam ze niego big_grin Ale faktycznie w lecie chyba
              łatwiej nauczyć bo te pieluchy....mozna pójśc z torbami. A tak apropos - jakie
              stosujecie? Ja przeważnie pampersy ale teraz ostatnio kupuje te z fioletowe z
              tesco - też są niezłe. Nawet mniej mi przeciekaja niz pampersy a cena jednak
              niższa.
              Pozdrawiam!
              • selin77 Pieluchy 03.06.05, 19:52
                Ja najpierw używałam pampersy. Potem jak zmienili na te nowe i dla mnie gorsze,
                zaczełąm używać pieluszek ze sklepu LIDL, bardzo dobre i bawełniane. Teraz
                niestety one podrożały i nieopłaca mi się po nie jeździć i kupujemy Happy. Jak
                dla mnie też są rewelacyjne. I nie tak drogie jak pampersy !!

                Grazyna
                • iwonafilip Re: Pieluchy 05.06.05, 13:27
                  my niestety od urodzenia uzywamy pampersów po kazdych innych pojawiają sie
                  odpazenia i paskudne wypryski nie wiem dlaczego tak jest
                  najgorzej było po huggiesach tragedia przez dwa tygodnie leczyłam małemu pupe

                  nocnik ostatnio zaniedbaliśmy przez nawał obowiązków
                  ale szło nam całkiem dobrze
                  Filip jakoś przestał protestować przeciwko siedzeniu na nim
                  choć zdarzyło sie ze nagle wstał, złapał nocnik, rzucił nim energicznie
                  i zanim zdąrzyłam znowu go posadzić zlał sie z radością na dywan
                  miał niezły ubaw ja w sumie tez
                  oczywiście siusianie do wanny jest najfajniejsze

                  ostatni hit to znikopis
                  czemu ja wcześniej o tym nie pomyślałam
                  gwarantowany spokój i cisza na jakiś czas
                  albo magnesy na lodówce tez super zabawa
                • magda_marek Re: Pieluchy 06.06.05, 00:52
                  A my używamy róznych - zależnie od tego co w danej chwili jest w promocji wink
                  Ostatnio jednak nie kupujemy pampersów, bo nie wsiąkają tak szybko jak kiedyś i
                  zawiedliśmy się właśnie na haggisach sad((( Nasza Martynka ma właśnie anginę i
                  do tego prawie nic nie je od trzech dni, jej kupki to w zasadzie sama woda,
                  która wypływa bokami pieluchy. Tak więc kilka razy dziennie przy każdej zmianie
                  pieluchy mamy też zmianę spodenek i bodziaka :[
                  jutro wybieram się do Tesco, bo mają promocję Happy, a one było ostatnio OK.
                • magda_marek Re: Pieluchy 06.06.05, 00:52
                  A my używamy róznych - zależnie od tego co w danej chwili jest w promocji wink
                  Ostatnio jednak nie kupujemy pampersów, bo nie wsiąkają tak szybko jak kiedyś i
                  zawiedliśmy się właśnie na haggisach sad((( Nasza Martynka ma właśnie anginę i
                  do tego prawie nic nie je od trzech dni, jej kupki to w zasadzie sama woda,
                  która wypływa bokami pieluchy. Tak więc kilka razy dziennie przy każdej zmianie
                  pieluchy mamy też zmianę spodenek i bodziaka :[
                  jutro wybieram się do Tesco, bo mają promocję Happy, a one było ostatnio OK.
      • magda_marek Te paskudne choróbska!!! 06.06.05, 01:12
        Zaczynam rwać włosy z głowy. Zaledwie 3 tygodnie temu uporałyśmy się z grypą i
        paskudnym katarem, a teraz nie możemy dać spbie rady z anginą, do której
        przyplątała się jeszcze biegunka!!! Martynka miała temperaturę, brzydkie
        gardło, wymioty i robiła 3 śluzowe kupki dziennie. Dostała antybiotyk i coś na
        to rozwolnienie, ale efektu jeszcze nie ma sad Już nie mam pomysłów czym skusić
        małą do jedzenia, a nie je prawie nic od trzech dni! Rano wypija jakieś 100-
        200ml kaszy ryżowej z mlekiem, a później popija tylko herbatki i podgryzie
        klika paluszków lub chrupków kukurydzianych (przez cały dzień sad(( )Lekarka
        mówiła, że już w piątek powinna być poprawa, a tu nic z tego. Mała tak osłabła,
        że tylko się pokładała przez cały dzień, była cichutka jak nigdy dotąd. W
        poniedziałek powinno być już ok, więc z niecierpliwością czekam dnia
        jutrzejszego.
        Mam nadzieję, że właśnie wychodzą jej ostatnie ząbki i będziemy mieli wreszcie
        spokój, bo to już trzecia infekcja przy zębach. Do tej pory mała miała tylko
        dwa razy katar, ale od kiedy zęby wychodzą po 4 na raz, spada jej odporność i
        łapie jakieś paskudztwa. Nie mam już siły i mam ochotę płakać razem z nią. Nie
        wiem jak jej pomóc i w jaki sposób ulżyć w tych dolegliwościach. Pryskaliśmy
        nawet Tantum Verde, bo nie mogła przełykać i nawet pić nie chciała :[ Troszkę
        się dzisiaj rozbawiła, ale to wyzdrowienia nam jeszcze daleko.

        Może coś nam podpowiecie - jak Wy radzicie sobie w takich sytuacjach?
        Pomóżcie, bo nie daję już rady sad((((((
        • miniakoz Re: o wszystkim po trochu 06.06.05, 08:46
          nie wiem co ci poradzić magda - moze to grypa jelitowa? My własnie kończymy
          chorować.Mała miała lekki katarek, czasem pokasłuje a mnie siekło na całego
          dopiero mi pomógł gripex i sebidin ale dla dziecka to nie wiem
          co...........witaminki, żółtka jajek, nawilzacz powietrza.....cóż jeszcze prócz
          tego co lekarz mówi, jesli nie przejdzie idz jeszcze raz żeby dziecko sie nie
          odwodniło-znajoma była z dzieckiem w szpitalu na grype jelitowa i mała dostawała
          kroplówki?
          PIELUCHY - u nas ostatnio bella Happy a rano do kupki zwykłe ceraciaki tescowe.
          Mój wrażliwiec-płaksa: ostatnio o wszystko płacze, jak przyszli do niej koledzy
          i zaczynali rozrabiać to uderzała w płacz tak spazmatyczny, ze nawet jak juz
          poszli to popłakiwała az ze szlochu zwróciła jedzenie.Wczoraj ułozyłyśmuy wysoką
          wieże i niusia ją rozwaliła a tatuś (be!) zrobił płaczliwą minę i patrze a
          niusia robi pozyceje strusia -pupa w góre głowa w dół i .... ryczy- załamała sie
          bidulka i juz nie chce rozwalać wież - ale tatusiowi sie oberwało!
          Ostatnio mnie tez rozśmieszyła do łez: coś mi tłumaczyła i machała paluszkiem
          "nie wolno" a ja jej "tak, tak pani prezes" - to ona mi głośniej i wymachuje no
          to ja "ok ok" i śmieje się a ona mi zdejmuje rękę z ust jakby chciała powiedzec
          " patrz na mnie jak do ciebie mówie!" to ja płacze ze śmiechu a ona "ne de! ne
          de!" czyli "nie śmiej sie!" ale mielismy ubaw.
          Pozdrawiamy i zyczymy wszystkim zdrówka.
          • ania175 Re: o wszystkim po trochu 06.06.05, 12:50
            Magda, nie przejmuj się, to wszystko przejdzie. Mój mały miał tak samo, załapał
            jakiegoś wirusa ok. 3 tyg temu, miał wysoką temperature, a po 2 dniach
            biegunkę, tak się nam wychudził i tak osłabł, że naprawdę sie martwiłam.
            Pokładał sie na podłodze - wyglądało to strasznie. Ale gdy już dolegliwości
            przeszły to dostał takiego apetytu że aż było miło patrzeć jak zajada. Odrobił
            wszystko z nawiązka. Musisz się uzbroić w cierpliwość. Bedzie dobrze.
            Jezeli chodzi o pieluchy, to na spacer i na noc zakładamy Pampersy, a na dzień
            Happy albo Love (takie tanie pieluchy produkowane u nas (Wrocław) do
            hipermarketów). Ogólnie to nie mogę narzekać na żadne z nich, choć Love są
            zdecydowanie gorsze od reszty.
            Pozdrawiam
            Ania
            • magda_marek Re: o wszystkim po trochu 07.06.05, 16:26
              Bardzo dziękujemy za podtrzymanie na duchu i ciepłe słowa.
              Na szczęście jest już po wszystkim :] Byliśmy u naszej pani dr i pod względem
              medycznym wszystko jest OK. Dlatego pediatra dziwiła się dlaczego mała nie chce
              jeść. Problem sam się rozwiązał po kilkunastu minutach, kiedy dotarliśmy do
              Ikei na hotdogi smile Martynka zjadła tatusiowi pół bułki z parówką włącznie i
              potem jeszcze pół drożdżówki. Kolacja była skąpa, ale za to od rana nadrabia
              zaległości w przybieraniu na wadze, ciągle coś żuje big_grin Tak się na mnie
              wieszała, że nie mogłam przygotować jej zupki. Z kupkami też nie było jak na
              razie problemu. Jeszcze raz dzięki za wsparcie ;]

              Przy okazji chciałam Wam polecić łyżeczkę do leków, choć lepiej, żeby Wam się
              nie przydała. Żałuję, że znalazłam ją tak późno, bo zaoszczędziłaby nam prania
              i mycia podłogi no i oczywiście Martynki. Są też butelki i coś w rodzaju
              pipety, ale dla nas łyżeczka była najlepsza, bo Martysia dość ładnie pije
              witaminki, a w zasadzie piła do ostatniego razu. Tych leków było chyba za dużo
              i mała miała już dość. Na sam widok łyżeczki z lekami uciekała i krzyczała,
              więc nie było wyjścia jak dawać na siłę sad A wczoraj przy ostatniej dawce nie
              było żadnego kłopotu, właściwie sama wypiła to co było w środku.

              A przed chwilą właśnie nauczyła się otwierać napęd DVD i przyniosła swoją
              płytkę. Ale mieliśmy ubaw big_grin
              U nas właśnie zaczął się etap przymierzania naszych kapci, butów i wszystkich
              innych naszych rzeczy; wciskania wszystkich guzików, samodzielnego jedzenia i
              strasznych wrzasków, kiedy coś nie pójdzie po jej myśli lub coś się nie uda.
              Czy Wasze dzieci też tak reagują???

              I jeszcze jedno - ostatnio u nas furorę zrobił znikopis. Teraz nie ma lepszej
              zabawki :]
              • miniakoz Re: o wszystkim po trochu 08.06.05, 08:46
                cieszymy sie, ze juz wszystko ok.My ciągle nie mozemy wyzdrowieć i smarczemy,
                kaszlemy(a wyciąganie niusi gilasów to bijatyka!smile).
                Z moja niusia tak samo jak u was -krzyk lub płacz o wszystko jesli nie jest tak
                jak chce lub ja jej nie rozumiem.Wszystko klika co sie da kliknąć.Wieże sama tez
                sobie włączy i telewizor.Próbuje wkładać ubrania szczególnie skarpetki sobie, mi
                ,lali.Ostatnio jej słownictwo sie wzbogaciło o słowo "lalo" co oznacza halo i
                jajo.I od rana dzwoni do taty :"lalo tatu", bo mówi do nas "mamu,
                tatu"smilePozdrawiamy.
                • ania175 Re: o wszystkim po trochu 08.06.05, 11:12
                  Życzymy wszystkim dużo zdrowia!
                  My jesteśmy po cystografii (wszystko OKsmile) i posiewie (tez OK). Dzisiaj jeszcze
                  raz zaniosłam siuśki do kontroli i j. będzie dobrze to w końcu będziemy się
                  mogli zaszczepić bo opóźnienie mamy ogromne.
                  Pozdrawiam
                  • mamitka Re: elo 09.06.05, 20:16
                    Cześć Dziewczyny!
                    Dobrze że juz po choróbskach - najgorzej to jak Dzidzia chora, jeśc nie chce i
                    nijak pomóc nie można sad My ostatnio przechodzilismy trzydniówkę z wysoką
                    gorączką - ale w sumie Tomek nie choruje na szczęście jakoś często więc tyle
                    dobrzesmile Dostał ostatnio wysypki i szorstkiej skóry sad Ja juz sama nie wiem czy
                    on jest alergikiem czy nie? Czasem ma wysypke na skórze a czasem nic - a w
                    sumie je praktycznie to samo, żadnych nowinek... ? Może wiecie coś odnosnie
                    Zyrtexu (nie wiem jak sie pisze) - lekarz kazał mu dawac ale jak skończyłam
                    buteleczkę to już nie kupowałam nowej i ze 3 m-ce nic nie miał na skórze. Nie
                    wiem czy to efekt tego leku i powinnam teraz znowu mu to aplikować? Jak długo
                    mozna to podawac? Musze iść z nim do lekarza ale może wcześniej Wy mi coś
                    doradzicie smile A jak u Was z jedzeniem? Co Wasze Maluszki lubia wcinać? Ja tu
                    mam problem bo Mały w domu nie chce w zasadzie nic jeść. A potem idzie do
                    Babci i Babcia robi mu jajeczko na parze - je aż sie uszy trzęsą, paróweczki -
                    wcina, samo jabłko- wcina, zupy ze śmietaną itp. I Babcia zdziwiona - to Ty mu
                    tego nie robisz??? Ano robię, robię ale nie chce jeść!!!! NO i o co chodzi? W
                    sumie nie mam pomysłów co mu mozna jeszcze dawac? Co Wy dajecie? Bo u mnie tak
                    to wygląda:
                    Rano - mleko z kleikiem ryzowym ,potem jajecznica, albo parówki albo kaszka
                    mleczna, potem obiadek - czasem gotuje zupke z mięskiem, czasem słoiczek (ups),
                    potem deserek -jakieś jabłko z bananem, albo danonki no i na kolację flacha z
                    mlekiem i kleikiem. NO oczywiście w międzyczasie jakieś chrupki, paluszki,
                    krakersiki, biszkopty, suche bułeczki no i co tam popadnie wink
                    Sorki że tak się rozpisałam ale jak ja się już dorwę do kompa to tak potem
                    jestwink Pozdrawiam!

                    • ania175 Re: elo 10.06.05, 13:03
                      Cześć,
                      u mnie posiłki podobne do Twoich. Najbardziej mały uwoelbia wędlinę bez chleba,
                      chleb z dżemem albo nutella (dostaje ja tylko czasami od taty). Jednak
                      zauwazyłam ze już od dłuższego czasu Leoś zostawia mi w butli coraz wiecej
                      mleka. Rano jeszcze jest w miarę, ale wieczorem wydaje mi sie ze jest coraz
                      gorzej. Moze mu się juz znudziło? Poczytałam sobie na edziecku posty na temat
                      mleka krowiego, bo pomyślałam, ze moze zacząć podawać własnie mleko krowie,
                      moze kakao, moze płatki. Zdania są jak zwykle podzielone.
                      A Wy, styczniowe mamuśki, podajecie mleko krowie już swoim maluchom? Jesli tak
                      to z czym i ile?
                      Pozdrawiam
                      • urszulek6 Re: elo 10.06.05, 13:33
                        hej, ale paskudna pogoda dzisiaj, u nas posiłki to zupełnie inna sprawa, bo
                        Matti uczulony, o krowim mleku zapomnieliśmy jak miał miesiąc i ja musiałam na
                        dietę przejść, reaguje wysypka na mleko, konserwanty np z wędlin,jajko. Tragedia
                        już nie wiem co mu dawać do jedzenia, ciągle zupki z kaszka jęczmienną na zmianę
                        z gryczaną, ale ile można. Mat bardzo lubi chleb, a na razie za dużo nie
                        powinien go jeść, tak samo ziemniaki, od czasu do czasu. O parówkach
                        zapomnieliśmy, płatków ryżowych z bebilonem też nie chce. Na szczęście sam
                        bebilon pije chętnie, co mnie cieszy. No wyżaliłam się trochę, poza tym fajnie,
                        gada coraz więcej, "ma-masz", da=daj, do babci mamoo, chyba dlatego że słyszy
                        jak ja mówięsmile "tata dudu papa" tata do pracy pojechał samochodemsmile łatwe,
                        ostatnio nauczył się wreszcie zasypiać w swiom łóżeczku, ale jeszcze ja siedzę
                        przy nim i muszę śpiewać, a on śpiewa ze mną "aaaaaaa kotki dwa" upomina mnie
                        jak przestanęsmile)))
                        pozdr Ulka i Mati
                      • mamaquby Re: elo 10.06.05, 13:35
                        my wlasciwie w ogle bez mleka, nie liczac jogurtow, danonkow itp.
                        butli juz dawno nie jemy wiec musimy to jakos rekompensowac.
                        najchetniej Kuba wcina (SAM lyzka z talerza) chrupki nesquika lub cherios z
                        jogurtem naturalnym, uwielbia.
                        no i to co Wasze pociechy: jajo i parowy, wedlina bez chleba, ale za to chleb z
                        powidlami sliwkowymi mniam wink
                        obiady podobnie, ale je i zupe i drugie inaczej jest glodny. ostatnio odmawia
                        owocow, wiec pije soki przecierowe -te mu o dziwo smakuja wink
                        wymuszanie krzykiem, wciskanie wszystkich guzikow, otwieranie DVD, wlazenie na
                        stol czyli standardowo jak na 17 miesiecznego "lobuziaka".

                        pozdrawiamy i zyczymy duuuuuuuzo zdrowia.
                        • marzaga Re: elo 10.06.05, 19:31
                          Hejka wszystkie mamy i ich słodkie pociechy smile
                          Moje szczęście urodziło się 6 stycznia 2004 roku.
                          Widzę, że dużo dzieciaczków tego dnia poroznosił baciek big_grin
                          Córeczka ma na imię Agnieszka,a nazywam ją najróżniejszymi kombinacjami tego
                          imienia: Agnieszka, Aga, Agusia, Agunia, Agulka, Agniesia, Agulek, Aguś, Agula.
                          Narazie nie mówi za wiele (mama,tata, baba, nana, piesek to au au, kotek to kici
                          kici), ale bardzo duzo rozumie i reaguje na słowa. Nie mogę się doczekać aż na
                          dobre się rozgada smile Czy Wasze dzieci też w okazie buntu kładą się na ziemi?
                          Naprawdę nie wiem skąd ona to umie ;p Musi miec to wrodzone. Nasza reakcja to
                          obojętnośc więc chyba niedługo odpuści sobie ten sposób demonstrowania swego
                          niezadowolenia. Ostatnio nauczyła się kopac piłkę i ciągnąć za sobą żółwia z
                          kółkami na sznurku. Pomaga mi też przy wycieraniu naczyń - otwiera i zamyka ( z
                          wielkim hukiem) szafki w kuchni. Niedawno przyłapałam ją jak na kolanach, przy
                          pomocy chusteczki higienicznej i swojej miski na jabłuszka myła podłogę ;p -
                          podpatrzyła mamę. Widziałam też jak spinką do włosów depilowała nogi ;p
                          Bardzo śmieszne są te zabawy naśladowcze - ale świetnie że są.
                          Nie cierpię jak pluje jedzniem, nazywam ją wtedy małą świnką ;D
                          Mam nadzieję, że przyjmiecie nas do swojego grona smile
                          Marzaga
    • julkak Re: Styczeń 2004 11.06.05, 05:15
      czesc dziewczyny czy mozemy sie do was przylaczyc ?
      mam na imie Ania i jestem mama Julci ktora urodzila sie 26.01.2004r
      mieszkamy w USA a dokladnie w NJ w Garfield. moj maz ma na imie Krzysiek
      i oczywiscie Juliska jest jego mala ksiezniczka. chodzi mi o to
      ze mama jest be (czasami jak nerwy wysiada trzeba krzyknac)
      a tatus jest cacy.nasza dziewczynka to taki maly rozrabiaka wszedzie
      wejdzie a potem trzeba odsuwac wersalke bo nie moze wyjsc.
      zaczela sama chodzic jak skonczyla 10,5 m ,zaczyna juz dobrze mowic
      po polsku i po angielsku mowi tylko haj i baj . oczywiscie w domu mowimy tylko
      po polsku a jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie mowic po angielsku.
      ale sie rozpisalam . fajnie ze znalazlam takie forum i mam nadzieje ze zostane
      przyjeta.
      pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy pa,pa
      • miniakoz Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 09:06
        no i w końcu wiecej mam dziewczynek!smile
        moja niusia oprócz płaczów o wszystko ostatnio ma takie płacze bez powodu i
        trudno ja wtedy uspokoić, tuli sie a łzy jej leca...sad nie wiem skad to, chyba
        jest taka wrażliwa, dziecko ja lekko pchnie a dla niej to juz katastrofa.
        Dzis nas obudziła o 6 rano i wciskała nam zabawki do rąksmileBudzi sie wczaśnie a w
        dzień potrafi przespac 3 godz niestety jeszcze ją usypiam ziuzianiem, a
        wieczorem sie kula za to 30 min po łózeczku az padnie i zasypia trzymajac mnie
        za rekę.
        Je raczej wszystko,( krowiego mleka nie dajemy) ale nie chce pić - jak wypije
        100ml soczku dziennie to sukces!Pozdrawiamy.
        • marzaga Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 09:50
          Z tym piciem to rzeczywiście nie najlepiej indifferent
          Aga wypija najczęściej 250 ml dziennie i uważam to za wielki sukces. Martwię
          się, że tak mało pije. W upały co prawda udaje się jej więcej podać ale w
          normalny dzień jest bardzo niechętna do picia. W naszej rodzinie w dzień wolny
          od pracy też Aga wstaje najwcześniej. Jest kochana i daje nam pospać tak długo
          jak chcemy, czasem czeka na nas w łóżeczku po kilka godzin cichutko. Ale nie
          dajcie się zwieść to nie jest taka cicha mysia >indifferent
          Ma swoje okropne humorki i kaprysy, bywa nieusłuchana i przekorna.
          Jest jednak dosyć samodzielna. Od początku sama śpi w łóżeczku, nigdy jej nie
          usypiałam, jak marudzi przed spaniem to pytam się jej: Co Aga ma robić? A ona na
          to: Aaaa. I grzecznie się kładzie. Sama też myje sobie buzię.
          Co do płakania bez powodu, to czasem po drzemce w ciągu dnia za nic nie można
          jej poprawić humoru i potrafi marudzić i popłakiwać nawet godzinę po przebudzeniu.
          • johanna2 Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 11:34
            Czy wy dziewczyny wcale nie dajecie krowiego mleka.Bo moj smyk pije jak
            skonczyl rok.Rano i wieczorem po 240 ml kaszki manny(ale tej kaszy jest bardzo
            malo a poza tym jest bardzo drobniutka wyglada jak cukier dobrze zmielony)
            co chodzi o spanie to sie duzo poprawilo od momentu jak zmienilismy lozeczko na
            lozko usypia i przesypia cala noc na swoim lozku.Nie wiem co to za roznica dla
            niego ale w koncu ja mam przespane noce.Zaczal wiecej mowic i jest bardzo
            samodzielny od trzech miesiecy je sam takze sprzatania po obiedzie duzo
            wiecej.Czy wasze maluchy tez probuja pyskowac do was,bo u nas nie ma atakow
            placzu tylko jak cos nie jest po jego mysli to pyskuje do mnie po swojemu.Poza
            tym jest bardzo rozesmianym dzieckiem.
            • r.kruger Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 16:25
              Mikołaj źle zniósł przejście z mojego mleka na krowie więc kupujemy
              modyfikowane.Zjada mleko lub kaszke dwa razy dziennie(okoł210ml)
              Wszystkie serki(danonki,bakusie..)mięsko,jabłka i banany je sam-nie pozwala się
              karmić!Sam myje zęby(ma już 16!).Jeśli chodzi o "pyskowani"buzia się nie
              zamyka,ale niewiele rozumiemy.Od wczoraj popiera słowa gestami.
              Chętnie siedzi na nocniku ale nie woła.Jak nauczyć? Czy wasze dzieci wołają na
              nocnik?
              • marzaga Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 20:20
                Sam myje zęby ? Jejku jestem w szoku. Jak to wygląda, jak On to robi?
                Mojej córeczce myję zęby ja z pomocą jej tatusia ale ile przy tym krzyków i
                buntu to nie do opowiedzenia. Również ma już 16 smile
                Pozdrawiam smile
                • johanna2 Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 20:40
                  Co chodzi o zeby to moj tez myje sam(jak zapomne to sam ciagnie mnie do
                  lazienki i pokazuje co chce) nie jest to dokladne mycie ale zawsze lepiej tak
                  niz na sile.Patrzy jak my to robimy i nasladuje,sprobuj tak ze swoja coreczka
                  moze jej sie tez spodoba.Powiedzcie jak mam odzwyczaic od gryzienia i
                  szczypania ulubiona zabawa od paru dni,najpierw sie przytula a potem nie
                  spodziewanie szczypie lub gryzie juz tlumacze mowie ze boli a moj diabelek
                  dalej swoje.Poza tym jak slyszy ze idziemy dada to wola buty i kortke i sam
                  zaklada z butami daje juz rade ale kortka nieraz stawia opory wiec sie wtedy
                  bardzo denerwuje i przychodzi zeby mu pomoc,bardzo lubi jak jezdzimy rowerem
                  chociaz na wozek tez nie mozna narzekac.Pozdrawiam i zycze wszystkim lata
                  • magda_marek Re: witamy nowe mamy:) 11.06.05, 22:18
                    Witamy wszystkie nowe eMamy - bardzo nam miło, że nasze grono się powieksza smile)

                    Nasza Martynka też jada prawie wszystko, ale mleka krowiego jej nie dawaliśmy,
                    bo ma skazę białkową. Coraz częściej też jada sama i to zwykle paluszkami, a
                    nie łyżeczką. Bardzo lubi owoce, od kilku dni wcina też truskwki, które bardzo
                    jej smakują. Wreszcie zaczyne coś mówić, a przynajmniej próbuje. Do tej pory
                    nie chciała mówić nawet "mama", a był okres, że mówiła "mama am", gdy była
                    głodna. Ząbki też myje sama, zwykle razem ze mną, ale sama też, kiedy ma
                    szczoteczkę w rączkach smile To chyba najlepszy sposób - nauka przez podpatrywanie
                    dorosłych smile)) Oststnio pękaliśmy ze śmiechu, bo wytargała z szafki moje
                    podpaski i próbowała je sobie przyklejać! (oczywiście tam gdzie ich miejsce!!!)
                    W piątek z kolei naprawiała z tatusiem auto - podawała klucze, śrubokręty i
                    śruby i krzyczała, gdy tata ociągał się z odbieraniem ich od niej - komedia!!!
                    Właśnie uczymy się korzystania z nocniczka. Nie ma problemu z siedzeniem na
                    nim, ale nic poza tym sad Jak trafimy to jest i suisiu i kupka, ale zwykle
                    nocnik jest pusty. Dziś wietrzymy pupę, bo jakimś sposobem się odparzyła, co
                    zdarzyło nam się tylko kilka razy w ciągu tych 17 miesięcy sad Martyka chodzi
                    więc tylko w bawełnianych majteczkach i co kilka minut pokazuje paluszkiem na
                    podłogę i mówi "ooo!" , a tam już kałuża. Jak pytam, gdzie jest nocnik, to go
                    pokaże i nawet usiądzie na nim, ale nadal jest pusty, bo jest juz po wszystkim :
                    (
                    Ogólnie jest bardzo wesoła i roześmiana i doskonale wszystko rozumie, co się do
                    niej mówi, ale lubi być przekorna. Jest też bardzo samodzielna i świetnie radzi
                    sobie sama w wielu sprawach. Czasmi tylko nie dajemy rady, bo jest tak żywa i
                    ruchliwa - wszędzie jej pełno big_grin

                    Pozdrawiamy wszystkich i mamy nadzieję, że do Was też wkrótce zawita lato :]
                    • miniakoz Re: witamy nowe mamy:) 12.06.05, 10:01
                      no to bardzo samodzielne wasze maluchy.U nas mycie zębów - mama trzyma, tata
                      szoruje niusia płacze ale potem dostaje szczoteczke do reki i troche tam
                      gryzie, ma 8 zębów ale coś sie juz pojawia z boku ale weź tu człowieku zobacz
                      cosmile Sama je parówke widelczykiem ale łyzeczką nie próbowaliśmy za to lubi jeść
                      na niby.Nocnika nie mamy bo mąż tywierdzi, ze puki nie umie zawołać to to nie
                      ma sensu.
                      Jeśli chodzi o naśladowanie to tak samo.Ostatnio razem rozwieszałyśmy pranie-
                      niusia podawała ja wieszałam.Po ostatniej chorobie która mnie powaliła, niusia
                      chodzi i na niby kaszle ręką zakrywając usta albo bierze chusteczki i wyciera
                      nosa.Umie juz zbudować wieze z 4 klocków i za kazdym klockiem mówi "cii"-
                      budowanie jest teraz na topiesmilePozdrawiamy
                  • r.kruger nauka przez naśladowanie:) 12.06.05, 10:30
                    Mikołaj większość umiejętności zdobył sam,patrząc na nas(rodziców)lub dzieci
                    moich koleżanek.Czasem jednak nauka odbywa się kosztem mebli,ubrań...dziś rano
                    kolejne samodzielne śniadanie (czekoladowy Bakuś) wylądowało na
                    piżamce.Samodzielność musi kosztowć...
                    Teraz kiedy idę do toalety zabieram ze sobą nocnik i synka.Może będzie mnie
                    naśladował?
                    Ciągnie mnie do kuchni,pewnie po soczek smile
                    Pozdrawiam wszystkich styczniowych rodziców i dzieciaczki
                    • rybkavielorybka Re: nauka przez naśladowanie:) 13.06.05, 04:24
                      Dziś nadrabiam forumowe zaległości...
                      DOminika 19 skończy półtora roku, jada prawie wszystko, od miesiąca pije
                      pasteryzowane mleko zwykłe i kaszę manną na nim gotowaną.Paróweczki jada swoim
                      widelcem a z rosołu palcami ławi marchewkę..bardzo chce sama jeść lżeczką ale
                      jakoś niefortunnie ją zawsze odwróci i wszystko ląduje na stoliku, niemniej
                      jednak uparcie nie da sobie pomóc.|Nawet tak uparcie że dziś rzuciła talerzem
                      za próbę niesienia pomocy...mama tylko popatrzyła złowrogo a tą
                      pierożki,słodkie oczy etc., nie wiem zabardzo jak na to reagować...
                      Nocnik jes bee ale jak mama sadza, jak sadza niania to nawet kupkę zrobi-też
                      nie wiem o co w tym chodzi.Zęby ma aż 4 i myje ale na niby..jak chcę jej umyć
                      naprawde to wrzask jakby ją dorzynali...
                      Jest dość duza 86cm i ok. 13 kg. ,zareztą sami zobaczcie..

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19018559&wv.x=2&a=25056404
                      pozdrawiamy DOmcia i spółka
    • r.kruger Re: Styczeń 2004 11.06.05, 15:57
      Witam,
      Nowy Rok zaczął się zaskakująco...na 20 dni przed terminem na świecie pojawił
      się Mikołaj.Urodził się przez cięcie cesarskie, ważył 3250g 53cm długi.
      Teraz jest już sporym urwisem...
    • mbkow czesc nowe mamy! i troche o synku... :) 15.06.05, 22:20
      tez witam nowe mamy styczniowe smile
      nauka przez nasladowanie to rewelacyjne zjawisko wink moj syn wpina sobie spinki
      we wlosy, od babci nauczyl sie uzywac pomadki, zaklada tez moja torebke na
      ramie... nie wspomne o fascynacji garnkami. takie typowe zajecia dla chlopca...
      mleka krowiego nie podajemy jeszcze. przetwory mleczne owszem. maly przechodzi
      maly kryzys w checi do jedzenia. ale nie stanowi to problemu, minal juz 14kg wink
      najchetniej by pil, szczegolnie 'mako' - mleko i jadl parowki, ewentualnie
      chleb. zupy, szczegolnie ze sloiczka to przeszlosc. co mnie martwi, bo to bylo
      latwe i szybkie, zupa na kilka dni do zamrazarki albo gotowiec. Stasio je
      widelcem ukochana paroweczke, lyzka jadal zupki, ale w proporcjach 3/4 na
      ubraniu, 1/4 do buzi. a w ogole to pakuje sobie do paszczy strasznie wielkie
      ilosci jedzenia. potem chodzi kwadrans z wypchanym polikami. albo wypluwa mi na
      reke w koncu. zeby potem nalozyc sobie tyle samo tego samego wink
      Stas ma 9 zebow, w tym 6 po prawej stronie. i ida nastepne, male paluszki
      pogryzione... mama i tata przy kazdej okazji tez wink
      synek pije hektolitry plynow. potrafi wypic 0.5l herbatki za jednym zamachem...
      wzbudza to we mnie mieszane uczucia. ale lubi, sam sie doprasza. rano parzymy
      mu rumianek w najwiekszym kubku wink i jeszcze mieszamy z woda...
      pozdrawiam, monika
    • selin77 Ale mam zaległości :)) 15.06.05, 22:35
      Siadam i czytam i potem się odezwę smile)

      Pozdrawiam Grazyna
      • selin77 Witam wszystkie Nowe Mamusie :)) 15.06.05, 23:35
        Witam witam smile)

        I oczywiście zaraz WAS wpiszę na listę Styczniaków smile))

        Grazyna
      • selin77 Lista na dzień 15,06,2005!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.06.05, 23:38

        1.
        Kubuś synek mamy_usia
        Mikołaj synek r.kruger
        2.
        Kubuś synek ewykubus
        3.
        Kubuś synek mamki.80
        Jakub synek roxie5
        5.
        Mateuszek synek eli8
        6.
        Krzyś synek selin77
        Leonek synek ani175
        Kacper synek gosiek19
        Weronika córeczka agachrzanowsky
        Jakub synek moniki.pap
        Wiktorek synek grubakama
        Agnieszka córeczka Marzagi
        7.
        Marek synek jotki34
        Gabrysia córeczka kakatom11
        Zosia córeczka blanci31
        Kevin synek johanny2
        8.
        Łukaszek synek golobki
        9.
        Hania córeczka solki11
        Igorek synek adriasc
        10.
        Dominika córeczka yoski
        Kajtuś synek piechotki1
        Iga córeczka mamaigi
        11.
        Maja córeczka maja1101
        12.
        Oskarek synek angelki2
        Laura córeczka linduszki
        13.
        Patrycja córeczka slonko12345
        Hubert synek dagi.j
        Jerzyk synek zielonej_mamy
        Kubus synek ptaszyny
        Oliwia córeczka agamamaolika
        14.
        Gabrysia córeczka izabeli72
        Rozalka córeczka mabrulki
        Staś synek mbkow
        Kinia córeczka anki.k
        Alek synek aleksawka
        Antoni synek ethomas
        15.
        Tomcio synek agiki
        Małgosia córeczka rjagiu
        Sebastianek synek lilaa
        Wikunia córeczka haribo
        16.
        Maksio synek majci74
        Alicja córeczka ewis
        Karolinka córeczka balbiny91
        17.
        Reginka córeczka renki14
        Kubuś synek mamaquby
        18.
        Weronika córeczka katrin133
        Laurka córeczka lauracorciaasi
        19.
        Dominika córcia rybkawielorybka
        20.
        Oleńka córeczka anku_wet
        21.
        Dobrawa córcia miniakoz
        Filipek synek iwonafilip
        Michałek synek julitki76
        Kacperek synek agadon
        Grzes synek renpul
        22.
        Oleńka córeczka unruzanki
        23.
        Julcia córeczka betiny25
        Ala córeczka deli32
        26.
        Martynka córeczka magdy_marek
        Tomuś synek mamitki
        Julcia córeczka julkak
        27.
        Oliwka córeczka agunek1
        Szymuś synek malwes
        Matti synek urszulek6
        29.
        Madzia córeczka kasiah6
        30.
        Michał synek Keluwe
        Asia córeczka urszula1_edziecko
        Jakub synek beecia
        Hania córeczka agi305
        Piotrus synek joannago
        31.
        Staś synek domil
        Filipek synek mojejfasolki


        Mam jeszcze jednego chłopczyka:

        Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
        sie urodził smile)))


        Grażyna
      • selin77 styczniaki :)))) 15.06.05, 23:52
        Krzyś jada wszystko oprócz krowiego mleka sad
        niby uczulenie na mleko, ale podobno z tego wyrośnie smile)

        nic nie mówi sad( tylko mama smile)
        no i po swojemu.

        jest bardzo pogodnym dzieckiem.
        większość czasu spędza w żłobku z dziećmi, więc bardzo lubi jak jest dużo ludzi
        i mały harmider smile

        już przeszły mu ataki wrzasków i rzucanie się, choć nieraz potrafi się złościć
        i wtedy płacze. ale to można wytrzymać.

        pije też raczej dużo. i nie robi mu różnicy co. I soczki i herbatki

        pozdrawiam Grazyna
    • julkak Re: Styczeń 2004 16.06.05, 16:33
      czesc dziewczyny i male styczniowe smyki
      u nas wszystko ok Julcia rosnie jak na drozdzach jest dluga
      na 86 cm i wazy 13 kg i jestesmy na etapie kupowania wiekrzych
      butow i ciuszkow bo prawie z wszystkiego wyrosla.
      z mowieniem jest dobrze .moja kolezanka twierdzi ze ona bardzo
      szyko lapie nowe slowka i powtaza odrazu po nas.
      jest troche wszedobylska wszedzie jej pelno a najgozej jak nie
      mozna jej wyciagnac to oczywiscie jest placz.
      zaczela teraz sie zloscic jak jej cos nie wyjdzie to piszczy
      , tupie togami i macha rekami niewiadomo co wtedy robic czy
      zwracac jej uwage czy nie. ona jest troche przekorna im
      wiecej jej zabraniamy to jest gorzej. z jedzeniem jest dobrze
      je wszystko to co my , pije krowie mleko od 10 m nawet nauczyla
      sie jesc mieso do tej pory bylo przemycane przez nas
      dzisiaj sprubuje przemycic rybe chyba wymieszam z sosem pomidorowym
      a do tego makaron mam nadzieje ze zje. jest bardzo towarzyska
      jak jade z nia na spacer to po drodze do wszystkich macha
      raczka i mowi haj, nie daj boze ktos nie odpowie to wtedy tak krzyknie
      to haj ze bebenki pekaja i wtedy jest wielki smiech.
      • selin77 Re: Styczeń 2004 16.06.05, 22:40
        Dziś dałam Krzysiowi pierwszy raz serka białego z truskawkami...
        zobaczymy jutro rano reakcję skórną... a może nic nie będzie, może już wyrósł z
        alergii smile)

        Jutro rano zobaczymy... a jak mu smakowało...... z jakim apetytem jadl... hihi

        Grażyna
        • ania175 Re: Styczeń 2004 17.06.05, 14:12
          Leoś też uwielbia truskawki i na szczęście chyba nie ma na nie alergii.
          Wczoraj mieliśmy mieć szczepienie, niestety nie udało sie bo w przychodni było
          dziecko chore na wiatrówkę i pani doktor nie miała gdzie nas zbadać. Wszystko
          byłoby OK, ale okazało sie że bezmyslni rodzice wyprowadzili swoją chorą
          pociechę przez poczekalnię dla dzieci zdrowych gdzie akurat my czekalismy na
          wizytę. No i teraz boję sie czy wirus nie dopadł Leona. Za dwa tygodnie chcemy
          wyjechać nad morze więc tym bardziej nam zalezy zeby było OK. Pisałam o tym na
          edziecku.
          A poza tym wczoraj Leoś miał usuwany paznokieć. Przycisnął go sobie drzwiami.
          Na szczęście paznokietek prawie sam zszedł tylko leciutko się trzymał w jednym
          miejscu i mały nawet nie zauważył kiedy pani chirurg go wyciągnęła.
          Juz nie mogę sie doczekać naszego wyjazdu. Żeby tylko ta ospa nam na razie dała
          spokój.
          Pozdrawiam.
          • r.kruger Styczeń 2004-dzieci szybko rosną 18.06.05, 12:43
            Witam,też kupowałam w tym tygodniu nowe buty i kilka drobiazgów...zaskoczyła
            mnie wielkość stopy Mikołaja(14cm)!jego noga przez trzy miesiące urosła ponad
            centymetr.
            Moje dziecko chętnie jada mięsko(najlepiej kotlecik do rączki smile),banana,serki
            typu danonki,jabłko i marchewke-choć koniecznie w kawałkach(nie tarte!)
            niestety ani biały ser,ziemniaki,kluski ani nawe truskawki nie zostały uznane
            jako jadalne.
            ps:Rodzicom dziecka chorego na ospe trzeba było pogratulować rozsądku...
    • selin77 Styczeń 2004 16.06.05, 22:57
      Zapraszam do obejrzenia nowych fotek. robione w maju smile)

      Grazyna
      • selin77 Re: Styczeń 2004 18.06.05, 22:04
        Naszczęście po serze nie dostał żadnej wysypki smile)
        Może wyrósł już z tej alergii.
        Dobrze by było smile)

        Grażyna
    • selin77 Re: Styczeń 2004 19.06.05, 23:38
      Dziś mieliśmy imprezke urodzinową w domku. Mój starszy synek Daniel ma już 7
      lat smile)))
      Oj jak dzieciaki wariowały..... a Krzyś powtarzał wszystko po starszych.....
      Istne pobojowisko smile))

      Ale najważniejsze że urodzinki się udały smile)

      Grazyna
      • r.kruger Re: Styczeń 2004 20.06.05, 10:08
        Mój syneczek dopiero czeka na rodzeństwo,zagląda do wózków mówi dzidzi i chce
        je głaskać.mam nadzieję że jesienią zaakceptuje rodzeństwo...
    • miniakoz Re: Styczeń 2004 21.06.05, 16:30
      czy zauważyłyscie jakie to nasze dzieci juz są "mądrelusie"?Moja niusia juz
      rozumie jak mówie by przyniosła butki z pokoju bo idziemy na dwór,gdzie zanieść
      chusteczki do pupy, wyrzuca pieluszke do śmieci co jest jej
      obowiazkiem(wykonywanym z przyjemnoscia bo ciagle ja fascynuje smietniksmile)A dziś
      mnie zaskoczyła: obudziła sie ze spania w południe, zjadłysmy obiadek i
      wychodzimy i szukam jej kubeczka z piciem dość długo, niusia pomaga -juz
      chciałam zrezygnować az tu niusia nurkuje za fotel i wyjmuje picie - pamiętała
      gdzie je schowała po tak długim czasiesmile a jak tam wasze rosną?
      ps. zobaczcie jaką sobie wybrała zabawkę idąc na spacersmile
      • r.kruger Re: Styczeń 2004 21.06.05, 17:11
        www.mikolaj.smyki.pl
      • jotka34 Re: Styczeń 2004 21.06.05, 22:40
        Witajcie mamusie
        Rzeczywiście nasze dzieci są w ciekawym okresie. Mój Marek teraz dużo słów
        powtarza, co raz to jakieś nowe słowo się uczy. Woła po imieniu starszych braci,
        co prawda jeszcze nie czysto, ale już można zrozumieć o kogo i o co chodzi. Jak
        idziemy na spacer to mówi teny i pokazuje ręką, to znaczy żeby iść tędy. W domu
        ciągnie mnie i pokazuje ręką i mówi: tam i prowadzi na łóżko, żeby się z nim
        położyć i dać mu cyca. Jeśli mi coś podaje, np. spinacze, kiedy wieszam pranie
        na balkonie to mówi da, bo ja mu mówię daj. Na książkę mówi: kaka, na huśtawkę:
        kapka, ybko - znaczy szybko, pan i jeszcze inne. Jeść chce sam i kiedy chcę go
        karmić łyżeczką, to protesuje i mówi: sam.

        Mamy za sobą ostatnie szczepienie. Teraz dopiero bilans 2latka, a szczepienie
        jak skończy 4 lata. Fajnie.
        Mareczek lubi śpiewać i słuchać muzyki. Bardzo zachwyca się też reklamami w
        telewizji. To dla niego najlepsze bajki, to chyba wszystkie dzieci tak mają.

        Najwięcej bawimy się z Markiem w takie zabawy niekonkretne, to znaczy jakieś
        miny, przewracanki, wygłupy, czasem chowanego, oglądanie książeczek i
        samochodów, rzucanie piłką, bębnienie i stukanie, czasem klocki.

        Na nocnik nie spieszymy się.
        Na spacerze dokładnie oglądnął i obmacał samochód, a właściciel stwierdził, że
        Marek będzie kierowcą.

        Pisałyście o mleku krowim. Ja swojemu podaję odkąd skończył rok i nie widać
        alergii. Synek nie choruje, z czego bardzo się cieszę.

        Pozdrawiam. Trzymajcie się.
        • izabela72 Re: Styczeń 2004 23.06.05, 15:44
          Witam wszystkich
          Moja mała też coraz więcej rozumie i mówi:
          pierwsze słowo po obudzeniu to "pić", przynosi butelkę kiedy ją poproszę.
          Jedyną rzeczą, która pozwala ją bez protestów zabrać z placu zabaw (na babkę z
          piasku mówi "bakak") to obietnica, że zobaczymy czy na MiniMini jest słoń Babar
          (na którego też mówi "Bakak") lub że wyjdzie na balkon ("bankon" w jej języku).
          Głośno krzyczy "banan" kiedy przechodzimy koło sklepu gdzie je można kupić.
          Bardzo lubi powtarzać kapeć > pateć itp.
          Upodobała sobie szczególnie słówka zakończone na "ć": pić, spać, choć (chodź)
          oraz słówko "miś".
          Przesypia ładnie całe noce - jaka to ulga po półtora roku spania z przerwami ;-
          ))
          Gdzie się udajecie na urlopy? My raczej na Mazury. W zeszłym roku było nam tam
          b. fajnie. Tylko pogoda w tym roku tak nieprzewidywalna...
          Pozdrawiamy
          Poniżej troszkę świeżych portretów oraz zdjęcie z wiatraczkiem (balon-krowa się
          nie zmieścił w kadrze wink)
          • rybkavielorybka Re: Styczeń 2004 23.06.05, 22:47
            Witajcie a ja wredna mamuska zostawilam dziecko na 2 tygodnie....chyba oszaleje
            bez małej...

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19018559&wv.x=2&a=25056404
            • mamitka Re: Styczeń 2004 26.06.05, 09:55
              Cześć Dziewczyny!
              Jak tam Wasze pociechy?wink Moja ma się dobrze i daje mi tyle radości że szokbig_grin
              Teraz staram sie cieszyc Tomkiem jeszcze bardziej bo od 1 lipca zaczynam prace
              na cały etat od 8 do 16 sad Do tej pory pracowalam od 17 do 21 i właściwie caly
              dzień byłam z Bąblem. Teraz proporcje sie odwrócą i trochę sie tym martwię.
              Więcej czasu spędzac bedzie z babciami niz z mamą sad No ale trudno - nic nie
              poradzę, ile tylko się dało to wykorzystalam aby być z Tomeczkiem. Chociaz on
              teraz zaczyna okazywać żal jak wychodzimy, płacze - mam nadzieje że będzie spał
              zanim ja wyjdę rano.sad Ech... A jak jest u Was?
              Tomek jeszcze nic nie mówi no poza mama tata kicius baba mniam - takie
              standartowe słowa. Doczekać sie nie mogę kiedy zacznie w koncu mówic
              cos "konkretnego" smile
              Powiedzcie mi prosze co gotujecie dla Maluchów? Mój repertuar kulinarny jest
              dość wąski i nie umiem nic wymyslic smacznego sad Może macie jakies sprawdzne
              przepisy? Będę dzwięczna wink
              Jeśli chodzi o zabawy to ostatnio kupiłam Małemu na allegro klocki z fishera
              pop onz. Czekałam 7 tygodni zanim dostałam przesyłkę ale naprawde było warto!
              Klocuszki sa super! Mają tyle mozliwości, wzystko z wszyskim sie łączy, gra -
              Mały zachwycony (zobaczymy jak długo.....) wink
              Pozdrawiam Was serdecznie i buziaki dla Maluchów! big_grin
      • magda_marek Re: Styczeń 2004 26.06.05, 16:45
        Witamy wszystkich po długiej przerwie!
        Nasza Martynka też bardzo ostatnio urosła, prawie wszystkie spodenki są za
        małe, dlatego wybrałam się do ciuchlandu i nakupiłam jej koszulek i spodenek
        cała reklamówkę za niewielkie pieniądze (25zł) :] Taka zrobiła się z niej
        mądralinka, że czasami pękamy ze śmiechu. Powtarza prawie wszystko - myła z
        nami samochód, naprawiała z tatem koło, pieliła i przesadzała ze mną kwiatki
        itp. Chce robić wszystko to co my, a jak się złości kiedy coś jej nie wyjdzie.
        Nie wiemy jak reagować w takich sytuacjach - pomagać jej czy nie zwracać uwagi?
        Staram się jej tłumaczyć, że nie ma sie o co złościć i trzeba spróbować jeszcze
        raz i widzę, że przynosi to jakiś skutek, bo coraz mniej się denerwuje.
        Jeśli chodzi o jedzenie, to je prawie wszystko i raczej sama, bo od nas po
        prostu nie chce. Bardzo lubi owoce, w zasadzie wszystkie. Truskawki wręcz
        pochłania w każdej ilości i co mnie cieszy - coraz mniej się przy tym brudzi :]
        Mleka krowiego jeszcze nie podajemy, bo jesteśmy na Bebilonie Pepti. Zjada
        czasami ze mną jogurt lub serek i nie ma objawów alergii, jednak z mlekiem
        chcemy poczekać do następnej wizytu u alergologa.
        Mówić nadal nie chce, czasami tylko mama, tata, da (daj), ta (tak), na nie
        kręci główką, a ostatnio udało jej się baba i dziadzia smile Na wszystko inne
        pokazuje paluszkiem lub ciągnie nas za rękę i pokazuje co chce.
        Właśnie jesteśmy u dziadków na krótkim urlopie big_grin Martynka tak potrafi zmęczyć
        dziadka, że oboje padają po długich spacerach i wypadach na plac zabaw :] Ale
        niestety nasz urlop kończy się już jutro i wracamy do Wrocławia sad Znów
        będziemy same całymi dniami, a było tak fajnie........
        Dostaliśmy po uszach od babci, bo nie zrobiliśmy Martynce jeszcze paszportu,
        ale za to byliśmy wczoraj na krytym basenie - po raz drugi już i było super.
        Martysia jest odjazdowa - kładzie się na wodzie, albo chlapie ile tylko ma sił
        w rączkach, a tak przy tym piszczy, że słychać ją na całej pływalni big_grin

        A dokąd wybieracie się na urlop? My jedziemy nad jezioro w zielonogórskie, a
        później chcielibyśmy pojechać nad morze, ale przyznam się, że nie bardzo wiem
        gdzie. Może wy znacie jakieś fajne miejsca i podpowiecie nam gdzie warto
        pojechać?

        Pozdrawiamy serdecznie i życzymy ciepłego lata.
        • miniakoz Re: Styczeń 2004 27.06.05, 15:45
          u nas nic nowego, równiez brak pomysłow i...chęci do kombinowania obiadków i
          lecimy na jedno kopto(got mięsko +warzywa na różne sposoby zagęszczane) a
          przydałoby sie troche nowych letnich potraw.Napiszcie tez ile wasze dzieci jedzą
          bo nasza ciagle robi w kuchni awanture "da!" i nie wiem czy ja głodze czy to ona
          lubi tak od nas wyjadać.
          Wczoraj mieliśmy 4 przejażdzke autobusem w naszej karierze i w jedną strone było
          ok a z powrotem tragedia - ryk,panika musielismy 2 x wysaiadać z autobusu i
          drałować do domu na piechotesad.
          Pierwszy raz niusia tez siedziała na koniku(patrz zdjęcia) i była lekko
          zaniepokojona o co chodzi.Ostatnio polubiła pić przez słomke z kartonika i co
          chwile ją przebieramsmileale przynajmniej juz pieje.Pozdrawiamy
          • ania175 Re: Styczeń 2004 29.06.05, 08:35
            Witam po długiej przerwie.
            U nas bez większych zmian. Leoś nie mówi dużo, ale za to rozumie wszystko,
            tylko jak robi coś czego mu zabraniamy to wydaje sie że nie dociera do niego
            nic (tzn. nasze tłumaczenia i groźby). Cieszy mnie, ze już tak bardzo nie boi
            się babci i dziadka i innych osób. Byliśmy u dziadków w ostatni weekend i
            trochę się tylko powstydził, a potem już do nich poszedł (wcześniej bardzo
            płakał). Ciągle mamy opóźnienie w szczepieniach - ostatnio ze względu na
            kontakt z ospą. Minęły już dwa tygodnie i nic nie wyszło więc mam nadzieję, że
            na ospę bedziemy chorować później.
            W sobotę w nocy wyjeżdżamy nad morze na 2 tygodnie. Ciekawa jestem jak bardzo
            Leoś da nam odpocząć wink
            Pozdrawiam
            • r.kruger Re: Styczeń 2004 29.06.05, 10:46
              Ja mam nadzieję że za rok zabiorę już dwa maluchy nad morze.Mikołaj przechodzi
              teraz "gorączke trzy-dniową" i nie jest zbyt miły sad
              Często gotujemy gluasz wołowy(drobno kroje mięsko)z kaszą-Mikołaj uwielbia to
              danie.Po drugie spagetti-teraz już nie tylko z kurczakiem.Smażone(na teflonie)
              paluszki z piersi kurczaka. To są dania mniama mniama smile
              • miniakoz Re: kilka pytan 30.06.05, 11:45
                1)r.kruger a jak robisz sosik do tego spagetti?
                2) czy juz stosujecie kary?-musze sie przyznać, ze dzis nie wytrzymałam
                jęków,złosci niusi która nie dawała mi nic rano zrobić, czepiała sie
                mie,wchodziła mi na nogi butami(chyba chciała isc na spacer) i doprowadzona do
                ostatecznosći kazałam jej isc do pokoju i nie wychodzic az sie nie uspokoi -
                częściowo pomogło choc nie wiem czy dobrze zrobiłam
                3) czy stosujecie nadal witaminy bo ja do tej pory codziennie cebion ale tez nie
                wiem czy dobrze robie
                4)kiedy szczepienie bo my chyba za tydzien i bedzie długa przerwa
                5)jakies zabawy edukacyjne...? moja sie zabawkami nie chce bawic a mi brak
                pomysłów i checi szczególnie teraz kiedy zdycham przez alergie
                Jak cos sobie przypomne to napisze
                acha - najlepsza zabawka edukacyjna i najtańszasmile- zobaczcie zaraz wkleje
                zdjecia.Pozdrawiam
                • iwonafilip Re: kilka pytan 30.06.05, 14:48
                  1. witaminy - Filip dostaje codziennie 10ml syropku Multi Vitamol
                  2. kary - owszem czasem na niego nakrzycze jak mi puszczą nerwy a później
                  siedze i rycze ze taka zła matka ze mnie
                  3. my ze względu na choroby i alergie szczepienie mamy dopiero w sierpniu

                  zabawy oj z tym tez mam czasem problem, bo Filip jest nadpobudliwy (jutro
                  idziemy na konsultacje w tej sprawie) i szybko nudzą mu sie wszelkie zabawy,
                  poza tym bardzo trudno mu sie nad czymś skoncentrować dłuzej niz dwie minuty
                  1. super zabawą jest pudełki po chusteczkach i małe literki z gąbki
                  wysypuje literki a misio wpycha je do pudełeczka przez dziurke
                  2. wszelkie pojazdy jezdzące na których mozna pojezdzić i piłki, czy balony do
                  skakania
                  3. kloski ale tylko takie pojedyncze do budowania wiez bo na inne nie ma
                  cierpliwości
                  4. wczoraj kupiłam ufo-bączka wystarczy mocno walić w guzik u góry a wśrodku z
                  zawrotną prędkością jeździ pociąg i latają kuleczki - na razie mu sie nie
                  znudziło

                  kolejne choróbsko mija
                  oj miałam ja stracha jak diabli
                  wysypka, gorączka prawie 41 stopni i ciągły płacz
                  ale juz jest całkiem dobrze i misio nawet zaczyna jeść
                  oczywiście nie je nic poza wędzonym kurczakiem
                  parówki odeszły w zapomnienie - szkoda bo w lodówce lezy całe opakowanie smile
                  nawet jajeczko ze szczypiorkiem juz nie smakuje
                  dałam dzisiaj Filipkowi bułeczkę z dżemem ale nie bardzo mu wchodziła

                  nie mam juz pomysłów na dania dla niego
                  cokolwiek nie zrobie jest be

                  pozdrawiamy iwona i filipczak
                  • r.kruger Re: kilka pytan 30.06.05, 18:46
                    1.najpierw robiłam z pomidorków grzecznie rozmiażdżałam,dusiłam z mięskiem i
                    lekko przyprawiałam,potem zaczęłam stosować koncentrat pomidorowy z pudliszek i
                    danie zrobiło się smaczniejsze.Od miesiąca przyznam szczerze jemy z sosem z
                    torebki knorr-maluch zdrowy bez wysypki i bóli brzuszka.Na koniec posypuję
                    tartą goudą(nie za dużo i zawsze tre sama)
                    2.z witaminkami różnie,zdarza się że zapomnę sad
                    3.kary-konsekwentne rzadko używam słów "nie wolno" jeśli muszę powtórzyć więcej
                    jak trzy raz mówię "kara" i wsadzam do łóżeczka lub sadzam na kanapie i nie
                    pozwalam wyjść.Oczywiście synek płacze ale...ja nie ustępuję(TRUDNE)
                    Mikołaj czasem rzuca się na podłogę i krzyczy-to najwyższa forma protestu,nie
                    wiedziałam co z tym zrobić bo im bardziej go uspokajałam tym więcej krzyczał-
                    Jedna mama poradziła mi wychodzić wtedy z pokoju i czekać-po kilku minutach
                    synek ptzychodzi i przytula się do mnie
                    4.bawimy się w nalewanie kawy do filiżanek(troszke babskie ale to jego pomysł)
                    razem budujemy "cosie"z klocków duplo,na ścianie obok łóżeczka zawiesiłam (na
                    linii jego wzroku)cztery plakaty z postaciami z bajek-on je pokazuje a ja mówię
                    jak się nazywaja(odwrotnie niestety jeszcze nie)Teraz dodatkowo bawimy się
                    w "ganianego"
                    zastanawiam się nad zakupem dużych piankowych puzzli,nie wiem też czy nie kupić
                    kredek albo farbek bo mały czasem zabiera długopis i udaje że pisze ale nie
                    jestem pewna czy to już czas na to.
                    Takie maluszki jak nasze nie skupiają długo uwagi na jednej czynności lub
                    zabawce-taki etap rozwoju smile
                    Czasem pozwalam wybrać Mikołajowi co chce zjeść,może Filip ma już trochę
                    wyrobiony gust???
                    • iwonafilip Re: kilka pytan 30.06.05, 23:01
                      jak to pozwalasz wybierać?
                      na czym to polega?
                      pokazujesz mu kilka rzeczy i on wybiera?
                      ojej to mój Filip wziąłby pewnie tylko mięsko
                      a dzisiaj posmakowały mu znowu rogaliki smile)
                      zobaczymy co jutro powie pediatra

                      a Filipowi swojego czasu potwornie smakowało spagetti czosnkowe
                      jesli lubicie czosnek to dam przepis dla mnie pyszota ale nigdy tego nie robie
                      to danie popisowe mojego męża wiec czekam na jego powrót smile)

                      pzdr iwona i fil
                      • miniakoz Re: kilka pytan 01.07.05, 08:42
                        to daj przepis!
                        co do kredek to juz jakis czas temu zamieściłam zdjecie "pierwszych malunków
                        nasciennych" Dobruni, na szczęście dały sie wygumkować, potem kupiłam znikopis
                        ale juz sie nim nie bawi.Pozdrawiamy
                        • r.kruger Re: kilka pytan 01.07.05, 13:22
                          Chcemy przepis smile
                          Mikołaj czasem sam otwiera szafke i pokazuje chleb,płatki śniadaniowe...czasem
                          prowadzi mnie do koszyka z owocami(jest bezpiecznie wysoko) albo podnosze go do
                          lodówki a on sam wyciąga co chce.Wybrane przez siebie rzeczy zjada bez
                          problemów.Podobno nasze dzieci maja jeszcze silny instynkt samozachowawczy i
                          wybierają co jest im potrzebne(choć nie wiem jak to się ma do ziemi z kwiatka smile
    • monika_olga Re: Styczeń 2004 01.07.05, 14:23
      Witam!
      Po raz pierwszy jestem na tym forum i właśnie znalazłam ten wątek. Dopisuję
      swoją córcię do niego:

      Olga z 9.01.2004, godz. 4.35, waga 3410g oraz długość 56cm.
      • karolina.carrera Re: Styczeń 2004 01.07.05, 15:02
        witajcie, ja też dopiszę moją córcię
        Kaja 02.01.2004 godz. 1:40, 3150, 51 cm
        pozdrawiam
        Karolina
        • r.kruger Styczeń 2004-lista 01.07.05, 16:26
          1.
          Kubuś synek mamy_usia
          Mikołaj synek r.kruger
          2.
          Kubuś synek ewykubus
          Kaja córka karolina.carrera
          3.
          Kubuś synek mamki.80
          Jakub synek roxie5
          5.
          Mateuszek synek eli8
          6.
          Krzyś synek selin77
          Leonek synek ani175
          Kacper synek gosiek19
          Weronika córeczka agachrzanowsky
          Jakub synek moniki.pap
          Wiktorek synek grubakama
          Agnieszka córeczka Marzagi
          7.
          Marek synek jotki34
          Gabrysia córeczka kakatom11
          Zosia córeczka blanci31
          Kevin synek johanny2
          8.
          Łukaszek synek golobki
          9.
          Hania córeczka solki11
          Igorek synek adriasc
          Olga córka monika_olga
          10.
          Dominika córeczka yoski
          Kajtuś synek piechotki1
          Iga córeczka mamaigi
          11.
          Maja córeczka maja1101
          12.
          Oskarek synek angelki2
          Laura córeczka linduszki
          13.
          Patrycja córeczka slonko12345
          Hubert synek dagi.j
          Jerzyk synek zielonej_mamy
          Kubus synek ptaszyny
          Oliwia córeczka agamamaolika
          14.
          Gabrysia córeczka izabeli72
          Rozalka córeczka mabrulki
          Staś synek mbkow
          Kinia córeczka anki.k
          Alek synek aleksawka
          Antoni synek ethomas
          15.
          Tomcio synek agiki
          Małgosia córeczka rjagiu
          Sebastianek synek lilaa
          Wikunia córeczka haribo
          16.
          Maksio synek majci74
          Alicja córeczka ewis
          Karolinka córeczka balbiny91
          17.
          Reginka córeczka renki14
          Kubuś synek mamaquby
          18.
          Weronika córeczka katrin133
          Laurka córeczka lauracorciaasi
          19.
          Dominika córcia rybkawielorybka
          20.
          Oleńka córeczka anku_wet
          21.
          Dobrawa córcia miniakoz
          Filipek synek iwonafilip
          Michałek synek julitki76
          Kacperek synek agadon
          Grzes synek renpul
          22.
          Oleńka córeczka unruzanki
          23.
          Julcia córeczka betiny25
          Ala córeczka deli32
          26.
          Martynka córeczka magdy_marek
          Tomuś synek mamitki
          Julcia córeczka julkak
          27.
          Oliwka córeczka agunek1
          Szymuś synek malwes
          Matti synek urszulek6
          29.
          Madzia córeczka kasiah6
          30.
          Michał synek Keluwe
          Asia córeczka urszula1_edziecko
          Jakub synek beecia
          Hania córeczka agi305
          Piotrus synek joannago
          31.
          Staś synek domil
          Filipek synek mojejfasolki


          Mam jeszcze jednego chłopczyka:

          Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
          sie urodził smile)))

          • mamitka Re: Przepis na spagetti... 01.07.05, 22:18
            Hejka! I ja poprosze przepis big_grin Tomus uwielbia makarony pod wszelka postacia to
            i spagetti czosnkowe pewnie bedzie mniam smile
            Jak tak czytam wasze posty to nadziwić sie nie moge jak te nasze dzieciaki
            róznie sie rozwijają. Wszystkie w tym samym wieku a każde inne big_grin Tomek jeszcze
            nigdy nie pokazał mi co chiałby zjeść a jesli juz na cos wskazał palcem to po
            skosztowaniu wypluwałwink więc chyba nie o to mu chodziło wink A z lodówki to
            najchetniej wszystko by wyciągnał ale do zabawy broń Boże do jedzenia wink
            Kary - ogólnie póki co nie stosowałam ale raz mąż dał mu klapsa w pampersa
            kiedy ruszył z trzepaczką na moje wypielegnowane kwiaty na działce big_grin Po
            trzykrotnym i bezskutecznym odprowadzeniu delikwenta od rabaty maz klapsnął mu
            w pupcie mówiąc nie wolno. Mały odszedł na chwile po czym korzystając z chwili
            nieuwagi znowu ruszył z trzepaczka w wiadomym kierunku... Jak mój luby to
            zobaczył zawołał Tomuś, nie wolno a Bąbel popatrzył na niego, plasnął sobie w
            pupe rączka i poszedł robic swoje. Jak to zobaczylismy to ryknęlismy takim
            smiechem że metody wychowawcze w łeb wzięły bo Mały zaczął smiac sie z nami i
            zadowolony plaskał rączką po pampersie... Tyle o karach...
            Na wakacje chcielismy wybrac sie gdzies zagranicę ale najprawdopodobniej
            wylądujemy na Mazurach bo i taniej i bliżej no i jeziora chyba cieplejsze będa
            od morza a chiałabym żeby się Bąbel popluskał smile
            Życze wszystkim Mamuskom udanych wakacji!!! smile
            Pozdrawiamy!
            • iwonafilip Re: Przepis na spagetti... 01.07.05, 22:41
              Mamitka rozbawiłas mnie opisem zdarzenia z trzepaczką
              bardzo ładnie to opisałaś
              ale tak to własnie jest z tym nasladowaniem
              kiedyś sie zaksztusiłam i mąż poklepał mnie po plecach mały widząc to zaczął
              pokasływać i klepać sie po brzuszku - do plecków jak wiadomo ma za daleko
              a nie wolno to on zna i to jak - jak mówie nie wolno on wyciąga paluszek w moją
              stronę i stanowczo mówi NOOO
              niesamowite te maluchy

              przepis na spagetti

              składniki:
              - kilka główek czosnku (zalezy od ilości rocionego makaronu i upodobań)
              - papryczka chili jedna wystarczy(mozna wyeliminować lub wybrać dla maleństwa)
              - makaron do spagetti
              - natka pietruszki
              - oliwa z oliwek w duzej ilości
              - sól do smaku

              1. ząbki czosnku pokroić w plasterki i posolone zarumienić w dużej ilości
              oliwie )nie za mocno - uwaga jak zbrązowieje bedzie gorzki)
              2. dodać do tego drobno pokrojoną papryczkę (mini kosteczka)
              3. wymieszać i wrzucić ugotowany makaron
              4. dodac natke potzrymać chwilke na ogniu mieszając i jest gotowe

              danie bardzo szybkie w gotowaniu, niestety bardzo pracochłonne jest krojenie
              czosnku i papryczek wiec zostawiam to mężowi bo nie mam do tego cierpliwości
              jest to jednak niesamowicie smaczne - przepis wzielismy z restauracji włoskiej
              mam nadzieje ze wam posmakuje
              smacznego

              dzisiaj Filipek dostał klapsa ale nawet go nie zauważył taki był rozwścieciony
              juz nawet nie pamietam czego mu zabroniłam a juz wiem zabrałam mu metalowy
              tłuczek do mięsa - swoją drogą jakim cudem on sięga juz do tej szuflady?
              szczerze przyznam ze miałam ochote poprawic ale nic by to nie dało wiec
              posadziłam go na łóżku i mówiłam do niego dopóki sie nie uspokoił
              ja juz czasem nie mam siły
              dzisiaj kiedy szlismy do samochodu on zapragnął na ręce a ja obładowana zakupami
              wyrwał mi rączke i siadł na chodniku z piskiem oczywiście
              ludzie patrzyli na mnie jak na jakąś wyrodną matke
              spokojnie go podniosłam i poszliśmy dalej za raczkę choć on płakał
              sama nie wiem co powinnam była zrobić w tej sytuacji
              macie juz podobne doświadczenia?
              • mamitka Re: Przepis na spagetti... 03.07.05, 01:15
                Dziekuje bardzo za przepis smile Faktycznie brzmi nieskomplikowanie - koniecznie
                musze spróbować smile A że z męzem jestesmy fanami czosnku to myslę że danko to
                wejdzie na stałe do naszego menu smile Zobaczymy jak Tomkowi zasmakuje wink
                Powiem szczerze że tez nie bardzo wiem jak zachować się w sytuacji kiedy Mały
                próbuje szantazować i ja z jednej strony nie chce mu ustapić a z druiej boje
                sie że zrobi sobie krzywde. Np. ostatnio nauczył sie wyginac tak mocno do tyłu
                że ja bojąc sie że przewróci sie i spadnie na głowę łapie go ale on ciagle to
                powtarza... Zobaczył że ja reaguję i "mnie sprawdza" cwaniaczek... No przecież
                go tak nie zostawie... Ale w sumie to Mały rzadko próbuje coś na mnie wymuszac
                płaczem gdyz "staram sie" byc stanowcza. (hm...) Jak czegos nie wolno to nie
                wolno - zabieram pomimo płaczu i wrzasku. I Młody zaczął ostatnio sam
                oddawać big_grin Ale tesciowa mu ustepuje sad Jak zaczyna ryczec to ona wszystko mu
                odda co wczesniej ja zabrałam.... Wymiekam... Cóż, Mały kombinator już wie na
                kim mozna swoje sztuczki próbowac wink)) A wracając do twojej histori to
                zrobiłabym dokładnie tak samo - za rączke i idziemy - nie ma szantażu. Mimo
                płaczu i potępiającego wzroku przechodniów. Dzidzia tez musi wiedziec gdzie sa
                granice i my musimy mu je pokazac...niestety
                Pozdrowionka! smile
                • izabela72 Re: Przepis na spagetti... 05.07.05, 14:36
                  Cześć dziewczyny, trochę się ruchu zrobiło na forum smile))
                  Poruszyłyście bardzo ciekawe tematy.
                  Kary... moja Gabrysia jest psotna i to co robi niedozwolonego zawsze jest
                  okraszone mega psotnym uśmiechem i chichotem. Ma odruch odrzucania od siebie
                  wszystkiego czym broi, ogólnie dużo rzuca (próbujemy to jakoś okiełznać bo
                  czasem ma coś ciężkiego w rączce lub np jedzenie). Kiedy zdarza jej się
                  sporadycznie uderzyć mnie czy męża oddajemy jej w rączkę (przeczytałam gdzieś,
                  że dziecko ma poczuć przez oddanie, że uderzenie dla kogoś nie jest przyjemne).
                  Najczęściej reakcja była jak we wcześniej opisanej akcji z trzepaczką.
                  Ale widać już pierwsze oznaki skruchy na naszą zdecydowaną
                  reakcję "nieaprobującą". Spuszcza główkę i zakrywa oczka...
                  Witamin nie daję, za to dużo je owoców i warzyw. Na obiady mama męża, która się
                  Gabrysią opiekuje gotuje jej na rosołku gęste zupki z warzywami, kluseczkami
                  itd.
                  Ostatnio strajk na kaszki - zdecydowane nie!!! Nie poznaję mojego dziecka. Za
                  to uwielbia pasztet.
                  Już się nie mogę doczekać kiedy wyjedziemy na urlop - co prawda tylko 7 dni -
                  ale nad jeziorkiem na pojezierzu brodnickim ach. Jeszcze miesiąc niecały...
                  Pozdrawiam narazie,
                  Iza
                  • mamaquby nerwy.... 06.07.05, 17:29
                    witajcie, znowu zaleglosci mi sie porobily - wakacje + mnostwo zajec.
                    bylismy nad morzem z Kuba, tata zostal w domu.
                    bylo super, "najwieksza piaskownica" bardzo sie mu spodobala, troche sie bal
                    wejsc do wody -to w sumie dobrze bo za ciepla nie byla. pogoda dopisala.
                    ale...
                    po powrocie jest jeszcze wiekszym nerwusem, na kazde "nie" czy "nie wolno"
                    reaguje rzucaniem sie na ziemie i potwornym placzem. nie zmienilam regul, nie
                    zmieklam, jestem konsekwentna -pewnych rzezcy nie wolno i koniec.
                    nie mam juz sily....
                    Kuba przechodzi samego siebie, wchodzi na stol i staje i nie pomagaja nawet
                    klapsy (lekkie) w pupe. nic. wiem ze nas sprawdza, ale robi to tak czesto ze
                    czasami mam wrazenie ze zasob slow mi sie zmiejszyl do "nie i nie wolno".

                    ratunku!!!

                    jak wy sobie radzicie z napadami zlosci???
                    • r.kruger Re: nerwy.... 06.07.05, 17:39
                      Witam,
                      Po pierwsze moze wydam sie przemadrzala ale jesli nie ograniczycie zwrotu "nie
                      wolno" do minimum straci swoja moc.Mówie to rzadko,z naciskiem i najczesciej
                      skutkuje.Najczesciej nie znaczy zawsze smile
                      za rada innej mamy kiedy Mikolaj krzyczy i kladzie sie na podlodze wychodze do
                      pokoju obok i czekam az przyjdzie,przychodzi po kilku minutach i mnie przytula.
                      Wczoraj zaczal rzucac we mnie zabawkami...wlozylam go do lózeczka i
                      powiedzialam "kara" plakal dluzej niz zwykle bylo mi przykro ale trudno.
                      We wczorajszym odcinku zaklinaczka dzieci podkladala maluchowi poduszke kiedy
                      uderzal glowa...

                      Gorzej jak trace cierpliwosc i mam ochote krzyczec albo potrzasnac czasem
                      trudno sie opanowac dlatego wyjscie do drugiego pokoju czasem pomaga równiez
                      mnie.
                    • rybkavielorybka Re: nerwy.... 06.07.05, 20:32
                      Witaj, ja nigdy przenigdy nie dalam żadnego klapsa i nie dlatego ze moja córka
                      jest z cukru ale dlatego że to nic nie da!! Metoda wrzasku i klapsów nic nie
                      wskórasz i w każdej mondrej ksiażce przeczytasz to na 1 stronie.Sugestia
                      koleżanki żeby wychodzić jest bardzo dobra, mój sposób to tłumaczenie z
                      miłością.Biorę rozwrzeszczaną Domcie tupiącą, mocnop przytulam ,głaskam i
                      tlumaczę...dziala.

                      pozdrawiamy i zapraszamy na zobaczcie
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19018559&wv.x=2&a=25056404
                      • iwonafilip Re: nerwy.... 06.07.05, 22:01
                        no to gratuluje chyba jednak Dominika to aniołek nie dziecko
                        mój Filip w takiej chwili jeszcze by mi przywalił uncertain
                        juz nie raz siedziałam z zimnymi okładami byle tylko limo nie wyszło bo moje
                        ukochane dziecko rzuciło zabawką
                        ja tez czasem nie wytrzymuje z nerwów
                        wtedy wkładam go do łóżeczka i wychodze z pokoju
                        zazwyczaj mały przestaje płakać natychmiast po moim wyjściu
                        a kiedy wracam jest grzeczny

                        ostatnio dostał klapsa bo rzeczywiście puściły mi nerwy
                        ale to nic nie dało dostał lekko a poprawiac nie ma sensu bo jeszcze bardziej
                        by sie rozwścieczył wiec pozostało łóżeczko

                        pomijając powyższy opis Filipek jest kochanym dzieckiem
                        chyba coraz rzadziej wpada w furie i częściej jest posłuszny
                        trudno mu sie nad czymś skoncentrowac ale jak juz znajdziemy fajną zabawe to
                        jest super
                        w wózku zachowuje sie jak aniołek mozemy spacerować godzinami a on nawet nie
                        myśli o bieganiu
                        jesli chce pić to sam upomina sie o włożenie go do łóżeczka
                        i moze tak lezec nawet pół godziny jesli leci któras z jego ulubionych bajek

                        zmieniłam ostatnio mleko i kaszki na Humane
                        zdecydowanie bardziej mu smakują
                        nigdy nie jadał kaszki na gesto łyżeczką a teraz bez problemu
                        jabłkowe mleczko z kleikiem wręcz połyka
                        bardzo mnie to cieszy bo ostatnio mało jada

                        pozdrawiam wszystkie maluszki i styczniowe mamy
                        • magda_marek Re: nerwy.... 07.07.05, 14:29
                          Hmmmmm......my też mamy ten problem sad
                          Jak tylko coś się nie uda albo jest nie po myśli Martynki, to od razu płacz i
                          wrzaski. Wczoraj choćby nie udało jej się włożyć kluczyka do dziurki i ze
                          złości zaczęła kłaść się na brudnej podłodze. Wtedy musieliśmy wkroczyć do
                          akcji, bo nie byliśmy u siebie, a mieliśmy jeszcze jechać na zakupy - prośby
                          nie pomogły, klapsy też, więc w końcu wystawiliśmy ją na balkon. Serce mi
                          pękało, ale nie było innego sposobu sad Dopiero kiedy przestała płakać
                          wpuściliśmy ją do środka. Drugą próbę przeszliśy w markecie, kiedy chciała
                          wyjść z wózka. Kilka razy wręcz darła się wniebogłosy, ale my byliśmy nieugięci
                          i nie daliśmy się złamać mimo nieprzyjaznych spojrzeń innych ludzi. Sprawdzała
                          nas kilka razy i kiedy przekonała się, że nic nie wskóra, dała sobie spokój.
                          Nie wiem co jest przyczyną tych napadów złości - kolejny etap rozwoju czy może
                          przebijanie się ostatnich zębów??? Do tego wszystkiego doszła jeszcze wysoka
                          temperatura (38,5 st.C), która utrzymywała się przez 3 dni i noce (nieprzespane
                          dla nas sad(( ) Nic oprócz tego jej nie dolegało; lekarka stwierdziła, że to
                          prawdopodobnie jakiś wirus i powinno być wszystko ok po kilku dniach, ale
                          trzeba uważać, bo takie "rzeczy" lubią przeradzać się w infekcje bakteryjne.

                          Czy wy też przechodziliście coś podobnego???
                          Może to była tzw. trzydniówka???
                          • r.kruger Re: goraczka. 07.07.05, 14:57
                            Mikolaj mial tydzien temu goraczke bez innych objawów,ale w poblizu pojawilo
                            sie dziecko chore na angine i nasz maly tez zachorowal.Pediatra powiedziala ze
                            przy goraczce spada odpornosc i trzeba uwazac troche bardziej niz zwykle.
                            • mamaquby Re: nerwy 07.07.05, 18:37
                              no tak, kazde dziecko jest inne.
                              wychodzenie do drugiego pokoju to dobry pomysl, ale nie dla nas bo wtedy Kuba
                              robi wszystkie zakazane rzeczy typu wchodzenie na stol, a ja sie boje ze zrobi
                              sobie krzywde.
                              lozeczko sie nie sprawdza bo zaczal kombinowac jakby wyjsc i boje sie ze
                              wypadnie glowa w dol, dlatego tez wyjelismy mu szczebelki.
                              pewnie ze tlumaczenie, przytulanie i cierpliwosc pomagaja - pisalam o skrajnych
                              przypadkach, kiedy powyzesze nie dzialaja.
                              ogolnie Kuba jest aniolem, szczegolnie przy kims.
                              ale po calym tygodniu z nim w domu mam czasami zalamanie, wtedy juz kompletnie
                              nie wiem co robic.
                              dzieki.
                              a co do goraczki jakies dwa tyg. temu Kuba mial temp. przez 3 dni a pozniej samo
                              przeszlo, nie bylo pozniej wysypki wiec to nie 3dniowka.lekarka tez nic nie
                              stwierdziala,zeby mu nie wychodza.

                              pozdrawiam - juz w lepszym nastroju.
          • mamaigiego Re: Styczeń 2004-lista 08.07.05, 16:07
            Ignaś urodzony 5 stycznia smile
            • iwonafilip Re: Styczeń 2004-lista 08.07.05, 22:35
              1.
              Kubuś synek mamy_usia
              Mikołaj synek r.kruger
              2.
              Kubuś synek ewykubus
              Kaja córka karolina.carrera
              3.
              Kubuś synek mamki.80
              Jakub synek roxie5
              5.
              Mateuszek synek eli8
              Ignaś synek mamaigiego
              6.
              Krzyś synek selin77
              Leonek synek ani175
              Kacper synek gosiek19
              Weronika córeczka agachrzanowsky
              Jakub synek moniki.pap
              Wiktorek synek grubakama
              Agnieszka córeczka Marzagi
              7.
              Marek synek jotki34
              Gabrysia córeczka kakatom11
              Zosia córeczka blanci31
              Kevin synek johanny2
              8.
              Łukaszek synek golobki
              9.
              Hania córeczka solki11
              Igorek synek adriasc
              Olga córka monika_olga
              10.
              Dominika córeczka yoski
              Kajtuś synek piechotki1
              Iga córeczka mamaigi
              11.
              Maja córeczka maja1101
              12.
              Oskarek synek angelki2
              Laura córeczka linduszki
              13.
              Patrycja córeczka slonko12345
              Hubert synek dagi.j
              Jerzyk synek zielonej_mamy
              Kubus synek ptaszyny
              Oliwia córeczka agamamaolika
              14.
              Gabrysia córeczka izabeli72
              Rozalka córeczka mabrulki
              Staś synek mbkow
              Kinia córeczka anki.k
              Alek synek aleksawka
              Antoni synek ethomas
              15.
              Tomcio synek agiki
              Małgosia córeczka rjagiu
              Sebastianek synek lilaa
              Wikunia córeczka haribo
              16.
              Maksio synek majci74
              Alicja córeczka ewis
              Karolinka córeczka balbiny91
              17.
              Reginka córeczka renki14
              Kubuś synek mamaquby
              18.
              Weronika córeczka katrin133
              Laurka córeczka lauracorciaasi
              19.
              Dominika córcia rybkawielorybka
              20.
              Oleńka córeczka anku_wet
              21.
              Dobrawa córcia miniakoz
              Filipek synek iwonafilip
              Michałek synek julitki76
              Kacperek synek agadon
              Grzes synek renpul
              22.
              Oleńka córeczka unruzanki
              23.
              Julcia córeczka betiny25
              Ala córeczka deli32
              26.
              Martynka córeczka magdy_marek
              Tomuś synek mamitki
              Julcia córeczka julkak
              27.
              Oliwka córeczka agunek1
              Szymuś synek malwes
              Matti synek urszulek6
              29.
              Madzia córeczka kasiah6
              30.
              Michał synek Keluwe
              Asia córeczka urszula1_edziecko
              Jakub synek beecia
              Hania córeczka agi305
              Piotrus synek joannago
              31.
              Staś synek domil
              Filipek synek mojejfasolki


              Mam jeszcze jednego chłopczyka:

              Bunio-Kubunio synek anett-p Tylko że niestety nie jest podane kiedy dokładnie
              sie urodził smile)))
            • iwonafilip Re: Styczeń 2004-lista 08.07.05, 22:46
              no wiec jestescie juz na liscie
              witamy was serdecznie
              napisz coś wiecej o was o Ignasiu
              świetne imie pierwszy raz sie z nim spotkałam

              a u nas kolejna gorączka pewnie jakaś infekcja znowu
              nie wiem co to moze być tym razem
              gorączka utrzymuje sie juz 4 dzień ale nie jest taka wysoka jak ostatnio
              i bardzo mnie to cieszy bo ostatnim razem mało zawału nie dostałam

              ostatnio ćwiczymy wymowe słowa tata
              prawdopodobnie tata w przyszłym tygodniu wróci wiec trenujemy ostro
              Filipek budzi mnie wiec nad ranem powtarzając tata
              oczywiście standardowo mówiąc to tzryma rączke przy uchu jakby mówił do telefonu
              oj zaczną mi znowu szaleć po mieszkaniu

              jak juz nie mam siły zeby sie z nim bawić, (bo jak wiadomo nasze styczniaki
              potrafią niesamowicie zmęczyć) sadzam go gdziekolwiek i rozkładam mu wszystkie
              jego butki lub kilka jego ubranek i mam spokój na dłuższą chwile
              lepiej jest z ubrankami bo przy butach szybko sie złości

              czy wasze maluchy też lubią sie ubierac i rozbieracsamodzielnie?

              pozdrawiamy
              • r.kruger Re: Styczeń 2004-lista 11.07.05, 09:49
                Mikołaj najchętniej ubiera bieliznę taty-przez głowe smile)) a w zeszłym tygodniu
                sam zaczął ubierać sandałki.Oczywiście wtedy kiedy on tego chce smile
                Pozdrawiam
                • mamaigiego Re: Styczeń 2004-lista 11.07.05, 12:17
                  O tak, ubieranie to wielka frajda - najchętniej w świeżo wyjęte z pralki
                  pranie: zimne i mokre smile. I oczywiście wszystko Igi wkłada przez, albo na głowę.
    • miniakoz Re: Styczeń 2004 11.07.05, 13:59
      U nas z nerwami podobnie(to chyba ten wiek) i chyba przez to, ze dzieci juz duzo
      rozumieja a jeszcze powiedziec nie potrafią.Na szczęście moja jeszcze sie nie
      kładzie na podłodze ale za to zamiast powiedzieć wydziera sie jak obdzierana ze
      skóry "daaa!!!!!" czasem wiadomo co chce a czasem nie i nie wiem czy dawać wtedy
      czy czekac az spokojnie poprosi.
      Ostatnio walczyłam z nią do 2 w nocy bo płakała histerycznie i wrzeszczała "da!"
      i nie wiem co jej było w końcu zasneła na mnie na siedzaco i tak spałyśmy.W
      takich chwilach juz sie nie moge doczekac, az zacznie mówić!
      Z ubieraniem podobnie, wczoraj załozyła kapcie taty i tak maszerowała, lubi mam
      zakładać kapcie.Za to przewijanie koszmar- w locie zakładamy pieluszke.
      Zadziwia mnie co chwile: miała w ksiażeczce narysowany piec i pokazała, ze tam
      jest siii i potem na kuchenke , ze tam tez siismile to samo pokazała gdzie tata ma
      cyk cyk i u babci na scianie cyk cyk choć nikt jej tego nie uczyłsmile.Pozdrawiamy
      • selin77 Re: Styczeń 2004 11.07.05, 20:44
        witam po długiej przerwie smile

        Staram się czytać na bieżąco, ale z pisaniem jest już gorzej. Po całym dniu w
        pracy i potem troszkę na dwór, zanim wykąpie chłopaków, nakarmię i położę nie
        mam juz siły i ochoty na nic. A tu jeszcze trzeba posprzątać.. itd.

        Dziś właśnie niestety Krzyś dostał gorączki 38. i nic pozatym. Teraz już śpi od
        dwóch godzin, dlatego mam chwilkę żeby coś naskrobać.... Zastanawiam się czy to
        jakaś infekcja czy co???

        Co do złosci to nie jest tak najgorzej, to fakt że nie potrafi nic powiedzieć i
        podniesionym głosem daje o sobie znać, ale takich dziwnych napadów juz raczej
        nie ma.
        Jak siękiedyś żucił na podłogę to babcia zrobila to samo co on i miał bardzo
        zdziwioną minę, ale zobaczył że mu to nic nie daje.

        Tak sięzastanawiam czy Krzysiowi ta gorączka przejdzie i jutro do pracki czy
        jednak w środku lata zwolnienie będe musiała wziąść.

        POzdrawiam Grazyna
        • mamaigiego Re: Styczeń 2004 12.07.05, 12:35
          Niestety u nas też pojawiaja się złości - kiedy jesteśmy w domu jest ok, ale
          jak tylko pojawi się ktoś nowy, gość, czy nawet dziadkowie - Igi sprawdza na
          ile może sobie pozwolić... I wtedy się dzieje. Najpierw rzucanie zabawkami,
          chociaż zasada jest że rzucamy tylko pilką, potem ściąganie niedozowlonych
          rzeczy ze stołu, a może ktoś nie zauważy że mu wyleje herbatę. No i największa
          atrakcja jest wtedy (niestety) kiedy dorośli reagują oczywiście "ulubionym" NIE
          WOLNO!. Ignasiowi błyska w oku, robi szelmowski uśmiech i zaczyna wszelakie
          złośliwości. Jeśli nie uda się go przegadać i czymś zaciekawić to juz tylko
          pozostaje nie reagować (ale to trudna sztuka), czasem działa też kiedy mówię
          że "to mi się nie podoba".
          Czytam Wasze doświadczenia i pocieszam się że to TAKI wiek. smile
          Pozdrawiam
          Karolina
          i Igi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26143543&a=26296573

          • mamaigiego nocniczkowy sukces!! 18.07.05, 13:50
            U nas po tygodniu "ćwiczeń" pełen sukces w korzystaniu z nocnika.
            Igi ma 1 rok 6 miesięcy i dwa tygodnie!
            A jak Wasze pociechy radzą sobie w tym temacie?
            Pozdrowienia
            dumna mama Ignasia
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26143543
            • ania175 Re: nocniczkowy sukces!! 18.07.05, 14:08
              Gartulacje!!!
              Ja sama jeszcze nie próbowałam. Wiem ze robi to babcia, która sie opiekuje
              Leonkiem, ale jeszcze tylko od czasu do czasu wiec efektów nie ma się co
              spodziewać. Licze że przy pomocy cioć ze złobka jakoś uporamy się z tym
              problemem.
              A jaką metodę stosowałaś?
              Pozdrawiam
              • mamaigiego Re: nocniczkowy sukces!! 18.07.05, 14:28
                "Metoda" oswajania z nocnikiem ... Najpierw nocnik stal w zasięgu wzroku to
                już od dłuższego czasu. Podczas wakacyjnych wyjazdów Ignaś biegał bez pieluszki
                i wtedy każde siusianie nagradzaliśmy oklaskami i pochwałami, powoli sugerując
                żeby siusiał pod drzewko, czy inne wskazane miejsce i oklaski wtedy tylko za to
                miejsce. A potem w domu to już bardzo sprawnie nam poszło wytłumaczenie że
                należy do nocnika (do ubikacji w domu Ignaś nie chce siusiać, ale poza domem
                korzysta).
                Oczywiście cały czas pytamy i przypominamy, czy chce i gdzie ma zrobić.

                Powodzenia
                K.
                • r.kruger Re: nocniczkowy sukces!! 19.07.05, 11:10
                  Gratuluje smile Mikołaj woła "raz w tygodniu" ale zaczyna rozumieć bo np.pokazuje
                  że trzeba zmienić mu pieluche.
          • ania175 Re: Styczeń 2004 18.07.05, 14:04
            Witam po wakacyjnej przerwie!
            Bardzo sie cieszę ze nasze grono wciąż się powiększa.
            Bylismy 2 tygodnie nad morzem w Dziwnowie. Trafilismy na wspaniałą pogodę, woda
            ciepła, ludzi jeszcze nie duzo. Leonek bardzo ładnie bawił sie w piasku,
            najchętniej sypiąć go wkoło a najwiecej na siebie. Do wody trochę sie bał, ale
            raczej z tego względu, ze była dla niego jednak za zimna, ale jak sie już
            oswoił z temperaturą to pływanie w dmuchanym pojeździe bardzo mu sie podobało.
            Lubil też płukać rączki i nóżki w wiaderku z wodą. Dla mnie nawjważniejsze
            było, że ani temperatura, ani słońce, ani jedzenie mu nie zaszkodziło i był
            zdrowiutki.
            Przez te dwa tygodnie bardzo wydoroślał, zauważyliśmy to dopiero w domu. Urósł,
            więcej mówi (po swojemu, ale wiadomo o co chodzi), no i znowu zainteresował się
            zabawkami, które przed wyjazdem mu się już znudziły. Coraz więcej rozumie.
            Ostatnim jego odkryciem jest kierowanie samochodem. W Dziwnowie samochód stał
            pod oknem, więc ciągle domagał sie aby go wsadzic na siedzenie kierowcy, a gdy
            po baaaardzo długim czasie próbowaliśmy go wyciągnąć okropnie się złościł,
            płakał i piszczał.
            Za dwa tygodnie idziemy do żłobka, bardzo się boję pierwszych dni, ale też
            spodziewam się że szybko znowu zobaczymy efekty przebywania między dziećmi.

            Napisałam się a teraz wracam do czytania Waszych postów bo jeszcze nie wszystko
            zdążyłam przeczytać.
            Pozdrawiam serdecznie.
    • miniakoz Re: no i mija 1,5 roczku :) 21.07.05, 09:04
      ..jesli sie nie myle w obliczeniachsmile niusia rośnie i dorośleje ale na razie
      nawet nie kupilismy nocniczka trzeba o tym pomyslec na razie zaczyna sie chować
      po katach jak robi fuj fujsmile Ostatnio tez jak tatus na urlopie w domku to
      zaczeła do niego wołać "mama"(?).Zobaczcie jaką wysoką wieżę zbudowała-jestem z
      niej dumna.Pozdrawiam
    • mbkow jak dobrze, ze jest ten watek ;) 22.07.05, 22:39
      czesc mamy! poczytalam, co tam slychac u Waszych skarbow i ciesze sie bardzo,
      ze to same urwisy wink)) nasz Stas tez nas mocno sprawdza. wlasciwie moglabym
      ciagle go sztorcowac. wlazi na stoly, "obsluguje" dvd, ciagle demoluje polke z
      filmami, zajada sie kocia karma... LOBUZ! zdarza sie tez, ze sie denerwuje i
      placze, bo cos chce, a ja go nie rozumiem. tez czekam z utesknieniem, az
      zacznie mowic normalnie!
      z nocnikiem nie probowalismy jeszcze na powaznie. liczylam na wakacje i latanie
      bez pieluchy, ale chyba nie uda nam sie wyjechac w lato.
      Stas sie specjalizuje w zdejmowaniu skarpet smile tez uwielbia okladac sie swiezo
      upranymi rzeczami?!?!?
      ach, Stas bardzo profesjonalnie kopie pilke, bo ja ustawia, odchodzi i strzela
      z rozbiegu wink chyba podpatrzyl od Misia Uszatka...
      chcialam zapytac, jak Wasze dzieci zachowuja sie na placach zabaw? bo Stas nie
      potrafi usiedziec w miejscu, chwile sie pobawi, a potem zaczyna sie bieganie po
      okolicy. w ogole czekam na moment, kiedy zacznie zwracac uwage na to, czy
      jestem w poblizu. poki co, ucieka wszedzie i wcale sie nie oglada. zrobilam
      pare ekseprymentow i w ogole nie zwracal uwagi, ze nie ma mnie w poblizu.
      a jak Wasze skarby reaguja na inne dzieci? Stasio nie ma duzego kontaktu z
      malymi dzicemi. glownie z powodu pustych placow zabaw. ale jak sie jakies
      dziecko pojawi, Stas sie wycofuje i obserwuje.
      a w ogole to czasem jest kurcze ciezko. malo cierpliwosci i ochoty na porzadne
      zajecie sie dzieckiem. jak w pracy mlyn, to Stasio jest niedopieszczony...
      chorutkim kurczaczkom zycze zdrowka, sukcesow roznorakich gratuluje smile
      i jak w tytule, watek jest dla mnie kopalnia wiedzy!
      pozdrawiam
      monika od stasia
      • miniakoz Re: jak dobrze, ze jest ten watek ;) 23.07.05, 13:25
        kurcze ja tez mam wyrzuty sumienia, ze mało czasu poswiecam Dobruni a ona teraz
        własnie sie najwiecej uczy.Na inne dzieci...cóz zalezy na jakie ale często
        reaguje płaczem na najdrobniejsze pchnięcie czy zabranie jej zabawki i lgnie do
        mnie.Raczej sie mnie słucha na dworze i patrzy gdzie jestem ale w domu to mały
        złosnik, maruda i uparciuch.W takim samym stopniu nas denerwuje co i rozśmiesza
        więc sie wyrównuje.DVD mamy porzyczone od niedawna ale juz w nie klika i dorwała
        sie do mikrofonów oj! bedzie spiewac jak w koncu podłączymysmile
        • jotka34 Re: jak dobrze, ze jest ten watek ;) 23.07.05, 23:33
          Igiemu gratuluję nocnikowego sukcesu.
          Mój Marek do niektórych dzieci idzie, chce się bawić, a do niektórych nie. Nie
          wiem, dlaczego tak jest, ale już dawno widzę, że jest ostrożny i do ludzi, i do
          innych rzeczy. Wygląda to na nieśmiałość, a jeśli chodzi o rzeczy, to nie ma
          odwagi wspinać się, włazić gdzieś, ruszać coś. Czasem włazi i rusza, ale nie
          jest to takie, jak miał mój trzeci synek, który ciągle chodził z siniakami i
          guzami i mimo to nic go nie zniechęcało. Przynajmniej nie muszę tak ciągle mieć
          Marka na oku. Umie też zabawić się sam, a ja mam wiele pracy w domu. To jest
          wiek naśladowania. Ostatnio bierze mopa i mówi: "sam, sam", co znaczy że też
          chce sprzątać sam tak jak ja. Dziś zadowolony przyniósł mi do pokoju ziemniak i
          nóż, żeby go obierać. Powiedziałam, żeby zaniósł i .... zaniósł.
          Rano, jak się obudzi to już nie płacze, nie jęczy tylko cierpliwie woła:
          mamoooo.
          Nie chce za bardzo siedzieć w wózku, chce chodzić na spacerze, ale jak musimy
          przejść przez ulicę to grzecznie daje się posadzić.

          Pozdrawiam styczniaków i ich mamy
          • r.kruger Mikołaj i inne dzieci 24.07.05, 16:21
            mój chłopiec "wybrał" sobie grono dzieci które "lubi" chętnie się z nimi bawi w
            piskownicy i wymienia zabawkami,już widząc je z daleka śmieje się
            są też dzieci których "nie lubi"+te których nie zna, nie wiem dlaczego odsuwa
            się,zabiera swoje zabawki a za próbe zabrania zabawki chce uderzyć!
            Obsługa dvd,tv,wieży i komputera w małym palcu...dla bezpieczeństwa nauczyłam
            gdzie płyty a gdzie dyskietki i którymi guziczkami się otwiera,zamyka itd.
      • izabela72 Re: jak dobrze, ze jest ten watek ;) 26.07.05, 12:12
        Witam dziewczyny małe łobuziaki (obu płci)
        Moja Gabrysia w naszej osiedlowej piaskownicy (osiedle 3 bloki wink jest pupilką
        innych dzieci. Jest najmłodsza, więc starsze dzieci bardzo się nią opiekują - i
        dziewczynki i chłopcy. Robią jej babki a ona je psuje i tak mogą godzinę... Tak
        więc mimo tego, że do domu wracamy z toną piasku w ubraniach, włosach,
        pieluszce to w piaskownicy jest fajnie. Umie już sama zjeżdżać ze zjeżdżalni
        (tzn.trzeba ją asekurować na drabince, ale potem jedzie sama).
        Niedawno skończył się Gabi katar, teraz w sobotę jedziemy na tydzień nad
        jeziora dlatego szczepionkę chyba zrobimy dopiero po powrocie.
        Pozdrawiamy serdecznie - oczywiście po powrocie podzielimy się wrażeniami z
        urlopu - mam nadzieję udanego wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja