Styczeń 2004

    • iwonafilip Re: Styczeń 2004 15.12.05, 17:39

      łojojoj alez mielismy nadrabiania
      rozpisałyście sie ostatnio smile

      my juz zaklimatyzowani w nowym miejscu i zachwyceni pogoda (bo jest cieplutko) i krajobrazami (juz wiem dlaczego mówia na Irlandie Zielona Wyspa

      Filipkowi zmiana klimatu pomogła a nawet zdziałała cuda bo zaczął jesc (chyba powinnam napisac ze zaczął sie obzerac) i co najlepsze odstawilismy inhalator i leki bo kaszel zniknał z dnia na dzien

      przez miesiąc bylismy odcięci od świata czyt. bez netu wiec mielismy czas na nocnikowanie i nie ma wiekszych problemów
      Filipek w dzien chodzi bez pieluszki i bardzo sie cieszy gdy siedzi na nocniczku a obok niego jego ukochany Elmo na swoim nocniku

      od poczatku miesiąca do Filipka przychodzi co kilka dni Mikołaj i daje mu prezenty
      nakupowalismy mu zabawek i dajemy po kolei bo jak rozpakuje wszystki spod choinki to nie bedzie wiedział czym sie bawic a tak ma mnóstrwo radochy za kazdym razem
      do tego jeszcze prezenty które są przysyłane przez rodzinke z Polski wiec maluch nie moze narzekac na Mikołaja w tym roku smile

      nauczył sie juz po angielsku witac i zegnac, oczywiscie wita sie z kazdym na ulicy

      w najblizszy weekend mamy zamiar ubrac choinke wiec zrobi sie juz troche świątecznie w domku

      pozdrawiamy wszystkich
      iwona filipek
    • mamaigiego Wesołych Świąt 23.12.05, 12:44
      Kachani E- Rodzice, Styczniaków 2004, życzymy Wam wielu radości, zdrowia i
      pomyślności w Nowym Roku
      • iwonafilip Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 13:02
        Wesołych i spokojnych świąt dla wszystkich styczniaków i ich rodziców

        najlepsze zyczenia śle Filipek z rodzicami
        • r.kruger Re: Wesołych Świąt 24.12.05, 04:39
          Renifer Rudolf już grzeje kopyta, Mikołaj w pośpiechu prezenty chwyta ! Gdy
          pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie ,niech Was Aniołek ode mnie uściśnie i
          przekaże świąteczne życzenia : 100 lat życia, zdrowia, szczęścia oraz
          powodzenia Mikołaj smyk z rodzinką
          • mbkow Wesołych Świąt 24.12.05, 14:25
            od nas tez!!! dla Naszej grupy Styczniakow 2004 duzo zdrowia i samej radosci az
            do znudzenia wink z okazji Swiat Bozego Narodzenia!!! Bogatego gwiazdora i
            pysznosci na stole, a serduszkach cudownego uniesienia...
            zycza
            monika&stas
          • aggi7 Niedługo 2 latka! 26.12.05, 08:58
            Dołączam się do "styczniowych mam". Mój syn Jasio urodził się 25 stycznia (w
            niedzielę podobnie jak jego mama i tato smile ) o godzinie 21:15 na warszawskim
            Solcu. Waga 3680, długość 56cm, 9 punktów w skali Apgar(poród był ciężki, trwał
            12 godzin i Jasio urodził się niedotleniony z siną skórą, ale potem było już
            super). Niedługo nasze maluchy skończą 2 latka z tej okazji wszystkim mamom i
            ich pociechom chciałam złożyć serdeczne winszowania i życzyć dużo uśmiechu,
            wytrwałości i wielu sukcesów w dalszych zmaganiach wychowawczychsmile))

            Pozdrawiam Aga i Janek
            • sybillka1 Re: Niedługo 2 latka! 27.12.05, 23:25
              Ja też się dołączę: moja córeczka Wiktoria ur.9 stycznia o godz.7.25 rano po
              ok.3.5h porodu! Jest wcześniakiem,bo urodziła się w 8 miesiącu ciąży.Ale mimo
              tego dostała 10 punktów w skali Apgar! Za niedługo nasze pociechy skończą 2
              latka i z tej okazji składam wszystkim dziciakom najserdeczniejsze życzenia
              zdrówka,uśmiechu na bużkach a mamom wytrwałości! POZDRAWIA MAMA
              SYBILLA Z WIKTORIĄ I OLIWKĄ.
              • agamamaolika Re: Niedługo 2 latka! 30.12.05, 09:24
                Na wstępie witam serdecznie nowych styczniaków na naszym forum i ich mamusie
                oczywiściesmile
                U nas święta minęły włściwie bezproblemowo, za wyjątkiem tego, że Oliwka ma
                katar i kaszel, podejrzewam, że zaraziła się od kogoś z gości, ale cóż
                wszystkiego nie da się uniknąć, zwłszcza, że ostatni raz była chora prawie rok
                temu(!!!) (dwa razy miała lekki katarek w międziczasiesmile
                No i musimy się pochwlićsmile Pożegnałyśmy się z pampersami mam nadzieję, że na
                dobre. Już nawet na noc jej nie zakładam (w dzień przestała sikać cztery
                miesiące temu). Oby tak dalejsmile

                Pozdrawiamy
                Aga&Oli
                • r.kruger Re: Niedługo 2 latka! 30.12.05, 14:59
                  witam, gratuluję i również życzę wszystkiego naj..naj...
                  Dzieci mam zdrowe i niewiele problemów więc niedługo szerzej się rozpisze
                  pozdrawiam cieplutko
    • mbkow 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 01.01.06, 17:29
      Wszystkiego najlepszego dla pierwszych Solenizantow!!! I dla wszystkich Naszych
      Styczniakow najlepsze zyczenia urodzinowe!!! duzo zdrowka i mnostwo okazji do
      zabawy!!!
      Monika&Stas
      ps. witam nowe Mamy!
      • aducha007 Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 04.01.06, 11:42
        Witam,
        U nas tez w miare spokojnie po swietach. Mala jest rozpieszczona jak nie wiem
        co...ostatnio slyszalam jak mowi..."zuzia zjadla mleko", na co ja do niej " Oj
        chyba nie" jej odpowiedz brzmi " chyba tak"...po czym patrzy na butelke i
        mowi " A jednak.." Kocham tego mojego robaczka jak nie wiem co.
        Pozdrawiam i juz czekam na urodzinki

        Ada
        • ania175 Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 06.01.06, 15:21
          Mój Leoś dzisiaj własnie kończy 2 latka. Impreza była wcześniejsmile
          Dawno mnie tu nie było, oj dawno. Teraz przesiaduję na wątku Maj2006, ponieważ
          w maju właśnie Leoś będzie miał siostrzyczkę.
          Nie chce mi sie wierzyć ze to było aż dwa lata temu, ale jak sie patrzę na tego
          mojego kawalera - kawał chłopa. Choć nie mówi bardzo dużo to wszystko rozumie
          czym nas zdumiewa co chwilę. Jest kochany i coraz wiekszy z niego łobuz. Chodzi
          do złobka, nawet chętnie ale niestety bardzo często choruje. Właśnie w
          poniedziałek wybieramy sie tam ponownie po długiej przerwie.
          Życzymy wszystkim styczniakom dużo zdrowia i wszystkiego naj naj naj
          Ania z Leonkiem.
          • slonko12345 Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 06.01.06, 21:31
            My też życzymy wszystkim styczniakom wszystkiego naj, naj, naj z okazji
            urodzinek. My już mamy zamówiony tortsmile) i z dmuchaniem świeczek myślę że nie
            będzie już w tym roku problemów!!

            Byłyście już na bilansie dwulatka - to pytanie do mam już - dwulatków. Ciekawa
            jestem, jak wygląda...?

            Patrycja zaczyna mówić już zdaniami, wprawdzie nie są to zdania złożone, ale co
            tam. To takie słodkie słyszeć: mama, oć (mama chodź!) albo: Mama, nie pi (mamo
            nie śpij - szczególnie w niedzielę rano brrrr). Albo przychodzę z pracy, Pati
            przybiega, rozkłada rączki i mówi poważnie: Taty nie ma.

            Dobrze jest być mamą dwulatkismile)

            Pozdrawiam,
            Marta
            • iwonafilip Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 07.01.06, 14:08
              wszystkim naszym styczniakom składamy najserdeczniejsze życzonka z okazji drugich urodzinek

              Kolorowych snów
              uśmiechu od ucha do ucha
              pięknych bajek na dobranoc
              własnego psa i kota
              co dzień nowych przygód
              butów siedmiomilowych
              gwiazdki z nieba
              wspaniałych przyjaciół
              i wesołej rodzinki

              "fajnie jest być mamą dwulatka" - to fakt!!

              nasz Filipek jest neisamowity
              z dnia na dzien umie coraz wiecej
              niestety po przeprowadzce troche zablokował sie z mówieniem (moze tak odreagowuje) uzywa tylko niezbednych zwrotów potzrebnych mu do funkcjonowania

              rozejrzałam sie juz za jakims żłobkiem - niestety tylko prywatne tu funkcjonują
              ale nie jest to tak drogie jak sie spodziewałam wiec jesli pomyśle o pójściu do pracy to nei bedzie problemu
              na wolne miejsce czeka sie tylko kilka dni wiec jest dobrze

              pozdrowionka dla wszystkich mam i pociech i jeszcze raz gorące życzonka urodzinowe smile

              Iwona i Filipek
              • r.kruger Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 07.01.06, 21:06
                wszystkiego najlepszego, samych beztroskich radosnych dni Z OKAZJI urodzin
                ps: plastelina wspaniała rzecz
                • agamamaolika Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 08.01.06, 15:09
                  Witam,
                  Z okazji 2 urodzin życzymy wszystkim styczniakom duuuuużo zdrówka, uśmiechu na
                  buzi, prezentów i zadowolenia z rodziców!!!
                  Pozdrawiamy
                  Agnieszka i Oliwka
                • karolajna10 Re: 100 lat 100 lat na 2 latka!!!! 08.01.06, 19:37
                  My też życzymy wszystkim 2 latkom Wszystkiego Najlepszego, my już mamy za sobą
                  teraz czeka nas bilans, czy ktoś już z was był.
                  www.adulek.synek.pl
                  • karolajna10 Re: bunt 2 latka 19.01.06, 23:24
                    U nas wszystko po mału leci tyle że Adaś co noc przechodzi do nas do sypialni.
                    www.adulek.synek.pl
                    • karolajna10 przedszkole 31.08.06, 15:11
                      karolajna10 napisała:
                      jutro Adaś idzie pierszy dzień do przedszkola, troche sie denerwuje, czy nie za
                      wczesnie
                    • karolajna10 przedszkole 31.08.06, 15:12
                      Adaś jutro idzie pierwszy dzień do przedszkola prywatnego ma dopiero 2, 9 mies
                      troche sie denerwuje
                      • slonko12345 Re: przedszkole 01.09.06, 08:27
                        Witam!
                        Mnie też dawno tu nie było.
                        Przypomnę sięsmile Jestem mamą Patrycji z 13 stycznia.
                        My jeszcze przez rok damy sobie spokój z przedszkolem, na razie od roku jest z
                        Patrycją niania, która się sprawdziła. Za rok planujemy przeprowadzkę, więc
                        wtedy mała rozpocznie swoją karierę w przedszkolusmile
                        Ale myślę, że gdyby musiala iść już teraz, też dałaby sobie radę.
                        Karolajana będę trzymać za Was kciuki!

                        pozdr.
                        Marta
                        • slonko12345 Re: przedszkole 01.09.06, 08:29
                          Ja też się pochwalę zdjęciami:
                          www.klisza.pl/budowa/galeria/galeria.php?cat=&id=0
                          www.klisza.pl/budowa/galeria/galeria.php?cat=&id=5
    • mamaigiego zbilansowany dwulatek 10.01.06, 10:32
      Dziś byliśmy u pediatry, który zmierzył Ignasia (99 cm), zważył (14,4 kg),
      obejrzał dokładnie naszego synka, osłuchał i podsumował.
      Ignaś podobno był niesamowitym dwulatkiem na bilansie bo współpraował, a to
      rzadko się zdarza smile

      Życzymy równie udanych wizyt kontrolnyh jak nasza
      Pozdrawiamy e- Rodziów i Styczniaków 2004
      • karolajna10 Re: zbilansowany dwulatek 10.01.06, 15:58
        U NAS NIE BYŁO TAK CIEKAWIE ADAŚ NIE CHCIAŁ POKAZAĆ GARDŁA I PŁAKAŁ JAK
        PEDIATRA WKŁADAŁ MU PATYK.ZWARZYŁ GO 12,500 KG A MIERZY 86CM W SAM RAZ
        ZAPRASZAM NA STRONE
        www.adulek.synek.pl
      • b-w-w Re: zbilansowany dwulatek 11.01.06, 12:16
        a my czekamy na bilansik - a to juz 19 stycznia
        dam znac jak to u nas wyglada wink))

        pozdrowionka
    • dagi.j 100 lat 2latkom z 13stego:)) 13.01.06, 22:03
      witam
      wszystkiego najlepszego usmiechu na buziach i samych radosnych dni
      przesylaja:
      Daga i Hubercik
      • zielona_mama Re: 100 lat 2latkom z 13stego:)) 13.01.06, 23:00
        Dziękujemy!!!
        U nas urodziny obchodziliśmy mało hucznie. Po pierwsze cała rodzina
        zawirusowana, po drugie bardzo nie chciałam się przepracować i nie wywołać
        porodu smile
        Jakby nie było na dniach urodzi się siostra lub brat Jerzyka.
        Pozdrawiamy serdecznie wszystkie styczniaki i ich mamy. Sto lat!!!
        zielona mama
        ps. u nas bilans dwulatka wyglądał podobno standardowo tzn. wycie, protest,
        trzęsawka. Na hasło "pani doktor" (z resztą kobieta o anielskiej cierpliwości)
        latorośl zaraz odpowiada "Jerzyk nie chciał!". Jedyne co się udało to
        orientacyjnie zmierzyć synka: 11,5.
      • agamamaolika Re: 100 lat 2latkom z 13stego:)) 14.01.06, 22:31
        My również dziękujemy, u nas impreza drugourodzinowa dość hucznasmile)) Na bilans
        dopiero za tydzień, bo na niestety dziecię choresad
        • slonko12345 Re: 100 lat 2latkom z 13stego:)) 15.01.06, 15:03
          My też dziękujemysmile)
          U nas imprezka z rodzinką zaraz się zacznie(niedziela), choć urodzinki były w
          piątek. Główny prezent to koń na biegunach, wymarzony przez Patusię. Ciekawe jak
          dlugo będzie hitem...
          A dziś byliśmy w teatrze i jestem zachwycona! Patrycja przeżywała bajkę,
          tańczyła mi na kolanach, klaskała i komentowała (na szczęście z umiarem), to co
          zobaczyła. To był bardzo trafiony prezent, polecam wszystkim!!

          Pozdrawiamy
          Marta i Patrycja
          • r.kruger a u nas 18.01.06, 15:38
            pobranie krwi przed bilansem-najdzielniejszy smyk w ośrodku ani mruknięcia nie
            wydał z siebie, a potem po naklejke łapsko wyciągnął
            zafascynowany ciastoliną smile
            strasznie psoci
            strajk głodowy nadal trwa
            trzy zęby nr.5 strasznie masakrują mu dziąsła'
            nocnikowe klęski trwają nadal sad((
            • iwonafilip Re: a u nas 18.01.06, 23:45
              r.kruger a powiedz jak ty sobie dajesz rade z dwójeczką
              są jakies problemy?
              my własnie zaczelismy starania i choc nie wiem ile one potrwają juz mam obawy czy dam sobie rade



              u nas:
              objadanie pełną parą nadal na tapecie - zupa gulaszowa to troche jak guru
              az sie trzesie zeby mu ją dawac, powoli zaczyna mi brzydnąc co drugi dzien jej gotowanie
              bilansu dwulatka u nas nie bedzie a jesli juz to w późniejszym terminie (czyt. mamusia jeszcze nie zaniosła formularza o wyborze lekarza rodzinnego do urzedu i nie ma sensu płacic 50euro tylko po to by zważył malucha) swoja droga nie mam pojecia ile wazy, w weekend kupie wage wiec bede na bieżąco
              furore zrobiła płyta minimini2, mały tanczy tak samo jak dzieci w teledysku

              HIT!! wiecej mówi po angielsku niz po polsku
              nei wiem tylko czy sie cieszyc czy płakać
              co bedzie jak polecimy w maju do babci i ona nic nie zrozumie? uncertain

              wszystko sam
              ło matko ręce mi opadają czasami
              najgorzej jest z myciem ząbków bo nie da sobei umyc tylko merda sam w buzi
              wpadłam wiec na pomysł kupna szczoteczki elektrycznej moze nią troche przeczysci ząbki

              Filipek jest zachwycony swoim własnym pokoikiem
              spędza w nim większa czesc dnia
              rozwala i sprząta zabawki (a ja w koncu mam porządek w salonie)
              sam kładzie sie spać
              aniołek po prostu smile

              co do urodzinek to nei robimy w terminie
              zrobimy kameralnie tylko my i synio
              za miesiąc przyleci babcia z dziadkeim i zaprosi sie wszystkich znajomych
              bedzie impreza
              główny prezent tez dojedzie za meisiąc bo wiecej mnei wyniesie przesyłka (i nie ma pewności czy dotzre jak dwie ostatnie) niz sam garaż
              na razie kupilismy małemu kilka płyt dvd z bajkami i ma zajęcie
              bardzo spodobały mu sie ostatnio dinozaury wiec w urodziny dostanie kilka
              i to na tyle prezentów urodzinowych
              na okrągło coś mu kupujemy wiec nei ma sensu kombinowac czegos wielkiego w ten dzien
              zwłaszcza ze jestem w trakcie poszukiwac jakiegos mebla na te zabawki bo szafa przestaje sie domykać uncertain

              rozpisałam sie jak diabli smile


              wszystkim styczniaczkom wieeelki buziaczek na poczatek tzreciego roku życia smile

              pozdrawiamy Iwona i Filipek
              • ewis Re: a u nas 20.01.06, 12:01
                A u nas urodziny były w ostatni weekend smile
                Było bardzo sympatycznie, Ala też się przyzwoicie sprawowała - jak na dwulatke
                przystało smile Bilans będzie w przyszłym tygodniu, ale jesteśmy gdzieś w dolnej
                części siatki centylowej. Alor ciagle na diecie. Wąskie menu dostępne dla niej
                juz się niestety przejada sad(( i często gęsto cała miska ląduje na ścianie :-ooooo
                I w ogóle, temperamentne dziecię mam smile Mazanie po ścianach, darcie książek,
                zapychanie wc ręcznikami czy rzut miską z zupką to u nas niemalże codziennośc...
                Ale nic to, czekam aż wyrosnie wink
                Alunia chodzi do żłobka, który bardzo polubiła. Niestety nie chce juz korzystać
                z nocniczka (może za zimno dla niej?) i domaga się zakładania pieluch.
                Oczywiście po każdym siusiu wyrzuca śladowo zuzytego pampka do kosza i przybiega
                z czystym... Mam nadzieje, że nie zbankrutuję... A póki co czekam na drugi etap
                nocnikowania do wiosny...
                Alunia bardzo ładnie mówi, wszystko powtarza, jak wszystkie dwulatki uwielbia
                tańczyć i poznawać otoczenie... Lubi też prowokowac starsza sister, ale jak juz
                wspomniałam wiele jej "wybaczamy" bo faktycznie temperamentne z niej
                stworzonko... Zna cyferki, nie zna kolorów, sama od dawna wszystko je, lubi
                bazgrac kredkami i miętosic plastelinę. Lubi bawic się figurkami, lalkami i
                wózkiem (czesto w charakterze dziecka wink ) oraz w doktora... Jestem więc
                przeleczona od stóp do głów i to ze 3 x.

                Niestety czekają nas testy alergiczne czyli krew - sad(( Mam nadzieję, że tym
                razem będzie mniej dramatycznie sad Niestety maleństwo ma "krwistą" fobię po
                mamusi...

                Co jeszcze? Alorek uwielbia ludzi i nowe sytuacje, jest bardzo ufna i otwarta
                smile Lubi też postawić na swoim ale jakoś sobie z tym radzimy... Kocha jeździć do
                babci i tylko troszeczke tęskni za mamą, bo babcia zapewnia full-serwis czyli
                dziecko ani sekundy nie ma czasu sie nudzić wink
                To tyle na szybko o mojej ukochanej dwulatce smile
                Pozdrowienia dla rówieśników i ich mam smile


                kasia, mama Ewuni (ur.22.10.2001) i Ali (16.01.2004)
                Stare fotki
                Nowe fotki
    • b-w-w po bilansie... 20.01.06, 12:24
      a wiec wyszlismy tak:
      waga-14 kg
      wzrost-92 cm
      ze zdrowkiem wszystko w porzadku jednak to co pania doktor zaniepokoilo to
      stopki stawiane lekko do wewnatrz i niewielkie plaskostopie (musimy zakupic
      porzadne buciki i pantofelki-doradzicie mi cos??),
      no i oczywiscie nie mozemy sie pochwalic 2 zabkami do lapisowania sad(((

      a tak pozatym to:
      - sisi w pieluche (udalo nam sie 1 fuksem nasikac w nocnik-ktory zreszta
      kupilam chyba juz z rok temu wink))
      - z jedzeniem super - zje wszystko a najchetniej obiadek skadajacy sie z 2 dan,
      ostatnio wieczorami jest gorzej...ale waga w normie wiec w tym nie widze
      problemu-nie chce to nie je....

      pozdrowionka i zycze lepszych wynikow na bilansie
      • emmilla Re: po bilansie... 01.02.06, 23:20
        Nas jutro a wlasciwie dzis czeka bilans. Ciekawa jestem co powie lekarz? Penwie
        znow zbeszta za sikanie w pieluchy. Chociaz niesmialo chce sie pochwalic ze
        moja corcia coraz czesciej sama bierze nocnik, zdejmuje pampersa i siada.
        Mnie bardziej od siusianai martwi to ze nie mowi, rozumie wszystko ale mowi
        mama, tata i kilka swoich słowej typu fe, am itp
        A jak u was z mówieniem?
        Ja sobie tłumacze trudnosci z mowa szybkim rozwojem ruchowym i duza
        samodzielnoscia m.in. - sama pieknie je lyzka i widelcem, kilka razy dziennie
        pokonuje schody z parteru na pietro bez mojej pomocy. Uwielbia spacery.

        Pozdrawiam
        Emila i Łucja 10.01.2004
        • b-w-w mowienie, sikanie... 02.02.06, 08:48
          z sikaniem to u nas-kiepsko, tzn w pieluche dobrze nam idzie
          a nocnik jest pojemnikiem na klocki i nie ma szans nie siadzie na niego

          a mowienie-tez podstawowe wyrazy i nic pozatym - ale rozumie wszysciutko ale to
          nie znaczy ze wykonuje polecenia typu posprzataj zabawki wink)

          pozdrawiamy
          • iwonafilip Re: mowienie, sikanie... 04.02.06, 01:13

            witamy i my po przerwie
            bylismy na bilansie ale mały nie dał sie zważyc
            tzreba było zachowa inną kolejność
            lekarz obudził go szczepionką
            musielismy uzupełnic szczepienia z Polski o jedno które tu jest obowiązkowe a dokładnie preciwko zapaleniu mózgu
            misiek sie spłakał i tyle było po bilansie
            ogólnie lekarz juz przy pierwszej wizycie stwierdził ze swietnei rozwinięty chłopak

            no cóż mozemy sie pochwalic sukcesem w walce z nocnikiem
            od kilku dni uzywamy pieluszki tylko na noc
            zdarzyła nam sie dzisiaj mała wpadka na środku kuchni ale reszta jest w najlepszym porządku
            ne moge sie napatzrec na mojego syneczka w męskich slipkach
            bosski widoczek

            co do mówienia
            tez nei jest najlepiej
            misiek zna troche słów ale uzywa ich w konieczności
            są to zwroty typu: daj niam, daj cić, chodź tu, daj to, odeć (odejdź), idziś? (widzisz?), obać (zobacz) i cio to (chyba wszystko)
            zna kilka słówek po angielsku przy czym na herbatke mówi TI czyli tea a nei herbatka
            wie ze o to chodzi ale powie krótszym słówkiem bo prościej
            zauwazyłam ze od urodzin zaczął właśńei troche rozwijac mowe ale kiedy rozkręci sie tak na serio ze bede miała dosyc jego gadulstwa to nie mam pojęcia
            jakos mnie to chwilowo nie martwi
            cieszymy sie sukcesem noznikowym smile
            najlepsze efekty daje posadzenie małego co pół godziny na sedesie i odkręcenie wody w umywalce lub w wannie, siusiu murowane a ja nei musze sie co chwilke pytac czy chce siusiu smile)

            pozdrawiamy wszystkich rówieśników
            Filipek i mamusia
    • b-w-w 22 styczen 20.01.06, 12:28
      z racji ze tydzien pracy sie juz konczy
      a 22 wypada w niedziele chcialam zlozyc
      wszystkim wspolrowiesnikom z 22 wszystkiego
      naj, naj, najlepszego, zdrowka, usmiechu,
      udanej impezki w sobote wink)

      pozdrowionka
      • izabela72 Re: 22 styczen 23.01.06, 15:22
        Dołączamy się do życzeń dla wszystkich styczniaków!
        Urodziny Gabrysi odbyły się dokładnie 14-ego - były "pezienty" (swoją droga od
        Mikołaja minęło tak mało czasu, że dziecko teraz będzie myślało, że te prezenty
        to tak ciągle się dostajewink
        Urodziny były też okazję do jedzenia słodyczy, których na codzień dostaje
        b.mało a je UWIELBIA!
        Na bilans pójdziemy jak mrozy trochę odpuszczą...
        Życzymy wszystkim jubilatom dużo zdrówka, uśmiechu i samego szczęścia w ich
        dziecięcym życiu (...i łagodnego przejścia przez bunt dwulatka...wink))))

        (Na zdjęciu Gabrysia z tortem)
        • agamamaolika Re: po bilansie:) 01.02.06, 18:13
          My nareszcie po bilansie, odkładaliśmy go dwa tygodnie, bo Oliwka, miała katar
          a chciałam ją od razu zaszczepić(odra, świnka, różyczka) miała zaległe jeszcze
          z zeszłego rokusmile
          Bilans wypadł następująco:
          waga - 12,5kg
          wzrost - 87cm
          uzębienie - 16 + 2 zęby nr5, które dopiero się przebiłysmile
          Oliwka niestety bardzo płakała, zwłaszcza przy szczepieniusad((
          Ogólnie bilans wyszedł szablonowo, a nieprawidłowości braksmile
          • emmilla Re: po bilansie:) 05.02.06, 15:29
            My też już po bilansie. Łucja była bardzo spokojna. Dała się pani doktor
            zważyć, zmierzyć, podobałao jej się sprawdzanie zębów. Lekarka była zachwycona.
            Dawno nie miała dziecka, które tak chętnie poddawało by się badaniu.
            Ku mojemu zdziwieniu nie mówiła nic na teamt robienia w pieluchy. Bardziej ją
            zaniepokoiło, że Łucja mimo 2 lat jeszcze nie mówi, szczególnie że jest
            dziewczynką. Zasugerowała wizytę u logopedy.
            Wyniki wagowe i wzrostowe:
            Wzrost - 89
            Waga - 11,5 kg
            zęby po 4 z każdej strony, 5 jeszcze się nie śpieszą.

            Czy ktoś już był z dzieckiem u logopedy, jak wygląda badanie? Czy ktoś zna
            dobrego w wawie lub zielonce?
            Pozdrawiam
            Emila i Łucja
            • izabela72 Re: po bilansie:) 08.02.06, 09:33
              Cześć - moja Gabrysia też już po bilansie.
              Bardzo lubi bawić się w badanie więc też była bardzo grzeczna u pani doktor.
              Waga jej się spodobała tak bardzo, że ciągle na nią wchodziła.
              Wyniki pomiarów:
              Wzrost 95cm
              Waga 13,5kg
              Zęby na dole po 5 na górze po 4
              Pamiętała, że w gabinecie z mierzeniem ugryzła ją kiedyś osa... tzn. miała tam
              szczepionkę w listopadziewink
              Pozdrawiamy wszystkie styczniaki
    • roksi23 Re: Styczeń 2004 08.02.06, 10:29
      Moj synuś ur.się 16.01 przez cc 55dł i 3830wagi.Oczywiście jestem mamusią
      zakochaną w swoim synusiu,mam nadzieję,że w przyszłości nie będe zaborczą mamą
      i nie będe mu wybierać żony.Pozrawiam wszystkie mamusie i ich dzieciaczkismile)
      • jotka34 Re: Styczeń 2004 14.02.06, 22:42
        Witajcie
        Wygrzebałam nasz wątek z poprzedniej już strony.
        Składam spóźnione życzenia wszystkim dwulatkom, aby się dobrze i zdrowo
        rozwijały, cieszyły się każdym dniem i zawsze rozbrajały rodziców.
        Mój Marek był na bilansie równo miesiąc po drugich urodzinach. Ma 87 cm wzrostu
        i waży 12,7 kg. Jest największy z wszystkich moich synków w tym wieku. Niestety
        jest nieśmiały i bał się wejść na wagę, czy odezwać się do pani doktor. A mówi
        pięknie, całymi zdaniami, często rozbudowanymi. Pieluchy nie używa już od
        trzech miesięcy. Jest bardzo niezależny i samodzielny. Z wózkiem też już się
        pożegnaliśmy definitywnie, bo i tak od kilku miesięcy stał tylko. Marek chce
        dużo chodzić i robimy czasem długie wycieczki na nogach.
        Lubi często przytulać się do mnie i mówi wtedy; "moja zona". Dziś układał mnie
        do snu. Przykrył kołderką dokładnie, usiadł obok i powiedział: "opowiem bajkę",
        po czym zaczął mówić: "Były gurki (czyli kangurki) dwa.... były gurki dwa ...
        eście jaz (jeszcze raz) były gurki dwa ...". Potem wstał i powiedział pa pa i
        wyszedł zamykając drzwi. Fajne to było. Prawie co dzień czymś mnie zaskakuje.

        Pozdrawiam Was wszystkie z Waszymi pociechami
        • izabela72 Re: Styczeń 2004 15.02.06, 15:27
          A propos bajek to moja Gabrysia opowiada misiowi:
          "Idzie Kaputek (Czerwony Kapturek) lasiu, do babci. Jeśt wilk" i od
          nowa "Kaputek idzie lasiu..." itd. Przed zaśnięciem często śpiewa "Janie panie,
          Janie Panie, lano śtań..." - pełnym głosem - jak to kołysankę wink
          Pozdrawiam,
          • roksi23 Re: Styczeń 2004 16.02.06, 09:57
            Witam mamusie ,już myślałam że nie ma tu rówieśników mojego syneczkasmileMoja
            żabka ostatnio tylko mówi;mamusi a cio to było? a cio to? i tak w kółko.Ciesze
            się bo dużo mówi,chyba po mamusi też jestem gaduła,pozdrawiam smile)
            • b-w-w Re: Styczeń 2004 17.02.06, 07:58
              ... "cio to" "a to" "aaaa too"
              to tez ulubione pytanka mojego ukochanego synia...i nie ma to tamto-trzeba
              odpowiedziec bo bedzie w kolko powtarzal coraz glosniej wink))

              pieskowi zawsze robi "ciaaaci" i opowiada "mama bumbum, tata bumbum"



              pozdrawiamy naszych rowiesnikow wink))))))
    • mamaigiego czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 21.02.06, 12:43
      Drogie e-mamy jak u Was wygląda drzemka południowa?
      Ignaś od kilku dni najchętniej to nie szedł by spać w dzień - jest pełen wigoru
      i chętny do zabawy. Kiedy po godzinie kołysanek, opowiadanek i głaskania uda mi
      się go uśpić to wieczorem mamy "bal" do 22.
      A kiedy nie śpi w dzień to zasypia w 7 minut o 19:30.

      Jak jest u Was?

      Pozdrawiam
      • izabela72 Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 21.02.06, 13:19
        Cześć,
        moja Gabi wstaje codziennie ok 6.15 jak szykujemy sie do pracy. Dlatego też ok.
        11.30 idzie spać. Oczywiście z babcią, tatą - usypia szybko, jak w domu jestem
        ja nie zawsze się to udaje... Śpi 2-2,5 godz. Potem wieczorem zasypia w
        okolicach 22-ej. W sumie to Gabrysia bardzo lubi te popołudniowe drzemki,
        kiedyś ją babcia sprawdzała na rekord - po pierwszym przebudzeniu mała
        przyłożyła się znów na podusi i tak w sumie spała 3,5 godz!!!
        Pozdrawiam,
        • miniakoz Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 21.02.06, 15:09
          śpi i niech jeszcze troche pospi w końcu przedszkolaki tez maja leżakowanie, ale
          jest z tym coraz ciężej .Budzi sie ok 7 a drzemka ok 12 tak do 2 godzin ale
          musze ja ziuziac inaczej nie zasnie no i buntuje się,ale oczka trze.Babcia za to
          wogóle jej nie umie uspać i nie można jej zostawiac u niej na spanie bo jak nie
          pośpi to jest potem niemozliwa .Wieczorem zasypia równo z rybką na mini mini to
          jest znak,ze pora spać.Zasypia trzymając mnie za łańcuszek przez szczebelki
          łóżeczkasmile
          • mamaigiego Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 21.02.06, 16:09
            a no właśnie też zawsze myślałam że Igi będzie spał i spał w południe -
            najchętniej do sześciolatków, ale dziś w ogóle nie zasnał i jest cały czas w
            dobrym humorze.
            hmmm a sypiał po 3 godziny dziennie...
            Może go jeszcze jakoś zaczaruję, a może kiedy zrobi się milej na dworze i
            będziemy więcej spacerować to zmęczony znowu polubi południowe spanko.
      • roksi23 Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 22.02.06, 12:48
        Mój synek zawsze jak w zegarku koło 12 zasypia na 2-3godz,wieczorem nie ma
        problemu ze spaniem ok 21 już sobie śpi od niemowlaczka lubi sobie pospaćsmile
        • iwonafilip Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 22.02.06, 14:24

          a ja miesiąc temu zlikwidowałam południowe drzemki
          mały zasypiał ok 14 i spał nawet do 18
          jesli obudziło sie go wczesniej to do wieczora marudził
          a jak tak sobie słodko pospał to spac szedł koło północy
          teraz wstaje o 9 i idzie spac o 21 w ciągu minutki, nie tzreba go usypiac, poprostu sam sie kładzie i zasypia
          od dwóch dni kładzie sie po 19 uncertain
          dzisiaj spróbuje przesunąc to przy pomocy kąpieli na 20 moze si euda
          • katarzynasp Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 27.05.07, 21:50
            mam synka 1,5 rocznego i mysle mam podobny problem. Jeśli w ciągu dnia nie
            zdrzemnie się cały czas marudzi. Nie mam więc wyjścia i kładę go spać. 2
            godzinki mu wystarczą. Potem z zaśnięciem nie ma problemu... zasypia około 20,
            ale budzi się niestety już około 5 nad ranem. Nie mogę go odzwyczaić.
            • slonko12345 Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 30.07.07, 11:37
              Witajcie, całe wieki już tu nie bywałam smile
              Co słychać u Waszych trzyipółlatków???
              U nas właśnie nadchodzi wielka zmiana - Pati rozstaje się jutro ze swoją
              opiekunką. To jakby pożegnanie z członkiem rodziny, pewnie będziemy tęsknić.
              Ech... tak mi się jakoś zebrało na melancholię i musiałam się wyżalić.

              A od września Patrycja idzie do przedszkola. Cieszy się niesamowicie z tego
              powodu, ciekawa jestem, czy to się nie zmieni we wrześniu.
              I wciąż jest jedynaczką, czy są tu jeszcze trzyipółlatki bez rodzeństwa????
              Pozdrawiam bardzo serdecznie,
              Marta
        • jotka34 Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 23.02.06, 15:40
          Mój nie zawsze chce spać w dzień, ale go kładę. Staram się go wyhasać przed
          spaniem na podwórku, wtedy chętniej śpi. Przyzwyczaiłam go, że po prostu go
          kładę do łóżeczka, daję przytulanki, przykrywam, mówię pa pa i wychodzę. A on za
          chwilę zasypia. Ale rano to mi wstaje ze słońcem, czyli przed 7. Wieczorem go
          kładę spać ok. 20,30. Wcześniej dość szybko zasypiał, a teraz to jeszcze pół
          godziny sobie coś opowiada w łóżeczku, śpiewa. W tym wieku dzieci zazwyczaj
          jakoś mniej snu potrzebują, ale potem znowu będą go potrzebować.
          • b-w-w Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 24.02.06, 09:24
            moj synus spi kolo 2 godzin....ale to w tygodniu-jak jest z babcia

            w weekendy jest roznie....czasem pomimo "wyhasania" na podworku i w domku nie
            ma szans - potrafi nie spac caaaly dzien...ale wtedy juz przed 20 spanie
            stuprocentowe wink))

            pozdrawiamy
            • mamaigiego czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 24.02.06, 09:48
              Właśnie zauważyłam że Igi teraz zdecydowanie mniej snu potrzebuje. Pomimo tego
              że nie śpi w dzień to jest pełen zapału do pracy. A wieczorem za to my mamy
              dłuugi wieczór bo Syncio zaspyia w 7 minut ok 20.

              Pozdrowienia dla śpiących i nie śpiących
              Karolina
              • ewa821 Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 25.09.06, 18:22
                Witam.Moja Weronika śpi nadal w ciągu dnia i to 2 godz.Gdy wstaje jest pełna
                energi i zasypia potem dopiero o 22.00 a wstaje o 7.00 rano.
                Pozdrawiam.
                • r.kruger Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 25.09.06, 21:46
                  cześć,
                  Dawno mnie nie było...
                  Miko czasem śpi w dzień, ale już częściej zdarzają się takie bez drzemki. Jeśli
                  śpi to raczej podczas spaceru
                  wszystko u nas świetnie, tylko mówić to to nie chce i muszę się mocno starać
                  żeby go przekonać
                  pozdrawiam R
                  • iwonafilip Re: czy Wasze Dwulatki śpią w dzień? 25.09.06, 23:40
                    Ewa witaj, pisz duzo smile

                    r.kruger a jak sie chłopcy dogaduja? jak Mikołaj? przyzwyczaił sie do braciszka?

                    my juz dawno mamy za soba drzemki w dzień, mały pewnei spałby chetnie ale ja mu nie pozwalam wole połozyc wczesniej czasem to nawet o 18 padnie jak był intensywny dzionek i wstało mu sie przed 9 smile)
                    a tak to śpimy do 10-11, czasem do 12, i lulu 21-22
                    gdy szedł spac w dzien to przed północą nei było mowy o spaniu a ja tam wole pospać rano dłuzej wiec sobie słodko śpimy
                    ciekawa jestem jak to wszystko sie zmieni kiedy przybedzie nam kolejne bobo
                    na razie ni emoge nakłonić F zeby spał w swoim pokoju spi w łóżeczku brata i koniec uncertain

                    pozdrowionka
    • iwonafilip wielki sukces nocnikowy 22.02.06, 14:30

      musimy sie pochwalic bo mimo ciezkich pierwszych dni po zaledwie dwóch tygodniach Filip nie nosi pieluchy w dzien
      sam siada na nocniczek a później krzyuczy ze jest "si si si" albo "ble ee" i trzeba wywalic
      ostatniej nocy dodatkowo dał mi popalic bo budził sie i darł ze chce si na nocnik
      myslałam ze oszaleje
      ja tu tylko o spaniu a ten prawie sie rozpłakał na widok nocnicka
      myslałam ze inaczej to bedzie
      ze któregos ranka obudzi sie z sucha pieluszką a nie ze bede musiała wstawac
      no nic zostaje nadzieja ze to jednorazowy wybryk

      jak zakładam mu pieluche na spacer wracamy z suchą
      mały tzryma nawet 3-4 godizny a powrocie do domu natychmiast nocnik

      jestem mile zaskoczona ze tak szybko nam poszło
      zobaczymy jak to bedzie dalej

      pozdrawiamy
      • roksi23 Re: wielki sukces nocnikowy 22.02.06, 15:32
        A mój synek od wakacji już woła,a od msc na noc już nie zakładamy pampersa
        przesypia całą noc,czasem budzi się jak chce siku i nie zesikał się ani raz.Też
        jestem dumna z mojego skarbeczka,pozdrawiamsmile
        • ania175 Re: wielki sukces nocnikowy 01.03.06, 11:01
          Gratuluję Wam nocnikowych sukcesów. Mój Leoś jest wysadzany na nocnik tylko w
          żłobku, w domu gdy się pytamy czy chce stanowczo odmawia smile Mam nadzieję, ze
          jak będę teraz w domu (niedługo wybieram się na zwolnienie przed porodem) uda
          mi się go przyuczyć do nocnika, bo teraz wracam z pracy i nie mam na to siły.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • iwonafilip Re: wielki sukces nocnikowy 01.03.06, 15:47

            u nas wczesniej tez nie było ani czasu ani checi współpracy ze strony małego
            czekałam az bedzie gotowy
            teraz juz nawet w nocy nie siusia tylko czasem budzi sie w nocy z krzykiem ze chce sisi
            jestem w szoku ze tak szybko nam poszło, widocznie trafiłam w odpowiedni moment smile

            Aniu jesli Leoś nocnikuje sie w żłobku to jest juz jakis postep, wiec spokojnie powinnas dac sobei z tym rade
            jesli bedziesz z nim w domku bedzie miał mame cały dzien a tak wieczorkiem to moze nie chce tracic czasu na nocniczek

            pozdrawiamy
            • r.kruger Re: wielki sukces nocnikowy 06.03.06, 02:28
              u nas niestety brak sukcesów, zazdroszczę wam smile cieszę się z wami
              Mikołaj zrobił sie strasznie krnąbrny, nie słucha...apety nadal mizerny
              nie pokazuje obrazków albo "oczka, noska..." ale wiem że rozróżnia przedioty i
              potrafi podać rzecz o którą poproszę
              nie wiem skąd brak współpracy
              zazdrosny raczej nie jest, czasem tylko chce żebym odłożyła Adasia
              najnowszym odkryciem niestety są kałuże
              bilans znów trzeba było odłożyć
              sad

              pozdrawiamy gorąco
              • mamaquby Re: wielki sukces nocnikowy 07.03.06, 19:51
                ale sie opuscilam, nie czytalam 2 miesiace.
                po urodzinach i bilansie, pani doktor zdziwiona ze Kuba kolory rozpoznaje(przez
                ciastoline ktore dostal na gwiazdke i byla hitem -codziennie przez pol dnia sie
                bawil)
                gada jak najety : tato gdzie je zielony balonik?" w ogole ma faze pytan - pyta
                czy moze cos wziac, czy moze sie napic (co oczywiscie nie oznacza ze nie bierzez
                rzeczy zakazanych), a najbardziej lubi pytanie "a cio to". czasami tak sie
                rozpedza z tym gadaniem ze nie moge za nim nadarzyc.
                nocnik: jak sie uprzemy i pamietamy zeby go wysadzac to tylko spi w pieluszce.
                ale rzeczywiscie musimy pamietac, bo on tego w ogole nie kontroluje. kupy ni
                erobi na nocnik za zadne skarby. ucieka. poczekamy.
                jedzenie: wszytsko co zielone, bo zielony to ulubiony kolor: ogorek i kiwi to
                mega hit.no i krupnik i kasza gryczana z gulaszem i ogorkiem kiszonym.

                w ogole zrobil sie slodkim lobuzem. bawimy sie w chowanego
                a i sam potrafi przez chwile sie pobawic.
                jak ten czas leci to ostatnie chwile tego przytulania i calowania.

                pozdarwiam i zycze wszytskiego naj, naj
                • slonko12345 Papi siofa mamę:)) 07.03.06, 23:07
                  Witam!!
                  Ja też po długiej przerwie. Patusia też na ciastolinie uczy się kolorów, ale
                  jeszcze jej się trochę myląsmile)
                  Gada coraz więcej, ostatnio powtarza wszystko, co usłyszy, nawet w telewizji.
                  Słodko się czasem pyta, czy może coś wziąć: Pati mozie to? ostatnio miałam z nią
                  taki dialog, gdy założyłam na siebie dawno nienoszone spodnie:
                  PATI: O, nowe pondzie? (nowe spodnie?)
                  JA: Nie, Patusiu, stare.
                  PATI: O mato, taje!! (o matko, stare!)
                  No i najważniejsze: usłyszałam parę dni temu: Papi siofa mamę (Pati kocha mamę)!!!
                  I tylko nocniczek wciąż jest be, bardzo rzadko chce na nim siadać, a jeszcze
                  rzadziej coś w nim zostawi. Może jak będzie cieplej, pobiega sobie bez pieluchy,
                  to moze zrozumie, że warto robić siusiu i kupkę do nocniczka.
                  W każdym razie gratuluję Wam nocniczkowych sukcesów i zazdroszczę!!

                  Marta
    • edaad Re: Styczeń 2004 08.03.06, 21:01
      Witam chce sie tez przyłączyc do was.Mój synek urodził sie 10 stycznia 2004 o
      godz 15.40 i tempo tez nie było złe bo porod trwał 3 godz.Ważył 3400 mierzył 52
      cm i niechciał ssac piersi i tak mu juz zostało.Ale rozwija sie w porzadku i
      tylko może częściej choruje niz dzieci karmione piersia .a może to tylko moje
      wyobrazenie na ten temat.Pozdrawiam
      • keluwe Styczeń 2004 24.03.06, 21:39
        Cześć, to my - Michał i Ewa. Nie było nas mnóstwo czasu... Teraz mieszkamy w
        Toruniu i mam nadzieję, że tak zostanie na dłużej. Och ta praca (męża), teraz
        decyduje za nas.
        Michał uczy mnie, że czasami dobra technika / pomysł pozwala spokojnie załatwić
        różne sprawy z maluchem. Michał, jak przystało na facetów w naszych rodzinach,
        ma kłopoty z napletkiem. Jest typowym 2-latkiem, czyli panicznie boi sie
        lekarzy. Co zrobiłam, by doktor mógł zobaczyć siusiaka? W dzień przed wizytą na
        okragło opowiadałam Michałowi, że jutro idziemy do pana doktora (martwiłam się
        tylko, czy to na pewno jest mężczyzna) a on będzie oglądać siusiaka i powie, że
        wszystko jest w porządku itp. Michał się nauczył tej opowieści i dzięki temu
        był przygotowany na wejście. Do tego już przed wyjściem wymyśliłam, żeby zabrać
        ze soba butlę z sokiem. Jak Michał marudził w kolejce do lekarza, mówiłam mu,
        że czeka na niego picie u p. doktora. Zaraz się (lekko) uspokajał i jakoś
        spędzilismy ponad godzinę czekając. Zaraz po wejściu do gabinetu dałam mu picie
        i Michał pozwolił się rozebrać, obejrzeć i nawet dotykać siusiaka. Uff, udało
        się gładko. Niestety w przyszłym tygodniu idziemy na odklejanie napletka i to
        juz na 100% nie pójdzie gładko.
        • mamaquby swieta 14.04.06, 17:33
          widze ze pochlonely nas obowiazki i przygotowanie swiat, bo coraz mniej nas na
          forum.

          zyczymy duzo slonca, radosci i usmiechu wink))) i niech bedzie wiosennie !!!!

          p.s
          Kuba widzac pisanki, piorka, bazie mowi: mamo obacz jak tu kolorowo!!! O!!!
          • miniakoz Re o klapsach i karach 08.05.06, 15:25
            oj mnie też dawno nie było ale się zobaczyłam u góry strony to faktycznie tu
            stagnacja, nie wiem czy był temat klapsów ale napiszcie czy stosujecie i czy one
            skutkują bo ja dzis dałam klapsa a dziecko mi oddało-straszny z niej złośnik i
            już nie wiem co źle robie.Wprawdzie przyjdzie się potem przytulić a ja nie mam
            serca się gniewać ale rady powoli sobie dac nie mogę.Ze spaniem w dzień też
            niestety coraz gorzej.Acha dajecie wit D teraz jak jest dużo słońca? Pozdrawiam
            • selin77 Re o klapsach i karach 26.08.06, 13:42
              Witam smile))
              Nie było mnie tu chyba z rok !!!
              Jakoś brak czasu sad(
              Dom praca dom praca i tak w kółko.
              Krzyś przypomnę urodził się 6 stycznia rozwija się bardzo dobrze. Jest duży
              naszczęście zdrowy. Jesteśmy na diecie bezmlecznej..... niestety ale powiem
              wam szczerze daję mu serki i jogurty. Nie daję mu tylko mleka. Niedługo idę na
              badania z krwi (prywatnie) żeby się upewnić czy naprawdę mleka nie może czy to
              tylko wymysł lekarzy....
              Krzyś chodzi do żłobka ( poszedł jak miał 5 miesięcy ) i jest zadowolony.
              Co do klapsów.... to jest różnie. Staram się nie bić, ale mam starszego synka 8
              lat, i czasem niestety muszę dać klapsa bo inaczej chyba by sobie głowy
              porozwalali smile) Tak się biją .... niby to na żarty, ale czasem przesadzają smile)
              Pozdrawiam Selin
              • iwonafilip witamy :) 27.08.06, 19:50
                Grażynko fajnie ze znowu jestescie, nas tez długo nie było, najpierw przeprowadzka, potem trudne poczatki ciąży, kolejna przeprowadzka, wyjazd do Polski i tak sie uzbierało niestety
                na 20.10 mam termin bedzie kolejny łobuziak choc mezowi marzyła sie dla odmiany spokojna księzniczka wink z imieniem problem bo jakos żadne poza Filipem nam sie nie widzi wink
                Filipek przez długi czas myslał ze w jego brzuszku tez mieszka dzidiza, później zakochał si ew bajce "Rupert" i nadał bratu imie Rupert, musimy jakies konkretne wybrac bo potem bedzie ciezko mu zaakceptowac ze mały to nie Rupert smile
                myslimy o przeszkolu od tego roku ale co z tego wszystkiego wyjdzie zobaczymy
                pozdrowionka i pisz co u was, jak chłopcy smile
                • selin77 Najnowsze fotki moich skarbów :)) 27.08.06, 20:23

    • selin77 do slonko12345 01.09.06, 18:03
      Super fotki smile) Sliczna ta Twoja córeczka.
      A ten domek to wasz??
      robota na całego.

      My w tym roku jeszcze do żłobka na najstarszą grupę.
      Zdecydowaliśmy że nie będziemy wcześniej posyłać. Będzie szedł swoim
      rocznikiem, będzie zawsze najstarszy smile)

      No i oczywiście nie pochwaliłam się że od 13 sierpnia Krzyś robi siusiu do
      nocniczka. Kupiliśmy nowy nocnik troszkę większy od starego i z dnia na dzień
      zaczął wołać smile SUPER !!!! Nawet bardzo często jak wstaje rano po nocy ma suchą
      pieluszkę.
      Na początku w żłobku nie wołał i mieliśmy dużo prania, ale po tygodniu w żłobku
      też zacząl wołać.
      Tak więc zaoszczędzimy na pieluiszkach smile)

      Selin
    • iwonafilip Re: Styczeń 2004 01.09.06, 23:34
      slonko masz piekną modelke w domku smile

      my z przedszkolem tez wstrzymujemy sie przynajmniej do nowego roku, za dwa tygodnie przyleci do nas moja mama wiec bedzie miał sie kto zająć Filipkiem, ja neisttey nei daje juz rady przy najprostszych czynnościach uncertain
      mam nadzieje ze dzieki obecności babci mały nei przezyje negatywnych skutków pojawienia sie rodzenstwa a ja bede mogła spokojnie dojsc do siebie i nauczyc sie byc podwójną mamą smile

      z siusianiem w dzien jest super na nocniczek woła ale na noc zakładamy pieluszke, prawie zawsze rano jest sucha ale jakos nie mam kiedy kupic podkładu na materac i tak czekamy, pewnie babcia zrobi z tym porządek, niedawno oduczyłam Filipka spanai z butelką picia po której pielucha czesto nawet przeciekała w nocy wiec mysle ze odstawienie pieluszki nocnej to juz tylko kwestia czasu

      Karolajna wszystko bedzie dobrze, nasze styczniaki to juz fajne dzieciaczki i odwazne wink

      jej i ja sie nadziwic nei moge ze mój synusio jest juz taki duzy, jestesmy na etapie przygotowywania wyprawki dla kolejnego bąbelka wiec jak patzre na te malutkie ciuszki i na Filipa to łza sie kręci w oku bo tak szybko rośnie
      potrafi być nieznośny a chwilke później przekochany pieszczoch, charakterek ma okropny ale nie sprawdziły sie ani kary ani groźby ani nawet klaps, juz na niego nie krzycze bo nei mam siły, sadzam na schodach i każe sie wyryczec, przewaznie skutkuje smile

      pozdrowionka

      pozdjeciujemy i my

      img174.imageshack.us/my.php?image=dscn5280smallqt4.jpg
      img162.imageshack.us/my.php?image=dscn5282smallde1.jpg
      img174.imageshack.us/my.php?image=dscn5285smallqj2.jpg
      img174.imageshack.us/my.php?image=dscn5286smallwr8.jpg
      img174.imageshack.us/my.php?image=dscn5290smallkp2.jpg
      • selin77 Re: Styczeń 2004 02.09.06, 14:30
        Duży ten Twój Filipek smile
        Ile ma wzrostu?? bo mam wrażenie że jest wyższy od mojego Krzysia.

        W końcu sobota i mam wolne, można w domku troszkę posprzątać, hihi.
        A jutro robimy sobie wycieczkę do Powsina smile) Byliśmy tydzień temu i było
        super. Teraz to już nawet wózka nie wezmę.... dodam że jedziemy kawałek metrem
        a potem kilka kilometrów przez las na piechotkę smile)

        Pozdrawiam Selin
    • mbkow o, jak fajnie :-) 02.09.06, 23:03
      znow na samej gorze listy styczen 2004, jak fajnie!
      Wasze zdjecia obejrzalam, ale te Styczniaki juz dorosle wink
      my tez czekamy z przedszkolem. Stas co prawda gabarytami nadaje sie do
      sredniakow, ale poczekamy do tego magicznego 3 roku zycia. Stas zalatwia sie na
      klopik (nie znalazlam odpowiednio duzego nocniczka dla mojego wielkoluda wink.
      niestety miewa kryzysy i wola za pozno, buntuje sie tez na spacerze, gdy ma
      potrzebe...
      duzo gada, opowiada, ale jeszcze nie 'rozmawia', nawet na proste pytanie, np.
      czy chce jeszcze jesc, odpowiada dopiero za ktoryms tam razem. ma swoj swiat wink
      tylko na pytanie 'chcesz na klopik' odpowiada od razu. 'nie' oczywiscie wink
      no i super rewelacja: Stasio jest starszym braciszkiem niejakigo Tymka wink Tymek
      urodzil sie 2mies wczesniej, 6tygodni ciazy przelezalam w szpitalu, potem
      Tymeczek jeszcze 3tygodnie, wiec Stasieniek mial duzo przezyc i taka szkole
      zycia... bardzo sie zmienil w tym czasie. ach, w ogole to byl ciezki czas dla
      nas. ale juz jestesmy po!
      Tymeczek ma juz 4mies (2koryg) i po wczesniaczku ani sladu wink wlasnie osiagnal
      25 centyl dzieci urodzonych o czasie i minal 97 dla wieku korygowanego... czyli
      jak brat! jestem skazana na pultasne dzieciaki wink))
      teraz probje sie odnalezc w roli mamy podwojnej i jestem gleboko w lesie wink
      pozdrawiam Was dziewczyny smile
      monika
      • iwonafilip Re: o, jak fajnie :-) 03.09.06, 00:46
        Grażynko my na dalsze wycieczki (zwłaszcza wieksze zakupy w centrach handlowych) wciaż zabierasmy spacerówke bo nasz synek jak sie zmęczy to nie ma zmiłuj i na ręce smile ja nosić juz nei moge a staruszek dziwnie szybko sie męczy wink
        z tym wzrostem nie wiem dokładnie jka jest bo ostatnio nie chciał dac sie zmierzyc ale metr przeskoczylismy na pewno, w maju było 99,5 i ciuszki które wtedy kupowałam jako wyprawke letnią są juz duzo za małe, własnie jestesmy na etapie kupowania ciuchów bo z dnia na dzien okazałos ie ze Filip wyrósł dosłownie z wszystkiego smile))
        dalsze wycieczki? kurcze wybrałabym sie gdzies ale juz chodzic nie moge, po kilku krokach wszystko boli i co to za wycieczka a tereny na wyspie mamy przepiekne i jest co ogladać, jutro planujemy pojechac nad ocean o ile pogoda bedzie bo tutaj to różnie, dzisiejszy dzien sie zaczął wichurą i potworna ulewą, wieczorem otwieralismy wszystkie okna bo tak gorąco smile

        Monika jaki Tymcio jest na tych zdjęciach maluni, taka kruszynka do schrupania, bosski, Staś za to kawał chłopa zwłaszcza przy moim chudzielcu
        mam nadzieje ze rzeczywiscie po wczesniactwie macie juz tylko wspomnienia i dalej Tymek bedzie sie rozwijał wzorowo jak Wielki brat smile wiecej zdjec prosze
        u nas z nocniczkiem było troche inaczej bo takie zwykłe to do niczego i dopiero jak kupiłam taki tron/krzesełko to mały spokojnie mógł siadać i nie wpadała mu dupka, chudizelec jeden kazde spodnie mozna zdjać bez rozpinania, mamy juz neizłą kolekcje pasków i szelek smile no i Dawidek(?) zapowiada sie tak samo długi i chudy smile
        dzisiaj w samochodzie nas zadziwił, wracalismy z zakupów a mały nagle krzykiem "siusiu" i stanelismy na pierwszym mozliwym przystanku mały ładnie wysiusiał sie koło samochodu i bijąc brawo dumny jak paw usiadł spowrotem, cos wspaniałego smile czasem zdarza mus ie zapomniec jak czyms sie bardzo zajmie albo nei ma czasu albo i nei zdąrzy bo przeciez zanim doleci do kibelka to musi piec razy sie wrócic bo nei wziął jeszcze jednego auta albo piłki, oj niemożliwiec z niego

        oj przeraza mnie sama mysl bycia podwójną mamą, Filip ma teraz znowu jakiś strasznie trudny okres, buntym napady szału, agresywne zachowanie, czasem przechodzi samego siebie i to z byle powodu a ze po chorobach mamy juz tylko wspomnienia i płuca pracuja normalnie to pozwalam mu sie wyryczeć, czekam tylko kiedy zjawi sie ktoś z Gardy lub socjala bo tutaj dzieci wychowywane sa inaczej (bezstresowo) a śmiało mozna pomyslec ze maltretujemy nasze dziecko tak sie drze czasami, disiaj poszło o to ze sie oblał wodą i ja zdjełam mu mokra koszulke a on nie chciał nowej tylko te mokrą, nie pomogło tłumaczenie ze wychodzimy z domku, ręce czasem opadają z bezsilnosci
        moze minie moze rzeczywiscie poswiecam mu teraz za mało uwagi bo wynajduje mu zajecia i zabawy w których nie musze brac czynnego udziału, moze zmieni sie troche jak przyleci babcia tylko strach pomyśleć co bedzie jak ona wyjedzie uncertain

        rozpisałam sie jak diabli, no nic ide spać, dzisiaj mielismy ciezki dzionek smile

        a tu słonik sprzed miesiąca, zdjec terazniejszych nie pokazuje bo wielorybom na forum wstep wzbroniony wink
        img119.imageshack.us/my.php?image=dscn5212smallmz1.jpg
        pozdrowionka
        • slonko12345 Re: o, jak fajnie :-) 04.09.06, 13:05
          Iwonko, bardzo Ci ładnie z brzuszkiem!!
          Gratuluję wszystkim podwójnym mamom. My jeszcze trochę poczekamy, choć ciągnie
          nas, ciągnie. Jednak postanowiłam poświęcić tę zimę na zadbanie o siebie,
          poprawę kondycji, zrzucenie zbędnych 3 kg, żeby później w ciąży było łatwiej.
          Jak pójdzie, zobaczymy.
          Póki co u nas budowa, więc tym bardziej na nic nie ma czasu.
          Patrycja też już siusia na nocnik - chyba od maja. Jak tylko zrobiło się
          cieplej, zdjęłam jej pieluszkę. Parę razy się zsiusiała w majteczki i to
          wystarczyło. Dwa dni bez pieluch dały lepszy rezultat niż parę miesięcy
          proszenia i tlumaczenia big_grin
          Porozmawiać też już z nią można, szczególnie lubi gadać przez telefon.
          A ostatnio narysowała głowonoga czyli mamę. Mialam głowę, oczy, buzię, parę
          odstających włosów i dwie długie nogi!! big_grin big_grin

          Wyrastają te nasze dzieciaczki, teraz to są już prawdziwe przedszkolaki - co
          widać na Waszych zdjęciach. A już szczególnie widać to na zdjęciach Stasia i
          Tymusia Moniki.
          Życzymy Wam wszystkim dużo zdrówka!
          Marta
          • selin77 Re: o, jak fajnie :-) 09.09.06, 11:53
            Iwonka trzymaj się, jeszcze tylko tydzien ?? Super !!!
            Bardzo ładnie wyglądasz z tym brzuszkiem smile)
            Pozdrawiam Selin
            • iwonafilip Re: o, jak fajnie :-) 09.09.06, 13:21

              tydzien musze wytrzymac dla spokojnosci, do terminu jeszcze praktycznie 6 tygodni ale za tydzien bedzie tu moja mama bedzie miał sie kto zająć Filipkiem a ja spokojnie moge sie sypać
              od wczoraj mam mdłosci nie wiem dlaczego, juz powoli zaczynam szykowac torbe do szpitala, w środe odbieramy łóżeczko ech normalnie chciałabym mieć to wszystko juz za sobą
              pozdrowionka
    • mbkow chyba nas jednak jeszcze dopadl bunt 2-latka ;-) 09.09.06, 22:52
      dziekuje za wszystkie mile slowa!
      Iwonka, brzucho piekne, trzymaj sie dzielnie, najgorsze tygodnie zostaly, ale
      dla dzidzi sa super wazne!
      no obawiam sie, ze dopadl nas na ostatnia juz chwile bunt dwulatka wink zaliczamy
      lezenie na ziemi z placzem. jest to nowosc. ale Stas ogolnie przechodzi kryzys.
      chyba przez Tymka. zrobil sie taki bardziej przywiazany do mnie i domaga sie
      tulania i atencji.
      poza tym ma kopletnego fiola na punkcie aut, garazy, pilotow do aut i garazy,
      motorow... na szczescie lubi malowac wink
      a, i musialam go 'uwiadomic' z lekka, bo pociagnelam nieswiadomie temat braku
      pisiorka u dziewczynek, a Stas jak nigdy zrobil sie zainteresowany...
      co ja bede miala za zycie z TRZEMA facetami............ wink))
      pozdr, monika
      • selin77 Re: chyba nas jednak jeszcze dopadl bunt 2-latka 09.09.06, 23:38
        co do tych 3 facetów to mam to samosmile)hihi
        i ja jednasmile))) kiedyś kupiliśmy sobie żółwiczkę wodną,żebym nie była w domku
        sama. Ale niestety zrobiła się tak dzika, że bałam się ją wyjmować z akwarium i
        ją oddaliśmy. Tak więc mam w domku 3 chlopów i muszę sobie radzić z nimi
        samasmile))

        A co do buntu 2 latka. To my przechodzimy niestety to samo. Kładzie się na
        podłodze i poprostu się drże !!! Żadnej łzy nie widać.... tylko wrzask !!!
        Czasem mu przezchodzi bardzo szybko, ale czasem to potrafi kilka minut tak
        krzyczeć. Mam nadzieje że szybko mu to przejdzie.

        Na dzień pieluch już wogóle nie zakładam. Nawet na dworzu ładnie woła. Tylko
        jeszcze do spania zakładamy, chociaż pieluszka po nocy jest zazwyczaj sucha.

        Iwonka trzymaj się w takim razie do przyjazdu mamy.... a potem to
        już wypoczywaj, bo to ostatnie takie chwilesmile) Potem przy dwójce urwisów będzie
        ciężko z chilką dla siebie. Coś mogę o tym powiedziećsmile)

        Selin
        • iwonafilip Re: chyba nas jednak jeszcze dopadl bunt 2-latka 11.09.06, 15:46

          ja juz mam dosc tego buntu, wczoraj nas pracownik sklepu zapytał czy wszystko w porządku tak mały sie wsciekał, nie chciał siedziec w wózku, chciał jezdzic nim sam po sklepie ale to koniecznie sam a tak sie nei da bo wjezdzał w półki boze ileż ja sie umordowałam z nim, w koncu wziełam pod pache i zaniosłam do samochodu, panu w sklepie sie oberwało z lekka za wtrącanei sie bo byłam wrecz wściekła a on dołożył trzy grosze i mu sie oberwało zawsze to lepsze niz miałabym nawrzeszczec na małego uncertain

          dzisiaj Filip wstał z katarem i gorączką, cała noc marudził ja oszaleje, sika co 10 minut nie chce dac sobie założyc pieluchy a ja juz odpadam z tym lataniem do łazienki, mam nadzieje ze uda sie unicestwić przeziebienie w zarodku, nie był chory odkąd mieszkamy tutaj

          chyba juz nei wiem jak sie nazywam, jeszce trzy dni i bedzie odbrze, jejku w czwartek leże bykiem cały dzien niech babcia sie z nim męczy, pogoda u nas jak w tropikach, gorąco i duszno, cisnienie tak niskie ze mozna spać na stojaco

          postawilismy łóżeczko na swoim miejscu i jakos mi z tym dziwnie, tak słodko wygląda a ja nie moge sie przyzwyczaic do mysli ze zaraz bedzie tu mały człowiek, ostatecznie imie Dawid i chyba juz nei zmienimy, tesciowa jakos bedzie musiała przezyc ten fakt smile)

          Monika ja sie własnie boje ze Filip zrobi sie zaborczy, złośliwy i nie do wytrzymania gdy pojawi sie maluszek sad mam nadzieje ze obecnosc mojej mamy jakos zrównowazy mój brak czasu i obejdzie sie bez uszczerbków na zdrowiu smile

          Grażynko ja tez rozważam zakup jakiegoś zwierzaka płci żenskiej ale to za jakis czas jak ochłone po jednym nowym domowniku, niestety nie udało nam sie sprowadzic tutaj naszej kochanej psiuni bo nie przeszła kwarantanny, nie rozumiem dlaczego jakis urzedas nei potrafi zrozumiec ze pewne rasy cierpia na pewne schorzenia i nie da sie z tym nic zrobić sad tesknimy za psiakiem a najbardziej Filip który widząc czarnego psa od razu wrzeszczy ze to jego Dijka
          • mbkow wsciekla zolwiczka, zazdrosc i majtki z kropka 12.09.06, 22:50
            Grazyna, chcialabym poznac Twoja wsciekla zolwiczke wink mam w domu kotke i
            trzymamy sztame wink oprocz tego sa jeszcze dwa kocury, do tego ten tlum homo
            sapiensow plci meskiej... ale dajemy rade wink
            do Stasia dotarlo chyba dopiero, ze ma rodzenstwo. nie jest zlosliwy czy
            agresywny w stosunku do Tymka, ale ciagle chce sie przytulac. jest marudny i
            szybko sie denerwuje... Tymkowi sie dostaje, bo np karmie go, malutki sobie je
            przez sen, a tu Stas wpada do pokoju, ryczy, Tymeczek nagle sie budzi, tez
            zaczyna plakac zdezorientoany i bez cycka, Stas sie podkreca na glosniej i jest
            super wink))
            z tego co czytalam o dwulatkach, stwierdzilam, ze Stas byl bardzo dzileny, duzo
            przezyl w tym roku i staramy sie byc cool, zeby mu sie nie obrywalo.
            mimo tych legend o zazdrosnych 2-3 latkach czesciej slysze, ze nie bylo
            strasznej zazdrosci, raczej naturalne kryzysy. zreszta sa sposoby, zeby to
            zlagodzic. Iwona, ale wiesz, przygotuj sie na najgorsze wink)) dobrze, ze bedzie
            Twoja mama, zdazysz sie troszke zregenerowac, przeorganizowac i wprowadzic w
            nowy swiat. swiat niewolnictwa wink))
            a jeszcze apropos siusiania, Stas notorycznie leciutko posiusiuje majtki,
            nastepnie wola 'na klopik'. czy zdarzalo sie to u Was?
            pozdr, monika
            • iwonafilip Re: wsciekla zolwiczka, zazdrosc i majtki z kropk 23.09.06, 23:28

              o matko! Monika dobiłaś mnie normalnie
              u nas sie juz zaczyna, Filip śpi w łóżeczku które złożylismy dla maluszka, dzisiaj wieczorem kazał sie przebierac na pzrewijaczku który dzisiaj zmaontowalismy, zabawki niemowlęce tez zarekwirował, zobaczył smoka i musiałam mu jednego dać, ja oszaleje chyba bo mój synek sie zmienił nie do poznania
              no i oczywiscie zaczeło sie pyskowanie i kłótnie, o wszystko sie wykłóca, rozstawia nas po kątach, czasem to padam ze smiechu a czasem ręce mi opadają bo ciągle słysze :cisza! cisza! nie wolno!" a jak ja do neigo coś mówie to sie odwraca i mnie pzrekrezykuje tekstem "nic nie słysze" póki co traktujemy to z przymruzeniem oka bo dopiero zaczął tak ładnie mówic wiec niech sie wygada jak juz potrafi wink ciekawe co bedzie jak w przyszłym tygodniu przywioza nasz wózek dla bąbelka, pewnie bedzie musiał sie nim nacieszyc, nie wiem jak go pzrekonac do spania w swoim pokoju, nie chce spać nawet z babcia
              obecnosć babci przydatna o tyle ze nie mam tyle sprzątania bo duzo za mnei robi, wyrecza w wiekszosci przy gotowaniu choc obraza sie ze ja inaczej przyprawiam i tu sa małe nieporozumeinia uncertain, no i mam ten luzik ze moge w dzień spać nawet po kilka godzinek zupełnie inaczej sie czuje bo dopeiro teraz odpoczywam

              według lekarki termin mam za dwa tygodnie a według mnie jeszcze cztery no cóz co bedzi eto bedzie, wytrwalismy tyle to juz teraz na spokojniej moge czekac, dobijają mnie ich praktyki ale cóż poradze, póki mały ma si edobzre ja musze czekać

              Moniak, przeraza mnei sama mysl o takeij sytuacji keidy dwoje ryczy ja chyba tez sie rozrycze uncertain oj jakos trudno mi to sobie wyobrazic, mam nadzieje ze bedzie dobrze ze sprostam i jakoś przezyjemy szczesliwie
              Filip zrobił sie pieszczochem i spedza duzo czasu na moich kolanach ale nie mam serca go odpychac

              co do popuszczania niestety tez to mamy, jak sie zajmie czyms za bardzo to potrafi nawet nei zauwazyc ze sie zupełnie zsikał uncertain wiec znowu pytam co jakis czas dla pewnosci czy chce siusiu, ale z popuszczaniem to nei wiem co robić chyba musi samo jakos przejsc, jak sie nauczy lkepiej kontrolowac moze bedzie dobrze, mam nadizeje ze to nie objaw jakiejkolwiek choroby czy czegokolwiek, nie stresuje sie tym i nie czepiam małego bo widze ze mu wstyd gdy popusci i leci szybko na kibelek
              mam nadzieje ze minie

              ach i oczywiscie bardzo chetnie sie dowiem jakie są te sposoby zeby złagodzic pojawienie sie kolejnego malucha i zazdrosć (zaczynam sie bać)

              to słonik z dzisiejszego spacerku, poszlismy nad rzeczke, miło tak odpocząc chwilke na powietrzu
              img105.imageshack.us/my.php?image=dscn5378smallpc9.jpg

              Filip w swoim starym łóżeczku czekającym na jego braciszka
              img87.imageshack.us/my.php?image=dscn5359smallcg5.jpg
              slemu buziaki smile
              • mbkow Re: wsciekla zolwiczka, zazdrosc i majtki z kropk 28.09.06, 23:20
                Iwona, napisze Ci mail z tymi "sposobami"
                trzymam kciuki smile
                pozdrawiam wszystkie prawie 3latki!!! smile))
                monika
    • ewa821 Re: Styczeń 2004 25.09.06, 18:07
      Witam.Własnie dziś znalazłam wasze forum.
      Moja radość to:

      Weronika, urodzona siłami natury 04stycznia 2004, o godz.9.15.Poród trwał 6
      godzin.Ważyła 3250 i miała 52 cm, dostała 9 punktów w skali apgar.

      mam nadzieje że nawirzemy znajomości.
      Pozdrawiam.
      Ewa mama Weroniki.
      • selin77 Re: Styczeń 2004 03.10.06, 23:09
        Witamy nową koleżankę Ewę smile)
        I zapraszamy do rozmów smile

        Iwonka jak tam się miewasz?? Jeszcze razem czy już osobno??
        Dobrze że masz mamę pod ręką, to zawsze trochę łatwiej smile) A do jedzenia.....
        no cóż zawsze można przyprawić żeby nie widziała smile) potem pomyśli że to ona
        takie dobre jedzonko zrobiła smile)

        Znów u mnie brak czasu !!!
        Rano do pracy potem powrót, odbieranie dzieci, jedzonko, lekcje i prawie
        dobranocka, Koszmar !!! A kiedy jakaś zabawa.....???? Troszkę przyjemności..??

        A do tego starszy syn ma w tym roku Pierwszą Komunię i już zaczęły się
        przygotowania i zaliczanie wszystkich modlitw na ocenę !!!!

        Pozrawiam Grażyna
        • karolajna10 przedszkolak 04.10.06, 19:20
          We wrzesniu Adaś chodził do przedszkola do 13 było super, troche po trygodniu
          zaczoł płakać.Od pażdziernika chodzi na cały dzień i spi w przedszkolu jet do
          brze
        • iwonafilip Re: Styczeń 2004 06.10.06, 16:57
          hej
          my nadal 2w1 niestety bo to juz wielka meczarnia, straszna tutaj jest polityka, natura uncertain szkoda gadać...

          Monika dzieki wielkie z maila, baardzo sie przyda,widze ze mam podobne pomysły i plany do tego co realizujesz smile czuje ze lekko nie bedzie ale jakos bedziemy musieli sie nauczyc byc wiekszą rodzinką

          Grazynko te modlitwy na ocene to wielka przesada jak dla mnie, powinno inaczej to wygladać
          na zabawy to juz neistety czas bedzie jak odchowamy to nasze potomstwo, wteyd sobie bedzie mozna odbic wink taki juz los matki smile

          Ewa pisz duzo smile

          ja ostatnio wiekszosc dnia przesypiam, odwróciłam sobie dzien z nocą bo po nocach i tak spac sie nei da przez skurcze, praktycznie wszystko w domu robi za mnie mama, jejku az sie boje co bedzie późneij bo przeciez kiedys ona wyjedzie i co ja zrobie? smile)

          Filipek jest z dnia na dzien coraz bardziej niesamowity, rozgadany i pyskaty tym samym
          ulubionym tekstem jest nadal "cicho kurka", rozbraja nas pomysłami
          ukochana zabawa to ciastolina - nie mam dziecka jak sie dorwie i zacznie lepic smile

          pozdrowionka
          • selin77 Re: Styczeń 2004 12.10.06, 11:15
            Iwonka odpoczywaj póki możesz smile)) Leniuchuj ile wlezie smile)

            A ja nabawiłam się anginy !!!! I cały tydzień w domku na antybiotyku.
            Dobrze że dzieci się nie zaraziły smile Chociaż troszkę katarku mają sad Ale mam
            nadzieje że im przejdzie....

            Pogoda taka żeby ją licho.... rano bardzo zimno, potem w dzień cieplutko.... I
            niewiadomo jak te dzieci ubierać !!! Rano jak idziemy gruba kurtka, potem na
            zmianę cienka.... dobrze że nie pada !!! Bo tego najbardziej nie lubię... Z
            Krzysiem rano jak leje...... okropność.... zanim dojdziemy do żłobka to cały
            mokry !!
            Teraz już jeździmy bez wózka !!! autobusem, bo w wózku to folie zakładałam i
            było po sprawie.

            W nocy Krzyś siusiu nie robi, ale boję się go bez pieluchy położyć.
            A jak wasze maluchy?? W nocy z pieluszką czy bez??

            Pozdrawiam Grażyna
            • iwonafilip Re: Styczeń 2004 12.10.06, 18:46

              u nas w nocy nadal pielucha, niby rzadko siusia ale jednak sie zdarza wiec poczekam cierpliwie kiedys nadejdzie ten dzień wink

              co do pogody to u nas bardzo zmeinnie, dzien ciepły to jakies 22 stopnie, deszcz to ulewa i zimnisko raczej, a wczoraj mielismy okropne wichury i nei szło wyjsć z domu smile

              no i juz ogłaszam koniec
              jesli sie nie rozdwoje do neidzieli to o 14 w niedizele oksytocynka i jazdaaaa smile bedzie mały różowy bobasek
              ciesze sie i boje panicznie mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze

              pozdrawiam odezwe sie juz po
              • selin77 Re: Styczeń 2004 13.10.06, 12:26
                Iwonka będzie dobrze !! Musi być dobrze !!
                Trzymamy kciuki !!
                I odezwij się jak już będzie po wszystkim smile) I oczywiście znajdziesz
                chwilkę smile)
                A jak Filipek?? Nie może się już maleństwa doczekać?? Czy narazie to do niego
                jeszcze nie dociera? Oj będą zmiany !!! Jestem ciekawa jak się odnajdzie w
                nowej sytuacji smile)

                Trzymamy kciuki i czekamy na wieści smile)

                Pozdrawiam Grazyna
    • iwonafilip nio to sie pochwale 27.10.06, 20:36

      16.10.2006 o godzinie 20:42 (tutejszego czasu) przyszedł na swiat Dawidek
      całe 3680 gram i 51 cm szczescia smile
      oj było cieżko ale juz szczęsliwie uczymy sie być wiekszą rodzinka
      Filipek wspaniale spisuje sie jako starszy braciszek a ze D jest spokojnym (odpukać\0 dzieckiem to mam czas dla starszaka

      img166.imageshack.us/my.php?image=s8000057smallow9.jpg
      img90.imageshack.us/my.php?image=s8000059smallyc0.jpg
      img90.imageshack.us/my.php?image=s8000061smallaw6.jpg
      img98.imageshack.us/my.php?image=s8000063smallka3.jpg
      img98.imageshack.us/my.php?image=s8000062smallzs7.jpg
      img156.imageshack.us/my.php?image=s8000066smallfb6.jpg
      img83.imageshack.us/my.php?image=fd2jg5.jpg
      img227.imageshack.us/my.php?image=fd3cu7.jpg
      img215.imageshack.us/my.php?image=fd4nh2.jpg
      img227.imageshack.us/my.php?image=fd5jr2.jpg
      img134.imageshack.us/my.php?image=fd1iw4.jpg
      img46.imageshack.us/my.php?image=s8000116smallkj5.jpg
      img46.imageshack.us/my.php?image=s8000120smallhd1.jpg
      img61.imageshack.us/my.php?image=s8000123smallfx8.jpg
      troche nas smile
      pozdrowionka i odzywajcie sie babeczki
      • mamaigiego Gratulacje Iwonko! 28.10.06, 16:51
        Bardzo się cieszę.
        szczęscie piękne
      • ania175 Re: Ja też gratuluję i też sie pochwalę. 08.11.06, 15:07
        Gratuluje serdecznie Dawidka i zycze mu dużo zdrówka!
        Ja zostałam podwójną mamą 24 maja - urodziłam Weronikę.
        Mój Leoś już odnalazł się w nowej sytuacji i lubi zabawiać siostrę, pazuje jej
        misia, opowada gdzie misiu ma nosek, buzię, uszy itp. Ale ciągle jeszcze gdy
        jestem zajeta małą a on nie ma akurat co robić trochę mi przeszkadza,
        szczególnie przy przewijanu musi akurat skakać po łózku na którym leży mała.

        Oj, dawno mnie tu nie było, ale najpierw z wypiekami na twarzy sledziłam forum
        majówek, a potem brakło mi po prostu czasu. Od poniedziałku jestem w pracy więc
        mogę zerkać i tu i tam smile

        Leonek bardzo sie rozgadał, chodzi do żłobka, przed wakacjami dużo chorował,
        teraz jest troche lepiej. Siusia juz na nocnik ale trzeba jeszcze pilnować.
        Ostatnio nie chce spać w dzien ani w żłobku ani w domu, ale za to wtedy
        szybciej idzie spać wieczorem. W końcu zaczął troche lepiej jeść i więcej pije.
        Już niedługo będzie mial 3 latka. Jak ten czas szyko leci.
        Pozdrawiam wszystkie mamy styczniaków 2004.
      • mbkow Re: nio to sie pochwale 14.11.06, 15:59
        gratulacje smile dzidzia super, taka zdrowiutka pyzulka smile pieknie sie wszystko
        uklada! jeszcze raz gratulujemy!!!
    • nika8217 Re: Styczeń 2004 29.11.06, 12:49
      Witajcie.Ja również mam córeczkę ur.04.01.2004.
      Ma na imię Weronika.Mam nadzieję że przyjmiecie nas do swego grona.
      • ania175 Re: Styczeń 2004 04.12.06, 09:39
        Witajcie wśród styczniaków 2004! Ja mam również córeczkę Werusię, ale ona jest
        z maja tego roku, w styczniu 2004 urodził sie mój synek Leonek.
        Pozdrawiam serdecznie
        Ania.
        • mbkow Re: Styczeń 2004 09.12.06, 18:59
          hej Ania!
          moj stas jest ze stycznia 2004, a tymeczek z maja tego roku smile
          pozdr, monika
          • ania175 Re: Styczeń 2004 12.12.06, 08:57
            No proszę, to mamy podobne doświadczenia smile))
            Pozdrawiam
    • ania175 STO LAT!!! 04.01.07, 14:56
      Wszystkim Styczniakom które już skończyły i tym które niedługo kończą trzy
      latka życzymy wszystkiego co najlepsze. Buziaki!!!
      Ania z Leonkiem i Weroniką.
    • mbkow 100 lat, 100 lat :-) 13.01.07, 21:56
      dla Wszystkich Styczniakow naszych, bardzo juz doroslych, najlepsze zyczenia!!!
      duuuuzo zdrowka i radosci!!!
      monika
      • selin77 Styczniaki 2004 20.08.07, 22:14
        Hej dziewczyny smile))
        Jak mnie tu dawno nie było.... ale widzę że was tez ......
        wątek nasz troszke ucichł sad

        Iwonko gratulacje smile))

        Już wróciliśmy z wakacji...... za dwa tygodnie szkoła i
        przedszkole... no właśnie mój bąbelek idzie do przedszkola.
        Bardzi się cieszy smile ale jak to będzie to zobaczymy....
        Do żłobka chodził, więc nie powinno byc większego problemu. Ale nowe
        Panie, nowe dzieci, nowe miejsce ...

        Odzywajcie się dziewczyny co tam u was......
        Niech nasz wątek znowu zacznie tetnić życiem smile

        Pozdrawiam Grażyna
        • johanna2 A jak z nocnym siusianiem. 21.08.07, 15:47
          Witam jak te trzy i pol roku szybko zlecialo.Moj synus tez idzie od
          wrzesnia do przedszkola juz nie moze sie doczekac.Mamy tylko problem
          z noca zdarza mu sie jeszcze zsikac juz bylam u lekarza powiedzieli
          ze wszystko w porzadku.I czekam nic nie moge dalej zrobic a jak jest
          u was,troche sie boje bo dwoje starszych dzieci w wieku 1,5 roku
          przestali i w dzien i w nocy siusiac.Pozdrawiam
          • selin77 Re: A jak z nocnym siusianiem. 22.08.07, 20:32
            Cześć.
            U nas nie ma z tym problemu już od dawna.
            Jakoś sam się przestawił. Prawie nidy w nocy nie siusia, a jesli
            nawet mu się zachce to się budzi i woła.
            Pozdrawiam Grażyna
    • selin77 Drugi dzień w przedszkolu :) 04.09.07, 11:40
      Jak tam u was?
      Mój Krzyś wczoraj jakoś został, odebrałam go przed spaniem.
      Dziś jak szlismy z szatni na sale, to zapierał się rękami o co się
      dało.... framugi, szafki....
      Ale po namowach i przytulaniach został....
      dał buzi i poleciał smile
      Zobaczymy jak będzie jak po niego pójdę.
      A jak to jest u was?
      Pzdrawiam Grazyna
      • dagi.j Re: Drugi dzień w przedszkolu :) 05.09.07, 14:20
        hej
        moj Hubercik tez 2 dzien w przedszkolu u nas nie ma problemu bo
        maluch chodzil od stycznia tylko, ze nie ze swoja grupa a ze
        skonczyl rowne 3 to zostalismy przyjeci Teraz od wrzesnia jest
        przedszkolakiem z prawdziwego zdarzenia a placze i kryzysy
        przeszlismy w styczniu.
        No i musze sie pochwalic Hubcio juz w lutym bedzie mial rodzenstwo
        mam nadzieje ze bedzie siostrzyczkasmile)

        pozdrawiam wszystkich nowych przedszkolakow
        Daga,Hubercik i ktos
    • selin77 Re: Styczeń 2004 08.11.07, 12:06
      Witam, co tam u was??
      Krzyś chodzi do przedszkola bardzo chętnie, nie opuścił jeszcze ani
      jednego dnia smile Cały czas zdrowy smile) Chyba w żłobku się nachorował i
      się już uodpornił smile
      Mieliśmy pasowanie na przedszkolaka, duże przeżycie dla dzieci....
      Krzysio zaczął bardzo ładnie spiewać... zna juz całe piosenki....
      wogóle się taki dorosły juz robi... aż miło patrzeć smile

      Pozdrawiam Selin
    • selin77 hop hop 05.12.07, 10:07

      jest tu ktoś??
      jak przygotowania do Świat?? Jakie prezenty kupujecie swoim
      pociechom??
      • johanna2 Re: hop hop 15.12.07, 19:42
        Witam
        jak tam wasze prawie czterolatki,przygotowania do swiat pelna para,
        prezenty pokupowane, czekamy na gosci to znaczy moich rodzicow.Kevin
        nie moze sie doczekac i liczy dni do przyjazdu widzial ich pol roku
        temu i sie juz stesknil mieszkamy 1000 km od siebie.Co chodzi o
        prezenty to zakochal sie w power rangers takze bylo latwo z
        zakupem.Od pazdziernika chodzi do przedszkola i codziennie musze
        wyciagac go sila bo nie chce isc do domu.
        Poza tym okropny lobuz i cala rodzine ma w kolo palca zawinieta. Jak
        cos nie dostanie to krzyk i rodzenstwo wszystko daje co chce.Jak tak
        dalej pojdzie to bedziemy mieli teroryste w domu albo lepiej mowiac
        juz mamy.Poza tym jest bardzo slodki.Bylismy juz na bilansie 4-latka
        jest wszystko w porzadku wazy 18,5 kg i ma 105 cm wzrostu. Lekarz
        powiedzial ze troche za duzo wazy a mi sie wydaje ze nie.Jak u was z
        waga.Czy moze lekarz ma racje.Pozdrowienia
        • slonko12345 Re: hop hop 18.12.07, 15:47
          Heeejsmile
          Myślałam, że ten wątek już wygasł, ale widzę, że nie!
          Patrycja nie chodzi do przedszkola, chodziła 2 miesiące, ale tak chorowała, że więcej siedziała ze mną w domu. Po dwóch miesiącach za radą pediatry i laryngologa (pogorszył jej się słuch przez infekcje)zrezygnowaliśmy. Tzn. za przedszkole nadal płacimy, teraz próbujemy się trochę uodpornić, a ponownie spróbować w styczniu, po urodzinach.
          Czekamy we trójkę na kolejnego dzidziusia, który ma się urodzić w maju. Patrycja już wie, że będzie miała braciszka Piotrusia, cieszy się, choć wolała siostrzyczkę wink)
          Codziennie rano całuje mój brzuch, głaszcze, łaskocze i pyta się, co teraz robi dzidziuś. Ciekawe jak będzie w maju, czy równie sielankowo wink)))
          Pozdrawiam,
          Marta
          • selin77 Re: hop hop 29.02.08, 00:12
            My już po 4 urodzinkach. 6 styczeń
            dzis byłam na bilansie. Waży 22 kg. Mierzy 99 cm.
            Jest duży.... ale nie gruby.... smile
            Lekarze przesadzają... mają dziwną siatkę centylową.... hmmm u nas
            waga powyżej 90 centyla hehe
            Do przedszkola chodzi bardzo chętnie.... na szczęście w tym roku
            szkolnym... wogóle nie choruje... Chyba wychorował się w żłobku smile
            Byliśmy na ferie w górach... ale była zabawa na nartach...
            Krzys narty pierwszy raz miał rok temu na nogach.
            Ale do tej pory jeździł tylko z instruktorem smile
            Pozdrawiam smile))
            • selin77 Re: hop hop 28.05.08, 21:38

              czy zagląda tu ktoś jeszcze??
              Pozdrawiam smile
              • dagi.j Re: hop hop 05.06.08, 18:59
                Cześc dziewczyny!
                Hubercik jest już starszym bratem. Braciszek Michał urodził się w
                lutym czyli ma już prawie 4 miechy. Hubcio jest wspaniałym bratem,
                jest taki dorosły. Do przedszkola chodzi chętnie nawet mamy sukcesy
                występuje we wszystkich przedstawieniach przedszkolnych ze
                starszakami.Ech fajnie,że ktoś jeszcze zagląda na nasze styczniowe
                forum
                pozdrawiam
                Daga,Hubercik i Michaś
                • selin77 Witam witam :))) 18.06.08, 22:24
                  Fajnie że ktoś jednak tu jeszcze zagląda smile
                  Super że Hubert jest takim kochanym braciszkiem smile
                  U mnie Krzyś jest akurat tym młodszym bratem... więc Daniel 10 lat
                  żądzi w domku... a Krzyś się nie daje. Ciągle krzyki walki, ale
                  potrafią tez ładnie się bawić smile
                  Do przedszkola też chodzi bardzo chętnie, wystepuje w
                  przedstwieniach.
                  Ma bardzo duży apetyt, nie ma chyba potrawy której by nie zjadł.
                  Chociaz jest, nie lubi sałaty ze śmietaną smile
                  Niedługo wakacje smile Macie jakieś plany wakacyjne??
                  Pozdrawiam Grażyna


                  • dagi.j Re: Witam witam :))) 28.06.08, 12:51
                    Hej!
                    Jak fajnie,że się odezwałaś a może i inne mamy się reaktywują.
                    Teraz jestem na forum lutowym ale to nie to samo co nasze stare
                    poczciwe styczniowe. Na wakacje wyjeżdżamy juz w poniedziałek w nocy
                    do Krynicy Morskiej zakupiliśmy przyczepę kempingową. Wydaje mi się
                    że to będą wyjątkowe wakacje ponieważ pierwszy raz jedziemy we
                    czwórkesmile) i przyczepą kempingową aż sama mam lekki stresik jak to
                    będzie mam nadzieje że ok
                    Hubert też wszystko wcina oprócz brukselki ale my z mężem też nie
                    przepadamy i chyba wyssał z moim mlekiem nie lubienie jej.
                    pozdrawiamy
                    Daga,Hubercik,Michaś
                    • selin77 Re: Witam witam :))) 02.07.08, 17:08
                      No to miłych i udanych wakacji...
                      napewno będą udane smile
                      Aby pogoda była.
                      My jedziemy dopiero w sierpniu, teraz starszy Daniel wyjeżdża na
                      kolonie na mazury.
                      Pozdrawiam Grażyna
    • maja1101 Re: Styczeń 2004 05.07.08, 15:11
      Witajcie!

      Nie mogę uwierzyć że ten wątek jeszcze istnieje big_grin
      Byłam tu kiedyś, dawno jakieś 3,5 roku temu smile
      W wolnej chwili postaram się znaleźć moje dawne posty smile
      I poczytać co u Was, może odnajdę jakąś znajomą? smile
      Jak widać nie mogę przestać się uśmiechać wink

      Moja Maja (11.01 a jakże) to teraz łobuz jakich mało i starsza siostra.
      Odezwę się niebawem, pozdrawiam!
      • selin77 Re: Styczeń 2004 07.07.08, 21:47

        My tez pozdrawiamy smile
        i na jakieś nowinki czekamy smile
        Pozdrawiam Grażyna
    • dagi.j I po urlopie... 18.07.08, 19:19
      Było super pogoda nam dopisała Michaś spisał się rewelacyjnie. Tylko
      na samym początku Hubcio dostał gorączki 40 stopni ale po pierwszym
      dniu wszystko minęło jak ręką odjął. Muszę powiedzieć,że bardzo
      spodobały mi się wakacje z przyczepą kempingowąsmile
      pozdrawiam was kochane

      Daga,Hubcio,Michaś
      • selin77 Re: I po urlopie... 19.07.08, 21:09
        Fajnie że wam sie wyjazd udałsmile
        Mój starszy synek juz wrócił z koloni. Co prawda z nogą w gipsie
        (złamał palec u nogi), ale bardzo mu sie podobało. Nie chcial
        wcześniej wracać i został do końca.
        My wyjeżdżamy dopiero około 29 lipca.
        Najpierw musimy zdjąć gips z nogi smile
        A teraz sobie wypoczywany w domku.... nawet nad jeziorko pojechac
        nie można... bo noga w gipsie sad
        Pozdrawiam
        • dagi.j Re: I po urlopie... 22.07.08, 11:55
          Kurcze ale pech współczuje bólu. Ale zabawa chyba była przednia
          skoro nie chciał wracaćsmile) Nareszcie uporałam się z porządkiem w
          domu nie dość,że kupiliśmy przyczepe i było urwanie głowy to jeszcze
          za 2 dni przyszła szafa którą zamówiliśmy w kwietniu(nie polecam
          Conforamy krętacze) i wszystko zwaliło nam się na głowę ale już
          wszystko wróciło na swój tor. Wspomniałaś coś o jeziorku może masz
          jakieś namiary na fajne miejsce?
          pozdrawiamy
          Daga,Hubcio,Michaś
          • slonko12345 Re: I po urlopie... 10.08.08, 22:58
            Witajcie ponowniesmile
            Dagi, fajnie z tą przyczepą - dla Hubcia to pewnie było wielkie przeżycie, takie
            wakacje. W tamtym roku byliśmy z Patrycją parę dni pod namiotem i pamięta to do
            dziś, bardzo jej się podobało.
            Ale nieprędko powtórzymy - Piotruś ma dopiero 3 mies, więc trochę bym się bała
            (choć pewnie niepotrzebnie).
            U nas wakacje jeszcze przed nami, a potem... znowu jesień, przedszkole, a po
            Nowym Roku mój powrót do pracy sad
            Piszcie jeszcze, co u Was, ciekawa jestem, co słychać u Was i u Waszych
            czteroipółlatków smile)
            • dagi.j Re: I po urlopie... 11.08.08, 14:54
              Witamy witamy podwójną mamę(dopiero teraz doczytałam,że masz miała
              drugiego maluszka)Oj tak Hubcio cały czas wspomina pobyt przyczepą a
              jak wróciliśmy to spał w niej tak mu się spodobało. Masz rację już
              koniec wakacji przybliża się nie ubłagalnie.
              Ja do roczku będę z Michasiem w domku a potem zobaczę albo opiekunka
              albo żłobek.
              Słonko zobacz jak fajnie ułożyły nam się dzieci 2004 i 2008
              Hubert już nie może się doczekać kiedy pójdzie do przedszkola i
              codziennie rano pyta "idę dzisiaj do pracy?"(on twierdzi,że też
              chodzi do pracy tak jak my)
              Ale się rozpisałam
              pozdrawiamy

              Daga,Hubcio,Michaś
              • iwonafilip Re: I po urlopie... 16.08.08, 00:11

                no szok, myslalam ze watek padl a tu jakies zycie widze smile
                pozdrawiam wszystkich serdecznie smile

                jejku jejku koniec wakacji, Wasze smyki do przedszkola a moj do 1 klasy idzie, buuu jak ja sie boje, pocieszajace ze bedzie w klasie z przyjaciolmi sasiadami, blizniaki juz rok w tej szkole przerobili wiec o niego zadbaja smile musze w przyszlym tygodniu mundurki jechac kupic i dziecie gotowe na nowe doznania, oczywiscie Filip o niczym innym nie mowi jak o szkole, on juz dzisiaj by tam mogl czekac pod drzwiami haha


                Grazynko docyztalam gdzies ze Twój mały wazył 22kg, wiesz mój wtedy miał 19,2 ale wyglada na 16 taki chudzielec, lekarz az do innej wagi go zaprowadzil bo nei wierzyl ze dobrze zwazyla, mlodszy moj za to grubasek byl a wcale wagowo nie wyroznial sie od rowiesnikow wiec nei przejmuj sie waga smile

                czy Wasze dzieci tez chodza takie posiniaczone? jejku ten moj synek ma siniaki na kazdej czesci ciala, nogi wygladaja jakby go cos pogryzlo porzadnie haha

                pozdrawiam serdecznie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja